Dodaj do ulubionych

kupiłam dziś

14.05.22, 21:05
whisky. W Lidlu. Ot, wziełam z półki i włożyłam do koszyka a w domu odstawiłam na półkę.
Nie jestem jakąś miłośniczką whisky, Ta też nie była jakąś specjalną ale lubię kawę po irlandzku.
No i właśnie, już po zakupach i kilku wyprawach samochodem w różne rejony, chciałam sobie zrobić ową kawę a tu zonk! butelka z juz odkręconą nakrętką! wcześniej tego nie sprawdzałam bo pierwszy raz w życiu coś takiego mnie spotkało. Zawartość butelki się zgadza (pod korek) a nakrętka pozbawiona "blokady"
Teraz pytanie, ktos odlał część zawartości i dolał np. herbaty? czy jest możliwe żeby zakrętka "odblokowała" się sama w wyniku jakiejś niefortunnej sytuacji?
W każdym razie Lidl na Rosoła w Warszawie. Sprawdzajcie bo może jest tam jakiś alkoholik, który sępi.
Obserwuj wątek
    • igge Re: kupiłam dziś 14.05.22, 22:38
      Zdarzały mi się podobne sytuację. Z pudełkiem szczoteczek do zębów ( puste). Z perfumami ( uszkodzony tzn urwany psikacz. I jeszcze tego typu irytujące rzeczy, które odkrywałam dopiero po zakupach w domu.
      Zawsze sobie obiecuję, że będę sprawdzać w sklepie zawartość pudełka. I zapominam.
      • mava1 Re: kupiłam dziś 14.05.22, 22:47
        >I zapominam.

        zupełnie jak ja. zawsze sobie powtarzam - juz nikt mnie nie oszuka. Bedę sprawdzać, będę "silna". Jednak zawsze znajdzie sie jakiś nowy "pomyslodawca".
        Niestety.
      • kocynder Re: kupiłam dziś 15.05.22, 18:00
        Ja sprawdzam. Kosmetyki kupuję WYŁĄCZNIE takie "zaplombowane" - czyli albo pod nakrętką mające "naklejkę" nie pozwalającą na dostęp do zawartości, albo w zaklejonym kartoniku. Nigdy nie kupuję zwykłego kremu w tubce - po tym jak widziałam panienkę - ekspedientkę w Rossmannie, która podeszła, zdjęła z półki taki krem, wycisnęła sobie na łapsko, zakręciła i odstawiła na powrót do sprzedaży. Zgłosiłam sprawę przełożonym, Rossmann ma ponoć monitoring, ale nie mam pojęcia, czy paskudnica jakieś konsekwencje poniosła. Poza tym mniemam, że nie ona jedna uważa to za "normalne".
        A na "spożywce" raz widziałam sytuację, że jakaś babcia (tak 70+ na oko) degustowała masło! Normalnie, brała z półki, odchylała "sreberko" i skrobała po kostce zębami! Na pytanie CO ROBI odpowiedziała spokojnie, że przecież musi sprawdzić, czy masła nie czuć margaryną! Obsługa poinformowana o fakcie nie wykazała się zrozumieniem i babsko musiało zakupić wszystkie kostki, które nadgryzło - w każdym razie te, które widziałam, że nadgryzała. Ale była oburzona jak nie wiem!
        Ale ponieważ takie rzeczy mnie po prostu brzydzą - to sprawdzam! Bardzo dokładnie!
          • kocynder Re: kupiłam dziś 15.05.22, 18:20
            Liga inna, ale obydwie sytuacje są, jak dla mnie, przykładem na to, że TRZEBA sprawdzać co się kupuje. Dokładnie sprawdzać. I owszem, nadgryzione masło (acz baba twierdziła, że ona nie gryzie, a tylko skrobie! uncertain ) to poziom obrzydzenia level hard, ale nie widzę tez powodów, dla których ja mam "fundować" jakiejś gropie krem do raczek. Bo tak, jeśli ja kupuję (= płacę) za krem, którego używa pół sklepu - to panienki robią to na MÓJ koszt.
        • kocynder Re: kupiłam dziś 15.05.22, 18:07
          Nie wiedzą. Mają "ubaw", że komuś coś spier... I tylko tyle. Na takiej samej zasadzie, jak "dowcipem" jest np wyrzucenie zawartości kubła na śmieci, albo połamanie nowo posadzonego drzewka. Innego wyjaśnienia nie widzę. Ale tak, koleżanka tak miała - kupiła blond, a w środku okazało się, że jest tubka rudego - szczęśliwie "dowcip" odkryła kasjerka przy kasie, a nie koleżanka nałożywszy farbę....
    • kagiali Re: kupiłam dziś 14.05.22, 23:57
      Kupilismy raz szynke szwarcwaldzka w biedrze. Na opakowaniu bylo napisane 10 plastrow, a ze maz czesto ja kupuje, to mowi, ze ktos wyjal 1 plaster. Kupilismy chyba kilka dni wczesniej albo tego samego dnia. Zanieslismy do biedry i wymienili. No słabo.
    • lea_233 Re: kupiłam dziś 15.05.22, 08:01
      Od czasu gdy udało mi się kupić 9 zamiast 10 jajek zawsze sprawdzam zawartość pudełka, przy okazji tez patrzę czy nie są potłuczone. Z butelkami nie miałam przykrych doświadczeń
    • kaska_800 Re: kupiłam dziś 15.05.22, 14:54
      Kupiłam kiedyś taki pasztet borowikowy w słoiku. Data się zgadza, więc ok. Idę do domu, chce sobie zrobić z nim kanapkę, otwieram i..plesn. Idę o zakład, że ktoś ten pasztet otworzył wcześniej (w celu powąchania, spróbowania?kij wie?), zakrecil i odstawi ponownie na półkę.
      Jajka też zawsze sprawdzam, czy jest na pewno te 10, bo ludziska to są do wszystkiego zdolne
    • kasiaabing Re: kupiłam dziś 15.05.22, 15:06
      Kiedyś tak miałam w Lidlu z wodą mineralną.
      Kupiłam butelkę, w domu patrzę a ona jest upita. Aż mi się niedobrze zrobiło jak pomyślałam, że mogłabym się tego napić.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka