Dodaj do ulubionych

Zazdrość o organ

17.06.22, 13:49

Organ meski konkretnie.
Skąd się wzięło przekonanie Freudowskie? I dlaczego chłopy są dumne z części ciała? Ja tego nie ogarniam. Nie.
Pamiętam jak pierwszy raz zetknęłam się z teoria zazdrości kobiecej o.meskie penisy. Byłam wstrzasnieta, bo większego absurdu w życiu nie czytałam.
Ale od rego czasu postanowiłam być dumna że swojej wątroby i lewego łokcia.
Obserwuj wątek
      • ichi51e Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 14:01
        jeszcze dziwniejszy jest pomysł ze jak kobieta już pokona swoją zazdrość o penisa to wstępuje na poziom wyższy chce mieć faceta i dziecko które jej penisa zastąpią (metafizycznie?)...
    • fornita111 Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 13:58
      Dobra, bedzie dlugo i glupio, moja autorska teoria. Penis jest panem i wladca wielu facetow. Dla innych jest jak nieokielznane, niesforne, lecz ukochane dziecko. Tak czy siak, absorbuje ich, niejako zyje wlasnym zyciem. Poniewaz samowola penisa jest w gruncie rzeczy zalosna upierdliwoscia, czesc facetow go fetyszyzuje, zeby nie przyznac, ze maja tyle zachodu ze zwyklym organem. (Nic nie pilam jeszcze, to upal wink )
      • ladymercury Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 14:03
        U mnie tylko 20 stopni, więc odpowiem trzeźwo.
        Z tego, co mi się o uszy obiło, to jakieś tam porównania z nuta zazdrości dotyczą wielkości. Ale żeby to była jakaś wielka zazdrość, nieeee.
        Chopy se zerkają przy pisuarze i tyle.
      • lilia.z.doliny Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 14:26
        Penis jest panem i wladca wielu facetow.
        Tru.
        Byla kiedyś taka zagadka- dlaczego faceci nazywają swoje fiuty konkretnymi.imionami? Bo nie chcą, żeby najważniejsze decyzję w ich życiu podejmował nieznajomy
        • aandzia43 Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 15:11
          Hehe big_grin Swoją drogą swoboda w myśleniu o swoim organie płciowym, nadawanie mu imienia to już ewentualnie jakis dalszy ciąg, to pierwszy krok do akceptacji swojego ciała i seksualności. Jak się pomyśli że do niedawna kobiety nie myślały życzliwie o swoich cipkach, to co miały między nogami to było tabu, o zartowlibych nazwach nie było mowy, to faktycznie facetom można było zazdrościć - przyjaźni ze swoją cielesnością i seksualnością, bo nie samego organu rzecz jasna.
          • ga-ti Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 19:29
            Samego organu nie zazdrościmy, bo to musi być wkurzające, jak się coś między nogami plącze, ni to w górę, ni w dół, na boki może jakoś się upchnie. A jądra? Te to jeszcze wrażliwe są. Ale przyjaźni można pozazdrościć. Choć w babskim świecie zmiany też postępują, na lepsze.
      • engine8 Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 18:33
        Wy nic nie wiecie wiec wam wytlumacze

        Kazdy czlowiek - z mezczyzna wlacznie na okreslona i ograniczona ilosc krwi ktora to "zasila" caly organizm
        I teraz im chlop ma wiekszego czlonka tym wiecej krwi tam splynie kiedy sie go podnieci a wiec skoro tam bedzie wiecej to np w mozgu bedzie mniej i wtedy sie mowi ze chop glowa nie mysli..
        Kobiety to wiedza i dlatego wola chlopa z duzym zbiornikime krwi bo takim latwo manipuloeac - jak mu krew z mozgu odlynie to sie godzi na wszytko.
          • engine8 Re: Zazdrość o organ 18.06.22, 01:17
            Zobacz tutaj co ten zrobil jak by dziewczyna robila loda kiedy prowadzil auto.
            Nie narobil w portki ale walnal w samochod jadacy z przeciwka
            nypost.com/2022/06/03/oral-sex-sends-florida-man-crashing-into-fedex-truck/
          • tanebo001 Re: Zazdrość o organ 18.06.22, 06:37
            Nie wiadomo skąd. Ale człowiek ma około 5 litrów krwi. Przytomność traci się po utracie około pół litra. A pierwszy wysiada mózg. Czytałem kiedyś o takim co miał największego. Z jego perspektywy to koszmar. Tracił przytomność gdy mu stawał.
            • aandzia43 Re: Zazdrość o organ 18.06.22, 12:08
              tanebo001 napisał:

              > Nie wiadomo skąd. Ale człowiek ma około 5 litrów krwi. Przytomność traci się po
              > utracie około pół litra. A pierwszy wysiada mózg. Czytałem kiedyś o takim co m
              > iał największego. Z jego perspektywy to koszmar. Tracił przytomność gdy mu staw
              > ał.
              >

              Jak to pół litra, skoro najmnieszy upust krwi w dawstwie krwi to 450 ml? Od kobiet tyle biorą, od mężczyzn dwa razy tyle. Po ściągnięciu tych 450 czułam się normalnie, trochę przez parę godzin kręciło mi się w głowie gdy szarpnelam się na gwałtowniejszy wysiłek fizyczny.
    • tryggia Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 14:01
      Freud wymyślił to w czasach z kiedy seksualność oraz większość potrzeb kobiet była represjonowana lub pomijana.
      To rodziło frustracje (wg Freuda histerię, seksizm+100). Stąd tylko krok do narcystycznego wniosku, że to o penis chodzi.
      Ale to bzdura dawno obalona.
      • lilia.z.doliny Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 14:28
        Tyle, że ta frustracja i histeria macicy nie jest bzdura, tylko naukowym.faktem. Tylko modyfikacja- dotyczy osobników, które chcą się seksic, a nie mogą, a nie wszystkich jak.leci, do jednego wora (nomen omen big_grin)
        • memphis90 Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 19:28
          Raczej nie jest żadnym faktem, jako że zgodnie z ówczesnymi teoryjkami macica kobiet wędruje po organizmie i należy ją sprowadzać na miejsce, inaczej rzuca się na mozg.
          • lilia.z.doliny Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 19:51
            Niedawno.ginekolozka udzieliła wywiadu, w którym przystępnie wyjaśniła zjawisko..zaraz też dodała, że zdaję sobie sprawę z wkurwienia, jakie spowoduje u żeńskiej części czytelniczej. I nie było nic o wędrówkach
            • memphis90 Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 21:24
              No to sobie wygooglaj co znaczyło "hysteria", bo tego sformułowania używasz i uznajesz za fakt medyczny ... I od razu dodam, że niezależnie od tego, co przystępnie wyjaśniała ginekolozka w telewizji śniadaniowej- wędrowanie macicy po organizmie, powodujące frustracje i wymagające manualnej stymulacji lechtaczki przez wannabe doctors to bzdura, którą medycyna już dawno odrzuciła...

              "According to historian Lana Thompson, many people in early societies believed that a woman’s womb wandered throughout her body, causing a variety of medical problems by making contact with other organs like the lungs, liver, and brain. Some physicians based their theories of female hysteria on the wandering womb theory, and prescribed medical treatments including marriage, heterosexual sex, pregnancy, applying pleasant-smelling oils to female genitals, and external vaginal stimulation with the idea that the treatments would anchor the uterus back into its proper location in the pelvis.

              During the late 1800s through the early 1900s, physicians administered pelvic massages involving clitoral stimulation by early electronic vibrators as treatments for what was called female hysteria."
    • kkalipso Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 14:37
      Wiele kobiet kocha swoje piersi i jest z nich dumna.
      Ładny penis słusznych rozmiarów nie jest złysmile Co tu się dziwić, że są dumni....

      W jednym z filmów na Netfliksie jest pokazany przez ułamek sekundy penis pewnego przystojniaka, powiem, że piękniejszego nie widziałam ....
    • 1matka-polka Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 14:41
      Ja bym powiedziala, ze feministki sa zazdrosne o jadra a konkretnie testosteron. Na tym forum ciagle ktoras pisze, ze bez problemu wbiega na 10 pietro z czterema workami zaprawy pod pachą🙄
    • aandzia43 Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 14:44
      Penis czyli mocny i wyrazisty anatomiczny wyróżnik, coś czego kobieta ewidentnie nie ma (w przeciwieństwie do ręki, nogi, nosa). Penis jako symbol płci, której wolno o niebo więcej niż kobietom i która ma mozliwosc realizować się na większości płaszczyzn. Dla mnie zazdrosc o penisa to ewentualnie zazdrość o swobodę realizacji, o otwarte drzwi, o siłę wynikającą ze wsparcia społecznego w realizacjach. Teraz wytrzeszczamy oczy ze zdumienia, że taki pomysł mógł się w ogole narodzić w czyjejś głowie big_grin
            • 1matka-polka Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 16:08
              Bo odporna ma bol i rozciaganie. Chociaz widzialam jednego jogina, ktory nawijal sobie penisa na patyk, obracal tym patykiem wiele razy. Podejrzewam, ze po rozwinieciu siegal mu do kostek, za tonie nadawal sie juz do reprodukcji, i w sumie dobrze...
            • kotejka Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 18:14
              lumeria napisała:

              > lilia.z.doliny napisała:
              >
              > > A najlepszy jest tekst, bodaj z krytyki, że zamiast "mieć jaja" zasadne j
              > est mówienie "mieć cipe"
              >
              > Cipa jako symbol siły? Jak?
              >
              >
              imho siły
              wg mnie taki paradoks mezczyzna z cala swoja sila fizyczna i dominacja jest w gruncie rzeczy bardzo kruchy i delikatny z tymi swoimi klejnotami na wierzchu
              kobieta choc slabsza fizycznie to ona jest dawczynia zycia
              i ze swoim milionem plemnikow chlop nic nie zrobi
              kiedy nie ma tej, ktora go przyjmie w swoje goscinne nog progi
              stad takie zafiksowanie na organie, bo o ile nam on do szczescia nie jest potrzebny zeby sie majtal i psul strefe bikini
              to do celow zawsze mial byc odpowiedni, a to na pierwszy rzut oka widac, jaki kon jest, zatem kazdy chce miec najlepszego we wsi wink
              wiec jak juz ktos ma takiego, ktory i wyglada i sie spisuje jak nalezy, to i duma jest uzasadniona i uznanie plci pieknej sie nalezy, stad i czulosc wielka na tym punkcie
              byl kiedys taki cudny esej jerofiejeva, gdzie opisywal przewrotnie zachwyt nad kruchym meskim cialem
              mężczyzna zaczyna się od porannej erekcji. W większości przypadków na niej też się kończy
              mnie to przekonuje, jak znajde, to wkleje
              kobiete matke, boginie plodnosci czczono od starozytnosci - dawczyni zycia, pani zycia i smierci, bez tych miekkich brzuchow zaden wojownik nie przyszedlby na swiat, bez miekkich cyckow zaden by nie przezyl
              w gruncie rzeczy caly koscielny mizoginizm wynikal ze strachu przed kobieca sila
              wiec do twojego cytatu o cipie wracajac - to tam jest wielka moc
              i noca wiele moze zdzialac i na wiele historycznych decyzji wplywac
      • 1matka-polka Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 14:55
        "Penis jako symbol płci, której wolno o niebo więcej niż kobietom... “

        Kto im dał te wolnosc? Od razu odpowiem, dla niekumatych, sami sobie dali, bo maja testosteron i wieksze miesnie oraz nie musza zebrac o wsparcie w ciazy i majac male dzieci🙄
    • potworia116 Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 15:37
      Freud tworzył podwaliny swojej teorii w czasach, kiedy męskość oznaczała władzę, charyzmę, logos, kreatywność i seksualną sprawczość. Nic dziwnego, że kobiety miały być zazdrosne o organ, symbolicznie ucieleśniają u te zasoby.
      Pierwsze reinterpretacje myśli Freuda zaczęły się jeszcze za jego życia, teraz "zazdrość o penisa" jest zaledwie jakimś epizodem z historii idei
    • wapaha Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 16:25
      Chyba na zasadzie- ja mam a ty nie wink - i mogę tym dać ci przyjemność albo ból - wszak to oznaka męskości właśnie-płodności ..sperma to NASIENIE
      Nie wiem jak to jest mieć penisa i jakie jest myślenie - ale kilka razy sniło mi się że jestem facetem i uprawiam sex z kobieta. To było ..wyjątkowe i zajebiste - miałam poczucie władzy/sprawczości/ . Może o to chodzi ? suspicious
    • bei Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 17:23
      Och nie! Nie chciałabym, to problemowy organ, niektorzy mają kompleksy- za długi, za krótki, nie chce współpracować, albo stawia się do pracy w nieodpowiednim momencie. Kobiety mają wygodniej!
    • lilia.z.doliny Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 18:23
      Miałam wątpliwą przyjemność spędzić parę godzin z porzuconym chłopakiem.. porzuciła go wieloletnia partnerka i na koniec rzuciła, że ma krzywego uja. Ze wszystkich zarzutów, które mu wyrzygała na odchodne, to go rozwścieczyło i ubodło najbardziej. Pohukiwal, krzyczał, zarzekał się ze jego kootas jest prosty i że może MI to.udowodnic. bardzo sobie dowodów nie życzyłam, co go rozsierdziło.jeszcze bardziej. Jprdl. Horror.
    • nangaparbat3 Re: Zazdrość o organ 17.06.22, 18:27
      Cóż, pamiętam taką rozmowę z czteroletnią córką (niedzielny poranek, córka w łóżeczku).
      _ Mamo! Ja tu mam dzyndzelek!
      - Tak kochanie, wszystkie anie mają tam dzyndzelki.
      - Przecież to panowie mają dzyndzelki!!!
      - Panowie mają duże, panie malutkie.
      _Dlaczego panie mają malutkie, a panowie duże??????!!!!!!!! (Wściekłość i jad)
      Pobiegłam do jeszcze-wtedy-męża: Idź tłumacz córce, czemu panie mają małe dzyndzelki, a panowie duże!
      I słyszę: Bo wiesz, córeczko, paniom potem cycuszki rosną, to paniwie chociaż te dzyndzelki mają duże.
      Ulga na twarzy córki nieopisana.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka