Dodaj do ulubionych

Kota mi się chce

16.02.22, 22:43
Od paru lat jestem gotowa na kota. Oglądamy rasowe, fundacyjne, stare, młode, ładne i te z urodą radiową. Już jeden prawie był nasz ale spanikiwałam. Kot mocno dorosły, bez przeszłości. Nie wiadomo czy to był zbieg, czy dzikus, jakie miał usposobienie, czy chory, zdrowy. Kot z nikąd. No jakoś zabrakło mi jaj. Gdyby jakiś chciał się do mnie przyplątać, a tu nic. Poza tym boję się, że się nie zgram ze zwierzem i co wtedy? A oddać, nie oddam. Co robić, jak żyć?
Obserwuj wątek
    • ludzikmichelin4245 Re: Kota mi się chce 16.02.22, 22:51
      Dobrze, że podchodzisz do sprawy odpowiedzialnie, ale mam też wrażenie, że trochę następuje tu jakieś overthinking. To jest kot, a nie mąż - zdecydowanie mniejsze spektrum rzeczy, które mogą pójść nie tak :p
      • chomiczanora Re: Kota mi się chce 16.02.22, 23:01
        Dobra, dobra. Cały czas mam w pamięci szurnietego kota matki, który GRYZŁ I DRAPAŁ ludzi bez żadnego ostrzeżenia. Był przebadany w zdluz i w szerz, zwierzę było zdrowe ale wyjątkowo trudne w obyciu. Kiciuś dożył słusznego wieku masakrując przypadkowych ludzi. No takiegiego bym nie chciała.
        • jola_ep Re: Kota mi się chce 17.02.22, 11:41
          Rozumiem obawy. Moja mama miała takiego kota. Po przejściach. Szurnięty był, dziki, nieokrzesany, łowny. Z czasem nauczył się akceptować nową właścicielkę, ale reszta rodziny trzymała się z daleka. Moja mama chciała nawet go oddać, ale bała się, że trafi do rodziny z dziećmi. Więc tak żyła z nim ...

          Dlatego wzięłam dwa małe kociaki (kotki) od rodzin z małymi dziećmi. Moje już duże, ale od czasu do czasu przyjeżdża rodzina i chciałam mieć pewność, że nie będą drapać. Rzeczywiście są świetnie uspołecznione, wiedzą co robić jak w domu pojawiają się małe dzieci - schodzą im z drogi wink
        • sophia.87 Re: Kota mi się chce 29.08.22, 14:49
          Weź z fundacji, w dt je znają i mają takie, które nie chcą schodzić z kolan.
          Znajomi wzięli z Kociej Łapki takiego przytulasnego i nie była to tylko wersja demo ☺
    • arabelax Re: Kota mi się chce 16.02.22, 23:02
      Mam podobnie, ale zastanawiam sie, czy kot zje mi kwiatki? Czy mam usunac wszystkie z domu, czy dac wyżej, czy zostawic tylko te ktre nie truja? Czy nie kazdy kot je?
      • sandy_cheeks Re: Kota mi się chce 16.02.22, 23:12
        Nie usuwaj kwiatkow, ale nastaw sie ze bedzie zarl. Moj upodobal sobie palme i kawe. Innych nie tyka, nawet kociej trawki nie chce 🤷‍♀️
      • majenkir Re: Kota mi się chce 16.02.22, 23:19
        Mam pełno roślin i dwa koty, które się nimi w ogóle nie interesuja.
        • magata.d Re: Kota mi się chce 17.02.22, 09:02
          majenkir napisała:

          > Mam pełno roślin i dwa koty, które się nimi w ogóle nie interesuja.
          >
          Mój kot tez się kwaitkami nie interesuje. Ubraną choinką też nie.
        • potworia116 Re: Kota mi się chce 29.08.22, 23:59
          Moje się interesowały, póki były młode i zielono w plaskich głowach. Potem spoważniały.
      • sylwianna2018 Re: Kota mi się chce 16.02.22, 23:44
        arabelax napisał:

        > Mam podobnie, ale zastanawiam sie, czy kot zje mi kwiatki? Czy mam usunac wszys
        > tkie z domu, czy dac wyżej, czy zostawic tylko te ktre nie truja? Czy nie kazdy
        > kot je?

        Nie każdy. Mam od 9 lat koty. Żadna nawet nie spojrzała na kwiatki. Fakt, wszystko trujące wyniosłam z domu.
      • arthwen Re: Kota mi się chce 16.02.22, 23:48
        Nie każdy.
        Ale moje obecne koty akurat na kwiaty są strasznie cięte. I nawet nie to że zeżrą (zostawiłabym nietrujące i luz) - one zeżrą, wykopią, rozwalą ziemię po całym mieszkaniu, a na końcu jeszcze wyrzygają liście. Toteż kwiatów w domu nie trzymam...
      • snajper55 Re: Kota mi się chce 17.02.22, 00:14
        arabelax napisał:

        > Mam podobnie, ale zastanawiam sie, czy kot zje mi kwiatki? Czy mam usunac wszys
        > tkie z domu, czy dac wyżej, czy zostawic tylko te ktre nie truja? Czy nie kazdy
        > kot je?

        czasem koty gryzą kwiatki, ale nie wszystkie koty i nie wszystkie kwiatki. Może trafisz na takiego, który nie je żadnych? Moje akurat żadnych domowych kwiatków nie jedzą.

        S.
      • mgla_jedwabna Re: Kota mi się chce 17.02.22, 01:27
        Sprawdź, które są trujące dla kotów, i tych się pozbądź. A potem: jeździć, obserwować.
      • iberka Re: Kota mi się chce 30.08.22, 01:04
        Mój kot nie jadł,koty sąsiadów, które do nas przychodzą też kwiatów nie tykajà.
    • umi Re: Kota mi się chce 16.02.22, 23:23
      Jak mozna nie zagrac z kotem? On rzadzi, Ty to sluzba. Czego tu nie rozumiec?

      A powaznie - zwierzeta sa raczej wdzieczne. O ile nie bedziesz robic wielkich bledow, ktorych zwierze nie zrozumie i przez to bedzie sprawiac klopoty, to kazdy kot jest po prostu kotem. Jesli go bedziesz lubic i sie nim zajmowac, tez Cie biedzie lubil i sie przywiaze. Jesli bedziesz zle traktowac, to nie bedzie lubil. Jesli chodzi o to, ze wolisz miziastego i boisz sie, ze trafi sie dzikusek, to kocurki sa bardziej miziaste. Ale wszystkie kotki jakie znalam byly madre (chociaz kocurki tez byly madre, niektore niesamowicie). Nie wiem, za co jeszcze mozna oddac kota. Szczanie? Niszczenie mebli? Drapanie? Bieganie po meblach? Klaczenie? Generalnie kazdemu moze sie zdarzyc, taki urok zwierzaka. Mniej bledow mozna przy kocie niz przy psie popelnic, moim zdaniem. Kot od urodzenia jest kompletny i nie trzeba go wychowywac tak jak psa. Chociaz mozna sie zaprzyjaznic i duzo go nauczyc. Moze idz do schronu lub fundacji gdzie jest ich wiecej i wez tego, ktory Cie wybierze? Bedziesz miala pewnosc, ze zaiskrzylo i chocby obgryzal cale domowe zielsko, juz nie oddasz wink
      • grey_delphinum Re: Kota mi się chce 16.02.22, 23:33
        Wydawało mi się, że jestem totalną psiarą i bardzo długo nie chciałam kota w domu. Córka półtora miesiąca temu wzięła kota że schroniska, by "odchować" go u nas przed przeprowadzką do swojego mieszkania. I wyobraź sobie, że ja całkowicie oszalalam na punkcie tego kocurka 😉

        Rozumiem Twoje dylematy (miałam podobne), ale chyba mało prawdopodobne jest, że trafisz na taki sam agresywny egzemplarz, o którym pisałaś.
        • magata.d Re: Kota mi się chce 17.02.22, 09:12
          grey_delphinum napisał(a):

          > Wydawało mi się, że jestem totalną psiarą i bardzo długo nie chciałam kota w do
          > mu. Córka półtora miesiąca temu wzięła kota że schroniska, by "odchować" go u n
          > as przed przeprowadzką do swojego mieszkania. I wyobraź sobie, że ja całkowicie
          > oszalalam na punkcie tego kocurka 😉
          >
          > Rozumiem Twoje dylematy (miałam podobne), ale chyba mało prawdopodobne jest, że
          > trafisz na taki sam agresywny egzemplarz, o którym pisałaś.

          Ja miałam podobnie. Wychowałam się w domu, gdzie był pies, wszyscy znajomi, rodzina, koleżanki mieli psy. Nie wiedziałam jak to jest mieć kota. No i przyszedł ten czas, ze dziecko zaczęło jęczeć o zwierzaka, ja tez chciałam mieć zwierzaka, ale tak jak ty się zastanawiałam i miałam wątpliwości, wiec nie podejmowalismy tej decyzji. Ja zdecydowanie myślałam o psie. Maz i dziecko pytali mnie, ze może kot a ja ze wole jednak psa. Ale wszystko kończyło się tylko na rozmowach i rozmyslaniach, balam sie jednak dodatkowych obowiązków itp. I któregoś mroznego styczniowego popołudnia pod naszymi drzwiami znalazł się proszący o pomoc młody, zmarzniety, glodny, samotny młody kocurek. Zakochałam się. Jest juz z nami 2 lata smile
      • chomiczanora Re: Kota mi się chce 17.02.22, 00:11
        smile Defekowanie, zniszczenia, kocie kłaczki mi nie straszne. Bardziej boję się niezgodności charakterów. Faktycznie, bardziej zgrywam się z kocurkami, wydają się prostsze w obsłudze i bardziej przewidywalne.
        • majenkir Re: Kota mi się chce 17.02.22, 02:54
          Wydziwiasz
        • nickbezznaczenia Re: Kota mi się chce 17.02.22, 18:32
          Gdyby nie to, że jest już ma dom zaproponowałbym Ci mojego.
          Przygarnięty dorosły i to jest po prostu siła spokoju.
          Musi być tylko jedzonko i kuweta.
          W sumie bardzo grzeczny i przyjacielski kot,ale Kotka i tak go nie znosi.
          • chomiczanora Re: Kota mi się chce 17.02.22, 20:57
            No. Taki kot to mój ideał: sila spokoju, zero agresji. Gdyby trafił Ci się taki koci ideał jeszcze kiedyś, dawaj znaki.
            • nickbezznaczenia Re: Kota mi się chce 17.02.22, 21:01
              Nie omieszkam. smile
            • arabelax Re: Kota mi się chce 18.02.22, 19:34
              Ja moge Ci takiego kota polecic smile
            • lilia.z.doliny Re: Kota mi się chce 29.08.22, 11:41
              Ada szuka domu dla kota- psa. Zrównoważony kocur, chodzący za człowiekiem, nawet ładny.
              • raphidophora_tetrasperma Re: Kota mi się chce 29.08.22, 14:39
                lilia.z.doliny napisała:

                > Ada szuka domu dla kota- psa. Zrównoważony kocur, chodzący za człowiekiem, nawe
                > t ładny.
                Ktoś tu odkopał mój stary wątek🤗 Kota dalej szukam. Gdzie ta kota? Napisz coś więcej
                • lilia.z.doliny Re: Kota mi się chce 29.08.22, 16:02
                  Masz fb? Wejdź na fundacja Adą, tam.jest mr Zen do adopcji. Jak zaczniesz lecieć od.najnowszych wątków Ady, to chyba piąty albo szósty
                  Daj znac
                • lilia.z.doliny Re: Kota mi się chce 29.08.22, 17:08
                  To był kocur
                  Jest jeszcze taka laska
                  • raphidophora_tetrasperma Re: Kota mi się chce 29.08.22, 17:23
                    Ojesu💗Napisałam do fundacji w sprawie Zena. Będę raportowala, jak się sprawy mają
                    • tilijka123 Re: Kota mi się chce 29.08.22, 17:39
                      Trzymam kciuki. Sama przygarnęłam dwa koty w tym roku. Pierwszy koto-pies zgarnięty z miejsca pracy mojego męża. Siła spokoju i mega pieszczoch. Chodzi przy nodze, śpi ze mną w łóżku, dużo gada. Widać, że nie był skrzywdzony przez ludzi i że wychował się w domu z dużymi psami. Wyleczyliśmy, odkarmiliśmy i nie rzuca się na jedzenie tak jak na początku.
                      Drugi, a właściwie druga to trochę trudniejszy egzemplarz. Prawdopodobnie bita przez kogoś kotka około 6-7 miesięcy. Jest u nas od czerwca. Jest mega pieszczochem, o ile podejdziesz do niej gdy leży zrelaksowana. Mruczy i wygina się z rozkoszy. Przychodzi też na wołanie, ociera się o nogi ale też ucieka gdy chce się ją przytulić czy pogłaskać przechodząc obok. Przez te trzy miesiące zrobiła bardzo duże postępy, bo początkowo jak tylko nas zobaczyła to wiała ile sił w nogach i większość dnia spędzała na szafie.
                      Najważniejsze to być spokojnym, żeby kot wiedział czego się po nas spodziewać, dużo gadać do kota i nie narzucać się z dotykaniem. W zeszłym tygodniu byłam z nimi u weterynarza i Pani doktor powiedziała mi, że rzadko spotyka tak wyluzowane koty.
                    • lilia.z.doliny Re: Kota mi się chce 29.08.22, 17:40
                      Ta dama to kotka. Mr Zen jest bialawo -szary i.puchaty, widziałaś? Czekam na wieści jako.matka krzasna tego dealu big_grin
                      • yadaxad Re: Kota mi się chce 29.08.22, 20:13
                        Czego oczekujesz od kota? Jak się zna koty, to wiele im się wybacza za to , że są. Jak chcesz kota, który cię nauczy jak być z kotem, to wybierz rasę, a koty powodują kolekcjonerstwo. Już potem z dachowcem sobie poradzisz.
                  • mysiulek08 Re: Kota mi się chce 29.08.22, 18:00
                    o, kurde! Kicia.Yoda za mlodu !
                    brac! brac! brac!
        • yenna_m Re: Kota mi się chce 01.09.22, 08:37
          Niezgodność charakterów?
          Ależ jaka tam niezgodność!
          On cCę będzie wielkopansko olewać a Ty za to będziesz go czcić i wielbić.

          Weż doroslego z fundacji lub dt. Oni są w stanie opowiedzieć o charakterze kota.
    • sabina211 Re: Kota mi się chce 16.02.22, 23:33
      Jutro Światowy Dzień Kota, chyba nie ma lepszej okazji do podjęcia i zrealizowania kociego planu. Powodzenia, strach ma wielkie oczy.
    • krwawy.lolo Re: Kota mi się chce 17.02.22, 00:03
      Ty nigdy, nigdzie na dłużej nie wyjeżdżadz?
      • chomiczanora Re: Kota mi się chce 17.02.22, 00:15
        Wyjeżdżam ale już mam w gotową nieść służbę obsługę, w razie mojej nieobecności.
        • krwawy.lolo Re: Kota mi się chce 17.02.22, 00:52
          Jeśli tak, to w porządku.
    • szybki-lisek Re: Kota mi się chce 17.02.22, 00:05
      Nie oddasz, zgrasz się, nie będziesz mogła bez niego żyć. Amen.


      Strasznie bym chciała nowego kota, ale ten stary nie pozwoli. Franca jedna.
      • daisy Re: Kota mi się chce 17.02.22, 00:12
        Iii, to trochę jak mówienie o dziecku: jak zobaczysz pierwszy raz na usg, to pokochasz, a jak się urodzi, to nie będziesz wiedziała, jak mogłaś bez niego żyć.
        Niekoniecznie. Znam ludzi, co wzięli kota i się nie zgrali i było fatalnie. sad
        • chomiczanora Re: Kota mi się chce 17.02.22, 00:16
          No właśnie. To jest ten czarny scenariusz ale znając siebie, to nie oddam.
          • ajaksiowa Re: Kota mi się chce 17.02.22, 09:10
            Jeżeli masz takie nastawienie..to nie bierz kota co nie znaczy że nie możesz wirtualnie adoptować jakiegoś biedaka🙂
        • lilia.z.doliny Re: Kota mi się chce 17.02.22, 10:04
          Iii, to trochę jak mówienie o dziecku: jak zobaczysz pierwszy raz na usg, to pokochasz, a jak się urodzi, to nie będziesz wiedziała, jak mogłaś bez niego żyć.
          No otóż. Tez tak trulam kolezance, ktora wyla ze jest w ciąży, a na zabieg za pózno (chociaz teraz, jak patrze na wątek obok, to miała spokojnie jeszcze z pół roku). Jesli czuje, ze moze cos nie zagrać, to znaczy że moze cos nie zagrać.
          Tymczas i ocen sama
          • chomiczanora Re: Kota mi się chce 17.02.22, 21:01
            Jesli czuje, ze moze cos nie zagrać, to znaczy że moze cos nie zagrać.
            > Tymczas i ocen sama
            Nie potrafię rozmawiać z kobietami z fundacji. Odnoszę wrażenie, że każdego zainteresowanego kotkiem traktują jak potencjalnego mordercę zwierząt.
    • slonko1335 Re: Kota mi się chce 17.02.22, 09:14
      weź jakiegoś na tymczas, będzie bez zobowiązań, jak podpasuje zostawisz jak nie pójdzie dalej
      • magata.d Re: Kota mi się chce 17.02.22, 09:31
        slonko1335 napisała:

        > weź jakiegoś na tymczas, będzie bez zobowiązań, jak podpasuje zostawisz jak nie
        > pójdzie dalej
        >
        I to jest super pomysł.
    • onucejurija69 Re: Kota mi się chce 17.02.22, 09:24
      Rodzina moja wzięła kotkę-prawie niemowlaka dachowca znalezionego zimą w krzakach .
      Ta ukochana-wariatka wszystkich drapała i gryzła , nie można było jej brać na kolana ani głaskać , zmarła po 17 latach . Jak ktoś obcy wszedł do domu to wychodziła z ukrycia dopiero po 10 minutach , taka kotka to była , dzieci nie miała , chłopa też chyba nigdy nie miała , raz tylko uciekła z domu na noc , ale rano toto wróciło jakieś zmechacone i potargane smile smile smile


      -
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,1225
      • mondaymorning1987 Re: Kota mi się chce 17.02.22, 10:48
        To może jednak randkowala sobie😊
    • tilijka123 Re: Kota mi się chce 17.02.22, 09:25
      Też miałam takie rozkminy i od kilku tygodni mam w domu przeraźliwie chudego kota dziko żyjącego. Mieliśmy być domem tymczasowym ale już u nas zostanie. Jest ok, przyjazny, dogaduje się z psem, ładnie korzysta z kuwety, nic nie niszczy. Dom mamy na razie kompletnie nie przystosowany do kota, więc na noc jest zamykany w jednym pomieszczeniu. Jedyny minus zjada wszystko co znajdzie, non stop szuka jedzenia.

      Może spróbuj właśnie przyjąć zwierzaka na dom tymczasowy i zobaczysz czy się zgracie.
      • mondaymorning1987 Re: Kota mi się chce 17.02.22, 10:47
        Biedactwo, trzymam za niego kciuki, ma dużo szczęścia, że trafił na Was.
        • tilijka123 Re: Kota mi się chce 17.02.22, 11:03
          mondaymorning1987 napisała:

          > Biedactwo, trzymam za niego kciuki, ma dużo szczęścia, że trafił na Was.
          >

          Miał dużo szczęścia bo trafił na ludzi, którzy znaleźli go chorego, zaopiekowali się nim i zebrali pieniądze na leczenie. Do nas trafił prosto od od weterynarza gdzie przebywał przez trzy tygodnie.
    • szare_kolory Re: Kota mi się chce 17.02.22, 09:57
      Brać kotka, kochać, służyć mu i nie myśleć za bardzo. A najlepiej brać dwa, bo roboty tyle samo, bałaganu tyle samo a radości i miłości więcej smile A i koty lepiej sobie ponoć żyją w kocim towarzystwie (choć to nie zawsze reguła).
      • maly_fiolek Re: Kota mi się chce 17.02.22, 11:18
        > A i koty lepiej sobie ponoć żyją w kocim towarzystwie (choć to nie zawsze reguła).
        No mój nienawidzi innych kotów. Chciałam wziąć drugiego z przytuliska to kłaki latały po całym domu. Musiałam oddać tego samego dnia sad.
        • slonko1335 Re: Kota mi się chce 17.02.22, 11:31
          trudno się dziwić, nowego kota trzeba wprowadzić w odpowiedni sposób do domu gdzie jest rezydent
    • nieeznaajoomaa Re: Kota mi się chce 17.02.22, 10:12
      Nawiąż współpracę z jakąś fundacją i zostań domem tymczasowym. Jeśli się zgracie z kotem, to możesz go potem adoptować, jeśli nie, szukasz mu domu stałego.
    • ursula.iguaran Re: Kota mi się chce 17.02.22, 10:29
      Weź ze schronu dwa małe kociaki. Od razy je sobie trochę wychowasz )o ile się dadzą bo to różnie bywa), będa miały siebie jak wyjedziesz. Dużo mniej jest problemów jak kot ma towarzystwo. Zwłaszcza takie z którym się wychowuje razem.
      A ty masz radośc x 2.
      Zniszczenia też co prawda, ale dla kota warto smile
    • mondaymorning1987 Re: Kota mi się chce 17.02.22, 10:46
      Jak masz obawy to weź malucha, one łatwiej się adaptują ale musisz liczyć się z tym, że zanim dorosną mogą generować jakieś szkody😊
    • thea19 Re: Kota mi się chce 17.02.22, 11:05
      Mam dom tymczasowy, koty wychodzą ode mnie w pakiecie lux. Wady kotów: demolują zasłony i firanki, zrzucają doniczki, kubki, fanty. Zjadają pozostawione jedzenie, nawet jak to warzywa. Siadają dupą na twarzy, jak śpisz albo robią duże zbliżenie jak oglądasz film na kanapie. Drapią meble i dywany. Młode w nocy szaleją i wcześnie rano wstają. Są głośne w swoich nocnych zabawach. Dom musi być przyjazny kotu - potrzeba drapaków, różnych, bo nie wiadomo który się sprawdzi, pozbawiony większości roślin, kociostrada mile widziana. Wybrzydzają z jedzeniem strasznie, duzo się marnuje. Mają wrażliwe nerki i dużo chorują. Potrafią zrobić klocka albo nasikać do łóżka i przyczyna nie zawsze jest zdrowotna. Bywają humorzaste i niedotykalskie. Wszędzie zostawiają sierść. Wypuszczane krótko żyją.
      • maly_fiolek Re: Kota mi się chce 17.02.22, 11:16
        > Wypuszczane krótko żyją.
        Mój wypuszczany żyje coś koło 13 lat. I ma się dobrze. Podobnie koty sąsiadów. No i są szczęśliwsze po obchodzie okolicznych podwórek smile. A spróbowałabyś takiego nie wypuścić, będzie siedział przy drzwiach i miałczał żałośnie przez godziny....
        • thea19 Re: Kota mi się chce 17.02.22, 17:50
          w mojej okolicy długo nie żyją, średnia 3 lata. Samochody, psy stróżujące, trutki na myszy i ślimaki, opryski na komary oraz tajemnicze zaginięcia są oczywiste. Teraz mam tymczaskę, która jest zgarnięta z ulicy i próbuje zwiać jak psy wychodzą. Zawrotka i tyle. Japy nie drze. Ma kino w oknie z ptaszkami i myszką oraz specjalnie dla niej patyczek z liśćmi targany przez wiatr. Latem dostanie wolierę, jeśli jeszcze u nas będzie.
      • chomiczanora Re: Kota mi się chce 17.02.22, 20:52
        Choroby i starość zwierzaków mnie przerażają. Nie potrafię odpuścić jak zwierzę zaczyna się starzeć. Jak sobie przypomnę 4 chomika pod namiotam tlenowymi, albo ratowanie chomika z Parkinsonem sterydami, to mi słabo. Wyobrazam sobie co bym wyorawiala przy chorym kocie.
      • summerland Re: Kota mi się chce 30.08.22, 01:39
        A mi sie marzy taki dom tymczasowy
    • maly_fiolek Re: Kota mi się chce 17.02.22, 11:13
      > Poza tym boję się, że się nie zgram ze zwierzem i co wtedy? A oddać, nie oddam
      Oddać, dla dobra obojga.
      Znajoma wzięła ze schroniska kota terrorystę co lubił znienacka drapać i gryźć w ręce, nogi - gdzie się dało - ot taka jego dzika natura. Po paru tygodniach bałą się przebywać we własnym domu i nabawiła się awersji do kotów - szkoda. W końcu oddała i żadnego więcej kota nie chce.
      Polecam nierasowe, są zdecydowanie zdrowsze.
    • princy-mincy Re: Kota mi się chce 17.02.22, 11:14
      Mój problem właśnie tak się rozwiązał - kotka wybrała sobie mnie i to było najfajniejsze futerko na świecie. Była z nami 12 lat.
      Teraz chce mi się psa (kota już mieć nie możemy że względu na alergie męża), bo mniejsza szansa na alergię.
      Niestety są dzieci, nie mam sumienia brać/kupować psa, którego być może będę musiała oddać. To okrutne dla psa, dla dzieci i dla nas też, bo na pewno byśmy się szybko przywiązali.
    • podaje_haslo_okon Re: Kota mi się chce 17.02.22, 18:00
      Jak się boisz niezgodności charakterów, to weź trochę starszego (w sensie, że nie 3 miesięcznego kociaka), takiego o którym już wiadomo jaki ma charakter. Raczej nie powinno mu się odmienić. Ja wzięłam pierwszego jak miał prawie rok. Po 3 latach jest dokładnie taki sam, tylko 2 razy większy. Aha, no i nauczył się miauczeć, ale to przez drugiego kota, który dołączył i miauczy od małego.
      • kautokeino Re: Kota mi się chce 17.02.22, 21:36
        Dlaczego by sie kotu mialo nie odmienic? Z mojego doswiadczenia ze zwierzetami wynika, ze bardzo czesto (w kierunku na "zawsze") im sie odmienia po zmianie domu+wlascicieli. Znam z opowiadan (w tym rowniez z forum) nieczeste przypadki odmiany na gorsze, oraz cala mase przypadkow odmiany w kierunku "oaza spokoju". Tendencje czestszej odmiany "na lepsze" tlumacze sobie tym, ze na zwierza ze zla reputacja decyduja sie zazwyczaj ludzie znajacy sie na zwierzetach, a zwierzaki odpowiednio traktowane sa spokojne to po nich widac. Znajoma przygarnela kota, ktory tak bal sie ludzi, ze na mieszkanie wychodzil tylko w nocy, kiedy ludzie spali. Kot mieszka u niej juz kilka lat, spokojnie spi na fotelu nawet kiedy sa goscie przemieszczajacy sie wokol niego, gra muzyka i nie przeszkadzaja mu nawet glosne wybuchy smiechu. A zaczynala od tego, ze o obecnosci kota swiadczyla kupa w kuwecie i znikanie jedzenia w miseczce - nawet ona kota zadko widywala, a i to wylacznie kawalkami.
        • bovirag Re: Kota mi się chce 17.02.22, 22:01
          O matko, przypomniałaś mi! Ja jestem straszna kociara, zawsze mialam i mam koty w domu. 10 lat temu przygarnęłam mloda kotkę, wręcz jej życie uratowałam, bo miała zostać uśpiona. Wzięłam, wychowałam jak swoje. Prawie że o mało co ja własną piersią wykarmiłam. Wysterylizowałam. I któregoś dnia tej kotce normalnie na mozg padło! Biegała po domu, rzucała się na drzwi, drapała wszystkich po kolei, nie chciała do ogrodu isc. No masakra. W te pędy do weta, bo myslalam, że może nowotwór, coś jej mozg uciska. Cała diagnostyka walniętego kota kosztowała,mnie wtedy £1400! To było tyle pieniędzy, że mężowi bałam się przyznać! Nic jej nie było! Normalnie któregoś dnia znienawidziła mnie, zaczęłam jej działać na nerwy, przestała mnie tolerować. Musialam wariatowi nowym znaleźć, posla tam I ispokoila sie po paru dniach. Nigdy nie doszłam do tego co spowodowało zmianę w zachowaniu kota, nigdy!
          • bovirag Re: Kota mi się chce 17.02.22, 22:02
            Nowy dom znalezc
        • podaje_haslo_okon Re: Kota mi się chce 18.02.22, 20:09
          Ale nie chodzi mi o oswojenie się, tylko zmiana typu - spokojny w ruchliwego,szalony w opanowanego czy gadający w cichego itp. Nie słyszałam o takich zmianach, a kociarzy mam wszędzie wokół. A że strachliwe koty przestają się bać ludzi, to w miarę częste jest.
    • princesswhitewolf Re: Kota mi się chce 29.08.22, 10:41
      Koty rasowe maja okreslone usposobienie charakterystyczne dla danej rasy.

      Dachowce.maja rozne usposobienie i rozne choroby. Moga miec konskie zdrowie a moze byc fatalna krzyzowka genetyczna
      • yenna_m Re: Kota mi się chce 01.09.22, 08:42
        Mają i nie mają. Mialam stado kotow jednej rasy w domu. Każdy - inny charakter. Począwszy od totalnego flegmatyka po totalne zwariowane ADHD.
        Koty rasowe też mogą mieć rozne choroby, poczawszy od totalnych infekcyjnych dziadostw przywleczonych z hodowli po genetyczne. Mogą tez miec niefajne charaktery. I dotyczy to kotów rasowych z hodowli z calego świata a nie tylko polskich wink
        Nie podniecalabym się.
    • nangaparbat3 Re: Kota mi się chce 29.08.22, 15:24
      Podjąć ryzyko. Bez ryzyka nie ma życia. Trudno.
    • sundace46 Re: Kota mi się chce 29.08.22, 16:07
      Po 16 latach z w sumie 6 kotami, nie cały czas, raz 1, raz 3 póżniej przez pewien okres 2 etc, powiem jedno ...na nic się nie nastawiaj, każdy kot jest inny, koty to indywidualiści i nie ma jednego wzorca zachowania kota.
      Koty to cudowne, mądre, bardzo czyste i humorzaste zwierzęta, które dyktują domownikom warunki. Nie na darmo jest powiedzenie: psy maja właściciela, koty służbę big_grin
    • yadaxad Re: Kota mi się chce 29.08.22, 16:36
      To nie przygarniaj, tylko kup po rozpoznaniu rasy. Na przygarnianie mają znający się na kotach, których beleco nie wyprowadza z równowagi.
    • marion.marion Re: Kota mi się chce 29.08.22, 16:58
      To może małego, którego da się ułożyć? Ja wzięłam 3 lata temu maleństwo z jakiejś wiochy, zarobaczone, brudne. Dzisiaj to kot bardzo grzeczny, nie je kwiatów (szybko oduczyłam, gdy tylko próbował), drapie tylko tam gdzie mu pozwalam, nie jest sfochowany i nie terroryzuje domowników, gdy jest głodny. W sumie, ideał kota. Ze starszymi zwierzętami jest tak, że ciężko im coś wyperswadować czy zmienić stare nawyki, a już kotom szczególnie, bo koty są inteligentne i mają charakter.
    • skumbrie Re: Kota mi się chce 29.08.22, 17:11
      Jak można nie zgrać się z kotem? Kot cię tak wychowa, że będziesz mu grała najpiękniejsze utwory, o to możesz być spokojna.
      • summerland Re: Kota mi się chce 30.08.22, 01:40
        😹
    • mysiulek08 Re: Kota mi się chce 29.08.22, 18:02
      jakby co to schronisko w Iławie ma duzy wybor kociat i kotow, w tym jednego zakapiora pokroju Miszcza i Marcela, tylko rudy nie jest tongue_out

      moge reczyc za schronisko, nowa ekipa dziala porzadnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka