Dodaj do ulubionych

zle mi z tym

05.03.22, 22:28
Hej, wygadac się chciałam... Jak wszystkim cięzko mi z tym co się obecnie dzieje, do tego zaczynają mnie gryzc wyrzuty sumienia, że nie przyjęłam (jeszcze?) do domu uchodzców. Mamy duzy dom, mamy warunki finansowe. Mam tez depresje, kryzys w malzenstwie, niepelnosprawne dziecko i wymagającą 5latkę. Rozdałam co mogłam, w sensie ubrania, przekazałam pieluszki, chusteczki itd. dla dzieci, dałam komplet odziezy i pościel dla dzieci, które przyjęła moja kolezanka, wpłacilismy dużą sumę na zbiórkę. Bardzo duzo moich znajomych gości u siebie uchodzców, ja nie wiem czy mam siłę, szczerze mówiąc ledwo unosze naszą codziennośc, jestem na terapii, zaczełam dochodzić do siebie. Cały czas o tym mysle, chciałabym pomoc ale boje się. Do tego córcia niepełnosprawna ma duzo różnych nadwrażliwości, w tym na dzwięki. Mimo tej choroby zyjemy jak pączki w maśle i zle mi z tym, że mogłabym więcej pomoc.
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: zle mi z tym 05.03.22, 22:32
      Ledwo unosisz codzienność - fraza klucz.
      • akseinga1975 Re: zle mi z tym 05.03.22, 22:37
        Juz bardzo pomoglas.
    • milupaa Re: zle mi z tym 05.03.22, 22:40
      A daj spokój. Nie ma żadnego obowiązku na siłę pomagać, jeśli nie czujesz się na siłach odpuść. Poza tym napływ uchodźców nie skończy się jutro. Może kiedyś będziesz gotowa.
      • milupaa Re: zle mi z tym 05.03.22, 22:44
        Dużo na pewno jest ludzi, którzy nie mogą przyjąć żadnych uchodźców. Ja nie mogę - mam małe mieszanie 2 pokojowe z czego 1 pokój to dziecięcy, dziecko 2,5 roku które boi się obcych w domu (na zewnątrz czy u kogoś zupełnie nie ale w naszym domu nie toleruje ), więc nie mam żadnej możliwości. Pomagać można na różne sposoby, ty już pomogłaś.
    • liliawodna222 Re: zle mi z tym 05.03.22, 22:41
      Kochana, każdy pomaga, jak może. Dużo zrobiłaś, uwierz smile
    • pyza-wedrowniczka Re: zle mi z tym 05.03.22, 22:48
      Nie miej wyrzutów sumienia! Do przyjęcia uchodźców trzeba mieć nie tylko możliwości lokalowe, ale też możliwości psychiczne... Masz prawo nie mieć siły na taką pomoc, pomagaj inaczej. Pieniądze wpłacane na zbiórkę to wcale nie gorsza pomoc niż przyjęcie kogoś w domu!
      • akseinga1975 Re: zle mi z tym 05.03.22, 22:54
        Nie dajmy sie zwariowac, kazdy pomaga wg wlasnego uznania i mozliwosci. Robi sie jakies niezdowe cisnienie na pomaganie.
      • magata.d Re: zle mi z tym 06.03.22, 11:26
        pyza-wedrowniczka napisała:

        > Nie miej wyrzutów sumienia! Do przyjęcia uchodźców trzeba mieć nie tylko możliw
        > ości lokalowe, ale też możliwości psychiczne...

        Dokładnie.
    • gama2003 Re: zle mi z tym 05.03.22, 22:49
      Przestań.
      Zrobiłaś co mogłaś i potrafiłaś.
      Jesli chcesz to kupuj raz w miesiącu zapas slodyczy, czy kredek dzieciom stamtąd.
      Spokojnie. To nie jest konkurs i wyścig kto da wiecej.
    • anilorak174 Re: zle mi z tym 05.03.22, 22:53
      Też się na tym łapię. Z warunkami kiepsko, ale pewnie dałoby radę się sciesnic.
      Pomogłam w kilku zbiórkach, pomagam w pracy przy organizacji mieszkań, domów, paczek z wyposażeniem, wpłaciłam pieniądze na zbiórkę sos wiosek dzieciecych... Nie wiem co jeszcze mogę.
      • escollo Re: zle mi z tym 05.03.22, 22:59
        Dzięki Dziewczyny. JEszcze mnie zżera, ze powinnam dać przyklad dzieciom, ze trzeba pomoc, starsza córka duzo wie o wojnie, w przedszkolu tez duzo rozmawiają na ten temat. No i trochę mam wrażenie, że jednak zaczyna się robic taki konkurs, moi znajomi co i rusz dodaja zdjęcia z rodzinami z Ukrainy. Moze za jakiś czas do tego dojrzejemy, pomoc bedzie bardzo dlugo potrzebna.
        • taki-sobie-nick Re: zle mi z tym 05.03.22, 23:00
          Bo zaczyna.
        • ludzikmichelin4245 Re: zle mi z tym 05.03.22, 23:06
          Ja się akurat nie zgodzę (chociaż jam bezdzietna lambadziara). Myślę, że dzieciom nie należy pokazywać przykładu, że pomaganie innym = branie na siebie zadań ponad siły. Należy imo je uczyć, że czasem w pierwszej kolejności trzeba zatroszczyć się o siebie, zanim weźmie się na swoje barki ponadstandardowe zadania. Zwłaszcza, że to nie jest tak, że nie pomagacie i udajecie, że wojny nie ma, tylko pomagacie w innych obszarach.
          • little_fish Re: zle mi z tym 06.03.22, 10:06
            "czasem w pierwszej kolejności trzeba zatroszczyć się o siebie"
            Nie czasem, zawsze! Pomagajmy, na tyle, na ile możemy. Każda pomoc jest istotna, a pamiętajmy że to będzie trwało dłużej niż tydzień.
        • anilorak174 Re: zle mi z tym 05.03.22, 23:06
          Ja sobie ostatnio pomyślałam, ze teraz jest zryw i pomocy aż nadto. Za kilka tygodni zapał opadnie i wtedy dopiero będzie potrzebna pomoc. To maraton, nie sprint...
        • chococaffe Re: zle mi z tym 06.03.22, 09:08
          off top - moim zdaniem nie powinno się wrzucać takich zdjęć. Z szacunku dla goszczonych.
          • dagmarra Re: zle mi z tym 06.03.22, 10:59
            Zgadzam się. Niektórzy ludzie traktują te osoby jak zwierzęta w zoo. Na grupach pomocowych też wysyp takich zdjęć - z przygaszonymi ludźmi, z małymi dziećmi... Zgłaszajcie to proszę.
            • magata.d Re: zle mi z tym 06.03.22, 11:31
              dagmarra napisała:

              > Zgadzam się. Niektórzy ludzie traktują te osoby jak zwierzęta w zoo. Na grupach
              > pomocowych też wysyp takich zdjęć - z przygaszonymi ludźmi, z małymi dziećmi..
              > . Zgłaszajcie to proszę.

              Serio? Szok. Ludzie to naprawdę mają cos nie tak z głowami.
    • panna.nasturcja Re: zle mi z tym 05.03.22, 23:06
      Każdy pomaga jak umie i jak może, nie wszyscy robią to samo.
      Już sporo zrobiłaś, jak bedziesz mogła pomożesz za tydzień lub miesiąc znów, bo ta pomoc dalej będzie potrzebna.
      Skoro z trudem radzisz sobie z codziennością to nie bierz na siebie za dużo tylko tyle, ile dasz rade.
      Bez wyrzutów sumienia. Jest nas dużo, jeśli każdy zrobi, co może - damy radę.
    • hrabina_niczyja Re: zle mi z tym 05.03.22, 23:45
      Bardzo źle myślisz i zupełnie niepotrzebnie się źle oceniasz. Naprawdę każdy pomaga na miarę swoich sił i możliwości. Ja też nie dałam swojego mieszkania, bo zwyczajnie na ten moment nie mamy warunków. Nie rozdaje pieniędzy ponad to co finansuje sama, a głównie teraz idzie na paliwo, bo dużo się jeździ plus jakieś drobne rzeczy typu jajka, pieczywo, wędlina, kawa, herbata, woda dla ludzi, którzy wchodzą z podróży w nocy i nie ma nic to się im zostawia na kolację i śniadanie, jakieś podstawowe rzeczy, ale i tak rzeczy trwałe, pościele, ręczniki itd zbieramy z punktów, bo ich jest pełno. Czasami jakieś pieniądze na lody dla dziecka, bo w kieszeni mają pusto. I z tych pierdołek robią się całkiem spore sumy, ale doszłam do wniosku, że lepiej kasę wydawać na miejscu i reagować na potrzeby ludzi tu i tetaz niż wpłacać na jakieś zbiórki, a potem martwić się, że ludzie mleka dla dziecka i chleba w środku nocy nie będą mieć. Nie bądź dla siebie za surowa.
    • niemoralna Re: zle mi z tym 06.03.22, 00:18
      Taka wycisnieta pomoc ponad własne sily i możliwościami psychiczne i fizyczne niesie duże ryzyko , że skończy się to fatalnie dla 2 stron . Tutaj trzeba racjonalnego działania uwzględniając przeróżne scenariusze dla dobra waszej ridziny i przygarnietych
      Pomoglas wystarczająco tyle na ile jesteś wstaniei na tym zastopuj
    • ga-ti Re: zle mi z tym 06.03.22, 00:23
      No weź, przecież pomogłaś i pewnie jeszcze nie raz pomożesz.
      Pomyśl, że gdybyś nie kupiła, czy dała, tego, co dałaś to ci ludzie by tego nie mieli.
      Każdy pomaga, jak może i potrafi. Koleżanka daje darmowe lekcje ukraińskiego i polskiego, inna pomaga w domu kultury w organizacji spotkań dla kobiet, inna segreguje dary, kolega jeździ na granicę, inny użyczył bus, a kumple w pracy robią zrzutki na paliwo, czy ktokolwiek zarzuci im, że nie udostępnili swoich domów, więc nie pomagają? No przecież nie.
      A znajomi wrzucający fotki na facebooka z uchodźcami, hm, według mnie, słabe to.
      • nuka_2 Re: zle mi z tym 06.03.22, 00:44
        Tez tak myślę każda forma pomocy jest ważna i bym jej nie wartościowała. Ludzie są w różnych sytuacjach, mają różne umiejętności i możliwości. Sama tez nie oferuję nikomu noclegu, z różnych powodów, co nie oznacza ze nie angażuję się w pomoc. Praktycznie każdy wieczór i ostatnie 2 soboty mam zajęte przez różne formy pomocy.
      • daszka_staszka Re: zle mi z tym 06.03.22, 09:53
        Też mnie to uderza, te zdjęcia. To nie są zwierzęta w zoo by selfiki sobie z nimi robić! 😤 Uszanujemy prywatność i godność tych ludzi! Oni często nie potrafią odmówić, czują się zobowiązani do choć takiej wdzięczności
    • jednoraz0w0 Re: zle mi z tym 06.03.22, 04:28
      Zbieraj siły, powiadają ze ta sytuacja to nie sprint tylko maraton a według mnie to jest głupie powiedzenie bo maraton jednak jest wykańczający i to powinna być sztafeta. Jak ty się pozbierasz to akurat ktoś ze znajomych goszczących uchodźców może wymięknąć czy może mu się sytuacja zmienić.
    • mia_mia Re: zle mi z tym 06.03.22, 04:47
      Robisz co możesz i to ważne, natomiast weź gdzieś sobie do przemyślenia (tak bardzo lajtowo) czy akurat Wam nie pomogłaby taka rewolucja. Ja nie przyjęłam nikogo, ale sytuacja dała mi pewnego kopniaka w tyłek i zmobilizowała do działania, nawet biorąc pod uwagę, że póki co to nic z tego nie wychodzi, bo chętnych do pomagania więcej niż potrzebującychsmile
    • aqua48 Re: zle mi z tym 06.03.22, 09:00
      Wpłać pieniądze jeśli masz naddatek. To już będzie dużo. Pomagać trzeba z głową to znaczy tak jak w samolocie w razie katastrofy - najpierw zadbać o siebie i swoje bezpieczeństwo i zdrowie, a potem dawać swoją pomoc innym. To podstawa. Jeśli weźmiesz do domu kogoś i załamiesz się psychicznie to nie będzie dobre, ani dla Ciebie ani dla tych ludzi.
    • lot_w_kosmos Re: zle mi z tym 06.03.22, 09:06
      Oszalalas?
      Każdy pomaga jak może.
      Mnóstwo ludzi dotychczas nawet złotówki nie dało.
      Tak, tak.
      A ty zrobiłaś już bardzo dużo.
    • chococaffe Re: zle mi z tym 06.03.22, 09:10
      Też nie mam warunków, w tym czasowych. Pomagam tym, którzy mieli, przyjęli a mają słabszą sytuację finansową.

      Nie wszyscy muszą dawać to samo
    • karpie_gdyjem Re: zle mi z tym 06.03.22, 09:19
      Ja jestem daleko, możliwości pomocy osobistej nie mam, plus też mamy ciasno... Pomagałam zorganizować lokalną akcję zbierania pieniędzy, po czym nawet nie mogłam w niej wziąć udziału, bo musiałam nagle i pilnie wyjechać. Dokładam się finansowo i rzeczowo do zbiórek, też mi się wciąż wydaje, że to nic, że to za mało... Ale niestety będą jeszcze okazje, i to liczne, żeby pomagać, za tydzień, za miesiąc, za rok. Tym ludziom i innym. To sobie powtarzam.
    • swiecaca Re: zle mi z tym 06.03.22, 09:48
      To zrozumiałe w twojej sytuacji. Mieszkanie z kimś spoza rodziny to duże obciążenie psychiczne, Jestem pełna podziwu dla ludzi którzy podjęli taką decyzję ale powinna ona być samodzielna a nie wymuszona.
      Jeśli chcesz jeszcze pomóc to możesz zobowiązać się do regularnej pomocy finansowej komuś kto przyjął uchodźców pod swój dach.
    • daszka_staszka Re: zle mi z tym 06.03.22, 09:50
      Odpuść, ledwo dajesz radę ze swoim bagażem emocjonalnym. Pomagasz jak możesz. W pomaganiu ważne jest to by przede wszystkim zadbać o siebie, to jak w ta maska tlenowa w samolocie co ja najpierw zakładasz sobie a potem dziecku
    • pepsi.only Re: zle mi z tym 06.03.22, 09:59
      Każdy pomaga jak może, i Ty również pomogłaś.
      Nie miej wyrzutów sumienia.
    • demono2004 Re: zle mi z tym 06.03.22, 10:02
      Nie musisz ich przeciez brac do domu. Masz swoje problemy z ktorymi musisz sie mierzyć kazdego dnia. Pomagać mozna na wiele innnych sposobów i nie powinnaś mieć z tego powodu jakichkolwiek wyrzutów sumienia.
      • chococaffe Re: zle mi z tym 06.03.22, 10:13
        Pomagać? To jednak coś się dzieje?
    • bambzgrozja Re: zle mi z tym 06.03.22, 10:24
      Pomoc w miarę możliwości. Zawsze na pierwszym miejscu powinno być własne zdrowie (fizyczne i psychiczne) oraz najbliższa rodzina dopiero dalej cała reszta.
    • strumien_swiadomosci Re: zle mi z tym 06.03.22, 10:48
      Pomagaj na tyle, ile możesz, ale nie więcej. To jest maraton, przed nami wiele ciężkich miesięcy, siły trzeba rozsądnie rozkładać. A wpłaty na zbiórki to też sporo, nie bagatelizuj tego - pomoc zorganizowana jest bardzo ważna, dzięki temu można kupić towar w hurtowych cenach (a to może być 30-40% taniej niż w detalu) i wysłać od razu popakowany, posortowany itp. Tak samo z lekami, które trzeba przewieźć specjalnym transportem itp.
    • rozwiane_marzenie Re: zle mi z tym 06.03.22, 11:17
      Rozumiem Cię, też chciałabym pomagać za wszelką cenę. Ograniczyłam wszystkie swoje wydatki żeby tylko wpłacać na Ukrainę jak najwięcej. Ale...
      musimy również myśleć o sobie, wiem, że to trudne, ale zdrowie Twoje i Twojej rodziny jest jednak najważniejsze. Pomogłaś już na tyle, na ile mogłaś. Nie czuj się winna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka