raphidophora_tetrasperma
26.08.22, 20:45
Mam serdeczną koleżanki z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi. I tak w chwili słabości i szczerości wyznałam jej, że się osuwam, że żyję jak brudne zwierzę, że wszystko nie tak. I pojawiła się propozycja, że ona bardzo chętnie zajmie się porządkami u mnie. umyje wszystkie okna, odgruzuje piwnice, ba, nawet wyszoruje listwy przypodłogowe. Tak się zastanawiam, czy to jest etyczne i moralne skorzystać z takiej oferty pomocy. Zdaję sobie sprawę, że ona od lat walcz że swoim demonen sprzątania. Co radzicie?