Dodaj do ulubionych

Agresywny pies

07.11.04, 12:27
Mam pytanie,co byscie zrobily na moim miejscu.Od razu zaznaczam,ze dla mnie
problem jest bardzo wazny,wlasciwie to o niczym innym ostatnio nie mysle
tylko o tym jak go rozwiazac.
Mam male dziecko i psa,ktory jest dosc agresywny,nie moze zrozumiec ze
dziecko jest malutkie i nie rozumie,ze nie wolno psa gyzc,kopac,szarpac za
uszy,wkladac palcow do oka najezdzac samochodem,wyrywac nozek itd.Pies bez
przerwy warczy na dziecko(oczywiscie jest w kagancu innej mozliwosci nie
dopuszczam nie bede ryzykowac),atakuje go lapami wiem ze gdyby nie mial
kaganca to by go ugryzl.Dwa miesiace temu ugryzl mojego tate,natomiast dwa
tygodnie temu moja mame(bolesne zastrzyki i 4 spore szwy).Pies jest agresywny
i moim zdaniem nie powinien byc przy malutkim bezbronnym dziecku ktore nie
rozumie jeszcze co wolno co nie.Jak rozwiacac ten problem,rodzice i tesciowie
nie wchodza w gre-tesciowa nie chce pomoc a rodzice przez caly dzien maja
malego u siebie jak my w pracy jestesmy.
A te dwa przypadki pogryzienie to nie wszystkie jakie pies ma na swoim koncie.
Moze mi cos poradzicie,moze mialyscie podobny dylemat,juz nie mam sily i
cierpliwosci.
Jolka!!!
Obserwuj wątek
    • joasiiik25 Re: Agresywny pies 07.11.04, 12:32
      Jak pies gryzie swoich wlascicieli to juz o czym swiadczy, rodzice moi maja
      owczarka niemieckiego i nie ma mozliwosci,zeby pies zachowywal sie tak jak
      opisujesz.

      Moze mozesz oddac komus pas? ja na Twoim miejscu zastanowilabym sie nad tym
      rozwiazaniem bo w tej chwili dziecko jest najwazniejsze o tragedie naprawde nie
      trudno.

      Wiem,ze pies to czlonek rodziny i nie powinno sie go oddawac-ale w tym
      przypadku nie widze innej mozliwosci
      • jola_mama Re: Agresywny pies 07.11.04, 12:42
        Dla mnie tez to jedyne rozwiazanie,ale maz nie chce o tym slyszec i w tym
        problem,nie martwi sie,ze pies juz tyle osob pogryzl,a zapomnialam dodac w
        jakich okolicznosciach:moja mame jak po spacerze chciala go nakarmic i niosla
        mu miske z jedzeniem wtedy ugryzl ja tak w reke ze krew od razu trysnela i
        trzeba bylo leciec do lekarza natychmiast,a tate mojego na spacerze,kiedy nie
        chcial wracac do domu a tata spieszyl sie do pracy wolal i wolal a jak wrocil
        laskawie po pol godziny nawolywania i dostal klapsa to ugryzl go bolesnie w
        reke.Mnie ugryzl jak bylam w 7 mies. ciazy i scieralam na kolanach
        podloge ,chcialam by wyszedl z kojca i wtedy mnie zaatakowal.Psychol normalnie
        i nic wiecej.Moj poprzedni pies nigdy tak sie nie zachowal byl cudowny.
        Jak przekonac mezasad(((
        Jolka!!!
        • joasiiik25 Re: Agresywny pies 07.11.04, 12:47
          zapytaj sie meza co jest dla niego wazniejsze: agresywny pies czy zdrowie i
          bezpieczenstwo dziecka!!!!!


          mimo iz rodzicow pies jest lagodny dla domownikow agresywny jest dla obcych,
          zawsze kiedy jade do rodzicow maz mowi: "pamietaj,zeby Drejer nie zblizal sie
          do malego" dla mojego meza jest jednoznaczne i oczywiste,ze bezpieczenstwo
          dziecka jest b. wazne.
        • 1979pi Re: Agresywny pies 07.11.04, 12:50
          Rozwiązanie drastyczne:dosyp coś psu do jedzenia.Postrasz może męża że jak nie
          odda psa to się wyprowadzisz bo nie można żyć pod jednym dachem z takim psem i
          dzieckiem.Może opinia weterynarza go przekona?
        • dzindzinka Re: Agresywny pies 08.11.04, 13:15
          Dziwię się, że jeszcze go nie uśpiliście, należało mu się jak pogryzł dotkliwie
          Twoją mamę. Z tego co piszesz to psi wariat. Wśród psów również trafiają się
          psychopaci. Twój dał tego liczne dowody gryząc znajome mu osoby. Mój znajomy
          miał pudelka, który był chory psychicznie i przez wiele lat gryzł domowników.
          Uśpił go, gdy pogryzł osobę, która dawała mu jeść. Znajomy przeżywał to przez
          wiele dni, ale uważał, że to najlepsze wyjście. Oczywiście możesz próbować go
          komuś oddać (ciekawe czy znajdziesz takiego farajera), wybrać się do
          zwierzęcego psychologa, który wyciągnie z Ciebie kasę albo oddać go na
          poniewierkę do schroniska. Nie możesz tylko ryzykować, że zagryzie Ci dziecko!
          Jestem miłośniczką zwierząt, ale uważam, że jednak ludzie są ważniejsi niż
          świrnięte psy.
    • 1979pi Re: Agresywny pies 07.11.04, 12:36

      >
      > Mam male dziecko i psa,ktory jest dosc agresywny,nie moze zrozumiec ze
      > dziecko jest malutkie i nie rozumie,ze nie wolno psa gyzc,kopac,szarpac za
      > uszy,wkladac palcow do oka najezdzac samochodem,wyrywac nozek itd.Pies bez
      > przerwy warczy na dziecko(oczywiscie jest w kagancu innej mozliwosci nie
      > dopuszczam nie bede ryzykowac),atakuje go lapami wiem ze gdyby nie mial
      > kaganca to by go ugryzl..
      >

      Moim zdaniem trzeba psa oddać do schroniska z zaznaczeniem że pies jest
      agresywny w stosunku do dzieci.Zależy w jakim wieku jest pies może tresura
      pomoże jak nie chcecie go oddać.Weź pod uwage że pies ugryzł już wcześniej
      dorosłe osoby i tresura moze nie pomóc.Ja bym się bała trzymać tak agresywnego
      psa w domu gdzie jest małe dziecko.
      Pomyśl sobie co może się stać jak pies ściągnie sobie kaganiec a ty tego nie
      zauważysz...
    • jola_mama Re: Agresywny pies 07.11.04, 12:58
      Wczoraj jak przyszla do mnie kolezanka(wrocila ze stanow nie bylo jej dluzo u
      mnie) i zobaczyla psa w "akcji" jak sie zachowuje jak warczy na malego to od
      razu powiedziala ze nigdy by nie trzymala takiego zwierzecia w domu nawet gdyby
      dziecka nie bylo,pies ma byc przyjacielem i kochac wlascicieli nad zycie,a male
      dzieci to juz w ogole,zawsze tak myslalam.
      Rozmowy z mezem byly juz ze 100 razy,nie dociera nic do niego,psa nie chce
      oddac i juz.
      A co mozna dosypac psu,watpie bym sie zdobyla na cos takiego,chyba nie mam tak
      silnej woli,wolalabym go oddac do ludzi gdzie nie ma dzieci malych.
      • joasiiik25 Re: Agresywny pies 07.11.04, 13:02
        Mam pytanko: czasami pies jest zazdrosny o dziecko czy zachowywal sie caly czas
        tak agresywnie?
        czy tylko od czasu przyjscia na swiat dziecka?

        trzeba wszystko przeanalizowac na spokojnie, przetlumacz jakos mezowi


        pozdrawiam
      • verdana Re: Agresywny pies 07.11.04, 13:03
        To nie są zarty i nie ma mowy o pertraktacji z mężem. Prawdę mówiac mezowi
        chyba nie bardzo zalezy na dziecku, skoro woli psa. Dziecko jest w
        niebezpieczeństwie tak powaznym, ze ja zastanowiłabym sie nad opuszczeniem
        domu - zostawiając i psa i męża.
        Jesli uwazasz, ze to przesada - co będzie, jesli choć raz pies zdejmie sobie
        kaganiec - może po prostu zagryźć Twoje dziecko. Ryzykujesz zyciem dziecka, a
        to chyba przesada.
    • jola_mama Re: Agresywny pies 07.11.04, 13:10
      Pies byl wczesniej agresywny,juz przed przyjsciem na swiat mojego synka,mnie
      atakowal jak bylam w ciazy i przed zajsciem tez.Chodzi o to,ze on jest
      agresywny w takich sytuacjach,w ktorych inny pies nawet by nie warknal,jak na
      przyklad idzie sie z nim na spacer i on ucieknie,wola sie go krzyczy i jask
      wroci to wiadomo trzeba go skarcic i dac klapsa to on wtedy nie kuli sie nie
      przeprasza tylko od razu gryzc chce,dla mnie to dziwne,inne psy sie tak nie
      zachowuja,sa posluszne wiedza kto w domu rzadzi ,ze to wlascieciel jest
      najwazniejszy a nie on,a z nim wszystko jest na odwrot.Od malego zachowywal sie
      dziwnie,ja podejrzewam jakas chorobe psychiczna,nie wiem czy psy cos takiego
      maja??
      Jak byl maly i wychodzilismy do pracy,to po powrocie dom byl zdemolowany
      doszczetnie,tapety pozrywane,czasem tapetowalismy nawet 2 razy w miesiacu
      przedpokoj,masakra,a wyl tak ze sasiedzi mieli dosc,byly skargi na nas do
      administracji,co ja mam z tym psem.
      • tynka11 Re: Agresywny pies 07.11.04, 17:48
        wiesz co mnie zastanawia? Skoro pies był już wcześniej agresywny jak byłaś w
        ciąży to czemu wtedy nie pomyślałaś co z tym fantem zrobić???Przecież miałas 9
        miesięcy na ewentualną tresurę lu na wymyślenie czegoś innego. atwój mąż to
        może sobie nie do końca zdaje sprawę z tego co się może wydarzyć!!
      • dzindzinka Re: Agresywny pies 08.11.04, 13:26
        Doczytałam teraz i znów piszę: może to nie psi wariat tylko Wy popełniacie
        podstawowe błędy: nie wolno bić psa za to, że przyszedł! Przecież on nie
        rozumie, że przyszedł za późno tylko zrozumie, że dostał, że w ogóle przyszedł!
        Chyba mało wiecie o psach? Pies to nie człowiek i wielu rzeczy nie rozumie.
        Może za dużo jest sam w domu? Może za mało się nim zajmujecie?
    • blanqua Re: Agresywny pies 07.11.04, 13:18
      Czy możesz napisać w jakim wieku ejst pies?
      Z tego co piszesz, to pies jest całkowitym dominantem u Ciebie w domu. Może
      jeszcze pomogłaby tresura, układanie. Przeczytaj książkę "Zapomniany język
      psów" J. Fenell. Nam pomogła. Ona dokładnie pisze jakie są przyczyny zachowań u
      psów, zwłaszcza zachowań patologicznych. Sytuacje, które opisałaś jednoznacznie
      wskazują, że pies jest dominantem, uważa siebie za szefa stada. I dlatego
      ugryzł Ciebie jak chciałąś go wywalić z kojca - bo uważa, że on jest szefem.
      Dlatego gryzie keidy ktoś niesie jego jedzenie. Po prostu pies uważa, że on
      rządzi a jeśli ktoś jest nieposłuszny to należy go ukarać. Smutna prawda jest
      taka, ze do rozwoju takich zachowań przyczyniaja się właściciele. Są żelazne
      zasady, które trzeba przy psach stosować, nigfdy nie zmieniać - najpierw je
      człowiek potem pies, człowiek pierwszy przechodzi przez przejścia, drzwi, każde
      warknięcie jest karane - jeśli warknie na właściciela.
      Pocieszające jest to, że trwałe zastosowanie zasad - z tej książki co
      napisałam - w większości pozwala szybko wyrugować niepożądane zachowanie.W grę
      wchodzi także indywidualny treser - moze powinien przyjść do was do domu i dać
      radę?
      Pewnie nie ejst jeszcze za późno aby ułożyć psa. Zapewne wiele błędów
      popełniono no ale jeszcze można odwrócić.
      Blanka
    • karin5 Re: Agresywny pies 07.11.04, 13:19
      Ja Ci napiszę z własnego doświadczenia, mieliśmy w domu kundla na pozór fajny
      piesek, tylko miał spaczoną psychikę, był po prostu nadpobudliwy, dostawal
      tabletki przepisywane przez weterynarza, ale niewiele mu pomogły. Najbardziej
      rzucał sie na teścia, który jest niewidomy i nie wiem czy pies wyczuł że jest
      silniejszy czy co? W każdym bądź razie gdy wychodziłam z domu z mężem pies
      rozciągał nasze rzeczy po całym mieszkaniu i pilnował, kiedyś teść idąc kopnął
      plecak którego pilnowal pies i ten rzucił się na teścia, pogrysł mu rękę i to
      dość mocno. Co zrobiliśmy, no cóż schronisko tłumaczyło się że nie mają wolnych
      miejsc, nikt ze znajomych nie chciał psa "wariata", jedynym dla nas
      rozwiązaniem bylo uśpienie psa. Bylo to przeżycie dla wszystkich, ale po
      rozmowie z weterynarzem stwierdziliśmy, żę to jedyne słuszne wyjście z tej
      sytuacji. Nie ryzykowliśmy , mamy małą córcię która zaczęła właśnie raczkować i
      musi wejść wszędzie i nie wiem jakby się skończyło ewentualne spotkanie na
      podłodze(wole nie myśleć).
      Pozdrawiam
    • jola_mama Re: Agresywny pies 07.11.04, 13:40
      pies ma 3,5 roku wzielismy go do siebie jak mial 6 miesiecy.
      obecnie pies chodzi od 2 tyg. na takie spotkania do weterynarza,zamyka sie z
      nim w pokoju i bada jego agresywnosc,nie wiem na czym to polega zamyka sie z
      nim w pokoju i robi jakies doswiadczenia,potem ma wydac ocene na koniec.
    • mayessa Re: Agresywny pies 07.11.04, 13:45
      Przed podjęciem jakichkolwiek drastycznych kroków (np. dosypywanie psu trucizny-
      jak komuś normalnemu mogło w ogóle takie coś przyjść do głowy). Dobrze,że
      rozmawiasz z weterynarzem a także spróbuj zadzwonić do ośrodka zajmującego się
      tresurą.Myślę,że kompetentne osoby, będące w tym temacie na bierząco miały już
      podobne doświadczenia i pomogą Ci rozwiązać problem w normalny sposób.
      A przy okazji, wstydź się mamo (1979), która namawiasz do otrucia psa!!!!!!!!
    • mayessa Re: Agresywny pies 07.11.04, 13:46
      Jeszcze tak pomyślałam, że to jest w sumie dość młody pies i jeszcze da się go
      nauczyć różnych rzeczy.
      • jola_mama Re: Agresywny pies 07.11.04, 13:52
        Zapomnialam napisac ze jest to pies rasy spaniel,moze ma to jakies znaczenie,bo
        jak kilku osobom mowilam ze mam takiego psa to mowily ze sa to glupie psy,nie
        wiem czemu,ja nie znalam takich opinii wczesniej,ale jak kiedys czytalam w
        jakiejs ksiazce to bylo cos podobnego napisane tylko nie ze glupie tylko jakies
        inne slowo zostalo uzyte.Moze jak ktos sie zna na psach i roznych rasach to cos
        wie na ten temat,a moze jest na forum jakas mama weterynarz??
        • mayessa Re: Agresywny pies 07.11.04, 14:02
          Sprawdziłam jeszcze w książce i jeśli to jest zwykły co. sp. angielski lub
          amerykański to są one opisywane jako psy wesołe, radosne, wspaniali
          towarzysze. Mój narzeczony miał kiedyś takiego pieska i zawsze mówił, że Tara
          była bardzo mądra. Tak więc to nie kwestia rasy a konkretnego pieska. Co Ci
          powiedział weterynarz?
          • jola_mama Re: Agresywny pies 07.11.04, 14:24
            Ten pies jest psem mysliwskim one maja juz zakodowane w mozgu ze poluja
            zagryzaja kaczki,wlasnie przeczytalam w ksiazce o spanielach ze ich charakter
            ksztaltuje sie wlasciwie do 4 miesiaca,to jak wzielismy go w 6 to za duzo
            zmienic nie moglismy,moze tamci wlasciciele go bili,moze jakos zle go
            traktowali,moze cos mu zostalo w pamieci,nie wiem.
            Dziekuje Wam za wszystkie rady.
            • mayessa Re: Agresywny pies 07.11.04, 14:34
              Napisałam Ci co było w książce, Ty w innej przeczytałaś coś nieco innego tak
              więc jak widzisz sama najlepiej zapytać specjalistów. Możesz też przez związek
              kynologiczny nawiazać kontakt z właścicielami spanielów- zapytać jakie one są i
              jak oni sobie poradzili.
        • pola777 Re: Agresywny pies 07.11.04, 14:04
          wiesz co- ta sytuacja wydaje mi sie NIENORMALNA. Oczywiscie ze u psow wystepuja
          choroby psychiczne!!!!!!!!!!!!!!
          Nie wiem o czym tu 'pertraktowac'. Ja bym zabrala dziecko i po prostu sie
          wyprowadzila dopoki problem agresywnosci psa nie zostanie rozwiazany. Wiesz co,
          naprawde nie chce nic mowic ale ten Twoj maz zbyt rozsadny sie nie
          wydaje...Malo to nawet ostatnio bylo slychac o pogryzienich zagryzieniach
          itp...? czekacie na cud ale cud sie nie zdarzy niestety. Pies ma fizia i juz.
          • 1979pi Re: Agresywny pies 07.11.04, 14:58
            Moim zdaniem trzeba tego psa oddać albo uśpić.Głópio napisałam z tym
            dosypywaniem...
            • mariolcia77 Re: Agresywny pies 07.11.04, 15:31
              Zgadzam sie z 1979pi, ale ja bym sie bala go oddać komuś, ten pies, nie boje
              sie tak określić, to potencjalny zabójca, w złości może wszystko, w tresury w
              tym wieku nie wierze, zawsze bedzie to niebezpieczeństwo, że sie zapomni i może
              kogoś zagryść na śmierć. Tylko i wyłącznie do uśpienia się nadaje i mam
              nadzieje taką opinie wyda weterynarz. Moja przyjaciółka miała 8 lat spaniela,
              był troszeczke głupiutki, ale miły, łagodny i towarzyski, nigdy nawet w zabawie
              nie łapał za rękę. Wśród ludzi zdarzają sie złe osoby i tak samo pewnie jest u
              psów, widocznie ten jest z gruntu zły, agresywny, taki ma charakter.
              Dołączam sie do rad, że zabieraj dziecko od tego psa i każ mężowi sie
              zastanowić głęboko, kto jest dla niego ważniejszy, wy czy pies.
        • ewa_mmm Re: Agresywny pies 09.11.04, 13:14
          Moi rodzice maja spaniela, nie wychowywał sie z dziećmi ale przez 5 miesiecy
          lata moje niespełna roczne dziecko robiło z nim co chciało, wkładało palce do
          oczu i tak dalej, pies znosił to z wielką cierpliwością. Inny spaniel którego
          miałam wczesniej obronił mnie przed bandytą który mnie napadł i to był jedyny
          przejaw agresji w jego długim zyciu - to nie jest rasa agresywna musi byc inna
          przyczyna takiego zachowania. Spaniele nie sa głupie ale maja bardzo silna
          indywidualność często wiedzą czego od nich chce własciciel ale nie zawsze
          wykonaja polecenie. Bardzo trudno je tresować i nie sądzę żeby tresurą można
          było rozwiazać ten problem Od czasu pobytu u moich rodziców moje dziecko na
          widok spaniela aż piszczy z zachwytu. Nigdy by mi do głowy nie przyszło że może
          trafić się taki egzemplarz.
    • magda1711 Re: Agresywny pies 07.11.04, 17:56
      Nie wiem na co Ty jeszcze czekasz!Aż (tfu tfu odpukać)Twoje dziecko wyląduje w
      szpitalu?Przecież to nie normalne...
      Na Twoim miejscu w ogóle nie patrzyłabym na to co myślą inni tylko pozbyła bym
      się psa jak najszybciej!Chcesz ryzykować zycie dziecka?
      • polly6 Re: Agresywny pies 07.11.04, 18:24
        Mój mąż też nie chciał oddać psa, upierał się, że piesek jest ok, gdy wszyscy
        dookoła mówili mu, że jest on agresywny (pies, nie mąż) i należy się go pozbyć.
        Nas co prawda nie atakował ale rzucał się na wózki z dziećmi, na rowerzystów
        itd. Przegięcie nastąpiło w dniu, kiedy córka miała miesiąc i odwiedziła nas
        kuzynka z mężem - nasz pies ich uwielbiał, i się na nich rzucił. Doszłoby do
        tragedii ale mąż zdążył psa przytrzymać. Wtedy powiedziałam, że z psem koniec,
        że nie wyobrażam sobie takiej bestii i małego dziecka razem. Widocznie wtedy
        dopiero zadziałała wyobraźnia mojego męża i oddał psa do swoich rodziców. Oddaj
        tego psa, dobro dziecka jest najważniejsze. Twój mąż jest niedojrzały, skoro
        jeszcze trzyma zwierzaka w domu. Wedlug mnie to pies jest dla niego ważniejszy
        niż rodzina - to samo mówiłam mojemu mężowi. Teraz mam spokój, choć czasem za
        psiną tęsknię ale moje dziecko jest ponad wszystko.
    • umasumak Re: Agresywny pies 07.11.04, 18:44
      Z tego co piszesz pies ma spatrzoną psychikę i czy da się coś osiągnąć przez
      tresurę, może określić to tylko specjalista. Zawsze można próbować. W Twoich
      postach doczytałam się podstawowego błędu, który jest popełniany przez Was w
      postępowaniu z psem, a mianowicie - sposób karcenia. Nigdy nie można karcić psa
      za pomocą klapsów. Pies to zapamiętuje i oddaje z nawiązką. Taka jest prawada.
      POza tym, także polecam książkę "Zapomniany język psów" i jak najszybszą
      współpracę z zakładem treserskim. Pies musi czuć przed wami respekt. Pozdrawiam
    • blanqua Re: Agresywny pies 07.11.04, 23:29
      Jeśli to jest spaniel to nie jest tak najgorzej bo pies nie największy i nie
      należący do najbardziej krwiożerczych. Więc wszelką decyzję o uśpieniu bym
      odsunęła na dalszy plan!
      Przede wszystkim dobry treser. I to z licencją. Jak napiszesz z jakiego jesteś
      województwa to łatwiej będzie coś znaleźć.
      Jestem na forum dla psów. Była tam taka sprawa, że pies dwa razy oddawany do
      schroniska, pogryzienia itd... wiele kłopotów. Wzięła go osoba, która wiedziała
      jak pracować z psem. Minęły trzy tygodnie - pies jakby nie ten sam. Żadnych
      pogryzień, grzecznie słucha.
      To jest kwestia ustalenia psu jasnych zasad, których będziecie bezawarunkowo
      przestrzegać, bez żadnych odstępstw.
      Pies gryzie bo uważa siebie za osobnika Alfa, dominuje i rządzi a pogryzienia
      to sposób, w jaki was karci.
      Tresura połączona z przestrzeganiem pewnych zasad powinna pomóc szybko
      tylko powinniście się zgłosić do tresera
      nie zadno oddawanie psa na jakieś dziwne badania do weterynarza - to zupełnie
      dziwna sprawa. każdy normalny treser patrzy jak się zachowuje pies z
      włąścicielem, jak wygląda współpraca i na tej podstawie diagnozuje problem a
      nie jakieś zamykanie się w pokoju z psem przez weterynarza
      Pozdrowienia
      Blanka

      • mamiga Re: Agresywny pies 07.11.04, 23:59
        ja miałam kiedyś agresywnego psa, zanim jeszcze pojawiło się dziecko, kilka
        razy mnie ugryzł, ale to była moja wina, pozwoliłam mu na to zeby czuł się
        osobnikiem alfa, po odpowiedniej tresurze i kilku zmianach zwyczajów pies się
        zmienił, złagodniał, teraz mam owczarka niemieckiego i na szczęście jest
        łagodny,wie jakie miejsce zajmuje w domu, jest traktowany bez zadnych ustępstw
        ale łagodnie, nigdy nie dostawał klapsów, ale np. nie dostaje pierwszy jesć,
        nie wychodzi pierwszy przez drzwi itp, długo by pisać, niby błachostki ale
        zarazem ważne informacje dla psa,
        istnieje szansa ze psa da się ułożyć, może warto skorzystac z pomocy fachowca,
        bo przy dziecku taki pies to naprawdę strach,
        pozdrawiam
        M.
    • marzenalach Re: Agresywny pies 07.11.04, 23:48
      Dziwie się że masz jakiekolwiek wątpliwości i zwlekasz z podjęciem decyzji.
      Ja osobiście pozbyłabym się go jak ugryzł Twojego ojca czy mamę, i nie
      czekałabym aż wydaży się jakaś tragedia.
      Miałam ostatnio w domu kotka, małego, ale tak się rozbrykał i strasznie
      atakował Moja córcie, niestety musiał wyjechać do dziadka na wieś, myślę że
      jest mu tam lepiej niż u nas ciagle męczony przez dwulatkę.
    • burgundzka Re: Agresywny pies 08.11.04, 09:55
      Dzień dobry,
      moje rady dla Pani:
      Oddać Psa - ale wysilić się chociby na to, żeby znaleźć mu dom w którym
      poświęci się czas dla niego oraz znajdzie chwilę na reedukację.
      Jeśli jest Pani tak nastawiona do niego, że szuka tylko potwierdzenia do tego,
      żeby go oddać/uśpić/otruć ...czyli innymi słowy - pozbyć się problemu z którym
      sobie ewidentnie Pani nie radzi - to najlepszym wyjściem dla Psa będzie zmiana
      domu. Bo w Pani nie ma dla niego miejsca zdecydowanie.

      Argumenty, że cyt:"psa,ktory jest dosc agresywny,nie moze zrozumiec ze
      dziecko jest malutkie i nie rozumie,ze nie wolno psa gyzc,kopac,szarpac za
      uszy,wkladac palcow do oka najezdzac samochodem,wyrywac nozek itd"
      No proszę Pani - pozwalanie na takie traktowanie psa przez dziecko jest
      okrucieństwem wobec zwierzęcia. Dziecko chyba jest pod nadzorem dorosłych przy
      takich zabawach, prawda?
      Pies ma prawo się bronić - a pani mu tego prawa odmawia..
      Cyt: "Pies jest agresywny i moim zdaniem nie powinien byc przy malutkim
      bezbronnym dziecku ktore nie rozumie jeszcze co wolno co nie." Więc
      kontrolować należałoby te kontatky - nie pozwalać DZIECKU na w.w. zachowania -
      a nie zwalać całą winę na psa.
      Dalej pisze Pani, że pies jest karcony gdy wreszcie wróci po długich
      nawoływaniach..Nie dziwię się, że nie chce wracać - kto by chciał wiedząc, że
      po powrocie czeka go tylko klaps?

      Cała Pani opowieść napawa mnie smutkiem. Bo osoby takie jak Pani, nie powinny
      mieć zwierząt. Nie mając czasu na jego wychowanie (owe darte tapety, kiedy
      państwa nie było w domu) kiedy pracują, nie zdając sobie sprawy z tego, że pies
      wymaga uwagi, szkolenia i ustalenia miejsca w hierarchii, nie potrafiąc szukać
      rozwiązań innych niż te najłatwiejsze (oddać psa) nigdy nie powinno się brać
      psa na wychowanie.
      Dziwi mnie też postawa Pani meża. Odnoszę wrażenie, że to jest Jego pies. A
      skoro tak -to od niego winna wyjść inicjatywa mająca na celu rozwiązanie
      problemu. Skoro on także nie chce podjąc wysiłku w kierunku ponownego
      wychowania psa - to po raz kolejny powtórzę. Oddajcie go Państwo. Ale wznieście
      się na szczyty swego człowieczeństwa - i znajdźcie mu dom w którym nie będzie
      on psem=problemem a psem - przyjacielem.
      Polecam zamieścić ogłoszenie na forum "dogmania.com.pl" i opisac całą sytuacje.
      Wierzę, że znajdą się tam ludzie z doświadczeniem w hodowli psów, którzy
      chętnie przygarną pani Kłopot.
      • umasumak Re: Agresywny pies 08.11.04, 10:18
        burgundzka napisała:

        > Dalej pisze Pani, że pies jest karcony gdy wreszcie wróci po długich
        > nawoływaniach..Nie dziwię się, że nie chce wracać - kto by chciał wiedząc, że
        > po powrocie czeka go tylko klaps?

        Własnie - podstawaowa sprawa - pies jak wróci nawet po długich nawoływaniach,
        nie powinien być w żaden sposób karcony. Powinien być pochwalony.
        • triss_merigold6 Re: Agresywny pies 08.11.04, 11:10
          Wiesz, umasumak, ja bym zwróciła uwagę na coś jeszcze... Czy pies ma
          dostatecznie dużo ruchu? Spaniele są dość żywiołowe, to psy myśliwskie i
          potrzebują przestrzeni i wybiegania się. Może psu zaczęło "odbijać" po długim
          siedzeniu w czterech ścianach i spacerach na smyczy (ucieka więc na smycz =
          pies niewybiegany tym bardziej ucieka).
          Kaganiec w domu? Nic dziwnego, że odreagowuje po zdjęciu. Rozumiem, że to
          środek bezpieczeństwa ale tylko pogarsza sprawę.
          Niemniej jednak problem istnieje bo pies nie powinien ani warczeć na
          właścicieli ani tym bardziej gryźć. Czyli albo konsekwentna tresura na dobrych,
          regularnych zajęciach albo oddanie do domu bez dzieci, do ludzi którzy mogą psu
          poświęcić czas i cierpliwość.
          Aha, faktycznie psy też cierpią na choroby psychiczne. Kiedyś (ale to ze 20 lat
          temu) często zdarzały się nadpobudliwe spaniele ale wynikało to z
          przerasowienia.
      • renik.w Re: Agresywny pies 08.11.04, 11:04
        Prawda jest taka że nawet najspokojniejszy pies może zareagować agresją na
        ciągłe maltretowanie przez dziecko sad .
        Psa można jeszcze ułożyc , ale potzreba jest na to czasu i dobrych chęci ...
        Psy to bardzo mądre stworzenia i magą się wszystkiego nauczyć i nie prawdą jest
        że rasa cocer spaniel jest głupia - trzeba tylko wiedziec o co psu chodzi -
        zrozumieć jego język - pies nie myśli jak człowiek tylko jak pies - polecam
        lekturę ksiązki - "Zapomnianu język psów" i szkolenie pp.
        Wasz pies zdecydowanie czuje się przewodikiem i stąd jego zachowanie - i chyba
        nikt nigdy nie próbował z nim pracować . Jeśli Twój mąz koniecznie chce
        zatrzymać psa powinien się z nim udać na szkolenie (www.zkwp.pl - strona
        związku kynologicznego tam znajdziecie kurs w swoim mieście )
        Psa nie można uśpić bo nic złego nie zrobił - był tylko źle prowadzony przez
        Was . I radzę zrezygnować z tych "badań" na agresywność bo to może tylko
        pogłębić problem ...
        pozdrawiam
    • aleksandrynka Re: Agresywny pies 08.11.04, 11:22
      nie czytam odpowiedzi innych, może się powtórzę.

      Gdybym miała taki problem, to niestety, psa bym uśpiła. Są w zyciu rzeczy ważne
      i ważniejsze. A spanie na bombie nijak mi odpowiada. Przykro mi, nie widzę
      innego wyjścia. Inaczej wszyscy się męczą...
    • o1la Re: Agresywny pies 08.11.04, 12:33
      moi rodzice maja dwuletniego spaniela. to nie jest normalna rasa, choc bardzo
      kochamy inke. za tydzien rodze i nie wyobrazam sobie zostawienia a nawet
      zblizenia sie dziecka do tego psa. ten pies ma zaburzone priorytetysmile
      potrafi ugryzc kazdego z dowmonikow oprocz mnie- i to bardzo bolesnie, jego
      warczenie nie ma nic wspolnego z ostrzeganiem. nie pozwoli sie dotknac do
      swoich uszu (dlatego ma dredy)..ogolnie jest glupiutki
      i to nie chodzi wylacznie o wychowanie- rodizce maja dwa psy (maja duzy dom i
      dzialke, moga sobie na to pozwolic)- spaniel+owczarek niemiecki. Owczarek jest
      lagodny,slucha sie, ogolnie nic zarzucic mu nie mozna. Spanielka mamy od jego 6
      tygodnia zycia, nigdy nie byl bity,nikt na niego jakos specjalnie nie krzyczal
      (to nie znaczy ze pozwalalismy mu na wsyztsko)
      moi znajomi twierdza, ze spaniele to glupie psy- sliczne ale glupie- ja sie z
      tym zgadzam
      niestety nie znam ani jednego przypadku madrego psa tej rasy

      rozumiem jednak ze nie chcesz sie go pozbyc w jakis drastyczny sposob..u nas
      znalazla sie chetna na spaniela bo moj tata wciaz na niego narzekal ale jak
      przyszlo co do czego ...psa nie oddal. Ale w domu nie bylo i nie bedzie na
      stale malych dzieci. Juz zostalo postanowione ze kiedy ja bede z dzieckiem,
      Inka idzie na dwor- nikt nie ebdzie ryzykowal.

      Ola

      • cockerofil Re: Agresywny pies 08.11.04, 13:43
        o1la napisała:

        > moi rodzice maja dwuletniego spaniela. to nie jest normalna rasa, choc bardzo
        > kochamy inke. za tydzien rodze i nie wyobrazam sobie zostawienia a nawet
        > zblizenia sie dziecka do tego psa. ten pies ma zaburzone priorytetysmile
        > potrafi ugryzc kazdego z dowmonikow oprocz mnie- i to bardzo bolesnie, jego
        > warczenie nie ma nic wspolnego z ostrzeganiem. nie pozwoli sie dotknac do
        > swoich uszu (dlatego ma dredy)..ogolnie jest glupiutki
        > i to nie chodzi wylacznie o wychowanie- rodizce maja dwa psy (maja duzy dom i
        > dzialke, moga sobie na to pozwolic)- spaniel+owczarek niemiecki. Owczarek jest
        > lagodny,slucha sie, ogolnie nic zarzucic mu nie mozna. Spanielka mamy od jego 6
        >
        > tygodnia zycia, nigdy nie byl bity,nikt na niego jakos specjalnie nie krzyczal
        > (to nie znaczy ze pozwalalismy mu na wsyztsko)
        > moi znajomi twierdza, ze spaniele to glupie psy- sliczne ale glupie- ja sie z
        > tym zgadzam
        > niestety nie znam ani jednego przypadku madrego psa tej rasy
        >
        > rozumiem jednak ze nie chcesz sie go pozbyc w jakis drastyczny sposob..u nas
        > znalazla sie chetna na spaniela bo moj tata wciaz na niego narzekal ale jak
        > przyszlo co do czego ...psa nie oddal. Ale w domu nie bylo i nie bedzie na
        > stale malych dzieci. Juz zostalo postanowione ze kiedy ja bede z dzieckiem,
        > Inka idzie na dwor- nikt nie ebdzie ryzykowal.
        >
        > Ola

        Ola, w wychowaniu psa jak w krzywym zwierciadle poteguja sie zachowania, ktore my mu przekazujemy, bardzo maly jest odsetek psow ktore sa " z natury" niestabilne psychicznie, wyleknione (stad sie b. czesto bierze wlasnie agresja). Takim psom mozna jednakze pomoc, trzeba do tego duzo determinacji i cerpliwosci a przede wszystkim musi bych chec oraz odpowiedzialnosc ze zywe stworzenie, bo to przeciez nasza decyzja i my je bierzemy pod opieke.
        Za niedopuszczalne uwazam uwagi, z ktoregos postu, zeby psa otruc, po prostu brak komentarza na takie stwierdzenie...
        Ola, uwazam ze nieslusznie wywodzisz teze o glupocie spanieli opierajac sie na jednym psie i opinii znajomych, to krzywdzace uogolnienie. Pamietaj!! Nie ma glupich psow sa tylko glupi ludzie, co w ten sposob wychowuja swoje zwierzaki. Spaniele nie sa ani glupsze ani madrzejsze niz inne rasy, biora z powodzniem udzial w agility (jesli wiesz o czym pisze) zdobywajac wysokie noty oraz zdaja egzaminy na PT. Sam mam drugiego spaniela - 6 letnia suke (mialem 14 lat psa) i nie zauwazylem sladu agrsesji, za to przy odrobinie pracy z psem mozna uzyskac fajne efekty i wychowac sobie psa, ktory ie bedzie sprawial na klopotu a przyniesie wiele uciech...
        • umasumak Dokładnie tak (cockerofil) 08.11.04, 13:54
          Poza tym po przeczytaniu tego wątku, naszła mnie taka - wcale zresztą niewesoła
          refleksja - jak wiele osób decyduje się na kupno psa, zupełnie nie zdając sobie
          sprawy jaką to niesie za sobą odpowiedzialność. Niektórym wydaje się, że
          wystarczy wybrać odpowiednią (?) rasę, karmić i wyprowadzać na spacer. Tym
          czasem psu naprawdę trzeba poświęcić masę czasu, a już szkolenie podstawowe na
          posłuszeństwo uważam, że powinno być obowiązkowe.
          A co się dzieje najczęściej? Ludzie biorą do domu psa, postępują z nim
          nieumiejętnie, a jak dochodzi do nieodpowiedniego zachownia czworonoga, to
          oczywiście najlepiej się pozbyć (uśpić). Tymczasem to nie jest wina psa, to
          ludzi zawiedli i powinni to sobie uświadomić.
          Pozdrawiam
      • a_na Re: Agresywny pies 09.11.04, 12:05
        Mam cocker spaniele od kilkunastu lat,teraz jest ich sześć-w tym jeden zabrany
        ze schroniska-i NIGDY nie miałam z ŻADNYM psem problemów!

        o1la napisała:
        > moi rodzice maja dwuletniego spaniela. to nie jest normalna rasa, choc bardzo
        > kochamy inke. za tydzien rodze i nie wyobrazam sobie zostawienia a nawet
        > zblizenia sie dziecka do tego psa. ten pies ma zaburzone priorytetysmile

        A dlaczego ma zaburzone priorytety???...bo tak go wychowano.....!!!
        To jest jaknajbardziej normalna rasa,wspaniałe psy o łagodnym charkterze!
        Moja pierwsza cockerka pojawiła się u nas,gdy starsza córka miała 4 latka i nie
        była żadnych kłopotów w relacjach dziecko-pies.Fakt,moje dziecko wiedziało,że
        to jest ŻYWE zwierzę i NIE WOLNO traktować suni jak zabawki!
        A po urodzeniu się młodszej córki nawet do głowy mi nie przyszło żeby izolować
        psa od dziecka!


        > moi znajomi twierdza, ze spaniele to glupie psy- sliczne ale glupie- ja sie z
        > tym zgadzam niestety nie znam ani jednego przypadku madrego psa tej rasy

        Taaaakkk...opinia o rasie na podstawie JEDNEGO psa!A czy ten pies jest rasowy?
        (to juz pytanie tak na marginesie...)

        > Juz zostalo postanowione ze kiedy ja bede z dzieckiem,
        > Inka idzie na dwor- nikt nie ebdzie ryzykowal.
        > Ola

        Jak dla mnie to jest kolejne posunięcie zwiększające niechęć psa do dziecka,
        dziecko = wywalony pies na dwór....
    • anek.anek Re: Agresywny pies 08.11.04, 12:53
      Oddaj psa. Najlepiej oczwiście w dobre, znajome ręce. Jesli się nie uda, to
      oddaj do schroniska, ale: musisz się przygotować na to, że to nie jest takie
      proste, musisz obowiązkowo poinformować schronisko (lub nowych włąscicieli), że
      pies potrafi być agresywny (ja w dzieciństwie zostałam pogryziona przez takiego
      psiaka, który miał ewidentny uraz do dzieci. Blizny na buzi i szyi, tuż obok
      tętnicy mam do tej pory, dopiero po tym fakcie pies zosta ł przez wujka
      odwieziony z powrotem do schornika - skąd go wcześniej wziął- i dopiero wtedy
      powiedziano, że agresja wobec dzieci była powodem dla którego oddali go
      poprzedni własciciele.
      Są też prywatne schroniska. Jesli mężowi bardzo na psie zalęzy, tom oże się
      dogadać z takim prywatnym przytuliskiem, płacić na utrzymanie psiaka jakąś
      ustaloną miesięczną kwotę, a będzie miał pewnośc, że pies będzie w dobrych
      rękach i spokojnie dożyje starości.
    • sabriel Re: Agresywny pies 08.11.04, 13:19
      Witaj Jolu
      Natrafiłam na twój post przypadkiem.Postanowiłam się wypowiedzieć ponieważ
      jestem właścicielką 2 spanielek(14 lat i 11 tygodni).
      Jeśli chesz uzyskać fachowej porady to powinnaś zdecydowanie się udać na inne
      forum(polecaną tu juz dogomanie) bo niestety po przeczytaniu postów zauważyłam
      że przeważają osoby które w życiu nie miały psa albo jego posiadanie
      ograniczyło się do dania psu żarcia i wyprowadzenia na dwór.

      Podobnie jak Burgundzka sugerowałabym abyś psa oddała.Najlepiej w ręce kogoś
      kto ma doświadczenie z psami i będzie sobie potrafił poradzić z twoim psem.
      Można też skorzystać z pomocy teresera.Ale to wymaga pracy i cała rodzina musi
      się stosować do jego zaleceń.Pies jest jeszcze młody więc da się go ułożyć choć
      bedzie to trudniejsze niż w przypadku dużo młodszego psa.
      Choroba psychiczna może być przyczyną agresji ale zdarza się to sporadycznie.
      Najcześciej to jednak poważne błędy w wychowaniu są jej powodem, zwłaszcza
      jeśli pies ma charakter dominacyjny.
      Nie napisałaś jakiego koloru jest twój pies,w przypadku spanieli to ma
      znaczenie.Złote są najbardziej charakterne i trudne w ułożeniu.
      Pozdrawiam


      Ps. do O1La:
      Spaniele nie są głupie(zresztą nie ma głupich ras),głupi są ich właściciele
      których przerasta ich wychowanie.Spaniele mają bardzo łagodny wygląd ale
      niestey są bardzo uparte,cwane,potrafia wejść na głowe(podobnie jak jamniki).
      To jak najbardziej NORMALNA rasa,bardzo mądre psiaki,szybko się uczą.Mają duży
      potencjał ale niestety nie każdy potrafi jak widać to wykorzystać.
      • dorrit Re: Agresywny pies 08.11.04, 13:57
        Podpisuje sie pod postami osob jak burgundzka, blanqua, sabriel, ktore nieco
        znaja sie na rzeczy.
        Pozdrawiam.
        Wlascicielka psa - owczarka niemieckiego (po tresurze i znajacego swoje miejsce
        w domu; na pewno nie jest przywodca stada wsrod domownikow, choc kiedys moze
        chcial...).


        PS Swoja droga - jak Twoj maz widzi rozwiazanie problemu? Bo chyba o
        ugryzieniach wie...
        • zanetastocka Re: Agresywny pies 08.11.04, 14:16
          Miałam ten sam problem, otóż miałam dobermankę, niby dziecku nigdy nic nie
          zrobiła ale mały szedł doniej a ona na niego zęby wystawiała. Po jakims czasie
          gdy ja mówiłam do małego podniesionym głosem rzuciała się na mnie i ugryzła w
          dłoń z czego miałam trzy szwy zewnętrzne i trzy wewnętrzne. Weterynarz kazał ja
          obserwować 2 tygodnie bo inaczej nie moga jej uśpić, po 2 tygodniach mi minęło
          i została z nami, ale po pół roku rzuciła sie na moją mamę ale na szczęście nic
          poważnego jej nie zrobiła, po tym incydencie została uśpiona, chociaż żal mi
          jej było bo w końcu była z nami 8 lat. Ale mały robił sie coraz odważniejszy i
          nie patrzał że pies na niego warczy. A oddać bym jej nie oddała bo by ja do
          budy na dwór wzięli a pies chowany w domu nie wytrzyma tego. I tak od ponad 2
          tygodni pieska nie ma z nami, ale nie miałam wyjścia to poszło już za daleko.
          Żaneta.
    • blanqua Re: Agresywny pies 08.11.04, 20:12
      Radziłabym poszukać dobrego tresera. Przeczytać parę książek - obowiązkowo Jane
      Fennell.Zacząć stosować podane tam zasady.
      Spaniel czuje się osobnikiem Alfa więc sam ustanawia zasady w domu co nie
      kończy się dobrze.
      CO do usypiania... to jest najłatwiejsze wyjście i najbardziej proste dla
      właścicieli - jest problem to psa uśpić.
      A pies jest młody i twarde zasady, tresura mogą wszystko zmienić.
      Może wreszcie właściciele zrozumieją, ze pies to odpowiedzialność i psa
      sprawiajacego kłopoty nie mozna się pozbyć z domu jak przedmiotu.
      Blanka
      • anna39 Re: Agresywny pies 09.11.04, 12:46
        poprostu twoj pies niebył nauczony gdzie jest jego miejse i mało miał kontaktu
        z obcymi a dziecko traktuje jak młodszego rango w jego stadzie .ja mam psa
        wilka i moje czy inne dzieci moga z nim robic co chca a jezeli jest jej bo to
        suczka zadduzo to idzie gdzie indziej aby miec spokoj. poprostu ty musisz z
        mezem pokazac mu co mu wolno a co nie i tez poczytajcie pare ksiazek o tresurze.
    • kasiuncia25 Re: Agresywny pies 09.11.04, 13:30
      Jak chodziłam z moim psem na szkolenie (ogólne posłuszeństwa)to treser mówił że
      jak ktoś ma problem z psem to on go zabiera do siebie na np. tydzień i
      rozwiązuje problem. Może własnie takiego rozwiązania powinnaś spróbować? Piesek
      jeszcze nie jest za stary żeby sie nauczyć. Jest jeszcze jedna metoda której
      możesz spróbować (ja osobiście tego nie popieram) - kastracja, większość psów
      łagodnieje po tym zabiegu ale nigdy nie ma pewności.
      Pies to pies i nie zdaje sobie sprawy z tego że kogoś krzywdzi więc nie można
      za to skrzywdzić psa (schronisko, uśpienie).
      Poszukaj dobrego tresera.
      Powodzenia i pozdrawiam.
      • zanetastocka Re: Agresywny pies 09.11.04, 14:21
        Witam ponownie!
        Chciałabym cos powiedzieć o tym układaniu psa. Otóż gdy mój pies mnie pogryzł z
        weterynarji też przysłali nam panią od układania psów, niby stosowaliśmy sie do
        jej zaleceń i czytaliśmy książki, lecz ona nie dawała sie tym trikom. Im
        bardziej my byliśmy obojętni, tym ona bardziej agresywna.Zreszta jak małe
        dziecko może przestrzegać tych reguł, u nas było ciężko. Może dlatego że już
        była dosyc stara nie dało jej się przestawić, ale po prostu nie chciałam
        ryzykowac życia dziecka, bo gdyby pies je zagryzł to potem by były komentarze
        typu:"dlaczego jej nie uśpili", "co z nich za rodzice, że ryzykowali życie
        dziecka" itd. Zresztą ja bym sama sobie nie wybaczyła, to juz za daleko
        zaszło.Nie wiem co mam radzić innym ale to nie jest łatwa decyzja uspić psa, a
        i samo uśpienie wymaga teraz poważnego powodu, to nie te czasy gdy usypiano na
        żądanie właściciela. Wiem, że na pewno my dużo zawiniliśmy, bo traktowana była
        jak członek rodziny, czyli na równi z nami, a nie powinna. Psa trzeba nauczyc
        gdzie jego miejsce juz od szczenięcia, to tak jak z dzieckiem, kiedy sie nie
        zaznacza żadnych granic to w końcu wejdzie ci na głowę. A psy niby maja mózg 3-
        latka, więc coś w tym jest. Jeżeli kiedyś sie zdecyduje na pieska to na pewno
        moje postępowanie będzie już inne.
        Żaneta.
        • a_na Re: Agresywny pies 09.11.04, 14:59
          zanetastocka napisała:
          > Nie wiem co mam radzić innym ale to nie jest łatwa decyzja uspić psa, a
          > i samo uśpienie wymaga teraz poważnego powodu, to nie te czasy gdy usypiano
          > na żądanie właściciela.

          Wiecie co...aż coś mi się robi jak czytam takie posty....
          Najprościej jest spaprać psu psychikę,żle go wychować a potem go ZABIĆ,bo nagle
          zaczęło wam przeszkadzać jego zachowanie!
          Jeśli pies nie jest chory psychicznie (co zdarza się niezwykle rzadko) to nie
          widzę uzasadnienia dla takiego rozwiązania problemu.
          Jeśli komuś po prostu nie chce się zabrać się za wychowanie zwierzaka,to niech
          chociaż zada sobie trochę trudu i poszuka mu DOBREGO domu,gdzie pies będzie
          mógł spędzić resztę swego życia.
          • zanetastocka Re: Agresywny pies 09.11.04, 16:06
            > Jeśli komuś po prostu nie chce się zabrać się za wychowanie zwierzaka,to
            niech
            > chociaż zada sobie trochę trudu i poszuka mu DOBREGO domu,gdzie pies będzie
            > mógł spędzić resztę swego życia.
            tak napisała a_na.
            Nawet moja droga nie zdajesz sobie sprawy jak trudno jest oddać komuś psa,
            który był chowany w domu a ma iść do budy na dwór, do łańcucha, nie wiem czy to
            lepiej dla 8 letniego psa. To była bardzo trudna decyzja, nie wiem czy byś się
            tak cieszyła gdybym napisała że z powodu sumienia i pozostawienia psa z nami
            zagryzł mi synka lub zrobił z niego kalekę. Ja p[rzynajmniej nie przywiązałam
            go na sznurku w lesie i odjechałam jak to robią inni. I zawsze psy w moim domu
            umierały ze starości. Dziwię sie tobie że to tak oceniasz, trzeba było napisać
            wcześniej że z chęcią weźmiesz dobermana do siebie na wychowanie, skoro
            twierdzisz że miałam go gdzieś oddać. I pies nie miał spapranej psychiki, bo
            nie był głupi, wręcz przeciwnie bardzo mądry, ale jakby ciebie pogryzł żebyś
            miała założone szwy to ciekawe co byś zrobiła. Ja też zawsze sie oburzałam na
            takie stwierdzenia dopuki sama tego nie przeżyłam. A z psa wariata nie
            zrobiliśmy celowo, 8 lat temu niestety wybacz mi moją głupotę nie wiedziałam że
            jest taka osoba która układa psa, zreszta u nas takowej nie było. Mieszkam w
            bardzo małej miejscowości. I naprawdę przykro mi sie robi jak ktoś twierdzi że
            zabiłam psa bo mi sie znudził. A jak już napisdałam poddany pies
            był "wychowaniu" przez Pania w tym wyszkolona i to nic nie dało to co miałam
            robić????? Może sobie i dziecku pętlę na szyję zawiązać??? Bo i tak może
            zagryzłby nas pies a to by było mniej bolesne. Zapomniałam także napisać że
            nasza suczka chorowała, miała cosze stawami i nie chciała schodzic po schodach,
            bo z nich spadała i z tym wiązało sie to że nie chciała sie załatwiać, robiła
            pod siebie, gdy nie mogła wytrzymać. Poza tym w ciągu ostatniego roku
            powyskakiwały jej guzy, które weterynarz uznała za objaw raka, i co pies sie
            męczył. Wam to najlepiej napisać że jestem osoba która bez serca usypia psa a
            tak nie jest, to jest naprawdę ciężka decyzja, psa opłakiwałam 2 tygodnie, wy
            nie wiecie jak to jest. To tyle bo nie ma po co sie rozpisywać, bo znowu ktoś z
            kontekstu wyrwie zdanie i przekształcie je na niekorzyść, trzeba było
            przeczytac poprzedni post.
            • zanetastocka Re: Agresywny pies 09.11.04, 16:26
              A tak przy okazji to piesek nie był agreywny, tylko od około roku zaczął, nie
              wiem co się z nią stało. Gdy urodziłam synka reagowała obłędem nie pozwalała mi
              sie zblizyc do łóżeczka a jak go trzymałam na rękach to patrzała sie na niego i
              ziajała , miała taki wzrok jakby chciała go rozszarpać, podejrzewa że stała sie
              zazdrosna, ale nie odtrącaliśmy jej, po paru miesiącach jej przeszło i
              zaakceptowała go, ale nie do końca nie lubiała gdy sie do niej zbliżał. Synek
              zawsze był nauczony aby jej nie zaczepiać ale gdy skończył 2,5 roku zaczął być
              odważniejszy, chciał się do nie przytulać, pogłaskać na co ona nie pozwalała.
              Nie wiem co się jej teraz stało. A naprawdę nie była to decyzja natychmiastowa,
              ot takie widzi mi się. Przez rok to sie działo i po roku, po paru atakach
              zaczęliśmy sie bać. Mąż także został ugryziony, w momencie gdy sięgał sobie po
              kolację, Ale zdążył się schować za krzesłem i nie miał dużej rany. Także pies
              nie był taki przez 8 lat. Nie wiem , już więcej nie będę się rozpisywać, bo i
              tak nie zrozumiecie.
            • umasumak Re: Agresywny pies 09.11.04, 16:26
              A kto Ci kazał dziewczyno oddawać psa do budy z łańcuchem? Można było poszukać
              innych wariantów, a nie decydować się na ostateczność.
              • zanetastocka Re: Agresywny pies 09.11.04, 16:28
                uma sumak , podpowiedz mi chociaz jeden z wariantów. Szkolenie było,
                konsultacje z weterynarzem były, nikt do domu jej nie chciał, tylko właśnie
                ewentualnie na wieś do budy. Więc co mi pozostało?
                • umasumak Re: Agresywny pies 09.11.04, 16:49
                  zanetastocka napisała:

                  > uma sumak , podpowiedz mi chociaz jeden z wariantów. Szkolenie było,
                  > konsultacje z weterynarzem były, nikt do domu jej nie chciał, tylko właśnie
                  > ewentualnie na wieś do budy. Więc co mi pozostało?

                  A powiedz mi ile trwało szkolenie, skoro autorytatywnie twierdzisz, że było nie
                  skuteczne? Bo widzisz my ze swoja suką chodzimy juz 2 rok do szkoły
                  treserskiej, oprócz tego kilka razy dziennie trenujemy z nią na spacerze po 10 -
                  15 min i przy tej intensywności (na początku nawet więkrzej, bo treningi w
                  szkole w pierwszych trzech miesiącach, były 3x w tygodniu po około 3 godziny),
                  o całkowitej karności mogliśmy powiedziać po pół roku od momentu rozpoczęcia
                  szkolenia.
                  Poza tym czy faktycznie wyczerpałaś wszystkie środki w celu znalezienia psu
                  nowego właściciela? Zamieszczałaś informacje o tym na forach dla miłośników
                  psów? Bo dostęp do internetu masz jak widzę
                  • jola_mama Re: Agresywny pies 09.11.04, 21:35
                    Oj dziewczyny kochane jestescie,tyle cennych rad i uwag mi dalyscie,na pewno
                    wiekszosc z nich jest trafna ale niestety nie ze wszystkimi sie calkowicie
                    zgadzam.Nie zawsze jest tak ze za to jaki jest pies winny jest tylko
                    wlascieciel,ja przed tym psem mialam dwa inne i nigdy zadnego problemu nie
                    bylo,byly to slodkie i kochane psiaki, oddane,ktore za wslacicielem w ogien by
                    poszly.Nie bylo zadnych szkolen,wystarczyla milosc do psa i to wszystko.
                    Co do spacerow to temu psu nigdy ich nie zabraklo,jak byl u moich rodzicow to
                    moge powiedziec ze bylo mu jak w niebie,mial 3 lub 4 spacery w ciagu dnia,
                    przynajmniej 2 lub 3 byly godzinne gdzie pies szalal biegal do domu wracal
                    padniety i szedl spac.Mial pyszne jedzenie ktore moj tata gotowal mu juz o 5
                    rano,miesa kasze ryz makaron warzywa wszystko zdrowe tak wiec glodny nie byl.
                    Widocznie dla niego to za malo,chociaz nie sadze on po prostu byl agresywny w
                    pewnych okolicznosciach i nic tego nie zmieni mi sie wydaje ze nawet po
                    szkoleniu by sie nie zmienil jestem pewna ze gdyby moj synek podszel i szarpnal
                    go mocno za ucho zaatakowalby bez zastanowienia.Ja mysle ze po prostu bede na
                    maxa czujna i nie pozwole by wlos z glowy spadl dziecku.Bede go caly czas
                    pilnowac i nie moge dopuscic do tragedii.
                    Pozdrawiam Jolka!!
                    • umasumak Re: Agresywny pies 09.11.04, 21:46
                      To, że Twoje poprzednie dwa pieski nie sprawiały problemu, można uznać za łut
                      szczęscia. Natomiast dobiłaś mnie stwierdzeniem, że nie sądzisz, iż tresura coś
                      by dała. Jest poprostu kolejnym przykładem na to, jak wiele ludzi trzyma psa w
                      domu, nie mając pojęcia o nim. No i bądź pewna, że jak Twoje dziecko pociągnie
                      za ucho psa, to ten go ugryzie. Jest to normalne zachowanie w takiej sytuacji.
                      Pozdrawiam
            • a_na Re: Agresywny pies 09.11.04, 16:40
              zanetastocka napisała:
              > Dziwię sie tobie że to tak oceniasz, trzeba było napisać
              > wcześniej że z chęcią weźmiesz dobermana do siebie na wychowanie, skoro
              > twierdzisz że miałam go gdzieś oddać.

              Po pierwsze - jestem tu po raz pierwszy,tylko z uwagi na temat spaniela...
              Po drugie - nigdy nie wzięłabym dobermana,bo to jest pies wymagający
              odpowiedniego prowadzenia i znawcy rasy - a na dobermanach się nie znam tak
              dobrze i nie jestem ich miłośniczką.

              > I pies nie miał spapranej psychiki, bo nie był głupi, wręcz przeciwnie bardzo
              mądry, ale jakby ciebie pogryzł żebyś miała założone szwy to ciekawe co byś
              zrobiła.

              Hmm...biorąc psa takiej rasy trzeba doskonale wiedzieć jak z nim postępowac od
              początku,tak aby nie sprawiał klopotu.A jeśli tego się nie wie,to chyba lepiej
              kupić pluszowego pieska.

              > A z psa wariata nie zrobiliśmy celowo, 8 lat temu niestety wybacz mi moją
              > głupotę nie wiedziałam że jest taka osoba która układa psa, zreszta u nas
              > takowej nie było. Mieszkam w bardzo małej miejscowości.

              I tu znów potwierdza się to,co wyżej napisałam....żeby mieć psa takiej rasy,to
              trzeba dużo o rasie wiedzieć i starannie dobrać hodowlę z której pies
              pochodzi...


              > trzeba było przeczytac poprzedni post.

              Czytałam,czytałam....
              Prawda jest taka,że wiele osób kupuje psy o których wychowaniu nie ma pojęcia
              (psy często z niewiadomego źródła)...a potem tak się to właśnie kończy...
              • o1la Re: Agresywny pies 09.11.04, 17:03
                odnosnie odpowiedzi na moj post...nie uwazam zeby trafne bylo
                stwierdzenie :jacy wlasciciele taki pies. Inka miala i ma zapewnione wszytsko
                czego jej trzeba, wychowywala sie w domu z dziecmi (mam dwoch spro mlodszych
                braci)..nikt nie jest w stosunku do niej agresywny, nie narzeka na brak
                pieszczot,czulosci.
                ktoras z was wyrazila oburzenie, ze kiedy dziecko bedzie przyjezdzalo ze mna
                mamy zamiar zosatwiac psa na dworzu. Pisalam o zaburzonych priorytetach mojego
                psa, ale chyba niektorych ludzi tez to dotyczy. Czy mam ryzykowac, ze kiedy sie
                np odwroce a malutkie dziecko dotknie (niekoniecznie nawet pociagnie) psa za
                ucho ten go dotkliwie pogryzie?
                zreszta co innego gdyby byl przywiazywany smycza do kaloryfera na caly dzien, a
                co innego gdy ma do swojej dyspozycji ogromna dzialke.
                nie wzielabym nigdy do siebie bulteriera czy dobermana bo zdaje sobie sprawe z
                tego, ze wychowanie takiego psa wymaga sporej wiedzy i umiejetnosci. Ale
                spaniel mial byc pieskiem domowym, a nie agresywna bestia.

                W zasadzie to jak trzeba bylo z nim postepowac od pocztaku? Jesli ktos jest w
                stanie wskazac na bledy, jakie moglismy polenic i rzeczywiscie popelnilismy, to
                moge przyznac, ze wina lezy po naszej stronie

                a co do opinii- oczywiscie ze nie jest oparta na jednym osobniku tej rasy a
                przynajmniej 3 ..i to jest moja opinia,nie kazdy musi sie z nia zgadzac
                • o1la Re: Agresywny pies 09.11.04, 17:12
                  zreszta niech bedzie: cofam zdanie o glupocie psow tej rasy, nie powinnam
                  uogolniac, polegalam po porstu na swoim doswiadczeniu oraz doswiadczeniu
                  bliskich mi osob i znajomych.
                  zazdroszcze tym, ktorym trafily sie "normalne" osobniki tej rasy. Ja nie znam
                  zadnego i to pozostaje faktem.

                  a to co przeczytalam w tym watku wydawalo mi sie wypisz wymaluj dokladnym
                  potwierdzeniem ze psy te do najmadrzejszych nie naleza.

                  a porownania mojego psa do siebie sobie nie zycze- to ociera sie o obrazanie.

                  Ola
                  • sabriel Re: Agresywny pies 09.11.04, 19:28
                    Pani Olu
                    Pani czegoś chyba nie zrozumiała najwyraźniej.W ogóle jak czytam niektóre posty
                    to przebija z nich wręcz pewna naiwność.
                    Każdego psa trzeba wychować,nawet takiego "pieska domowego" jak labrador,golden
                    czy spaniel.On sie sam z siebie grzeczny czy (tez "mądry") nie stanie.
                    Nie podporządkuje nam się jeśli nie będziemy od samego początku od niego
                    wymagać.Sa psy z którymi to się łatwiej udaje i takie które nie od razu i nie
                    tak łatwo daja się podporządkować.
                    Krótko mówiąc takiego psa będzie pani miała jak go sobie wychowa,proste.Nie na
                    darmo się mówi-jaki pies taki pan.
                    Czy popełniła pani/rodzice błędy? napewno,skoro jak sama pani pisze pies ma
                    zaburzone priorytety.A że ten drugi pies-owczarek się słucha,no coż ma poprostu
                    mniej dominacyjny charakter,jest słabszy psychicznie i najniżej w hierarchii.
                    Nadal podtrzymuje to co napisałam,psy sa mądre,mają jednak pecha że trafiają na
                    ludzi którzy nie potrafią sobie z nimi radzić.Pal go sześć jak taka osoba
                    weźmie sobie spaniela/jamnika/ratlerka, ale jak się jej zamarzy taka rasa jak
                    bulterier czy rotwailer( a doswiadczenia praktycznego nie ma),wtedy błędy w
                    wychowaniu mogą skończyć się śmiertelnie.To jest właśnie to co czasem czytamy w
                    gazetach-rotwailer zagryzł dziecko itd. A to nie winny jest pies lecz człowiek.
                    Pozdrawiam
                • a_na Re: Agresywny pies 09.11.04, 17:28
                  o1la napisała:
                  > Ale spaniel mial byc pieskiem domowym, a nie agresywna bestia.

                  Spaniele to SĄ wspaniałe pieski domowe!Ale muszą wiedzieć jaka jest ich pozycja
                  w stadzie (NIE są alfą).Pies powinien wiedzieć co mu wolno,czego nie wolno - i
                  wszyscy domownicy powinni posępować z psem tak samo (np.jeśli ustalamy,że pies
                  nie może spać na kanapie,to nie może jedna osoba z rodziny mu na to
                  pozwalać...).Najlepiej chwalić psa za każde dobrze wykonane polecenie.


                  > a co do opinii- oczywiscie ze nie jest oparta na jednym osobniku tej rasy a
                  > przynajmniej 3 ..i to jest moja opinia,nie kazdy musi sie z nia zgadzac

                  Znam bardzo wiele cockerów...ale żaden nie jest agresywny.
                  Trzy mówisz...a skąd pochodzą te psy,jakiej są maści i płci?
                  • verdana Re: Agresywny pies 09.11.04, 19:57
                    Uwielbiam psy. Mam dwa. Ale jednak wolę dziecko.
                    Wydaje mi się, że obrończynie psów w ogóle nie dostrzegają problemu. Przede
                    wszystkim pies był przed dzieckiem. Wielu psom "odbija" gdy pojawi się dziecko,
                    co było nie do przewidzenia. Oczywiście, groźne psy wymagaja tesury, ale
                    spaniel na ogół do groźnych nie należy - kto mógł w jego szczenięctwie
                    przewidzieć, co się stanie.
                    ?
                    Po drugie - tu uwagi skierowane były do włascicielki dobermana. Zarzuty - ze
                    nie wykorzystała wszystkich możliwości, tylko zabiła psa. Ale na szukanie
                    możliwosci nie ma czasu. Każdy dzień może się okazać tym, w którym doberman dla
                    którego szuka się domu, zagryzie dziecko.
                    Jeśli mam męża i ten mąż któregoś dnia dostanie pomieszania zmysłów i będzie
                    zagrożeniem dla dziecka - też nie będę z nim mieszkała w jednym domu. Chociaż
                    go kocham i mam obowiązki wobec chorego. Ale życie dziecka jest dobrem
                    nadrzędnym.

                    • umasumak Re: Agresywny pies 09.11.04, 20:17
                      verdana napisała:

                      > Uwielbiam psy. Mam dwa. Ale jednak wolę dziecko.
                      > Wydaje mi się, że obrończynie psów w ogóle nie dostrzegają problemu. Przede
                      > wszystkim pies był przed dzieckiem. Wielu psom "odbija" gdy pojawi się
                      dziecko,
                      >
                      > co było nie do przewidzenia. Oczywiście, groźne psy wymagaja tesury, ale
                      > spaniel na ogół do groźnych nie należy - kto mógł w jego szczenięctwie
                      > przewidzieć, co się stanie.

                      Mylisz się Verdeno, każdy pies wymaga tresury, bo każdy pies jeżeli nie jest
                      nauczony karności wobec właściciela, może zachować się nieobliczalnie. A
                      pogryzienie przez spaniela może być również bardzo dotkliwe.
                      Poza tym KAŻDEGO psa można przygotować na pojawienie się dziecka w domu. Pod
                      warunkiem oczywiście, że będziemy postępować umiejętnie.
                      > ?
                      > Po drugie - tu uwagi skierowane były do włascicielki dobermana. Zarzuty - ze
                      > nie wykorzystała wszystkich możliwości, tylko zabiła psa. Ale na szukanie
                      > możliwosci nie ma czasu. Każdy dzień może się okazać tym, w którym doberman
                      dla
                      >
                      > którego szuka się domu, zagryzie dziecko.

                      Żaneta przyznała, że sytuacja trwała rok. Moim zdaniem czasu aż nadto, żeby
                      znaleźć lepsze wyjście.


                      > Jeśli mam męża i ten mąż któregoś dnia dostanie pomieszania zmysłów i będzie
                      > zagrożeniem dla dziecka - też nie będę z nim mieszkała w jednym domu. Chociaż
                      > go kocham i mam obowiązki wobec chorego. Ale życie dziecka jest dobrem
                      > nadrzędnym.

                      Dla mnie też Verdeno. Ale nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy widzę jak ludzie
                      podchodzą do problemu. Pies nie jest zabawką, którą można sobie sprawić, a w
                      momencie kiedy zaczynają się problemy - poprostu uśpić. Dla mnie to nie
                      ludzkie. >
                      >
                    • zanetastocka Re: Agresywny pies 09.11.04, 20:24
                      Odpowiadam na pytanie dotyczące czasu "wychowywania psa", otóż Pani od
                      układania przychodziła około roku, tłumaczyła jak mamy sie zachowywać i że
                      zwłaszcza synek powinien już od małego pokazać że jest osobą dominującą tzn.
                      dawać psu jedzenie, dopiero jak wszyscy domownicy się najedzą, miske z
                      jedzeniem stawiać zawsze w innym miejscu, bawic sie z psem tylko gdy my mamy na
                      to ochote a nie pies i tym podobne. Zostawiła nam książkę dotyczącą układania
                      psa, było tam napisane o osobnikach alfa i zachowaniu w stadzie wilków. W
                      efekcie stosowania sie do jej zaleceń, gdy pewnego dnia przyszła sprawdzic jak
                      pies sie sprawuje ugryzła ją w nogę. Naprawdę, na pewno jest dużo w tym winy ze
                      strony mojej rodziny, bo mieszkam z rodzicami, no i mojej, chociaz szczerze
                      powiem że ja w stosunku do psa i mój mąż jako jedyni zachowywaliśmy sie jak
                      dominanci, czyli tak jak w książce od kiedy pies był malutki, a w efekcie
                      najbardziej nie tolerowała mnie, i nie wiem dlaczego. W ogóle źle znosiła
                      kobiety. Dlatego żadne koleżanki mnie nie odwiedzały. Ale nie o to chodzi,
                      bywało tak, że wręcz starała sie ze mną siłować kto jest dominujący, zabierała
                      jakąś zabawkę synka kładła sie na środku przedpokoju i szczerzyła na mnie kły,
                      i to zupełnie bez powodu, takie miała dni że jej cos strzeliło do głowy, wtedy
                      ja nie mogłam sie ruszyc z miejsca bo warczała i szczekała na mnie, a nie
                      chciałam ryzykować że mnie ugryzie bo będę chciała jej odebrać zabawkę. Ale i
                      tak byłam do niej przywiązana, mimo że mnie pogryzła, decyzja głównie wyszła od
                      męża, on był w tej sprawie stanowczy, no i jak wspomniałam piesek chorował. I
                      może popełniłam błąd biorąc psa tej rasy, przyznaję, ale wtedy miałam 14 lat i
                      właśnie z niedopilnowania mojego taty pod samochód wpadł mój piesek i ojciec
                      starał mi sie to zrekompensować, nawet wtedy nie zdawałam sobie do końca sprawy
                      jaka rasę biorę sobie na wychowanie, przyznaję jeszcze raz, ale teraz wiem że
                      dobermany nie są agresywne, gdy je sie dobrze poprowadzi, wręcz przeciwnie.
                      Może trzeba było tego błędu aby cos zrozumieć? Nie wiem i nie staram sie
                      komentować.Może próbuję się usprawiedliwiać, ale kto tego nie przeżyje nie
                      zrozumie.
                    • sabriel Re: Agresywny pies 09.11.04, 20:33
                      Verdana ja też uwielbiam psy(i też mam 2),dzieci no coż...duzo mniej,he he .
                      Ale rozumiem problem -dlatego zasugerowałam założycielce watku by psa oddała
                      (ewentualnie skorzystała z tresury).
                      Wiesz chodzi o to że ludzie podchodza do tego tematu zupełnie beztrosko-
                      a podoba mi sie,podobno dzieci sie dobrze z psem wychowuja to kupują,nie mając
                      przy tym żadnej podstawowej nawet wiedzy.I własnie są później tego takie
                      skutki.To jest pewnego rodzaju inwestycja-jak się przyłożysz i wychowasz psa za
                      młodu to później bedzie to procentować-pies będzie dobrze ułożony,będzie znał
                      swoje miejsce w stadzie i na pewno agresywny nie będzie.
                      Pozdrawiam

                      • verdana Re: Agresywny pies 09.11.04, 20:42
                        Ale teraz rady, ze trzeba BYŁO ułozyć psa, to musztarda po obiedzie. Tego psa
                        już się nie zmieni.
                        Ja bym nie brała na siebie odpowiedzialności, za skutki porady, by jeszcze
                        zaczekać. To sprawa z tzw. gardłowych. I rozumiem, dlaczego sprawa wypłynęła
                        dopiero po roku - bo przez pierwszy rok dziecko jest odizolowane, w łóżeczku
                        czy kojcu. Problem zaczyna się, gdy jest "na wolności" razem z agresywnym psem.
                        I nie wszystkie psy trzeba układać i tresować. Mopsów nie trzeba.
                        • umasumak Verdena :)) 09.11.04, 21:18
                          verdana napisała:

                          > I nie wszystkie psy trzeba układać i tresować. Mopsów nie trzeba.

                          Przyznam, że nie wiem czy Mopsów nie trzeba, wiem jedynie, że jedyna rasa
                          której ponoć nie da się ułożyć, to Pekińczyk. Nasz treser twierdzi jednak, że
                          to nie prawda.
                          Jednak poza Mopsami (zakładjąc, że faktycznie nie ma potrzeby układnia ich),
                          jest cała masa innych ras, które według obiegowych opinii, nie ma potrzeby
                          tresować. Np labradory. No i niespodzianka smile). W naszym kursie uczestniczyły
                          dwa labradory, które trafiły tam w dość późnym wieku (jeden 4, a drugi 6 lat),
                          ponieważ ich właściciele uważali, że tak łagodne rasy nie wymagają układania.
                          Efekt był taki, że oba pieski poczynały sobie dość śmiało ze swoimi
                          domownikami, z gryzieniem włącznie.
                          Zresztą, w najbliższym czasie ma wejść obowiązek podstawowego szkolenia psów -
                          moim zdaniem ze wszech miar słusznie smile).
                        • sabriel Re: Agresywny pies 09.11.04, 22:19
                          No niestety,ale WSZYSTKIE psy trzeba układać/wychowywać i to już od małego
                          szczeniaka.Bo jak się tego nie zrobi to nawet z małego mopsika/ratlerka/jamnika
                          zrobi sie niezły agresor(ze wzgledu na rozmiary szkody wyrządzone przez te psy
                          beda oczywiście mniejsze niz np. rotwailera).
                          Z tym że osoby które posiadaja pewna wiedze i doświadczenie moga to robić same,
                          a inne musza korzystac z pomocy tresera.
                          No pewnie że niektóre rady to musztarda po objedzie,ale może do niektórych osob
                          wreszcie dotrze że wzięcie psa to nie jest hop siup tylko że to wymaga jednak
                          wiedzy i pewnej pracy.
                    • umasumak coś o spanielach 12.11.04, 21:40
                      verdana napisała:

                      Oczywiście, groźne psy wymagaja tesury, ale
                      > spaniel na ogół do groźnych nie należy - kto mógł w jego szczenięctwie
                      > przewidzieć, co się stanie.

                      Niedawno wróciliśmy z naszą suczką z zakładu treserskiego. Pytałam się o
                      spaniele i o to czy można uzasadnić zachowanie psa autorki wątku. Treser
                      powiedział mi, że spaniele bardzo dobrze się układa, że są to bardzo mądre psy,
                      ale musi być spełnony podstawowy warunek - a mianowicie, pieski tej rasy
                      potrzebują bardzo dużo ruchu, inaczej nadmiar energii przeistacza się własnie w
                      agresje. Są to psy myśliwskie, uwielbiają pracować i najlepiej jak przebiegają
                      kilkanaście (albo i więcej) kilometrów dziennie. Dlatego ludzie, decydując się
                      na tę rasę, powinni porządnie się zastanowić, czy będą mogli poświęcić temu psu
                      na tyle czasu, aby zapewnić mu odpowiednie dla jego temperamentu warunki.
                      Jeżeli te wszystkie wymogi zostaną spełnione i piesek na dodatek jest jeszcze
                      nauczony posłuszeństwa, to wtedy staje się znakomitym kompanem i towarzyszem
                      dla całej rodziny.

                      A i jeszcze coś o Mopsikach (dla Verdeny smile). Treser mi mówił, że miał na
                      szkoleniu dwa Mopsy i oba były bardzo posłuszne. Teraz podobno w nowej grupie
                      ma trzeciego (czteromiesięcznego) i ponoć jako pierwszy nauczył się siadać na
                      komendę smile). Pzdr
    • jola_mama Do Umasumak 09.11.04, 22:02
      Z tym szarpaniem za ucho to ja sie nie zgadzam . Moj pies nie jest jedynym, z
      ktorym moje dziecko ma do czynienia.Moja tesciowa ma suczke,moj synek ja
      szarpie,tarmosi,jezdzi na grzbiecie,ciagnie za uszy,robi to co malemu dziecku
      do glowy wpadnie i ona nawet nie warknie,lezy posluszna i moje dziecko jest
      bezpieczne,chce zaznaczyc,ze tez zadnych szkolen nie bylo,jest normalnym
      pieskiem nie przejawia zadnej agresji.Piesek mojej przyjaciolki ktora dosc
      czesto odwiedzam z synkiem(ona tez ma dziecko ale starsze od mojego ma 4
      LATKA),jest tez grzeczny posluszny i znosi wszystko co dzieci z nim robia wiec
      to chyba nie prawda ze pies zawsze zaatakuje jak sie szarpnie za ucho bo to
      normalna reakcja.Nie zgadzam sie, tak zaatakuje tylko pies agresywny.
      Jolka!!!
      • umasumak Re: Do Umasumak 09.11.04, 22:06
        Owszem nie każdy zaatakuje, co nie oznacza że nawet u spokojnego psa takie
        zachowanie ze strony dziecka nie może wywołać agresji. Dziecko trzeba od
        początku uczyć, że nie wolno zwierzakowi dokuczać. Zresztą, co ja się tu będę
        rozpisywać - Ty i tak wiesz swoje...
        • verdana Re: Do Umasumak 09.11.04, 22:29
          Z mopsa agresor sie nie zrobi. Bo mops ma kłopoty z przegryzieniem żółtego
          serka. I jest jedyną rasą pozbawioną instynktu agresji. Ja spałam z
          niemowleciem i mopsem w jednym łóżku. Może najwyżej zamemłać na smierć.
          A tresować tej psiej karykatury się nie da. W całej Polsce udało się jeden raz,
          jednemu treserowi.
          Mopsy natomiast świetnie tresują swoich włascicieli. Mój ojciec doskonale
          nauczył się aportować mopsu zabawki.
        • nanuk24 Re: Do Umasumak 09.11.04, 22:39
          Ja nie rozumiem, jak mozna dziecku pozwalac szarpac i ciagnac za ucho, ogon i
          co tam jeszcze.Wiadomo, ze psu, tak jak i czlowiekowi cierpliwosc sie w koncu
          skonczy.Zwierze, to zywe stworzenie, tez czuje.A moze tak mamusie pociagnac za
          ucho, za wlosy, tudziez wyrwac paznokiec i wlozyc patyczek w oko.Przyjemnie?smile
      • renik.w Re: Do Umasumak 09.11.04, 22:40
        A czy tobie byłoby przyjemnie gdyby cie ktoś ciągnął za uszy jeździł na Tobie
        mimo że tego nie lubisz ?? - Ja mam psa i dzoecko i nie pozwalam synkowi na
        taką "zabawę " ze zwierzęciem .
        I powtarzam w takiej sytuacji nawet najspokojnijszy pies może zareagować
        agresją - powinnaś nauczyć dziecko że nie wolno "bawić" się tak z psem bo
        piesek to nie jest zabawka !!!
        Nie masz pojęcia o psach i nie chcesz posłuchać tych dobrych rad - dlatego
        lepiej oddaj tego biedaka do domu , w którym będzie mu lepiej
        pozdrawiam
        • renik.w Re: to nie do Ciebie umasumak nie zmieniłam tytułu 09.11.04, 22:43
          mój post nie był do ciebie adresowany oczywiście - tylko do jolijakiejś tam -
          sorki
      • dzindzinka Re: Do jola_mama 10.11.04, 09:56
        Kobieto kup swojemu dziecku pluszaka, niech go poniewiera. Teraz widać jak na
        dłoni, że faktycznie nie powinnaś mieć w życiu żadnego zwierzaka. Pewnie Twój
        pies nie jest psim wariatem jak usiłowałaś to przedstawić, niestety trafił na
        ludzi nieodpowiedzialnych i nie mających pojęcia zielonego o psach.
    • nika8811 Re: Agresywny pies 09.11.04, 23:15
      Może się tu komuś narażę, ale psa bym uśpiła- i nie liczyłabym na terapię która
      mu pomoże ani nie miałabym sumienia podsuwać komuś takiego agresora- a mężowi
      powiedziałabym, że wpadł pod samochód i żle się to skończyło.Dziwne, że kobieta
      w obawie o dziecko zrobi wszystko, a facet zawsze znajdzie jakieś ale.
      pozdrawiam monika mama Marysi.
      • cockerofil Re: Agresywny pies 10.11.04, 00:13
        nika8811 napisała:

        > Może się tu komuś narażę, ale psa bym uśpiła- i nie liczyłabym na terapię która
        >
        > mu pomoże ani nie miałabym sumienia podsuwać komuś takiego agresora- a mężowi
        > powiedziałabym, że wpadł pod samochód i żle się to skończyło.Dziwne, że kobieta
        >
        > w obawie o dziecko zrobi wszystko, a facet zawsze znajdzie jakieś ale.
        > pozdrawiam monika mama Marysi.

        Wiesz co, mamo Marysi, wspolczuje ci w sumie... bo przy takim wychowaniu i dawaniu przykladu Marysi to ona cie odda do domu starcow a i to w najlepszym przypadku, bo byc moze zastosuje na tobie eutanazje...
      • renik.w Re: Agresywny pies 10.11.04, 07:28
        nika8811 napisała:

        > Może się tu komuś narażę, ale psa bym uśpiła- i nie liczyłabym na terapię
        która
        >
        > mu pomoże ani nie miałabym sumienia podsuwać komuś takiego agresora- a mężowi
        > powiedziałabym, że wpadł pod samochód i żle się to skończyło.Dziwne, że
        kobieta
        >
        > w obawie o dziecko zrobi wszystko, a facet zawsze znajdzie jakieś ale.
        > pozdrawiam monika mama Marysi.

        Na szczęście teraz nie można usypiać psów w/g własnego widzimisię !!! bo wiele
        mądrych psów zostało by zabitych z powodu niewiedzy swoich niemądrych
        właściceli ...
        • malgosia87 Re: Agresywny pies 10.11.04, 09:12
          renik.w napisała:
          > Na szczęście teraz nie można usypiać psów w/g własnego widzimisię !!! bo wiele
          > mądrych psów zostało by zabitych z powodu niewiedzy swoich niemądrych
          > właściceli .
          sad( myslę, że los tego psa jest juz przesądzony, mama_jola zastanawia sie tylko
          jak najskuteczniej pozbyć się psa, dlatego nie bierze pod uwage tresury, pewnie
          mam już na oku kolejnego, ktory będzie zabawką dla jej dziecka sad(( i jeszcze
          zapewne nie widzi w tym nic złego. Ech, w miarę jak czytałam posty mamy_joli
          utwierdzałam się w przekonaniu, że pies nie jest ani chory ani agresywny tylko
          jest psim dominantem, którego nikt nawet nie próbował układać.

          Małgosia
          • umasumak nieodpowiedni właściciele 10.11.04, 09:22
            Ja wogóle jestem przerażona niefrasobliwym tonem wypowiedzi mamy_joli. Ta
            pewność, że tresura by nic nie pomogła, to przekonanie, że żadne błędy nie
            zostały popełnione przy wychowaniu psa, no i na koniec to przyzwolnie na
            dręcznie zwierzaka, przy jednoczesnym założeniu, że "normalny" pies powinien
            się temu poddać.... dlaczego tyle czworonogów trafia do nieodpowiednich ludzi?
            • renik.w Re: nieodpowiedni właściciele 10.11.04, 09:26
              Mi już nawet przyszło do głowy , że to może jest jakaś prowokacja !!! Nie mogę
              uwierzyć że można wypisywać takie bzdury ...
    • le_lutki Re: Agresywny pies 10.11.04, 09:25
      Hej,
      nie znam sie kompletnie na psach ani na ich wychowaniu ale przypuszczalnie
      ktoregos dnia czeka mnie to, ze maz przyprowadzi zwierze do domu - co zrobic,
      on zawsze mial psy i jak tylko bedziemy miec dom to zamierza miec psa.
      Tak czytam wiec poniekad z ciekawosci ten watek.
      Nie wiem co myslec o psach i ich charakterze - piszecie ze sa psy chore
      psychicznie, ale wiekszosc z Was twierdzi, ze to glownie wady w wychowaniu psa.
      A co sadzic o takim przypadku, jak opisywany we wczorajszych francuskich
      wiadomosciach: 50-letni facet zginal zagryziony we wlasnym ogrodku przez trzy
      psy, ktore za pomoca podkopu uciekly zza ogrodzenia firmy, ktorej terenu
      pilnowaly, jakies 200 m dalej. Dwa owczarki niemieckie i jedna suczka labrador
      (najmniej agresywna). Wezwani przez matke ofiary zandarmi zastrzelili obydwa
      owczarki, a labrador (jedyny, ktory sie nia nich nie rzucil) siedzi w azylu i
      jest badany. Niestety mezczyzny nie udalo sie uratowac - juz nie zyl kiedy
      zandarmi odstrzelili psy.
      Pierwsza mysl, jaka mi przemknela, to ta, ze widocznie psy byly zle karmione,
      zle traktowane itp, alboze facet"Sam sie prosil". Otoz coz sie okazuje: psy
      byly wlasnoscia jednego z pracownikow firmy, ktorej terenu pilnowaly - a jest
      on zawodowym treserem psow. Nie byly ani bite ani glodzone, wrecz przeciwnie -
      od zawsze "wychowywane". W dodatku same pokonaly te 200m oddzielajace firme od
      domu ofiary.
      Czyli jednakze zdarzaja sie przypadki nieuzasadnionej agresji zwierzat?
      Pozdrawiam
      • malgosia87 Re: Agresywny pies? 10.11.04, 09:40
        le_lutki w tym konkretnym przypadku za mało danych, być może były szkolone na
        psy agresywne sad. Moim zadniem zdarzają przypadki nieuzasadnionej agresji, np.
        przypadek opisany przez zantestocka (przepraszam jeśli przekręciłam nick),
        znacznie częsciej jednak kłopoty z psem wynikają z indolencji ich właścieli, o
        prosze powyżej pojawiła się opinia, że labradorów nie trzeba układac, a
        tymczasem jest wręcz przeciwnie, puszczony samopas labrador (lub golden) oznacza
        najczęściej mnóstwo kłopotów.


        Małgosia

      • umasumak Re: Agresywny pies 10.11.04, 09:48
        le_lutki napisała:

        > Hej,
        > nie znam sie kompletnie na psach ani na ich wychowaniu ale przypuszczalnie
        > ktoregos dnia czeka mnie to, ze maz przyprowadzi zwierze do domu - co zrobic,
        > on zawsze mial psy i jak tylko bedziemy miec dom to zamierza miec psa.
        > Tak czytam wiec poniekad z ciekawosci ten watek.
        > Nie wiem co myslec o psach i ich charakterze - piszecie ze sa psy chore
        > psychicznie, ale wiekszosc z Was twierdzi, ze to glownie wady w wychowaniu
        psa.
        >
        > A co sadzic o takim przypadku, jak opisywany we wczorajszych francuskich
        > wiadomosciach: 50-letni facet zginal zagryziony we wlasnym ogrodku przez trzy
        > psy, ktore za pomoca podkopu uciekly zza ogrodzenia firmy, ktorej terenu
        > pilnowaly, jakies 200 m dalej. Dwa owczarki niemieckie i jedna suczka
        labrador
        > (najmniej agresywna). Wezwani przez matke ofiary zandarmi zastrzelili obydwa
        > owczarki, a labrador (jedyny, ktory sie nia nich nie rzucil) siedzi w azylu i
        > jest badany. Niestety mezczyzny nie udalo sie uratowac - juz nie zyl kiedy
        > zandarmi odstrzelili psy.
        > Pierwsza mysl, jaka mi przemknela, to ta, ze widocznie psy byly zle karmione,
        > zle traktowane itp, alboze facet"Sam sie prosil". Otoz coz sie okazuje: psy
        > byly wlasnoscia jednego z pracownikow firmy, ktorej terenu pilnowaly - a jest
        > on zawodowym treserem psow. Nie byly ani bite ani glodzone, wrecz przeciwnie -

        > od zawsze "wychowywane". W dodatku same pokonaly te 200m oddzielajace firme
        od
        > domu ofiary.
        > Czyli jednakze zdarzaja sie przypadki nieuzasadnionej agresji zwierzat?
        > Pozdrawiam

        Przede wszystkim popełniony był podstawowy bład - do stróżownia terenu
        przeznacza się maksymalnie dwa psy - jeśli jest ich więcej - może być różnie
        (jak zresztą widać w tym przypadku). Z tego przypadku wnioskuje, że właściel
        nie był jednak do końca zorientowany jak postępowiać z psami, bo każdy kto choć
        trochę wie o psach wie ile psów ma stróżować.
        Poza tym agresja nie była skierowana przeciw domownikom, tylko przeciwko obcej
        osobie - fakt że niczemu nie winnej. Trudno mi dalek komentować tą historię,
        nie znając więcej szczegółów, ale to są pierwsze myśli, ktre przyszły mi do
        głowy, po przeczytaniu Twojego postu.
        • renik.w Re: Agresywny pies 10.11.04, 09:56
          Zgadzam się z przedmówczyniami - nie znając szczegółów historii nie można
          wydawać wyroków .
          A piesek joli-mamy jest stale maltretowany przez jej dziecko więc agresja tego
          psa napewno nie jest nieuzasadniona
    • pierozek_monika Re: Agresywny pies 10.11.04, 10:37
      jolu, zamieść ogłoszenie na forum Zwierzęta Oddam-Przyjmę. Ktoś może się z tym
      psem świetnie zgrać. Nie każdy pies lubi dzieci i się nadaje za ich towarzysza,
      ale to nie powód, zeby mu życie odbierać.
      Daj mu szansę jolu, szukaj mu nowego domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka