Dodaj do ulubionych

Pierscionek z obozu

20.02.22, 23:22
Czesc mojej rodziny zginela w obozach Austwitz i niemieckich. Pare lat temu czerwony Krzyz z Niemiec przyslal mi zloty pierscionek ktory zarekwirowano mojemu wujkowi wiezniowi jednego z obozow. Rzecz jasna jest to dla mnie relikwia. Lezy w sejfie i zastanawiam sie czy nie zaczac nosic ten pierscionek. Jesli tak, to jest taki problem ze w pierscionku brakuje oczka. Czym je zastapic zeby mial wymiar symboliczny? Macie jakies pomysly na taki nietypowy problem.
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: Pierscionek z obozu 20.02.22, 23:24
      nie nosiłabym czegoś takiego, ale ja przesądna ogólnie jestem
      • milupaa Re: Pierscionek z obozu 20.02.22, 23:30
        Też bym nie nosiła, nie z przesądów ale bo to symbol wojny i cierpienia, takich rzeczy się nie nosi. Schować można w szkatułce i postawic na półce z innymi rodzinnymi pamiątkami.
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 20.02.22, 23:36
        simply_z napisała:

        > nie nosiłabym czegoś takiego, ale ja przesądna ogólnie jestem

        Ale czego bys sie bala.
        • simply_z Re: Pierscionek z obozu 20.02.22, 23:51
          uważaj z takimi rzeczami, tak po prostu.
          • memphis90 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 08:08
            Tzn co konkretnie miałoby się stać?
            • bei Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 14:07
              Np można zgubić sad
              • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 14:09
                bei napisała:

                > Np można zgubić sad

                Najgorsza strata.
          • m_incubo Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 08:15
            O M G...
          • ginger.ale Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:38
            simply_z napisała:

            > uważaj z takimi rzeczami, tak po prostu.

            Możesz jaśniej?
            • ginger.ale Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:42
              W temacie - można nosić na łańcuszku, jeśli nie boisz się, że zgubisz. W domu bezpieczniejszy.
              • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:44
                W sumie w domu tez moze pasc ofiara kradziezy. Zlodziej bedzie widzial zloto.
            • piesekpustyni Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 21:16
              Przedmioty mają swoją energię. I lepiej się o tym nie przekonać osobiście…
              • piesekpustyni Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 21:16
                Tez bym nie nosiła.
              • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 21:23
                piesekpustyni napisała:

                > Przedmioty mają swoją energię. I lepiej się o tym nie przekonać osobiście…

                Wiem. Dlaczego myslisz ze to negatywna energie? Zreszta energia moze sie zmienic. Mam go w domu od paru lat. Zadnych zmian nie zauwazylam. Lubie antyczne meble i chodze takze czasem w uzywanych ciuchach. Zadnego wplywu nie zauwazylam.
              • fragile_f Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 23:36
                NASA szykuje misję z ludzmi na Marsa, za chwilę odpalamy teleskop który pozwoli nam zobaczyć początki wszechświata, indywidualne terapie genowe i fuzja są na horyzoncie - a na ematce twardo przesądy rodem z XIXw.
                • panna.nasturcja Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 01:29
                  Prawda? To jest niesamowite.
                • piesekpustyni Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 07:01
                  Energia to nie przesądy
                • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 12:42
                  Wiesz Fragiele. Z punktu widzenia fizyki wszystko wytwarza energie. Natomiast nie uwazam ze to jest jakas dobra czy zla energia. My nadajemy jej tego rodzaju znaczenie.
                  • bene_gesserit Re: Pierscionek z obozu 08.10.23, 10:15
                    To oczywiste.

                    Ale sama napisałaś, że pierścionek jest dla ciebie relikwią. Czyli wymiar symboliczny tego przedmiotu ma dla ciebie znaczenie. Mi pamiątka z obozu któregos z moich przodków kojarzyłaby się dość wprost z przekraczającym ludzkie pojęcie cierpieniem. Czyli patrząc na swoją dłoń z taką pamiatką, na świadomy m lub nie poziomie o tym bym myślała, pewnie kilkanaście razy dziennie. Po co?
                    • berdebul Re: Pierscionek z obozu 08.10.23, 10:35
                      To tez symbol życia - jakaś linia rodzinna przeżyła, bo ktoś ten pierścionek może teraz nosić.
                • piszaca.zza.swiatow2 Re: Pierscionek z obozu 08.10.23, 11:30
                  I potem się dziwimy, że PiS wygrywa... 🙈
    • bi_scotti Re: Pierscionek z obozu 20.02.22, 23:34
      Jakis wybitnie "nieszlachetny" kamien albo z miejsca urodzenia/zamieszkania zmarlego Wuja, albo z okolic gdzie byl ten concentration camp. Dobry jubiler potrafi oprawic tak zeby odpowiednio wygladalo. Tak pisze, co bym ja osobiscie zrobila gdybym uznala, ze jednak yes - the time has come ... Widze sens w Twojej decyzji - zycie wszak zwyciezylo mimo wysilkow wszystkich tych, ktorzy chcieli je zetrzec na proch - czlowieka juz nie ma ale next generation trwa, podobnie jak ten pierscionek. Piekna pamiatka! Peace.
      • mysiulek08 Re: Pierscionek z obozu 20.02.22, 23:39
        to moglo by byc trudne do zrealizowania, ale np gagat? mialby, dla mnie, wymiar symboliczny, czarny wegiel-ziemia
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 20.02.22, 23:40
        Tak to byla wyjatkowa przesylka. AZ mi sie rece trzesly jak odpakpwywalam. Teraz lezy w sejfie ale jakos tak przewalony pomiedzy innymi zlotymi pierscionkami. Z tym kamieniem z miejsca urodzenia bedzie trudno bo urodzil sie w Krakowie wiec nie byla to jakas rodzinna ziemia. Smutne ze nie zostalo po nich w zasadzie Nic poza tym pierscionkiem.
        • panna.nasturcja Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 00:38
          Zostały po nich kolejne pokolenia, Ty zostałaś, to jest ich zwycięstwo, jakkolwiek patetycznie by to nie zabrzmiało.

          Napiszesz jak to się stało, ze ten pierścionek dotarł do Ciebie tyle lat po wojnie?
          Zrozumiem, jeśli wolisz nie.
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 01:24
            Napisalam do Czerwonego Krzyza w Bad Arolsen zeby mi przyslali wszystkie kopie dokumentow na temat poszczegolnych czlonkow rodziny. Szybko odpowiedzieli. Przyslali wszystko co mieli i dolozyli jeszcze taka niespodzianke ktora czekala w archiwach niemieckich 70lat na kogos kto do nich napisze i beda wiedziec gdzie pierscionek zwrocic. I bylam to ja. Bylam zaskoczona ze nikt a nikt z rodziny wczesniej tego nie zrobil. Wiec zostalam wlascicielka pierscionka z obozu.
            • annaboleyn Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 09:27
              Niesamowita historia. Mam nadzieję, że wpadniesz na pomysł, z którym będzie Ci ok w kwestii tego oczka. Rozumiem emocje. A rozważałaś noszenie na łańcuszku, jak wisiorek-zawieszkę? Albo inny pomysł - czy w miejscu tego obozu, w którym przebywał Twój wujek jest obecnie jakieś muzeum?
              • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:47
                Wlasnie zaczelam po Twoim poscie rozwazac. Ten pierscionek z zalozenia nie powinien byc ozdoba tylko wspomnieniem. Wiec noszenie na lancuszku przy piersi to calkiem calkiem pomysl.
                Szczerze to nie wiem. Na pewno jakis rodzaj upamietnienia tam jest. Choc nie tak jak w Auschwitz. Wybieram sie tam od lat. Kiedys sie uda.
                • aandzia43 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:53
                  A dlaczego również nie ozdobą? Przedmioty z przesłaniem, np. dewocjonalia, medaliony ze zdjęciem czy puklem włosów też bywają bardzo estetyczne.
                  • annaboleyn Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:47
                    aandzia43 napisała:

                    > A dlaczego również nie ozdobą? Przedmioty z przesłaniem, np. dewocjonalia, meda
                    > liony ze zdjęciem czy puklem włosów też bywają bardzo estetyczne.

                    Myślę, że nie chodzi o estetykę, tylko że ona tak czuje po prostu.
                    Autorko, to może będziesz chciała pomyśleć o wprawieniu w miejsce oczka kamienia stamtąd. Na pewno coś Ci przyjdzie do głowy.
                    >
                    • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:55
                      annaboleyn napisała:

                      > aandzia43 napisała:

                      > Autorko, to może będziesz chciała pomyśleć o wprawieniu w miejsce oczka kamieni
                      > a stamtąd. Na pewno coś Ci przyjdzie do głowy.

                      Wybieram sie tam kiedys jak zdrowie pozwoli i moze cos poczuje. Pomysl z burszyten tez wydaje mi sie rozsadny. Wujek ostatecznie zginal na morzu. Choc z drugiej strony prawdopodobne wlascicielki- ciocie zostaly zamordowane w Auschwitz.
                • elf1977 Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 13:03
                  jammer1974 napisała:

                  > Wlasnie zaczelam po Twoim poscie rozwazac. Ten pierscionek z zalozenia nie powi
                  > nien byc ozdoba tylko wspomnieniem. Wiec noszenie na lancuszku przy piersi to c
                  > alkiem calkiem pomysl.
                  > Szczerze to nie wiem. Na pewno jakis rodzaj upamietnienia tam jest. Choc nie ta
                  > k jak w Auschwitz. Wybieram sie tam od lat. Kiedys sie uda.
                  Wolałabym nie nosić tego pierścionka. Ma swoją historię i symbolikę, jednak wolałabym sięgać po niego w wybranych chwilach. Ale ja nie noszę nawet obrączki...
            • arwena_11 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:04
              Bo o archiwach w Bad Arlosen, dopiero od niedawna mówi się głośno. W dobie internetu jest łatwiej. Tam jest cała rzesza ludzi zajmujących się poszukiwaniem krewnych ofiar. Dzięki internetowi idzie sprawniej, mają wolontariuszy w wielu miejscach, którzy szukają rodzin ofiar.
              Czytałam jakiś czas temu bardzo dobry artykuł o Polce tam pracującej. Jak zaczynała, jak tworzyła siatkę wolontariuszy, jak udawało się odnaleźć rodziny i przekazać im pamiątki - czytałam na FB i nie mogę teraz znaleźć.
              Niedawno zaś udostępniałam post na FB wolontariuszki poszukującej krewnych jednej z ofiar. Mają mało informacji - ale może uda im się.
              • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:16
                arwena_11 napisała:

                > Bo o archiwach w Bad Arlosen, dopiero od niedawna mówi się głośno. W dobie inte
                > rnetu jest łatwiej.

                Tak to prawda. Ja dxieki internetowi znalazlam informacje o tym archiwum. Wczesniejsze pokolenia nie mialy takich mozliwosci. W ogole czasem czuje sie jak szczesciara w tych naszych rodzinnych nieszczesciach.
                • kk345 Re: Pierscionek z obozu 08.10.23, 10:07
                  jammer1974 napisała:

                  > arwena_11 napisała:
                  >
                  > > Bo o archiwach w Bad Arlosen, dopiero od niedawna mówi się głośno. W dobi
                  > e inte
                  > > rnetu jest łatwiej.
                  >
                  > Tak to prawda. Ja dxieki internetowi znalazlam informacje o tym archiwum. Wczes
                  > niejsze pokolenia nie mialy takich mozliwosci. W ogole czasem czuje sie jak szc
                  > zesciara w tych naszych rodzinnych nieszczesciach.

                  Bzdura. I moja babci i mój dziadek jeszcze w latach 90tych korespondowali z Archiwum i oboje otrzymali komplet dokumentów na swój temat. To była powszechna wiedza, bo dokumenty pozwalały na naliczenie dodatku do emerytury za pracę niewolnicza.
        • aqua48 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:25
          Onyks bym wprawiła jako oczko.
          Masz szczęście, że zwrócono ci taką pamiątkę. Mój dziadek zginął w Auschwitz i nie mam po nim nic prócz paru zdjęć i pamiątek sprzed wojny. Pisałam do archiwum Bad Arolsen i uzyskałam tylko informację o jego (niskim) numerze obozowym i dacie kiedy Go tam przywieźli.. W obozie przeżył tylko kilka miesięcy, nie zachowały się nawet listy stamtąd pisane do Babci, że zatrudniono go do prac przy budowie obozu..
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:31
            Moje ciocie tez zginely w obozie Auschwitz. I Nic po nich nie zostalo. Wujek byl w Neuengamme. Pewnie to kwestia specyfiki dzialania poszczegolnych obozow.
            • aqua48 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:56
              Mogę dodać tylko, że ja do Muzeum Auschwitz też nie pojechałam, nie jestem w stanie. Nie wiem czy kiedykolwiek będę. Były tam natomiast moja Mama jako młoda dziewczyna wraz z Babcią zaraz po wojnie kiedy to jeszcze nie było muzeum, po to by wziąć symboliczną garść ziemi umieszczonej w urnie za tablicą z nazwiskami zamordowanych.
              • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:59
                Bylam dwa razy. Pojde z corka kiedys jeszcze raz. Tez zrobie tak jak Twoja mama i babcia.
      • kaki11 Re: Pierscionek z obozu 20.02.22, 23:45
        O też chyba poszłabym w kierunku jakiegoś symbolicznego kamienia związanego z dziadkiem. Czyli albo jaki pisze bi scotti kamieniem z miejsca pochodzenia albo jakimś innym który się z tym dziadkiem kojarzy (np. symbolizuje coś z nim związanego albo jest dla jego znaku zodiaku) Chyba, że masz też jakiś inny szczególny, rodzinny pamiątkowy kamień który by ci pasował. Chociaż prawdę mówiąc nie wiem czy bym się przegnała do jego noszenia. Tak czy inaczej szczególna pamiątka.
        • kaki11 Re: Pierscionek z obozu 20.02.22, 23:48
          *oczywiście wujka, nie dziadka. A jak piszesz, że gagat bo miał dla ciebie wymiar symboliczny, to tak, myślę, że ok.
        • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 01:25
          Dlaczego bys nie chciala go nosic?
          • kaki11 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 01:53
            wiesz co to była taka moja pierwsza myśl, że poczułabym się dziwnie nosząc coś z taką historią, absolutnie nie ma to nic wspólnego z jakimś przesądem czy wiarą, że mogły mi przynieść coś złego, po porostu pomyślałam, że miałabym jakąś barierę. A z drugiej strony tak mniej odruchowo a bardziej racjonalnie, tak jak niżej ktoś pisał, przecież nie ma powodu dla którego nie mogłabyś go użyć, w żaden sposób to nie sprawi, że będzie mnie wartościową pamiątką po rodzinie niż gdyby był niewykorzystany w jakieś szkatułce na półce. Jeżeli sama nie masz z tym problemu to, to jak najbardziej jest opcja byle dodać jakieś ładne oczko smile
            Swoją drogą, niesamowita jest dla mnie cała ta historia tego pierścionka którą opowiadasz, nigdy nie myślałam, że to może być możliwe aby odzyskać pamiątkę z obozu po kimś bliskim tak jak Tobie się trafiła.
            • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:50
              Wierz mi, ja tez nie myslalam. Czasem sobie mysle ze moze cos pomylili. Ale trzymali ten pierscionek przez 70lat. Gdybym sie nie zglosila to trzymaliby go do konca swiata.
    • howkeye Re: Pierscionek z obozu 20.02.22, 23:49
      Nie nosiłabym. Jeżeli wujek ma grób to pochowałam ten pierścionek w jego grobie. Jeżeli nie z w grobie jego najbliższej rodziny.
      • bominka Re: Pierscionek z obozu 20.02.22, 23:56
        A nie możesz zlecić u jubilera jego wypełnienie? Doradzi Ci.
        Oczywiście pierścionek wzięłabym w ruch, niech otoczenie usłyszy o jego pochodzeniu.
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 00:09
        howkeye napisała:

        > Nie nosiłabym. Jeżeli wujek ma grób to pochowałam ten pierścionek w jego grobie
        > . Jeżeli nie z w grobie jego najbliższej rodziny.

        On i Cala jego najblizsza rodzina zginela. Nikt nie ma grobu.
    • no_easy_way_out Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 00:00
      Tak jak powyzej, wydaje mi sie ze nosic to tak sobie.
      Do grobu wujka bym nie dawal.

      Szkatulka / sejf - Albo jakies inne bezpieczne miejsce w domu - edukowac najblizsza rodzine, przekazac potomnym

      Swoja droga to niesamowite, ze przyporzadkowal Czerwony Krzyz konkretny zarekwirowany przedmiot tego typu do konkretnej osoby.
      W Auschwitz-Birkenau jak leci wszystko i szlo na jedna kupe (m.on tzw. Kanada).
      Lacznie z wyrywanymi z dziaslami zlotymi zebami przez Sonderkommando.
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 00:13
        To byl pierscionek z obozu Neuengamme. Po rodzinie z Buchenwald i Auschwitz nic nie zostalo. Tez sie zdziwilam ze zarekwirowali i nie ukradli. To prawdziwe zloto.
    • zacja Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 00:37
      Nie wiadomo, czy dla wujka ten pierścionek miał jakieś sentymentalne znaczenie, czy też był po prostu lokatą kapitału, czymś co można sprzedać/zamienić gdy będzie trzeba. A może, tak jak to się kiedyś robiło, kupił go "na zapas" dla potencjalnej przyszłej żony, bo nadarzyła się okazja. Jemu się nie przydał, ale to nie znaczy, że zawsze już ma być bezużyteczny. Wujek na pewno byłby zadowolony, że pierścionek w końcu trafił do najbliższej rodziny, zamiast kurzyć się w niemieckich magazynach. Niech pieniądze, które wujek wydał, czas, który poświecił na ich zarobienie nie pójdą na marne. Masz ochotę nosić, to noś. Oddaj jubilerowi do wyczyszczenia, wstaw oczko jakie Ci się spodoba. Raczej nie ma co robic z tego relikwi, wystarczy, ze pomodlisz się za wujka lub zamówisz mszę, a patrząc na pierścionek pomyślisz o nim ciepło
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 01:32
        Nikt nie wie dlaczego byl w posiadaniu pierscionka damskiego. Byl w wiezieniu w Krakowie. Potem w Auschwitz. AZ w koncu przetransportowany do Neuengamme. Tam dopiero mu go odebrali.
        Moge przypuszczac ze dostal od matki lub siostry, ktore z Auschwitz juz nie wyjechaly.
        Ale kto to wie. Nigdy sie juz nie dowiem.

        Wiesz moze nie ma sensu robic z tego relikwii. Ale ten pierscionek juz zostal relikwia. To jedyne co mi po nich pozostalo. On Sam doczekal wyzwolenia. Ale znalazl sie na statku wiezniowi pomylkowo ostrzelanym przez Alliantow i jego cialo pochlonelo morze.
        • bi_scotti Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 02:02
          To moze bursztyn? Peace.
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:51
            To jest Dobry trop. Bursztyn morze
        • extereso Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 07:52
          Już wiem, że nie poznałaś, czyli nie bierz mojego wpisu pod uwagę.
        • arwena_11 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:16
          O kurcze, czytałam o tym wydarzeniu w zatoce Lubeckiej. Mówi się o niej "ostatnia zbrodnia III Rzeszy wykonana rękami aliantów". Zginęło ok 7 tys więźniów u progu wolności. 5 dni później III Rzesza skapitulowała sad.
          Przeżyli chyba tylko więźniowie na jednym statku - bo kapitan sprzeciwił się esesmanom i wywiesił białą flagę. Reszta statków była pod banderą III Rzeszy.
          Co do pomyłki - to są różne zdania. Mówi się, że Brytyjczycy byli uprzedzeni, że na statkach są więźniowie. Ale ich celem było niedopuszczenie do ucieczki nazistów. Tylko ich na tych statkach nie było sad
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:21
            Dokladnie. To bylo to. Bardzo tragiczne wydarzenie. Niemcy wydali na smierci ludzi juz po wyzwolenia . I zaden nie moze powiedziec ze wykobywal rozkazu. Zabili tych ludzi bo chcieli. A w historii nazywa sie to najwieksza aliancka pomylka II wojny swiatowej. Mam pierscionek po ofierze jednego z tych statkow.
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 17:36
            arwena_11 napisała:
            > Co do pomyłki - to są różne zdania. Mówi się, że Brytyjczycy byli uprzedzeni, ż
            > e na statkach są więźniowie. Ale ich celem było niedopuszczenie do ucieczki naz
            > istów.

            Rozmawialam tylko z jednym historykiem ktory uwazal ze to byla pomylka. I taka wersje przyjelam.
            Myslisz ze mozna bylo swiadomie zabic niewinnych ludzi zeby nie dopuscic do ucieczki mordercow. To by bylo morderstwo.
            Co ta wojna robi z ludzmi. Odbiera om rozum.
            • arwena_11 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 20:37
              Poczytaj tutaj, ja czytałam o tym jeszcze gdzieś indziej - na jakiejś grupie historycznej na FB

              histmag.org/zbrodnia-w-zatoce-lubeckiej-12552
        • conena Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 22:31
          Kuzyn mojego dziadka też zginął na tym statku. Młodziutki facet.
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 22:35
            Kurcze. Moze sie nawet znali. Pewnie byli w tym samym obozie.
    • extereso Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 07:37
      A znałaś tego wujka? Ja mam absolutną pewność że mój dziadek nie chciałby, byłby zraniony, gdybym taki pierścionek nosiła. Twoją intencję rozumiem.
      • m_incubo Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 08:05
        Jak mogła znać tego wujka? 🤦‍♀️
        • extereso Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 08:11
          Witam, już wyżej się odniosłam, jak doczytałam.
    • rozaliaolaboga Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 07:40
      Ja bym zdecydowanie nosiła pierścionek, jeśli ładny. Wujek pewnie chciał żyć, może ten pierścionek mial mu w tym pomoc?
      Nie przeżył, ale ten pierścionek codziennie by mi o nim przypominał, więc pamięć o nim będzie trwać, i mogłabym tę historię opowiadać innym..
      Ja jestem zdecydowanie za celebracją życia.
      • aandzia43 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:34
        Też jestem za celebracją życia poprzez używanie przedmiotów należących do ukochanych zmarłych. Faktycznie ten pierścionek mógł być jakąś "lokatą kapitału" na czas wojennej zawieruchy, może wujek go znalazł, kupił, może wymienił na niego inne dobra. Ale może ukradł..? Wtedy robi się ponuro i przykro, przedmiot zaczyna nieść ze sobą inny ładunek emocjonalny. Także ten tego, nie wiadomo co z nim zrobić. Na pewno nie wyrzucać i nie oddawać.
      • elf1977 Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 13:08
        rozaliaolaboga napisała:

        > Ja bym zdecydowanie nosiła pierścionek, jeśli ładny. Wujek pewnie chciał żyć, m
        > oże ten pierścionek mial mu w tym pomoc?
        > Nie przeżył, ale ten pierścionek codziennie by mi o nim przypominał, więc pamię
        > ć o nim będzie trwać, i mogłabym tę historię opowiadać innym..
        > Ja jestem zdecydowanie za celebracją życia.
        Przykro mi, ale co ma cekebrowanie życia do noszenia pierścionka- jedynej pamiątki po tragicznie zmarłej rodzinie?
        • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 13:19
          elf1977 napisała:


          > Przykro mi, ale co ma cekebrowanie życia do noszenia pierścionka- jedynej pamią
          > tki po tragicznie zmarłej rodzinie?

          Raczej celebrowanie pamieci. Generalnie jest taka sprawa ze ci ludzie jak wszystkie ofiary nie Maja swojego grobu gdzie mozna przyjsc i sie zadumac. Nie Maja urny ze swoim prochami. Ani nawet okreslinego miejsca gdzie ich prochy zostaly wyrzucone. Nic a Nic po nich nie zostalo. Inna rzecz ze mam wyjatkowa glupia rodzine juz od pokolen ze o Nic nie zadbala. Zostal tylko ten jeden pierscionek.
          • elf1977 Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 13:38
            jammer1974 napisała:

            > elf1977 napisała:
            >
            >
            > > Przykro mi, ale co ma cekebrowanie życia do noszenia pierścionka- jedynej
            > pamią
            > > tki po tragicznie zmarłej rodzinie?
            >
            > Raczej celebrowanie pamieci. Generalnie jest taka sprawa ze ci ludzie jak wszys
            > tkie ofiary nie Maja swojego grobu gdzie mozna przyjsc i sie zadumac. Nie Maja
            > urny ze swoim prochami. Ani nawet okreslinego miejsca gdzie ich prochy zostaly
            > wyrzucone. Nic a Nic po nich nie zostalo. Inna rzecz ze mam wyjatkowa glupia ro
            > dzine juz od pokolen ze o Nic nie zadbala. Zostal tylko ten jeden pierscionek.
            No tak. To, że nie ma nic to normalne. Rodzina zginęła w obozie. To znak czasów. Gdy nie miałaś pierścionka, to o tym nie pamiętałaś? Jeśli masz taką potrzebę, noś. Ja nie noszę na sobie niczego, co ma jakieś znaczenie, nie mam też potrzeby, żeby ktoś po śmierci budował mi na cmentarzu nagrobek. Nie noszę medalikow, pierścionka zaręczynowego, a nawet obrączki. Ale to ja...
            • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 14:16
              Pamietalabym. Ja tak. Ale czy kolejne pokolenia? Tez nie bede miala grobowca. Rozrzyca mnie gdzie w milym miejscu.
    • bakis1 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 07:49
      Nosiłabym z dumą i radością ze życie zwyciężyło nad śmiercią. Kamień wstawiałbym taki jaki mi by się podobał, bo kiedyś ten pierścionek nosiła jaks kobieta - pewnie matka czy siostra wujka. Wybrala go, bo się jej spodobał albo dostała od kogoś bliskiego. Moja babcia przeszła przez obóz koncentracyjny, marsz śmierci, fabryki broni. Przeżyła, wróciła do Warszawy. Ja z jej historii całe życie czerpie siłę. Miała swoją obozową relikwię - łyżkę z symbolem rzeszy. Oddała ja w końcu do muzeum, ale trzymała ja przez lata. Dlaczego? Bo to było coś co pozwoliło jej jeść, żyć i przeżyć. To był kawałek jej historii.
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:54
        AZ mi skora zcierpla.
      • elf1977 Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 13:17
        bakis1 napisała:

        > Nosiłabym z dumą i radością ze życie zwyciężyło nad śmiercią. Kamień wstawiałby
        > m taki jaki mi by się podobał, bo kiedyś ten pierścionek nosiła jaks kobieta -
        > pewnie matka czy siostra wujka. Wybrala go, bo się jej spodobał albo dostała od
        > kogoś bliskiego. Moja babcia przeszła przez obóz koncentracyjny, marsz śmierci
        > , fabryki broni. Przeżyła, wróciła do Warszawy. Ja z jej historii całe życie cz
        > erpie siłę. Miała swoją obozową relikwię - łyżkę z symbolem rzeszy. Oddała ja w
        > końcu do muzeum, ale trzymała ja przez lata. Dlaczego? Bo to było coś co pozwo
        > liło jej jeść, żyć i przeżyć. To był kawałek jej historii.
        Tylko w tym przypadku życie nie zwyciężyło nad śmiercią. Przykład Twojej babci jest budujacy, ale nie każdy ocalały tak reagował, wielu nawet nie wspominalo o przeżyciach obozowych.
    • m_incubo Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 08:13
      Zachowałabym, ale nie nosiłabym.
      Zupełnie inaczej to odbieram, niż większość tu piszących - nie jako symbol zwycięstwa życia nad śmiercią, wręcz przeciwnie, zwłaszcza po przeczytaniu, jak zakończyła się historia twojego wujka.
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:56
        To byla wyjatkowo tragiczna historia. Chlopak przezyl pare obozow. Doczekal wolnosci i jej jednoczesnie nie doczekal.
    • rich_coconut Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 09:10
      Nosić czy nie to jest tylko Twoja decyzja, wymiar symboliczny też istotny jest wyłącznie ten, który Ty widzisz. Co do oczka, to nie wstawiłabym żadnego. Ale to ja, dla mnie to właśnie byłoby symboliczne.
    • primula.alpicola Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 09:26
      Wstawiłabym rubin, jak krew symboliczny.
    • 35wcieniu Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 09:48
      Nie nosiłabym, przechowywałabym w domu.
      A nie nosiłabym z prozaicznego powodu - nie traktowałabym go jako relikwi, bo przecież właściciel nie był znany osobiście.
      Inna sprawa gdyby mi się faktycznie podobał, wtedy traktowałabym po prostu jako odziedziczoną biżuterię, mogłabym nosić. No ale ten jest niekompletny więc to nie ten przypadek.
    • furiatka_wariatka Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 09:59
      Ja pewnie bym zostawiła bez oczka, samo w sobie to stanowi symbol. Można też nosić na łancuszku, jako wisiorek.
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:56
        furiatka_wariatka napisał(a):

        > Ja pewnie bym zostawiła bez oczka, samo w sobie to stanowi symbol. Można też no
        > sić na łancuszku, jako wisiorek.

        Chyba wlasnie w tym kierunku pojde.
    • misiamama Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 10:14
      Nosiłabym, uzupełniając o oczko dobrane pod względem estetycznym - takie które Twoim zdaniem będzie dobrze się komponowało. Na pewno nie na łańcuszku. No ale ja nie przypisuję przedmiotom właściwości magicznych i nie uważam, żeby szacunek i pamięć o zmarłych polegały na traktowaniu przedmiotów użytkowych, które po nich zostały, w sposób magiczny. Generalnie nie uprawiam również kultu religijnego ani kultu relikwii, a pomysł aby pierścionek tak traktować, wydaje mi się nieco wręcz absurdalny.
      Naturalnie, zakładam że opowiesz historię pierścionka kolejnym pokoleniom. W ten sposób okażesz swoją pamięć i wdzięczność.
    • primula.alpicola Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 10:24
      Tak czułam deżawi:
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,165408441,165408441,pierscionek_z_obozu.html
      • misiamama Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 10:31
        podziwiam pamięć smile no chyba że ona tak kolejny rok rozkminia smile
        • primula.alpicola Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 11:58
          Nie wiem, troll chyba. Historyjka, język, sformułowania- identyczne.
          • agonyaunt Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:53
            Oczywiście, że troll. Wysypał się w wątku obok, jak po operacji bariatrycznej "schudł" w tydzień z otyłości do nadwagi. Jak sobie dodasz wcześniejsze rozkminy o nierozliczonym spadku, niekochającej matce, siostrze w psychiatryku i szwagrze-pijaku, to masz wszystkie najbardziej chodliwe tematy na ematce. A sądząc po stylu z wątku o ubóstwie menstruacyjnym, obstawiam nowe wcielenie jednego z tutejszych oblechów. W sumie powinnam pogratulować, bo udało mu się uśpić moją czujność.
            • 35wcieniu Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:33
              Wątki o problemach w rodzinie, w której wiecznie ktoś jest psychicznie chory też były spoko. Pod wszystkimi nickami niezmienne. Pod tym nickiem jeszcze usiłuje zachować spokój, pod poprzednim był oblechem i agresorem, ciekawe jak mu teraz pójdzie. big_grin
              • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 15:41
                35wcieniu napisał(a):

                > Wątki o problemach w rodzinie, w której wiecznie ktoś jest psychicznie chory te
                > ż były spoko. Pod wszystkimi nickami niezmienne. Pod tym nickiem jeszcze usiłuj
                > e zachować spokój, pod poprzednim był oblechem i agresorem, ciekawe jak mu tera
                > z pójdzie. big_grin

                Nie zachowam spokoju. Powiem ci ze powinnas sie leczyc. I to powazna porada. Takie wymysly, tropienie, wiara we wlasne theorie spiskowej nie jest objawa zdrowia psychicznego. Jestes w najlepszym przypadku mocno zaawansowana neurotyczka.
                • 35wcieniu Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 16:46
                  Czyli pod każdym nickiem reakcje identyczne. Kopiuj sobie może, po co masz za każdym razem na nowo klepać...
                  • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 17:08
                    35wcieniu napisał(a):

                    > Czyli pod każdym nickiem reakcje identyczne. Kopiuj sobie może, po co masz za
                    > każdym razem na nowo klepać...

                    Maciarewicz sie moze od ciebie uczyc. Koniecznie sledz i trop wszelkie poszlaki i niescidlisci. Zapisuj na kartce zaby nie zapomniec. Niuchaj niuchaj moze do psychatry droge wreszcie wyniuchasz
                    • annaboleyn Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 17:10
                      Czekaj, ja nie rozumiem, przecież rzeczywiście to jest identyczna historia. To Ty pytałaś pod innym nickiem czy o co chodzi?
                      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 17:32
                        annaboleyn napisała:

                        > Czekaj, ja nie rozumiem, przecież rzeczywiście to jest identyczna historia. To
                        > Ty pytałaś pod innym nickiem czy o co chodzi?

                        Tak to ja pytalam. Oczywiscie ze ja. Podejrzewam ze nie ma wiele takich historii. Pod innym nickiem bo czasowo bylam potem niedostepna i po powrocie zwyczajnie zapomnialam hasla i musialam stworzyc nowy Nick. Nic szczegolnego. Od paru lat mam ten pierscionek i sie zastanawiam. Cenie sobie taka burze mozgow na forum. Zawsze mozna wyluskac dobre pomysly.
                        • annaboleyn Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 17:34
                          Ej, no to przecież nic złego nie jest, nie? Czemu się denerwujesz? Powiedz po prostu, że był temat, nadal nie masz pomysłu i co z tym zrobić. Przecież to jest w porządku chyba? Zmian nicków tu od groma, sama zmieniałam smile
                          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 17:39
                            Wiesz, mowisz o czyms co jest mega wazne dla Ciebie a tu nagle wpada pare troli a la Maciarewicz i wygaduja duby smolone. I musisz sie tlumaczyc przed swirem.
                        • panna.nasturcja Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 18:29
                          Ale pod poprzednim nickiem to była ciocia, nie wujek.
                          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 19:35
                            panna.nasturcja napisał(a):

                            > Ale pod poprzednim nickiem to była ciocia, nie wujek.

                            To byl wujek transeksualista. Nosil damska bizuterie. Wtedy wstydzilam sie powiedziec.
                            • panna.nasturcja Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 23:21
                              Brniesz. W trollong.
                              • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 23:24
                                panna.nasturcja napisał(a):

                                > Brniesz. W trollong.

                                A ty w glupote.
                                • panna.nasturcja Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 23:26
                                  No czyli troll.
                                  • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 23:29
                                    panna.nasturcja napisał(a):

                                    > No czyli troll.

                                    Alez zes tos mundrze odkryla.
                                    • panna.nasturcja Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 23:32
                                      Kłamałaś przez cały poprzedni wątek, wszystko jest inaczej niż tutaj.
                                      Żałosne jest to, ze można trollowac na taki temat, po prostu szokujące.
                                      Dla mnie znikasz z tego forum.
                                      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 12:45
                                        Potwornie klamalam. Jedne troliezcze nawet oswiadczylo ze wcktoryms z watkow bylam oblesna. Dzieki temu troliszcze a la Maciarewicz moga byc w swoim zywiole zamiast isc do psychiatry leczyc swoje zaburzenia teorii spiskowych.
            • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:35
              agonyaunt napisała:

              > Oczywiście, że troll. Wysypał się w wątku obok, jak po operacji bariatrycznej "

              Gratuluje. Poziom manii przesladowczej i teorii spiskowej level hard.
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:06
            primula.alpicola napisała:

            > Nie wiem, troll chyba. Historyjka, język, sformułowania- identyczne.

            Ale pitolisz. Jezyk historyjka i sformulowania identyczne. No jak myslisz dlaczego.
            • primula.alpicola Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:18
              Ja nie myślę.
              Spierdalaj.
        • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:05
          I moze kolejne dziesiatki lat bede rozkminiac. Co w tym dxiwnego
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:57
        primula.alpicola napisała:

        > Tak czułam deżawi:
        > forum.gazeta.pl/forum/w,567,165408441,165408441,pierscionek_z_obozu.html

        Wchodzi w glowe historia co.
      • kautokeino Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 14:31
        Mi tez sie tytul skojarzyl, myslalam ze odgrzany watek, a tu jednak nowa data pierwszego wpisu.
      • stephanie.plum Re: Pierscionek z obozu 08.10.23, 20:22
        jejku, a już się ucieszyłam, że czas tak wolno płynie.

        niestety nie. pisałam w wątku o pierścionku w 2018 roku...

        a może były dwie takie sytuacje?
    • mae224 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 10:26
      Nie nosiłabym, ale może chcialabym sie dowiedziec, skad się wziął.
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:24
        mae224 napisała:

        > Nie nosiłabym, ale może chcialabym sie dowiedziec, skad się wziął.

        Juz sie nie dowiem. Juz nikt mi tego nie opowie. Moge sie domyslac ze dala mu jego matka lub siostra czyli moje ciocie ktore w Auschwitz zginely. Nie wiem dlaczego reszte rodziny wywieziono do Niemiec.
    • lilia.z.doliny Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 10:38
      Czy mi sie zdaje, ze to nie jest pierwszy wątek w tym temacie? Bo, trzeba przyznac, motyw dosc szczegolny...
      • primula.alpicola Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:20
        Nie zdaje Ci się:
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,165408441,165408441,pierscionek_z_obozu.html
        • lilia.z.doliny Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:59
          No to dlugo sie zastanawia nad tym oczkiem
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:08
            lilia.z.doliny napisała:

            > No to dlugo sie zastanawia nad tym oczkiem
            >
            A to jakis limit jest ze do roku trzeba podjac dezycje?
        • koko8 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:02
          I od razu wiadomo czemu skąd damski pierścionek wziął sie w kieszeni wuja. Wujek 4 lata temu był po prostu ciocią....
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 12:58
        lilia.z.doliny napisała:

        > Czy mi sie zdaje, ze to nie jest pierwszy wątek w tym temacie? Bo, trzeba przyz
        > nac, motyw dosc szczegolny...
        >
        Nie pierwszy. Mam go od kilku lat i stale mysle i wciaz nie wiem.
        • m_incubo Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:09
          A wiesz już może, jaka była płeć właściciela pierścionka i czy był wujem czy jednak ciotką?
          • koko8 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:15
            A historia śmierci wuja nabrała rozmachu, ewoluowała wraz z rozwojem wątku. Ciocia od (tego samego) pierścionka zginęła w obozie.
            • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:25
              Ciocia (byc moze wlascicielka pierscionka) a wlasciwie ciocie, matka i siostra wujka zginely w Auschwitz.
              • koko8 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:32
                To się zdecyduj, komu ten pierścionek odebrano. Zamiast opowiadać dwie różne historie na użytek forum, złóz jedną do kupy, uzupełnij logiczne luki i przedstaw jedną ostateczną, ale wiarygodną.
                • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:42
                  Zarekwirowano wujkowi. A domniemuje ze byl to pierscionek ciocia. Scislej jednej z ciotek. Mysle ze wujek nie byl wlasciciem pierwotnym damskiego pierscionka. Choc moze sie myle.
                  • annaboleyn Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:44
                    Pewnie było tak, że wujkowi tuż przed wywózką bliskie kobiety wciskały, co mogły, biżuterię, coś cennego, żeby mógł się ew. wykupić, czy coś w tym rodzaju. Zrywało się z palców i z uszu co sie miało.
                    • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:48
                      annaboleyn napisała:

                      > Pewnie było tak, że wujkowi tuż przed wywózką bliskie kobiety wciskały, co mogł
                      > y, biżuterię, coś cennego, żeby mógł się ew. wykupić, czy coś w tym rodzaju. Zr
                      > ywało się z palców i z uszu co sie miało.

                      Tak odrazu zalozylam. One zginely w Auschwitz odrazu. Domyslam sie ze mu ten pierscionek wcisnely.
                      • annaboleyn Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:55
                        Przejmujące to jest. Cieszę się, że ten pierścionek do Ciebie dotarł. I dobrze czytać, że go traktujesz wyjątkowo.
                        • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 14:06
                          annaboleyn napisała:

                          > Przejmujące to jest. Cieszę się, że ten pierścionek do Ciebie dotarł. I dobrze
                          > czytać, że go traktujesz wyjątkowo.

                          Ja tez sie ciesze. Zwlaszcza ze mam podstawy myslec ze tylko u mnie zostanie wyjatkowy i nie przetopiony na cos bardziej atrakcyjnego. Rodziny sie nie wybiera.
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 14:27
            m_incubo napisała:

            > A wiesz już może, jaka była płeć właściciela pierścionka i czy był wujem czy je
            > dnak ciotką?

            Mysle ze pierwotna wlascicielka damskiego pierscionka byla ktoras z zabitych ciotek, mama lub siostra wujka. Domniemuje ze wujek go jednak nie nosil.
    • kura17 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:01
      Jammer, wzruszajaca historia.
      nosilabym taki pierscionek bez zastanowienia.
      nie poradze z kamieniem, nie mam pomyslu.
      perly sa podobno kamieniami "przynoszacymi lzy" - moze taki "placzacy" kamien, zeby uhonorowac cala rodzine, ktora zginela?
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:07
        Uwielbiam perly!
      • primula.alpicola Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:23
        Wzruszająca... Zwłaszcza, że w międzyczasie ciocia zmieniła płećbig_grin
        • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 17:29
          A jakos mnie nie obchodzi twoje wzruszenie.
    • leosia-wspaniala Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:22
      >Czesc mojej rodziny zginela w obozach Austwitz i niemieckich.

      A Auschwitz to był francuski, hiszpański czy marsjański...? A nosić bym nie nosiła.
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:27
        Uczylam skrotu. Wiadomo wszystkim ze wszystkie byly niemieckie. Nie sadzilam ze trzeba to podkrrslac na polskim forum. Chodzilo mi o te obozy umieszczone na terenie Niemiec.
        • rozaliaolaboga Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 08:53
          Na polskim forum właśnie wyjątkowo nie wypada pisac tak, jak ty napisałaś.

          Ale kurczę, trolling z wątkiem obozowym, tego jeszcze nie grali uncertain
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 12:47
            To tak idiotyczne ze nie bede komentowac
    • szafireczek Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:27
      Oddałabym do muzeum. Z krótkim opisem i bez oczka byłby wymownym świadectwem historii.
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:29
        szafireczek napisała:

        > Oddałabym do muzeum. Z krótkim opisem i bez oczka byłby wymownym świadectwem hi
        > storii.

        Nie, nie oddam. Chyba ze juz na lozu smierci zobacze ze nikt tego nie przejmie i sie tym nie zainteresuje. To wtedy oddam do museum. To bedzie wtedy najlepsze wyjscie.
        • szafireczek Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:44
          Rozumiem - pamiątka droga sercu.
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 13:50
            szafireczek napisała:

            > Rozumiem - pamiątka droga sercu.

            Dokladnie. To dla mnie cos szczegolnego.
    • turzyca Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 14:50
      W taki pierścionek nie wprawiłabym typowego jubilerskiego oczka, bo ono by go tylko zbanalizowało. Poszukałabym czegoś nietypowego, co kojarzy się symbolicznie. Dla mnie pierwszym wyborem byłaby porcelana, bo Miłosza piosenka o porcelanie na zawsze związała mi straty wojny z okruchami porcelany. A może żużel? Rozważyłabym też nici, jako symbol życia i śmierci oraz więzi rodzinnych. Można też zlecić zrobienie oczka epoksydowego na wymiar i zatopienie w nich rzeczy szczególnie wiążących się z wujkiem, np. drobna przywieszka związana z zawodem, ułamek cegły?
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 14:54
        Wujek byl mlodym studentem jeszcze bez zawodu. Zreszta podejrzewam ze wlascicielkami byla jego matka albo siostra nauczycielka. Wiec mysle ze powinnam Cala rodzinne w tym pierscionku jakos ogarnac.
    • lwica_24 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 17:14
      Tak mnie to zainteresowało, ze zapytałam mojego 102 letniego Ojca, który był w Auschwitz. Opisałam sytuację i ...Ojciec odpowiedział, że by nosił, nosił, nosił.... I ja sie pod tym podpisuje.
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 17:28
        lwica_24 napisała:

        > Tak mnie to zainteresowało, ze zapytałam mojego 102 letniego Ojca, który był w
        > Auschwitz. Opisałam sytuację i ...Ojciec odpowiedział, że by nosił, nosił, nosi
        > ł.... I ja sie pod tym podpisuje.

        Dziekuje. To bardzo wazne dla mnie co napisalas. Podziekuj Tacie i przekaz wyrazy szacunku!
        • lwica_24 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 20:18
          Dziękuję... Przekażę.
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 20:52
            Twoj post i opinia Twojego Taty mnie calkowicie przekonala. Teraz juz wiem ze nie moge zrobic inaczej.
    • stephanie.plum Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 17:55
      to niesamowite, ale kilka lat temu był identyczny wątek, tam chodziło o pierścionek po ciotce...

      cóż można doradzić, jeśli nie sól i siarkę...
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 18:00
        stephanie.plum napisała:

        > to niesamowite, ale kilka lat temu był identyczny wątek, tam chodziło o pierści
        > onek po ciotce...

        Tak byl. Moj. Jaka doskonale pamiec z ta ciocia. Tak sobie pisze co kilka lat dla checy taki watek.
        • stephanie.plum Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 19:52
          no to to ja nieodmiennie polecam sól i siarkę, jak w poprzednim wątku
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 20:23
            stephanie.plum napisała:

            > no to to ja nieodmiennie polecam sól i siarkę, jak w poprzednim wątku

            Nie wiem o co ci chodzi z Sola i siarka wiec sama z tego skorzystaj. Zapewne to cos fajnego.
    • krolewska.asma Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 20:15
      Pierścionek damski niewiadomego pochodzenia przy nieznanym wujku

      Nie wiadomo w tym zamieszaniu w obozach i po tylu latach cxy to w ogole jego pierścionek a nie podmieniony i w ogole skąd pierścionek u faceta

      Niemcy go nie przywłaszczyli bo pewnie mały No i jeszcze zepsuty wiec rzucili ci ochłap

      Nie nosiła bym
      • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 20:31
        > Pierścionek damski niewiadomego pochodzenia przy nieznanym wujku

        Fakt pierscionek jest niewiadomego pochodzenia. Uznaje za prawde najbardziej wiarygodna wersje. Pierscionek zapewne nalezal do ktorejs z cioc, jego mamy lub siostry.
        Wujek nie znany bo urodzilam sie duzo po Wijnie.

        > Nie wiadomo w tym zamieszaniu w obozach i po tylu latach cxy to w ogole jego pi
        > erścionek a nie podmieniony i w ogole skąd pierścionek u faceta

        Ano tak po prawdzie to nie wiadomo czy jego. Uznaje za wiarygodne to co archiwum w bad Arolsen mi napisalo. Moze byl podmieniony albo znaleziony.
        Mysle jednak ze mama lub siostra ktore odrazu zginely w Auschwitz daly mu.

        " Niemcy go nie przywłaszczyli bo pewnie mały No i jeszcze zepsuty wiec rzucili c
        > i ochłap"

        To ze nie przywlaszczyli to tez mnie dziwi. Moze akurat w tym obozie panowaly pozory ordnung. Pierscionek o dziwo wcale nie jest maly. Moj zareczonowy jest mniejszy. Taki zupelnie normalny i calkiem ladny.
        • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 21.02.22, 20:32
          Moze faktycznie to ze nie mial oczka. Byl popsuty uratowalo go przed kradzieza.
        • metro_mh Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 09:43
          Zdjęcie, zdjecie
          • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 12:40
            metro_mh napisała:

            > Zdjęcie, zdjecie

            Zdjecie pierscionka?
            • jammer1974 Re: Pierscionek z obozu 22.02.22, 12:41
              jammer1974 napisała:

              > Zdjecie pierscionka?

              W sumie bedzie latwiej sobie wyobrazic co pasuje. Sluszny trop.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka