Dodaj do ulubionych

Pani sprzątająca - finał

05.04.22, 10:51
Z wątku: "Wiem, problem pierwszego świata (zwłaszcza teraz)"

Wydawało się, że idzie ku lepszemu, jak się pokazało palcem, co ma być zrobione, to nawet było.

Niestety, zapytałam panią, czy interesuje ją ogarnięcie okien u moich rodziców (w innym miejscu, ale dobry dojazd z miejsca, gdzie pani mieszka). Pani się zgodziła, wszystko było dograne tak z wyprzedzeniem 10-dniowym, pani jak była u mnie, 3 dni przed, nic nie mówiła, że coś jest nie tak.

W dzień, kiedy miała tam być, okazało się, że pani nie przyjedzie, za daleko (20 minut autobusem), nie opłaca się.

Wkurzyłam się i podziękowałam w ogóle, za pracę u mnie też.
Obserwuj wątek
    • qwirkle Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 11:03
      No i? Pani nie ma obowiązku pracy u ciebie?
      • shellyanna Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 11:06
        Ale zachowanie trochę niepoważne. Przed świetami trudno o termin, a autorka straciła 10 dni na możliwość poszukania innej opcji.
        • fifiriffi Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 14:15
          shellyanna napisała:

          > Ale zachowanie trochę niepoważne. Przed świetami trudno o termin, a autorka str
          > aciła 10 dni na możliwość poszukania innej opcji.

          Serio????? Pomycie okien tozadna filozofia
          • kk345 Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 14:52
            A jaki związek ma filozofia czy nie z tym, że przed świętami trudno znaleźć kogoś kto te okna umyje?
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 14:56
            Chcesz umyć? Zapraszam. Bo nadal nie mam nikogo chętnego.

            (Tak, żadna, ale jest gorący okres, wszyscy robią porządki wiosenne/przedświąteczne i mycie okien zamawiają nawet ludzie, którzy na co dzień nie korzystają ze sprzątania).
          • shellyanna Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 15:24
            Znalezienie kogoś, kto je umyje - to już jednak problem.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 11:36
        Mogła odmówić od razu, mogła powiedzieć, że się zastanowi, mogła dać znać w dowolnym momencie w ciągu tych 10 dni (wystarczyłby SMS), tymczasem pani wystawiła do wiatru mnie i moich rodziców (którzy przygotowali wszystko, poprzestawiali kwiaty, odsunęli meble, zdjęli firanki i zasłony itp.).

        Jeśli zobaczę na lokalnej grupie, że szuka klientów albo zgłasza się do pracy, zamierzam być złym człowiekiem i ostrzegać innych.
        • alpepe Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 11:41
          i dobrze, ja tak zaczęłam ostrzegać na fb ludzi przed moimi byłymi lokatorami.
    • alpepe Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 11:09
      Na początku swoich poszukiwań zdzwoniłam się z panną szukającą sprzątania na fb. Dzwonię do pani, kiedy będzie, bo się spóźnia, a ta do mnie, że wcale, bo się rozmyśliła.
      Rozumiem, że moja oferta, choć nie ja podawałam stawkę, nie była jakaś super atrakcyjna dla dziewoi, ale przecież wystarczyło wysłać sms, że sorry, ale nie.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 13:47
        Tak, to jest kolejny problem z osobami z tej branży: niezależnie od tego, jak dokładnie wyjaśnisz i pokażesz, co jest do zrobienia, niezależnie od tego, że osoba sama wycenia pracę - zawsze szybko okazuje się, że ZA MAŁO i NIE OPŁACA SIĘ.
        • tt-tka Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 14:03
          nie, prostu gdzie indziej/u kogo innego oplaca sie BARDZIEJ
          • kocynder Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 19:54
            A ja nawet to rozumiem: znalazła zlecenie lepiej płatne i tyle. Ale w tym momencie jakieś minimum kultury to krótki SMS typu "Usługa na którą się umawiałyśmy nie jest możliwa do zrealizowania w danym terminie." i tyle. Odwołanie. Analogicznie zresztą to funkcjonuje w kwestii wizyt lekarskich: x osób umawia się np na jakieś badanie, po czym albo z niego rezygnuje, albo wykonuje je gdzieś indziej a nie informuje placówki, w której pierwotnie zarezerwowało termin. I tak, to wkurza nieziemsko. Nie fakt, że ktoś zrezygnował czy znalazł ofertę atrakcyjniejszą, ale że jest głupim chamem, który nie szanuje czyjegoś czasu i swojego słowa.
        • fifiriffi Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 14:16
          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

          > Tak, to jest kolejny problem z osobami z tej branży: niezależnie od tego, jak d
          > okładnie wyjaśnisz i pokażesz, co jest do zrobienia, niezależnie od tego, że os
          > oba sama wycenia pracę - zawsze szybko okazuje się, że ZA MAŁO i NIE OPŁACA SIĘ
          > .
          >



          To sama sprzątaj.
          Tez poszłaś do pracy, gdzie lepiej płacą.
          Każdy ma wybór.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 15:01
            >To sama sprzątaj.

            Obawiam się, że na tym się skończy - nikt nie chce moich pieniędzy.

            >Tez poszłaś do pracy, gdzie lepiej płacą.

            Nie, zażądałam podwyżki, uzasadniłam i dostałam.

            >Każdy ma wybór.

            A niech se wybiera, tylko niech nie zawraca gitary.

            Ja bardzo chętnie płacę osobom sprzątającym tyle, ile sobie zażyczą. Nie narzucam własnych kwot i nie targuję się. Ba, jeśli ktoś mi powie, że w tym przypadku chce więcej, bo gdzieś było brudniej niż zwykle i zeszło więcej czasu, płacę bez dyskusji. Więc ktoś, kto sam określa cenę, a potem wyjeżdża, że ZA MAŁO, jest niepoważny i nie chcę dać mu zarobić ani złotówki.
            • fifiriffi Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 21:13
              Taaaa.
              A świstak siedzi.... I zawija w sreberka wink
    • woman_in_love Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 11:43
      Najwyraźniej poznała twoje poglądy i cię olała. Słusznie!
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 11:54
        Cóż, skoro niemówiąca żadnym językiem poza ojczystym i nieposiadająca wykształcenia pani z Ukrainy ma luksus wybierania klientów po poglądach, to tylko się cieszyć, nie?
        • nigdynigdynigdy84 Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 12:04
          O, a skąd wiesz że bez wykształcenia?
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 12:09
            Bo pytałam.
        • tt-tka Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 12:16
          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

          > Cóż, skoro niemówiąca żadnym językiem poza ojczystym i nieposiadająca wykształc
          > enia pani z Ukrainy ma luksus wybierania klientów po poglądach,
          >

          No widac ma. Ide o zaklad, ze wcale jej nie bylo za daleko, tylko dostala atrakcyjniejsza oferte...
        • woman_in_love Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 15:19
          ma luksus wybierania klientów po poglądach

          Może ma honor a nie luksus, w odróżnieniu od ciebie.
    • lauren6 Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 11:44
      Niepoważne zachowanie.
      • lauren6 Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 11:45
        Pani, nie twoje
      • kokosowy15 Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 14:31
        To trochę tak, jak idzie się na dwadzieścia spotkań rekrutacyjnych, każdy /każda rekruterka mówi że da znać w ciągu miesiąca i na tym kontakt się kończy. Na szczęście, mnie to już nie dotyczy, ale dotyczy dzieci i wnuków moich znajomych.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 15:39
          No bo w każdej sytuacji osoba, która nie dotrzymuje umowy/danego słowa to łajza i zawsze takie zachowanie jest karygodne, i powinno być tępione.
          • fifiriffi Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 21:14
            A to druga strona medalu... mogła dać znać, ze rezygnuje.
    • kokosowy15 Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 20:03
      Moze jakbyś zamówiła te usługę w firmie sprzątającej, zatrudniającej personel zgodnie z prawem, podlegającej UOKiK, było by bez stresu?
    • mama-ola Re: Pani sprzątająca - finał 05.04.22, 22:30
      Może nie umie wysłać smsa, skoro nie zna innego języka niż ukraiński, a dzwonić się wstydziła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka