kaki11 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 13:05 Z niczego chyba nie zrezygnować całkowicie, ale z każdej sfery musieliśmy przeorganizować wydatki - zrezygnowaliśmy np. z jednego z zaplanowanych wyjazdów, znacznie ostrożniej wydajemy na rozrywki, kulturę, pierdoły. Inaczej jednak planuję gotowanie, zakupy spożywcze, zmniejszyliśmy sumy przelewane na oszczędności itd. No inaczej sobie ten domowy budżet organizujemy. U mnie na szczęście prawie koniec spłacania kredytu, więc zdecydowanie odetchniemy (my ratę wyjściowo mieliśmy sporą, a później podskoczyła). No i też my nigdy nie żyliśmy jakoś bardzo rozrzutnie. Raczej rozsądnie sobie wydawaliśmy pieniądze, bardzo sporadycznie np. jadamy na mieście, bo nie mamy takiej potrzeby, droższe wyjścia czy rozrywki były raczej przemyślane a nie cotygodniowym wydatkiem, więc to też trochę tak, że nie mogliśmy zacząć od rezygnacji z tego z czego pewnie naturalnie ucina się na pierwszym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 13:08 ze słodyczy trzeba będzie zrezygnować ostro negocjować ceny usług w dół, np. budowlano-remontowych jezdzic rowerem lub MPK zamiast autem itp Odpowiedz Link Zgłoś
a.n.i.a.78 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 13:08 na razie z niczego nie rezygnujemy, ale przeliczamy i przenosimy koszty. zastanawiam się czy na ferie wyjedziemy na tydzień na narty, czy będziemy jeździć u nas na miejscu, mieszkamy w przystępnej odległości od rodzimych stoków. ale przyznaje, że we wrześnie nic sobie nie kupiłam do ubrania, bo mi po prostu kasy nie starczyło, chciałam białą koszule do pracy. bardziej pilnujemy wydatków i nie będziemy tak często jeść na mieście. nie idę w tym miesiącu do fryzjera (koszt dla mnie znaczny bo 360 zł, ale tylko on potrafi mi taki blond zrobić jak chce) bo mamy wizyty u dentysty i ortodonty. kiepsko jakoś to widzę. będzie znowu trzeba pilnować wydatków. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 13:36 Tak zrezygnować- to chyba z niczego. Raczej wszystko co planowałam to po kolei realizuję/kupuję. Może z jakimś odroczeniem, albo w skromniejszej wersji, ale jednak... No właśnie PLANOWANIE. Kartka i ołówek, zapisywanie wydatków, kupowanie na promocjach. Do tego powiększone uprawy dosłownie wszystkiego, co można uprawiać w naszym klimacie, i przerabianie, i przetwarzanie, tak żeby nic nie zmarnowało się i wykorzystywanie na ile się da wszystkich zasobów - krótko mówiąc, gdzie mogę oszczędzam i racjonalnie gospodaruję tym, co mam. Odpowiedz Link Zgłoś
trut_u Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 13:37 Na razie po prostu wszystkiego ciut mniej, zwłaszcza przyjemności typu restauracja, kawa, teatr... Więcej porównywania, szukania, darmowych imprez. Życie z karką i ołówkiem. Nigdy nie zylismy na wysokim poziomie, ale jak trzeba było ubezpieczyć samochód czy isc do dentysty, to się po prostu brało z konta. Teraz te duże wydatki mocno planujemy, musimy na nie odkładać. Za to prawie nie oszczędzamy, a zawsze pewna cześć dochodu odkładaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 13:50 Wzięliśmy wakacje kredytowe i równocześnie nadpłacamy ile się da, więc cała luźna forsa leci na to. Zapewne #problemypierwszegoświata, ale w tym roku nie kupiłam nic z ciuchów, butów i torebek na zasadzie zachcianki, nie muszę mieć, ale podoba mi się, kupuję tylko to, co absolutnie niezbędne, bo np. wydarły mi się t-shirty. Może i to lepiej, bo w sumie ciuchów mam za dużo, no ale. Z wyjazdami jest ogólnie kiepawo od początku pandemii, bo najpierw pandemia, potem wojna, zamierzamy wyskoczyć w ciepłe kraje w październiku, ale to tyle w tym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:18 ,..ee, pierwsze kamyki zazwyczaj obsuwają się delikatnie i powoli, a potem.. w każdym razie niektorym już zaczyna urywać się krótko przy samej d..ie, centrum kraju duże it, latem wylecialo okolo 70 procent górnego menegmentu - tego z najdluższym stażem i co za tym idzie największymi pensjami,..zbyt mala efektywność dla firmy, widać kto przysiadł po latach na laurach, a kto nie,ale jednocześnie trwa tu intensywny nabór na wyrobników liniowych...patrzę na to z boku,pól roku do emerytury i półtora roku do tej drugiej..pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
klementyna156 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:05 Tak, już o tym pisałam wiele razy tu - z całego dotychczasowego życia, czyli z ukochanej pracy. Zamknęłam firmę, pozbyłam się towaru, sprzętu, zwolniłam pracowników. Straciłam dorobek życia, zrezygnowałam z czegoś, co było dla mnie ogromnie ważne, ukochane, wymarzone i dawało wielką frajdę, dumę, szczęście. To pewnie najgorsza rzecz, jaka spotkała mnie w życiu, zupełnie jak śmierć bliskiej osoby. Z wyjazdów i innych przyjemności zrezygnowałam też, oczywiście, dopóki nie znajdę nowego zajęcia, które mi na nie pozwoli. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:10 O rany, strasznie mi przykro, napiszesz, jaka branża? Odpowiedz Link Zgłoś
klementyna156 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:36 Kultura, na styku biznesu, kultury, sztuki itd. Czyli trudna branża, ale przez wiele lat było dobrze, albo bardzo dobrze, w tym finansowo, bo miałam fajny pomysł na biznes. No, ale jak walnęło po pandemii, to już nie było sensu dalej walczyć, przestało się całkiem opłacać. Okropnie przykre, ale walczę, żeby się całkiem te lata pracy nie zmarnowały i gdzieś to moje doświadczenie się jeszcze, w innej pracy, przydało. No i - zebrałam masę pochwał na pożegnanie od klientów, którzy uświadomili mi, że byliśmy dla nich ważni i zrobiliśmy wiele dobrego. Nie pomogło uratować, ale ciut na duchu podniosło. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:32 Bardzo mi przykro, to rzeczywiście mozna porównac do śmierci kogoś bliskiego Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:42 Przykro mi ogromnie życzę, żebyś szybko znalazła coś, co pozwoli zająć ci głowę, albo ręce, i pozwoli stanąć na nogi! Trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
klementyna156 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:44 Nie poddaję się Dla odmiany teraz szukam - po dłuuugiej przerwie - pracy na etacie, po prostu. Tak, żeby iść do kogoś, do cudzego biura, pracować nie na własnym sprzęcie i po prostu... zarabiać . Dziwne uczucie to będzie. Mówią mi dziewczyny, które też zamknęły własną działalność, że praca w korpo wydaje im się teraz bardzo prosta. Zobaczymy, o ile gdzieś uda się dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki_w_kwiatki Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 21:56 Potwierdzam. Powrót do etatu okazał się spoko. Mam takie doświadczenie, elastyczność i luz w gaciach, że po prostu fajnie się tak pracuje. O 16 zamykam komputer, rachunki płaci ktoś inny. Całkiem przyjemne uczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 15:00 O rany, współczuję. Trzymaj się ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
klementyna156 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 15:28 Dziękuję Dam sobie radę, tak myślę, ja jestem bardzo twarda. Po prostu walnęło mnie między oczy i się przekonałam, że nic nie jest na zawsze, nawet jak jest dobre, piękne i mądre. Odpowiedz Link Zgłoś
perspektywa Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 16:33 Na pewno dasz radę. Życzę fajnych ludzi w nowej pracy i żeby również portafiła dać ci satysfakcję i zadowolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 22:16 klementyna156 napisał(a): > Tak, już o tym pisałam wiele razy tu - z całego dotychczasowego życia, czyli z > ukochanej pracy. > Zamknęłam firmę, pozbyłam się towaru, sprzętu, zwolniłam pracowników. Straciłam > dorobek życia, zrezygnowałam z czegoś, co było dla mnie ogromnie ważne, ukocha > ne, wymarzone i dawało wielką frajdę, dumę, szczęście. To pewnie najgorsza rzec > z, jaka spotkała mnie w życiu, zupełnie jak śmierć bliskiej osoby. Współczuję, utrata własnej firmy, którą się budowało latami, to faktycznie trochę jak śmierć bliskiej osoby. Dla mnie moja firma to takie kolejne moje dziecko, podejrzewam więc co czujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:15 My wydaliśmy wszystko co mieliśmy, teraz nie wydajemy wszystkiego co zarabiamy, ale przyrasta wolniej niż kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:19 Jeszcze z niczego nie zrezygnowaliśmy, raczej nastawiamy się, że trzeba będzie w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
ania357 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:28 Zmienilam troche sposob robienia zakupow (minimum raz w tygodniu Lidl; w osiedlowym sklepie tylko warzywa i owoce); mocno ograniczylam zakupy w rzemieslniczej piekarni (moja rodzina i tak nie doceniala roznicy ); zrezygnowalam z fanaberii typu oleje tloczone na zimno z olini (przerzucilam sie na tansza konkurencje, ale docelowo moglabym je w ogole wyeliminowac). Oprocz tego pilnuje, zeby w razie nieobecnosci dzieci w szkole lub jakiejs nielubianej przez nie pozycji w menu odwolywac szkolne obiady (rok temu byly o 50% tansze, wiec ewentualne zagapienie sie mniej bolalo). I tez w bardziej przemyslany sposob kupuje kosmetyki dla siebie. Budzet spinalby sie nawet bez tych zmian, ale ceny niektorych produktow przekroczyly moja psychologiczna bariere. Zdecydowanie mniej wydaje tez na buty i torebki, ale to jeszcze od czasu covida i home office'u. Z wyjazdow na razie nie rezygnuje (to bede ciac na samym koncu). Gdyby sytuacje nam sie pogorszyla, to jest jeszcze kilka fanaberii, z ktorych bez wielkiego zalu zrezygnuje (w pierwszej kolejnosci chyba beda to regularne zakupy ciast w ulubionej cukierni). Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 15:17 Dzieci raczej nie zwracają uwagi na ceny, gdy płacą rodzice, ale jak byliśmy teraz w kinie i zobaczył cenę popcornu, bo kupowaliśmy bilet w barku, a nie przez internet to sam był w szoku. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:29 Zawsze byłam oszczedna. Nigdy nie rozumiałam kupowania co chwilę ciuchów. Buty i torebki (zwłaszcza torebki) powyżej 500 zł, to dla mnie kosmos Psychiczna bariera nie do pokonania. Nawet w tzw."tłustych latach". U fryzjera byłam kilka razy w życiu. tylko na podcięcie końcówek. Mam takie włosy, że i tak fryzjerzy nie chcieli (nie umieli) mi zaproponowac jakies fryzury, która wymagałaby poźniejszych wizyt. Od ponad roku się farbuję. Sama. Mam kilka kosmetyków. Nie lubię eksperymentów. I patrząc, że celebrytki i wszelkie gwiazdy i tak korzystają z usług medycyny, to utwierdzam się w przekonaniu, że nie ma co szaleć z super kremami. Gdyby takowe były, to te bogate nie korzystałyby z medycyny. Mam synów, dla których markowe rzeczy też nie istnieja, więc kupujemy ubrania w miarę potrzeby i za w miarę normalne pieniądze. Nie ma histerii, że on w tych butach to nie wyjdzie do ludzi, bo się wstydzi, etc. Mąż pracuje zdalnie, więc też nie musi non stop sobie czegos kupować. Nie mamy fioła na punkcie gadżetów. Owszem- komputery muszą być dobre. A samochód mamy stary. Mąż nie ma kompleksów, więc nim jeźdz A ja tym bardziej. Niestety- ale my obecnie bardzo dużo wydajemy. Mąż realizuje swoje marzenie- założenie winnicy... Z domkiem. Całorocznym. Chyba nie musze móić, co to znaczy? Kasa płynie górskim strumieniem Mnie to przeraża. Ostatnio, co prawda, i mąż się lekko przeraził, więc ustaliliśmy, że wydajemy tylko tyle i tyle, a potem robimy stop. Najwięcej wydajemy na dzieci. Starszy nas sporo kosztuje. Ma dwa razy w tygodniu indywidualne korki z matmy (różnie to wychodzi, bo potrafią nawet 2 godziny siedzieć na jednym posiedzeniu) raz z polskiego (1,5 godziny). Chodzi dodatkowo na kurs przygotowawczy (pod maturę), ale to akurat pikuś , biorąc pod uwagę kasę na korki. No, niestety, to nie jest typowe dziecko e-matki. Podejrzewamy, że i tak matura mu słabo pójdzie, ale robimy wszystko, aby dać mu szansę. Dodatkowo- moje dziecko (za chwile 18 lat) nadal funduje nam dodatkowe wydatki na swoje zdrowie. Przykładowo- za tydzień jadę z nim na założenie aparatu, który może pomoże przy likwidacji szumów usznych (efekt covidu ). Koszt 1500 zł. I też zero gwarancji, że mu pomoże. Młodszy- pierwszoroczny licealista, poprosił o kontynuację angielskiego (prywatny) i korki z matmy. Jest na rozszerzeniu, boi się, że nie da rady (nieważne, że dostaje 5), ale histeryzuje. A że widzimy, że się denerwuje, stwierdziliśmy, że damy mu jedną godzinę. Plus Młodszy chodzi do ortoptyk. Jeszcze ciągniemy te zajęcia, bo on ciągle rośnie. A nasza pani, po tylu latach, nie podnosi nam stawki. Nawet nie chcę podliczać, jaki to nam generuje miesięczny koszt Ale na tym nie mamy zamiaru (przynajmniej na razie ) oszczędzać. Co się zmieniło? Kupuję mniej mięsa , ale to akurat dobrze pod wieloma względami. Błogosławię, że rok temu założyliśmy panele, bo płaciliśmy ogromne rachhunki za prąd ( my zużywamy około 7 tysięcy, za wuja nie wiem, jak można zejśc poniżej ) Wcześniej - zdarzało się, że dwa razy w tygodniu zamawialiśmy żarcie, teraz 1 x na dwa tygodnie. Ogólnie jeszcze nie zaciskamy pasa, ale idąc na zakupy, zaczęłam (ponownie) patrzeć na ceny. I ponownie dopada mnie stres związany z kasą, a kilka lat miałam cudowny spokój... Szłam do sklepu, jak uznawałam, że cos potrzebuję, to kupowałam, nie patrząc na cenę. Jak przychodziły rachunki, to od razu płaciłam. Dentysta- nie było problemu. Dermatolog? - nie było problemu. Nowe okulary? - nie było problemu. Wycieczka do Holandii ? - nie ma problemu, etc. Strasznie się boję, że taki czas "spokoju ducha" skończy się P.S. w ramach zaciskania pasa, przestałam tyle latatać ze szmatą W końcu to woda, prąd, środki czystości, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 16:16 A z kolei ja mam wrażenie, że ostatnio więcej od siebie wymagam i staram się więcej dbać, o dom, o otoczenie, o to co mamy- bardzo nie chciałabym wpaść w taki marazm, że jak jest skromniej, to ma być dziadosko. Chemii, i wody nie bardzo do tego zużywam, ale już prąd (też mamy fotowoltaikę) i praca rąk, to na pewno trochę wiecej . Ale czasem na serio niewiele potrzeba, by efekty były. Taki przykład: Głupia sprawa, stawianie samochodu na podjeździe. A potem jest cały ukurzony (obsrany nierzadko też ) dlaczego na podjeździe, bo się komuś nie chciało wjechać do garażu. To przykład, a jednak pokazuje, że czasem potrzebne są tylko chęci, by było (ciut) lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
perspektywa Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 16:41 Sama prawda złociutka. Ta chemia to tylko zabija. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 20:27 Z tą szmatą ... zgadzam się w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 14:51 Ja nie w Polsce, ale u nas inflacja wynosi już 10% i oczywiście, że oszczędzam. Mam z natury węża w kieszeni i jestem zdania, że od zbędnych wydatków nikt się jeszcze nie wzbogacił. Skróciłam wydatki już wiosną, popandemicznie, wybierając mniej wypasiony dom na wakacje we wrześniu. Za 800 euro, a nie jak zwykle 1000-1200. Nie korzystaliśmy też na wakacjach z drogich restauracji, co też dawało jakieś dodatkowe 300-500 euro oszczędności. Okazało się też, że lokalna piekarnia codziennie wieczorem obniża ceny chleba, bułek i słodkich wypieków o więcej niż 50%, np. chleb z 35 duńskich koron na 15, więc zakupy robilśmy z korzyścią dla portfela wieczorem. I zamiast objazdówek samochodem było więcej pieszych wędrówek w plenerze. Taki sam urlop jak zawsze - natura, plaża, kanelsnegl na tarasie, kominek - ale jednak znaczenie taniej. U siebie w sklepach zwracam większą uwagę na promocje (mięso, sery, warzywa, owoce) i planuję pod nie menu, przez co moja kuchnia stała się jeszcze bardziej sezonowa i regionalna. Jemy chyba więcej kapusty i jabłek, zamiast egzotyków, ale to akurat chyba nawet zdrowiej. Staram się też nie marnować żywności. Wcześniej płaciłam za litr ekologicznego mleka 1,09 euro i czasem resztka mi się zepsuła, więc wylewałam. Teraz za to samo chcą 1,79 euro więc przelewam połowę do butelki, a połowę mrożę, by dłużej zachowało świeżość. No i obniżam temperaturę wody do mycia rąk w ciągu dnia do 35-36 stopni, zamiast zostawiać na stale na 38, na mojej optymalnej temperaturze pod prysznic. Trochę z ciekawości, by sprawdzić, czy daje to jakąś oszczędność. Z niczego jednak co konieczne nie rezygnuję, na to mam jednak za dużo oszczędności, co też jest utrapieniem, bo nie bardzo wiem, co z tą forsą zrobić, by nie traciła na wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 15:03 Myslałam, że w Niemczech pracujesz. A mleko ekologiczne u nas też drogie jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 15:22 Pracuję w Niemczech. Inflacja i wzrost cen dotyczą całej Europy. U nas niby 10%, ale ja za żywność płacę na pewno jakieś 30% więcej. Ciuchy, buty, sprzęt jak na razie nie drożeją, ale to są rzeczy, na których ludzie oszczędają w pierwszej kolejności, więc nie mogą podnieść na razie za bardzo cen. Z żywności i energii zrezygnować się jednak nie da. Dziś byłam u dermatologa na profilaktyce, ciągle bierze 50 euro za obszukanie skóry na podejrzane sprawy. Fryzjerkę mam za 3 tygodnie. Ostatnio płaciłam za ścięcie 45 euro, ciekawe czy ceny jej podskoczą. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 15:26 Ale "mleko" roślinne nie poszło w górę tak, jak krowie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Inflacja ponad 17% 03.10.22, 08:25 Ja sobie robię akurat od ponad roku sama sojowe, więc wychodzi śmiesznie tanio. I jeszcze mam te "fusy" do kotletów. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 15:08 Na razie wydatki bez dużych zmian, ale za to "ekstrasy", które dotychczas były odkładane, są wydawane. Podstawowe oszczędności zwiększane są planowo, ale odkładaliśmy już więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 15:27 Z jednej strony oszczędzam, np bardziej racjonalnie planując menu (choć dziś akurat wyrzuciłam dwie zepsute gruszki i pomidora, szlag) lub rezygnując z zakupu wielu ciuchów itd., z drugiej nie żal mi wydać kasy na wyjątkową okazję (prezent dla m. na 50 urodziny pewnie w sumie będzie kosztował ok. 10 tysi). Do fryzjera chodzę raz na pół roku (podcięcie), paznokcie robi mi córka, zrezygnowałam z zabiegów kosm., bo nie widziałam efektów. Syn chodzi na korki z matmy do siostry, a to duża oszczędność 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 16:06 Nie. Co nie oznacza, że mam wykupiony Sylwester za trzy koła No ale maluczcy mają źle. Buuu... Sarkazm. Po prostu wróciłam do pracy (na razie okres próbny) i moja pensja pokrywa te wszystkie podwyżki. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 16:07 Z czego boje się podwyżki zaliczek na media.bo to może być szok. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnikowa12 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 16:06 Na razie zrezygnowałam z fryzjera i farbuję w domu. Przeglądam promocje i staram się brać je pod uwagę przy planowaniu posiłków. Na razie tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 16:25 Dzisiaj miałam wywóz nieczystosci z oczyszczalni, koszt 300 zł, w zeszlym roku 200 zł. Podwyżka 50%. Tacsama firma. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 16:40 My na razie bez wyrzeczeń, ale dochody nam wzrosły bardziej niż inflacja, a i wcześniej około 40% procent odkładaliśmy, więc poduszkę mamy, powiedzmy, że zadowalającą. Co nie znaczy, że nie zauważam wzrostu cen, do tego skumulowały nam się teraz trochę większe wydatki niż zwykle, więc zobaczymy jak to dalej będzie wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 17:29 Zrezygnowałam z Acany na rzecz Britta. Sporadycznie wchodzę w gotowanie, choć nie czuję się z tym komfortowo bo mięsa nie jem i nie obrabiam na co dzień. Mam nadzieję, że docelowo wrócę do Acany. Na chwilę obecną ponad 50 zika za 1kg karmy to troszku dużo. Odkładam też decyzję o drugim psie. Choć tu jeszcze się łamię. Dziś podjęłam też decyzję, że rezygnuję z masła. Cena dobrego masła jest porażająca. Kupowanie biedronkowych lub lidlowych mija się z celem. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 17:32 Co jest nie tak z lidlowymi i biedronkowymi masłami? Tłuszcz 82-83%, gdzie jest haczyk, bo kupujemy często? Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 17:40 A nie czujesz różnicy w smaku między masłem marki własnej biedronki a np kerrygold czy lurpak? Ja zauważam różnicę już przy łaciatym czerwonym czy osełce sobik i nie jest to różnica "sezonowa". Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 17:51 Ja np. nigdy nie jadłam kerrygold czy lurpaku, więc ewentualna różnica mi lotto. Może Mia ma podobnie? My akurat jemy masła b. mało (w sumie tylko syn). Pieczywo smaruję hummusem, rożnymi pastami, twarożkiem naturalnym... Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 17:58 Jadłam chyba wszystkie dostępne w Polsce masła, nawet takie prawdziwie wiejskie, u nas masła idzie dużo, mąż i syn lubią, ja bardzo umiarkowanie, ale jeśli już coś piekę to głównie na maśle, ale bez przesady wtedy i mleczna dolina spokojnie daje radę, u nas też schodzi czosnkowe, a do tego najtańsze masło to już luksus😀 Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 17:51 Nie czuję, ja masła używam malutko, często wygrzebuję i odkładam jak mąż robi mi kanapkę. Dziś mieliśmy rozmowę o oliwie, zamówiłam baniak takiej dobrej, używamy od 3 miesięcy i zapytałam się czy czuje różnicę, nie czuje, ja też, ale ja smak oliwy czuję przy przekąskach, a te jednak jemy rzadko. W planach mam zrobienie domowego, masła, zobaczymy czy poczujemy różnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Inflacja ponad 17% 03.10.22, 08:28 Nie smukuje mi lurpak. Nie wiem po co w PL kupowaz zagraniczne masło, skoro nasze polskie jest bardzo dobre. Głupota. Wytwarzane tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 17:43 Nie smakuje mi. Zwyczajnie. Nie lubię też jego konsystencji. Dziwnie się kruszy. Lubię Lurpak i Jana. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 17:55 Nie jem podstawowych produktów spożywczych typu masło, cukier, chleb - to niech sobie drożeją, wisi mi to. Odpowiedz Link Zgłoś
jeziorowa Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 19:04 Kupuję te same produkty i usługi jak do tej pory i w tych samych ilościach chociaż widzę, że płacę za nie dużo więcej. Od bardzo dawna sporo więcej zarabiamy niż wydajemy. Nigdy nie szastaliśmy pieniędzmi, nie wydawałam na manicurzyści, kosmetyczki, nie zmieniałam ciuchów i wyposażenia domu, bo mi się „opatrzyły”. Żadne z nas nigdy nie miało lekkiej ręki do pieniędzy, chociaż do skąpców nam bardzo daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 19:19 to ja nietypowo, zrezygnowałam z kredytu hipotecznego. liczy się? Odpowiedz Link Zgłoś
tol8 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 19:21 Masło 5,99 Chleb 2,65 Cukier nie wiem Ceny z dziś Ograniczamy się mocno, patrzymy na ceny, robimy przetwory Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 20:31 Chleb za 2,65????? W życiu takiego nie widziałam Odpowiedz Link Zgłoś
trampki_w_kwiatki Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 22:09 U mnie w piekarni tyle kosztuje 100 gramowa bułeczka... Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Inflacja ponad 17% 01.10.22, 10:17 W netto jest - zwykły, biały,niekrojony ( nie wiem czy dzisiaj akurat po 2,65 zł bo nie kupuję ale spojrze. Wiosną był po 1,99 zł) Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 19:21 Nie, nie tylko z niczego nie rezygnuję ale przestałam się szczypać. Po co oszczędzać skoro wszystko idzie w diabły… 🫤 Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Inflacja ponad 17% 30.09.22, 19:47 Też z niczego nie rezygnuję. W tej chwili. Przeciwnie. Ale umiem oszczędzać, przyzwyczajona jestem do stosunkowo skromnego życia i braku przewidywalności dochodów. Więc jak będzie trzeba to rach ciach przejdę w tryb rezygnacji z różnych pierduł i przyjemności oraz znowu będą zakupy w marketach. Zastosuję zamienniki. Odpowiedz Link Zgłoś