Dodaj do ulubionych

Za gruba partnerka

15.02.22, 12:06
Sytuacja z mojej pracy. Koleżanka ma męża, który od niej wymaga aby schudła. Jak się poznali była szczupła, potem dzieci, wycięta tarczyca i brak czasu i jest otyła. Nie puszysta tylko dość mocno otyła. On zadbany, siłownia i bieganie, zdrowe jedzenie. I on jak biega to chce ja zabierać ze sobą, chce z nią chodzić na siłownie, zabronił zamawiana pizzy i hamburgerów. Chce aby schudła po prostu. Ona oburzona bo powinien ja akceptować taka jaka jest. Faceta znam, sympatyczny człowiek, bardzo kocha dzieci i zależy mu na rodzinie. Tylko ona jak jest otyła to go nie kręci. Wszystkie dziewczyny z pracy oburzone jego postawa. Powinien ja akceptować taka jaka jest. A ja uważam, ze dobrze ze zwrócił jej uwagę na to co mu przeszkadza i chce jej pomoc zamiast szukać w necie innych kobiet. A co wy o tym sądzicie??
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:11
      A zbiera już kasę na operacje plastyczne dla niej jak się zacznie starzeć?(ona)
      • simply_z Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:14
        co ma piernik do wiatraka? tym bardziej jej otylosc sprzyja wystapieniu jeszcze innych chorob.
      • tt-tka Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:29
        ajaksiowa napisała:

        > A zbiera już kasę na operacje plastyczne dla niej jak się zacznie starzeć?(ona)
        >

        jak moze zbierac kase, jak ona te kase przezera ? zeby choc te pizze domowa robila, to nie, zamawia !
        • lilia.z.doliny Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:05

          jak moze zbierac kase, jak ona te kase przezera ? 
          big_grin
          • mondaymorning1987 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 16:17
            Zawsze ja może namówić na modny teraz freeganizm😊
        • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:10
          tt-tka napisała:



          > jak moze zbierac kase, jak ona te kase przezera ?


          no ale on chyba zarabia ?
          Niech odkłada ze swojej części tongue_out
    • ritual2019 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:11
      Sadze ze ma prawo go nie krecic otyla partnerka oraz ze dla niej bedzie lepiej jesli schudnie bo ani to ladne ani zdrowe.
    • jdylag75 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:11
      To chyba juz, było....
      • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:13
        milion razy, ale na wszelki wypadek na wieczór przygotuję sobie popcorn
        • jdylag75 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:29
          Popcorn, zaparzę tez herbatę, jakby człowiek za kazdym takim wątkiem wino otwierał to wątroba by nie wytrzymała.
          • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:08
            Popcornu wątroba też nie lubi.
            Proponuję marchewkę w słupki, mogę obrać i pokroić😉
            • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:10
              Ja surowej marchewki w żadnych słupkach nie tknę. Mam traumę przedszkolną. Surową marchewkę mogę w surówce.
              • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:14
                To mam ugotowaną cieciorkę, prawie jak popcorn🙃
                • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:18
                  Cieciorkę to ja bym sobie upiekła, w przyprawach. Mniam, mniam. Nawet lepsza niż popcorn.
                  • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:22
                    Ale, ale, taką suchą?
                    Czy ugotowaną?
                    • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:23
                      Taką z puszki/ z zalewy/ze słoika. Jak sama sobie ugotowałaś, a nie rozgotowałaś to też może być. Nie jadłaś? To polecam. Pycha przekąska

                      www.olgasmile.com/pieczona-ciecierzyca.html
                      • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:26
                        O dzięki, przepis idealny na forumowe jatki! Bo popcornu to nie znoszę🤢
                      • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:31
                        Super przepis!!! Wyprobuję!
                      • mid.week Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:19
                        daniela34 napisała:

                        > Taką z puszki/ z zalewy/ze słoika. Jak sama sobie ugotowałaś, a nie rozgotowała
                        > ś to też może być. Nie jadłaś? To polecam. Pycha przekąska
                        >
                        > www.olgasmile.com/pieczona-ciecierzyca.html


                        Taktyczny wpis, żeby nie zgubić przepisu na ciecierzyce do chrupania
                        • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:20
                          smile smile smile
                        • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:29
                          mid.week napisała:



                          > > www.olgasmile.com/pieczona-ciecierzyca.html


                          > Taktyczny wpis, żeby nie zgubić przepisu na ciecierzyce do chrupania



                          No i nie zdążyłam nawet zacząć robić, a dyskusja fiu fiu big_grin
                      • mondaymorning1987 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 16:20
                        Ja kiedyś chciałam rozgotować cieciorka ale nadal była twardawa ( oczywiście moczylam przez noc ) ma szczęście mam 2 puszki😊
                      • wapaha Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 17:41
                        daniela34 napisała:

                        > Taką z puszki/ z zalewy/ze słoika. Jak sama sobie ugotowałaś, a nie rozgotowała
                        > ś to też może być. Nie jadłaś? To polecam. Pycha przekąska
                        >
                        > www.olgasmile.com/pieczona-ciecierzyca.html

                        mój syn uwielbia smile
                        ja posypuję jeszcze bułką tartą
                      • schiraz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 18:39
                        O kurczę! Super przepis a mam ciecierzycę smile Dziękuję pięknie Daniela!
                        • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 18:43
                          Zawsze do usług smile
                  • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:31
                    daniela34 napisała:

                    > Cieciorkę to ja bym sobie upiekła, w przyprawach. Mniam, mniam. Nawet lepsza ni
                    > ż popcorn.


                    przepis! przepis !
                    • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:33
                      No dała wszak🙃
                    • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:33
                      Już jest wyżej smile Polecam, naprawdę fajnie wychodzi tylko trzeba pilnować tego czasu pieczenia i sprawdzać.
                      • homohominilupus Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:11
                        No i popsuły wątek... 😊
                        • angazetka Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:38
                          Weź, wchodzę tu z godzinę temu i myślę "O, ile wpisów, jaka jatka!", a to nie jatka, tylko cieciorka big_grin
                          • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:42
                            angazetka napisała:

                            > a to nie j
                            > atka, tylko cieciorka big_grin

                            W nodze!
                            • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 17:18
                              big_grin
                            • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 19:48
                              a wiesz, że to może być kulinarny przebój, cieciorka w nodze. Kurzej na przykład.
                            • wapaha Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 18:09
                              daniela34 napisała:

                              > angazetka napisała:
                              >
                              > > a to nie j
                              > > atka, tylko cieciorka big_grin
                              >
                              > W nodze!


                              dokładniej
                              pod kolanem
                          • ludzikmichelin4245 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 18:44
                            O, ja polecam też pieczoną ciecierzycę z kalafiorem. Nie pamiętam skąd przepis, bo robię z pamięci. Ciecierzycę i kalafiora porwanego na różyczki wymemłać w sosie zrobionym z sosu sojowego, oliwy, czosnku, papryki wędzonej, soli, pieprzu, pieprzu cayenne i odrobiny syropu klonowego. Zostawić na trochę, żeby się zamarynowało i piec ok. 30 minut.
                            Pyszne i bardzo sycące.
                            • daniela34 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 10:20
                              O widzisz, jadłam pieczoną ciecierzycę ale nigdy z kalafiorem (lubię sam pieczony)- wypróbuję Twoje połączenie
                              • wapaha Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 18:10
                                daniela34 napisała:

                                > O widzisz, jadłam pieczoną ciecierzycę ale nigdy z kalafiorem (lubię sam pieczo
                                > ny)- wypróbuję Twoje połączenie


                                czytam i widzę i czuję : wzdęcia suspicious
                            • princess_rzepicha Re: Za gruba partnerka 18.02.22, 17:30
                              To z jadlonomii! Uwielbiam. W przepisie z jadlonomii byly jeszcze pomidorki koktailowe, ale jakos mi nie pasuja i zawsze robie tylko z kalafiora i cieciorki. Podaje z sosem z pasty sezamowej (tahini).
            • livia.kalina Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:43
              >Popcornu wątroba też nie lubi

              serio? A czemu, co w nim takiego toksycznego?
              • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:45
                Zapomniałam dopisać, że MOJA wątroba nie lubi popcornu.
            • jdylag75 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:36
              Brzmi super, ale nie mogę surowej marchwi sad popcorn lepszy bo za chwilę i tak mam dość
            • ichi51e Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 09:26
              Pop corn jak robiony bez tluszczu jest najlepsza mozliwa przekaska - ile to ma błonnika?! Ograniczać trzeba ten z mikro z paczek.
        • buldog2 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:28
          Daniela,
          Wysłałaś do Metalixu?
          (mail na poczcie gazetowej)
          • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:44
            Tak, poszło, tylko nie mam jeszcze odpowiedzi
        • daniela34 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 10:19
          Chciałam tylko zaznaczyć, że ani popcornu ani ciecierzycy nie przygotowałam wczoraj, bo niestety stałam w kolejkach na poczcie. A żałuję, bo wątek się rozrósł zgodnie z przewidywaniami.
          • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 10:46
            Takie watki zawsze się rozrastają, a jak płynąąąą.
            Ileż to "pewników" ustalonowink
    • geez_louise Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:22
      Myślę, że ludzie powinni rozstawać się jak zaczynają się wkurzać nawzajem, zamiast latami gnębić siebie kłótniami o seks, a znajomych opowieściami i atmosferą.

      Zmienią partnerów, przez minimum rok będą żyć na związkowym haju, przy odrobinie szczęścia dłużej. Zamiast tego wolą mieć do siebie pretensje do końca życia. Jakby sięim uroiło, że są nieseparowalnymi zroślakami.

      Jakoś tak się teraz porobiło, że jak rozglądam się pi znajomych i rodzinie, to zastanawiam się, po co ci ludzie są razem? Za jakie grzechy? Jakiekolwiek choć czasem zadowolone pary maja staż dużo krótszy niż 5 lat.
      • katiemorag Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:28
        A co robi kobieta po rozwodzie? Chudnie. To pierwsza rzecz jaka robi większość kobiet. Tylko, ze jak facet ma już inna na boku to ta żona na nowo nie chce go już pociągać nawet jak schudnie. Dla facetów jednak wygląd zewnętrzny jest ważniejszy niż dla kobiet.
        • iwoniaw Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:01
          katiemorag napisał(a):

          > A co robi kobieta po rozwodzie? Chudnie. To pierwsza rzecz jaka robi większość
          > kobiet. Tylko, ze jak facet ma już inna na boku to ta żona na nowo nie chce go
          > już pociągać nawet jak schudnie. Dla facetów jednak wygląd zewnętrzny jest ważn
          > iejszy niż dla kobiet.

          Jesli kobieta dopiero po rozwodzie ma dość chęci, motywacji i energii żeby schudnąć, to jest to najlepszy wskaźnik, jak bardzo ten związek wysysał z niej życie i jej szkodził.
          • riki_i Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:05
            iwoniaw napisała:

            > Jesli kobieta dopiero po rozwodzie ma dość chęci, motywacji i energii żeby schu
            > dnąć, to jest to najlepszy wskaźnik, jak bardzo ten związek wysysał z niej życi
            > e i jej szkodził.

            Bardziej, że nie przyjmowała do wiadomości iż uwagi męża odnośnie swojej wagi, to jednak coś więcej niż brzęczenie upierdliwej muchy.
            • iwoniaw Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:12

              > Bardziej, że nie przyjmowała do wiadomości iż uwagi męża odnośnie swojej wagi,
              > to jednak coś więcej niż brzęczenie upierdliwej muchy.

              I nagle po rozwodzie naszla ja refleksja "cholera, Mietek miał rację, po co mi tyle sadła" i dlatego schudła? No niestety nie, schudła bo nareszcie miała do tego warunki (np. nikt jej wreszcie nie zawraca dudy milionem żądań i głupich uwag i może się zająć sobą, swoją dietą, swoimi ćwiczeniami i tak dalej), ktorych najwyraźniej nie miała w małżeństwie.
            • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 19:49
              ale że co, myślisz, że lustra w domu nie miała?
          • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:08
            iwoniaw napisała:


            > Jesli kobieta dopiero po rozwodzie ma dość chęci, motywacji i energii żeby schu
            > dnąć, to jest to najlepszy wskaźnik, jak bardzo ten związek wysysał z niej życi
            > e i jej szkodził.


            Albo jak bardzo nie zależało jej na tym związku.
          • triss_merigold6 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:10
            Albo jak bardzo miała wywalone na męża.
            • iwoniaw Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:16
              triss_merigold6 napisała:

              > Albo jak bardzo miała wywalone na męża.


              I po rozwodzie schudła z jakiego powodu? Zakładam, że na męża ma wywalone nadal, skoro się z nim rozwiodła?
              • riki_i Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 00:38
                Walnęło w nią obuchem to co się stało.
          • mid.week Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:17
            iwoniaw napisała:

            > katiemorag napisał(a):

            > Jesli kobieta dopiero po rozwodzie ma dość chęci, motywacji i energii żeby schu
            > dnąć, to jest to najlepszy wskaźnik, jak bardzo ten związek wysysał z niej życi
            > e i jej szkodził.


            Lub jak bardzo rozstanie ja sponiewierało psychicznie
            • iwoniaw Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:22

              > Lub jak bardzo rozstanie ja sponiewierało psychicznie


              No tak, mogła też schudnąć z nerwów, ale tu na dwoje babka wróżyła, bo część osób ma tendencję do zajadania stresu i sponiewierana może wręcz przytyć.
              • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 19:52
                nie wiem, z jednej strony ludzie zajadają faktycznie jakieś chroniczne stresy, z drugiej w życiu nie slyszałam, żeby ktoś utył jak się zwaliło na niego nagle nieszczęście typu rozwód czy ciężka choroba/śmierć w rodzinie. W takich sytuacjach ma się żołądek zawiązany na supeł zazwyczaj.
          • lilia.z.doliny Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:08
            jest to najlepszy wskaźnik, jak bardzo ten związek wysysał z niej życie i jej szkodził.

            Raczej przygotowanie do łowów
            • iwoniaw Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:19
              lilia.z.doliny napisała:

              > jest to najlepszy wskaźnik, jak bardzo ten związek wysysał z niej życie i jej s
              > zkodził.
              >
              > Raczej przygotowanie do łowów
              >


              Oczywiście, każda rozwódka od razu koncentruje się na łowach. Przed rozwodem się nie przygotowywała, tylko po traci cenny czas, logiczne.
              • lilia.z.doliny Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 18:12
                Nie kazda. Ale sporo, nawet tutaj, pyta: czy jeszxze sobie kogos znajdę po rozwodzie? Wydaje sie, ze to jednak spory odsetek badan oczywiscie z marszu nie przytocze
          • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:54
            iwoniaw napisała:

            > katiemorag napisał(a):
            >
            > > A co robi kobieta po rozwodzie? Chudnie. To pierwsza rzecz jaka robi więk
            > szość
            > > kobiet. Tylko, ze jak facet ma już inna na boku to ta żona na nowo nie ch
            > ce go
            > > już pociągać nawet jak schudnie. Dla facetów jednak wygląd zewnętrzny jes
            > t ważn
            > > iejszy niż dla kobiet.
            >
            > Jesli kobieta dopiero po rozwodzie ma dość chęci, motywacji i energii żeby schu
            > dnąć, to jest to najlepszy wskaźnik, jak bardzo ten związek wysysał z niej życi
            > e i jej szkodził.
            >
            >

            Raczej najlepszy wyznacznik tego ze jest jej dobrze w związku nie musi się strać ,bo już ma misia ma ciepły domek i już nic nie musi.
            Często kobiety które nie pracują, nie dbają o siebie, to kobiety które sobie zbudowały sobie gniazdko i są przekonanie ze takiego gwiazdka nic nie jest w stanie ruszyć.
            Potem otwierają im się oczy i widzą ze muszą coś ze sobą zrobić.
            Bo stary mąż musiał ja akceptować, bo to mąż ale żeby nowego złapać to już trzeba nad soboa popracować.

            To samo jest z facetami raczej niezależnie od płci.
            Taki charakter.
            • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:03

              Jak to nie musi sie starac? Wez nie dorabiaj ideologii.
              Kobieta zadbana, kosmetyczka, fryzjer, makijaż, eleganckie ciuchy.
              Ja wiem, że pasowałoby wam do wizerunku - w rozciągniętym dresie, z tłustymi strąkami na głowie i wypryskami na czole 😁
              • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:07
                Chory człowiek, który się nie leczy tylko maluje nie jest zadbany. Otyłość to jest choroba.
              • mgla_jedwabna Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 23:58
                Dużo łatwiej i przyjemniej jest chodzić do fryzjera niż odmówić sobie hamburgera albo przebiec 5 km.

                Otyła osoba nie może być uznana za zadbaną, podobnie jak osoba z wysportowaną sylwetką, ale za to np. burymi odrostami, albo osoba pięknie ubrana, ale z obgryzionymi paznokciami. "Zadbana" to całościowy efekt, który ewidentny deficyt w jednym aspekcie może całkowicie zniszczyć.
                • chebellacosa92 Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 10:15
                  mgla_jedwabna napisała:

                  > Dużo łatwiej i przyjemniej jest chodzić do fryzjera niż odmówić sobie hamburger
                  > a albo przebiec 5 km.
                  Do fryzjera przyjemnie??? A nigdy w życiu.
            • iwoniaw Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 07:29
              > Raczej najlepszy wyznacznik tego ze jest jej dobrze w związku nie musi się str
              > ać ,bo już ma misia ma ciepły domek i już nic nie musi.

              A najlepiej to tej, której mąż w kółko powtarza "schudnij, bo mnie nie kręcisz" 😀 Serio ktos zna kobietę, która była szczupła, a po złowieniu chłopa stwierdziła z ulgą "no, nareszcie mogę sobie przytyć, ale super"?



              > Często kobiety które nie pracują, nie dbają o siebie, to kobiety które sobie zb
              > udowały sobie gniazdko i są przekonanie ze takiego gwiazdka nic nie jest w stan
              > ie ruszyć.

              Ale pani z posta startowego wszak pracuje i - wg słów samej autorki - dba o siebie na wszelkich innych polach, tylko jest gruba. Oraz chora. Raczej nie dlatego przytyła, że wpadła jej do glowy myśl "a co tam, fajnie jest ważyć 100 kilo".


              > Potem otwierają im się oczy i widzą ze muszą coś ze sobą zrobić.
              > Bo stary mąż musiał ja akceptować, bo to mąż ale żeby nowego złapać to już trz
              > eba nad soboa popracować.

              Rozczula mnie to przekonanie, że każda chce koniecznie nowego męża i to takiego, dla którego będzie musiała się przeobrazić od stóp do głów, żeby na nią łaskawie w ogóle spojrzał. Podobnie jak teza, że któraś przytyła, by zrobić misiaczkowi na złość.


              Generalnie uważam, że wiekszość ludzi jednak woli wygladać lepiej niż gorzej i jeśli ktoś przytył i nie chudnie, to najwyraźniej ma jakiś problem (i nie mam tu na mysli problemu z nadmiarem sadła, tylko oprócz).
              • lilia.z.doliny Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 08:02
                Rozczula mnie to przekonanie, że każda chce koniecznie nowego męża i 
                A kto.mowi o mezu?
                Ale obie płcie zazwyczaj po rozstaniu "chca pokazac", ydowodnic, podniesc wartosc poprzez zachwyt w czyichs tam oczach.
              • kura17 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 09:21
                > Ale pani z posta startowego wszak pracuje i - wg słów samej autorki - dba o
                > siebie na wszelkich innych polach, tylko jest gruba. Oraz chora. Raczej nie
                > dlatego przytyła, że wpadła jej do glowy myśl "a co tam, fajnie jest ważyć
                > 100 kilo".


                zwlaszcza, ze przy wzroscie (na przyklad) 160 cm otylosc (BMI 30) zaczyna sie przy wadze 77kg ...
                • iwoniaw Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:17
                  kura17 napisała:

                  > zwlaszcza, ze przy wzroscie (na przyklad) 160 cm otylosc (BMI 30) zaczyna sie p
                  > rzy wadze 77

                  Nieważne, gdzie się zaczyna - trend prezentowany w tym wątku "no przecież wystarczy nie być grubym, to i mąż by się nie zżymał" w sumie mi sie podoba. Zaiste, dlaczego ach dlaczego ludzie wolą być grubi, chorzy i głupi zamiast szczupli, zdrowi i mądrzy - to wszystko z powodu złośliwości wobec rodziny, której przykro i wstyd! Też nie rozumiem, jak tak można - niektorzy w swej zawziętości jeszcze do tego wolą być biedni zamiast bogaci, prawdziwe horrendum! 😀

                  A serio, to mnie ten wątek wprawił w niezły stupor. Zdecydowanie prym wiedzie teoria złośliwie tyjącej baby (jeszcze chce się wykpić jakimś brakiem tarczycy!), która w try miga chudnie, jak już nie jest przypisana do chłopa. A niektóre to jeszcze sobie łuszczycę hodują na zlość mężowi i dzieciom. Oraz łupież 😀
                  • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:19
                    Dokładnie tak!
                  • kura17 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:20
                    podpisze sie, Iwonia.
                    w dodatku ta "gruba baba" to moze wazyc 77kg, a nie 170 lub 300, jak juz kotos tutaj zdazyl wspomniec ...
        • evolventa Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:51
          No nie wiem, ja tam przytyłam....... bo zajadałam stresy.
        • homohominilupus Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:14
          Ja po rozstaniu z mężem schudłam parę kg niechcący 😉 bo jesc nie mogłam jeść i mnie nosiło to biegałam b dużo.
          Efekt był nie powiem, aż za dużo zleciało..
          • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 08:42
            Między złożeniem pozwu a rozprawą rozwodową miałam najlepszą formę sportową bo wszystkie frustracje wywalałam bieganiem i siłownią
            • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 21:07
              g.r.uu napisała:

              > Między złożeniem pozwu a rozprawą rozwodową miałam najlepszą formę sportową bo
              > wszystkie frustracje wywalałam bieganiem i siłownią

              Miałam podobnie. Wszystkie zyciowki biegowe pochodzą z takiego okresu smile
    • kotejka Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:25
      Powinna się cieszyć, że mu na niej zalezy, dla mnie to objaw troski
      • przy.kosci80 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:49
        Dla mnie tak samo. Inny by sobie znalazł na boku szczupłą.
    • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:28
      Pytanie, jak to robi. Bo można z troską o zdrowie i samopoczucie partnerki, z miłością i taktownie. A można przywalić chamsko i egoistycznie.
      Aczkolwiek zastanawia mnie, co zrobiłby taki mąż, gdyby pani wylądowała na wózku albo straciła piersi w wyniku nowotworu.
      • katiemorag Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:31
        On ja wspiera. Nie mówi tego ze złością. Komunikuje swoje potrzeby. Jak były takie duże śnieżyce to on zawsze wstawał i jej samochód odśnieżał aby nie musiała tego robić mimo iż miał prace zdalna w domu i mógł dużej pospać. Ona zadbana. Modnie ubrana, ładny makijaż.
        • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:33


          "on ja wspiera, komunikując swoje potrzeby"


          kurde, faktycznie tylko popcorn big_grinbig_grinbig_grin



        • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:40
          On jej komunikuje swoje potrzeby…

          A zainteresował się jej samopoczuciem i potrzebami?
          • alpepe Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:57
            ona sama się zainteresowała swoimi potrzebami, sęk, że za bardzo najwyraźniej.
      • mgla_jedwabna Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:14
        Jest różnica między skutkami wypadku albo choroby, która - przysłowiowo - nie wybiera, a skutkiem długotrwałego i dobrowolnego zapuszczenia się.

        Ja tu widzę też taki aspekt: pana, który od siebie wymaga i który potrafi zrobić wysiłek woli, by pójść na siłkę zamiast zalec na kanapie prawdopodobnie wkurza, że żona idzie po linii najmniejszego oporu, że idzie na łatwiznę po prostu. Lenistwo jest wkurzające.
        • angazetka Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:26
          Pani ma wyciętą tarczycę. Myślisz, że wycięła ją dla zabawy?
        • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 00:04
          mgla_jedwabna napisała:

          > Jest różnica między skutkami wypadku albo choroby, która - przysłowiowo - nie w
          > ybiera, a skutkiem długotrwałego i dobrowolnego zapuszczenia się.

          Usunięcie tarczycy skutkuje zwiększeniem ryzyka depresji o 81%. Czyli statystycznie jest wielce prawdopodobne, że jest chora chyba, że specjalnie se tę tarczycę usunęła żeby móc narzekać.

          > Lenistwo jest wkurzające.

          cóż za mądre słowa. Dodaj jeszcze, że jeśli faktycznie ma depresję (o ile historyjka prawdziwa, bo średnio wierzę), to powinna wziąć się w garść.
          • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:33
            Usunięcie tarczycy skutkuje zwiększeniem ryzyka depresji o 81%. Czyli statystycznie jest wielce prawdopodobne, że jest chora chyba, że specjalnie se tę tarczycę usunęła żeby móc narzekać.

            > Lenistwo jest wkurzające.

            cóż za mądre słowa. Dodaj jeszcze, że jeśli faktycznie ma depresję (o ile historyjka prawdziwa, bo średnio wierzę), to powinna wziąć się w garść

            Skoro jej wycięli tarczyce musiała być informowana o skutkach i pod opieka lekarza.
            Mąż również powinien wiedzieć żeby w razie w zadziałać ze żona wpadła w depresje. Zabrać do lekarza wykupić recepty.
            Najwidoczniej nie ma ku temu przesyłek.
            A jeśli na depresje powinna brać leki.
            Pizza na depresje nie pomoże.
            • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 15:57
              > Mąż również powinien wiedzieć żeby w razie w zadziałać ze żona wpadła w depresje. Zabrać do lekarza wykupić recepty.

              owszem, ale nic nie wskazuje na to, żeby to robił, skupia się na dbaniu o siebie i czynieniu wyrzutów.

              > Pizza na depresje nie pomoże.

              na wyleczenie depresji nie, ale po pierwsze zaspokaja głód bez stania przy garach czy zmywania, po drugie akurat i węglowodany i ser mają działanie, które wspomaga produkcję serotoniny i kazomorfiny, które poprawiają nastrój.
    • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:30

      Niech przestanie ciągle latać wokół bloku, a zacznie bardziej angażować się w dom, robiąc te "zdrowe posiłki" dla wszystkich i ogarniać całą resztę - to kobieta będzie miała więcej czasu dla siebie.
      • mgla_jedwabna Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:19
        A ona chętnie zje tę sałatkę... jako dodatek do pizzy.
    • niemoralna Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:33
      A nie przyszlo żadnej do glowy, że on wyciąga ja na aktywność fizyczna i na zmiane nadruków zywieniowych nie z powodu na pierwszym miejscu , aby była sex bomba, tylko żeby w stosunkowo młodym wieku nie kopnela w kalendarz . Nie uważam,, że powinien zaakceptować jak matka jego dzieci jest na dobrej drodze do kalectwa lub śmierci. Motywuje ją na wszystkie sposoby
      • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:48
        Ależ przyszło, przyszło, tylko po pierwsze primo, jeśli pani jest otyła (jak pisze autorka) to jeśli "on jak biega to chce ja zabierać ze sobą" to może jedynie pani rozwalić kolana, ale na pewno jej nie odchudzi, bo bieganie to nie jest sport dla otyłych. Po drugie- zabranianie dorosłej osobie zamawiania hamburgerów czy pizzy może jedynie wzbudzić zrozumiały opór. A po trzecie "motywowanie na wszelkie możliwe sposoby" nie jest dobrym pomysłem, należałoby jednak może nie motywować mówiąc "nie kręcisz mnie w łóżku" bo po takich słowach to nic tylko się upić na smutno (kalorie, kalorie), albo wpierniczyć wiadreko lodów (kalorie, kalorie, duuużo kalorii).
        Tak że Cyryl może i szlachetny, ale te Metody...

        Having said that, podejrzewam, że wątek się rozkręci
        • przy.kosci80 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:50
          To co ty proponujesz? Jak byś zachęciła tę konkretną żonę do schudnięcia?
          • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:53
            Proponuję rozmowę o zdrowiu, szukanie przyczyny przybierania na wadze oraz pomoc w schudnięciu nie poprzez motywację "nie kręcisz mnie" ale "zrobię zdrowe żarcie dla nas obojga." Towarzyszenie w aktywności fizycznej również, ale przy otyłości to musi być profesjonalnie dobrana aktywność. O tym, że pan nie ma pojęcia o odchudzaniu otyłych wiadomo już od startera. Bieganie? Really?
            • iwoniaw Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:05
              Amen. Przepisać i wężykiem, wężykiem!
            • annaboleyn Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 17:32
              No, w tym wypadku istotnie byłoby sensowniej, gdyby pan zabrał panią w plener, pani szybki marsz, a pan wokół niej kółka biegusiem. I pożytecznie, i troszkę romantycznie, i uwagę jej okaże.

              Zwłaszcza, że porządny, godzinny marsz, z właściwym dla osobniczki tętnem spali więcej, niż kwadrans "biegu", po którym dziewczyna wypluwa płuca, a jej stawy piszą wniosek o azyl, z trudem piszą, bo proces ich niszczenia właśnie ruszył z kopyta, rzekłabym, że biegiem wink
            • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:58
              daniela34 napisała:

              > Proponuję rozmowę o zdrowiu, szukanie przyczyny przybierania na wadze oraz pom
              > oc w schudnięciu nie poprzez motywację "nie kręcisz mnie" ale "zrobię zdrowe ża
              > rcie dla nas obojga." Towarzyszenie w aktywności fizycznej również, ale przy ot
              > yłości to musi być profesjonalnie dobrana aktywność. O tym, że pan nie ma pojęc
              > ia o odchudzaniu otyłych wiadomo już od startera. Bieganie? Really?



              Może rozmowy już były. Przyczyny otyłości widzi zjadanie całej pizzy przy tv na kanapie i unikanie ruchu. Przecież pan jej porównuje pomoc ,może bieganie to jest po prostu skrót myślowy autorki wątku.
              • annaboleyn Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:14
                3-mamuska napisała:

                > Przecież pan jej porównuje pomoc ,może bieganie to j
                > est po prostu skrót myślowy autorki wątku.

                big_grin "a może są w lesie"
                • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:15
                  o, great minds think alike big_grin
              • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:14
                3-mamuska napisała:

                > Może rozmowy już były.

                A może poszli do lasu?

                > Przecież pan jej porównuje pomoc ,może bieganie to j
                > est po prostu skrót myślowy autorki wątku.

                A może poszli do lasu?
    • asia_i_p Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:34
      Sądzę, że mąż, który w otyłości żony w pierwszej kolejności widzi problem estetyczno-erotyczny, to jest do dupy mąż. Samo działanie nawet ok, gdyby się opierało na trosce o kochaną osobę, ale jego motywacja okropna.
      • milva24 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:35
        Sądzę tak samo.
      • joana012 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:40
        Jak facet atrakcyjny to zapewne już się jakieś Panny kręcą. Niektóre kobiety nie znają też umiaru.. Być może chce zapobiec zdradzie skoro czuję że żona go nie kręci a inne i owszem. Powinna zadbać o siebie.
        Czy ona w tej pracy tak otwarcie opowiada o swoich związkowych dylematach że wszyscy o tym dyskutują? Dziwna sprawa, jeśli tak jest to pani otyła nie ma zupełnie ambicji.
        • angazetka Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:44
          Żeby zapobiec własnej zdradzie, to chyba trzeba pilnować swego fiutka, a nie wagi żony?
          • joana012 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:07
            angazetka napisała:

            > Żeby zapobiec własnej zdradzie, to chyba trzeba pilnować swego fiutka, a nie wa
            > gi żony?

            To teoria, którą głoszą kobiety, takie życzeniowe podejście.
            Życie jednak sobie...
            • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:14
              joana012 napisała:


              > To teoria, którą głoszą kobiety, takie życzeniowe podejście.
              > Życie jednak sobie...


              głosisz teorię, że szczupłe kobiety nie są zdradzane?
              • joana012 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:47
                iwles napisała:

                > joana012 napisała:
                >
                >
                > > To teoria, którą głoszą kobiety, takie życzeniowe podejście.
                > > Życie jednak sobie...
                >
                >
                > głosisz teorię, że szczupłe kobiety nie są zdradzane?
                >
                >

                Nic podobnego. W to co powinien facet lub kobieta a czego nie wierzy jedna i druga płeć. Grubi, chudzi, wysocy i niscy.
                Jednak słabości nie jest w stanie przewidzieć nikt. Jeśli faceta nie kręci jego żona lub vice versa, a pojawi się ktoś chętny na horyzoncie to wiara w to co kto powinien może nie wystarczyć
            • massinga Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:26
              Rozumiem, ze taka Whitney Houston czy Jennifer Aniston albo Halle Berry sa bardzo otylymi i fizycznie nieatrakcyjnym kobietami, skozo zostaly zdradzone przez swoich partnerow?
            • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:30
              Statystyki pokazują że otyli są częściej panowie
          • asia_i_p Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:13
            Popieram.
          • yannefer Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:52
            10/10
          • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 17:06
            angazetka napisała:

            > Żeby zapobiec własnej zdradzie, to chyba trzeba pilnować swego fiutka, a nie wa
            > gi żony?

            A jak żona totalnie nie pociąga?

            Serio uważasz ze otyła brudna śmierdząca z zepsutym zębami musi pociągać bo to żona?
            Owszem można wziąć rozwód ale jeszcze są dzieci.
            To samo tyczyło by się męża. Jakby żona o siebie dba a mąż totalnie tyje nie dba o siebie staje się aseksualny. O ile może być do rym mężem to totalnie może fizycznie nie pociągać.
            • angazetka Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 18:09
              > Serio uważasz ze otyła brudna śmierdząca z zepsutym zębami musi pociągać bo to żona?

              Pani jest póki co tylko otyła. I nie, pociągać nie musi, ale to nadal w kwestii pana leży (nie)zdradzanie. Dzieci wychowywane w rodzinie, w którym ojciec brzydzi się matki, za rozwód pewnie będą zaś wdzięczne.
            • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 18:50
              Z otyłej mamy już otyłą, brudną, śmierdzącą i z zepsutym zębami. Co dalej?
              • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:05
                gorzka.gorycz napisała:

                > Z otyłej mamy już otyłą, brudną, śmierdzącą i z zepsutym zębami. Co dalej?


                Ja z niej nie robię otyłej brudnej i śmierdzącej a wymieniam cechy które mogą odstraszyć współmałżonków , niepotrzebne skreśl.
                Jeden może być chudy a mieć zepsute zęby .
                Inny może być chudy, a się myje raz na tydzień.

                Chodzi o mechanizm ze trzeba akceptować, bo to żona/mąż niezależnie od wyglądu. Koszmarny wygląd z własnego, wyboru nie z przyczyn losowych.
          • cruella_demon Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 20:54
            No jednak nie.
            Jak tracisz pociąg seksualny do partnera to już właściwie pozamiatane.
            Można do pana mieć pretensje jeżeli wiązał się z osobą otyłą, ale jak pani była szczupła a teraz jest mocno otyła może pana obrzydzać.
            Rozum nie ma wpływu na libido.
            Mnie by obrzydzał otyły partner ze zwisającym brzuszyskiem.
        • riki_i Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:53
          joana012 napisała:

          > Jak facet atrakcyjny to zapewne już się jakieś Panny kręcą. Niektóre kobiety ni
          > e znają też umiaru..

          Przypominam o "desancie ukraińskim " 😀

          Jak facet biegający, zadbany, to i dwudziestkę może wyhaczyć bez problemu (a w zasadzie to ona jego).
          • riki_i Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:11
            Ps. Koledze wystarczyła wyprawa do knajpy dwie ulice dalej, aby wysapac złość na małżonkę (która btw również zamieniła jogging na chipsy i telewizor). Szybki rozwód i dzidzius po 50-tce (pani ćwierć wieku mlodsza). Pan jest właścicielem firmy.
            • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:15
              Kolejny tłusty karp na haczyku młodej spryciuli😅
              • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:27
                Znamy dalszy ciąg: po dziecku pani się odechce seksu, będzie jeszcze tylko jeden stosunek w celu poczęcia drugiego dziecka, a potem pani się roztyje, stanie oziębła, złoży papieru rozwodowe i zostawi go z niczym. Byyyylo milion razy
                • riki_i Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:30
                  A to inna para kaloszy. Owszem, są zawsze duże szanse na dokładnie taki scenariusz.
            • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:24
              Żałosny kolega.
            • umi Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:03
              "Pan jest właścicielem firmy." - Kolejny baran poszedl na rzez. Za dlugo to ten dziadzius raczej nie pozyje. Im wiekszy spadek tym krotsze jego zycie bedzie.

              Z tym o desancie ukrainskim masz racje, nawet jak z baba chlop idzie robia slodkie minki i sie wdziecza, wystarczy ze ubiera sie nieco drozej niz przecietny Mietek i widac, ze mozna zrobic skok na portfel. Ale czego sie spodziewac po kraju tak skorumpowanym, ze nawet w podstawowce trzeba placic lapowki. Po czyms takim nie ludzie, a wilki wyrastaja.
              • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:17
                To samo w innych krajach mówią o Polkach. Znam sporo Ukrainek które mają pracę, dobry zawód, swoje pieniądze i cudze portfele im zbędne.
                • umi Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:58
                  Tez znam, glownie malzenstwa co tu przyjechaly z dziecmi.
                  Ale jest duzo takich, ktore sa malo porzadnymi ludzmi, a duzo (i desperacko) bezczelnymi. Nie pisze o tych normalnych, tylko o tych nie za bardzo normalnych. I owszem, wsrod Polek tez sa odpady. Tak samo wsrod Niemek, Francuzek, Angielek, Irlandek i w ogole wszystkich kobiet. Tylko chodzi o procent odpadu na danym terenie. Czytalam juz sporo czasu temu jakis sondaz, w ktorym bardzo duzo ukrainskich dziewczynek (do 4-ta? jakas szokujaca ilosc) marzylo o karierze prostytutki. To nie znaczy, ze wszystkie dziewcyznki sa tam z potencjalem na lajzy, tylko ktos je tak wychowuje i takie w spoleczenstwie maja prespektywy. A potem dorastaja i wcielaja je w zycie. Jak jakis facet malo wartosciowy, to sie zlapie.
                  Riki ma racje, w pl jest desant radioaktywy.
                  • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:55
                    Radioaktywne to są te biedne misie polskie. Jedyna różnica jest taka że na Ukrainie jest po prostu większą bezpośredniość w relacjach damsko - męskich. Ukraińcy też podrywają dużo bardziej ekspansywnie niż Polacy.
                  • mgla_jedwabna Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:52
                    W Polsce też swego czasu patrzono z podziwem na panny, które po roku-dwu na zachodzie wracały z taką kasą, że dom można było za to zbudować i Audi albo BMW kupić. Raczej nikt się nie łudził, że panna takim sprytem i obrotnością wykazała się wyłącznie na zmywaku.
            • magdallenac Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:22
              Że też panu się to finansowo opłacało...?
          • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:26
            Sugerujesz że powinnam zachęcić faceta do sportu wizją młodych Ukraińców? wink
            • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:28
              Gruuu, jeszcze nie ogarnęłaś, że te zabawy nie są dla kobiet? To działa tylko w jedną stronę, sorry🤷‍♀️
              • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:31
                Na szczęście sporo młodych facetów też tego nie ogarnia wink Nie tylko z Ukrainy
                • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:33
                  Cichutkooo🤫
                • riki_i Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:39
                  Tylko, że mlody facet , o ile nie ma natury utrzymanka, to sobie pohasa i się stleni, a żeński new model najpierw rozwali rodzinę, potem dobierze się do kasy i rozmnoży , a dopiero na końcu zwieje (albo i nie, bo bywa z tym różnie).
                  • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:53
                    To mamy wyjaśnienie, dlaczego faceci są częściej otyli niż kobiety. Widocznie perspektywa kochanka nie motywuje tak dobrze jak perspektywa kochanki i nowego dziecka
                  • umi Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:07
                    Nie zwieje, tylko wykonczy i przejmie kase. Nie znasz najnowszysch strategii. Zywy chlop moze sie stlenic, po trupie sie dziedziczy. Ukraina to jeden wielki budrel, jak przegonia Rosjan powinni sie wreszcie wziac za siebie.
                    • riki_i Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:25
                      umi napisała:

                      > Nie zwieje, tylko wykonczy i przejmie kase. Nie znasz najnowszysch strategii. Z
                      > ywy chlop moze sie stlenic, po trupie sie dziedziczy.

                      Strategie są różne. Jak ogołoci ze wszystkiego za życia, to śmierć już niewiele pomoże. Dużo zależy od tego, czy takiej pani uda się z danym Panem rozmnożyć , naciągnąć na nowe gniazdko zapisane na obojga, uzyskać pełnomocnictwo do kont, przekonać do spisania testamentu itp. itd.

                      Ukraina to jeden wielki b
                      > udrel, jak przegonia Rosjan powinni sie wreszcie wziac za siebie.

                      Nie ma siły ludzkiej, zdolnej przeszkodzić temu, ażeby oderwana od Rosji i przekształcona na niezawisłe państwo Ukraina stała się zbiegowiskiem aferzystów całego świata, którym dziś bardzo ciasno jest we włas­nych krajach, kapitalistów i poszukiwaczy kapitału, organizatorów przemysłu, tech­ników i kupców, speku­lantów i intrygantów, rzezimieszków i organizatorów wszelkiego gatunku pro­stytucji: Niemcom, Francuzom, Belgom, Włochom, Anglikom i Amerykanom pośpieszyliby z pomocą miejscowi lub pobliscy Rosjanie, Polacy, Ormianie, Grecy, wreszcie najliczniejsi i najważniejsi ze wszystkich Żydzi. Zebrałaby się tu cała swoista Liga Narodów…
                      Te wszystkie żywioły przy udziale sprytniejszych, bardziej biegłych w interesach Ukraińców, wytworzyłyby przewodnią warstwę, elitę kraju. Byłaby to wszakże szczególna elita, bo chyba żaden kraj nie mógłby poszczycić się tak bogatą kolekcją międzynarodowych kanalii.


                      Roman Dmowski, "Świat powojenny i Polska” (1931)
                      • iwoniaw Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:39
                        Byłaby to wszakże sz
                        > czególna elita, bo chyba żaden kraj nie mógłby poszczycić się tak bogatą kolekc
                        > ją międzynarodowych kanalii.[/i]
                        >
                        > Roman Dmowski, "Świat powojenny i Polska” (1931)

                        Żodyn, no żodyn po prostu 🤣🤣🤣 W innych krajach elity kryształowe i wyłącznie narodowe 🤣
                      • triss_merigold6 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:40
                        Kosowo jak żywe!
                        • chlodne_dlonie Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 20:21
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Kosowo jak żywe!

                          Z głowy mi to wyjęłaś, ha!!
                      • umi Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:51
                        Zwykle sie uda, gdyz albowiem zapalenie mozgu z powodu mlodej pani ma w pakiecie to wszystko. Czyli slub, staly pobyt, bombelek i dziedziczenie. Oraz mnostwo fantow, gdyz tam jest model taki, ze chlop ma stawiac.

                        W Polsce tez byl kiedys wiekszy boordel, a teraz przypomina kraje zachodnie. Moim zdaniem Ukraina ma jak ma, bo to jest model rosyjski - wodka, oszustwa, boordele i lapowkarstwo. Oraz podzial na oligarchow i jeleni. Oraz brak ambicji i poczucia przyzwoitosci (przepraszam normalnych Rosjan, moze jakis to przeczyta, wszedzie sa ludzie i human trash). Zobacz, co jest w kazdym kraju z osi rosyjskiej - ten samo boordel, dziadostwo i bylejakosc. Ukraincy sa okrutni sami z siebie, co pokazala historia, ale teraz mieszaja sie z innymi narodami. Co prawda pule genowa troche popsuja calosci, ale jednoczesnie te psychopatyczne geny niektorych rozejda. Poza tym wiele moze wynikac z biedy i hooyowego srodowiska. Dzieci urodzone i wychowane w pl i tej kulturze moga byc juz zupelnie inne.
                        • riki_i Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 00:48
                          To skomplikowane sprawy. Malta bardzo przypomina model rosyjski, choć Ruskich tam niewielu. Z kolei kraje nadbałtyckie z 40% rosyjskojęzycznymi mniejszościami potrafiły prawie całkowicie wyzwolić się z tej mentalności. Do tego ci ich Ruscy też się ucywilizowali i wcale nie chcą wracać do Matuszki Rassiji.
                  • kochanka_proboszcza Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 17:17
                    Xdd „rozwali rodzinę”


                    Tzn ta jakaś obca pani winna że wujaszek z firmą myśli zawartością spodni?





                    riki_i napisał:

                    > Tylko, że mlody facet , o ile nie ma natury utrzymanka, to sobie pohasa i się s
                    > tleni, a żeński new model najpierw rozwali rodzinę, potem dobierze się do ka
                    > sy i rozmnoży , a dopiero na końcu zwieje (albo i nie, bo bywa z tym różnie).
                    • riki_i Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 00:44
                      No obca pani jakoś tam, owszem, jest winna, bo to jednak ona napiera na to wszystko. Dużo młodsza Polka, nawet jak się jej zdarzy romans ze starszym facetem, zwykle nawet w połowie nie jest tak zdeterminowana i ofensywna jak desant ze Wschodu. Ba! , mnóstwo takich pań ma najróżniejsze obiekcje, wątpliwości tudzież rozkminy i sama wymiksowuje się z podobnych układów jeszcze zanim pan "oszaleje z miłości"
                  • jowita771 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 07:11
                    Dobrze, że chłopu podsunęłam pomysł wazektomii, a on chętnie przystał. Pani może się starać rozmnożyć, powodzenia.
        • asia_i_p Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:16
          Jeśli facet chce zapobiegać zdradzie poprzez namawianie mnie, żebym dogoniła atrakcyjnością zabiegające o niego dwudziesto- i trzydziestolatki, to lepiej niech po prostu zdradzi i zobaczymy, co z tym zrobimi.

          Tworzenie konstrukcji "Dam ci szansę niebycia zdradzoną i jeśli zdradzisz, to tylko twoja wina" ustawiam na liście kurestw okołozdradowych zaraz na drugim miejscu po "Kochanie, lecz się na paranoję, przecież nic się nie dzieje". W skrócie - jak ci już nie leżę, rozwalaj nasz związek, ale od mojej samooceny i integralności psychicznej wara.
          • asia_i_p Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:16
            "i jeżeli zdradzę, to twoja wina" oczywiście
          • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:27
            asia_i_p napisała:

            > Jeśli facet chce zapobiegać zdradzie poprzez namawianie mnie, żebym dogoniła at
            > rakcyjnością zabiegające o niego dwudziesto- i trzydziestolatki, to lepiej niec
            > h po prostu zdradzi i zobaczymy, co z tym zrobimi.


            Ale przyjmujesz do wiadomości, że są ludzie, którzy nie będą uprawiać seksu seksu z osobami otyłymi, mam nadzieję.
            • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:30
              Może być tak, że chodzi o trwałość formalnego małżeństwa i porozumienie duchowe, przyjaźń, przywiązania, itp. ( bez ironii!). Jeśli obojgu tak odpowiada, why not?
              Tylko co jeśli to jednej stronie nie pasuje?
              • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:32
                primula.alpicola napisała:

                > Może być tak, że chodzi o trwałość formalnego małżeństwa i porozumienie duchowe
                > , przyjaźń, przywiązania, itp. ( bez ironii!). Jeśli obojgu tak odpowiada, why
                > not?
                > Tylko co jeśli to jednej stronie nie pasuje?

                Ano właśnie.
              • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:35
                primula.alpicola napisała:

                > Może być tak, że chodzi o trwałość formalnego małżeństwa i porozumienie duchowe
                > , przyjaźń, przywiązania, itp. ( bez ironii!). Jeśli obojgu tak odpowiada, why
                > not?
                > Tylko co jeśli to jednej stronie nie pasuje?



                zaczynam rozumieć Józka, dlaczego tak dba o swojego Norwooda. Wszak kobieta tez nie wychodziła za mąż za faceta z zakolami.
                • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:41
                  iwles napisała:


                  > zaczynam rozumieć Józka, dlaczego tak dba o swojego Norwooda. Wszak kobieta tez
                  > nie wychodziła za mąż za faceta z zakolami.
                  .

                  Gdyby mój mąż się roztył, nie chciał nic z tym zrobić a tylko wymagał ode mnie, abym go akceptowała grubego , to nie dość, że nie umiałabym iść z nim do łóżka, ale przestałabym go lubić
                  • cruella_demon Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:25
                    po_godzinach_1 napisała:

                    > iwles napisała:
                    >
                    >
                    > > zaczynam rozumieć Józka, dlaczego tak dba o swojego Norwooda. Wszak kobie
                    > ta tez
                    > > nie wychodziła za mąż za faceta z zakolami.
                    > .
                    >
                    > Gdyby mój mąż się roztył, nie chciał nic z tym zrobić a tylko wymagał ode mnie,
                    > abym go akceptowała grubego , to nie dość, że nie umiałabym iść z nim do łóżka
                    > , ale przestałabym go lubić

                    100/100
                • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:42
                  Iwles, najlepiej wyjść za kogoś, kogo się kocha i czuje się doń pociąg. Mnie akurat zakola, ani łysina nie przeszkadzają, natomiast otyłość- bardzo. Na zakola wpływu się nie ma, na otyłość- owszem.
                  • konsta-is-me Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:03
                    Niekoniecznie...
                    Otyłość może wynieść z chorób które wcale nie tak łatwo wyleczyć.
                    A skąd w ogóle pomysł że na zakola się nie ma wpływu?- sa wcierki, kuracje itp...
                    Na zakola są przeszczepy - łatwo i skutecznie 😂
                    • riki_i Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:13
                      konsta-is-me napisała:

                      > A skąd w ogóle pomysł że na zakola się nie ma wpływu?- sa wcierki, kuracje itp.

                      Wcierki mogą coś tam pomóc na miejsce gdzie są jeszcze włosy. Na łyse zakola pomogą jak umarłemu kadzidło. Kuracje? Działa finasteryd. Ma spore skutki uboczne.

                      > Na zakola są przeszczepy - łatwo i skutecznie 😂

                      Niełatwo i bardzo drogo. Skuteczność jest taka sobie (pierwotna gęstość jest nie do osiągnięcia, poza tym nie każdy ma skąd brać grafty do przeszczepu).
                    • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:19
                      Wcierki to pomagają żeby ładne włosy były jeszcze ładniejsze. Ani na cienkie i rzadkie włosy za bardzo nie pomogą ani na zakola. Na zakola najlepiej robi golenie na łyso i brak kompleksów
                  • homohominilupus Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:23
                    Taka otylosc wynikająca z zapuszczenia to dla mnie brak szacunku dla partnera.

                    I zgadzam się z primulą.
                  • 152kk Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:28
                    No widzisz, a ja znam wieloletnie związki, w których jedna z osób (a nawet obie) jest od początku otyła. Co nie znaczy, że uważam otyłość za zaletę i nie radziłabym próbować się jej pozbyć. Ale dla zdrowia, a nie żeby zatrzymać partnera. Bo robienie czegokolwiek "dla kogoś" pod wpływem strachu zwykle jest mało skuteczne.
                    Jak tu już daniela i kilka innych forumek napisało - jeśli mąż chce zmotywować żonę do schudnięcia - niech okaże troskę (szczerą!) o jej zdrowie, postara się ją wzmocnić psychicznie np. umożliwiając odpoczynek i oderwanie od codziennych trosk (otyłość często wynika z zaburzeń odżywiania na tle psychicznym), zapisze do porządnego dietetyka (psychodietetyka najlepiej) i gotuje jej te potrawy, które lekarz zaleci oraz pomoże znaleźć i realizować aktywność fizyczną, którą pani polubi.
                    Niestety - jak znam życie - to mąż ograniczy się do krytykowania żony (bo to łatwo), ewentualnie narzucania jej swojego stylu życia (namawianie do sportu ale takiego, który on lubi), ale nawet w połowie nie spełni powyższych postulatówsad
                    • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:30
                      152kk napisała:

                      > No widzisz, a ja znam wieloletnie związki, w których jedna z osób (a nawet obie
                      > ) jest od początku otyła.

                      I gdyby jedna osoba w międzyczasie schudła i przestała podobać się drugiej, nie chciała przytyć to co byś radziła robić
                      • 152kk Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:46
                        Nic bym nie radziła robić tej schudniętej. Natomiast tej, której się to nie podoba, radziłabym zastanowić się nad sobą i nad związkiem. Bo jeśli wygląd partnera jest tak kluczowy, to raczej nie jest miłość, która potrwa długo. Ludzie bowiem się zmieniają z wiekiem, a jeśli chodzi wygląd - zwykle na niekorzyść. I jakoś są związki, w których to nie jest wielki problem.
                        • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:50
                          152kk napisała:

                          > Nic bym nie radziła robić tej schudniętej. Natomiast tej, której się to nie pod
                          > oba, radziłabym zastanowić się nad sobą i nad związkiem. Bo jeśli wygląd partne
                          > ra jest tak kluczowy, to raczej nie jest miłość, która potrwa długo. Ludzie bow
                          > iem się zmieniają z wiekiem, a jeśli chodzi wygląd - zwykle na niekorzyść. I ja
                          > koś są związki, w których to nie jest wielki problem.

                          Jeśli mówimy o małżeństwie lub o paramałżeństwie, to mówimy nie tylko o miłości, ale i o seksie.
                          Oczywiście, że wygląd nie powinien mieć wpływu na miłość, ale na pociąg seksualny już ma jak najbardziej. Przy czym, oczywiście, ze współżycia można zrezygnować, jeśli obie strony na to się godzą i żyć długo i szczęśliwie w białym małżeństwie.
                          • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:51
                            A, i czym innym jest naturalne starzenie się obojga a czym innym temat tego wątku.
                            • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 16:05
                              po_godzinach_1 napisała:

                              > A, i czym innym jest naturalne starzenie się obojga a czym innym temat tego wąt
                              > ku.


                              Jeżeli pan spiknie się z laską o połowę młodszą (co sugeruje riki), to raczej nie będzie naturalnego wspólnego starzenia się.
                              Wtedy za 20 lat na eojcu powstanie watek: wymagajaca żona nie akceptuje mnie 😁
                              • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 16:11
                                iwles napisała:


                                > Jeżeli pan spiknie się z laską o połowę młodszą (co sugeruje riki), to raczej n
                                > ie będzie naturalnego wspólnego starzenia się.


                                Ależ będzie, przecież oboje będą się naturalnie starzeć.
                          • 152kk Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 10:52
                            To, że wygląd ma wpływ na pociąg seksualny nie znaczy, że w długoletnich związkach ludzie, mimo że się zmieniają na niekorzyść, nie są nadal dla siebie atrakcyjni.
                            Po prostu miłość, bliskość sprawia, że akceptujemy niedoskonałości drugiej osoby, nawet takie, które u obcych wydają nam się odpychające. Seks zaczyna się w głowie i w sercusmile
                            Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zdarza się, że zmiana wyglądu drugiej osoby powoduje spadek libido. Ale to nie jest "wina" tej zmienionej osoby i nie zawsze da się przywrócić stan pierwotny.
                            Zresztą poziom wzajemnej "automatycznej" atrakcyjności w dłuższym związku i tak się zmniejsza zwykle z czasem bo opatrzony partner nie jest się już takim "wow", bez względu na "obiektywną" atrakcyjność partnerów (mam na myśli, że o ile w przypadku świeżego związku "majtki spadają" na sam widok partnera to w wieloletnim związku zwykle już tak nie jest bez względu na to, czy partner nadal wygląda tak samo czy nie). Jeśli ktoś nie jest w stanie sobie z tym poradzić to nie jest zdolny do stałych związków. Bo w dobrym stałym związku, w którym spada "automatyczna" atrakcyjność fizyczna, szuka się razem rozwiązań, sposobów na podtrzymanie tej atrakcyjności, a nie obwinia drugą osobę i żąda od niej zmian.
                            • jolie Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 10:59
                              152kk napisała:

                              > To, że wygląd ma wpływ na pociąg seksualny nie znaczy, że w długoletnich związk
                              > ach ludzie, mimo że się zmieniają na niekorzyść, nie są nadal dla siebie atrakc
                              > yjni.
                              > Po prostu miłość, bliskość sprawia, że akceptujemy niedoskonałości drugiej osob
                              > y, nawet takie, które u obcych wydają nam się odpychające. Seks zaczyna się w g
                              > łowie i w sercusmile


                              Masz częściowo rację, ale nie bierzesz pod uwagę skali zjawiska zmiany ciała partnera czy partnerki. Z reguły z upływem lat te zmiany są powolne, zmieniają się dwie osoby , to pewien proces. Ale bywa, że zmiana jest gwałtowna i drastyczna i wtedy faktycznie libido może również zmniejszyć się drastycznie.
                              • 152kk Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 11:09
                                Jeżeli zmiana jest gwałtowna i drastyczna to zwykle ma podłoże chorobowe (fizyczne lub psychiczne). Tym bardziej w takiej sytuacji należałoby szukać pomocy dla partnera, a nie go obwiniać, krytykować i szantażować.
                      • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:10
                        po_godzinach_1 napisała:

                        > 152kk napisała:
                        >
                        > > No widzisz, a ja znam wieloletnie związki, w których jedna z osób (a nawe
                        > t obie
                        > > ) jest od początku otyła.
                        >
                        > I gdyby jedna osoba w międzyczasie schudła i przestała podobać się drugiej, nie
                        > chciała przytyć to co byś radziła robić



                        Często takie związki się rozpadają.
                        I odchodzi ta odchudzona osoba. Po prostu nabiera pewności siebie i zdaje siebie sprawę, ze jest z ta osoba bo na nikogo lepszego liczyć jako gruba nie mogła.
                    • cruella_demon Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:30
                      "No widzisz, a ja znam wieloletnie związki, w których jedna z osób (a nawet obie) jest od początku otyła. "

                      Ale widzisz różnicę?
                      Co innego wiążę się z grubym i akceptuję od początku, a co innego wiążę się ze szczupłym i wysportowanym, a on w pewnym momencie zaczyna żreć hamburgery i pizzę i robi się tłusty i zapuszczony.
                      W drugim przypadku moje libido spada na głębokość rowu mariańskiego.
                      • 152kk Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 10:36
                        I też to co innego jak na początku wiążę się z młodym zdrowym i gładkim a po 50 latach mam starego schorowanego i pomarszczonego?
                        Nie widzicie abosurdu takiego myślenia?
                        Owszem - nie zaprzeczam, że w związku trzeba się starać. W tym starać być atrakcyjnym dla drugiej osoby. Ale atrakcyjność to nie tylko fizyczność, liczy się również uważność i czułość dla drugiej strony.
                        Może należałoby - zanim zacznie się obwiniać drugą stronę, że już atrakcyjna nie jest - należałoby się samem zastanowić się co takiego się stało, że partner, całe życie szczupły i wysportowany nagle zaczął żreć hamburgery i pizzę i stał się tłusty i zapuszczony? Może powody nie są tylko po jego stronie?
                        W wątku startowym są podane powody utycia małżonki: dzieci, wycięta tarczyca i brak czasu. To nie są powody na które żona ma wyłączny wpływ. Nic też nie ma o lenistwie żony. Dlatego - zanim mąż zacznie się żonie robić wyrzuty i żądać schudnięcia pod groźbą zdrady - powinien zastanowić co się takiego stało, że on ma czas i siłę na zadbanie o siebie, siłownię i bieganie, zdrowe jedzenie, a żona nie. Może powinien trochę więcej zająć się domem i dziećmi oraz żoną, a nie wyłącznie samym sobą?
            • asia_i_p Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:08
              No przyjmuję - przecież mówię, niech zdradzi.
          • melisananosferatu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 16:37
            Brawo, Asiu!
          • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:07
            Jeśli facet chce zapobiegać zdradzie poprzez namawianie mnie, żebym dogoniła atrakcyjnością zabiegające o niego dwudziesto- i trzydziestolatki, to lepiej niech po prostu zdradzi i zobaczymy, co z tym zrobimi.

            Pan nie namawia jej do gonienia kogokolwiek, a chciałby mieć żonę taką jaką wziął za żonę.
      • heca7 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:13
        Prawdę mówiąc jakby mi mąż się roztył (bo żarł bezmyślnie) to mimo, że go kocham nie tknęłabym go nawet długim kijem. Bo kompletnie nie kręcą mnie otyli (lub choćby tylko pulchni mężczyźni). Jesteśmy ze sobą 25 lat, znamy się ponad 30.
        • alpepe Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:15
          Może żonie nie odpowiadał seks i podświadomie roztyła się, by jej nie tknął nawet kijem.
          To wcale nie jest takie niedorzeczne.
          • heca7 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:22
            Może. Ale wiemy tylko tyle ile autorka ujawniła. Może w tym związku nie otyłość jest prawdziwym problemem?
            • kropkacom Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:55
              Przecież trollowątek. Ja chyba poradnik zrobię dla ematek big_grin

              Heco, nie wiesz. Pewnie za łysymi też nie latałaś nigdy big_grin
              • heca7 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:01
                kropkacom napisała:

                > Przecież trollowątek. Ja chyba poradnik zrobię dla ematek big_grin
                >
                > Heco, nie wiesz. Pewnie za łysymi też nie latałaś nigdy big_grin

                Tysiąc już razy pisałam tutaj, że mój mąż jest łysy big_grin I mnie akurat to nie przeszkadza. Wiedziałam przed ślubem, że prędzej czy później wyłysieje bo takie ma geny.
                • kropkacom Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:10
                  No ja właśnie zrobiłam wkręt osobisty big_grin To, że wiedziałaś nie znaczy, że cię taki kręcił. Naprawdę, by ci wszystko minęło ot tak, gdyby dorobił się nawet niewielkiego brzucha? No możesz tak myśleć oczywiscie, ale życie lubi weryfikować takie rzeczy.
                  • m_incubo Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 20:28
                    Między otyłością, a niewielkim brzuchem jest zazwyczaj co najmniej kilkanaście kg.
          • mgla_jedwabna Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:59
            Nabudowała sobie warstwę ochronną.
        • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:25
          Ale z wątku wynika, że ona nie żarła bezmyślnie, tylko jest chora.
          • alpepe Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:31
            Wycięcie tarczycy jest raczej przy nadczynności, nie przy niedoczynności, suplementuje się hormonem. Gdzie więc ta choroba? Choroba, że trzeba koniecznie żreć śmieciowe jedzenie i siedzieć na dupie? No sorry, rozumiem nadwagę, ale nie otyłość.
            • heca7 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:34
              Zawsze i wszędzie główny argument za otyłością to -na pewno ta osoba jest chora! Nie wiem co to za choroba, która wymaga żarcia hamburgerów i pizzy...
              • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:36
                I taki wniosek wyciągnęłaś z tej jednej pizzy i hamburgera?
                • heca7 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:54
                  Taaak, bo on jej zabronił kupić tego hamburgera raz. Przecież ona przez całe życie jadła tylko sałatę i kiedy chciała spróbować hamburgera pierwszy raz w życiu to on jej nie pozwolił.
            • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:34
              Niekoniecznie. Wycina się tarczycę też przy guzach.
              A suplementację niekoniecznie załatwia sprawę.
              Poza tym skąd Twój wniosek, że opisana pani siedzi na dupie i wcina żarcie śmieciowe? Z tej jednej pizzy i hamburgera?
              • alpepe Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:40
                Nie, pani zajada się słupkami z marchewki maczanymi w odtłuszczonym jogurcie. I stąd dorobiła się wagi ciężkiej. Weź zejdź na ziemię.
                Teoretyzując, gdyby mój partner swierdził, że za bardzo przytyłam, to nie zabroniłby mi pizzy i hamburgerów, bo jak hamburgerów nie jem wcale, a pizzę bardzo rzadko, więc by tego nawet nie wymienił. Skoro ktoś wymienia dany środek spożywczy, to nie bez powodu.
              • riki_i Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:41
                Jak jest otyła, to nie powinna tykać pizzy i hamburgera.

                Jak Pan alkoholik, to też rozgrzeszacie z dwóch piw do obiadu?
                • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:44
                  riki_i napisał:

                  > Jak jest otyła, to nie powinna tykać pizzy i hamburgera.
                  >
                  Ale ona chce być akceptowana taka, jaka jest, czyli gruba.
                  • alpepe Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:50
                    A on chce być ze szczupłą kobietą, którą ona kiedyś była. Kiedyś jej się chciało, możliwe, że dla niego.
                    • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:54
                      Może kiedyś była naturalnej szczupła a teraz wymaga to wysiłku
                      • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:56
                        g.r.uu napisała:

                        > Może kiedyś była naturalnej szczupła a teraz wymaga to wysiłku

                        Też tak myślę.
      • yannefer Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:56
        Szczerze powiedziawszy pomyślałam to samo. Jak sobie pomyślę w jakim stanie fizycznym, psychicznym widział mnie mąż w ciazach, zwłaszcza na końcówce, po porodach z rozwalona pisocha po cięciach i szyciu, baaaa jak pomagał mojej mamie przy leżącym ojcu, przy czynnościach higienicznych to teraz wypadałoby się zastanowić czy ten pań się nadaje na starość i trudne czasy. Może żona dala sie fizycznie i psychicznie zaorac, posypała się a Panu się jawi żona z imstagrama? Who knows.
        • krisdevalnor Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 18:58
          yannefer napisała:

          > Szczerze powiedziawszy pomyślałam to samo. Jak sobie pomyślę w jakim stanie fiz
          > ycznym, psychicznym widział mnie mąż w ciazach, zwłaszcza na końcówce, po porod
          > ach z rozwalona pisocha po cięciach i szyciu, baaaa jak pomagał mojej mamie prz
          > y leżącym ojcu, przy czynnościach higienicznych to teraz wypadałoby się zastano
          > wić czy ten pań się nadaje na starość i trudne czasy. Może żona dala sie fizycz
          > nie i psychicznie zaorac, posypała się a Panu się jawi żona z imstagrama? Who k
          > nows.
          Ale co ma wyglad i stan zdrowia po porodzie do zaniedbania sie, obzerania i odmawiania uprawiania sportu po kilku latach?
      • krisdevalnor Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 18:55
        asia_i_p napisała:

        > Sądzę, że mąż, który w otyłości żony w pierwszej kolejności widzi problem estet
        > yczno-erotyczny, to jest do dupy mąż. Samo działanie nawet ok, gdyby się opiera
        > ło na trosce o kochaną osobę, ale jego motywacja okropna.
        >
        Ale dlaczego? Wyobraź sobie, ze twoj mąż, ktory zawsze byl szczuply i zadbany, nagle dziadzieje, opija sie colą i zajada pączkami, obrasta pomału tluszczem i odmawia ci kiedy proponujesz wspolne bieganie czy inny sport a zamiast tego tylko zamawia pizze. Nie spadloby ci libido?
        • 152kk Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 11:02
          Zanim by mi spadło libido zastanowiłabym się, co się takiego stało, że mąż się tak NAGLE zmienił. Czy on nie jest poważnie chory, czy nie ma problemów, czy coś w naszym związku nie szwankuje?
          Jeśli natomiast zauważyłabym, że mąż się zmienił dopiero, kiedy ze szczupłego stałby się otyły, to znaczy, że byłoby mi to obojętne, bo już dawno miałabym go w d..pie (ale nie dlatego że on się zmienił, tylko że ja i moje uczucia do niego się zmieniły i męża już od dawna nie widzę)
          • krisdevalnor Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 17:40
            152kk napisała:

            > Zanim by mi spadło libido zastanowiłabym się, co się takiego stało, że mąż się
            > tak NAGLE zmienił. Czy on nie jest poważnie chory, czy nie ma problemów, czy co
            > ś w naszym związku nie szwankuje?
            > Jeśli natomiast zauważyłabym, że mąż się zmienił dopiero, kiedy ze szczupłego s
            > tałby się otyły, to znaczy, że byłoby mi to obojętne, bo już dawno miałabym go
            > w d..pie (ale nie dlatego że on się zmienił, tylko że ja i moje uczucia do nieg
            > o się zmieniły i męża już od dawna nie widzę)
            Czyli nie mozna po prostu sie zapuścić bez zadnych problemów, tak z czystego lenistwa?
            I jakie "nagle"? Tu jest przypadek pani, ktora stopniowo tyje i tyje, je junk food, nie chce jej sie dudy ruszyc, a kiedy mąż namawia na wspolna aktywnosc fizyczną to w odpowiedzi dostaje: masz mnie zaakceptowac taką jaka jestem i tyle. Pasowalaby ci taka odpowiedz od twojego męża?
            • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 17:47
              krisdevalnor napisała:


              > Czyli nie mozna po prostu sie zapuścić bez zadnych problemów, tak z czystego le
              > nistwa?


              Oczywiście, że można.
            • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 17:52
              co to jest to czyste lenistwo?
              • iwoniaw Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 17:54
                jednoraz0w0 napisał(a):

                > co to jest to czyste lenistwo?

                No jesteś gruba wyłącznie dlatego, że zupełnie ale to zupełnie nie chce ci się stać chudą. Albo biedna, bo ci się nie chce bogacić. Albo chora, bo nie chcesz wyzdrowieć. 🤣🤣🤣
                • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 18:04
                  "No jesteś gruba wyłącznie dlatego, że zupełnie ale to zupełnie nie chce ci się stać chudą"

                  Ale w większości przypadków tak właśnie jest, nie ma co ironizować.
                  Oczywiście wiem, zdarzają się choroby, traumy, itp. ale większość to po prostu zwyczajny, nie wiem jak to ładnie nazwać- brak uważności i troski o samą siebie?
                  • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 18:10
                    primula.alpicola napisała:

                    > "No jesteś gruba wyłącznie dlatego, że zupełnie ale to zupełnie nie chce ci się
                    > stać chudą"
                    >
                    > Ale w większości przypadków tak właśnie jest, nie ma co ironizować.


                    Powiedziałabym inaczej - chce się stać chudą, ale nie chce jej się wkładać w to wysiłku.

                    Takie osoby są w moim otoczeniu.
                  • iwoniaw Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 18:11
                    primula.alpicola napisała:

                    > "No jesteś gruba wyłącznie dlatego, że zupełnie ale to zupełnie nie chce ci się
                    > stać chudą"
                    >
                    > Ale w większości przypadków tak właśnie jest, nie ma co ironizować.
                    > Oczywiście wiem, zdarzają się choroby, traumy, itp. ale większość to po prostu
                    > zwyczajny, nie wiem jak to ładnie nazwać- brak uważności i troski o samą siebie
                    > ?

                    No ależ. Tak samo z innymi przypadkami, które wymieniłam - oczywiście wiem, że zdarzają się różne nieszczęścia i niekorzystne sploty wydarzeń, ale większość biednych i chorych to zwyczajny brak uważności i troski o siebie.
                    • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 18:18
                      Ok, iwoniaw, ja odpadam z tej rozmowy.
              • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 17:58
                jednoraz0w0 napisał(a):

                > co to jest to czyste lenistwo?

                To sytuacja, gdy nie podejmujesz wysiłku ponad to, co konieczne.
                • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 18:42
                  ale w starterze nie jest, że pani woli siedzieć na sofie i tyć, tylko, że nie ma czasu. Czyli ma na głowie inne rzeczy, bardziej konieczne. Ciekawe, kto panu pierze ciuchy po treningach?
                  • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 18:46
                    jednoraz0w0 napisał(a):

                    > ale w starterze nie jest, że pani woli siedzieć na sofie i tyć, tylko, że nie m
                    > a czasu. Czyli ma na głowie inne rzeczy, bardziej konieczne.

                    Wydaje się, że zamawianie hamburgerów pochłania tyle samo czasu co zamawiania sałatki.

                    Ciekawe, kto panu
                    > pierze ciuchy po treningach?

                    Pralka.
              • krisdevalnor Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 01:00
                jednoraz0w0 napisał(a):

                > co to jest to czyste lenistwo?
                Jest to kompletny brak jakiejkolwiek aktywnosci fizycznej przy jednoczesnym pochlanianiu smieciowego, wysokokalorycznego jedzenia. Nie wykazywanie zadnej checi zmiany swoich nawykow zywieniowych, mimo ze w ciagu kilkunastu miesięcy uroslo nam dupsko i nosimy spodnie o dwa rozmiary wieksze niz kiedys.
    • alpepe Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:38
      Ja uważam, że on się nie godził na otyłą kobietę u swojego boku, a skoro ona stwierdziła, że ma w dupie jego mnniemanie i życzenia, to powinni się rozstać, bo ona ma, jeśli nie chce nic zrobić w kierunku schudnięcia.
      • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:41
        A ona pewnie nie godziła się na egoistę, który ocenia ją jedynie przez pryzmat wagi.
        • alpepe Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:55
          drugi argument na rozstanie.
      • fragile_f Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 23:10
        Moje libido byloby wtedy najmniejszym problemem, bo takie kompulsywne objadanie swiadczyloby o tym, ze cos bardzo złego dzieje sie z psychika męża. Depresja, stany lękowe, ptsd - kazde z tych schorzeń moze manifestowac sie zaburzeniami odzywiania, wiec maz zostalby zaprowadzony do lekarza i na terapię.
        • huang_he Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 23:28
          OMG
          A ja myślałam, że jak się nażrę chipsów, to jest to po prostu obżarstwo. Ale nie... Nie, wtedy coś dziwnego dzieje się z moją psychiką. To pewnie to ptsd. I jak widzę grubasów, którzy w wózkach sklepowych mają słodkie napoje gazowane, tony słodyczy i sztucznego żarcia, to na pewno stany lękowe. Widze, jak lękowo pchają te wypchane koszyki, aż po prostu depresja im zalewa oczy.
          • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 23:34
            Codziennie zjadasz paczkę chipsów? Pewnie nie. Bo jesteś zdrowa.
          • fragile_f Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 23:47
            Oceniajac stan cudzego koszyka jesteś w stanie zauważyć tylko CO ta osoba je, a nie dlaczego. Chcialam tylko zauwazyc, ze wiekszosc osob z otyłością typu 35 bmi byla albo molestowana, albo poddawana potwornej przemocy w dzieciństwie (czesto jest to combo). Są naprawdę masy badań na ten temat, wystarczy pogooglowac.

            Nie kazdy "radzi sobie" z trauma zwiazana z czyms takim za pomoca jedzenia - inni na przykład piją, wpadaja w inne zaburzenia odżywiania albo samookaleczaja sie na rozne sposoby. Sa tez tacy, ktorzy czuja sie troszke mniej wujowi, jak popatrza z wyzszoscia na cudze koszyki z zakupami.

            Dowalanie komus takiemu czy wysmiewanie sie, jest po prostu podłe. Cos na zasadzie wysmiewania się z dzieciaka po polio, że do dupy biega. A można po prostu byc życzliwym i nie oceniać.
          • 152kk Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 11:07
            To nigdy nie słyszałaś o czymś takim jak zaburzenia odżywiania? to nie ma nic wspólnego z zeżarciem raz na jakiś czas czipsów.
            I tak, tak - otyłość ma przeważnie podłoże psychiczne (podobnie jak znaczna niedowaga). Zdrowa fizycznie i psychicznie osoba nie będzie ciągle sobie szkodzić i nie doprowadzi się do tego, żeby znacznie wyskoczyć poza swoją normę wagową. Naprawdę nie życzę ci tego, żebyś się o tym przekonała na własnej skórzesad
            • fornita111 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 11:12
              Tylko nikt nie powie alkoholikowi: pij, pij, akceptuje cie, bo wiem, ze to choroba. Z choroba mozna albo walczyc i przegrywac, albo walczyc i wygrywac, albo nawet walki nie podjac.
              • angazetka Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 11:41
                Z jedzeniem jest o tyle trudniej, że jeść trzeba.
                • fornita111 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 11:49
                  Ale to juz bylo walkowane tysiac razy wink
            • nocnamagia Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:01
              152kk napisała:

              > To nigdy nie słyszałaś o czymś takim jak zaburzenia odżywiania? to nie ma nic w
              > spólnego z zeżarciem raz na jakiś czas czipsów.
              > I tak, tak - otyłość ma przeważnie podłoże psychiczne (podobnie jak znaczna nie
              > dowaga). Zdrowa fizycznie i psychicznie osoba nie będzie ciągle sobie szkodzić
              > i nie doprowadzi się do tego, żeby znacznie wyskoczyć poza swoją normę wagową.
              > Naprawdę nie życzę ci tego, żebyś się o tym przekonała na własnej skórzesad

              Nie zgadzam się z tobą. Większość osób otyłych jest otyła, bo lubią jeść, lubią sobie dogadzać jedzeniem i nie wynika to z ich zaburzeń psychicznych tylko że sprawiania sobie przyjemności. Tak jak np dla kogoś innego przyjemnością jest kupno nowych butów
              • 152kk Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:07
                Oczywiście możesz się nie zgadzać i wierzyć sobie w co chcesz. Ale obecna wiedza medyczna na temat otyłości jest taka, jak ja piszę. Jest na to mnóstwo badań.
                • nocnamagia Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:43
                  Medycyna stoi na stanowisku, że główną przyczyną otyłości jest nadmierna alimentacja.
              • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:08
                Nie. Mnóstwo szczupłych ludzi też lubi jeść. Sama do nich należę. Lubię też pić wino i inne alkohole. A jednak nie jestem ani otyła ani nie jestem alkoholiczką. Bo jestem zdrowa. Tak samo jak zdrowa osoba z przyjemnością kupi nowe buty, ale nie zaciągnie kredytu na setną parę.
                • fornita111 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:14
                  Ano nie jest to takie proste. Nie tylko jestes zdrowa, ale tez jakis rozsadek i samodyscyplibe masz. Calkiem sporo ludzi balansuje na granicy nadwagi i otylosci z lenistwa i lakomstwa, po prostu. I z upodobania alkoholu- tutaj panowie przoduja. Naprawde myslicie, ze te brzuszyska rydzykow, kaczynskich, terleckich to z traum i chorob? Oni sa starzy, to moze nie jest dobry przyklad. Ale popatrzcie ilu stosunkowo mlodych pisiorow sie upaslo szybko i w krotkim czasie. Wszystko to stres? big_grin
                  • fornita111 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:16
                    *szybko i w krotkim czasie, maslo maslane mi wyszlo, ehhh.
                  • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:23
                    Mając ten sam poziom inteligencji i rozsądku byłam na granicy wygłodzenia. A przecież wystarczyło zachować się rozsądnie i jeść, prawda? Ale wtedy byłam chora, dlatego nie byłam w stanie. Normalną masę ciała osiągnęłam, jak się wyleczyłam.
                    • fornita111 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:37
                      (Z zaburzen odzywiania sie nigdy nie leczy, da sie je tylko zaleczyc.) Ale ja nie o poeaznych zaburzeniach na ktore wielu ludzi cierpi (fakt). Tylko o tych, u ktorych powodem zaburzen odzywiania jest to, ze nie umieja sobie odmawiac. Bo tacy tez istnieja i to fakt. I kazda z nas wielu takich ludzi zna a podejrzewam, ze i niejedna ematka tak wlasnie ma- tu deserek, tu dokladka, tu wole polezec przy serialu, zamiast na spacer isc i juz bmi ponad norme. Nie kazdy z nadwaga byl molestowany w dziecinstwie, albo jest powaznie chory psychicznie, sorrrryy, jesli ta prawda kogos boli wink
                      • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:42
                        Nie znam ani jednej osoby otyłej z braku umiejętności odmawiania sobie. Co co sobie folguja to najwyżej mają nadwagę. Zaburzenia odżywiania szczególnie na tle depresyjnym jak najbardziej można wyleczyć.
                        • fornita111 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:46
                          Znam/nie znam to dowod anegdotyczny. Ci folgujacy ktorych znasz spokojnie za 10-15 lat juz moga byc otyli a nie miec nadwage. I z kazdym rokiem i kilogramem bedzie im trudniej sie wziac za siebie.
                          • fornita111 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 13:01
                            A, jak juz wsiadlam na moj ulubiony temat to pociagne wink Jest tez ogromna grupa ludzi zatuczonych juz w dziecinstwie, ktorych dorosli skrzywdzili na cale zycie. Oni juz na starcie maja dodatkowe komorki tluszczowe, zle nawyki zywieniowe, czesto rowniez wyuczone nagradzanie siebie jedzeniem... Czy sa zaburzeni? Tak i to nie ich wina, ale to nie sa ludzie chorzy psychicznie, czy ofiary gwaltow. Przyczyny otylosci sa naprawde rozne a nie: jedna sluszna i kropka.
                        • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:54
                          g.r.uu napisała:

                          > Nie znam ani jednej osoby otyłej z braku umiejętności odmawiania sobie. Co co s
                          > obie folguja to najwyżej mają nadwagę. Zaburzenia odżywiania szczególnie na tle
                          > depresyjnym jak najbardziej można wyleczyć.


                          A ja znam bardzo wielu.
                          Coraz więcej ludzi nie potrafi.

                          Natowmost pisanie ze wszystkie grube osoby maja trumny to dorabianie dupie uszu.
                          Zobacz jaka jest skala otyłości myślisz ze taki wysoki % była molestowana?
                          Owszem kiedyś takie przyczyny otyłości były. Natomiast czasy się zmieniły mamy większy dostęp, bo pożywienia do słodyczy, do fastfoodów i nie ma to żadnego powiązania z molestowaniem.
                          A dużo mniej ruchu niż kiedyś.
                          Pralki zmywarki suszarki samo jedzące odkurzacze auto do pracy ,zakupy prosto pod drzwi.
                          Czemu dzieci maja coraz więcej nadwagi.
                          Bo wola czas spędzać przy kompie z chipsami w ręku.
                        • krisdevalnor Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 10:30
                          g.r.uu napisała:

                          > Nie znam ani jednej osoby otyłej z braku umiejętności odmawiania sobie. Co co s
                          > obie folguja to najwyżej mają nadwagę. Zaburzenia odżywiania szczególnie na tle
                          > depresyjnym jak najbardziej można wyleczyć.
                          A ja znam wiekszosc takich. Sama mialam okre kiedy w kilka miesiecy przytylam 10 kg i nie bylo to spowodowane zadna choroba tylko faktem, ze zaczelam prace w Pizza Hut...
                          • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 10:38
                            I po przytyciu 10 kg byłaś otyła? To musiałaś mieć solidną nadwagę już wcześniej.
                            • krisdevalnor Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 12:39
                              g.r.uu napisała:

                              > I po przytyciu 10 kg byłaś otyła? To musiałaś mieć solidną nadwagę już wcześnie
                              > j.
                              Gdzie napisalam, ze bylam otyla? Tlumacze ci, ze tycie w wiekszosci wypadków nie wynika z choroby tylko z obzarstwa i smieciowego jedzenia. Gdybym sie nie zmobilizowala w pewnym momencie to spokojnie przytylabym kolejne 10kg i kolejne i kolejne.
                      • fornita111 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:44
                        I jeszcze: nie ma sprawiedliwosci i genetyczne tendencje do tycia tez swoje robia. I jeden bedzie sie odzywial madrze i duzo ruszal a wage bedzie miec w gornej granicy normy a drugi jedzac syf do 50tki szczuply zostanie. Ale szczuply nie znaczy automatycznie zdrowy, wiec zaden to fuks. Badania wyraznie pokazuja, ze bardzo wielu ludzi w krajach rozwinietych prowadzi siedzacy tryb zycia i fatalnie sie odzywia. Otylosc nazwano choroba cywilizacyjna nie bez powodu. Wiec moze nie tworzmy narracji, ze kazdy jeden otyly byl molestowany, albo ma depresje tongue_out
                • krisdevalnor Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 10:29
                  g.r.uu napisała:

                  > Nie. Mnóstwo szczupłych ludzi też lubi jeść. Sama do nich należę. Lubię też pić
                  > wino i inne alkohole. A jednak nie jestem ani otyła ani nie jestem alkoholiczk
                  > ą. Bo jestem zdrowa.

                  Słowo klucz: UMIAR.
        • fornita111 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 11:14
          Maz zostalby zaprowadzony do lekarza i na terapie? Za reke, jak dziecko? To tak nie dziala.
        • krisdevalnor Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 10:27
          fragile_f napisała:

          > Moje libido byloby wtedy najmniejszym problemem, bo takie kompulsywne objadanie
          > swiadczyloby o tym, ze cos bardzo złego dzieje sie z psychika męża. Depresja,
          > stany lękowe, ptsd - kazde z tych schorzeń moze manifestowac sie zaburzeniami o
          > dzywiania, wiec maz zostalby zaprowadzony do lekarza i na terapię.
          >
          Matko. To juz nie mozna byc po prostu zwyklym obżartuchem tylko musi to wynikac ze stanów lekowych i depresji. Wczoraj wrąbalam pudelko ptasiego mleczka i wielką czekoladę. Wszystko ze mną w porzadku, po prostu brak mi umiaru jezeli chodzi o slodycze. Za to nie pozwalam sobie na to codziennie i tylko dlatego nie jestem grubasem.
          • fragile_f Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 19:49
            Brawo, właśnie zrozumialas na czym polegaja zaburzenia odzywiania!!

            Osoba zdrowa zje pol paczki ptasiego mleczka, a druga polowe skonsumuje za miesiac.

            Osoba, ktora zajada problemy albo je kompulsywnie, zjada to ptasie mleczko codziennie, nie moze sie opanowac, mysli o slodyczach a po fakcie - nienawidzi siebie, co w efekcie tylko pogłębia problem.

            Mechanizm jest bardzo podobny do alkoholizmu - zdrowy czlowiek naleje sobie kieliszek wina i na tym skonczy temat, nie myslac nawet o reszcie butelki po fakcie. Alkoholik dopije butelke i skoczy po druga, nawet jesli na zewnatrz pizga złem.
            • krisdevalnor Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 20:19
              fragile_f napisała:

              > Brawo, właśnie zrozumialas na czym polegaja zaburzenia odzywiania!!
              >
              > Osoba zdrowa zje pol paczki ptasiego mleczka, a druga polowe skonsumuje za mies
              > iac.
              >
              > Osoba, ktora zajada problemy albo je kompulsywnie, zjada to ptasie mleczko codz
              > iennie, nie moze sie opanowac, mysli o slodyczach a po fakcie - nienawidzi sieb
              > ie, co w efekcie tylko pogłębia problem.
              >
              > Mechanizm jest bardzo podobny do alkoholizmu - zdrowy czlowiek naleje sobie kie
              > liszek wina i na tym skonczy temat, nie myslac nawet o reszcie butelki po fakci
              > e. Alkoholik dopije butelke i skoczy po druga, nawet jesli na zewnatrz pizga zł
              > em.
              >
              Czyli wedlug ciebie nie istnieje cos takiego jak nieopanowanie i zwykle obzarstwo? Tylko choroba, zaburzenia, trauma, molestowanie w dziecinstwie i zle relacje z matką zapewne.
              Nie mozna po prostu nie znac umiaru, trzeba znalezc wine i przyczyne gdzies indziej, byleby nie u siebie.
              • fragile_f Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 20:40
                Wychodzę z zalozenia, ze szukanie winnego w tej sytuacji nie ma zadnego sensu, bo co to da? Obrzydliwe jest to cale obwinianie, karanie, wzbudzanie poczucia winy i reszta tego toksycznego pakietu.

                Natomiast wyjaśnienie okolicznosci zaburzeń łaknienia jest pierwszym krokiem do wyleczenia. Nikt nie schudl od uslyszenia "jestes spasionym leniem, grubasem i obzartuchem", tak samo jak zaden alkoholik nie przestal pic od wyzwisk. Za to wyjasnienie osobie chorej mechanizmu dzialania kompulsji jest świetnym pierwszym krokiem do znalezienia triggera i wdrozenia dzialan zastepczych.
              • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 21:42
                > Czyli wedlug ciebie nie istnieje cos takiego jak nieopanowanie i zwykle obzarstwo? Tylko choroba, zaburzenia, trauma, molestowanie w dziecinstwie i zle relacje z matką zapewne.

                No, zgadza się. Zdrowy człowiek nie będzie się obżerał w nieopanowany sposób bo zwyczajnie nie będzie mu się chciało jeść, jak się naje i będzie syty i usatysfakcjonowany to po co ma się dopychać? Przejedzenie jest przecież nieprzyjemne. Zapomniałaś dodać o zaburzeniach typu za mało dopaminy lub jej receptorów, co sprawia, że człowiek je, do żołądka wpada, a mózg to nie do końca rejestruje i nie ma właśnie tego sygnału „dobra, najadłem się, jest fajnie”.
                • fragile_f Re: Za gruba partnerka 17.02.22, 22:06
                  Jest jeszcze cala kwestia mikrobiomu jelitowego, który ma naprawde duzy wpływ na łaknienie i metabolizm. A mamy sredni wplyw na to, co zyje w naszych flakach, na szczęście powoli zaczyna sie testować przeszczepy flory bakteryjnej i przynosi to niesamowite rezultaty.
    • angazetka Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:46
      Gdyby on dbał o zdrowie żony, troszczył się o to, by schudła, to by było spoko.
      A zabranianie zamawiania pizzy i nakaz schudnięcia, bo gruba go nie kręci, jest... strasznie słabe. I chamskie.
      • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:47
        Generalnie słabo, że dopiero teraz zauważył problem.
        • m_incubo Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:52
          Tak, na pewno obudził się rano i dopiero zauważył problem. Ona jakoś do tej pory nie zauważyła 🤷‍♀️
        • przy.kosci80 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:52
          Słabo, to ze ona problemu nie zauważa. Mąż to nie niania.
      • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:56
        angazetka napisała:


        > A zabranianie zamawiania pizzy i nakaz schudnięcia, bo gruba go nie kręci, jest
        > ... strasznie słabe. I chamskie.

        Lepiej tego nie mówić o pizzy i chudnięciu, tylko po prostu szukać seksu poza domem.
        • angazetka Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:49
          Można też porozmawiać z żoną jak z człowiekiem. Odważne, wiem.
          • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:53
            angazetka napisała:

            > Można też porozmawiać z żoną jak z człowiekiem. Odważne, wiem.

            Chyba nie czytałaś postu startowego, bo tam jest wyraźnie napisane, że jest i rozmowa, i oferta pomocy w zmianie trybu życia ze strony męża.

            Ze strony żony jest tylko wymaganie akceptacji jej otyłości.
            • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:00
              Mądrej oferty pomocy to ja tam za diabła nie znalazłam- jest oferta wspólnego biegania i wspólnych ćwiczeń- bieganie odpada a ćwiczenia muszą być pod okiem fachowca.
              Było też zabranianie zjedzenia pizzy i hamburgerów. Co jest idiotyczne, bo zabranianie czegoś legalnego dorosłemu człowiekowi nie ma szans się sprawdzić i może jedynie wzbudzić irytację (eufemistycznie to określam). Oferta pomocy to by było zaproponowanie przygotowywania zdrowych posiłków, poszukanie dietetyka (może psychodietetyka) i trenera oraz (skoro autorka pisze o braku czasu jako przyczynie przybrania na wadze) wkład pana w życie domowe, aby ten czas się znalazł.
              Pomoc ma sens jeśli jest mądrą pomocą. Wtedy piłka jest po stronie tego, komu tę pomoc oferujemy.
              • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:18
                daniela34 napisała:

                > Mądrej oferty pomocy to ja tam za diabła nie znalazłam- jest oferta wspólnego b
                > iegania i wspólnych ćwiczeń- bieganie odpada a ćwiczenia muszą być pod okiem fa
                > chowca.
                > Było też zabranianie zjedzenia pizzy i hamburgerów. Co jest idiotyczne, bo zabr
                > anianie czegoś legalnego dorosłemu człowiekowi nie ma szans się sprawdzić i moż
                > e jedynie wzbudzić irytację (eufemistycznie to określam). Oferta pomocy to by b
                > yło zaproponowanie przygotowywania zdrowych posiłków, poszukanie dietetyka (moż
                > e psychodietetyka) i trenera oraz (skoro autorka pisze o braku czasu jako przyc
                > zynie przybrania na wadze) wkład pana w życie domowe, aby ten czas się znalazł.
                >
                > Pomoc ma sens jeśli jest mądrą pomocą. Wtedy piłka jest po stronie tego, komu t
                > ę pomoc oferujemy.

                Zupełnie się nie zgadzam. Moim zdaniem najważniejsze zdanie opisujące sytuację to to - [on] Chce aby schudła po prostu. Ona oburzona bo powinien ja akceptować taka jaka jest.

                Zona, gdyby chciała, znalazłaby sama dietetyka. ale nie chce.
                • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:21
                  Gdyby mąż chciał, żeby żona schudła, to zrobiłby coś sensownego w tym kierunku, a nie "chciał tak po prostu"- twój argument można więc łatwo odwrócić.
                  • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:30
                    daniela34 napisała:

                    > Gdyby mąż chciał, żeby żona schudła, to zrobiłby coś sensownego w tym kierunku,
                    > a nie "chciał tak po prostu"- twój argument można więc łatwo odwrócić.

                    A jak to skomentujesz - Ona oburzona bo powinien ja akceptować taka jaka jest.
                    • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:33
                      po_godzinach_1 napisała:

                      > A jak to skomentujesz - Ona oburzona bo powinien ja akceptować taka jaka je
                      > st.



                      A tak, że akcja wywołuje reakcję, jak pan pani się produkuje w stylu "schudnij, bo mnie nie pociągasz" oraz "zabrania" pizzy i hamburgerów, to dostaje taką reakcję. Jak zastosuje inny sposób komunikacji oraz zaproponuje mądrą pomoc, to piłka, jako już rzekłam, będzie po stronie pani. Jak nadal będzie stać na Okopach Świętej Akceptacji to wówczas pan ma pole do przemyśleń.
                      • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:39
                        daniela34 napisała:


                        > A tak, że akcja wywołuje reakcję, jak pan pani się produkuje w stylu "schudnij,
                        > bo mnie nie pociągasz" oraz "zabrania" pizzy i hamburgerów, to dostaje taką re
                        > akcję. Jak zastosuje inny sposób komunikacji oraz zaproponuje mądrą pomoc, to p
                        > iłka, jako już rzekłam, będzie po stronie pani. Jak nadal będzie stać na Okopac
                        > h Świętej Akceptacji to wówczas pan ma pole do przemyśleń.

                        Aha ;- 0
                        Pani jest gruba, ale to wina pana, po prostu rewelacja .
                        • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:45
                          po_godzinach_1 napisała:


                          > Pani jest gruba, ale to wina pana, po prostu rewelacja .


                          Eee, nie... nie wiem, skąd ci się taki wniosek wyciągnął, może z sempiterny, ale na pewno nie z mojej wypowiedzi.

                          Nie jest winą pana, że pani jest gruba i nigdzie tak nie twierdziłam.

                        • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:47
                          A tak serio - nie podoba mi się gdy ktoś robi z kobiety bezmyślną i bezradną istotę bez wiedzy, motywacji i inicjatywy.
                          Której trzeba znaleźć lekarza, wyprowadzić na spacer, ugotować jej jedzenie i dbać o to, aby nie było jej przykro nawet wtedy, gdy sama nabroi.

                          Jeśli kobieta otrzymuje od partnera komunikat - jesteś za gruba, więc nie jedz tej pizzy, bo to ci szkodzi, biegajmy razem, pomogę ci tracić na wadze - i ją taki komunikat obraża, to ja mogę tylko współczuć temu mężczyźnie.
                          • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:51
                            Kobieta, mężczyzna -wszystko jedno., w obliczy choroby/problemu potrzebuje wsparcia. Pani-sądząc z opisu potrzebuje czasu (skoro jak wynika ze startera otyłość wynika m.in.z braku czasu). Jeżeli nie podoba ci się robienie z kobiety bezmyślnej, to tym bardziej nie powinien ci się podobać komunikat: "nie jedz tej pizzy, jesteś za gruba" (pani nie jest bezmyślna, nie jest też zapewne ślepa ani nieświadoma, że pizza to nie jest super food). A komunikat "pobiegajmy razem" jest akurat sam w sobie bezmyślny (nie, pani z otyłością nie pobiega, bo sobie zrobi krzywdę, a jak sobie zrobi krzywdę, to popadnie w jeszcze większą otyłość).
                            O obrażaniu to sobie dośpiewujesz sama, bo nigdzie nie pisałam, że panią coś obraża.
                            • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:56
                              daniela34 napisała:

                              > O obrażaniu to sobie dośpiewujesz sama, bo nigdzie nie pisałam, że panią coś ob
                              > raża.

                              Jest w poście startowym.
                              Tak, nie chodzi o płeć, chodzi o dorosłych ludzi, którzy sami rozumieją, że przy otyłości powinien człowiek dbać o to, co zjada oraz o własną aktywność, oczywiście tylko wtedy, gdy ta otyłość im przeszkadza.
                              Jeśli człowiek sam z siebie nie chce schudnąć, to nikt go do tego nie zmusi, to jak z alkoholizmem.
                              • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:00

                                > Jest w poście startowym.

                                Ale ja piszę o moim spojrzeniu na problem i na komunikaty pana, a nie o spojrzeniu pani

                                > Tak, nie chodzi o płeć, chodzi o dorosłych ludzi, którzy sami rozumieją, że prz
                                > y otyłości powinien człowiek dbać o to, co zjada oraz o własną aktywność, oczyw
                                > iście tylko wtedy, gdy ta otyłość im przeszkadza.

                                Ależ rozumieją, co nie oznacza, że nie potrzebują pomocy. Gdybyż to było takie proste, że od zrozumienia się chudnie...

                                > Jeśli człowiek sam z siebie nie chce schudnąć, to nikt go do tego nie zmusi, to
                                > jak z alkoholizmem.

                                Tu pełna zgoda, ale w walce z alkoholizmem można albo partnera wspierać, albo go zostawić samemu sobie, ale nie należy szkodzić. A tu pan wybrał metodę szkodliwą- bieganie na otyłość, ha, ha, ha oraz cha
                            • cruella_demon Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:36
                              Rany, pani jest tłusta bo żre. Nie dorabiajcie doopie uszu.
                          • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:00
                            "Jeśli kobieta otrzymuje od partnera komunikat - jesteś za gruba, więc nie jedz tej pizzy, bo to ci szkodzi, biegajmy razem, pomogę ci tracić na wadze - i ją taki komunikat obraża, to ja mogę tylko współczuć temu mężczyźnie."


                            A to nie może być tak, że kobieta siebie akceptuje, podoba się sobie, ma inne ważniejsze sprawy, niż ciągłe diety i liczenie kalorii, może rozwija sie intelektualnie, ma poczucie humoru i zdrowy dystans do siebie, jest empatyczna, udziela się w dobroczynnych akcjach itp.?
                            Najważniejsze w życiu jest to, żeby dogodzić mężowi w każdym aspekcie zycia i który od niej tego dogadzania wymaga ?
                            • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:06
                              iwles napisała:


                              > A to nie może być tak, że kobieta siebie akceptuje, podoba się sobie, ma inne w
                              > ażniejsze sprawy, niż ciągłe diety i liczenie kalorii, może rozwija sie intelek
                              > tualnie, ma poczucie humoru i zdrowy dystans do siebie, jest empatyczna, udziel
                              > a się w dobroczynnych akcjach itp.?
                              > Najważniejsze w życiu jest to, żeby dogodzić mężowi w każdym aspekcie zycia i k
                              > tóry od niej tego dogadzania wymaga ?
                              >
                              >

                              Oczywiście, że może tak być. Wtedy mówi się mężowi - mężu, wybacz, ale wybieram moją otyłość i nie zamierzam się odchudzać.

                              Wtedy sprawa jest jasna.
                              • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:13
                                po_godzinach_1 napisała:

                                >
                                > Oczywiście, że może tak być. Wtedy mówi się mężowi - mężu, wybacz, ale wybieram
                                > moją otyłość i nie zamierzam się odchudzać.
                                >
                                > Wtedy sprawa jest jasna.


                                no toż właśnie tutaj TAK jest.
                                • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:17
                                  iwles napisała:


                                  > no toż właśnie tutaj TAK jest.
                                  >
                                  >

                                  Nie, tu żona chce aby mąż ją akceptował tęgą, a tego nie można od nikogo wymagać.

                                  Ona ma prawo być tęga a on ma prawo jej tęgiej nie akceptować.
                                  • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:31
                                    po_godzinach_1 napisała:


                                    > Nie, tu żona chce aby mąż ją akceptował tęgą, a tego nie można od nikogo wymagać.


                                    a czemuż to?
                                    On ma prawo wymagać od niej pewnych zachowań, a ona od niego już nie?
                                    • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:42
                                      iwles napisała:


                                      > a czemuż to?

                                      Odpowiem za siebie. Nie byłabym w stanie mieć intymnych stosunków z otyłym mężczyzną. Mogę się przyjaźnić, kolegować, pracować z kimś otyłym, ale to wszystko.
                                      • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 16:17
                                        po_godzinach_1 napisała:

                                        > iwles napisała:
                                        >
                                        >
                                        > > a czemuż to?
                                        >
                                        > Odpowiem za siebie. Nie byłabym w stanie mieć intymnych stosunków z otyłym mężc
                                        > zyzną.

                                        Moje "A czemuz" dotyczyło tego: "dlaczego mąż ma prawo WYMAGAĆ czegoś od żony, natomiast żonie odmawiasz prawa wymagania czegoś od męża", w sensie, że przyzwalasz mężowi, aby WYMAGAŁ od żony schudnięcia, i jednocześnie odmawiasz żonie prawa do wymagania akceptacji siebie przez męża.
                                      • gorzka.gorycz Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 18:07
                                        po_godzinach_1 napisała:

                                        > iwles napisała:
                                        >
                                        >
                                        > > a czemuż to?
                                        >
                                        > Odpowiem za siebie. Nie byłabym w stanie mieć intymnych stosunków z otyłym mężc
                                        > zyzną. Mogę się przyjaźnić, kolegować, pracować z kimś otyłym, ale to wszystko.
                                        A z głupim? Roszczeniowym?
                    • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:34
                      po_godzinach_1 napisała:


                      > A jak to skomentujesz - Ona oburzona bo powinien ja akceptować taka jaka je
                      > st.



                      Fakt, jemu nie staje, ale to jej wina big_grin
                      • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:37
                        iwles napisała:

                        > Fakt, jemu nie staje, ale to jej wina big_grin


                        No tak, są tacy, którym przy grubej kobiecie nie staje, nic na to nie poradzisz
                        • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:48
                          po_godzinach_1 napisała:



                          > No tak, są tacy, którym przy grubej kobiecie nie staje.


                          ale to jego problem, nie jej.
                          • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:52
                            iwles napisała:

                            > po_godzinach_1 napisała:
                            >
                            >
                            >
                            > > No tak, są tacy, którym przy grubej kobiecie nie staje.
                            >
                            >
                            > ale to jego problem, nie jej.


                            Zrozumiałam, że top ona skarży się w pracy koleżankom.
                          • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:04
                            Nie, to problem obojga.
                          • cruella_demon Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:39
                            Raczej jednak jej. Rozwiodą się, pan wysportowany pozna panią, otyłej nikt nie zechce.
                            • iwles Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:49
                              cruella_demon napisała:

                              > Raczej jednak jej. Rozwiodą się, pan wysportowany pozna panią, otyłej nikt nie
                              > zechce.
                              >


                              No i ch... mu w d...ę. Krzyżyk na drogę. Nie dość, że z pana zero pożytku, to dodatkowo pani pozbędzie się zbędnego balastu. Psychicznie się podbuduje bez umniejszacza nad głową. Kibicuję tej pani 😁
                              • cruella_demon Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:01
                                I będzie mogła więcej żreć, samotnie żreć, bo raczej chętnego do bzykania nie znajdzie. A do związku to już w ogóle.
                                Nie wiem czy to taki miodek przeżyć życie w samotności.
                            • 152kk Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:10
                              ha ha ha
                              Tak się składa, że osoby otyłe również znajdują partnerów. Deal with itsmile
              • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:29
                Wszystko pięknie, ale pewna iskra chęci do zmian powinna wyjść jednak od pani. Jak/co/kiedy/ile to są drugorzędne sprawy, można to dogadać w trakcie. natomiast z postu startowego wynika zero chęci pani do zmiany stanu rzeczy.
                • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:37
                  Pani może potrzebować owej iskry (tudzież mniej subtelnego kopniaka), bo pani może mieć problemy emocjonalne. Ja wierzę w Zębuszkę i Świętego Mikołaja ale słabo wierzę w kobiety, którym się wygląd zewnętrzny tak drastycznie zmienia a one to tan na pstryk radośnie akceptują i nie chcą nic robić. Czasem natomiast mogą nie mieć siły, czasu albo motywacji, aby zacząć coś robić.
                  Jeśli natomiast pani jest owym cudem natury, który radośnie zaakceptował swoje nowe gabaryty i faktycznie nie chce nic robić, to ok. Pan po zaoferowaniu mądrej pomocy będzie miał pole do refleksji nad przyszłością owego związku. Wcale nie twierdzę, że pan również musi zaakceptować ten nowy ład.
                • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:55
                  Pani miała wyciętą tarczycę, to mogło skutkować depresją.
      • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:43
        angazetka napisała:

        > Gdyby on dbał o zdrowie żony, troszczył się o to, by schudła, to by było spoko.
        >
        > A zabranianie zamawiania pizzy i nakaz schudnięcia, bo gruba go nie kręci, jest
        > ... strasznie słabe. I chamskie.


        Może próbował zrobić coś dobrego, a pani zjadła i doprawia zamówioną pizza, bo masz mnie kochać taką jaką jestem.
        Ludzie nie mają za grosz samo krytycyzmu czy obiektywizmu, stad tak duże problemy.

        Ma jej wmawiać jedz jedz kochane ,kocham cię taką jaką jesteś a myśleć” Boże co za spasiona baba gdzie tak fajna babka którą wziąłem za żonę. Muszę se poszukać kochanki”
        • huang_he Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:48
          W ogóle dla mnie to całe "kochaj mnie jaką jestem, bo ja nawet palcem nie kiwnę, żeby się dla ciebie postarać" to jest droga ku samozagładzie. Postaranie się dla faceta, bo ten ma jakieś, jakiekolwiek prośby? NO WAY. Nigdy. Mąż czy partner absolutnie nie powinien mieć żadnych oczekiwań.

          A każda otyła to na pewno z tysiąca chorób, ale nigdy z nadmiaru kalorii, no NIGDY. Coś takiego w ogóle przestało występować w przyrodzie.
          • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:05
            A jaka jest przyczyna zjadania nadmiaru kalorii? To jest przyczyna otyłości a nie samo jedzenie. Zajadanie stresów, zaburzenia łaknienia itp.
            • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:20
              g.r.uu napisała:

              > A jaka jest przyczyna zjadania nadmiaru kalorii? To jest przyczyna otyłości a n
              > ie samo jedzenie. Zajadanie stresów, zaburzenia łaknienia itp.


              Ta ta jasne od razu choroba.
              Śniadanie, w pracy Kolezanka ma urodziny przynosi torcik/ciasto/ciastka.
              Za dwa dni przynosi następna , bo są imienny. A kolejnego dnia bo wnuczka miała imprezę/komunię inna ślub.
              Do tego dochodzą jakieś party i robi się z tego rytuał do kawki ciasteczko.
              Wieczorne popcorn do filmu latem lody . I już zaczyna tyłek rosnąć.
              U nas jest 110 pracowników co 3 dni ktoś ma urodziny i przynosi do staff room-u słodycze chipsy jakiś słodycz, cukierki. Jedni więcej inni mniej. Do tego świata, jakieś tłusty czwartek, wtorek naleśnikowy i w biedzie testowa do obiadu podaje ciasto , robi się z tego masę słodkich dni.

              I popadają w uzależnienie czy rytuał.
              • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:50
                Tak, to jest choroba. Nikt nie stanie się otyły dlatego, że je ciasteczko do kawy i pączka w tłusty czwartek. Nawet jak je to ciasteczko codziennie. Osoba otyła nie zje ciasteczka. Zje trzy paczki ciastek. I to jest różnica między osobą zdrową jedzącą ciasteczko a chorą.
                • kura17 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 23:17
                  > Tak, to jest choroba. Nikt nie stanie się otyły dlatego, że je ciasteczko do kawy
                  > i pączka w tłusty czwartek. Nawet jak je to ciasteczko codziennie. Osoba otyła
                  > nie zje ciasteczka. Zje trzy paczki ciastek.

                  niekoniecznie, juz to kiedys liczylam.
                  przytycie 1kg to dodatkowe 7tys kcal ponad zapotrzebowanie kaloryczne.
                  jesli dziennie zje sie 100 kcal ponad zapotrzebowanie - a to sa 2-3 ciasteczka - to w ciagu roku wpada ponad 5kg.
                  jesli wazy sie 64 kg przy 160cm, to ma sie wage w normie. po ok 2.5-3 latach z 2-3 ciasteczkami dziennie jest sie otylym (77kg). gdzie te trzy paczki ciastek?

                  (nie twierdze, ze nie ma osob jedzacych 3 paczki ciastek dziennie, pisze tylko, ze zeby stac sie otylym w 3 lata, "wystarczy" zjadac 100 dodatkowych kcal dziennie - a to tyle, co duze jablko, szklanka soku owocowego)
                  • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 23:32
                    A skąd założenie że to ciasteczko jest ponad zapotrzebowanie? I jakim cudem jedząc codziennie słodycze mogę być szczupła? Jak jej ciastka to mam cellulit, ale nie robię się otyła. Świat chyba też nie widział osoby otyłej od jedzenia jednego jabłka dziennie...
                    • kura17 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 09:30
                      naprawde tak niejasno napisalam?
                      ciasteczko jest ponad, bo wtedy sie tyje - ale nie potrzeba tych ciasteczek zjesc 3 paczki ponad zapotrzebowanie, wystarczy 3 - czyli zeby nabawic sie otylosci w 3 lata nie trzeba sie obzerac, "wystarczy" zjesc te dodatkowe 2-3 ciasteczka (lub jablko) ... Ty nie tyjesz, bo u Ciebie to nie sa kalorie ponad zapotrzebowanie. a ja wlasnie tak tyje - co jakis czas zwalnia mi przemiana materii (troche odpuszczam cwiczenia, albo sie starzeje, ale jestem w ciazy, itp) i po paru miesiacach jedzenia tak jak przedtem orientuje sie, ze "nagle" ciuchy sa za obcisle. nie pozwalam sobie na nadwage/otylosc (tzw walcze, jak zauwaze), ale dosc latwo jest mi sobie wyobrazic sytuacje, ze zycie mnie akurat wtedy przeczolga (np powazniejsza/przewlekla choroba w bliskiej rodzinie) i nie bede miala czasu, ani ochoty "wziac sie za siebie" - i jesli potrwa to dluzej, to bede miala nadwage, albo otylosc po paru latach, wcale nie z obzerania sie (tylko z regularnego jedzenia 100 kcal dziennie ponad norme).

                      to nie ciastka sa problemem, tylko nadmiarowe kalorie - ale niekoniecznie w wersji 5000 dodatkowych dziennie.

                      oczywiscie moze tez byc z obzerania sie, to oczywiste. tez o tym napisalam.

                      • nocnamagia Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 10:36
                        Nie kuro, to nie jest takie proste jak piszesz, nie chodzi tylko o bilans kaloryczny, ale o rodzaj spożywanego pokarmu ( węglowodany) i sprzyjanie rozwojowi insulinooporności a tym samym tyciu. Ta sama ilość kalorii z węglowodanów, białek i tłuszczów ma inne skutki metaboliczne
                        • kura17 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 10:44
                          tak, masz racje - sprawa jest bardziej skomplikowana (mnie tez wegle robia wiecej szkody, niz bialo i tluszcze, przy tej samej kalorycznosci). chodzilo mi o fakt, ze nie trzeba sie obzerac, zeby dojsc do otylosci w kilka lat, wystarczy jest troche nadmiarowo i - z dowolnych powodow - "nie zauwazyc" lub nie zareagowac.
                    • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:43
                      g.r.uu napisała:

                      > A skąd założenie że to ciasteczko jest ponad zapotrzebowanie? I jakim cudem jed
                      > ząc codziennie słodycze mogę być szczupła? Jak jej ciastka to mam cellulit, ale
                      > nie robię się otyła. Świat chyba też nie widział osoby otyłej od jedzenia jedn
                      > ego jabłka dziennie...


                      A skąd założenie ze nie jest ponad stan. Ze pani skrupulatne wylicza. 3 ciastka to żaden posiłek.
                      Pizza ile kawałków można zjeść bezkarnie?
                      Hamburgerów żeby nie przytyć?
                      Myślisz ze jak pani zje 3 ciastka/tort/czy coś do kawki w pracy rezygnuje z posiłków?
                      Pizza po cały dniu na kanapie tez nie pomaga.

                      Słodycze napędzają apetyt spadek cukru i częściej sięgają po jedzenie.
                      • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:45
                        Zdrowy człowiek ma prawidłowe łaknienie - jak zje na jeden posiłek więcej to na drugi mniej.
                        • nocnamagia Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:51
                          Co innego łaknienie a co innego chętka na coś dobrego. To zupełnie coś innego.
                        • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 13:10
                          g.r.uu napisała:

                          > Zdrowy człowiek ma prawidłowe łaknienie - jak zje na jeden posiłek więcej to na
                          > drugi mniej.

                          No nie każdy ,wystarczy spojrzeć na świąteczne stoły.
                          1-2-3 ciastka to nie jest aż taka ilość , aby zaburzało to rytm posiłków.
                          Poza tym wiele osoba ciastek nie uznaje jako posiłku czy banana ,wiec zjada i to o to. Zwłaszcza po spadku cukru po ciastkach.
                          Ile razy kobiety mówiąc o Boże nic nie zjadłam ,siada do obfitego posiłku żeby nadrobić, a potem okazuje ze tam był jeden cukierek, ciasto do kawy, late z 3 łyżkami cukru czy lody.

                          Udowodnione jest ze licząc kalorie na oko , bez ważenia i sprawdzania potrafimy zjeść około 400 kalorii więcej niż nam się wydaje. A to już daje spora nadwyżkę tygodniowo.

                          Np. Oglądałam kiedyś program o odchudzaniu. Podali takie porady . I zmieniając mleko do kawy z niebieskiego na zielone (UK zawartość tłuszczów) możemy zgubić 5 kg rocznie bez wysiłku nie zmieniają innych nawyków. Wysiadać 1 przystanek wcześniej tez 5 kg i robić sobie 2 minuty chłodniejszy prysznic na koniec to zgubimy 5 kg. Było kilka takich propozycji których na codzień się nie wyłapuje.
                      • ritual2019 Re: Za gruba partnerka 16.02.22, 12:54
                        Zgadza sie. Niewiele osob zdaje sobie sprawe ile kalorii dostarcza a ile spala. Jedno ciastko czy trzy nie robi roznicy, alez robi. Ilosc zjwdzonej pizza ma znaczenie, kawa z mlekiem i cukrem, wielkosc porcji itd. Jem jak praszek, mikroskopijne ilosci a tyje, jak nic to tarczyca albo depresja. Fakty sa jednak inne.
              • angazetka Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:57
                > U nas jest 110 pracowników co 3 dni ktoś ma urodziny i przynosi do staff room-u słodycze chipsy jakiś słodycz, cukierki

                I zmusza do ich jedzenia?
          • mgla_jedwabna Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 23:11
            Filozofię "kochaj mnie taką, jaką jestem" ten pan zastosował, jak się decydował na życie z tą panią. Pokochał razem z zestawem pewnych cech. Pani tymczasem wywinęła taki numer, że niektóre z tych cech zmieniły się drastycznie. I teraz chce, żeby pan od nowa pokochał kobietę o zupełnie innych cechach. I jest zdziwiona, że pan jednak nie chce zmienić dla niej swoich preferencji o 180 stopni.

            To tak jakby pani wychodziła za - dajmy na to - menedżera średniego szczebla, o pewnym poziomie zaangażowania i odpowiedzialności, przynoszącego co miesiąc pensję do domu, z dalszą perspektywą awansu i podwyżki. Tymczasem pan postanowił zostać eko-aktywistą, kwestię np. kosztów leczenia olewając, za to na propozycje wysłania CV do firmy X reagując "wolę połazić po lesie i mi nie zabronisz". I oczywiście pan odmawia wysiłku w kierunku stania się takim, jakim był na początku związku, np. znalezienia pracy choćby na pół etatu, albo solidnie płatnego zlecenia od czasu do czasu. Za to rzuca żonie "kochaj i akceptuj mnie takim, jakim jestem".
        • jednoraz0w0 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 21:52
          > Może próbował zrobić coś dobrego, a pani zjadła i doprawia zamówioną pizza, bo masz mnie kochać taką jaką jestem.

          Może. A może poszli do lasu.
    • nowaktola78 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:47
      Otyłość to choroba koniec i kropka. Maja dzieci facet ma prawo chcieć aby ich matka a jego żona żyła w zdrowiu.
      Skąd wiesz, ze chodzi o to, ze go nie kręci?Powiedział Ci to? Swoja drogą otyły człowiek nieważne jakiej płci jest mało pociągający.
      Tutaj myslę facet, któremu jak piszesz zależy na rodzinie ma prawo namawiać żonę aby sie leczyła
    • m_incubo Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:49
      Sądzimy, że jeśli mąż jej "zabronił" zamawiania pizzy i hamburgerów, to ta otyłość nie jest spowodowana "dziećmi i brakiem czasu" jak twierdzisz.
      Słaby wątek na rozruch, to już było przecież.
    • mama-ola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:53
      To są ich wewnętrzne sprawy i spory - kto o nich plotkuje na zewnątrz, ona?
      My z mężem również rozmawiamy o takich rzeczach, ale nikt - w rodzinie, w pracy, na forach - nie wie, ani że rozmawiamy ani tym bardziej w jakim kierunku to idzie. To nasza sprawa, nawet dość intymna, powiedziałabym.

      Otyłość jest niezdrowa, a zamawianie hamburgerów po prostu głupie - tu trudno odmówić mężowi słuszności. Z drugiej strony ciąganie ją na bieganie też za mądre nie jest. Powinien codziennie brać ją na dłuuuuuugi spacer.
    • ruscello Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:54
      Może powinien mniej ćwiczyć, przejąć gotowanie, więcej zająć się dziećmi. Oraz spędzać z żoną czas, choćby na spacerach. A potem rozmawiać o zmianie trybu życia.
      • nowaktola78 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:14
        A skad wiesz, że tak nie jest?smile))
        Po tych kilku zdaniach autorki watku wyciagnełaś takie wnioski?
        Rozumiem, ze znasz temat od tej strony z własnego podwórka ale taka nadinterpretacja, szablonowe myślenie jest zadziwiajace
      • la_mujer75 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:54
        Podobnie to widzę.
        Mam taki przykład z "własnego ogródka". Znajomy ma czas na swoje sporty, zdrowe żarcie, a od żony wymaga, aby ona po pracy ogarnęła dom, dzieci, ćwiczyła i była chętna na każde jego zawołanie sad
        To działa w drugą stronę!
        Powinno być: Kochanie , martwię się o ciebie. I dlatego ja przejmuję gotowanie. Będzie sama zdrowa żywność. Od dziś razem wychodzimy na spacery.
        • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:55
          A znajoma nie może tak samo wymagać od niego
          ogarnięcia dzieci i domu i wyjść na swoje sporty?
          • la_mujer75 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:48
            No, własnie na tym problem polega sad
            Że on ma "zawsze czas", a ona czas na dbanie o siebie musi "dzielić" z pracą, ogarnianiem domu i dzieci...
            W jego mniemaniu- on ma bardziej stresująca i wymagająca pracę, co wcale nie jest prawdą!
            Cwaniak. Do pracy jedzie na 10.00 (może), najwcześniej w domu jest po 18.00. Nie spieszy się do domu, bo wie, że ona wszystko ogarnie...
            • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:51
              To po 18 pani mu zostawia gospodarstwo i myk na trening
              • 152kk Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:42
                No tak, a jak pan jest po 20 (no bo ta 18 to 'najwcześniej") to pani po 20 na trening (po kilkunastu godzinach samotnej orki w pracy, domu i przy dzieciach) albo o 5 rano kiedy dzieci i mąż jeszcze śpią. I tak ciągle w kołowrotku. Byle tylko panu nie zaburzyć odczuć estetycznychsad
                • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:58
                  Nie no, lepiej się nie ruszać, żeby tylko panu planu dnia nie zaburzać i żeby się domem nie musiał zajmować 🤦
                  • strumien_swiadomosci Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 19:38
                    Nie, ale jeśli Pani ma trening o 18-19 a Panu co chwilę "coś wypada" w pracy i akurat musi zostać dłużej (na samą myśl o tym, że musiałby przez godzinę siedzieć sam z dziećmi) to Pani ma trochę związane ręce. Serio, niektórzy migają się od zajmowania domem/dziećmi jak mogą, nawet jeśli teoretycznie deklarują inaczej. A jak się ich przyciska, to nagle zaczynają pojawiać się "nadgodziny" (czyli CS z kumplami w biurze) i powroty z pracy po 20ej.
                    I wtedy Pani zostaje ćwiczenie nocą albo nad ranem.
                • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:23
                  152kk napisała:

                  > No tak, a jak pan jest po 20 (no bo ta 18 to 'najwcześniej") to pani po 20 na t
                  > rening (po kilkunastu godzinach samotnej orki w pracy, domu i przy dzieciach) a
                  > lbo o 5 rano kiedy dzieci i mąż jeszcze śpią. I tak ciągle w kołowrotku. Byle t
                  > ylko panu nie zaburzyć odczuć estetycznychsad

                  To ona jeszcze ora pole?
        • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:57
          la_mujer75 napisała:


          > Powinno być: Kochanie , martwię się o ciebie. I dlatego ja przejmuję gotowanie
          > . Będzie sama zdrowa żywność. Od dziś razem wychodzimy na spacery.
          >
          >

          Ta żona jest dzieckiem chyba.
          • la_mujer75 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:44
            Chodziło mi o to, aby pomógł jej w kuchni, czyli wziął się za gotowanie zdrowego Żarcia dla nich obojga.
            I nie chodził sobie sam biegać, ale zabierał żonę (motywował) do spacerów, bo sorry - ale osoba otyła nie może od biegania rozpoczynać przygody ze sportem.
            Niech razem idą na basen, itd.
            Jej będzie łatwiej się zmotywować.
            • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:49
              la_mujer75 napisała:


              > Jej będzie łatwiej się zmotywować.
              >

              Przecież jest wyraźnie napisane, że ona nie chce schudnąć.
            • ludzikmichelin4245 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:57
              Dla mnie to jest turbo dziwne, jeśli ten pomysł nie padł już wcześniej.
              Przecież czasowo nie ma aż takiej różnicy, czy gotuje się dla jednej, czy dwóch osób.
              • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:01
                Padł, ludzki, padł smile M.in w moim poście
                • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:02
                  *ludzik
                • ludzikmichelin4245 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 16:24
                  daniela34 napisała:

                  > Padł, ludzki, padł smile M.in w moim poście

                  Chodziło mi o to, że czemu nie padł u tych państwa.
                  • daniela34 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 16:26

                    >
                    > Chodziło mi o to, że czemu nie padł u tych państwa.


                    Aaaa, ok
              • po_godzinach_1 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:10
                ludzikmichelin4245 napisał(a):

                > Dla mnie to jest turbo dziwne, jeśli ten pomysł nie padł już wcześniej.
                > Przecież czasowo nie ma aż takiej różnicy, czy gotuje się dla jednej, czy dwóch
                > osób.

                Nigdzie nie jest napisane nic o gotowaniu, tylko o tym, że mąż je zdrowe jedzenie a żona zamawia hamburgery i pizze.
                • ludzikmichelin4245 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 16:25
                  po_godzinach_1 napisała:


                  > Nigdzie nie jest napisane nic o gotowaniu, tylko o tym, że mąż je zdrowe jedzen
                  > ie a żona zamawia hamburgery i pizze.

                  A, to mój błąd. Zrozumiałam, że pan sam sobie gotuje.
              • g.r.uu Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 15:59
                Jeszcze ta druga musi chcieć zjeść to zdrowe co jest ugotowane
        • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 22:22
          la_mujer75 napisała:

          > Podobnie to widzę.
          > Mam taki przykład z "własnego ogródka". Znajomy ma czas na swoje sporty, zdrowe
          > żarcie, a od żony wymaga, aby ona po pracy ogarnęła dom, dzieci, ćwiczyła i by
          > ła chętna na każde jego zawołanie sad
          > To działa w drugą stronę!
          > Powinno być: Kochanie , martwię się o ciebie. I dlatego ja przejmuję gotowanie
          > . Będzie sama zdrowa żywność. Od dziś razem wychodzimy na spacery.
          >
          >


          Po czym pani zamawia pizzę i wymiguje się od spaceru bo zimno i pada.
    • ludzikmichelin4245 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 12:54
      Czy to nowe wcielenie gazeciarza?
    • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:03
      Nie dziwię mu się, mnie też by nie kręcił gruby facet🤷‍♀️
      • extereso Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:39
        No właśnie. Wątpię też czy pierwsze co by mi do głowy przyszło to zdrowie ( to już długotrwały proces żeby otyłość na nie wpływala) raczej sądziłabym: hello, ja też tu jestem, nie zależy mu że tak się zapuścił? Więc nie mówiłabym o zdrowiu, bo to hipokryzja, tylko o sobie.
    • tol8 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:04
      Oczywiście że dobrze. Powinna być świadoma, że spodobała mu się szczupła.
    • kira02 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:11
      Ona go nie kręci, czy raczej on martwi się jej zdrowiem? Bo ta wycięta tarczyca, stres, brak ruchu i hamburgery w zestawieniu z otyłością tak średnio brzmią. Na jego miejscu robiłabym to samo.
      • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:16
        Może być, że jedno i drugie.
      • nowaktola78 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:16
        haburgery dla osoby chorej na otyłość, to tak jakby alkoholik sie dziwił, ze maż żona partner mieli cos przeciwko, ze sobie małpkę walnie w porze obiadowej
        • taniarada Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:22
          Małpka to ważna do krążenia krwi .Hamburger niekoniecznie .😊
    • kropkacom Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:17
      Jak jej nie kocha i go nie kreci? Ich problem.

      PS. Fajnie tak nam to forum trolle animują. big_grin
    • taniarada Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:21
      Dupek.Dusza się liczy .Jaką ma .Gruba,chuda , piegowata ,ruda Byle kochała .A reszta nieważna ..Na modelkę i młodą to kasę trzeba .
    • yannefer Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:24
      Zabawny post smile
      Żeby Pan sobie radośnie biegał i skakał to zakladam, że ktoś musi te dzieci pilnować i ogarniać. Może Pan odciąży żonę, żeby mogła się sobą zająć. Niewykluczone, że jej to też przeszkadza, więc jaśnie Pan zamiast ten problem obmawiać z osobami z pracy powinien skupić się na żonie, jej poświęcić czas i rozmowy.
      • milva24 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:29
        Ale to pani rozmawia z koleżankami z pracy z tego co zrozumiałam.
        • yannefer Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:11
          Doczytałamsmile)))
      • primula.alpicola Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:31
        Nic nie wiesz o tym jak to w praktyce wygląda. I to ona się żali koleżankom, nie on.
        • taniarada Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 14:46
          I co z tego .Chory człowiek ., Zabronił zamawiana pizzy i hamburgerów.Jak tak można się znęcać nad człowiekiem.I to kobietą .😊
    • 3-mamuska Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:29
      Bardzo dobrze ze zwrócił jej uwagę, tym bardziej za facet nie jest gołosłowny a sam trenuje i będzie ja wspierał.
      Nich żona wymaga tolerancji, a potem się nie zdziwi ze pan znajdzie sobie jakaś szczupła babeczkę.
      Rozumiem dzieci choroba trochę więcej kilogramów ale nie otyłość.
    • liliawodna222 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 13:29
      Rozumiem go.
      • figa_z_makiem99 Re: Za gruba partnerka 15.02.22, 18:36
        Ja też, tak samo mówię do starego i też nie pociąga mnie otyłość. Miłość miłością, ale człowiek powinien o siebie dbać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka