dni_minione
21.09.22, 15:16
Czy ematka woli, jak jej partner z odzysku, dzieciaty bąbelkami poniżej 10 lat i zaangażowany rodzicielsko, ze swoją ex żoną ma relacje:
1. neutralne, polegające jedynie na wymianie dzieci i informacji na ich temat
2. nieprzychylne, bo małżeństwo było złe i żona była zła
3. przyjacielskie, z kawkami przy wymianach dzieci, wspólnymi weekendowymi piknikami rodzinnymi od czasu do czasu (jeśli dzieci proszą i nie ma innych planów), świętami w dawnym gronie (bo dzieci się cieszą), nieustannym kontaktem online, itp.
Generalnie: gdzie według zbiorowej ematkowej mądrości leży granica między "spoko, że nie żre się z żoną, czyli nie był fatalnym mężem i wciąż jest dobrym ojcem" a "za dużo ludu w tym związku"?
Dla odmiany sytuacja nie moja, tylko przyjaciółki, związek krótki, na razie się obwąchują i sprawdzają, czy wszystkie poboczności im grają.