Dodaj do ulubionych

Byłam na dermapenie

30.05.22, 16:53
Jezu, co za tortura. Oczekuję, że w efekcie co najmniej piętnaście lat z mojej twarzy odejdzie, uprzejmie zapraszam won.
Pani próbowała mi osłodzić cierpienia komplementem na temat stanu skóry (nie przejęłam się szczególnie, zakładam, że to wliczone w cenę) i masażem relaksującym, który istotnie nieco złagodził cierpienie wink
Jedno z dzieci się srodze wylękło na mój widok, co liczę za dodatkowy plus wink
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 16:57
      zdję-cie zdję-cie!
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 16:58
        Już, czekaj, zrobiłam setkę i kminię ile można wrzucić wink
        Wyglądam masakrycznie, jak po wielogodzinnej sesji na słońcu, bez dobrego filtra.
        Niewątpliwie więc efekt będzie - przynajmniej częsciowo - na zasadzie kozy rabina wink
        • piataziuta Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:51
          Weź jakiś skrawek chociaż pokaż.
          To jest ten zabieg po którym skóra jest bordowo-fioletowa przez tydzień i ściągnięta jak skórwesyn?
          Znajoma go miała.
          Najpierw klęła na cały świat, a jak jej zeszło, to powiedziała, że to powtórzy. wink
          • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:53
            Mam czerwoną po prostu, równomiernie i ogniscie. Teraz to na pewno nie pokażę, ja nie jestem wyzbyta próżności!!
            Brzmi jakby znajoma była zadowolona wink
            • bergamotka77 Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:57
              Będziesz wyglądać bosko, widziałam efekty przed i po w necie. Naprawdę spektakularne.
              • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:27
                Kurczę, wiesz, to tak boli, że oczekuję cudu smile Ale ja też nie mam złudzeń, może gdybym siedziała mniej przed kompem i piła więcej wody...
            • krwawy.lolo Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:32
              Podpisałem się pod skasowanym niekoniecznie zdjęciem, że śpiąca królewna.
      • krwawy.lolo Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:40
        piataziuta napisała:

        > zdję-cie zdję-cie!

        Ziuciu, domyśliłem się, że w wątku chodzi o jakiś zabieg kosmetyczny.
        Nie rozumiem, po co Ci te informacje.
        Co chciałabyś poprawić w Twoim wyglądzie, i po jaki xuj?!
        • piataziuta Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:53
          Nic na razie nie robię, ale badam teren, bo przecież też się starzeję.
          A skoro są na sali starsze (ode mnie) koleżanki, to mogę korzystać z ich doświadczenia. tongue_out
          • krwawy.lolo Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:20
            Koleżanki możesz najwyżej wpędzać w kompleksy. No, poza Bugi. wink
            • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:23
              Dzięki, lolu wink
              • krwawy.lolo Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:34
                To było do Ziuci, niemniej śpiąca królewna też atrakcyjna, co powtórzyłem powyżej.
                • piataziuta Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:41
                  kto to jest śpiąca królewna?
                  anna?
                  • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:44
                    Nie chcę pokazywać palcem, ale wyszło, że Ty big_grin
                    Prosze się natychmiast opowiedzieć z okoliczności, w których pozwana miała relację z aż siedmioma krasnoludkami!
                    • piataziuta Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 23:36
                      > Prosze się natychmiast opowiedzieć z okoliczności, w których pozwana miała rela
                      > cję z aż siedmioma krasnoludkami!

                      Popatrz więc niżej i mów:
                      jak było z siedmioma krasnoludkami? suspicious
                      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 23:40
                        Cofam wszystko, nie pamiętam, spałam!
                  • krwawy.lolo Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 21:11
                    Było zdjęcie zaróżowionej buzi dziewczęcej, pod którym się podpisałem, że śpiąca królewna. Kliknąwszy dostałem komunikat, że post, na który odpowiadam nie istnieje.
                    • piataziuta Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 23:33
                      czyli annaboleyn prezentująca swojego pypcia na ustach
                      smile
                      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 23:35
                        Oj już mi nie wypominaj pypcia, to poważniejsza sprawa, niż myślałam!
    • primula.alpicola Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:00
      Zawsze mówią te komplementy, to taki dupochron, jakbyś nie widziała efektów po zabieguwink
      Szyję tez robiłaś?
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:08
        No wiem, przecież piszę, że nie oszalałam z autosatysfakcji wink
        Szyję nie, nie wymaga. Dekolt smile
    • geez_louise Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:03
      Ekhem, z Twoją delikatną skórą, i jeszcze w końcówce maja, to był pomysł taki sobie.

      Kotlet siekany z twarzy robimy sobie od października do marca.
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:09
        Myślisz? Pani ma liczne i doskonałe opinie i upewniła się, że przez parę dni nie muszę specjalnie wychodzić z domu..
        Ja tu widzę raczej grila, ale uczucie siekania - owszem wink
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:18
        Aha, zaprzeczam, jakobym miała delikatną skórę smile Mam bardzo jasną i skłonną do poparzeń słonecznych, ale pancerną, wszystko się na niej goi w sekundę, brutalne peelingii powodują tylko przyjemne zaróżowienie i takie tam. Co nie zawsze jest zaletą...
        • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:20
          (Chyba zaprzeczyłam sama sobie, ale wiesz, o co mi chodzi, nooo wink)
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:58
        Jeśli nie będzie wystawiała się na słońce, a jeśli już będzie musiała, użyje filtra, to nic strasznego nei powinno się stać.
        • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:03
          Filtr obowiązkowy, od marca, 50. Kiedyś nie pilnowałam i teraz muszę jechać dekolt dermapenem wink
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 09:54
            Ja dostałam chyba jakiegoś uczulenia na słońce i mi się takie małe pryszczyki robią uncertain Więc też be z filtra na dwór nie wychodzę.
            • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 09:57
              Tak, klasyczne fotouczulenie. Zło i chyba raczej nie przemija sad
    • hungaria Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:06
      A do tego sie nie naklada emli?
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:10
        Wyjaśniła mi, że nie znieczula, żeby nie rozszerzyć naczyń. Na żywca było.
        • bergamotka77 Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:14
          Jezu brzmi jak czyste tortury. Za żadne pieniądze nikt mnie nie namówi na takie męki dla urody.
          • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:16
            A ja zapłaciłam ze śpiewem na ustach wink
          • jacqueline.bouvier Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:19
            bergamotka77 napisała:

            > Jezu brzmi jak czyste tortury. Za żadne pieniądze nikt mnie nie namówi na takie
            > męki dla urody.

            Trzeba robić ze znieczuleniem. Wtedy nic nie boli, ja nawet zasypiam.
        • jacqueline.bouvier Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:16
          Ja robię ze znieczuleniem, na żywca w życiu. Jakie miałaś ampułki? Bo tak naprawdę na efekt wygładzenia i liftingu najlepsze są like-botox viper, czy jakoś tak. Po kwasie hialuronowym czy wit C, albo po koktajlu witaminowym nie widziałam efektu.
          Z tymi naczynkami to bzdura.
          • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:19
            Wybacz, Jacqueline, ale widziałam parę Twoich postów tutaj i nie wiem, jak to powiedzieć uprzejmie, więc powiem po prostu - nienjesteś dla mnie ani autorytetem, ani osobą, z którą chcę rozmawiać o szczegółach. I na tym poprzestańmy.
    • ania_z_zielonymii Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:29
      O łączę się w bólu i oczekiwaniach, bo ja sobie dzisiaj wypełniłam bruzdy nosowo-wargowe i odmłodziłam kontur ust. Mam wysoki próg bólu i nigdy nie biorę znieczulenia u dentysty, ale nie wiedziałam, że to manewrowanie kaniulą pod skórą tak cholernie boli.
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:30
        Efekt Ci osłodzi smile)
      • taje Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:23
        Oj, współczuję. Ta kaniula to tak zupełnie bez znieczulenia? Ja teraz chodzę do lekarza, który stosuje rewelacyjne znieczulenie w kremie, dużo silniejsze niż Emla ale przy kaniuli dają dodatkowo znieczulenie w zastrzyku. W czwartek miałam podawany stymulator tkankowy na kości policzkowe, właśnie kaniulą i bez znieczulenia chyba bym zeszła.
        • ania_z_zielonymii Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:32
          Byłam nasmarowana tą emlą chyba. Emla sremla - tak sobie powtarzałam w myślach jak
          mnie masakrowała tą kaniulą…
          • taje Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:40
            To jesteś bohaterką. Na mnie Emla praktycznie nie działa i miałam uraz, aż trafiłam do nowej lekarki, która stosuje jakiś inny mocniejszy specyfik w kremie, tak z 3 razy mocniejszy od Emli. Jakiś niemiecki preparat, nazwy nie pamiętam. Może następnym razem zapytaj, czy mają coś mocniejszego bo to naprawdę dużo większy komfort.
      • bergamotka77 Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:34
        O matko czytam o tych zabiegach, oblewa mnie zimny pot i stwierdzam ze p..olę to, starzeję się z godnością wink Dla zdrowia potrafię cierpieć, dla urody nie smile Choć zaczynam być ostatnią kobietą, która niczego sobie nie robiła wśród znajomych. Kuszą mnie usta by je trochę na płasko powiększyć... ale na razie się chyba nie zdecyduję. Muszę powieki zrobić, to na pewno, ale to kwestia tez zdrowotna, nie tylko kosmetyczna.
        • taje Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:48
          Powiększanie na płasko jest zdecydowanie przereklamowane - przynajmniej mnie się nie podoba ten efekt, tak jakby rozbity kotlet. Oczywiście może nie widziałam dobrze zrobionych ust na płasko, nie wykluczam.
        • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:49
          Bergamotko, ale skoro Ty piszesz, że myslisz o powiekach, wiesz, że to nie będzie bezkrwawo i bezboleśnie? No nie gadaj, że nie interesuje Cię jak Ci zrobią, bylebyś miała dobre pole widzenia, nie wierzę wink
          Oraz może ja już nie mam warunków, żeby się starzeć z godnością, nie kop leżącej! wink
          • bergamotka77 Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:56
            Ty masz warunki, bez przesady smile Wiem, że operacja będzie krwawa, czy bolesna to raczej nie, bo znieczulają, no i muszę to zrobić. Oczy spaniela dodają mi z 10 lat. Tak, wiadomo, ze ma być ładnie bo to oczy, twarz i w ogóle, ale nie jest w narkozie przynajmniej, więc tak nie obciąża organizmu. Ale planuję to jesienią najwcześniej, bo chcę wyjść na słońce tego lata, mam już wakacje w Italii zabukowane smile
            • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:39
              Niektórzy mają zabukowane wakacje, chlip...
              JAK TO NIE ZNIECZULAJĄ? Dlaczego?
      • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:35
        Przy wypełnianiu jest KANIULA?
        Myślałam, że igła.
        • taje Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:50
          Czasami jest igła, czasami kaniula. Przy kaniuli jest - podobno - mniejsze ryzyko okluzji naczyniowej czyli innymi słowy komplikacji.
          • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:51
            Tak też mi mówiono, jak Taje pisze.
        • magdallenac Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 21:28
          Przy wolumetrii kaniula, najgorszy jest odgłos tego przepychania przez tkanki.
          • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 21:30
            <mdleje>
    • petronella Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:52
      Ja lubie, skora sie ladnie zageszcza, a nieinwazyjne to to. Ale mnie nic nie boli, permanentny bez znieczulenia, wszelkie botoksy i hialurony tez. Ale kolonoskopia na zywca bolala, wiec nie jestem calkowitym czolgiem. Ide na pena w czwartek, w poniedzialek geba juz bedzie swieza.
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:05
        Właśnie ujęła mnie taka, hm, do pewnego stopnia "naturalność" zabiegu smile
    • g.r.uu Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 17:54
      Ja po wampirzym liftingu. Po 10 dniach nie mam już siniaków na twarzy
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:04
        To szybko czy wręcz przeciwnie? I jak efekty?
        • g.r.uu Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:37
          Nie mam pojęcia, pierwszy raz robiłam. Ja to raczej profilaktycznie, bo nie mam zmarszczek więc nie oczekiwałam spektakularnego odmłodzenia smile Ale sam zabieg bardzo ok i co ważne robi się dwa razy w roku, a ja nie mam czasu latać co tydzień jak przy niektórych trzeba w serii.
    • taje Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:17
      Dermapen to nic w porównaniu do zwykłej mezoterapii z igłami. A mezo z Linerase to już mega hardcore ale wtedy zawsze znieczulają. Wiem, nie pocieszam, za to pomyśl, jaka będziesz piękna, kiedy zejdzie zaczerwienienie!
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:23
        Noo, jak tak gniotłam te piłeczki przeciwbólowe, to własnie to mi przyświecało smile
        No i jednak w głowie ta myśl, że jak nie skatują, to nie ma efektów, ja tak z siłownią mam wink
        • taje Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:35
          Ja bez piłeczek też nie daję się dotknąć. A co Ci wstrzykiwali, w sensie co w tym dermapenie było? Pamiętam Twoje zdjęcie z jakiegoś jatkowego wątku z Bergą i miałaś bardzo ładnie zarysowane kości policzkowe i młody owal więc chyba nic mocnego nie potrzebujesz.
          • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:46
            Dziękuję! Mam strasznie zjechany dekolt (przynajmniej w moim odczuciu) i dramatyczne sińce pod oczami, które mi ładnie dodają lat, tak, żeby na pewno nikt mnie o dowód nie zapytał...
            • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:24
              A ten dermapen pomaga też na sińce?
              • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:28
                Podobno pomaga wybitnie, co się wkrótce okaże smile
                • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:34
                  Ok, dawaj koniecznie znać smile
                  • taje Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:46
                    No właśnie, też jestem ciekawa bo też mi polecano jakieś zabiegi pod oczy i nie wiem, czy się decydować. Tak więc jak się sprawdzi to koniecznie chcę wiedzieć, co w tym dermapenie było!
                    • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:50
                      jak coś, to pisz na gazetową smile
                      • taje Re: Byłam na dermapenie 02.06.22, 22:20
                        Napisałam!
                        • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 03.06.22, 11:58
                          Odpisałam smile
        • g.r.uu Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:38
          Nie posmarowali Cię kremem znieczulającym?
          • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 18:49
            Nie, pani dość dlugo i dokładnie tłumaczyła, dlaczego w moim wypadku nie zastosuje, ale usłyszałam tylko o naczyniach krwionośnych, byłam nieco zestresowana wink) Taje, mam skład preparatu w książeczce, w torebce, torebka w szafie, a ja dramatycznie przewieszam się przez szezlong, nie wstanę sad To było kilka nazw, zalatujących Mendelejewem smile
      • ajr27 Re: Byłam na dermapenie 04.06.22, 22:27
        E, tam. Może Anna Boleyn będzie piękna. Ja nie widziałam efektu wow po zejściu tego obrzęku na siekanym mięsie, wysmarowaniu w tydzień całego Avene Cica coś tam w twarz i wizycie u okulisty. Masakra ten dermapen, nigdy więcej! Po 5 dniach mogłam wyjść na dwór i błogosławiłam maskę.
        • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 04.06.22, 22:30
          Rany boskie, dlaczego okulisty? Co Ci zrobili??
          Ja wyszłam do ludzi następnego dnia... I nie miałam obrzeku tez.
          • ajr27 Re: Byłam na dermapenie 04.06.22, 23:19
            Poorała mi okolice oczu tak bardzo, że łzy same leciały. W dodatku przy okazji okazało się, że mam alergię na retinol wprowadzony tym g...em. Musiałam się więc podleczyć okulistycznie i dermatologicznie. Skórę mam taką, jak opisujesz- niby grubą i mocną, ale o podrażnienia łatwo. Było to straszne.
            • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 04.06.22, 23:38
              Boże, współczuję, to jakaś rzeźnia sad. Absolutnie nie powinno się zdarzyćsad
              • ajr27 Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 00:12
                Ty też nie do końca zadowolona. To znak, że dermapen nie jest dla każdego. Ryje skórę, podrażnia wrażliwych, efektu wow brak. Jedyne, co mnie naprawdę zadowala, to stary, poczciwy botox. Pozostałe metody ( u mnie osocze, laser i dermapen) są o kant d potłuc.
                • taje Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 00:17
                  Może w takim razie spróbuj tradycyjnego mezo zamiast dermapenu?
                • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 00:29
                  Hm, nie wiem, czy mnie z kimś nie mylisz, bo ja jestem zadowolona stuprocentowo smile To wlasnie mialam na mysli, kiedy pisalam, że ten efekt podobno narasta, ale dla mnie już jest lepiej, niż oczekiwałam smile Dlaczego wmawiasz mi coś, czego nie powiedziałam?
                  • ajr27 Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 01:17
                    Pisałaś, żeś czerwona, że bolało, to wyciągnęłam wniosek, że jesteś na nie. W pierwszym poście nie znalazłam żadnych plusów, ale pewnie to ja filtruję opinie przez swoje złe doświadczenia.
                    • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 01:32
                      No, tak bywa. Bolało mocno. I do końca dnia miałam czerwoną twarz mocno. A następnego dnia się troche popłakałam z radości, jak spojrzałam w lustro wink Pisałam o tym w tym wątku.
                      Mnie też operowała blisko oczu, górna powieka, dolna, myślę, że jeżeli się to robi nieumiejętnie, to można zrobic sporą krzywdę. Poszłaś do kogoś z polecenia?
                      • ajr27 Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 09:36
                        Byłam w znanej mi i poleconej klinice należącej do cenionej lekarki. Jednak ta na miejscu oddała mnie swojej pracownicy, nadgorliwemu dziewczęciu. Nigdy już nie dam się namówić na taki deal.
                        • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 12:37
                          ajr27 napisała:

                          > Byłam w znanej mi i poleconej klinice należącej do cenionej lekarki. Jednak ta
                          > na miejscu oddała mnie swojej pracownicy, nadgorliwemu dziewczęciu. Nigdy już n
                          > ie dam się namówić na taki deal.

                          Wiem, że to łatwo namawiać na pójście i awanturowanie się, ale kurczę, zrobiła Ci poważną krzywdę, a mogło być gorzej. Nie rozważasz pobrania zaświadczenia od okulisty i jednak wjechania tam z diżihadem? Bez przesady, to nie niemiła wywiadówka, tylko Twoje zdrowie, no.
                          • ajr27 Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 21:25
                            Skrytykowałam w necie, zrezygnowałam z usług tego salonu, zresztą bez żalu, bo miałam tam daleko. Poza tym uważam, że nie było przesłanek typu błąd w sztuce, bo dziewczę się znało i starało, sprzęt był dobry, a alergia na retinol nie jest częsta, sama nie wiedziałam, że ją mam. Chociaż mogłam przypuszczać, bo mam od zawsze problem z kwasami ( np krwotoki po salicylanach). Tak więc wina była częściowo moja, a raczej nieostrożność.
                            • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 21:52
                              Nie chcę na nich najeżdżać, ale powinni Cie starannie wypytać i wiedzieć o tych krwotokach właśnie sad Moja mnie maglowała z dziesięć minut o wszystko, niezależnie od wypełnionej ankiety. Współczuję, serio sad
                              • ajr27 Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 22:15
                                Dzięki! Na szczęście to już przeszłość.
                                Masz rację, dobór preparatu był zrobiony bezmyślnie. Choćby dlatego, że miałam wówczas skórę nietkniętą żadną głębszą chemią i powinna zacząć od czegoś delikatniejszego. Ale też zauważyłam, że w kosmetologii lepiej być obsługiwanym przez osoby że swojego przedziału wiekowego, bo taka 26 letnia dziewoja, widząc 45 latkę uważa, że ryje w jakimś mamucie na wykopaliskach
                                • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 22:22
                                  Przepraszam, popłakałam się przy ryciu w mamucie big_grin
                                  No, to prawda, usprawiedliwia ją tylko to, że same takie byłysmy big_grin
                                  Nie dziwię się, że dermapen Ci sie kojarzy najgorzej sad
                                  • ajr27 Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 22:26
                                    Byłyśmy, ale chyba nie parałyśmy się odmładzaniem starszych o 100% bab?
                                    😀
                                    • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 22:43
                                      To prawda, raz, że nie było możliwości, dwa - weż, odmładzaj mumię wink
                                      • ajr27 Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 22:46
                                        😀😀😀
    • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:23
      Anno, a ile toto kosztuje?
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 19:27
        W Warszawie bardzo różnie, z tego co widzę, ale wydaje mi się, że ponad 5 setek należy przygotować na pewno.
    • n-ell Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:15
      Hmm..moja kosmetyczka (pardon, kosmetolog wykształcony) robi ten dermapen tak, że prawie śladu nie ma. Podobno te tańsze sprzęty tak masakruja. Ja ten zabieg lubię bardzo i żałuję, ze mnie nie stać na regularność w temacie
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:23
        Wiem tylko, że to był dermapen 4.0, nie znam się, zostawiam fachowcom. Oczywiscie nie dałabym sobie ingerować w skórę komuś innemu, niż certyfikowanej kosmetolog, halo, nie rozmawiajmy o podstawach. Możemy się też umówić, że tańsze sprzęty nic nie robią i dlatego nie ma śladu wink Albo że robiła mi kowadłem, naprawdę, jest mi dokładnie obojętne zdanie, jakie sobie wyrobiłaś na temat mojego zabiegu wink Zwróć jednak uwagę, że o zaczerwienieniach piszą absolutnie przy każdym opisie zabiegu, więc może jednak rozważ, czy Twoja kosmetolog ma na pewno odpowiednio drogi sprzęt wink
        • n-ell Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:32
          Jak Ci jest obojętne to widać. Ja nie mam żadnej opinii o twoim zabiegu - opis skojarzył mi sie z masakrą jakąś i tyle w temacie.
          • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 20:35
            Trzymam za słowo wink
    • magdallenac Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 21:30
      Ktoś poleci kogoś z Krakowa na ten dermapen lub profhilo?
      • elieka Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 00:01
        Ja botoks i inne (teraz miałam to profhilo ale wolę wampirzy)robię u doktora Skibińskiego na Starowislnej.
        Reszta znajomych też 😀
        Dermapena nie robiłam a wampirzy i owszem. I uważam że jest rewelacyjny!
    • hrabina_niczyja Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 23:25
      Spróbuj igły. Dermapen zrobił mi tatar na twarzy i był koszmarnie bolesny, a miałam znieczulenie. Igły bolą, ale to jest lajcik i skóra na drugi dzień wygląda normalnie.
    • mashcaron Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 23:41
      Tak was czytam i nie uja, trudno, będę stara, pomarszczona i obleśna. Przepychanie przez tkanki, grillowane kotlety, igły, kaniule ( co to w ogóle jest? Nie brzmi dobrze) to nie dla mnie, za miętka pipa jestem. Już wycinanie pieprzyka w znieczuleniu miejscowym było wystarczająco obrzydliwe :p
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 23:44
        Jak wyglądałam tak, jak Ty to też tak mówiłam.
        DZIĘKI, KURNA, ZA WSPARCIE.
        • mashcaron Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 23:47
          Nie no, na pewno będziesz piękna i świeża jak stokrotka na wiosnę, skoro już to zniosłaś:p ale wasze opisy są dramatyczne i zdecydowanie nie zachęcają:p najgorsze było to gmeranie w tkankach, japierdole:p
          • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 30.05.22, 23:51
            Jak zleżały placek trawy na łące wink
            By Cię znieczulili i tyle, ale fakt, że jak się nie chce, to można nie, a wręcz nie należy!
            Mówię Ci, że jak miałam gładką twarz, którą tu zaprezentowałaś, to też mówiłam, że sie z godnością zestarzeję big_grin
            • mashcaron Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 00:00
              Ja się po prostu obawiam, że mogłabym uciec w połowie, albo tak bliżej 1/3 roboty i co potem? tongue_out
              Kiedyś chciałam sobie zoperować uszy ale jak mi koleżanka opowiedziała, jak cierpiała po zabiegu to zrezygnowałam i już wolę włosów nie wiązać:p
              Teraz trzęsę dupą, bo mam zaplanowaną operację oka..
              • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 00:03
                Oj tam, histeryzujemy, nie słuchaj nas wink
                To rzeczywiście bolało, nie będe ukrywać. Ale krótko bardzo. A potem był zajebisty masaż w nagrodę za cierpienia wink
                Oko Ci znieczulą, a potem dadzą pyszne prochy, mniam, pyszulka!
                Koleżanka z dużą wadą wzroku miała operację, mówi, że bardzo spoko. Na pewno lepsze, niz zatruwanie zęba, np.
                • mashcaron Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 00:04
                  Ja miałam trzy operacje na oczy, ale to już dawno było, zdążyłam zapomnieć:p ale się oczko poluzowało po latach i trza naciągnąć:p
                  • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 00:09
                    Tak bywa podobno...
                    WŁAŚNIE, NACIĄGNĄĆ!!
                • ania_z_zielonymii Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 07:13
                  Dokładnie tak jak pisze anna - histeryzujemy😛
                  Słuchajcie wstałam dzisiaj rano i aż się uśmiechnęłam do lusterka. Taka jestem młoda i piękna😂
                  • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 08:49
                    Ja się prawie popłakałam, kiedy spojrzałam w lustro. Nie wierzyłam, że może mnie tak fajnie wyprasować.
                    Wczoraj było jeszcze dość słabo, byłam mocno czerwona, ale przez noc zniknęło 90% tego, razem ze zmęczoną skórą, liniami na dekolcie, bruzdami nosowo-wargowymi, sińcami pod oczami. To jest podobno efekt narastający, ale jak dla mnie, to ja już niczego więcej nie oczekuję, to mi wystarczy big_grin
                    Mam zarumienioną twarz napiętą skórę na dekolcie, wygładzone wszystko w taki fajny sposób, bez efektu maski czy dziwnego naciągnięcia Mam nadzieję, że tak chwilę zostanie wink
                    • mashcaron Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 09:02
                      No widzisz? Mówiłam, stokrotka 😘
                      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 09:05
                        Muszę ostrożnie przyznać, że jestem o wiele dalej od zleżałego placka, niż wczoraj big_grin
                        • mashcaron Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 09:10
                          😂😂
                    • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 10:12
                      annaboleyn napisała:

                      > Ja się prawie popłakałam, kiedy spojrzałam w lustro. Nie wierzyłam, że może mni
                      > e tak fajnie wyprasować.
                      > Wczoraj było jeszcze dość słabo, byłam mocno czerwona, ale przez noc zniknęło 9
                      > 0% tego, razem ze zmęczoną skórą, liniami na dekolcie, bruzdami nosowo-wargowym
                      > i, sińcami pod oczami. To jest podobno efekt narastający, ale jak dla mnie, to
                      > ja już niczego więcej nie oczekuję, to mi wystarczy big_grin
                      > Mam zarumienioną twarz napiętą skórę na dekolcie, wygładzone wszystko w taki fa
                      > jny sposób, bez efektu maski czy dziwnego naciągnięcia Mam nadzieję, że tak ch
                      > wilę zostanie wink

                      surprised super
                      • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 10:14
                        A czy musisz w tym czasie jakoś specjalnie pielęgnować?
                        • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 12:56
                          Wczoraj miałam nie ruszać twarzy do wieczora, przed snem przetrzeć płynem micelarnym i nałożyc krem nawilżający - zaaprobowała ten, którego używam codziennie wink Poza tym mam przez parę dni wystrzegać się ostrego słońca, ostrzegła mnie, że przed dwa dni twarz może być zaczerwieniona i lekko opuchnieta miejscowo, co ma stopniowo schodzić. Wczoraj nie bardzo wierzyłam w te dwa dni, obstawiałam raczej cztery- pięć. Dziś już wiem, że mogłabym spokojnie wyjść do ludzi, mam zarumiienioną skórę, ale bez przesady. Tylko dwie rzeczy - ja naprawdę mam pancerną (mimo, że skłonną do fotouczuleń) cerę. Nie łuszczę się po najmocniejszych kwasach czy peelingach, wszystko się na mnie goi w sekund pięć. I od dawna bez 50 SPF nie wychodzę nawet na balkon, żeby nie być w plamy jak krowa. Dziwnie to brzmi, wiem, ale taka prawda.
    • chococaffe Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 07:24
      Bardzo lubię takie wątki. To, że wiem, że nie pójdę to jedno.

      Ale przede wszystkim dopisuję do listy "nie pije, nie palę, nie dermapenuje.....". O jezu ile pieniędzy zaoszczędziłam! Co by tu, co by tu.......
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 31.05.22, 09:00
        Cieszę się, ze i Tobie przyniosłam radość wink
    • ursula.iguaran Re: Byłam na dermapenie 03.06.22, 12:09
      Z ciekawości poszukałam co to ten dermapen.
      I patrzę na zdjęcia przed i po na tej stronie:
      anlaya.pl/pricelist/280-dermapen/

      I ni huhu nie widzę różnicy. Po co ludzie się tak katują i jeszcze płacą za to dla tak subtelnej róznicy w wyglądzie??? Wy widzicie tu jakąs poprawę wielką>?
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 03.06.22, 12:20
        Ale Ty nas pytasz, dlaczego robimy sobie zabieg, którego efekty dokumentowane przez zdjęcia randomowej kliniki Cię nie przekonują, dobrze rozumiem? wink
        • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 03.06.22, 12:29
          (Patrzę na te zdjęcia, jedna kobieta ma zamknięte naczynka krwionośne, druga usunięte plamy na twarzy (przebarwienia? wątrobowe? nie wiem). Jeden mężczyzna - zagęszczone włosy, drugi - usuże nięte doły (po ospie chyba?)
          Sądzę, że dla tych ludzi to ważne zmiany, ja na pewno chciałabym się pozbyć dziobów po ospie i plam na twarzy wink
        • ursula.iguaran Re: Byłam na dermapenie 03.06.22, 13:22
          Nie no raczej sądziłam że efekt będzie jakiś bardziej spektakularny. Mnie by takie zdjęcia nie przekonały do wydania 500 zł. Ale rozumiem że są ludzie którym ta subtelna zmiana do czegoś jest potrzebna.
          • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 03.06.22, 13:25
            Dla mnie pozbycię się dołów po ospie, szpecących przebarwień, bruzd, cieni, worków pod oczami - to nie jest zmiana do pominięcia. I też nie bardzo wiem, jaka zmiana jest niesubtelna - korekta nosa? smile To nie dermapenem chyba wink Natomiast ja jestem pięć dni po i jestem bardzo przekonana smile Egoistycznie przyznam, że to dla mnie najważniejsze wink
            • kira02 Re: Byłam na dermapenie 04.06.22, 19:06
              Nie sluchaj jej, roznice na zdjeciach sa bardzo widoczne, szczegolnie u panów. Znam 2 czy 3 z takimi dziobami na twarzy, przydalby im sie zabieg.
              Najważniejsze, ze widzisz efekt 💪
    • marcelinasok Re: Byłam na dermapenie 04.06.22, 22:22
      Miałam dermapen, w domu sama sobie robiłam i sprzedałam bo po zabiegach miałam twarz że przez dwa dni z domu nie mogłam wyjść .
      Przeciwbólowo smarowałam twarz emlą.
      • marcelinasok Re: Byłam na dermapenie 04.06.22, 22:23
        I efektów secjalnych też nie było,wolę już dermorolkę
      • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 04.06.22, 22:32
        Kurczę, zupełnie jak moja koleżanka, zrobiła sobie sama w domu nici, ale najpierw przez pół roku nie mogła wyjść z domu, bo się wdał gronkowiec, a potem umarła, więc się wkurzyla, wyciagnęła nici, nawinęła na szpulkę z powrotem i sprzedała na allegro. Odtąd robi własnoręcznie tylko korektę podbródka sobie, z oszczędności. Ale u niej to rodzinne, jak jej wujkowi na Syberii niedźwiedź wczepił się w wątrobę, to wujek sam sobie tę wątrobę pozszywał i jeszcze zrobił niedźwiedziowi cimcirimci, tak, że ja nie wiem.
        • marcelinasok Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 10:12
          Pieręta jesteś.
          • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 12:35
            A ty porolna!
            big_grin
        • ursydia Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 10:27
          Cimcirymcismile
          • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 12:34
            Cimcirymci to nic, ale ta "pieręta" wyżej mnie ujęła big_grin
            • marcelinasok Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 13:57
              A widzisz jak trafiłam w sedno.
              • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 14:07
                Z czym? big_grin
                • marcelinasok Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 15:21
                  Z ujem😂
                  • annaboleyn Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 15:29
                    Ursydio, pozwól, że Ci wyjaśnię, marcelinasok to lokalny troll o mocnym zabarwieniu pisowskim, lubi sobie pozmyślać, czasem na temat sytuacji gospodarczo-politycznej, czasem na temat zabiegów kosmetycznych smile Jak widzisz - nieszczególnie jej wychodzi, jedno i drugie wink
    • lannnnntana Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 10:06
      Ja przepraszam za ignorancję, ale ten Dermapen to mezoterapia igłowa inaczej? Bo internety coś kręcą. A u mojej kosmetyczki jeden zabieg mezo kosztuje 350zł , w klinice u konkurencji 700 - i też nazywa się mezoterapia mikroigłowa.
      • taje Re: Byłam na dermapenie 05.06.22, 10:17
        Ja rozumiem, że to jak mikroigłowa (nie igłowa), tylko robiona specjalnym ustrojstwem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka