Dodaj do ulubionych

Czy się dokocić?

30.07.22, 08:57
Pomagam od czasu do czasu w fundacji.
Zakochałam się tam na zabój w jednym z kociaków.
Mam dzieci, kota, psa, mam stabilizację. nasz obecny kot to też adopciak, młody jeszcze, chętny do zabawy i bardzo aktywny i przyjacielski.
Ta druga kotka jest raczej mniej towarzyska, bawi się z rodzeństwem ale na kolanka sama nie przychodzi.
Całą kocią infrastrukturę mamy.
Mąż zaprotestował, że nie chce więcej zwierząt, ale zaczyna się łamać i mówi, że może jednak. Im bardziej on się łamie tym większe ja mam wątpliwości.
Jak to jest z dwoma kotami? Utonę w futrze i żwirku?
Jak weźmiemy drugiego kota to rodzina nas wydziedziczy 🤷‍♀️ Jeździmy do nich czasem z całym dobytkiem, chyba zaczniemy koty zostawiać wtedy 🤷‍♀️
Zdjęcie mojego obecnego futra dla atencji.
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:06
      Naprawdę pytasz ematkę czy się dokocić? suspicious To tak jak pytać narkomana czy chce za free kolejną dawkę tongue_out Przyznaj się, że zrobiłaś to specjalnie bo z góry wiedziałaś jaka będzie odpowiedź.
      • heca7 Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:10
        A zapomniałam zdjęcia dla atencji 😜 sprzed chwili.
      • alicia033 Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:13
        heca7 napisała:

        > Naprawdę pytasz ematkę czy się dokocić? suspicious To tak jak pytać narkomana czy chce za free kolejną dawkę tongue_out

        10/10!smile

        Sama mam cztery, więc nie pomogęwink
      • nightdream Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:52
        Noooo… trochę miszę się utwierdzić w przekonaniu ze dobrze robię big_grin gdzie jak nie tu big_grin
    • marta.graca Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:22
      Co to jest jeden kot i pies, w ogóle nie rozumiem pytania wink
      • igge Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 10:20
        🤣 ja też nie rozumiem.

        My się NIESTETY nie możemy dokocić bo jedna z naszych trzech kotek jest trochę jedynaczką. Choć rokowała, że nie będzie i że zmiany lubi.
        Przyzwyczaiła się do dwóch nowych fundacyjnych futrzaków ale 4 lata minęły i nadal ich nie lubi.

        W związku z tym białemu Kuguarowi nie możemy zafundować stresu nowym kotem/ kotami. Nawet z porządną i długą izolacją/ socjalizacją.

        A i tak z wakacji większą ekipą przywieźliśmy uratowanego spod kół ulicznego bezdomnego czarnego srajtka.
        Jest u syna ( mieszka oddzielnie) od ok 4 dni, był u weta dwa razy, nasikał ma syna, budzi go o 6 rano, kosztuje na razie 1500 zł plus ( razem z siatką na balkon), cała rodzina wspomaga i musi wspomagać z ogarnięciem wyjazdów syna np żagli zaraz...I wszyscy kochamy Lucyfera, który w drodze z wakacji poprzegryzał pudło, w którym podróżował i non stop się intensywnie bawi z człowiekami.

        Nie żałujemy dokocenia. Tyle w temacie porad dla autorki.

        Na fotach nasza staruszka jedynaczka Kugi ( Kuguar) oraz Luczjano Lucy ( Lucyfer).



        • nightdream Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 12:44
          O mamo, jakie cuda ❤️❤️ Lucek skradł moje serce ❤️ Ale Kugi tez śliczna ❤️
          Jak odszedł od nas poprzedni rezydent, po długiej chorobie, to miało nie być kota - żeby odpocząć emocjonalnie i finansowo. Potem na spontanie adoptowaliśmy naszą kocię… i wydaliśmy na jej leczenie tyle, że mogłabym kupić dwa rasowe koty za to 😂😂😂 ale odwdzięcza się nam, jest cudna i wspaniała ❤️
          • lily_evans011 Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 15:16
            A to Ty może adoptowalas kotkę z Ukrainy czy z kimś Cię mylę?
            • nightdream Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 15:44
              Tak, to ja smile
              • lily_evans011 Re: Czy się dokocić? 31.07.22, 17:35
                Ale wyrosła! Pamiętam jaka była malutka!
                • nightdream Re: Czy się dokocić? 02.08.22, 21:39
                  Ona w sumie dalej jest malutka - wazy 3 kg, to jak na syberyjczyka to mało smile nadrabia futrem, które wreszcie odroslo po wszystkich chorobach smile
          • igge Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 15:38
            🧡
            Pozdrowienia od nas i naszych futerek.
            Twój kocio nighdream jest wyjątkowy i wielkiej urody. I te długie włosysmile

            Zwierzęta kosztują i to dużo jeśli chorują niestety.
            U nas zwierzęta to luksus i to luksus dosłownie, możliwe, że jedyny na który sobie pozwalamy.
            To styl życia i dają dużo sensu. Myślę, że już nigdy nie zdecydujemy się na żadnego rasowca. Choć to opcja wcale niekoniecznie droższa ( sama piszesz), a na pewno często dużo łatwiejsza.



            • nightdream Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 15:49
              Koszty finansowe mnie nie przeraziły tak jak „koszty” emocjonalne. Spędziłam długie godziny z poprzednim kotem u weta - na wizytach, na tlenie, potem na ostatniej wizycie, jak już się nie dało nic więcej zrobić.. i niedługo potem (za szybko chyba) znowu wylądowałam u tego samego weta, na tym samym krzesełku, z kotem pod kroplówką, z gorączką, z wypadającym futrem. Udało się ją wyciągnąć za uszy i jest zdrowa, wesoła i aktywna. I sama sobie się dziwię, że myślę o kolejnym adopciaku (bo jak znowu coś będzie się działo to jak ja to psychicznie zniosę)
              No ale cóż zrobić ❤️
              Dziękuję igge za miłe słowa ❤️
    • eresse Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:37
      Mam teraz dwa kociaki na tymczasie (mam nadzieję, że znajdę im dom). Gdyby nie to, że musiały być w klatce przez 2 tygodnie w naszej mikro łazience, trzeba podawać leki, sprzątać non stop kuwetę (bo biegunka, kupa 6 razy dziennie) - to byłyby bezobsługowe. Same się bawią, w przeciwieństwie do naszego rezydenta, który wymaga zabawiania. Teraz nawet rezydent ma rozrywkę 😸 Dużo biegają, ganiają się, niestety żwirek roznoszą, no i mają nadal rozwolnienie 😿 Bardzo lubią naszego rezydenta, on podchodzi z dystansem, jest głównie obserwatorem, ale trochę się pogania i daje bawić ogonem.

      Po ich obserwacji coraz bardziej skłaniam się do opinii, że koty najlepiej brać od razu w dwupaku.

      Najbardziej męczący jest proces izolacji i socjalizacji. Ale tego pewnie jesteś świadoma.
      • berdebul Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 10:26
        Giardi nie mają? To goowno się ciężko leczy u maluchów, bo trzeba myć tyłek i dezynfekować otoczenie, w tym kuwetę po każdej kupie.
        • eresse Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 13:08
          berdebul napisała:

          > Giardi nie mają? To goowno się ciężko leczy u maluchów, bo trzeba myć tyłek i d
          > ezynfekować otoczenie, w tym kuwetę po każdej kupie.

          Były ostatnio na to testowane. Wzięliśmy je chore, z katarem. Więc na początku antybiotyki, leki przeciwzapalne i przeciwgorączkowe, wspomagające odporność suplementy. Potem odrobaczania (w sumie już 3) i dużo suplementów + karma wildfreedom. Teraz dostały suplement na problemy z wchłanianiem jelitowym i zbieramy kupy. Mają dużo energii, dużo jedzą, przybierają na wadze ale cały czas biegunka sad Non stop sprzątanie kuwet. Za nami też testy na panleukopienie, FIV, FeLV. Prowadzi je wetka z dużym doświadczeniem z kotami. Diagnostyka będzie do skutku mam nadzieję. Nasz rezydent też się zaraził (albo to stres), ale widzę, że u niego już lepiej z kupą. W sumie miał lekką biegunkę przez 5 dni w tym tygodniu. One mają od 10 lipca sad
          • berdebul Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 13:50
            Masz myjkę parową? To najprostszy sposób na dezynfekcje domu.
            • eresse Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 15:06
              berdebul napisała:

              > Masz myjkę parową? To najprostszy sposób na dezynfekcje domu.

              Nie mam. I zakup w tym momencie też kiepski. Dużo wydajemy na te kociaki, musieliśmy kupić im trochę rzeczy i porządną karmę przede wszystkim. A jedzą bardzo dużo, mój 5 kg kot to przy nich wersja ekonomiczna wink Żwirek też idzie w niesamowitym tempie. Dobrze, że leczenie opłaca fundacja, bo bym poszła z torbami.

              Kociaki przez 2 tygodnie były w klatce odseparowane od rezydenta, codziennie wymieniałam im kuwetę na całkiem czystą, myłam domestosem. Klatka też codziennie myta. Początkowo w klatce rozkładałam podkłady, które codziennie wymieniałam. Myślałam, że jak skończą antybiotyki to sytuacja się poprawi. Potem, że to robale, a miały ich dużo. Lamblie też podejrzewałam, ale to nie to. Ostatnio wetka wspominała, że może to koci koronawirus. Nasz już wydobrzał, zresztą poza kuwetą i lekkim spadkiem apetytu czuł się dobrze. Teraz apetyt wrócił i kuweta w porządku. Mam nadzieję, że już tak zostanie, bo mam wyrzuty sumienia, że wzięłam te kociaki i zafundowałam mu takie atrakcje. Z drugiej strony na tej wsi, z zaropiałymi oczami, zarobaczone, z matką w kolejnej ciąży, lekkiego i długiego życia by nie miały. Podejrzewam jeszcze alergię na jedzenie, ale na razie wstrzymam się z ruchami w tej kwestii. Jak nic nie pomoże, to przemyślę tę myjkę.
      • kloi0505 Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 11:22
        Super legowisko. Można wiedzieć gdzie kupiłaś? Kicia 😍.
        • eresse Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 15:22
          kloi0505 napisał(a):

          > Super legowisko. Można wiedzieć gdzie kupiłaś? Kicia 😍.

          To zwykły koszyk z Ikea

          https://www.ikea.com/pl/pl/images/products/fladis-kosz-trawa-morska__0713073_pe729177_s5.jpg?f=s

          W środku ma poduszkę kupioną na bazarku fundacji Kłębek:
          www.facebook.com/groups/1088937217876821
          Fajne mają te poduszeczki, regularnie pojawiają się nowe. Pewnie też uszyją na życzenie, jeśli nie mają zapasu. Na ich kiermaszach mają zawsze dużo tego.
          • kloi0505 Re: Czy się dokocić? 31.07.22, 17:32
            Dziękuję 😻.
    • zwyczajnamatka Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:39
      Mam jednego kota i szczerze chciałabym drugiego ale
      - moja mama zapowiedziała, że jednego kota weźmie ( i bierze) do siebie w razie naszego wyjazdu, ale dwóch już nie, dla tego drugiego będę musiala szukać hotelu
      - nie chce mieć w domu więcej żwiru, mam i tak dużo, bardzo roznosi na łapach, podwójnej dawki sobie nie wyobrażam
      - nie mam gdzie wstawić drugiej kuwety
      - nie chce mieć sierści w domu, mój kot praktycznie nie gubi sierści, pod tym względem mam czysto
      - mój kot nie toleruje innych kotów, dokocenie mogłoby być trudne, toleruje tylko psy
      - myślę, że obraziłby się na mnie śmiertelnie, jest straszną przylepną, bez przerwy i we wszystkich czynnościach mi towazyszy
      To są moje argumenty na nie, najważniejszy jest ten pierwszy - opieka, jeśli nie masz takiego problemu to bierz.
      • nightdream Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:49
        Zwierzaki jeżdżą z nami (jeśli się da, mieliśmy szczescie ze dotychczasowe lubią podróże i dobrze odnajdują się w nowych miejscach) albo zostają u moich rodziców (jeśli wyjazd długi) albo dochodzić do kotów mogą moje sąsiadki. Wiadomo, logistycznie. Moja mama mówiła że psem się nie będzie zajmowac a zajmuje się big_grin kotów nie lubi a sama się dorobiła kota. Teraz twierdzi, że z trzecim zwierzem mamy nie przyjeżdżać big_grin ale jak przyjadę to będzie awantura a po 10 minutach - wielka miłość 🤷‍♀️
        • igge Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 10:38
          Mojemu mężowi przejście od giga niechęci i protestów i nawet tekstów pt" jak bierzecie tego kota to ja wysiadam z auta i wracajcie sobie sami" do wielkiej miłości tzn czułego i słodkiego zaczepiania kociaka/ psiaka i przemawiania do niego śmiesznego ( np per " szympansiku") też zajmuje ok 10 minut.
          W związku z tym jest zazwyczaj przez nas wymiksowany z procesu adopcyjnego w schronisku czy w fundacji. Nie robiłby dobrego wrażenia brakiem entuzjazmu. I utrudniałby proces adopcji. A zwierzaki już adoptowane tak i tak kocha i zajmuje się nimi chętnie też.
          • nightdream Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 12:45
            Haha big_grin wypełniałam dziś ankietę adopcyjną i na pytanie: „czy wszyscy domownicy zgadzają się na adopcję?” chciałam odpowiedzieć szczerze: „tak, ale jeszcze o tym nie wiedzą” 😂😂😂
            • igge Re: Czy się dokocić? 01.08.22, 14:45
              🤣


              Na imprezie studenckiej ( mój 19 letni jeszcze nie mąż był na niej też) z kuchni zerknęłam nieopatrznie do pokoju z daleka i zobaczyłam tego chłopaka jak otoczony wianuszkiem koleżanek tuli się i przemawia czule do mojej białej kotki.

              W ułamku sekundy wiedziałam, że będzie ojcem moich dzieci.

              Co z tego, że byłam w kilkuletnim, długim dobrym związku z kimś innym i starszym i po oświadczynach.
              Ex nie cierpiał kotów, nie cierpiał i nie dotykał nigdy.

              Dlatego wierzę w męża i jego serducho do zwierząt choć on protestuje, nie chce kolejnego futra i czasami śmieje się, że nie planował poślubić Violetty Villas.
              Osobie nie rokującej nie zwalałabym drugiego zwierzaka na głowę.
    • sophia.87 Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:43
      Oczywiście , że tak.
      Gdyby nie to, że nasz kot to indywidualista, starszy pan, który chyba by dostał zawału na widok współlokatora na czterech łapach, to już dawno mieliby więcej zwierzat.
      • nightdream Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:51
        Nasz poprzedni kiciu taki był. Starszy pan - pan prezes. Jak pojawił się pies to kulturalnie ustawił psu granice (nie zbliżaj się bo w mordę) i potem się ignorowali big_grin teraz młoda widać że potrzebuje towarzystwa.
        • sophia.87 Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 10:07
          No widzisz, czyli wszyscy potrzebujecie drugiego kota ☺
          Nasz to nawet nie tyle prezes co pasibrzuch i pieszczoch. Do tego on chyba nie wie, że jest kotem. Nigdy nie widziałam u niego czegoś w stylu instynktu łowieckiego ani w zabawie ani w realu. Kilka lat temu na działce z krzykiem uciekalam przed myszą, w ślad za spanikowanym Kacprem 😂
    • triss_merigold6 Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:49
      Pytanie podstawowe czy masz miejsce i czy zagęszczenie nie będzie stresować zwierząt i was.
      Była tu taka gwiazda, która upychała kommpulsywnie zwierzaki w jakiejś klicie i dziwiła się, że chorują.
      • nightdream Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 09:50
        Mam prawie 80 metrów, szału nie ma ale kot ma wielki drapak, zasiatkowany balkon i 4 łóżka do wyboru do spania. Sądzę że dla dwóch tez będzie ok.
    • igge Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 10:39
      Ten piękny kocio przypomina mi jedną z ukraińskich śliczności z mojej ulubionej fundacji.
      • nightdream Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 11:39
        To jest UkraInka właśnie 😂
        • igge Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 11:54
          Ups
          To możliwe, że mamy koty z tej samej fundacji😍
          • nightdream Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 12:41
            Jeśli ta fundacja specjalizuje się w koniach a nie kotach - to możliwe big_grin
    • lannnnntana Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 10:51
      Po co komu kot? Bez sensu. Nie dokacaj się.
      • nightdream Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 12:46
        „To nie jest komentarz, którego szukasz”
    • thea19 Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 12:13
      Przy dwóch kotach nie ma wiele więcej roboty. Oczywiście pod warunkiem, że będą korzystać ze wspólnej kuwety i się lubić. Ja tam mam teraz jednego kota i mi starczy. Psów mam za to trzy.
      • mallgosia76 Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 13:12
        Mam 4
        Każdy nieplanowany. Każdy cudowny i inny.
        Nie zastanawiaj się!
    • 3-mamuska Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 13:58
      Jak masz 2 futrzaki 3 nie zrobi różnicy. Skoro młody skory do zabawy to towarzystwo mu się przyda, a na kolna może nauczyć się przychodzić.

      Naprawdę pytasz ematkę czy się dokocić? To tak jak pytać narkomana czy chce za free kolejną dawkę
      Heheehehehhe idealna odpowiedz.
    • agao_72_n Re: Czy się dokocić? 30.07.22, 14:08
      Mamy 4 koty i uważamy, że to optymalna liczba. Nie utonęliśmy w kłakach i żwirku, za to jest wesoło.
    • login.na.raz Re: Czy się dokocić? 31.07.22, 17:45
      Dwa koty to nie tak dużo
    • igge Re: Czy się dokocić? 01.08.22, 14:54
      Ale bądź przygotowana też na taką ewentualność że proces dokacania tzn socjalizacji z izolacją będzie dłuuugi i żmudny.
      Broń Boże nie przyspieszaj, przeciwnie.
      Potem to już z górki bułka z masłem i frajda.

      Rokujące na dokocenie koty jak Twoja piękność z fotki mogą rzadko ale okazać się jedynaczkami.
      I wtedy stres, obniżenie odporności itp
      Może w Twojej fundacji koci behawioryści mają metody by takie ryzyko wykluczyć.

      Jak adoptuje się koty w zaprzyjaźnionym dwupaku to jest nieporównywalnie łatwiej.
      • aniani7 Re: Czy się dokocić? 01.08.22, 14:58
        U mnie pomogły feromony, ale koty i tak tylko się tolerująsad
      • nightdream Re: Czy się dokocić? 02.08.22, 00:27
        Moja miała już kontakt z innym kotem (u moich rodziców) - była zaciekawiona i chętna do zapoznania się, ale kota rodziców odmówiła współpracy.
        Malutka jest teraz na tymczasie z innymi kociakami, z którymi się dogaduje super. Doszedł do nich teraz kolejny kociak i też został przyjęty bez problemu, więc liczę że powinno się udać zeocjalizować dziewczyny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka