Dodaj do ulubionych

100 tys...

14.08.22, 21:37
długu.

To jest wg was dużo czy mało?
Obserwuj wątek
    • mamkotanagoracymdachu Re: 100 tys... 14.08.22, 21:38
      To zależy.

      Jeśli to kredyt hipoteczny - to nie tak dużo.
      Jeśli gotówkowy albo jakiś parabank - to dużo.
    • milva24 Re: 100 tys... 14.08.22, 21:40
      A to na osobę czy na parę?
    • manala Re: 100 tys... 14.08.22, 21:42
      Dla mnie dużo. W budżetówce robię tongue_out
    • la_bonne_cusine Re: 100 tys... 14.08.22, 21:42
      3:lata wynagrodzenia
      • mamkotanagoracymdachu Re: 100 tys... 14.08.22, 21:43
        A no właśnie, to tez inna perspektywa. Dla kogos 3 lata, dla innego 3 miesiące.
    • g.r.uu Re: 100 tys... 14.08.22, 21:43
      Nie obraziłabym się, gdyby mi zostało tyle kredytu do spłaty smile
      • leanne_paul_piper Re: 100 tys... 14.08.22, 21:46
        No mi tyle zostało mniej więcej, ale ja się obraziłamwink. Że jeszcze będę to spłacać przez dobry rok, jak nie półtora.
        • g.r.uu Re: 100 tys... 14.08.22, 21:51
          Ja po ostatnim skróceniu okresu kredytowania już tylko 20 lat smile
    • mid.week Re: 100 tys... 14.08.22, 21:44
      Mam większy więc dla mnie mało smile
    • nenia1 Re: 100 tys... 14.08.22, 21:45
      Zależy od zarobków. Dla jednym dużo, dla innych mało.
    • miss_fahrenheit Re: 100 tys... 14.08.22, 21:45
      To kwestia rodzaju zadłużenia i zarobków/majątku spłacającego zadłużenie. Dla mnie - akceptowalna kwota (tzw. nie rwałabym włosów z głowy wink
    • heca7 Re: 100 tys... 14.08.22, 21:46
      noonsense napisała:

      > długu.
      >
      > To jest wg was dużo czy mało?

      W Providencie? Czy gdzie?
      • noonsense Re: 100 tys... 14.08.22, 22:11
        heca7 napisała:

        > noonsense napisała:
        >
        > > długu.
        > >
        > > To jest wg was dużo czy mało?
        >
        > W Providencie? Czy gdzie?
        >

        U osoby prywatnej
        • ginger.ale Re: 100 tys... 14.08.22, 22:13
          Na jaki procent i na jaki okres?
          • noonsense Re: 100 tys... 14.08.22, 22:20
            ginger.ale napisała:

            > Na jaki procent i na jaki okres?
            >

            Było na rok, potem przedłużone o kolejny rok.

            Umowa u notariusza.

            Dopiero teraz, kiedy jest już po ptokach i nie da się normalnie odzyskać długu, jest mowa o odsetkach, itd.
    • hosta_73 Re: 100 tys... 14.08.22, 22:21
      To zależy dla kogo. Przy moich zarobkach 4.200 brutto to dużo.
    • panna.nasturcja Re: 100 tys... 14.08.22, 23:33
      A jakie to ma znaczenie czym ta kwota jest dla nas?
      Wazne ile to jest dla tego, co pożyczył i dla tego, który spłaca, nie dla nas.
    • taki-sobie-nick Re: 100 tys... 14.08.22, 23:35
      Dużo. Masz?
    • lannnnntana Re: 100 tys... 15.08.22, 06:45
      Dla mnie kosmos. Nigdy nie miałam grosza kredytu.
      • nicknanowyrok Re: 100 tys... 15.08.22, 09:32
        Nigdy nie kupowałaś nic na raty? Nie budowalaś domu, nie kupowałaś mieszkania?

        lannnnntana napisała:

        > Dla mnie kosmos. Nigdy nie miałam grosza kredytu.
        • thea19 Re: 100 tys... 15.08.22, 15:29
          A to dom trzeba budować na kredyt?
          • milva24 Re: 100 tys... 15.08.22, 16:25
            Nie trzeba, ale większość ludzi, która nie ma zaplecza, nie jest w stanie obyć się bez kredytu.
        • panna.nasturcja Re: 100 tys... 15.08.22, 16:29
          Przecież kupowanie na kredyt nie jest obowiązkowe.
      • milva24 Re: 100 tys... 15.08.22, 11:43
        To zazdroszczę, rozumiem, że nieruchomość dostałaś?
        • panna.nasturcja Re: 100 tys... 15.08.22, 16:29
          A z czego wnosisz? Ja na przykład nie dostałam a kredytu nie braliśmy.
          • milva24 Re: 100 tys... 15.08.22, 22:54
            Wnoszę z tego, że wszyscy znajomi/osoby z rodziny o ile nie otrzymali w prezencie działki/mieszkania/domu/ możliwości mieszkania w domu rodzinnym jako młodzi dorośli mają kredyty hipoteczne. Rozumiem, że są jednostki super zaradne/super inteligentne którym się udało odłożyć na nieruchomość z pensji bez żadnego wsparcia rodziny ale to jest jest rozwiązanie dla szarego Kowalskiego, który zarabia średnią krajową.
            • milva24 Re: 100 tys... 15.08.22, 23:08
              *nie jest
            • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 23:25
              milva24 napisała:

              > Wnoszę z tego, że wszyscy znajomi/osoby z rodziny o ile nie otrzymali w prezenc
              > ie działki/mieszkania/domu/ możliwości mieszkania w domu rodzinnym jako młodzi
              > dorośli mają kredyty hipoteczne. Rozumiem, że są jednostki super zaradne/super
              > inteligentne którym się udało odłożyć na nieruchomość z pensji bez żadnego wspa
              > rcia rodziny ale to jest jest rozwiązanie dla szarego Kowalskiego, który zarabi
              > a średnią krajową.

              No ale gdyby oni naprawdę probowali się wybudować, to łatwiej byloby na to machnac ręka lub dłużej czekać na oddanie chociaż części dlugu (już nie mówię, że całości).

              A oni zbywali pozyczkobiorce miesiącami, az w koncu pojechał na te dzialke z ojcem pomyslodawcy tego wszystkiego i wylazlo, ze ta dzialka zostala sprzedana kilka miesiecy temu.

              Przez 2 lata roztrwonili jakies 350 tys. i jeszcze liczyli na 100 tys. od innego krewnego 🤣

              Próby wydebiania kasy od starszej pani zakrawa już o patologię.

              Może bez przesady z ta pomoca finansowa w rodzinie, bo Karyna wymyslila sobie willę w stylu Kardashianek i WSZYSCY muszą jej pomóc w realizacji planu. Równie dobrze mogą mieć to gdzieś.
              • milva24 Re: 100 tys... 15.08.22, 23:45
                Rozumiem, że jesteś wzburzona ale mój wpis nie dotyczy w ogóle Twojej sytuacji. Jest tylko polemiką z twierdzeniem panny nasturcji, że da się wejść w posiadanie nieruchomości bez kredytu hipotecznego lub otrzymania nieruchomości od rodziny. Owszem, da się, jest to jednak opcja dostępna dla nielicznych. W związku z tym sama, jak i cała rzesza znajomych, mam kredyt hipoteczny i nie uważam się z tego powodu za nieudacznika.
                Zaś bohaterowie Twojego wątku są moim zdaniem wyłudzaczami, pytanie czy oni nie wdali się w hazard albo jakieś ciemne interesy bo przepuszczanie takich kwot w stosunkowo krótkim czasie jest podejrzane. Jest to jeszcze jeden przykład.na słuszność przysłowia "dobry zwyczaj nie pożyczaj".
                • noonsense Re: 100 tys... 16.08.22, 00:34
                  milva24 napisała:

                  > Rozumiem, że jesteś wzburzona ale mój wpis nie dotyczy w ogóle Twojej sytuacji.
                  > Jest tylko polemiką z twierdzeniem panny nasturcji, że da się wejść w posiadan
                  > ie nieruchomości bez kredytu hipotecznego lub otrzymania nieruchomości od rodzi
                  > ny. Owszem, da się, jest to jednak opcja dostępna dla nielicznych. W związku z
                  > tym sama, jak i cała rzesza znajomych, mam kredyt hipoteczny i nie uważam się z
                  > tego powodu za nieudacznika.

                  > Zaś bohaterowie Twojego wątku są moim zdaniem wyłudzaczami, pytanie czy oni nie
                  > wdali się w hazard albo jakieś ciemne interesy bo przepuszczanie takich kwot w
                  > stosunkowo krótkim czasie jest podejrzane. Jest to jeszcze jeden przykład.na s
                  > łuszność przysłowia "dobry zwyczaj nie pożyczaj".

                  Milva24, szacun za odpowiedz. Jutro napiszę coś więcej, bo sorry ale dzisiaj jestem już mocno zmęczona.
                  Ja Ciebie za nieudacznika nie uważam, za to mam obawy, że bohaterowie mojego wątku mogliby tak myśleć. Nie zdziwilabym się.
                • noonsense Re: 100 tys... 16.08.22, 14:16
                  milva24 napisała:

                  > Zaś bohaterowie Twojego wątku są moim zdaniem wyłudzaczami, pytanie czy oni nie
                  > wdali się w hazard albo jakieś ciemne interesy bo przepuszczanie takich kwot w
                  > stosunkowo krótkim czasie jest podejrzane. Jest to jeszcze jeden przykład.na s
                  > łuszność przysłowia "dobry zwyczaj nie pożyczaj"

                  Ciemne interesy już od dawna chyba - "zabawa" w odnawianie aut sprowadzanych z...🙄


                  • zwyczajnamatka Re: 100 tys... 16.08.22, 15:43
                    Takie "zabawy" można sobie uskuteczniać, jeżeli jest na nie kasa. To trochę tak jak z giełdą, w życiu nie poszłabym w giełdę z pieniędzy na życie. Musiałaby być to kasa, która mi zbywa. Poza tym mogłabym zabawić się w jakąś niepewna inwestycje stoma tysiącami złotych, jeżeli to sto tysięcy miałaby dla mnie wartość na przykład miesięcznej pensji, a nie kwoty, która muszę oddawać siedem lat.
                    Dziwi mnie tylko, kto był na tyle naiwny (głupi?) że pożyczył tym cwaniakom taką kwotę? Czy to była relacja między rodzeństwem? Czy raczej rodzic dziecko? Bardzo mnie to ciekawi, bo tu chyba jakieś uczucia i to silne musiały wchodzic w grę.
                    • noonsense Re: 100 tys... 16.08.22, 15:49
                      zwyczajnamatka napisał(a):

                      > Takie "zabawy" można sobie uskuteczniać, jeżeli jest na nie kasa. To trochę tak
                      > jak z giełdą, w życiu nie poszłabym w giełdę z pieniędzy na życie. Musiałaby b
                      > yć to kasa, która mi zbywa. Poza tym mogłabym zabawić się w jakąś niepewna inwe
                      > stycje stoma tysiącami złotych, jeżeli to sto tysięcy miałaby dla mnie wartość
                      > na przykład miesięcznej pensji, a nie kwoty, która muszę oddawać siedem lat.
                      > Dziwi mnie tylko, kto był na tyle naiwny (głupi?) że pożyczył tym cwaniakom tak
                      > ą kwotę? Czy to była relacja między rodzeństwem? Czy raczej rodzic dziecko? Bar
                      > dzo mnie to ciekawi, bo tu chyba jakieś uczucia i to silne musiały wchodzic w g
                      > rę.

                      Bratanica.
                      • zwyczajnamatka Re: 100 tys... 16.08.22, 15:52
                        Czyli tak jak myślałam, bardzo bliska rodzina. Współczuję sytuacji rodzinnej, a co na to brat, czyli tatuś dziewczyny? Zajął jakieś stanowisko w tej sprawie?
                        • noonsense Re: 100 tys... 16.08.22, 16:12
                          zwyczajnamatka napisał(a):

                          > Czyli tak jak myślałam, bardzo bliska rodzina. Współczuję sytuacji rodzinnej, a
                          > co na to brat, czyli tatuś dziewczyny? Zajął jakieś stanowisko w tej sprawie?

                          Pije.

                          "Od zawsze" alkoholik. A teraz mu się pogorszylo i wylądował w szpitalu - wychudzony, trzustka wysiada od ciaglego picia.

                          Byl w szpitalu raz, bo to wymagalo pilnej interwencji, a potem polozyli go jeszcze raz, żeby zrobić badania, no i czekają na wyniki.

                          Jak wylądował w szpitalu pierwszy raz, to corki nie bylo, bo dla niej wazne byly cotygodniowe wojaze nad morze (kilkaset km), ale sciagneli ja.

                          Pozyczkodawca jeszcze wyświadczył im przysluge - ubezpieczyl na swój koszt w firmie tego ojca, bo on oczywiście nie byl nigdzie legalnie zatrudniony.

                          Za wyswiadczenie przyslugi dostaje zlewke i chamowate odzywki przez telefon, na odczepnego.
                          • zwyczajnamatka Re: 100 tys... 16.08.22, 16:18
                            Straszna sytuacja, współczuję. W tej historii niestety sprawdza się powiedzenie, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu.
    • anorektycznazdzira Re: 100 tys... 15.08.22, 07:11
      Ale długu czy uporządkowanego i spłacanego terminowo kredytu ze znośną ratą, na jedną osobę czy na dwie, z kimś na utrzymaniu czy bez, u dobrze zarabiającego z pewnym zatrudnieniem czy na minimalnej z umową której najpewniej nie przedłużą?
      • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 08:01
        anorektycznazdzira napisała:

        > Ale długu czy uporządkowanego i spłacanego terminowo kredytu ze znośną ratą, na
        > jedną osobę czy na dwie, z kimś na utrzymaniu czy bez, u dobrze zarabiającego
        > z pewnym zatrudnieniem czy na minimalnej z umową której najpewniej nie przedłuż
        > ą?
        >
        Dlugu ! Ile razy mam powtarzać, że chodzi o dług...

        Obciazona dlugiem jest jedna osoba, ale ona ma partnera. Oboje zarabiają mniej wiecej tyle samo - 3, 5 tys. zł netto.
        • zwyczajnamatka Re: 100 tys... 15.08.22, 08:07
          3,5 tyś netto to małe zarobki, dla takiej osoby 100 tyś to duża suma do splaty. Musiałaby przez ponad 28 miesięcy oddawać całą swoją wypłatę, żeby spłacić taki dług, oczywiście bez odsetek. Oddanie takiej sumy w rok jest dla osoby o takich zarobkach niemożliwe.
          • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 08:31
            zwyczajnamatka napisał(a):

            > 3,5 tyś netto to małe zarobki, dla takiej osoby 100 tyś to duża suma do splaty.
            > Musiałaby przez ponad 28 miesięcy oddawać całą swoją wypłatę, żeby spłacić tak
            > i dług, oczywiście bez odsetek. Oddanie takiej sumy w rok jest dla osoby o taki
            > ch zarobkach niemożliwe.

            No cóż. To w sumie można tez pogratulować naiwności pozyczkodawcy, skoro pozyczyl ludziom o takich dochodach. Moze nie znal prawdziwej wysokosci zarobkow, ale pi razy oko mógł się domyslic i ocenić, ze te pensje to nie jest 5 tys. na rękę. Tego to nawet ja się domyslilam.

            Nie wiadomo komu bardziej gratulowac. Bo pozyczkobiorcy to o czym myśla? Przy takich zarobkach mozna myśleć, ze się pozyczona kwote splaci?
            • damartyn Re: 100 tys... 15.08.22, 09:11
              Jest nawet takie powiedzenie - niech się martwi ten kto ci pożyczył.
              W kwestii pytania.
              100tys dla kogoś kto prowadzi poważny biznes albo ma stałe wysokie dochody- nie stanowi problemu. Dla kogoś kto ma małe niskie uposażenie , to już jest poważne zadłużenie.
            • zwyczajnamatka Re: 100 tys... 15.08.22, 09:29
              Książkowo dług nie powinien przekraczać 30% dochodów. Czyli u osoby zarabiającej 3,5 tyś realnie mogłoby wynosić 1,2 tyś maksymalnie. W takim tempie dłużnik spłaci swoje zobowiązanie w około 7 lat. Na prawdę wystarczy kalkulator, żeby to oszacować. Nie wiem kto tu był mądry, a kto głupi, obie strony chyba po części.
        • anorektycznazdzira Re: 100 tys... 15.08.22, 11:46
          Zatem: KOSMICZNIE dużo
    • yannefer Re: 100 tys... 15.08.22, 09:04
      a ja zadam inne pytanie, na jaki cel ten ktoś pożyczył 100 tyś?
      • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 13:00
        yannefer napisała:

        > a ja zadam inne pytanie, na jaki cel ten ktoś pożyczył 100 tyś?

        Zakup dzialki i budowa domu od zera.
        • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 13:11
          noonsense napisała:

          > yannefer napisała:
          >
          > > a ja zadam inne pytanie, na jaki cel ten ktoś pożyczył 100 tyś?
          >
          > Zakup dzialki i budowa domu od zera.

          Aha, był jeszcze spadek po babci - nikt nie wie dokladnie ile, ale mozliwe że ok. 250 tys. zł.
          I zostal przetrabiony...
          • yannefer Re: 100 tys... 15.08.22, 14:08
            ok, pożyczyć na działkę, rozumiem - mogła sie trafić atrakcyjna i trzeba na szybko organizować kasę, ale budować dom od zera bez niczego?
            • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 14:16
              yannefer napisała:

              > ok, pożyczyć na działkę, rozumiem - mogła sie trafić atrakcyjna i trzeba na szy
              > bko organizować kasę, ale budować dom od zera bez niczego?

              Co najlepsze ta działka została już sprzedana i tak przez kilka miesiecy było zwodzenie.
              O sprzedaży działki dowiedziano się po fakcie (trzeba było na nią jechać i sprawdzić, zapytac sąsiada i sprawdzić KW).
              Więc działka została sprzedana, ale dlug wciąż nieoddany mimo zastrzyku gotówki.
              • yannefer Re: 100 tys... 15.08.22, 14:26
                czy ta pożyczka została gdzies sformalizowana? to już chyba tylko komornik zostaje
                • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 14:31
                  yannefer napisała:

                  > czy ta pożyczka została gdzies sformalizowana? to już chyba tylko komornik zost
                  > aje

                  Jedyne co pozyczkobiorca "zapobiegawczo " zrobił to zawarl z pozyczajaca umowę u notariusza, żeby nie było że wszystko jest na gębę.
                  • iwoniaw Re: 100 tys... 15.08.22, 16:15
                    noonsense napisała:

                    > yannefer napisała:
                    >
                    > > czy ta pożyczka została gdzies sformalizowana? to już chyba tylko komorni
                    > k zost
                    > > aje
                    >
                    > Jedyne co pozyczkobiorca "zapobiegawczo " zrobił to zawarl z pozyczajaca umowę
                    > u notariusza, żeby nie było że wszystko jest na gębę.


                    No cóż, przynajmniej jest woarygodnybdowód, że pozyczka była i że na taką kwotę. Teraz pewnie nawet z wyrokiem sądowym ściagać taki dkug pozyczkodawca nędzie latami. Jedyny wniosek, jaki stąd płynie, to na przyszłość należy być jak Icek i nie robić konkurencji bankowi...
                    • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 16:34
                      iwoniaw napisała:
                      >
                      > No cóż, przynajmniej jest woarygodnybdowód, że pozyczka była i że na taką kwotę
                      > . Teraz pewnie nawet z wyrokiem sądowym ściagać taki dkug pozyczkodawca nędzie
                      > latami. Jedyny wniosek, jaki stąd płynie, to na przyszłość należy być jak Icek
                      > i nie robić konkurencji bankowi...
                      >

                      To mnie/ nas dobilas sad

                      Jest prawnik juz, który siedzi przy tym wszystkim.

                      Ale co to da?

                      Gnida powie, ze nie ma forsy i tyle. Bo teraz to pewnie nie ma.

                      Generalnie w takich sprawach to rodzina faktycznie jest na wagę złota właśnie.
                      Bo w przeciwieństwie do banku można ją bezkarnie okraść.
                      • panna.nasturcja Re: 100 tys... 15.08.22, 16:40
                        Przecież nie ma znaczenia co ta osoba powie, komornik sciąga z wynagrodzenia i innych zasobów, jeśli są, nie słucha co dłużnik mówi.
                        Czasami samo zlożenie sprawy do sądu wystarcza by pieniądze do zwrotu się jednak znałazły.
                      • mava1 Re: 100 tys... 16.08.22, 15:24
                        >Generalnie w takich sprawach to rodzina faktycznie jest na wagę złota właśnie.
                        >Bo w przeciwieństwie do banku można ją bezkarnie okraść.

                        no tu raczej nie zgodziłabym się.
                        Rodzina ma te przewagę, że na ogół zna się ludzi w niej będących.
                        W przeciwieństwie do banku.
                        I jeśli wiem, że Kazik jest niewiarygodny, że zawsze przepuszczał kasę, jest niesłowny, to nie pozyczyłabym mu nawet 100 zł, o 100 tys. nie wspominając.
                        Mnie samej zdarzało się pozyczać kasę "od najbogatszej ciotki w rodzinie", dawno temu, kiedy byłam jeszcze młoda i na dorobku. Nie były to duże kwoty, 1-2 moje pensje i zawsze "na coś", co akurat się trafiło/było potrzebne a trafiła się okazja.
                        I zawsze oddawałam w umówionym terminie.
                        Nie wiem co musiałoby się stać, żebym nie oddała, kataklizm jakiś chyba.
                        Ale "Kazikowi" bym nie pożyczyła, to nie jest obowiązkowe w rodzinie.
        • zwyczajnamatka Re: 100 tys... 15.08.22, 14:37
          noonsense napisała:

          > yannefer napisała:
          >
          > > a ja zadam inne pytanie, na jaki cel ten ktoś pożyczył 100 tyś?
          >
          > Zakup dzialki i budowa domu od zera.

          I porwały się na takie przedsięwzięcie dwie osoby z zarobkami 3, 5 tyś netto?
          • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 14:46
            zwyczajnamatka napisał(a):

            > noonsense napisała:
            >
            > > yannefer napisała:
            > >
            > > > a ja zadam inne pytanie, na jaki cel ten ktoś pożyczył 100 tyś?
            > >
            > > Zakup dzialki i budowa domu od zera.
            >
            > I porwały się na takie przedsięwzięcie dwie osoby z zarobkami 3, 5 tyś netto?

            Tak.

            Podobno jeszcze dorabiali na boku, ale nic pewnego, wiec zero wiary w to, ze mogli wyciągać te 5 tys.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: 100 tys... 15.08.22, 11:48
      Jeśli to już dług to problem, bo nie był splacany na czas.
      Jesli to kredyt to mam większy ;P
      • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 14:03
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Jeśli to już dług to problem, bo nie był splacany na czas.
        > Jesli to kredyt to mam większy ;P

        No przecież napisałam o długu. Umowa jest "tylko" notarialna.
        • aankaa Re: 100 tys... 15.08.22, 14:14
          jeśli to ty komuś pożyczyłaś to zacznij się martwić
          • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 14:23
            aankaa napisała:

            > jeśli to ty komuś pożyczyłaś to zacznij się martwic
            >
            Ja nie, ale bliska osoba z mojej rodziny została wystrychnieta na dudka.

            Ja bym w w życiu nie pożyczyła, ale i tak mi przykro.

            No i wkurza mnie hardkorowy kwas w rodzinie. Tak strasznie niepotrzebny. Cos jak dorobienie sie czarnej owcy w rodzinie, która przynosi jej nowy ciężar, którego wcześniej nie było.
            • fogito Re: 100 tys... 15.08.22, 17:11
              Zawsze mnie zastanawia dlaczego ludzie sobie takke wysokie kwoty w rodzinach pozyczaja. Toz to zawsze kończy sie klopotami..naiwnych nie sieją
              • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 17:53
                fogito napisała:

                > Zawsze mnie zastanawia dlaczego ludzie sobie takke wysokie kwoty w rodzinach po
                > zyczaja. Toz to zawsze kończy sie klopotami..naiwnych nie sieją .

                No w jakimś sensie to prawda. I trudno zrozumieć, ze gość prowadzący dobrze prosperujaca firme, który również wybudowal się x lat temu bez.kredytu, pożycza niemala kwote ludziom z bardzo przeciętnymi pensjami i nie potrafi przewidzieć efektów tego.
                • iwoniaw Re: 100 tys... 15.08.22, 18:04
                  No ja bym go tak bardzo nie obwiniała, zwłaszcza że za swoje za tę lekcję płaci. Zapewne nie przypuszczał, że ktoś może tej pozyczki nie traktować jako czegos priorytetowego do zwrotu, bo jemu samemu hy cos podobnego nie przyszło nawet do głowy. Po prostu są ludzie, którzy najpierw płacą swoje zobowiązania (raty, rachunki, zwrot pożyczonych pieniędzy), a dopiero potem się zastanawiają, na co ich stać z reszty, a są radosne pasikoniki, ktore najpierw wydajdzą wszystko, co mają na cokolwiek doraźnie się pojawiającego w zasięgu, uważając, że "jakoś to będzie". Ludziom pierwszego rodzaju podejsciendrugiego po prostu nie mieści się w głowie- i nie ma znaczenia, że "niejedno przeżyli", są dorośli, doświadczeni, wykształceni etc
                  • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 18:14
                    iwoniaw napisała:

                    > No ja bym go tak bardzo nie obwiniała, zwłaszcza że za swoje za tę lekcję płaci
                    > . Zapewne nie przypuszczał, że ktoś może tej pozyczki nie traktować jako czegos
                    > priorytetowego do zwrotu, bo jemu samemu hy cos podobnego nie przyszło nawet d
                    > o głowy. Po prostu są ludzie, którzy najpierw płacą swoje zobowiązania (raty, r
                    > achunki, zwrot pożyczonych pieniędzy), a dopiero potem się zastanawiają, na co
                    > ich stać z reszty, a są radosne pasikoniki, ktore najpierw wydajdzą wszystko,
                    > co mają na cokolwiek doraźnie się pojawiającego w zasięgu, uważając, że "jakoś
                    > to będzie". Ludziom pierwszego rodzaju podejsciendrugiego po prostu nie mieści
                    > się w głowie- i nie ma znaczenia, że "niejedno przeżyli", są dorośli, doświadc
                    > zeni, wykształceni etc

                    Przychodzi mi tutaj do głowy parę gorszych rzeczy nawet co do oceny mentalności, ale to by chyba wymagało założenia osobnego wątku, żeby rozwinąć tę historię...
                    • mid.week Re: 100 tys... 15.08.22, 18:28
                      dużnik odmawia płacenia czy realnie nie ma obecnie z czego oddac? Bo wiesz, teraz sytuacja jest kiepska dla wielu ludzi.. Niezaleznie od powodu przykra sytuacja, nie zazdroszczę
                      • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 18:50
                        mid.week napisała:

                        > dużnik odmawia płacenia czy realnie nie ma obecnie z czego oddac? Bo wiesz, ter
                        > az sytuacja jest kiepska dla wielu ludzi.. Niezaleznie od powodu przykra sytuac
                        > ja, nie zazdroszczę

                        Nieważne, jakie to czasy.

                        Bylyby lepsze, to byloby jeszcze gorzej z ich wyborami...

                        Nie gadamy o ciężko pracujących ludziach, tylko o kimś kto przewalil jakies 300 - 350 tys na byle co, a potem spłatę części długów.

                        Miała być "rezydencja" z obszerna garderobą, a nie ma nic.

                        Trochę "chamsko" przepuscic spadek ciulany przez kochaną babcię latami na pierdoly.

                        Kiepska sytuacja raczej zmusza ludzi do szukania najlepszych i najbezpieczniejszych rozwiązań, więc rozsadni nie będą myśleć o rezydencji w stylu Kardashianow, tylko kupia kolejne, większe mieszkanie albo apartament w enklawie - takie coś 2 lata temu kosztowalo 250 tys. zl (takie ceny na danym obszarze), a stare mieszkanie wynajma.

                        Dlug ma 2 lata. 2 lata temu jeszcze nie bylo tak źle- można było przewidzieć, że raczej będzie gorzej i z jakąś kwotą na koncie dokonać lepszych inwestycji czy ruchów finansowych.
                        • panna.nasturcja Re: 100 tys... 15.08.22, 18:58
                          Tu akurat się mylisz kompletnie. Ze spadkiem mogli zrobić cokolwiek chcieli i Twoje zdanie, że rezydencja jest lepsza niż pierdoły jest wyłącznie Twoim zdaniem. Skoro spadek dostali to ich decyzja co z nim zrobili.
                          Długo to insza inszość.
                          • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 19:30
                            panna.nasturcja napisał(a):

                            > Tu akurat się mylisz kompletnie. Ze spadkiem mogli zrobić cokolwiek chcieli i T
                            > woje zdanie, że rezydencja jest lepsza niż pierdoły jest wyłącznie Twoim zdanie
                            > m. Skoro spadek dostali to ich decyzja co z nim zrobili.

                            🤷‍♀️
                            • panna.nasturcja Re: 100 tys... 15.08.22, 19:37
                              Aha. Wiele to wnosi do dyskusji, ale widzę, że argumentu zabrakło to jest obrazeczek.
                              • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 19:46
                                panna.nasturcja napisał(a):

                                > Aha. Wiele to wnosi do dyskusji, ale widzę, że argumentu zabrakło to jest obraz
                                > eczek.

                                Trudno skomentować Twoja odpowiedz, wiec emotka o wymowie "bezradnie rozkladajac rece" powinna mówić sama za siebie.
              • noonsense Re: 100 tys... 15.08.22, 21:28
                fogito napisała:

                > Zawsze mnie zastanawia dlaczego ludzie sobie takke wysokie kwoty w rodzinach po
                > zyczaja. Toz to zawsze kończy sie klopotami..naiwnych nie sieją

                No niby tak, ale nie do końca.
    • mae224 Re: 100 tys... 15.08.22, 15:42
      Dla mnie dużo, ale to zawsze jest względne. Przed spłatą kredytu w spokojnych czasach wydawało mi się, że 300 tys można spłacić na spokojnie, dziś dziękuję losowi, że nie mam długów. Ps. Los nie był za bardzo łaskawy, ale coś za coś.
    • jest.sobota Re: 100 tys... 15.08.22, 16:08
      Bardzo, bardzo dużo.
    • 71tosia Re: 100 tys... 15.08.22, 16:19
      Hipoteka 100 tys - mało, chwilowka w parabanku - bardzo duzo

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka