Dodaj do ulubionych

Zdrada mentalna

15.02.22, 22:30
Facet który ma skłonności do mentalnych zdrad, niby nie robi nic złego, nie zdradza fizycznie i nie spotyka się na boku ponieważ to sprawdziłam ma za to tendencje do zachowań które są zarezerwowane dla partnera, poświęcanie czasu ,pomaganie i porównywanie co prowadzi do konfliktów bo zaczyna robić przytyki.
Czy taki facet rokuje? Czy jest jakiś sposób na kogoś takiego?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 22:35
      Nie, nie rokuje.
    • podaje_haslo_okon Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 22:44
      Co to znaczy ,czy taki facet rokuje? Czy przestanie się tak zachowywać? Nie sądzę. Ale jak komuś to nie przeszkadza, to rokuje.
      • fifi-00 Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 22:47
        Pytanie czy da się do tego przyzwyczaić?
        • angazetka Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 22:51
          Ale... po co?
    • ludzikmichelin4245 Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 22:44
      Czasami myślę, że istnieje prosta prawidłowość - jeżeli facet wymaga założenia wątku na ematce, to nie rokuje.
      • angazetka Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 22:48
        Cudowna zasada big_grin
      • daniela34 Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 22:48
        Coś w tym jest wink ematkowowątkogenny facet nie rokuje
        • damartyn Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 23:38
          👍
        • hanusinamama Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 09:14
          O moim ostatnio pisałam, że mi odpalił konferencję Pinokia i poszedł zadowolony do siebie do biura ( ona na pietrze ja mam obok salonu)...to mi nawet polecano zawinąc w dywan smile
      • martas83 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 02:16
        Złoto big_grin
      • zula_spod_wawelu Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 08:50
        Dobre!
      • primula.alpicola Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 11:01
        ludzikmichelin4245 napisał(a):

        > Czasami myślę, że istnieje prosta prawidłowość - jeżeli facet wymaga założenia
        > wątku na ematce, to nie rokuje.


        Racjabig_grin
        • primula.alpicola Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 11:01
          Czy ta zasada dotyczy też butów/kiecek/torebek? wink
          • mashcaron Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 12:23
            No skąd!
    • tanebo001 Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 22:52
      Tekst linku
    • agonyaunt Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 23:15
      Drogie emamy i inne podczytywaczki, wbijcie sobie do głowy raz na zawsze: jeśli na etapie randkowania nie czujecie się wyjątkowe, jeśli facet robi coś, co sprawia wam przykrość, jeśli cokolwiek w jego zachowaniu wam przeszkadza, to taki facet nie rokuje. Jeśli ktoś już na początku ma was w nosie, to potem będzie tylko gorzej.
      • melisananosferatu Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 23:17
        Zapisac w kajecie, podkreslic wezykiem.
        • damartyn Re: Zdrada mentalna 15.02.22, 23:40
          I mieć go tam gdzie pan może pana majstra w …. pocałować.
      • figa_z_makiem99 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 01:22
        Tak, należy zapisać te słowa, podkreślić markerem i zawsze sobie przypominać, gdy poznamy kogoś nowego.
        • 35wcieniu Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 07:37
          I nie czytać wpisów krytycznych o tym jak to niektóre są wybredne i mają (olaboga!) oczekiwania big_grin więc zestarzeją się z kotami, które je zjedzą po śmierci.
      • ada16 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 08:21
        To jest zyciowa madrosc, która matki corkom powinny wbijac do głowy od małego...
        • fifi-00 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 08:28
          Zastanawiam się czy istnieją kobiety którym takie zachowania nie przeszkadzają?
          • ludzikmichelin4245 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 08:47
            Czy nie przeszkadzają, nie wiem - może jakieś nieneurotypowe osoby, które nie wyłapują pewnych sygnałów lub nie interpretują je jako zagrażające. Albo takie, które preferują niestandardowe i niemonogamiczne układy.

            Natomiast na pewno istnieją kobiety, które mają poczucie, że ich "matrymonialna siła nabywcza" nie pozwala na oczekiwanie stu procent satysfakcji, ale jednak korzyści z życia w związku w ich odczuciu przeważają nad życiem bez pary.

            • arwena_11 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 09:51
              Są. Ale chyba w starszym pokoleniu. Moi rodzice mieli takich znajomych. Pan był przemiły, komplementami sypał jak z rękawa ( ale miłymi nie obleśnymi ), rwał się do pomocy każdej - a to jedna sąsiadka potrzebowała wbić gwóźdź w ścianę, innej pomógł zanieść siatki z zakupami itd. No po kochał wszystkie kobiety. 8 marca kupował kwiaty i rozdawał sąsiadkom ( żona swój bukiet też dostawała ). Tylko chyba jeden raz, jego zachowanie nie przypadło do gustu mężowi jednej z sąsiadek - ale oni byli nowi i pan myślał, że sąsiad mu żonę chce wyrwać.
              Przy tym kochał swoją żonę miłością wielką. Ona traktowała te jego akcje jako nieszkodliwe wariacje. Ja bym ubiła chyba pierwszego dnia.
          • 35wcieniu Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 09:31
            Zależy o jakich zachowaniach piszesz, bo w sumie konkretów nie podałaś.
            Ale ludzie mają różny próg tolerancji, są pary przyspawane do siebie, a są i takie, które mają sporo luzu, jak tam kto lubi, byle się dobrały.
          • nevertheless123 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 09:41
            Nie wiem, czy rzeczywiście nie przeszkadzają, ale faktycznie znam żonę faceta, któremu głowa lata jak pajacowi na sznurku, tak ogląda się za kobietami. Mało tego, pan hobbistycznie fotografuje młode kobiety, zagaduje te bardziej "otwarte" na różnych koncertach, imprezach itp. i zaprasza je na prywatne sesje fotograficzne.
            Małżonka przy nim wyraźnie przywiędła i zgasła, ale nadal wierzy w wersję wtłoczoną jej przez kochanego "artystę", że on patrzy na te kobiety wyłącznie jak na dzieła sztuki. Szkoda tylko, że jako dzieła sztuki nie postrzega też swojej żony, gdyż jej wątpliwym przywilejem jest bycie jedynie służącą, kuchtą i sprzątaczką pana artysty, jako muzy służą mu inne panie.
            Oprócz tego pan nie kryje się z pełnymi zachwytu komentarzami dla kobiet na instagramach i fejsbukach, pomaga w różnych sprawach jakimś tam małomiasteczkowym pięknościom, żeby zdobyć ich przyjaźń i uwagę.
            Dla mnie to flagowy przykład pana, który uprawia mentalną poligamię, nawet gdy przez większość czasu sobie tylko fantazjuje, bo gość jest mało urodziwy, więc nie wierzę, że oprócz tych fantazji coś więcej mu z tych znajomości skapnie.
            A wracając do tego, czy żonie to przeszkadza - ona się dała zahukać, bo udowodnić niczego mu nie udowodni, wszak do zdrady w ścisłym znaczeniu tego słowa nie doszło. A że się ślini, to ona sobie tłumaczy tak, że każdy facet jest "wzrokowcem" i nie umie biedny inaczej. Jak coś mu wypomni, to on ją jeszcze zgasi, że jest zazdrośnicą i powinna nad sobą pracować lub iść na terapię, bo on nie robi niczego złego i o co jej chodzi?
            • alpepe Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 12:03
              Ano właśnie, o co jej chodzi, zakuta w kajdanki jest? Może poszukać pana, który nie będzie się tak idiotycznie zachowywał i prać jej mózgu.
              • ludzikmichelin4245 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 12:13
                Imo są dwie opcje - może chcieć odejść i nie potrafić (np. z powodu z gruntu podkopanego poczucia własnej wartości)
                druga - może nie chcieć odejść, bo w jej ocenie korzyści z małżeństwa przeważają nad stratami
              • nevertheless123 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 12:25
                Problem w tym, że ona już ten mózg ma sprany do stanu nieużywalności.
                To była kobieta z tzw. trudnego domu, gdzie już tam traktowaną ją jak szmatę. Toteż jak znalazł się wybawca, który naobiecywał wielkich miłości i cudów na kiju, to za nim poszła jak w dym. Szybki ślub, szybki dzidziuś, a potem maska spadła. Takie kobiety zrobią wszystko, żeby sielanka z początków związku wróciła.
                Dlatego przypuszczam, że ona jeszcze dna nie dotknęła, albo nie ma sił, żeby z tego bagna uciec, nie wiem, jedyne co, to widać po niej, że kobiecina coraz bardziej smutna, przywiędła, bezbarwna. Przypuszczam, że ciężko jej przyznać przed sobą, że wtopiła i z kim tyle czasu żyła, podejrzewam, że boi się zaczynać życia od nowa, nie ma na to sił. Dlatego udaje, że zgadza się na Misiowy model "partnerstwa" i styl życia, że to dla niej jest okej. Nie wiem, co on jej robi, ale nie wygląda to ciekawie.
      • cegehana Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 09:03
        Moim zdaniem to prawda ale trochę zbyt uproszczona. Tzn. jeśli jest przeciwnie i czujecie się wyjątkowe, dopieszczone jak nigdy to może oznaczać doświadczonego manipulanta.
        • ludzikmichelin4245 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 09:08
          Tu się chyba sprawdza druga dewiza - "if something sounds too good to be true, it probably isn't".
          • ludzikmichelin4245 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 09:23
            Ale nie mam recepty jak realnie ocenić, czy coś dobrego nam się przydarza, bo zasługujemy na dobre rzeczy, czy przydarza nam się, bo to przekręt.
            Zwłaszcza, że w realnym życiu toksycy i manipulatorzy niekoniecznie latają prywatnym odrzutowcem i niekoniecznie muszą prezentować jakieś red-flag emblematy sukcesu. Mogą być po prostu "zwykłym facetem".

            Paradoksalnie myślę, że w historii takiego Simona Levieva o wiele mniej podatne na oszustwo tego formatu mogły być takie szare myszki z jakiegoś zadupia, które by sobie pomyślały "nie no, niemożliwe żeby taki facet się m n ą interesował, pewnie ktoś sobie robi ze mnie jaja" (zwłaszcza, że o zjawisku piggingu na tinderze słyszał już chyba każdy), niż relatywnie zamożne, ponadprzeciętnie atrakcyjne blondyny metr siedemdziesiąt pięć z bogatych krajów.
            • fifi-00 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 09:27
              Bardzo lubię czytać Twoje posty ludzik.
              • ludzikmichelin4245 Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 09:39
                fifi-00 napisała:

                > Bardzo lubię czytać Twoje posty ludzik.

                Bierzesz mnie na komplementy! Nie ze mną te numery :p 🚨
                A tak serio dziękuję, to miłe smile

        • podaje_haslo_okon Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 09:09
          Też mam takie odczucia. Takie poczucie wyjątkowości od pierwszej randki brzydko pachnie już z dużej odległości. Zamieniłabym to na komfortowo. Z resztą się zgadzam.
    • taniarada Re: Zdrada mentalna 16.02.22, 12:20
      Dlaczego jeszcze nie ma wora w tym wątku .Do wora zdrajcę ,kamienie i do rzeki 🤭Tylko faceci mają patent na zdradę ,kobiety to święte Madonny . Już to widzę oczyma wyobraźni ,by która nie zrobiła tego po cichu z fajnym gościem .W sytuacji gdy jest odrobina alkoholu i męża nie ma .Niech mu głowę utną i wypatroszą ,jeśli bujam .😊

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka