hanusinamama
04.03.22, 14:21
Krew mnie zaleje zaraz. Masa ludzi, masa instytucji pomaga. Ta pomoc jest realna, wymierna i wielka. Ale brakuje zarządzania tym. Mamy u nas koordynatorki zajmujące się dzieciakami z domów dziecka czy rodzinami zastępczymi z Ukrainy...ale to u mnie w Łodzi. Nie mam systemu który połączyłby tych ludzi w róznych miastach.
Wolna amerykanka. Wczoraj zupełnym przypadkiem ktoś sie dowiedział, ze w innym mieście zamiast 40 dzieci przyjechało ponad 80...a miejsc na 40. Ok u nas miejsce jest...wiec czesc dzieci przez pół Polki do nas, potem znowu kanałami psywatnymi znalazło sie miejsce dla całej grupy. Wiec dzieci u nas zjadły, przespały sie odpoczeły i pojechały znowu w inne miejsce.
Hrabina pisze, ze u niej szukają miejsc dla dzieci z domów dziecka...u nas jest gotowy budynek, stoi i czeka.
Ktokowliek z rządu mogłby sie zajać koordynacją lub przynajmniej łącznością.
Pani Szydło wczoraj pół dnia w radio24 gardłowała na zła unie, co to nie pomaga nikomu...moze niech wezmie dupe w troki i zajmie się sama pomocą.