Dodaj do ulubionych

praca w ciazy

26.04.22, 17:50
Na kanwie innego wątku wink

Czy ja jestem jakaś dziwna, ze w korpo na etacie pracuje nadal (!!) w piątym miesiącu ciąży i pracować zamierzam jeszcze długo? Chociaż teoretycznie nikt złego słowa by mi nie powiedział na zwolnienie. Praca biurowa, zdalna, nie widzę żadnego powodu żeby nie pracować.

Długo pracowalyscie w niepowiklanej (!) ciąży?
Obserwuj wątek
          • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 27.04.22, 10:09
            mashcaron napisała:

            > To bym urodziła w domu, co jest akurat dość popularną opcja w NL :p

            Jezu, faktycznie, przypomniałaś mi, ze poród szpitalny w NL to fanaberia. Jak dobrze, ze jednak będę rodzic w Polsce wink
            • mashcaron Re: praca w ciazy 27.04.22, 10:12
              Nie, to nie fanaberia, tylko twój wybór wink a i też nie zawsze możliwe jest rodzenie w domu, musi być zachowana odpowiednia odległość od szpitala, żeby można było reagować szybko w razie komplikacji.
              Są też domy porodowe wink
              Ja chciałam w szpitalu i rodziłam w szpitalu, bo tam czułam się bezpieczniej wink urodziłam o 9 rano a o 17 byłam już w domu wink
    • majenkir Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:01
      mamkotanagoracymdachu napisała:
      > Długo pracowalyscie w niepowiklanej (!) ciąży?



      Tak gdzieś do 3-go miesiąca. Pracowałam wtedy w salonie dla zwierząt i nie chciałam mieć tyle kontaktu ze zwierzyną będąc w ciąży.
    • little_fish Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:06
      W pierwszej ciąży teoretycznie do początków 8 miesiąca praktycznie do początków 6, w drugiej teoretycznie do 4 praktycznie do 2. Ale gdybym miała zdalną pracę biurową, to może pracowałabym dłużej.
          • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:25
            starczy_tego napisał(a):

            > Nie po 8-9 h w jednej i tej samej pozycji. Jest różnica. Znajoma po maratonie p
            > racowym dostała plamienia i to musiało być tym spowodowane.

            Ja pracuje z domu, wiec dlaczego miałabym siedzieć w jednej pozycji? Często zdarza mi się pracować z kanapy albo na półleżąco.
            • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:42
              daszka_staszka napisał(a):

              > Ciekawe 8-9 godzin nie wstajecie od biurka? U kogo wy pracujecie? Na każda godz
              > inę jest 5 minut przerwy dla oczu przecież

              Czasem są takie dni, ze z jednego calla na drugi, przełączam się praktycznie spóźniona. I faktycznie siedzę 8h. Ale nadal, przecież nie na baczność przy biurku, nikt mi nie zabroni wstać czy zmienić pozycje.
            • starczy_tego Re: praca w ciazy 26.04.22, 23:05
              Pracuje dla wielkiego korpo, warunki bardzo dobre, mogłam wstawać kiedy chciałam, co nie zmienia faktu, ze dla mnie takie długie siedzenie było niedobre. A o medal z ziemniaka nie walczę.
              • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 23:06
                starczy_tego napisał(a):

                > Pracuje dla wielkiego korpo, warunki bardzo dobre, mogłam wstawać kiedy chciała
                > m, co nie zmienia faktu, ze dla mnie takie długie siedzenie było niedobre. A o
                > medal z ziemniaka nie walczę.

                A kto walczy?
                Dla Ciebie było niedobre (masz pewnie swoje powody), dla mnie bez znaczenia.
              • hanusinamama Re: praca w ciazy 27.04.22, 09:42
                A teraz pracujesz po medal?? Czy zeby zarobic na życie?
                I nie rzucaj się jak pchła na grzebieniu...bo reszta społeczeństwa utrzymywała ciebie jak sobie odpoczywałaś na zwolenieniu....te pracujące w ciązy też.
                • starczy_tego Re: praca w ciazy 27.04.22, 10:09
                  😂 bym Ci swój PIT pokazała to byś spadła z krzesła. Zreszta ja nie leżałam doopa do góry od dwóch kresek, poszłam na l4 w połowie ciąży ze wskazań. Zreszta komu ja się tu tłumacze
                  • hanusinamama Re: praca w ciazy 27.04.22, 12:10
                    Nie wiem czemu miałabym spadać z krzesła na widok PITU. Jakięs chore masz podejście do pracy: medal za prace, spadanie z krzesła na widok PITu...nie wiem moze to można leczyć...Tak wiem kazda ma wskazania. I tylko w PL te wskazania. Bardzo słaby naród z nas chyba...
      • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:16
        martishia7 napisała:

        > Ostatni miesiąc zdalnie. Chyba bym umarła z nudów w chacie przez 7 miesięcy.

        To jest właśnie dla mnie największy problem - co niby miałabym robić na zwolnieniu przez kilka miesięcy?? Zwariowałabym z nudów. Ileż można czytać książki.
        • martishia7 Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:20
          Jak napisał ktoś niżej, miałam ludzkie warunki pracy i możliwość pracowania na pół gwizdka na koniec ("domykanie" spraw), rozumiem, że jak ktoś nie ma tego komfortu, to woli na L4. WIęc nie zgłaszam się tutaj po order przodownika pierwszej klasy. Po prostu miałam taką możliwość.
          • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:23
            bergamotka77 napisała:

            > Nie umiesz sobie znaleźć zajęcia w domu? Ja się nigdy nie nudzę, tym bardziej ż
            > e nie musisz lezec.
            >

            Nie za bardzo. Zwariowałabym chyba jeśli miałabym przez kilka miesięcy „znajdować sobie zajęcie w domu”.
            • bergamotka77 Re: praca w ciazy 26.04.22, 23:48
              mamkotanagoracymdachu napisała:

              > bergamotka77 napisała:
              >
              > > Nie umiesz sobie znaleźć zajęcia w domu? Ja się nigdy nie nudzę, tym bard
              > ziej ż
              > > e nie musisz lezec.
              > >
              >
              > Nie za bardzo. Zwariowałabym chyba jeśli miałabym przez kilka miesięcy „znajdow
              > ać sobie zajęcie w domu”.

              Możesz poza domem big_grin "Zajęcie w domu" to nie sprzątanie.
              • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 27.04.22, 07:20
                bergamotka77 napisała:

                > mamkotanagoracymdachu napisała:
                >
                > > bergamotka77 napisała:
                > >
                > > > Nie umiesz sobie znaleźć zajęcia w domu? Ja się nigdy nie nudzę, ty
                > m bard
                > > ziej ż
                > > > e nie musisz lezec.
                > > >
                > >
                > > Nie za bardzo. Zwariowałabym chyba jeśli miałabym przez kilka miesięcy „z
                > najdow
                > > ać sobie zajęcie w domu”.
                >
                > Możesz poza domem big_grin "Zajęcie w domu" to nie sprzątanie.
                >
                >
              • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 27.04.22, 07:22
                bergamotka77 napisała:

                > mamkotanagoracymdachu napisała:
                >
                > > bergamotka77 napisała:
                > >
                > > > Nie umiesz sobie znaleźć zajęcia w domu? Ja się nigdy nie nudzę, ty
                > m bard
                > > ziej ż
                > > > e nie musisz lezec.
                > > >
                > >
                > > Nie za bardzo. Zwariowałabym chyba jeśli miałabym przez kilka miesięcy „z
                > najdow
                > > ać sobie zajęcie w domu”.
                >
                > Możesz poza domem big_grin "Zajęcie w domu" to nie sprzątanie.
                >
                >

                Ale wytłumacz mi te logikę, w której praca szkodzi, a zajęcia poza domem nie.
                • little_fish Re: praca w ciazy 27.04.22, 11:42
                  Wszystko zależy od tego, jaka to praca. No i zajęcia poza domem możesz sobie dawkować. Jak masz słabszą kondycję/gorsze samopoczucie to danego dnia odpuszczasz lub skracasz aktywność. Z pracą, zwłaszcza na etacie, rzadko się tak da.
                  • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 20:11
                    g.r.uu napisała:

                    > Na urlop nie, ale normalnie możesz wychodzić z domu gdzie chcesz, możesz mieć n
                    > awet zalecone przez lekarza żeby być dużo na powietrzu

                    ZUS uważa niestety inaczej, można mieć z tego tytułu spore nieprzyjemności. No i ja planuje jeszcze kilka wyjazdów, zwłaszcza latem, zanim mnie niemowlak uziemi wink , nie chciałabym musieć z nich rezygnować.
                    • starczy_tego Re: praca w ciazy 26.04.22, 23:07
                      Ze co? Jak nie masz leżącego L4 to ZUS Ci może naskoczyć. Niby trzeba zgłaszać zmianę pobytu, ale to chyba po 14 dniach czy coś. Jak masz stabilna prace na etat to ryzyko kontroli raczej małe.
                      • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 23:20
                        starczy_tego napisał(a):

                        > Ze co? Jak nie masz leżącego L4 to ZUS Ci może naskoczyć. Niby trzeba zgłaszać
                        > zmianę pobytu, ale to chyba po 14 dniach czy coś. Jak masz stabilna prace na et
                        > at to ryzyko kontroli raczej małe.

                        I mogę sobie pojechać na wakacje??
                          • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 27.04.22, 10:18
                            starczy_tego napisał(a):

                            > A to nie wiem, spytaj zusu. Do tygodnia myśle ze nie powinno być problemu jak c
                            > oś. Przecież trzeba zaczerpnąć jodu czy coś wink

                            Coś Ty, „zapytaj ZUSu”???? 🙊
                            Sama mam się pchać w paszcze lwa??

                            Pracuje na etacie od 6 lat (wcześniej gd przez 10 lat) i serio, w sumie byłam z 5 razy na zwolnieniu. A i tak boje się, ze mi się przyczepia, ze pójdę na L4 w sierpniu (rodzę na początku września) i wyjadę np. na dzialke do mamy 🙄 ZUS to zuooo.
    • kaki11 Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:14
      Ja do końcówki 7 miesiąca, z przerwą na początku ciąży, kiedy wybuchł covid i byliśmy zamknięci przez miesiąc, ale to na początku ciąży. Tylko faktycznie ostatnie 2-3 tygodnie pracowałam na pół gwizdka, bardziej przekazując stanowisko i domykając jakieś sprawy.
      Później już poszłam na l4 bo gorzej się czułam i za bardzo dokuczał mi kręgosłup.
    • tt-tka Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:15
      Moja mama prosto z pracy ruszyla na porodowke (pracowala na Wisniowej, rodzila na Madalinskiego, zabi skok) i jeszcze wstapila do baru cos zjesc, bo jej wyszlo, ze na szpitalny obiad sie nie zalapie smile
    • bergamotka77 Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:25
      5.miesiąc to nic wielkiego ale od 7-8 podziwiam ciezarne bo ja ledwo się ruszalam w ostatnim trymestrze. Co chwile parcie na mocz, pogorszenie RLS, bezsennosc. Koszmar...
      • m_incubo Re: praca w ciazy 27.04.22, 11:03
        No ale chyba mówimy o sytuacjach, w których ciężarne czują się wystarczająco dobrze by pracować nawet w 9 miesiącu, (co tu podziwiać wtedy?)a nie wloką się z płaczem do fabryki zgięte wpół (tu nie ma czego podziwiać tym bardziej).
          • hanusinamama Re: praca w ciazy 27.04.22, 14:49
            Fascynujące. U nas widać taka narodowy gen "zmęczenia w ciązy". Inne nacje tego nie mają, bo Panie normalnie do pracy chodzą.
            U nas ponadnormalne mdłosic, zmeczenie.
            • little_fish Re: praca w ciazy 27.04.22, 15:23
              Pytałaś, ci robią ludzie cierpiący na bezsenność. Nie o ciężarne. Ludzie biorą leki. Ciężarne czasem ich brać nie mogą, więc pewnie korzystają ze zwolnienia.
              Swoją drogą w drugiej ciąży przez pierwsze 3-4 miesiące cierpiałam na bezsenność, nie wspominam tego dobrze.
            • shmu Re: praca w ciazy 27.04.22, 20:49
              Ja jestem za tym, żeby było po środku - jest wskazanie, kobieta dostaje zwolnienie. Ale powiem Ci, że w drugiej ciąży wymiotowałam na prawdę dużo i często, i cieszyłam się, że tym razem pracuję zdalnie (w pierwszych ,,tylko" mnie cały czas mdliło). Zwolnienie na ten okres przyjęłabym bardzo chętnie, bo sobie w ogóle nie wyobrażam bycia w biurze w takim stanie. Fakt, że tylko jakieś 20-30% moich znajomych miało mdłości, nie wiem jak w Polsce...
              • little_fish Re: praca w ciazy 27.04.22, 22:05
                Tak, dużo też zależy od rodzaju i miejsca pracy. Ja pracuję jako nauczycielka w szkole specjalnej. Wyobrażasz sobie jak zostawiamy grupę dzieciaków i wybiegam do toalety? Bo ja nie bardzo. Gdyby coś się stało, to pierwszy zarzut brzmiałby - trzeba było iść na zwolnienie 😐
    • amast Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:26
      Do 41 tygodnia. Potem już zapobiegawczo wzięłam macierzyński. Urodziłam w 42 tygodniu. Przez pierwsze 3 miesiące pracowałam na 3 zmiany, przy komputerze. A potem dostałam opieprz od szefa wink
    • ga-ti Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:27
      Pracowałam długo i koleżanka mi powiedziała "medalu za to nie dostaniesz, idź kobieto na zwolnienie, jeszcze się w życiu narobisz". I po fakcie stwierdzam, że miała rację.
    • maleficent6 Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:31
      Nie jesteś dziwna. Uważam, że decyzja o pracy czy nie pracy w ciąży powinna należeć wyłącznie do ciężarnej. Ile kobiet, tyle sytuacji.
      Jeśli chcesz, dobrze się czujesz i masz fajne warunki to super 👍
      Ja np nie pracowałam praktycznie wcale.
    • ga-ti Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:38
      Zależy jaka praca. W domu, możesz sobie nogi do góry położyć, luźne ciuchy założyć, do kibelka wyjść w każdej chwili, nie masz styczności z obcymi ludźmi i ich zarazkami, nie musisz komunikacją miejską dojeżdżać, znosić obcych zapachów, zjesz kiedy potrzebujesz, masz komfort pracy.
      A teraz wyobraź sobie ekspedientkę, nawet do kibla nie wyjdzie, gdy musi. A przedszkolanka, to samo, plus szalejące dzieciaki wokół. Weterynarz i zarazy odzwierzęce. Fryzjerka i smrody farb plus stanie na nogach. To tak pierwsze z brzegu. Moja znajoma nie mogła do pracy dojeżdżać, bo zasypiała za kierownica, potrafiła zasnąć na czerwonym aż ją klaksony budziły wink
      • mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:23
        ga-ti napisała:

        > Zależy jaka praca. W domu, możesz sobie nogi do góry położyć, luźne ciuchy zało
        > żyć, do kibelka wyjść w każdej chwili, nie masz styczności z obcymi ludźmi i ic
        > h zarazkami, nie musisz komunikacją miejską dojeżdżać, znosić obcych zapachów,
        > zjesz kiedy potrzebujesz, masz komfort pracy.
        > A teraz wyobraź sobie ekspedientkę, nawet do kibla nie wyjdzie, gdy musi. A prz
        > edszkolanka, to samo, plus szalejące dzieciaki wokół. Weterynarz i zarazy odzwi
        > erzęce. Fryzjerka i smrody farb plus stanie na nogach. To tak pierwsze z brzegu
        > . Moja znajoma nie mogła do pracy dojeżdżać, bo zasypiała za kierownica, potraf
        > iła zasnąć na czerwonym aż ją klaksony budziły wink

        100% się zgadzam.
        Z tym, ze w wątku, gdzie pisałam właśnie, ze pracuje zdalnie, 8h przy komputerze - zostało to podważone jako ryzykowne dla dziecka. Dla mnie kompletnie bezzasadnie, ciekawa byłam innych opinii.
    • ludzikmichelin4245 Re: praca w ciazy 26.04.22, 18:50
      Tak czysto teoretyzując - w obecnej pracy zwiałabym na L4 pięć minut po tym jak zobaczyłam 2 kreski. W pracy, w której miałabym luksus 8godzinnego dnia pracy i 40h w tygodniu, pewnie bym pracowała dłużej, bo lubię.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka