15.05.22, 21:25
Dlaczego jest tak że niewiele rzeczy mnie rusza a z różnymi problemami dawałam sobie radę, szybko się podnosiłam bo życie przecież tak wygląda, prędzej czy poźniej coś cię trafi.
Za to problemy relacyjne, w związkach mnie rozjeżdżają jak walec, nic tak mnie nie narusza, ktoś ma pomysł czemu? Wiem że tak ma wielu ludzi.
Obserwuj wątek
    • zuzanna_a Re: Dlaczego 15.05.22, 21:46
      Ponieważ masz niską samoocenę i relacja z partnerem, szczęśliwy związek oraz potrzeba bycia kochaną i akceptowaną warunkuje to, jak się czujesz jako człowiek.
      Jak w sposób jednoznaczny zyskasz prawdziwe poczucie poczucie własnej wartości, uniezależnisz się od tego w jaki sposób wpływa na ciebie partner/związek i nie bedzie to determinować twojego życia - przestaniesz tak czuć.
      A skoro w innych trudnych sytuacjach dawalas sobie radę - znaczy, ze masz predyspozycje by umieć to zrobic.

      Słynne ematkowe „wystaw walizki” to metafora tego, co powinnaś potrafić jako kobieta. Czyli umieć angażować się w milosc i kochać (bo wszak o to chodzi by związek dawal radosc i uskrzydlał) - ale być jednocześnie na tyle niezależną kobietą, by w momencie gdy z czarki goryczy kapie na podlogę - kopnąć pana w dupę, dla wlasnego bezpieczeństwa i szczęscia.
      Jasne, moze być smutno, żle i niefajnie. Ale jednoczesnie po kazdym rostaniu bedziesz silniejsza. Na razie leżysz pod męskim walcem i dajesz sie rozjeżdżać, więc podejmij dzialnia zeby stamtąd isć i nie dac po sobie jezdzic.
      • m_incubo Re: Dlaczego 15.05.22, 22:11
        Podoba mi się to, co napisałaś.
      • alpepe Re: Dlaczego 15.05.22, 22:38
        Otóż to.
        Kiedy jesteś w związku ma być ci w życiu łatwiej niż będąc samej. Jeśli tak nie jest, to nie żałujemy związku, tylko noga dupa drzwi dla pana. I papatki i całuski i krzyż w d. na drogę.
      • noc_na_pustyni Re: Dlaczego 16.05.22, 23:21
        Nic dodać nic ująć. Piękne podsumowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka