Dodaj do ulubionych

Zdobywanie przyjaciół - poddaje się

19.08.22, 22:04
Nie próbuje więcej. Godzę się z tym że nie będę mieć przyjaciół, a nawet znajomych. Starałam się, zapraszałam, gotowałam, planowałam. W zamian dowiaduję się o wyjściach beze mnie, imprezach, koncertach itd. z FB. Jest mi przykro i czuję się bardzo zraniona. Przez grille u mnie przewinęło się mnóstwo osób, ludzie się poznali i spotykają. Beze mnie.
Obserwuj wątek
    • abecadlowa1 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:13
      A co ma zapraszanie, gotowanie, planowanie wspólnego z przyjaźnią? Chyba masz jakieś błędne założenia. Przyjaciółka, to ktoś z kim chętnie spędzasz czas, lubisz rozmawiać, ufasz, dobrze się bawisz i wiesz, że możesz na nią liczyć. Mam przyjaciół, a nigdy w życiu żadnych imprez nie organizowałam, bo jestem skrajną introwertyczką. Zainwestowałaś kupę czasu i środków na coś, co nie przyniosło zamierzonego efektu. Nie rób tego więcej.
      • igge Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:19
        Trochę racji masz. Nie przypominam sobie, żeby jakoś mega dużo wysiłku i starań czy kasy wymagała przyjaźń.
        Czas zabiera i to sporo czasu to fakt. Ale jest to czas zabawy i śmiechu, beztroski, wsparcia, relaksu, ładowania akumulatorów, wygłupów i żartìw i innych tańców, wyjść itp i miliona drobnych codziennych radości i niespodzianek.
      • login.na.raz Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:23
        Jak ktoś narzeka, że ma mało znajomych, to pierwsza rada jest: wyjdź do ludzi. No to autorka postu wyszła. Co miała innego zrobić, wbić się komuś na chatę? Zaprosiła do siebie.
        • abecadlowa1 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:38
          Gdybym poszukiwała przyjaźni, to pielęgnowałabym znajomości z ludźmi, w których towarzystwie dobrze się czuję, a nie organizowała grille dla mnóstwa randomowych znajomych.
          • zimnolistna Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:42
            W jaki sposób mam to zrobić ? Poznałam kilka osób w pracy, dwie dziewczyny bliżej. Po jakimś czasie zrobiłam grilla ( obie mieszają w bloku) i je zaprosiłam. Podobnie jak żony kolegów męża, z którymi jak mi sie wydawało złapałam kontakt. Koleżanki spotykają się beze mnie, a żony kolegów nigdy nie wyszły z rewizyta. Jestem podejrzewam zbyt nieśmiała, wycofana i cicha. Plus za mało atrakcyjna jak dla nich. Innego powodu nie widzę.
            • abecadlowa1 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:52
              zimnolistna napisała:

              > Jestem podejrzewam zbyt nieśmiała, wycofana i cicha. Plus za mało atrakcyjna jak dla nich. Innego powodu nie widzę.

              A czemu oceniasz siebie jako nieatrakcyjną? Brak przebojowości to nie żadna wada, tylko cecha osobowości. Mnóstwo ludzi jest nieśmiałych, wycofanych i cichych. Szukaj podobnych sobie.
            • angazetka Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:55
              To jako osoba nieśmiała, wycofana i cicha nie próbuj podbijać tłumów, robią imprezy, tylko idź w kontakty 1:1.
              Nie masz w ogóle znajomych, koleżanek, przyjaciół?
            • pomozeciepomozemy Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 04:58
              Żony kolegów??? big_grin big_grin big_grin
              No proszę Cię, one dzięki mężom mają mieć więcej atrakcji w życiu, a nie poznawać jakieś obce baby, które mogą im tych mężów odbić.
              Wiele osób twierdzi, że stan cywilny i rozrodczy nie ma wpływu na przyjaźnie, ale jednak ma. Jako real samotna matka utrzymuję relacje głównie z ludźmi samotnymi - z dziećmi lub bez. Sparowane kobiety mają jakieś lęki: że na pewno zazdrościsz, że odbijesz chopa.
              • irma223 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:49
                "żony kolegów męża"
                • pomozeciepomozemy Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 22.08.22, 10:47
                  Przepraszam, mój błąd, zgubiłam "męża" - ale zdania nie zmieniam. Bycie "żoną kolegów" to taki sam parametr gwarantujący przyjaźń, jak posiadanie piegów, czerwonych włosów czy dziecka.
                  Za mało.
                  No i posiadanie mężów nie wyklucza posiadania kochanków. Żonom nawet łatwiej - w razie wpadki ojciec dla dziecka już jest. Ślubny (choć, fakt, dziś już łatwiej o rozwianie ewentualnych wątpliwości).
    • asfiksja Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:20
      Idź robić to, co naprawdę lubisz. Tam w końcu spotkasz takich ludzi, jak ty, którzy lubią to samo.
      • abecadlowa1 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:22
        10/10
      • leosia-wspaniala Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 09:11
        Ale niekoniecznie muszą polubić ją, a ona ich.
      • lauren6 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 09:49
        A jak nie ma hobby to co?
        • abecadlowa1 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 14:29
          Ale że zupełnie niczym się nie interesuje? Nie ma takich ludzi.
          • szara.myszka.555 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 23:23
            Ale że zupełnie niczym się nie interesuje? Nie ma takich ludzi.

            Oj są. Moja teściowa 😆
            • mikams75 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:29
              no ale moze jakis serial chociaz oglada? jakby sie uparla to by znalazla fanklub tego serialu w necie, kto wie moze i spotkania organizuja wink
              Troche to zart a troche na serio, roznych tematycznych grup sa miliony, tylko trzeba poszukac.
              • cegehana Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:34
                Niech przyjdzie na ematkę.
    • bene_gesserit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:22
      Mam taką znajomą. Bardzo miła, ale zawsze się jej bałam. Ona zna się z moją krewną od podstawówki - podobno przychodziła na jej podwórko i czekała, aż wyjdzie, żeby się pobawić. Nie zostały przyjaciółkami, zgadnij czemu. Poznała mnie przez tę krewną (byłam sporo młodsza, ale mało asertywna wtedy) - ledwo się znałyśmy, ale zalewała mnie smsami, propozycjami spotkań, a nawet propozycją biznesową.

      Mnie takie osoby peszą. To było trochę jak mini-stalking. Przyjaźń zaczyna się od jakiegoś porozumienia i zaciekawienia, a nie dręczenia chęcią przyjaźni. Poza tym ze wszystkich moich życiowych doświadczeń wynika, że wszystko wychodzi lepiej, jeśli człowiek przestaje się tak kurczowo starać. Np miłość swojego życia poznałam dopiero wtedy, kiedy przestałam 'szukać fajnego chłopaka' i odpuściłam. Trzask-prask, parę miesięcy i wyciągam królika z kapelusza. I, o borze, jaki to jest królik!

      Może się za bardzo starasz?
      • ludzikmichelin4245 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 13:46
        Z drugiej strony - ileś osób przejechało się w różnych sferach życia na "siedź w kącie, a znajdą cię".
        • bene_gesserit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 23:07
          Nieno, jeśli się jest introwertem z tych bardziej introwertycznych albo po prostu kimś nieśmiałym, to w takim kącie można znależć drugiego introwerta. Z początku może być sporo niezręcznej ciszy, ale z reguły, kiedy już się wyczuje grunt, sporo jest wspólnych tematów. Choćby z racji rodzaju osobowości.

          Lubimy ludzi, z którymi nas wiele łączy. Mam wrażenie, że towarzystwa z grilli nie łączy wiele z autorką postu. To min. jeden z wniosków, który można by było wyciągnąć, jak już opadną emocje zranionego dziecka.
          • abecadlowa1 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 11:53
            Dla introwertyków cisza nie jest niezręczna. Tylko ekstrawertycy odczuwają lęk, gdy nie wiedzą o czym gadać.
            • bene_gesserit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:23
              Jestem introwertyczką (starannie przepracowaną, ale jednak) od chwili urodzenia - mam też silną introwertyczną tożsamość. Cisza z nieznajomymi jest dla mnie niezręczna. Ale wiem, że możemy spokojnie dogadać się w ramach naszego świata. Jakaś sarkastyczna uwaga o głośnym śmiechu rozbawionego towarzystwa i lody pękają.
    • eukaliptusy Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:24
      Przestan robić grile. Przyjaźnie buduje sie głównie na spotkaniach 1 na 1.
    • magdallenac Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:33
      Próbowałaś przeanalizować swoje zachowanie? Czy jest coś co tych ludzi może wkurzać, denerwować na tyle, że zaproszenie od czasu do czasu przyjmą, ale nie będą wychodzić z inicjatywą?
      • pani_tau Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 07:48
        Sama nie będzie w stanie tego ustalić, takich rzeczy się po prostu nie widzi. Musiałaby otrzymać informację zwrotną od otoczenia.
    • escott Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:33
      Grille są wyjątkowo upierdliwe dla gospodyni - wszyscy siedzą i sobie gadają i nawiązują, a ty latasz i obsługujesz i w praktyce masz najmniej interakcji. Popieram głosy o wspólnych zainteresowaniach i spotkaniach 1 na 1, przyjaźnie wymagają jakiegoś wspólnego przeżycia, doświadczenia, hobby, czegoś więcej niż pobyt na tej samej imprezie. I bardziej osobistych rozmów.
      • lauren6 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 10:00
        > Grille są wyjątkowo upierdliwe dla gospodyni - wszyscy siedzą i sobie gadają i nawiązują, a ty latasz i obsługujesz i w praktyce masz najmniej interakcji.

        To fakt. Gdy ona żongluje garami i talerzami goście w tym czasie dogadują się, że np lubią słuchać tej samej muzyki i stąd później wyjścia na koncerty bez niej.

        Nie mniej jednak brak wzajemności w takich relacjach trąci lekkim buractwem. Jeżeli autorka ciągle organizuje te grille to goście mogliby wpaść na pomysł, że może w końcu wypada ją zaprosić do siebie na proszony obiad.

        Jak rozumiem autorce nie tyle chodzi o znalezienie psiapsi, z którą będą godzinami gadać o hobby i nowej kochanicy Antka Królikowskiego, ale o życie towarzyskie, polegające na wzajemności w kontaktach.
    • mae224 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:42
      masz inne życie? rodzinne/zawodowe?
      wiesz, też mam grupę przyjaciół i o zgrozo! też robią rzeczy beze mnie, nawet wyjeżdżają razem, a ponieważ nigdy nie wyraziłam chęci wyjechania razem z nimi, nie ma mnie tam. i tyle.
      może z komunikacją coś szwankuje?
      • lauren6 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 09:55
        > ponieważ nigdy nie wyraziłam chęci wyjechania razem z nimi, nie ma mnie tam

        Autorki nikt nigdzie nie zaprasza. O imprezach dowiaduje się post factum.
        • mae224 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 15:48
          Wystarczy powiedzieć "jak będziecie następnym razem jechały na kajaki/na wernisaż/do Tajlandii/ na jogę/ na skałki" dajcie znać, chętnie też pojadę. Jaki problem?
          • jammer1974 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 16:16
            mae224 napisała:

            > Wystarczy powiedzieć "jak będziecie następnym razem jechały na kajaki/na wernis
            > aż/do Tajlandii/ na jogę/ na skałki" dajcie znać, chętnie też pojadę. Jaki pr
            > oblem?

            Ano taki ze oni najprawdopodobniej nie dadza zadnego znaku.
            • mae224 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 11:31
              żaden z nich, absolutnie żaden?! fajni przyjaciele i znajomi.
          • runny.babbit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 16:18
            Tylko taki, że i tak moga jej nie zaprosić 😏
          • iza232 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 16:50
            mae224 napisała:

            > Wystarczy powiedzieć "jak będziecie następnym razem jechały na kajaki/na wernis
            > aż/do Tajlandii/ na jogę/ na skałki" dajcie znać, chętnie też pojadę. Jaki pr
            > oblem?

            Och, jakież to dziecinnie proste! Autorka pewnie nigdy w życiu by na to nie wpadła, gdyby nie twój genialny pomysł. Uwielbiam takie forumowe psycholożki, od siedmiu boleści.
          • alfa36 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 20:14
            To tak nie działa.
          • mae224 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 23:44
            wszystkie znacie autorkę oraz jej przyjaciół, a także jej problemy. super.
            • panilola Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 22.08.22, 10:38
              Jakich znowu jej przyjaciół? Przecież jak wół napisała, że nie ma i szuka
              • mae224 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 22.08.22, 11:42
                a kogo zapraszała na te grille? obcych?
                • panilola Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 22.08.22, 12:14
                  A dla Ciebie randomowe żony kolegów to przyjaciółki? To nie mam pytań
                  • mae224 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 22.08.22, 15:19
                    Ja nie zapraszam randomowych ludzi do siebie! Bez przesady, żony przyjaciół męża są akurat mi bardzo bliskie, ze względu na posiadane wspólne doświadczenia, wypady, spotkania, imprezy firmowe itp.
                    Ja jeszcze mam taką teorię, że jeżeli są w podobnym wieku, to ludzie posiadający dzieci mają naprawdę mało czasu na pielęgnowanie znajomości i udzielanie się towarzyskie oraz rozkminy na ten temat, my odżyliśmy, jak młody zaczął spędzać wieczory sam w domu bez szukania mu opieki gdzieś tak w czwartej klasie był wink
    • krwawy.lolo Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:56
      Wrzuć fotkę. Zaprowadzę Cię do Klubu, i ugoszczę, jak królową.
      • krwawy.lolo Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 19.08.22, 22:58
        Tylko nie dostań rozwolnienia od tych wszystkich psychosocjologicznych porad pożalsięboże powyżej. wink
    • jammer1974 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 00:03
      Przestan chciec. Zbuduj zycie i czerp radosc bez prxyjazni. Chodzi na ciekawe kursy, wycieczki itp. Po prostu przebywaj wsrod ludzi ale nic od nich nie oczekuj.
    • pani_tau Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 07:54
      A ty chcesz przebywać z tymi ludźmi? Ich towarzystwo sprawia ci frajdę? Czy chodzi o to, że człowiek z gronem znajomych jest cool wink?


      • bene_gesserit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 08:38
        Ej, przecież nie musi chodzić ani o jedno, ani o drugie. Mieć przyjaciół jest po prostu miło. I o ile nie zgodzę się, że każdemu to potrzebne do szczęścia, to autorka wątku wyraźnie daje do zrozumienia że jej jednak tak.

        Tyle, że być może odbiera te opisane sytuację w zły sposób. Całkiem możliwe, że właśnie to, a nie zadeklarowany introwertyzm wyklucza ją z paczki. Raczej wskazane by tu było przemyślenie, zrobienie i analiza sytuacji, a reakcja jest bardzo z poziomu emocji i to takiego dziecięcego raczej.
        • pani_tau Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 13:43
          Wydaje mi się, że aby się z kimś przyjaźnić trzeba lubić jego towarzystwo. Nie potrafię sobie wyobrazić przyjaźni z kimś, z kim wytrzymuję maksymalnie dziesięć minut. Natomiast wiem, że strach przed samotnością może przymusić do szukania każdej możliwej relacji, nawet jeśli przynosi ona więcej szkody niż pożytku. Miałam taki kiepski okres w życiu, kiedy gwałtownie potrzebowałam towarzystwa ludzi i usiłowałam zaprzyjaźnić się z dziewczyną, z którą normalnie byłabym tylko na "cześć" z pominięciem "co słychać?". Odseparowalam się od niej gdy sytuacja się unormowała i znów byłam sobą.
    • krolewska.asma Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 08:01
      Po 40 już nie znajduje się przyjaciół
      piszą to wszystkie portale kobiece
      • purchawka2020 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 08:09
        Gówno prawda.
      • alfa36 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 09:17
        Jak to🤔 i dlaczego po 40🤔
      • cegehana Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 09:57
        Szkodliwa bzdura.
      • jammer1974 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 11:12
        krolewska.asma napisała:

        > Po 40 już nie znajduje się przyjaciół
        > piszą to wszystkie portale kobiece

        I nie maja racji czego ja jestem najlepszym dowodem.
        Ani wiek ani przeprowadzka do innego kraju nie zablokowala u mnie poznawania przyjaciol.
        A nie jestem extrawertyczka raczej cos pomiedzy extra a intro.
        • runny.babbit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 11:17
          To może być kwestia tego, że po 40 ludzie najczęściej przestają być otwarci na nowe znajomości bo ich nie potrzebują. Mają rodziny, pracę, jakichś starych znajomych i najczęściej za mało czasu żeby to ogarnąć, więc nie mają ochoty poznawać kolejnych ludzi, bo wiedzą że nie będą mieli dla nich czasu.
          • jammer1974 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 11:52
            To prawda. Wtedy czlowiek czuje sie wolny od potrzeby poznawania przyjaciol. Nie mniej w toku zycia w kazdym wieku (w pracy, na imprezie czy kursie) zawsze pojawic sie moze ktos z kim zaklikasz i czas leci a ty odkrywasz ze masz u boku solidna przyjaciolka.
            Wiek nie gra roli. Wiek jedynie poprawiac relacje bo juz wiesz kto nie rokuje a kto rokuje i to bardzo.
            • runny.babbit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 12:10
              Oczywiście, zawsze może kliknąć. Ale łatwiej zaklikać jeśli się jest otwartym na innych. Małe dzieci najczęściej szukają towarzystwa do zabawy i dużo im nie trzeba, żeby zaczęły się bawić ze sobą. Dorośli częściej nie chcą się w nic nowego angażować. Prawdopodobieństwo jest przeciwko watkodajce.
              • jammer1974 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 16:14
                To prawda. Male dzieci latwiej nawiazuja kontakty ale sa to kontakty powierzchowne. Dorosli poza kontaktami powierzchownymi ktore trudniej im nawiazac moga nawiazac kontakty prawdziwie przyjacielskie. Wiek gra akurat w tej sprawie na korzysc bo dojrzalosc jedynie pomaga w nawiazywaniu takich relacji.
                • igge Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 05:25
                  Tylko od nawiązania znajomości i nawet jej kontynuowania do samej przyjaźni to jednak rzeczywiście upływa trochę czasu...sad
                  Zdnia na dzień to znajomych ewentualnie się nabywa.

                  Ja tam ze dwie przyjaźnie to w sumie z osobami, że tak powiem mało rokującymi z początku zbudowałam niechcący.
                  Mało rokującymi w sensie bardzo różnymi pod względem np charakteru, stylu życia czy poglądów nawet.
                  Z jedną osobą to bezczelnie liczyłam na " przyjaźń" mojego dziecka z jej dziećmi i tu klapa. A potem mega zażyłość i śmiechu dużo i super czas razem.
                  Często męża wciągam w swoje znajomości. Z różnych względów.
          • alfa36 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 20:20
            Ja die nie zgodzę. Obserwuję, że w różnych etapach życia znajomości/towarzystwo się zmienia. Ale rzeczywiście fajne są sprawdzone przyjaźnie. Znam takich, od lat weekendy/wyjazdy. Tyle, że są tak hermetyczni, że nie przyjmują do towarzystwa nikogo innego.
            • igge Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 05:47
              No, a moje przyjaciółki zdarza się wciągają mnie w swoje znajomości z kolei. Czasami dokoptowana jestem do jakiejś urodzinowej czy rodzinnej imprezy.
              U nich wpadając z megakrótkim telefonem wcześniej, spotykam ich znajomych czy przyjaciółkę inną np wieloletnią mojej przyjaciółki. I w drugą stronę to samo. Czasami jęczą albo proszą miło bym ją wpadła za godzinę vzy dwie na ciacho i gdy ktoś jest u mnie, a mam ochotę zmienić plany i lokal czy ogród i mój gość to zabieram.
              Widzę, że moje dorosłe dziecko też trochę i takie łączenie, dokooptowanie, doprawianie kolejnych osób czy q osoby do pierwotnie planowanego spotkania jeden na jeden na mieście też praktykuje. I jej przyjaciółka to samo
              Zresztą przyjaźnię się już z mamą mojej córy przyjaciółki i w sumie nie pamiętam kiedy że znajomości zmieniło to się w przyjaźń i to nie pamiętam , która przyjaźń czy młodziaków czy staruszkówwink była pierwsza i wcześniej.
              Czasem jak młodziak spotyka się z młodziakiem to pyta czy mogę też wpaść bo Matula pytała. Albo moja koleżanka dzwoni i pyta, czy nie wpadnę bo ona wie ( a ja np nie), że dorosłe uczące się dzieciaki się spotykają.
              To są spotkania nawet przy jednym się ale częściej na oddzielnych piętrach.
              Zdarza się, że mąż, a nawet babcia dołączają do mieszanego wiekowo grilla na tarasie plus brat gospodyni młodej.
              Siłą rzeczy jak spotkanie w domu u kogoś to niechcący poznaję czasem innych ludzi bliskich lub znajomych i czasem ktoś z tego grona dołącza do moich znajomych bliższych, a z czasem zdarza się i przyjaźń.
              Przyznam się, że nienawidzę dojeżdżać na drugi koniec miasta, dwie godziny od mojej lokalnej okolicy na spotkania takie na kawę i pogadanie. Unikam. Choć w przypadku młodszego pokolenia to nieuniknione czasem ale oni są młodzi i te ich spotkania są najcenniejsze na świecie. Choć mój starszak krytykuje odległość rodzinnego domu od cywilizacji i godzinne dojazdy do centrum i mówi, że koledzy i koleżanki rzadziej by bywali gdyby nadal mieszkał na zadupiu. Ja też potraciłam koleżanki że względu na odległość.
              Moje przyjaciółki mieszkają blisko i łatwo wpadać " po drodze" jak ma się tylko chwilę czasu. Albo z psem na wybieganie.
              • igge Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 05:53
                Aha wyjazdy dłuższe w większym gronie to nie dla mnie nie lubię dostosowywać się. Txn wyjeżdżamy i tak w ten sposób ślę tylko z młodzieżą i zwierzyńcem i staramy się by każdy miał wolność i robił co chce.
                Tylko ze mną i mężem młodzi zgadzają się jechać. Innych rodziców kogoś z młodzieży unikają, choć to niezręczne trochę dla mnie.
    • runny.babbit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 11:10
      Pewnie nie ma w tym niczyjej winy, po prostu akurat nie ma chemii między tobą, a tymi ludźmi. Nikogo do przyjaźni i kontaktów towarzyskich zmusić nie można, za to jak będziesz za bardzo napierać to można to wyczuć - ludzie zaczną wręcz uciekać od ciebie.
      Imo w tym wieku znajomości zawiera się w miejscach gdzie spotykasz się z kimś regularnie, ale bez spinki"muszę zawiązać znajomość". Czyli praca, rozrywki po pracy - kurs tańca, fitness, kurs językowy, coś gdzie ludzie często się widują, jest okazja by pogadać i lepiej poznać, ale bez zobowiązań. To musi wyjść naturalnie, czasami po prostu trafisz na ludzi którzy nie są zainteresowani nowymi znajomymi.
    • cegehana Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 12:01
      Jest stara i znana książka Dale Carnagie "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi". Służy głównie sprzedawcom do nawiązania relacji handlowych, ale i Tobie może pomóc. W dużym skrócie uczy tego, aby swoje działania kierować na to jak będą odebrane przez odbiorcę a nie nasze własne potrzeby. I unikać tego rodzaju rozczarowań, bo najwyraźniej Twoje gotowanie i grillowanie nie było odpowiedzią na potrzeby tych osób. Myślę, że masz duże szanse na zdobycie przyjaciół, bo duO jest ludzi samotnych w dzisiejszych czasach, dlatego kasę trzepia właściciele portali społecznościowych i popyt na przyjaźń, że się tak wyrażę, jest duży.
    • zacja Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 14:32
      prawdopodobnie to nie byli ci ludzie, z którymi mogłabyś się aż zaprzyjaźnić, nie do końca do siebie pasowaliście. Co nie oznacza, że nie możesz wybrać się z nimi na koncert - jak usłyszysz, że coś fajnego planują, sama zapytaj, czy możesz dołączyć, bo gra Twój ulubiony zespół, chętnie byś posłuchała itp. W przypadku domówki tak nie wypada smile Zwykle w takich wspólnych planowanych wyjściach nikt nikogo nie wyklucza, ale i nikt nie czuje się odpowiedzialny za to, żeby zaprosić kogoś "w rewanżu", więc nie bierz tego do siebie. A na prawdziwych przyjaciół bądź nadal otwarta, przecież na razie próbowałaś tylko z 2 dziewczynami z pracy i żonami kolegów męża. A po świecie chodzi znacznie więcej ludzi
    • potworia116 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 20:38
      Wydaje mi się, że ludzie, z którymi próbowałaś nawiązać relacje, są bandą niewrażliwych żłobów.
      • anka.g1 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 20.08.22, 23:01
        Rozumiem Twój żal, bo mam podobnie. Wydaje mi się, że jestem w porządku w kontaktach koleżeńskich, z wieloma osobami się dobrze dogaduję np. w pracy, ale jak koleżanki robią prywatnie grilla albo gdzieś wychodzą to już mnie nie zapraszają. Na co dzień mi to bardzo nie przeszkadza, bo mam małe dzieci i co wieczór jestem przez nie przeorana, ale w weekendy nieraz mi żal, że nie mam kumpeli z którą bym gdzieś wyskoczyła.
        • zimnolistna Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 10:50
          Dokładnie tak to wygląda u mnie. Ostatnio serce mi prawie pękło z zalu. Odpalam FB, a tam fota z ryneczku. 4 kumpele pracowe piją piwko i jeszcze w opisie "zrelaksowane". Z jedną z nich utrzymuję bardzo bliski kontakt, ale nawet się nie zajaknęla o wyjściu. Wiem, mam małe dziecko i nie zawsze mogę, ale na godzinkę spokojnie mogę wyskoczyć. Bardzo źle mi się potem z nimi pracowało przez tydzień. Nie potrafiłam ukryć zawodu, ale nie powiedziałam ( a może powinnam) o co chodzi.
          Kumpele miałam, ale trochę rozluznilam kontakty, bo potrzebowała mnie do darmowej psychoterapii, albo wymyślania planów weekendowych na zasadzie "Hej, jestem sama w weekend, robimy coś ?". Frustrującego wszystko.
          • niemcyy Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 11:46
            zimnolistna napisała:

            > Wiem, mam małe dziecko i nie zawsze mogę, ale na godzinkę
            > spokojnie mogę wyskoczyć.

            Wg mnie na godzinnych spotkaniach trudno zbudować przyjaźń, zwłaszcza jeśli reszta towarzystwa jest na takim spotkaniu znacznie dłużej. Podtrzymając istniejącą owszem, ale nie zbudować.
            Wpadasz na godzinkę, reszta towarzystwa już ma jakiś temat i złapała nastrój, stworzyły się żarty, do których później można nawiązać i każdy wie, o co chodzi. Albo jak jakiś temat się rozwinie akurat musisz lecieć, bo czas minął, a przez godzinę z niebliskimi ludźmi trudno wejść na jakiś poziom rozmowy, przy którym można mówić o przyjaźni.
          • bene_gesserit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:41
            To nie jest tak, że w wieku, powiedzmy, 30+ można wybierać w kandydatkach na przyjaciółki. Ale też nie trzeba skazywać się na przypadkowe towarzystwo albo takie, w którym się źle czujemy.

            Mam takie intuicyjne wrażenie, że jset w tobie coś zamknięte. Jakieś nieprzyjemne przejścia kiedysam sprawiły, że jesteś jak królewna (bez wyższościowych skojarzeń) zamknięta w wieży, pod którą niewiele osób przechodzi i tym bardziej niewiele jest w stanie dostrzeć majtające warkocze i usłyszeć twój śpiew smile

            Zapewne nie chcesz słyszeć 'idź na terapię', ale ja właśnie doradziłabym ci terapię. I to grupową, nie jeden-na-jeden. Albo chociaż intensywny kurs wyjazdowy na tydzień. Coś z interakcją w niedużym towarzystwie, mogłabyś wiele zyskać.
          • brzoza100 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 16:57
            Nie tylko Ty masz takie odczucia, ja też byłam w sytuacji że zapraszałam, gościłam u siebie a w drugą stronę to nie działało. I to nie było tak że ci goście przyszli z łaską. Jak już byli to siedzieli bez końca, zostawali na noc. Ale jak już sami coś organizowali to już bez nas. I też raz miałam sytuację dla mnie bardzo przykrą choć reszta rodziny to bagatelizowała mój brat się żenił był wieczór kawaleski mój mąż był zaproszony, równocześnie był wieczór panieński ale ja już zostałam pominięta. Przykre bo byłam z przyszłą bratową w dobrych stosunkach ale widocznie to było tyko moje odczucie. W każdym razie nauczyłam się tego że nie warto się dla nikogo starać bo istnieje typ ludzi którzy nigdy tego nie docenią.
    • klaramara33 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 11:07
      Kurcze szkoda. Może nie umiesz z nimi rozmawiać, moze nie słuchasz co mają do powiedzenia, sama o sobie nie mówisz.
    • mamkaantka Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 11:50
      Musi być jakaś przyczyną, może jest w tobie coś co ich zraża do kontaktu z tobą Zapytaj o to...
      • runny.babbit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 12:26
        Coraz lepsze rady 🙄Pomijając fakt, że zadanie takiego pytania jest bardzo niezręczne i stawia dwie osoby w bardzo niekomfortowej sytuacji, to co by to miało dać? Po pierwsze mało kto jest w stanie w takiej sytuacji walnąć komuś prawdę w oczy. Po drugie nawet jeśli byłby w stanie być szczery, to musi jeszcze wiedzieć co powiedzieć - a czasami nie ma konkretnego powodu dla którego kogoś lubimy czy nie. Znajomości to nie zepsuta pralka, że wystarczy wymienić wadliwą część i wszystko będzie cacy.
      • bene_gesserit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 12:52
        Nieno, nawet zakładając, że coś takiego jest (co _wcale_ nie musi być prawdą), to nie sądzę, aby ktokolwiek był szczery, odpowiadając na tak dramatyczne pytanie. Zwłaszcza osobie nieśmiałej i wycofanej.

        Mnie najbardziej zastanawia reakcja forumki: zabieram swoje zabawki i sobie idę, nie to nie!
        To jest łatwa, ale mało konstruktywna reakcja. Chronić się przed dalszymi zranieniami kosztem olbrzymiego deficytu.
        • runny.babbit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:14
          bene_gesserit napisała:

          >
          > Mnie najbardziej zastanawia reakcja forumki: zabieram swoje zabawki i sobie idę
          > , nie to nie!
          > To jest łatwa, ale mało konstruktywna reakcja. Chronić się przed dalszymi zrani
          > eniami kosztem olbrzymiego deficytu.
          >
          Akurat taka reakcja jest jak najbardziej zrozumiała, czuje się bezsilna więc rezygnuje.
          • bene_gesserit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:17
            Moim zdaniem to jest wybór - między brakiem cierpienia z powodu odrzucenia a cierpieniem z powodu braku przyjaciół. Całkiem możliwe, że samotność forumki wynika z serii takich wyborów.

            Każda bliskość to nie tylko ryzyko cierpienia, ale i cierpienie. Najbardziej żremy się z tymi, których kochamy - czy przyjaciół, czy rodziny, czy partnerów. Dopóki człowiek nie jest w stanie wziąć tego cierpienia na klatę, dopóty będzie samotny. Tylko znowu: to jest kwestia _wyboru_.
            • jammer1974 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:29
              bene_gesserit napisala
              > Każda bliskość to nie tylko ryzyko cierpienia, ale i cierpienie. Najbardziej żr
              > emy się z tymi, których kochamy - czy przyjaciół, czy rodziny, czy partnerów. D
              > opóki człowiek nie jest w stanie wziąć tego cierpienia na klatę, dopóty będzie
              > samotny.

              Dobrze i prawdziwie napisane
            • runny.babbit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:38
              Ale ona się skarży, że nawet nie jest jej dane cierpieć z powodu bliskości, bo nie ma ludzi z którymi mogłaby być blisko.
              • bene_gesserit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:44
                Nie, ona się skarży, bo wyciągnęła rękę i ta ręka nie to, ze nie została dostrzeżona - została odrzucona. Towarzystwo się zintegrowało, ale ze sobą, nie z nią.
                Odrzucenie i poczucie wykorzystania. Dość paskudna sprawa.
                • runny.babbit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:46
                  Dokładnie. Więc co ma do rzeczy fakt że bliskość to cierpienie etc. Dwie różne sytuacje, bo ona akurat została odepchnięta.
                  • bene_gesserit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:52
                    Mhm. Jak mówiła moja babcia - jak upadniesz, dbaj o to, żeby się podnieść z pełnymi rękami. A reakcja forumki, jak już pisałam, jest bardzo z poziomu dziecka 'a bo zabieram swoje zabawki i sobie idę! się poddaję!'.

                    Reakcja z poziomu dorosłego byłaby inna. Bardziej konstruktywna, bardziej z pełnymi rękami. Ja nie próbuję wartościować, po prostu współ-czuję.
                  • cegehana Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 13:59
                    Mi się wydaje, że sytuacja dość podobna, bo pójście bez niej gdzieś tam - skądinąd zupełnie neutralne zdarzenie, codziennie miliardy ludzi gdzieś chodzą bez nas, uaktywnilo strach przed odrzuceniem, zanim ono jeszcze de facto nastąpiło (bo tej bliskości jeszcze nie ma). Samo ryzyko, że mogłoby tak być (bo zawsze może, a sytuacja że poszli gdzieś beze mnie to uzmysławia) ze ja się przy wiąże a on mnie odrzuci jest wystarczające by przerwać relację.
            • chatgris01 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 17:08
              bene_gesserit napisała:

              > Najbardziej żremy się z tymi, których kochamy - czy przyjaciół, czy rodziny, czy partnerów.
              >

              surprised

              Nie wyobrazam sobie kochania ludzi, z ktorymi musialabym sie zrec. Serio.
              • bene_gesserit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 17:17
                Serio, kompletnie o tym nie pisałam.
                • chatgris01 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 17:18
                  Chodzilo Ci o zranienie kogos? Z tym sie zgodze, no ale to ze zreniem sie nie ma nic wspolnego.
                  • bene_gesserit Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 17:28
                    Nie, kompletnie nie o tym pisałam.
    • konsta-is-me Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 18:51
      Ale to jest kwestia że czujesz się ogólnie jakoś odrzucona/ odizolowana w towarzystwie w pracy?
      Czy chcesz mieć w ogóle "jakichkolwiek" przyjaciol- bo skupianie się żeby mieć "jakichś " znajomych jest bez sensu, lepiej znaleźć mniej ale bardziej "twoich".
    • anorektycznazdzira Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 18:58
      Ja się jakiś czas temu rozczarowałam w temacie znajomych, powiem tylko, że współczuję i nie dziwię się że masz fqrv. Olej ich, szukaj znajomych gdzie indziej i mniej się może w to angażuj na początku. Jak się za bardzo starasz, to jeszcze powiedzą, że jesteś dziwna i męcząca. Po co się szarpać jak nie ma dla kogo.
    • anatewka11 Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 21.08.22, 19:43
      Zaproponuj im pojedynczo spacer. Spacer to cudowny wynalazek : rozmawiasz z tą osobą, nie musisz utrzymywać kontakty wzrokowego (wiele osób tego nie lubi), nikt nie ponosi kosztów i nie czuje presji rewizyty/rozczarowania, nie trzeba się do niego przygotowywać i każdy jest zadowolony bo przy okazji zażył ruchu i dotlenił się. Mam sporo znajomych, z którymi się zazwyczaj kończyło na "trzeba się umówić na kawę", co nigdy nie wychodziło przez zabieganie. W końcu się zaczęłam umawiać na spacery i magicznie znalazły się chęci i czas (również mój) i wieży się zacieśniły.
    • deszczu_kropelka Re: Zdobywanie przyjaciół - poddaje się 22.08.22, 10:04
      Hej, na Facebooku jest grupa "WWO szuka WWO" (WWO to skrót od wysoko wrażliwa osoba). Może tam spotkasz bratnią duszę? Przesyłam dobre myśli i uśmiechy smile smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka