Dodaj do ulubionych

Nocowanie w aucie

26.03.22, 15:03
Czy zdarzyło Wam się przenocować w aucie? Bo np. okazało się, że nie ma miejsca w hotelu, albo bankomat zabrał kartę? Chodzi o sytuację, której się raczej nie planowało. I chodzi o normalny samochód a nie kamper, czy przyczepę kempingową. O czym warto pamiętać w takiej sytuacji? Ostatnio miałam taką sytuację we Wrocławiu, problem z kartą, brak gotówki. Nad ranem obudziła mnie straz miejska z informacją, że nielegalne jest spanie w samochodzie... Jakieś głupoty, ale nie chciałam się kłócić i odjechałam.
Obserwuj wątek
    • madame_edith Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 15:10
      Tylko w drodze na wakacje zdarza mi się kimnąć w samochodzie, więc jest to zaplanowane, na tych autostradowych parkingach śpią wszyscy, którzy tam stoją.
      W takiej sytuacji jedyne czego mi brakowało to lokalne monety, żeby z toalety skorzystać, no ale Ciebie we Wrocławiu ten problem nie dotyczy.
      Jak chłodno to jakiś kocyk i poduszkę warto mieć i to chyba wszystko.
    • mia_mia Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 15:17
      Tylko jak przeceniłam swoje możliwości i nie chciałam dalej jechać. Nie wiem czy to legalne czy nie, raczej problem był w miejscu, które wybrałaś, tak obstawiam.
    • 3-mamuska Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 16:04
      Kłócić? mówisz ze z powodu braku gotówki/zepsucia Kęty zamknięcia poczty/banku gdzie niemożliwe było przesłanie pieniędzy przez najbliższych , musiałaś się przestać ,aby nie spowodować wypadku ,bo za chwile mieliby sprawę z trupami w tle.
      Ze to wyjątkowa sytuacja.
    • memphis90 Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 16:08
      "Rozwiewając wątpliwości, w Polsce nie ma żadnych przepisów zakazujących spać w samochodzie. Zatem zgodnie z zasadą – Co nie jest zakazane, jest dozwolone – nie ma przeszkód prawnych, by spędzić noc w aucie. Dotyczy to zarówno samochodów ciężarowych, jak i wszelkich samochodów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t., które nie mają wydzielonego specjalnego miejsca do spania.

      Wybierając miejsce do ucięcia sobie drzemki lub spędzenia nocy, należy wybierać jedynie miejsca, gdzie postój jest dozwolony. Będą to zatem wszelkie ogólnodostępne parkingi, a także pobocza dróg i ulic, gdzie postój jest dozwolony. Nie wolno natomiast spać w lasach, gdzie zgodnie z przepisami nie można wjeżdżać, na poboczach dróg ekspresowych, autostrad itp"
    • lot_w_kosmos Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 17:46
      Tak. Nie raz drzemalismy na parkingach prxy autostradach w dridze na i z nart w Dolomitach.
      Zmęczenie dawało znać o sobie. Mimo jechania na zmianę to 13 godzin jazdy.
      A branie noclegu po drodze to za dużo termedii.
      3 czy 4 godziny snu i baterie naładowane.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 18:05
      Nie, chyba nigdy.
      Raz po długiej drodze, gdy do celu było 100 km kimnęłam w aucie na stacji benzynowej, po godzinie obudziłam się "połamana", doczlapalam się po kawę, wypalilam papierosa i w drogę.
      • schiraz Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 18:20
        W ostatni weekend mi się zdarzyło, wracałam w niedzielę od rodziców z córką. Nie wiem co to było, ciśnienie, zmęczenie (choć byłam wyspana wiedząc, że mam do przejechania trzysta kilometrów) ale 25 km od domu zjechałam na parking przed jakimś zamkniętym marketem, poprosiłam córkę, żeby pooglądała coś w telefonie, zablokowałam drzwi, otworzyłam trochę okna i przespałam się godzinkę. Córka na tyle duża i kumata, że spokojnie zajęła się sobą i wiedziała, że może mnie budzić w razie czego ale drzwi zablokowałam bo bałam się sytuacji, że ktoś je otworzy z zewnątrz i nas okradnie albo w najlepszym razie wystraszy. Od tamtej niedzieli wożę w bagażniku śpiwór i poduszkę jaśka. Bo mnie kark bolał od tego spania wink
    • eliszka25 Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 18:29
      Tak, zdarzało nam się. Zanim jeszcze mieliśmy dzieci, czyli prawie 20 lat temu, jeździliśmy do Polski bez noclegu. Kimaliśmy na parkingach przy autostradzie. Zawsze braliśmy poduszki i koce, żeby nie zmarznąć. Mnóstwo ludzi w drodze tak nocuje. Kilka lat temu doszliśmy jednak do wniosku, że jesteśmy już na to za starzy i teraz zawsze bierzemy nocleg, ale poduszki i koce i tak w podróży mam, bo na miejscu pasażera można się zdrzemnąć również w trakcie jazdy.
    • shellyanna Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 19:00
      OMG. Nigdy.
      Pamietam z dzieciństwa sytuację, że w czasie jakiegoś spontanicznego wyjazdu z rodzicami, trafiliśmy do Złotoryi. Przyjechaliśmy wieczorem. Jedynym hotelem jaki znaleźliśmy był hotel robotniczy. Po północy za ściana zaczęła się burda. Wiec jakoś nad ranem, ale przed świtem (to było zimą) rodzice nas z tego hotelu ewakuowali i przeczekalismy do jasności w aucie. Ja i brat trochę spaliśmy. W maluchu. Koszmar.
      Za dorosłości nie. Chyba, ze wliczamy w nocowanie wspólne oglądanie gwiazd w kabriolecie zaparkowanym w parku meteorytów 😁 ale trudno w sumie mówić o nocowaniu w takiej sytuacji 🤪
    • segregatorwpaski Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 19:57
      W maluchu, za studenckich czasów, w dwie osoby, druga wielkości prawie dwumetrowej. Byliśmy nad morzem, późno przyjechaliśmy, trzy czy cztery kwatery były pozajmowane, nie mieliśmy już ochoty na łażenie, ciemno było, deszczowo. Rano, jak otworzyliśmy oczy, pierwsze co ujrzeliśmy to ogłoszenie w domu naprzeciw: wolne pokoje xD
    • a.g.n.i Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 20:04
      Jak się złoży siedzenia w kombiaku, położy materac, to bywa całkiem wygodnie. Parę razy w życiu mieliśmy taką sytuację, że nie było wyjścia, bo stary się uparł, że "od Chorwacji do Bratysławy to on na pewno da radę". No i na Węgrzech było szukanie miejsca, gdzie można zjechać na pobocze. A załadowani zawsze jeździmy po dach, bo my na kempingi, a ja kocham sprzęt biwakowy i podróżujemy jak niemieccy emeryci, tylko bez kampera smile. Tak więc teraz mamy specjalny materac do samochodu, specjalny dwuosobowy śpiwór i tak wszystko opracowane logistycznie, żeby dało się poprzekładać bagaże i jednak spać w awaryjnej sytuacji. Ja dodatkowo wożę pod nogami napełniony na full ciśnieniowy prysznic, z decathlonu niestety, który ech, był ukochanym sklepem. Mam też rozkładaną kabinę, ale to na jakieś noclegi już z rozkładaniem obozowiska na dziko. Parę lat temu nie mogliśmy znaleźć nic w Rumunii i wykończeni zatrzymaliśmy się pod czymś, co wyglądało jak pensjonat, ale tylko wyglądało, a stary już nie widział na oczy. Na tyłach "pensjonatu" była jakaś szrotownia, cmentarzysko wymarłych samochodów, a dalej jakieś opuszczone (tak nam się wydawało) domki kempingowe. Przepakowaliśmy bagaże, rozłożyliśmy stolik i krzesełka, zjedliśmy coś, napiliśmy się wina, ja się trochę umyłam tym prysznicem między dwoma rozłożonymi drzwiami samochodu i spać. Rano sie okazało, ze w domkach było koczowisko Romów, ale nie interesowali się nami smile. Był środek nocy, jak zajechaliśmy, więc spali... nie podejrzeli mojego gołego tyłka smile

      Czasami tak jeździmy na grzyby wczesną jesienią - rozłożone spanie, butelka wina, coś na śniadanie, mój prysznic na wszelki wypadek napełniony. Jakiś fajny leśny parking, miły wieczór w lesie i od rana na grzybach. Kiedyś tak nam się miło zasiedziało, że rano się budzimy.... wokół nas pełno samochodów i wszyscy już ewidentnie od dawna zbierają grzyby big_grin.
      • berber_rock Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 20:49
        bo stary się uparł, że "od Chorwacji do Bratysławy to on na pewno da radę". No i na Węgrzech było szukanie miejsca, gdzie można zjechać na pobocze.

        _ O borze szumiacy, a nie prosciej bylo sie jednak zmienic za kolkiem???
        • a.g.n.i Re: Nocowanie w aucie 27.03.22, 18:36
          A nie mieliśmy żadnego zmiennikasmile nie wiedziałam, że trzeba było kogoś ze sobą jeszcze zabrać...
    • biala_ladecka Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 20:12
      Nie raz i nie dwa. Ostatnio tego lata w czasie burzy na campingu. Tak waliło, ze zarzadzilam ewakuacje do auta.
      • a.g.n.i Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 20:17
        A tak, my też dwa razy spieprzaliśmy z namiotu do auta przed burzą... wtedy spaliśmy na matach do jogi, które akurat były w samochodzie, śpiwory przenieśliśmy, ale i tak zamokły, materaca już nie było jak. To też był impuls, żeby w samochodzie zawsze był ten alternatywny materac... to taki kawał grubego filcu. Szału nie ma, ale wygodniejszy niż maty do jogi smile
    • berber_rock Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 20:15
      1. W Rocky Mountains w Kanadzie. Dojechalismy na kemping, jakos pierwszy tydzien lipca i .... spadl snieg. Uznalismy ze nie rozbijamy w tych warunkach namiotu i spimy w aucie. Rozlozylismy na plasko tylnie siedzenia i jakos sie zmiescilismy.

      2. W dordze z PL w trakcie covido-sraczki w Niemczech. Szczepienia jeszcze nie byly modne, a w DE na autostradzie pechowo zlapalismy gume o godzinie kiedy wulkanizacja juz nie dziala. W hotelu odmowili nam noclegu, bo nie mielismy testu. No tomkimalismy w aucie.

      3. W Omanie na pustyni. Zerwal sie wiatr i uznalismy ze namiot nam zasypie. Postanowilismy go nie rozkladac.

      chyba tyle.
    • nutella_fan Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 20:18
      Tak, na parkingu na stacji benzynowej.
    • bywalec.hoteli Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 20:29
      nie, nigdy, ale nie wykluczam w przyszłości smile
    • palacinka2020 Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 20:31
      Na szczescie nie, fotele w samochodzie nie rozkladaja sie na plasko i bylabym cala polamana. Kiedys przespalam sie godzine, wystarczy.
      • raczek47 Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 23:11
        Spaliśmy w samochodzie ,bo już nie mieliśmy siły...do domu było niecałe 100 km,ale droga przez lasy,noc...najpierw, niestety lis nam wpadł pod koła i rozbił reflektor ,potem stado saren wybiegło przed maskę a gdy około 4 nad ranem wyjechaliśmy zza zakrętu i zobaczyliśmy wielkiego jak stodoła jelenia z porożem do samego nieba,który stał centralnie na środku drogi i się na nas gapił , odpuściliśmy. Zatrzymaliśmy się na bocznej drodze i spaliśmy że trzy godziny. W ch...j było zimno w tym samochodzie. 🙂
    • koronka2012 Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 23:27
      Tak, raz, dojechaliśmy do rodziny na działkę na Mazurach I tak jakoś wyszło że zostaliśmy.
      Tyle że mieliśmy Mondeo kombi, wiec rozłożyło się fotele, potem duży materac I spało się całkiem wygodnie
    • livia.kalina Re: Nocowanie w aucie 26.03.22, 23:31
      Kiedyś, bardzo dawno temu, jeszcze na studiach, uprawialiśmy taki spontan, ze jechaliśmy jego kombi (opel omega) nad morze, jeździliśmy od zachodu do środka wybrzeża, spaliśmy gdzie nam się podobało, mieliśmy z tyłu rozłożony dmuchany materac. Oczywiście bez kasy, stąd to spanie w aucie. To boskie wspomnieniesmile
    • arabelax Re: Nocowanie w aucie 27.03.22, 00:59
      A nie moglas isc do hotelu i zaplacic blikiem, albo przelew natychmiastowy?
      Nie spalam nigdy w aucie cala noc.
    • kafana Re: Nocowanie w aucie 27.03.22, 19:09
      Hehe przypomniała mi się historia o lasce co oddawala 2 dzieci do smalandii w ikea i odsypiała na parkingu w samochodziewink
    • ichi51e Re: Nocowanie w aucie 27.03.22, 19:11
      o spiworze
      • lewababa Re: Nocowanie w aucie 27.03.22, 21:32
        oj tak i to sporo razy-w zamierzchłych czasach , czyli ponad 20 lat temu, zjeździliśmy tak pół Europy - mąż miał służbowego opla combo, "na pakę" idealnie mieścił się materac dla naszej dwójki, okna z tyłu zasłonięte gustownymi "firaneczkami"wink - to były czasy, gdy tak prawie całe wyjazdy spędzaliśmy- prysznice braliśmy w różnych warunkach -czasem na kempingach odpłatnie, zdarzało się i za free -boskie czasy.
      • piesfafik Re: Nocowanie w aucie 27.03.22, 21:56
        Przez cala "graduate school" . Mielismy combi I bardzo male stypendia tak ze nawet tani motel to byl dla nas duzy wydatek. Spalismy w roznych miejscach, na parkingach gdzie spali kierowcy ciezarowek, albo na campingach albo na przyklad w na ulicy w jakiejs dobrej spokojnej dzielnicy zeby bylo bezpiecznie . Bardzo milo to wspominam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka