Dodaj do ulubionych

Szwajcaria - reality check

05.07.22, 14:57
Zaczelam ogladac Neumatt czyli New Hights na Netflix. Taki sobie ale jeszcze mnie calkiem nie znudzil wink
Mam jednak takie pytania (do emam ze Szwajcarii)/reflections/observations:
- czy corpo life w Zurich jest faktycznie taki brutal? glownemu bohaterowi umiera ojciec, mowi szefowej & koledze, ze jedzie na jego pogrzeb a oni mu na to, ze chyba da rade dokonczyc project surprised
- tenze ojciec sie wiesza, matka go odcina, pali sznur, ubiera zwloki w golf i informuje wszystkich, ze spadl z drabiny & sie zabil, po czym odbywa sie regular funeral surprised czy to jest w ogole mozliwe, ze na szwajcarskiej wsi nikt nie sprawdza? nie wydaje death certificate?
I know, I know ... to tylko TV series, nie nalezy traktowac powaznie wink Niemniej ciekawosc zre: czy that's "for real"?
Watek wybitnie light ... please big_grin Cheers.
Obserwuj wątek
    • eliszka25 Re: Szwajcaria - reality check 05.07.22, 15:35
      Nie oglądałam, więc odniosę się tylko do tego, co ty napisałaś. Nie mam pojęcia, czy taki myk z pogrzebem jest możliwy. W miejscowości, w której mieszkałam przez ostatnie 15 lat raczej mało prawdopodobne. Mieszkańcy byli bardzo praworządni i wszystko musiało być „akuratnie”, ale nie dam głowy, że wszędzie tak jest.

      Co do korpo, to mój mąż pracuje w jednej z największych firm w kraju. W maju mieliśmy pogrzeb i nie było żadnego problemu. Teść zadzwonił do męża, że zdaniem lekarza, to ostatnie godziny jego mamy i jeszcze tego samego popołudnia mąż był w drodze do Polski. Nie było go 4 dni. Tydzień później bez najmniejszego problemu dostał kolejne 3 dni wolnego na pogrzeb. Ja o śmierci teściowej dowiedziałam się rano, po dojechaniu do pracy. Kiedy szefowa się o tym dowiedziała, to przyszła zapytać, czy ja aby napewno mogę pracować i czy nie wolałabym pojechać do domu. W sprawie wolnego na pogrzeb usłyszałam tylko „jedź, damy sobie radę”. Nawet nie padło pytanie, ile dni wolnego potrzebuję. Po powrocie z pogrzebu też mnie wszyscy pytali, czy wszystko Ok, czy nie potrzebuję więcej wolnego, a dziewczyna, z którą bezpośrednio pracuję zaproponowała, że może mnie zastąpić, jak by co.

      Acha, mój mąż pracuje w Zurychu, w potężnej firmie, ja w malutkiej, w małej wiosce.
    • mikams75 Re: Szwajcaria - reality check 05.07.22, 22:19
      Z tym corrpo life to roznie bywa - owszem, mozna trafic na wyrozumialych ale i na brutalne zycie korporacyjne w Zurychu rowniez. Mam i ja i moj maz doswiadczenia w obu wersjach i to co napisalas wydaje mi sie calkiem realne. Owszem, jakies tam wolne teoretycznie przysluguje ale z komentarzami mozna sie spotkac roznymi i dla wielu dokonczenie projektu w jakims strategicznym momencie bedzie priorytetem. Nie powiedzialabym jednak, ze to norma.

      Co do drugiego punktu to nie wiem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka