Dodaj do ulubionych

Nastolatki się tną

02.06.22, 20:36
Co się robi w takiej sytuacji? Psychiatra czy psycholog?
Obserwuj wątek
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Nastolatki się tną 02.06.22, 21:44
      Do tej pory mam kilka sznyt na rękach widzę je tylko ja.
      Moda na cięcie pezypada gdzies na 7 klasę.
      Gdzie się tną? Po rękach?
      Od zewnętrznej strony?
      O ile nie za głęboko to zejdzie.
      Od wewnętrznej - nie znam nikogo kto tak robił.
      Jak się tnie, to należy mieć stylówkę "na dlugi rękaw" przy rodzicach.


      • igge Re: Nastolatki się tną 02.06.22, 23:46
        Moda???
        Mnie się to kojarzy raczej ze zdrowiem.
        Oraz z brakiem skutecznych i szybkich rozwiązań.
        Zdrowe aktualnie dziecko raczej się nie tnie.
        Tną się po to by ból po cięciu zagłuszył i znieczulić na chwilę ból psychiczny związany z sytuacją i chorobą taką jak np depresja. Bo depresja boli bardziej więc cięcie jakoś pozwala się z tego bólu nazwijmy egzystencjalnego, na chwilę wyrwać.
        • kamin Re: Nastolatki się tną 03.06.22, 18:19
          Depresja? Cielam się, żeby pokazać rówieśnikom jaka alternatywna jestemsmile Oraz żeby zobaczyć jak to jest i czy jestem wytrzymała na ból. Szybko mi się znudziło.
          • fragile_f Re: Nastolatki się tną 03.06.22, 19:42
            Bylam super alternatywna i w zyciu nie pomyslalabym o samookaleczaniu. W klasie ciely sie dziewczyny molestowane albo z rodzin alkoholowych/przemocowych, nie byla to zadna moda, tylko objaw choroby.
          • saszanasza Re: Nastolatki się tną 04.06.22, 15:00
            kamin napisał(a):

            > Depresja? Cielam się, żeby pokazać rówieśnikom jaka alternatywna jestemsmile Oraz
            > żeby zobaczyć jak to jest i czy jestem wytrzymała na ból. Szybko mi się znudzi
            > ło.

            Ok, nie zawsze cięcie się to objaw depresji, ale udowadnianie rówieśnikom czegokolwiek zwłaszcza ranieniem swojego ciała to objaw niskiej samooceny i innych przypadłości wieku nastoletniego. Nie można tego wprawdzie nazwać zaburzeniami psychicznymi, ale nie jest to jednak normalne zachowanie i gdzieś w psychice tkwi jego źródło.
    • krwawy.lolo Re: Nastolatki się tną 02.06.22, 22:27
      Nie wiem, ale to może trwać i ewoluować. Znam dwudziestolatkę, która cięła się będąc dzieckiem a teraz zdobi się mniej lub bardziej (bardziej mniej) udanymi tatuażami. Chwali się tym w internetach, dając do zrozumienia, że towarzyszący temu ból jest rodzajem narkotyku.
        • igge Re: Nastolatki się tną 02.06.22, 23:50
          Rodzice pewnie nie wiedzą co robić i pytają Ciebie?
          Znam dziecko z takim problemem ex problemem. W życiu bym nie podejrzewała, że do czegoś takiego zdolne. Od innej osoby wiem.
          W zasadzie znam dwójkę dzieci, tylko u drugiego było to pod znakiem zapytania i jednorazowe.
          I jedno i drugie już dawno się nie tną.
          Raczej nie lekarzy zasługa.
            • ichi51e Re: Nastolatki się tną 03.06.22, 16:23
              to nie cięcie się trzeba leczyc a przyczynę. Zobaczyć jakie dziecko ma stresy i tu reagować. Budowac pewność siebie kochać docenić oddawać coraz więcej odpowiedzialności albo jeśli jest jej za dużo odciążyć. Każda sytucja jest inna. Cięcie to końcowy objaw problemu nie sam problem. To tak jakby alkoholika leczyc z picia. No nie tu problem.
      • sabina211 Re: Nastolatki się tną 03.06.22, 16:44
        Ale coś z modą to też ma wspólnego. Moja córka nie zaczęłaby tego robić, gdyby nie to, że dwie najlepsze koleżanki się cięły. U nich poszło to dalej, otarło się o sytuacje niebezpieczne, u nas wystarczyła reakcja w odpowiednim momencie, ale gdyby nie przyjaciółki to córka by nie spróbowała, przynajmniej nie wtedy. Teraz sama tak mówi. Nie było jej wtedy ze sobą dobrze, ale z cięciem było jej jeszcze gorzej....
        • kota.helga Re: Nastolatki się tną 03.06.22, 17:59
          Niestety potwierdzam, że w "mojej" okolicy klasy 6sp pewnej szkoły miały taką modę w ub. roku szkolnym. Prym wiodły klasowe gwiazdy, kto nie chciał się ciąć, tego spotykał ostracyzm. Kto ciął się zbyt lekko, to też niedobrze... - było to wzajemnie sprawdzane, weryfikowane, czym i w jakich okolicznościach ;-(
      • alpepe Re: Nastolatki się tną 03.06.22, 18:23
        Kuwa, owszem, to jest moda. Jak ja miałam dwanaście lat, to z miłości do mnie chciał się ciąć równolatek. To było na zimowisku. Ja mu zabroniłam. Potem była afera i wychowawczynie latały i sprawdzały dziewczynom i chłopcom przedramiona. Znam też bardzo dobrze dziewczynę, która się cięła. Cóż, jak napisałam, sposób na rozładowanie napięcia, myślę, że lepszy niż wódka czy narkotyki. Było, minęło, krechy zostały.
          • kamin Re: Nastolatki się tną 03.06.22, 20:43
            U nas jeszcze była popularna taka "zabawa" w wymuszoną utratę przytomności. Trzeba było ukucnąć, wziąć kilka głębokich oddechów, gwałtownie wstać, w tym momencie koleżanka dociskała mocno okolice mostka, następowało omdlenie. Pół naszej klasy próbowało.
            Nie sądzę żebyśmy wszyscy mieli depresję.

            Za to faktycznie około 15 roku życia miałam olbrzymie zapotrzebowanie na stymulację , eksperymenty i poszukiwanie granic. Robiłam w tym czasie rzeczy, których kilka lat później się wstydziłam. Przeszło samo, bez leczenia, bez późniejszych konsekwencji.
        • b.bujak Re: Nastolatki się tną 04.06.22, 13:20
          alpepe napisała:

          >Jak ja miałam dwanaście lat, to z miłości do mnie chciał się ciąć równolatek.

          ja znam ten koszmar z czasów licealnej "miłości" - a właściwie prób wyjścia z opresyjnego nastoletniego związku... chłopak ciął się po rękach ostentacyjnie pod moim domem; i w ogóle stosował wiele takich różnego rodzaju dowodów miłości - bardzo traumatycznych dla mnie;
          czyli w tym przypadku był to ewidentny środek zastosowany jako proba wymuszenia na kims jakiegos zachowania / reakcji
    • sabina211 Re: Nastolatki się tną 03.06.22, 16:39
      U nas wystarczył psycholog, ALE uchwycone były pierwsze próby cięcia, psycholog miała doświadczenie z tym problemem, a dziecko (wtedy 13-letnie) samo z siebie chciało z tym skończyć i chętnie uczyło się technik niwelujących takie myśli/efektywnego radzenia sobie ze stresem. W poważniejszych/bardziej zaawansowanych przypadkach chyba jednak psychiatra, choćby konsultacja w celu dalszego pokierowania.
    • b.bujak Re: Nastolatki się tną 04.06.22, 13:08
      byl tu niedawno taki wątek o depresji - w linkowanym artykule jest wyjaśniona kwestia samookaleczen:

      www.medonet.pl/psyche/zaburzenia-psychiczne,stany-ostre--jak-psychiatrzy-lecza-nasze-dzieci--m--szarejko--fragment,artykul,85600006.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka