kub-ma
26.07.22, 15:22
Doszukałam się dzisiaj dwóch kwestii:
Po pierwsze: Jest projekt rozporządzenia dotyczącego nauki zdalnej. Ma się odbywać w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa uczniów, czyli mogących występować w sytuacji:
-w związku z organizacją i przebiegiem imprez ogólnopolskich lub międzynarodowych
-nieodpowiedniej temperatury zewnętrznej lub w pomieszczeniach, w których są prowadzone zajęcia z uczniami, zagrażającej zdrowiu uczniów,
-zagrożenia związanego z sytuacją epidemiologiczną lub innego nadzwyczajnego zdarzenia.
wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Obowiazek-nauki-zdalnej-od-1-wrzesnia.-MEiN-pokazalo-projekt-rozporzadzenia
Sytuację epidemiologiczną już przerabialiśmy. Zbyt wysoka temperatura w salach nigdy nie była powodem zmartwienia rządzących i zawsze lekcje się odbywały.
Nie wiem co mogą oznaczać zagrożenia związane z organizacją imprez ogólnopolskich. Jakie mamy niebezpieczne imprezy ogólnopolskie?
I druga kwestia: Pan Kaczyński był łaskaw stwierdzić, że
"W oświacie jest dużo do zrobienia. Pensje nauczycieli są za niskie. Trzeba to zmienić. Na to trzeba jednak większego budżetu i rozwoju gospodarczego. Jak rzucimy nowe pieniądze teraz, inflacja pójdzie w górę. A w szkołach pracuje prawie 1 mln ludzi, nauczycieli, obsługi administracyjnej. To duży wydatek"
www.edziecko.pl/starsze_dziecko/7,79351,28725045,jaroslaw-kaczynski-o-podwyzkach-dla-nauczycieli-jak-rzucimy.html#s=BoxOpImg8
I to by miało sens, gdyby nie wydawano pieniędzy lekką ręką w innych dziedzinach. Akurat w przypadku nauczycieli blokadą jest inflacja i nie można "rzucić" tych pieniędzy.