Dodaj do ulubionych

Pytanie etyczne (praca)

24.08.22, 08:36
Załóżmy taką sytuację. Za 5-7 miesięcy będzie dostępne niemal wymarzone stanowisko pracy. Mniejsza o szczegóły, ale powiedzmy, że ma się gwarancję zatrudnienia na tym stanowisku tylko trzeba poczekać około pół roku, może nieco krócej, może nieco dłużej. Przez ten czas chce się jednak być aktywnym zawodowo. Szuka się pracy, dostaje kilka w miarę ofert, czas się zdecydować. I tutaj ta kwestia etyczny. Czy to w porządku iść do pracy ze świadomością, że za około pół roku się odejdzie w inne miejsce, a obecnie traktuje się na zasadzie przeczekania? Ja wiem, że większość ludzi nie ma takich dylematów i po prostu robią, co im wygodniej. Dla mnie jednak jest realnym problemem moralnym fakt, że mimo wszystko kogoś okłamuję, bo przecież nie mówię otwarcie na rozmowie kwalifikacyjnej i przy podejmowaniu zatrudnienia, że przychodzę na chwilę. Oczywiście obowiązki będę wypełniać jak najlepiej potrafię, no ale... Część z Was jest pracodawcami, część pracownikami. Jak się szczerze zapatrujecie na taką sytuację?
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 08:50
      Szczerze - praca to nie dożywocie.
      Jako pracodawca uważam, że pracownik ma zawsze prawo do szukania i znalezienia bardziej odpowiadającej mu pracy i liczę się się z tym, że może odejść z pracy właściwie w każdym momencie z dowolnego powodu. A w pierwszym okresie (umowy na czas ograniczony) to już w ogóle.
      Owszem, oczekuję, że pracownik będzie fair i dochowa terminu wypowiedzenia. I tyle.
    • szare_kolory Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 09:24
      Wychodzę z takiego założenia, że każdy dba o własny interes. Pracodawca o swój, a Ty o swój. Poza tym, życie mnie już nauczyło, że żadna, ale to żadna gwarancja co do przyszłych zdarzeń nie jest pewna. Tej wymarzonej pracy jeszcze nie masz i dopiero jak ją będziesz mieć, to będziesz mogła mówić o pewności. Na razie rachunki same się nie zapłacą, skądś trzeba czerpać kasę. Jak masz możliwość i okazję, to idź do pracy, a co będzie za pół roku to się zobaczy.
      • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 09:45
        👍
    • lauren6 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 09:32
      Nie wiesz czy za te 5-7 miesięcy:
      a) dostaniesz się na to wymarzone stanowisko pracy (może jakiś krewny polityka partii rządzącej też marzy o tym stanowisku i go tam upchną? - to tylko przykład)
      b) praca, którą obecnie przyjmiesz nie okaże się ciekawsza od tej wymarzonej.

      Brałabym pracę, która jest teraz dostępna i mi odpowiada. O tym co ma być za pół roku będę się martwić za pół roku.
      • gaskama Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 11:53
        Podpiszę się.
        • aqua48 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:49
          Ja również.
          • bombalska Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 23:28
            Ja tyż.
    • alina460 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 09:39
      Dziewczyny dobrze Ci radzą. Idź do tej pracy, która masz teraz, a potem zobaczysz, co będzie dalej.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 09:51
      Szczerze to jesteśmy przekonani, że w analogicznej sytuacji żaden pracodawca nie przejmowałby się szczególnie mną.

      Poza tym tak naprawdę nie wiesz, co będzie za te pół roku. Wszystko się może 10 x zmienić.
    • leosia-wspaniala Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 10:05
      Żaden pracodawca nie ma dylematów etycznych jak mu się budżet nie spina. Szukaj pracy, nie wiesz, co będzie za te 5-7 miesięcy, chyba, że to jakaś posadka w SSP.
    • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 10:14
      A czy jest fair zatrudnić pracownika, który rezygnuje z pracy gdzie indziej, wiedząc z góry, że się go zwolni za 5-7 miesięcy? Nie jest. Ale większość ci powie, takie jest życie. Niemniej nic nie jest czarno białe. Inaczej wygląda sytuacja gdy pracownik ma na utrzymaniu niepełnosprawną żonę czy gromadkę dzieci, rezygnuje z dobrej posady bo obiecujemy mu gruszki na wierzbie, a dodatkowo na rynku o inną pracę ciężko, a inaczej jak ktoś ma rozchwytywany zawód i jest singlem. Tu z firmą może być podobnie, inaczej duża/mała, inaczej łatwo zastępowalny pracownik. Z doświadczenia wiem, że ludzie się nie przejmują i zawsze się jakoś przed sobą wytłumaczą. Nie wszyscy oczywiście, ale wielu.

      Mnie pani też załatwiła, bardzo chętna do pracy, bardzo jej zależy, bardzo słowna, poważna, matka 2 dzieci, okolice 40-tki. Wykształcona, na poziomie, robiła dobre wrażenie, przeszła wstępną selekcję, och jak jej zależy, bo u mnie wszystko jej odpowiada, nawet dojazd jej nie przeszkadza, bo wcześniej dojeżdżała jeszcze dłużej, no pełen zachwyt. Negocjowała kasę, dostała ile chciała. Ale teraz jest na wypowiedzeniu i dyrektor jej nie puści, czy poczekam, ona może nawet popołudniami przychodzić i pracować. Teraz wiem, że to był błąd, niezbyt mi to pasowało, ale pogadałam z innymi pracownicami, ok damy radę, przyciśniemy i poczekamy. Niech pani nie przychodzi wieczorami, ma pani małe dzieci,
      damy radę. Podziękowałam innym kandydatkom i czekamy. Pani śle sms-y czy nic się nie zmieniło? Nie. Ona tak bardzo się cieszy, nie może się doczekać, ple, ple, ple. Ja pracuję w soboty, żeby się wyrobić, dziewczyny mi pomagają. Tydzień przed terminem piszę do pani organizacyjnie. Cisza. Na drugi dzień odpowiedź - bardzo jej przykro, ale znalazła sobie inną pracę. W swojej miejscowości. Napisałam jej, że ręce mi opadły... A ona, że mnie rozumie, ONA TAKA NIE JEST, ale są ciężkie czasy i takie jest życie. Więc jak widzisz ludzie sobie wszystko wytłumaczą, oni tacy nie są, najwyraźniej ktoś za nią celowo zabukował sobie miejsce i szukał dalej.
      • extereso Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 10:42
        Źle, że nie dała znać. Sama w opisywanych warunkach przyjęłabym nową posadę- mam małe dzieci, jak rozumiem, i powstała szansa zatrudnienia blisko, to przecież w imię dobra pracodawcy nie będę zostawiała dzieci, ale zawiadomiłabym od razu.
        • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 10:50
          Kazdy ma prawo zmienic zdanie, jednak gdy zaakceptowala inna prace nalezalo poinformowac niezwlocznie, zwykly szacunek wynikajacy z podstawowej kultury.
          • leosia-wspaniala Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 10:56
            Może właśnie poinformowała, tylko wcześniej czekała na odpowiedź. Nic nie wiemy o tym, żeby zwlekała mając drugą pracę pewną.
            • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 11:43
              leosia-wspaniala napisał(a):

              > Może właśnie poinformowała, tylko wcześniej czekała na odpowiedź. Nic nie wiemy
              > o tym, żeby zwlekała mając drugą pracę pewną.

              Fakt, moze by poinformowala, to nenia raczej zasugerowala ze bylo inaczej. W kazdym razie pracodawcy zazwyczaj zdaja sobie sprawe ze potentcjalny pracownik moze zmienic zdanie po zaakceptowaniu oferty.
        • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 11:15
          Już bez przesady, nie musiała zostawiać pracy dzieci, poza tym to nie była samotna matka, kwestie organizacyjne po prostu. Wcześniej dojeżdżała 45/50 minut do pracy, ale w firmie zaczęło się źle dziać i bała się o to co będzie dalej. Do mnie miała dojazd 20 max. 25 minut.
          • extereso Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 11:17
            Nieistotne, wybrałabym ofertę bardziej pasującą gdyby pojawiła się przed rozpoczęciem pracy. Tak jak Ty myślisz o dobrostanie swoich dzieci, tak ona- o swoich.
          • laura.palmer Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:39
            nenia1 napisała:

            > Do mnie miała dojazd 20 max. 25 minut.

            Trzeba być niespełna rozumu, żeby mając możliwość pracy na miejscu zdecydować się na półgodzinne dojazdy. Godzina dziennie w plecy.
            Pani pewnie ta nowa oferta spadła o ostatniej chwili, no ale nie ma się co dziwić, że ją przyjęła, chyba każdy by tak zrobił.
            • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 15:58
              laura.palmer napisała:

              > Pani pewnie ta nowa oferta spadła o ostatniej chwili, no ale nie ma się co dziw
              > ić, że ją przyjęła, chyba każdy by tak zrobił.

              Pani nic nie spadło, bo pani po prostu szukała dalej. Pomimo tego, że rozmawiałam z nią o tym, że szukam
              pracownika na dłużej, że mam w tej chwili inne kandydatki, że moja firma działa w branży narażonej
              na bardzo dużą odpowiedzialność i tu nie ma zmiłuj się, musi być wszystko w terminie.
              Żeby przemyślała sobie wszystko dobrze bo nie mam czasu na żarty.
              Więc tak, oczywiście, mogła szukać dalej, mogła się rozmyśleć, to przecież oczywistości, ale wiedziała o moich oczekiwaniach, przez kolejny miesiąc zwodziła wysyłając smsy "czy wszystko jest dalej jak ustalałyśmy?" co brałam za dobrą monetą, a powinnam za złą, bo jak to mówią "na złodzieju czapka gore".
              Pytała bo sama szukała pracy, bukując sobie u mnie etat na wszelki wypadek.
              Tak więc wszystko to mogła, ale dla mnie to nie było fair. I nie wiem skąd taka potrzeba i tu na forum i u pani, żeby udawać iż jest inaczej.
              • laura.palmer Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 16:09
                Mogła wysłać cv jeszcze przed zaaplikowaniem do ciebie, ale odezwali się dopiero po miesiącu. Tak się zdarza. Mógł też pracę w pobliżu załatwić jej ktoś po znajomości, to też się zdarza, zwłaszcza w mniejszych miastach. Nie wiem dlaczego z góry założyłaś złą wolę.
              • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 16:34
                No dobra ale sama mówisz ze miałaś inne kandydatki więc nie zostałaś z niczym
                • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:18
                  jednoraz0w0 napisał(a):

                  > No dobra ale sama mówisz ze miałaś inne kandydatki więc nie zostałaś z niczym


                  Zostałam z niczym, bo odmówiłam im, a potem miesiąc czekałam na tą panią. Musiałam
                  wszystko zaczynać od nowa, całą rekrutację. Na szczęście szybko znalazłam i to taką osobę,
                  która od razu przyszła do pracy.
                  • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:22
                    Naprawdę? I nie zadzwoniłaś do nich? Mnie się ze trzy razy zdarzyło, że gdzieś tam aplikowałam i po paru miesiącach znienacka do mnie dzwonili pytając, czy nadal jestem zainteresowana.
                    • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:31
                      jednoraz0w0 napisał(a):

                      > Naprawdę? I nie zadzwoniłaś do nich? Mnie się ze trzy razy zdarzyło, że gdzieś
                      > tam aplikowałam i po paru miesiącach znienacka do mnie dzwonili pytając, czy na
                      > dal jestem zainteresowana.

                      Zadzwoniłam do dwóch, którymi byłam najbardziej zainteresowana, ale to taka branża, że rynek raczej od razu wsysa, jest problem z pracownikami, szczególnie z tymi z doświadczeniem, długo nie czekają na oferty.
                      • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:47
                        No skoro cię nie było stać na to, żeby te oferty przebić...
                        • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:56
                          jednoraz0w0 napisał(a):

                          > No skoro cię nie było stać na to, żeby te oferty przebić...

                          ale serio sądzisz, że takie komentarze na mnie robią wrażenie?
                          Musiałabym ematki nie znać...
                          • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:04
                            serio to uważam, ze jeśli tamte oferty były lepsze, to gdybyś zdecydowała się na tamte panie to tez mogłyby szybko odejść. A jeśli twoja jest lepsza, to co ci szkodziło je jednak ściągnąć, w końcu to tańsze od ponownej rekrutacji?
                            • niemcyy Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:08
                              jednoraz0w0 napisał(a):

                              > serio to uważam, ze jeśli tamte oferty były lepsze, to gdybyś zdecydowała się n
                              > a tamte panie to tez mogłyby szybko odejść. A jeśli twoja jest lepsza, to co ci
                              > szkodziło je jednak ściągnąć, w końcu to tańsze od ponownej rekrutacji?
                              10/10
                            • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:13
                              jednoraz0w0 napisał(a):

                              > serio to uważam, ze jeśli tamte oferty były lepsze, to gdybyś zdecydowała się n
                              > a tamte panie to tez mogłyby szybko odejść. A jeśli twoja jest lepsza, to co ci
                              > szkodziło je jednak ściągnąć, w końcu to tańsze od ponownej rekrutacji?

                              Nie każdy szybko odejdzie z nowej pracy. Jak masz podpisaną umowę
                              masz też okresy wypowiedzenia. Nie każdy też ci odejdzie bo mu machniesz 500 zł. więcej.
                              A po drugie, szybko, zbiegiem różnych okoliczności (w tym wykorzystanie siatki znajomych)
                              znalazła się inna osoba, która szukała pracy na już, pracuje do dzisiaj i nie narzekam na nią.
                              Już tak nie dociskaj jak to mnie nie stać, bo na pieniądze ani brak klientów nie narzekam, żenujące
                              się to robi...
                              • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:39
                                ale ja nie pisałam explicit o pieniądzach, to ze ty tak to interpretujesz to znaczy że ty tak na to patrzysz, hę. O tym, że jakaś oferta jest lepsza dla jakiejś osoby może decydować kilka czynników, perspektywa rozwoju, godziny pracy, dojazdy, bonusy, atmosfera w pracy. Śmiem twierdzić, że jeśli ktoś nie zmieni roboty na lepiej płatną to nie dlatego, że kosztem finansów swoich i rodziny postanowił być fair w stosunku do obecnego pracodawcy, tylko dlatego, że trzyma go w tej pracy coś innego.
                                • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:51
                                  jednoraz0w0 napisał(a):

                                  > ale ja nie pisałam explicit o pieniądzach, to ze ty tak to interpretujesz to zn
                                  > aczy że ty tak na to patrzysz, hę. O tym, że jakaś oferta jest lepsza dla jakie
                                  > jś osoby może decydować kilka czynników, perspektywa rozwoju, godziny pracy, do
                                  > jazdy, bonusy, atmosfera w pracy.

                                  Matko, kobieto, jak ty sobie to wyobrażasz? Odrzuciłam kandydatury jakiś kobiet
                                  i nagle je przekonam, że u mnie jest lepsza atmosfera? I faktycznie rzuciłabyś nowo
                                  podjęte zatrudnienie bo jakaś obca osoba z firmy, która cię niedawno odrzuciła
                                  powie "a u mnie jest lepsza atmosfera"? Jak ty nawet jeszcze dobrze nie wiesz
                                  jaka jest u ciebie, bo pracujesz od miesiąca?
                                  Godziny pracy u mnie są ruchome, do wyboru, od 6 rano do 9, możliwość pracy zdalnej, imienny dostęp do jednej z najlepszych internetowych platform szkoleniowych, są bonusy w tym duża premia świąteczna itd., to branża, która zarabia. Nawet na covidzie. Na głowie nie stanę, bez przesady. Nie wymyślaj.
                                  Poza tym znalazłam od tamtej pory już dwóch nowych pracowników, więc
                                  nie wiem do czego dążysz? Zachowanie tej kobiety nie zmieni się magicznie od tego jak ja potem rekrutowałam kolejnego pracownika. Tradycyjnie po ematkowemu starasz się po prosto gdzieś ugryźć.
                  • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:28
                    nenia1 napisała:

                    > Zostałam z niczym, bo odmówiłam im, a potem miesiąc czekałam na tą panią. Musia
                    > łam
                    > wszystko zaczynać od nowa, całą rekrutację. Na szczęście szybko znalazłam i to
                    > taką osobę,
                    > która od razu przyszła do pracy.

                    Wiec o co te zale?🤣🤣🤣
                    • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:29
                      ritual2019 napisał(a):

                      > nenia1 napisała:
                      >
                      > > Zostałam z niczym, bo odmówiłam im, a potem miesiąc czekałam na tą panią.
                      > Musia
                      > > łam
                      > > wszystko zaczynać od nowa, całą rekrutację. Na szczęście szybko znalazłam
                      > i to
                      > > taką osobę,
                      > > która od razu przyszła do pracy.
                      >
                      > Wiec o co te zale?🤣🤣🤣


                      żebyś się pytała wklejając idiotyczne emotikonki
                      • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:33
                        nenia1 napisała:


                        > żebyś się pytała wklejając idiotyczne emotikonki

                        Jak zwykle jestes zenujaca 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
          • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 13:13
            A ty co zrobiłabyś na jej miejscu?
      • leosia-wspaniala Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 10:46
        Ma rację, takie jest życie. Mogła naprawdę być chętna i się cieszyć, a odezwał się jeszcze ktoś inny, przecież CV rozsyła się w różne miejsca, czasem rekrutacja trwa tydzień, czasem 3 miesiące. Ty byś na jej miejscu powiedziała, że wszystko super, ale w sumie to czekasz jeszcze na jedną odpowiedź?
        • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 11:13
          leosia-wspaniala napisał(a):

          > Ma rację, takie jest życie. Mogła naprawdę być chętna i się cieszyć, a odezwał
          > się jeszcze ktoś inny, przecież CV rozsyła się w różne miejsca, czasem rekrutac
          > ja trwa tydzień, czasem 3 miesiące. Ty byś na jej miejscu powiedziała, że wszys
          > tko super, ale w sumie to czekasz jeszcze na jedną odpowiedź?


          Może cię zdziwi, ale tak, ja bym powiedziała. Ale jestem na tyle dobra na rynku
          że nie musiałam nigdy szukać pracy oszukując kogoś.
          • niemcyy Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 11:18
            To dlaczego nie podpisałaś z nią od razu umowy, że zaczyna kiedyś tam?
            • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 11:44
              niemcyy napisał(a):

              > To dlaczego nie podpisałaś z nią od razu umowy, że zaczyna kiedyś tam?

              A co by to zmienilo?
              • niemcyy Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:19
                Skoro się rozmyśliła tydzień przed terminem to chociaż musiałaby się stawić w pracy (chociaż świata by to oczywiście nie uratowało, ale jak taka świetna i wyczekiwana to coś tam by pozamiatała).
                • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:21
                  niemcyy napisał(a):

                  > Skoro się rozmyśliła tydzień przed terminem to chociaż musiałaby się stawić w p
                  > racy (chociaż świata by to oczywiście nie uratowało, ale jak taka świetna i wyc
                  > zekiwana to coś tam by pozamiatała).

                  Jesli rozmyslialby sie tydzien przed terminem rozpoczecia nowej pracy to nawet majac podpisana umowe nie musialaby sie do tej pracy stawiac.
                  • niemcyy Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:24
                    Dobra, czyli sytuacja nie do uratowania smile
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:14
              Przed rozpoczęciem pracy podpisaną umowę o pracę można wypowiedzieć bez żadnych konsekwencji, więc nie miałoby to większego znaczenia.
              • niemcyy Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:21
                Ok, jak można nie przyjść bez zachowywania terminów to nie ma sprawy.
                • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:26
                  niemcyy napisał(a):

                  > Ok, jak można nie przyjść bez zachowywania terminów to nie ma sprawy.

                  Jakich terminow? Podpisujac umowe o prace ktora ma sie zaczac np 5 wrzesnia oznacza ze obowiazuje od 5 wrzesnia a nie wczesniej. Z tym ze jesli sie wie ze sie tej pracy nie zacznie to jednak wypada pracodawce poinformowac z wyprzedzeniem.
                  • niemcyy Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:42
                    Dobrze. Nie ma terminów, nie ma nic do przestrzegania, czyli można nie przyjść, trudno.

                    Poinformować oczywiście należy nawet dla własnego dobra, bo jednak nie wiadomo, czy się tego pracodawcy później gdzieś nie spotka.
          • leosia-wspaniala Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:08
            >Ale jestem na tyle dobra na rynku
            że nie musiałam nigdy szukać pracy oszukując kogoś.

            Nawet nie śmiałabym wątpić, że nie jesteś wonskom specjalistkom!
            • leosia-wspaniala Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:08
              * że jesteś
            • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 15:49
              leosia-wspaniala napisał(a):

              > >Ale jestem na tyle dobra na rynku
              > że nie musiałam nigdy szukać pracy oszukując kogoś.
              >
              > Nawet nie śmiałabym wątpić, że nie jesteś wonskom specjalistkom!

              Pytasz więc ci odpowiadam zgodnie z prawdą. Mam zawód, który jest deficytowy
              i równocześnie gwarantuje wysokie zarobki. Boli, że musisz podważać i ironizować? Zawsze może się przebranżowić. Studia, szkolenia, egzaminy, doświadczenie zawodowe i też nie będziesz musiała doradzać,
              nazwijmy to eufemistycznie, "przemilczania prawdy" przy ubieganiu się o zatrudnienie.

              i
              • alicia033 Re: Pytanie etyczne (praca) 25.08.22, 10:27
                nenia1 napisała:


                > Mam zawód, który jest deficytowy i równocześnie gwarantuje wysokie zarobki.

                właścicielka biura rachunkowego to deficytowy zawód?
                🤣🤣🤣
          • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:12
            nenia1 napisała:


            > Może cię zdziwi, ale tak, ja bym powiedziała. Ale jestem na tyle dobra na rynku
            > że nie musiałam nigdy szukać pracy oszukując kogoś.

            Raczej nikt w to nie watpi 🤣🤣🤣
          • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 13:17
            A skąd wiesz ze oszukała? Może w tej innej pracy najpierw wzięto kogoś innego kto się nie sprawdził a potem zadzwonili do niej. Mnie się tak zdarzyło.
    • wbka1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 10:25
      Może się okazać, że nawet nie marzyłaś o takiej pracy, a ta na którą czekasz już jest zajęta przez ,,znajomych krolika" - musisz wziąć i taki scenariusz po uwagę.
      • niemcyy Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 10:34
        Może ona jest właśnie tą znajomą królika i stąd pewność zatrudnienia za x czasu.
    • olkka_99 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 10:29
      Nie mów hop... ta wymarzona praca będzie twoją, jak podpiszesz umowę. Jeśli chcesz być aktywna zawodowo, to idź do innej pracy i zwolnij się w stosownym czasie z zachowaniem czasu wypowiedzenia. To jest biznes, nie ma sentymentów, widzę to u siebie w firmie - ludzie odchodzą z adnia na dzień po kilku msc albo są zwalniani choć pracowali dobrze przez 10 lat - ot recesja...
    • zielonecurry Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 10:38
      Za 5-7 miesięcy wszystko może się wydarzyć. Firma może ogłosić upadłość i wymarzone stanowisko rozpłynie się jak poranna mgła. Liczy się tylko to co tu i teraz. Poza tym tym praca tymczasowa może okazać się tą wymarzoną w której zostaniesz na dłużej. A pomijając wszystko - bardzo nierozsądne jest pozostawać przez pół roku bez dochodów i bez składek.
    • abecadlowa1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 10:56
      A wiesz, że istnieją ludzie, którzy nie mogą sobie pozwolić na brak pracy i dochodów. I co, taką osobę, która podejmuje pracę na przeczekanie żeby tylko mieć za co zapłacić rachunki i utrzymać rodzinę, też nazwiesz nieetyczną?
    • kaki11 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 11:13
      Rób tak aby Tobie było jak najlepiej.
      Moim zdaniem wobec chwilowego pracodawcy ok będzie, jeśli o odejściu poinformujesz go stosunkowo wcześnie czyli np bliżej 2 miesięcy przed terminem, aby miał szansę przeprowadzić rekrutację i ewentualnie szkolenie nowej osoby na spokojnie.
    • nothingelsemattersnow Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 11:49
      Ja bym tak nigdy nie postąpiła. Oczekujesz uczciwości od pracodawcy, sama również bądź uczciwa.
      • niemcyy Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:27
        W jej planie nie ma nic nieuczciwego, nie będzie pracy porzucać ani nie planuje zwolnienia na ciążę od drugiego miesiąca, tylko normalnie złoży wypowiedzenie.
      • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 14:44
        To nie jest nieuczciwość, mogłabyś ewentualnie powiedzieć coś o lojalności - a tu odpowiedz jest, ze nikt o zdrowych zmysłach nie oczekuje lojalności od pracodawcy.
      • daszka_staszka Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:58
        Kiedyś myślałam jak ty, ale pracodawcy mnie naprostowali. Trafiłam na 3 umów jeden po drugim, teraz skrupułów nie mam
        • s12345s Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:21
          daszka_staszka napisał(a):

          > Kiedyś myślałam jak ty, ale pracodawcy mnie naprostowali.


          Ja też już nie mam złudzeń, co do uczciwości pracodawcy. Kiedyś byłam naiwna i myślałam, że jak ja będę postępować uczciwie, to druga strona też. Nic bardziej mylnego. W pracy zawsze na pierwszym miejscu będą odpowiednie koneksje rodzinne i układy.
    • pepsi.only Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 11:53
      He he. A życie pisze różne scenariusze. I dopóki nie podpiszesz umowy na tą zagwarantowaną pracę, to jej nie masz.
      Do tego, ja nie wyobrażam sobie czekać, nie pracować, przez 5-7 miesięcy, bo gdzieś tam w tle jawi się ta wymarzona i zagwarantowana
      (a rachunki same się nie zapłacą, a jedzenie to niby za co kupi się, i td, a jak zachorujesz? to co?)
      Idź do pracy. Pracuj normalnie (a nie, że to na przeczekanie), nikomu nie mów, że to na chwilę , bo tego po prostu nie wiesz, i dopóki nie podpiszesz kolejnej umowy gwarancji na serio nie masz.
      Zresztą, z pozycji osoby pracującej dużo łatwiej pozyskać/ zmienić nową pracę.
    • extereso Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 12:48
      Mnie zawsze zaskakuje rozmowa z moim bratem na ten temat: zatrudnia kilkudziesięciu ludzi, owszem, stara się być wobec nich w porządku, ma niezłe płace itd ale zawsze jak ktoś odchodzi to niemal czuje się dotknięty. Tłumaczę mu że nie ma szans, żeby ludzie identyfikowali się tak jak on z jego firmą, która on rozwija, ona jego utrzymuje, a dla ludzi to, cóż, praca. Pomagali intensywnie jednej z pracownic a ona wkrótce po tym pojechała szukać innego życia nad morzem. On zaskoczony a ja mu mówię czego ty oczekujesz, poczuła się lepiej to nowe pomysły powstały, Twoja pomoc nie czyni z nikogo niewolnika. Nie chcesz, nie pomagaj. A wizję pracy jako wielkiej rodziny porzuć, to wręcz szkodliwe. Trudno się przebić.
      • muireade Re: Pytanie etyczne (praca) 25.08.22, 12:59
        Mądre słowa.
    • betyskai Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 13:04
      Większośc prac zaczyna się umową na czas określony na 2-3 miesiące. I po tym czasie i pracownik i pracodawca ma prawo powiedzieć, że nie chce przedłużac umowy. Więc tu nie ma wielkiego problemu.

      Możesz też oferowac swoje usługi jako dodatkowe wsparcie, czasem firmy tak szukają na czas gdy mają większe obłożenie pracą.

      7 mcy to i długo i krótko, może się w międzyczasie zdarzyć wiele innych rzeczy które zmienią twoje realia. A może w pracy którą teraz podejmiesz będzie lepiej niż w tej na którą czekasz.
    • asfiksja Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 13:35
      Tylko kobiety mają takie rozkminy.
      • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 14:43
        Prawda.
    • no_name33 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 13:42
      Wiedziałam, że ematki nie zawiodą. 😉

      U mnie wyprawy wyszkolenie nowego pracownika trwa trzy miesiące. Oznacza to ogromna wysiłku, bo nie ma jakiejś extra osoby, która ogarnia tylko temat szkoleń. Robi swoje + wdrożenie nowego.

      Kiedy po trzech miesiącach ktoś odchodzi, to jest to po prostu strata. Wiem, że umowa o pracę to nie niewolnictwo, ale wiedzieć, że jest się na przeczekanie i nie być szczerym od początku, TP dla mnie średnio etyczne.

      • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 14:43
        Ale nie zawsze tak jest, że wyszkolenie trwa trzy miesiące. Jak miałam w swoim życiu etap kontraktów to „szkolenie” polegało na tym, ze ktoś mi pokazywał gdzie co jest („tu są łazienki, tu jest kuchnia, kawa jest w tej szufladzie, tu jest twoje biurko, tu są twoje hasła, jak czegoś potrzebujesz to ja siedzę tam”, jakieś pół godziny to zajmowało. Nie każde stanowisko wymaga znajomosci jakichś wewnętrznych procedur które się naumiewa po tygodniach pracy, wiele jest takich gdzie zatrudnia się człowieka bo ma konkretne umiejętności.
      • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 14:51
        A, jeszcze co do tych szkoleń. Ostatnio obserwowałam taką sytuację smile Wonska specjalistka zaczęła szkolić osobę wskazaną przez szefa. Szkolenie długie, trudne i żmudne, praca tez wymagająca. Po zakończeniu szkolenia świeżo wyszkolona laska… znalazła inną robotę, niewymagającą tych umiejętności, łatwiejszą i za większą kasę. Czy wonska specjalistka miała żal do niej? Ani trochę. Miała żal do szefa, ze nie potrafił jej zatrzymać zatrzymać i chciał ją wkręcić w trudniejszą robotę nie dając jej podwyżki. Takżętego.
      • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 15:44
        no_name33 napisała:

        > Wiedziałam, że ematki nie zawiodą. 😉
        >
        tu są głównie albo panie na etacie, albo niepracujące.
        Nie mają pojęcia o prowadzeniu firmy, zwłaszcza tych mniejszych, za to mają głównie oczekiwania
        jako pracownik i klient, jak pracodawca/właściciel powinien mieć rozwiązania na każdą sytuację (np.
        zatrudniać na dodatkowe etaty ludzi, którzy będą siedzieli w kątku na wszelki wypadek)

        Ja też szkolę pracownika minimum 3 miesiące i tak faktycznie w tym okresie raczej dokładam
        niż zarabiam. Dla mnie pracownik, który z góry wie, że odejdzie do inne pracy a mimo to
        zataja celowo takie informacje też nie jest fair.

        I co mnie dziwi w takich wątkach. Rzecz oczywista, pracownik nie jest niewolnikiem, ludzie się rozwodzą
        więc co dopiero dziwić się, że zmieniają pracę. Ale jeśli ktoś celowo wprowadza inną osobę w błąd
        dla własnych korzyści skąd to oczekiwanie, że taka postawa jest etyczna/jest fair?
        Wątłe ego? Trudno wziąć na klatę "mam w dupie innych, myślę tylko o sobie"?
        • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 16:36
          Prawdopodobnie stąd, że pracodawcy również nie mają sentymentów i nikt tego od nich nie oczekuje, każdy rozumie, ze prowadzą firmę żeby zarabiać. Dlaczego w druga stronę ma być inaczej?
          • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:37
            jednoraz0w0 napisał(a):

            > Prawdopodobnie stąd, że pracodawcy również nie mają sentymentów i nikt tego od
            > nich nie oczekuje, każdy rozumie, ze prowadzą firmę żeby zarabiać.

            taaa...już widzę opinie tutaj, gdybym opisała taką historię - dzieciata pani się zwolniła z pracy bo jej obiecałam posadę, odrzuciła też inne oferty, jakie miała, bo zapewniałam ją, że na pewno, ale to na pewno ją zatrudnię, wszystko mi pasuje.
            Po miesiącu czekania przez nią, na parę dni przed przyjęciem najpierw milczę jak pyta a potem odpisuję "sorry, ale znalazłam kogoś innego, takie jest życie". Czy jestem fair?
            • niemcyy Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:46
              Płacisz dodatkowo za dyspozycyjność paniom, które "pomagają", żeby wyrównać braki kadrowe?
              • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:59
                niemcyy napisał(a):

                > Płacisz dodatkowo za dyspozycyjność paniom, które "pomagają", żeby wyrównać bra
                > ki kadrowe?


                gdzieby tam...pozwalam się po pierścieniu na ręce całować za to, że pracę daje...

                Ależ to forum jest przewidywalne...big_grin
            • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:49
              To może przeczytaj ten wątek w którym się wypowiadasz z taką swadą, bo właśnie dotyczy takiej sytuacji i całe forum jednym głosem mówi "nie zakładaj bankowo, że to stanowisko faktycznie będzie na ciebie czekać". Wracając do adresu - na pewno nikogo bys nie zdumiała.
              • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:49
                *ad remu
              • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:57
                jednoraz0w0 napisał(a):

                > To może przeczytaj ten wątek w którym się wypowiadasz z taką swadą, bo właśnie
                > dotyczy takiej sytuacji i całe forum jednym głosem mówi "nie zakładaj bankowo,
                > że to stanowisko faktycznie będzie na ciebie czekać". Wracając do adresu - na p
                > ewno nikogo bys nie zdumiała.

                Słonko, jeszcze raz, tylko wolniej. Pytanie nie brzmi "czy rzeczywistość jest stała i niezmienna?"
                tylko czy "takie zachowanie jest fair".
                • jednoraz0w0 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:02
                  A to zależy, czy "celowo ją wprowadziłaś w błąd dla własnych korzyści", czy po prostu zmieniły się okoliczności.
                  • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:09
                    Na rynku pracy nie ma sentymentow ani 'fair' czy 'nie fair' zarowno pracodawcy jak i pracownicy dzialaja na wlasna korzysc.
                    • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:17
                      ritual2019 napisał(a):

                      > Na rynku pracy nie ma sentymentow ani 'fair' czy 'nie fair' zarowno pracodawcy
                      > jak i pracownicy dzialaja na wlasna korzysc.


                      ale autorka, jakbyś nie zauważyłam, bo nie śmiem sądzić, że ci się czytać nie chciało,
                      właśnie o to w tym wątku pyta.

                      A poza tym, w co może trudno uwierzyć, ja staram się być fair wobec moich pracownic.
                      I te, które ze mną pracują dłużej, dziwne, ale to cenią.
                      • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:29
                        Ah, wiadomo ze ty jestes fair i ze to cenia itd...sielanka u ciebie jak zwykle.
                        Ta widac nie wiedziala jaki raj u ciebie bo znalazla dla siebie lepsza oferte. Tak sie zdarza i pracodawcy sobie zdaja z tego sprawe i sa na takie ewentualnosci przygotowani
                        • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:41
                          ritual2019 napisał(a):

                          > Ah, wiadomo ze ty jestes fair i ze to cenia itd...sielanka u ciebie jak zwykle.

                          tak najmusiu, właśnie opisuję kłopoty z zatrudnieniem pracownika a ty widzisz opis sielanki... big_grin

                          ale i tak progres, że się w końcu rozwiodłaś, bo już tak się nie rzucasz o udane święta
                          od momentu jak z nowym panem je spędzasz big_grin

                          może jakbyś i firmę założyła to by do ciebie doszło, że to nie raj, ale zwykła
                          konstatacja, bo ludzie jak ich lepiej traktujesz, zwykle lepiej pracują.

                          > Tak sie zdarza i pracodawcy sobie zdaja z tego sprawe i sa na takie ewentualnosci przygotowani

                          no dokładnie, szukają dalej, co i ja zrobiłam. Bo chyba nie sądzisz, że ktoś trzyma w szafie zapasowego
                          pracownika i wyciąga na takie ewentualności?
                          • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:51
                            nenia1 napisała:


                            > no dokładnie, szukają dalej, co i ja zrobiłam. Bo chyba nie sądzisz, że ktoś tr
                            > zyma w szafie zapasowego
                            > pracownika i wyciąga na takie ewentualności?

                            Zrobilas, znalazlas i nadal przezywasz, normalny pracodawca nawet by o tym nie pamietal. Ale grazyny maja dobra pamiec bo musialy zapitalac w soboty i jakos zachecic kilka pracownic zeby robily nadgodziny w celu unikniecia strat.
                            • nenia1 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 18:54
                              ritual2019 napisał(a):

                              > Zrobilas, znalazlas i nadal przezywasz

                              zieeeew najma, wiem, że masz nudne życie, ale przykro mi, nie nabierzesz mnie na głupie przepychanki, szukaj u kogoś innego rozrywki.
                              • ritual2019 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 19:01
                                O moim zyciu to ty nic nie wiesz ale bardzo bys chciala, dlatego probujesz , zaczepiasz...nie udalo sie, oj, smuteczek.🤣
      • alicia033 Re: Pytanie etyczne (praca) 25.08.22, 10:29
        no_name33 napisała:

        > U mnie wyprawy wyszkolenie nowego pracownika trwa trzy miesiące.

        A u mnie bywa, że jeszcze dłużej.
        I nie ma to nic do rzeczy, bo pracownik zawsze ma prawo odejść. Life.
    • cegehana Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 17:45
      Dzielisz skórę na niedźwiedziu. Tylko w dywagacjach forumowych moze być jakieś "na pewno dostanę pracę/bede chciała ją podjąć/nie zdarzy się żaden wypadek losowy który zmieni ten stan rzeczy". Na pewno smile Więc nie martw się i rób jak ci wygodnie - ci po drugiej stronie doskonale wiedzą, ze nie związujesz się z ich firma na zawsze i wiedzą, że może to nastąpić za tydzień albo dziesięć lat. I sami też pewnie sobie zostawiają taką furtkę.
    • extereso Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 21:25
      Cóż ja mam poglądy jakie mam a przed podpisaniem umowy powiedziałam o ciąży o której widziałam tydzień... Bo jedna rzecz, że uważam, że jest prawo pracownika zadbać o siebie i każdemu je daję a inna że sama nie umiałam się do tego stosować
    • laluna82 Re: Pytanie etyczne (praca) 24.08.22, 23:21
      Jesteś nieuczciwa, chcesz oszukać ludzi, którzy stracą czas zatrudniając Ciebie tongue_out
      To chciałaś usłyszeć ? No taka jest prawda. ale czy przez to zrobisz inaczej ? wątpię, nie kryguj się i idź do tej pracy "tymczasowej".
    • vivi86 Re: Pytanie etyczne (praca) 25.08.22, 00:29
      Kobieto, myślisz, że pracodawca będzie się przejmował i rozkminiał? To powiem Co z autopsji-nie. Sama miałam takie rozkminy i nie przyjęłam innej opcji. I żałowałam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka