Dodaj do ulubionych

Z cyklu co robi ematka

05.10.22, 10:46
Mąż ma zabieg w narkozie w prywatnym (to ważne – bo nie trzeba tracić sił na walkę z systemem) szpitalu. Musi tam się stawić jednego dnia, a kolejnego go wypuszczą. Szpital jest 20 min jazdy samochodem/taksówką od domu. Po zabiegu będzie w stanie przemieszczać się samodzielnie, jedna ręka będzie unieruchomiona. Żona pracuje w standardowych godzinach pracy, a przyjęcie i wypis wypadają w tych godzinach. Ponadto żona ma drugiego dnia po pracy służbowe wyjście do restauracji, termin dawno ustalony.

Co robi ematka? Czy bierze wolne w któryś z tych dni aby opiekować się mężem? Czy rezygnuje z wyjścia? Jak byście chciały być zaopiekowane w takiej sytuacji przez małżonka/partnera?
Obserwuj wątek
    • melikles Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 10:51
      A co się będzie działo w restauracji?
      • stephanie.plum Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 12:51
        no i na najważniejsze pytanie wciąż brak odpowiedzi!!!
    • iwles Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 10:53

      Opieka - bez przesady.
      Transport powrotny - tak. Jeżeli zabieg był w narkozie, to może jednak nie czuć się dobrze, żeby samodzielnie prowadzić samochód. Może ktoś z rodziny/znajomych by mógł? Albo, jak pisałaś, taksówka.
      • kamin Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 14:54
        Z unieruchomioną ręką ciężko się prowadzi samochód.
    • szare_kolory Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:05
      Opiekuję się mężem. Wyjście do restauracji przekładam jeśli się da a jeśli nie, to rezygnuję. Zdrowie męża i jego poczucie bezpieczeństwa są dla mnie ważniejsze i zakładam, że uczestnicy kolacji to zrozumieją.
    • la_mujer75 Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:07

      Mój to histeryk i hipochondryk. Pewno by "umierał". I na pewno wolałby, abym skakała wokół niego.
      Gdyby mi zależało na wyjściu, to bym poszła i swojego histeryka zostawiła samego*.
      Gdyby mi sie nie chciało wychodzić, to miałabym świetny pretekst.

      * no, chyba, że bym zauważyła, iż naprawdę cierpi i jest totalnie nieporadny. Skoro to tylko ręka, to raczej parę godzin da radę przeżyć bez pomocy.
      • aniani7 Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 19:20
        Jakbym o swoim czytałabig_grin Zrobiłabym tak samo.
    • 35wcieniu Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:08
      Kluczowe czy wymaga opieki czy nie.
      Jak po prostu ma nieruchomą rękę to nieszczególnie widzę powód do zmiany planów i nie chciałabym żeby ktoś przez moją rękę zmieniał swoje. Transport analogicznie- jak może wracać taksówką to niech wraca, jak jego stan jest taki że z jakiegoś powodu nie może no to zrozumiałe że ktoś powinien go odebrać.
      • 3-mamuska Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 22:37
        35wcieniu napisał(a):

        > Kluczowe czy wymaga opieki czy nie.
        > Jak po prostu ma nieruchomą rękę to nieszczególnie widzę powód do zmiany planów
        > i nie chciałabym żeby ktoś przez moją rękę zmieniał swoje. Transport analogicz
        > nie- jak może wracać taksówką to niech wraca, jak jego stan jest taki że z jaki
        > egoś powodu nie może no to zrozumiałe że ktoś powinien go odebrać.
        >


        Myślisz ze ktoś po narkozie i z nieruchomą ręka nie wymaga opieki?
        • alicia033 Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 16:28
          3-mamuska napisała:
          >
          > Myślisz ze ktoś po narkozie i z nieruchomą ręka nie wymaga opieki?
          >

          Dzień po? Nie.
          W każdym razie nie na tyle, żeby z tego powodu brać wolne z pracy i rezygnować ze spotkania.
          • profes79 Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 16:29
            Ludzie na narkozę reagują różnie. Może nie wymagać; może wymagać; unieruchomiona ręka jest tu najmniejszym problemem.
    • picathartes Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:09
      Mnie - po dużo większej operacji - odebrała siostra męża. Maż mnie przez 5 dni wizytował w szpitalu, ale w dniu wypisu miał coś ważnego w pracy. Gdyby nie było innej opcji oczywiście wziałby wolne, ale skoro siostra mogła, tak było wygodniej.
      Ja nie widziałam problemu ☺️
    • misiamama Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:14
      Ja wolałabym, żeby mąż mnie zawiózł i odebrał. I w opisanej sytuacji nie zastanawiałabym się nawet, tylko odwiozła małża i odebrała, w międzyczasie ewentualnie dowożąc na bank zapomniane przez nas ładowarkę, książkę czy cokolwiek innego ważnego/ potrzebnego. Żona chyba nie potrzebuje dwóch dni urlopu, wystarczyłoby uzgodnienie z szefem wyjścia i odpracowania swoich zadań w innym terminie. Ale wzięłabym też urlop (opiekę) - po narkozie pacjent ma prawo gorzej się poczuć.
    • rycerzowa Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:15
      Gdy ja miałam krótki zabieg w znieczuleniu ogólnym, szpital wymagał, by "ktoś dorosły mnie odebrał, bo po narkozie człowiek różnie może się czuć". Ale to był państwowy szpital.

      Wzięłabym wolne w ten "zabiegowy" dzień, porozczulała się nad pacjentem, a następnego dnia w poczuciu dobrze spełnionego małżeńskiego obowiązku poszła, gdzie planowałam.

      Rezygnację z wyjścia do restauracji mąż mógłby opacznie zinterpretować - że jest z nim już tak źle, że domownicy
      ogłaszają żałobę.
      • eriu Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 13:17
        Dokładnie. W państwowych szpitalach kwestią bezpieczeństwa jest żeby dorosła osoba odebrała ze szpitala. Także chociażby z tego względu za jedyną opcję uznałabym, że odbieram ze względów bezpieczeństwa.
    • rena.k Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:18
      Dojazd w takiej sytuacji ogarniałam sama, godzinę do domu samochodem wink Ale jakby mąż wybył do knajpy, to bym się wkurzyła wink
      • stephanie.plum Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:26
        z unieruchomioną ręką?

        szacun, agencie 007...
      • eriu Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 13:09
        Po zabiegu i narkozie? Chcesz ludzi pozabijać na drodze jak Ci się słabo zrobi? Mi się zdarzyło prawie zemdleć po niewielkim zabiegu wracając do domu a nie prowadziłam. Nigdy nie wiadomo jak organizm zareaguje.
      • panna.nasturcja Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 13:13
        Po zabiegu, narkozie i z unieruchomioną ręką?
        Ludzie nie przestaną mnie zadziwiać.
        • eriu Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 13:22
          A czy przy wyjściu ze szpitala nie podpisuje się przypadkiem dokumentów, że jest się poinformowanym, że nie można prowadzić auta?
          • eriu Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 13:24
            Tzn w ileś godzin po narkozie.
            • ponis1990 Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 09:37
              W prywatnych tez się podpisuje, że nie wolno prowadzić auta chyba do 24 godzin, plus nie podpisuje się zadnych wiążących dokumentów i cośtam.
    • pade Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:18
      Co robię?
      Rozmawiam z mężem i pytam go o jego potrzeby, bo z pewnością nie są tożsame z moimi czy innych ematek.
      Czego ja bym chciała? Na pewno być zaopiekowana, czyli zawieziona i odebrana.
      Za każdym razem kiedy miałam zabieg czy badanie w narkozie mąż był ze mną, znaczy się za drzwiami. Wiem, że pewnie by nie pomógł, ale i tak czułam się bezpieczniej. Ja mam szpitalne traumy z dzieciństwa i samo wejście do budynku jest dla mnie wyzwaniem.
    • kk345 Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:18
      A co mówi mąż na ten temat? Czego on chce?
      I czego chce żona?
      • 3-mamuska Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 22:44
        kk345 napisała:

        > A co mówi mąż na ten temat? Czego on chce?

        Dla mnie dziwnie jest ze żona w ogóle pyta.
        > I czego chce żona?

        Żona pewnie balować skoro od dawna planowe ,a nie jej dupę zawracać 😉
    • maleficent6 Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:21
      Taksówka albo mąż czeka na żonę, aż skończy pracę i go odbierze.
      Co do reszty to zależy od samopoczucia męża i ogólnie powagi tej operacji.
      • eriu Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 13:12
        Tylko tam ludzie mają ustalone godziny pracy i wypisy tez pewnie dają do określonej godziny. I mąż ma siedzieć potem w poczekalni na krześle po operacji kilka godzin czekając na żonę?
        • maleficent6 Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 14:23
          Nie wiem, jak jest tam. Są prywatne placówki, gdzie mimo wypisu o godzinie 11 możesz spokojnie trzymać łóżko i zjeść obiad, jeśli nie ma max obłożenia. Musiałam kiedyś skorzystać z takiej możliwości. Jeśli tam nie można to patrz -----> taksówka. Żona może też wyjść wcześniej z pracy, odebrać męża i do tej pracy wrócić, może zostać z nim w domu. Przecież to zależy od konkretnej sytuacji i ustaleń z mężem 🤷
        • mae224 Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 14:58
          w prywatnej placówce wypisano mnie o 20.
    • stephanie.plum Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:24
      wolałabym przekonać się na własne oczy, jak on się czuje po tej narkozie.
      odebrałabym ze szpitala, i gdyby było wszystko git, poszłabym do pracy/na spotkanie.
      jeśli byłoby kiepsko, zostałabym.

      osobiście chciałabym, w takiej sytuacji, żeby mąż był gotów mi pomóc, i nie podkreślał, że ma "wyjście do restauracji, termin dawno ustalony". co to ma za znaczenie, dawno ustalony, czy nie?

      gdybym się dobrze czuła po narkozie, powiedziałabym mu, że dziękuję za pomoc, ale mogę poradzić sobie sama.
      jednak nie bardzo sobie wyobrażam, żeby nie odebrał mnie ze szpitala dzień po operacji.
      • ajaksiowa Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:29
        Żona nie może rezygnować z samorealizacji a dla męża wynajmuje panią do towarzystwa😎😎😎
      • folivora Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 14:43
        stephanie.plum napisała:

        > osobiście chciałabym, w takiej sytuacji, żeby mąż był gotów mi pomóc, i nie pod
        > kreślał, że ma "wyjście do restauracji, termin dawno ustalony". co to ma za zna
        > czenie, dawno ustalony, czy nie?
        >
        No bo mąż nie wziął pod uwagę planów, mógł zaplanować wypadek/kontuzję i operację na dzień bez kolacji. Ja bym mu zrobiła awanturę za nie branie pod uwagę moich planów i potrzeb!


        (uwaga, ten wpis to żart)
    • nenia1 Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:29
      Mój jest "twardzielem ", chłopaki nie płaczą, przerabiałam taką sytuację dwa razy to wiem. Według mnie nie ma racji, ale nie będę się kopała z koniem. On wraca sam, najwyżej mam mu taksówkę zamówić. Pewnie zależy też ile kto jest po narkozie. Bo jak z moim rozmawiałam zaraz po zabiegu to był lekko niezborny, parę godzin później normalny jak zwykle.
    • ewa_mama_jasia Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:30
      Odebrałabym ze szpitala, własnym samochodem albo taksówką. Tak "na wszelki wypadek", po narkozie może różnie się czuć. Jeśli będzie samodzielny, dobrze się czujący, to spokojnie może zostać sam w domu. I wtedy służbowe wyjście (a nawet prywatne) żony do restauracji spokojnie się może odbyć.
      Co innego, jeśli po zabiegu coś się będzie działo, źle się będzie czuł, wystąpi konieczność leżenia - wtedy można wziąć urlop lub zwolnienie lekarskie na opiekę nad niesamodzielnym członkiem rodziny.
      Ja osobiście czułabym się pewniej, gdyby ktoś mnie ze szpitala odebrał, w domu ugotował coś do jedzenia, zrobił zakupy. Z resztą poradzę sobie sama, a jeśli jestem nie w formie, wolę żeby mi ktoś nie truł głowy, tylko zostawił w spokoju. Jeśli będę potrzebowała wsparcia, dam znać.
    • kaki11 Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:34
      Rozmawiam z mężem jak to widzi, ale prawdopodobnie biorę wolne lub zwalniam się z pracy na kilka godzin, aby męża odebrać i zaopiekować w domu zaraz po szpitalu (dać jakiś posiłek, rozłożyć kanapę, jeśli będzie oglądał tv, generalnie przegotować mu komfort odpoczynku). Natomiast jeśli zabieg nie był ciężki, to mąż raczej nie wymaga całodobowej opieki, więc wieczorem pewnie wyjdę do restauracji. Tego dokładnie oczekiwałam od męża-niezostawienia mnie w szpitalu i radź sobie z transportem, ale też, jeśli czułam się na siłach zostać sama, nie rezygnacji z wcześniej zaplanowanego wyjścia. Przy poważniejszej operacji gdzie by się nie czuł na siłach i faktycznie nie mógł samodzielnie poruszać, zostałabym w domu.
      • panna.w.paski Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 13:22
        Identycznie smile
      • 3-mamuska Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 22:51
        Jak osoba z nieruchoma ręka nie wymaga pomocy?
        Ja odwrotnie jeśli dam radę mogę wrócić taksówką. 15 minut to blisko. Wolałabym w domu pomoc i opiekę. Choćby podrapać po plecach czy założyć ciepłe skarpetki.
        • kaki11 Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 23:08
          Ja np. nie chciałabym sama wracać do domu, z świeżo zoperowaną ręką, torbą którą miałam w szpitalu itd. Natomiast będąc u siebie w domu, jeśli fizycznie zabieg, narkoza mnie nie rozjechały mogłabym zostać. Z nieruchomą ręką da się żyć, po złamaniu ludzie mają tak przez kilka tygodni, i nie są zwykle pod stałą opieką na wypadek gdyby chcieli założyć skarpetki. Dlatego wolałabym męża zaopiekować zaraz po przyjeździe do domu, żeby miał ok warunki i komfort odpoczywania: przygotować mu miejsce, dać jedzenie, przynieść to co chciałby mieć pod ręką, ale nie widzę przeszkód (poza złym samopoczuciem po operacji, bo to też możliwe) żeby później móc wybyć na te kilka godzin.
          • 3-mamuska Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 23:55
            On każdy woli inaczej. Chodziło to ze taxi 15 minut i w razie w jest komu wezwać karetkę (kierowca)
            A zaraz po zabiegu ręka tez boli nawet dobę po. Wiec może nie być w stanie gaci podciągnąć. Czy ścignąć ,wiec te kilka godzin to jednak może być realny problem.
            Nawet ze załamaniem początkowo, nic nie da się zrobić ,a potem w miarę zdrowienia więcej się robi taką ręką.nawet w gipsie.
    • conena Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 11:49
      pierwszego dnia bym mojego małżonka odstawiła do szpitala i oddaliłabym się do pracy. drugiego dnia albo bym przełożyła lub odwołała spotkanie, albo poprosiła wspólniczkę o zastępstwo, w zależności od wagi spotkania, spokojnie odebrałabym małżonka ze szpitala, zawiozła do domu i zrobiła mu herbatę.
    • aqua48 Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 12:25
      Odstawiłabym męża do szpitala i wróciła do pracy, a na następny dzień wzięła wolne, odebrała go i została z nim jednak w domu. Mój mąż parę miesięcy temu po banalnym zabiegu w szpitalu, w nocy w domu dostał niesamowitych boleści, temperatury i trafiliśmy na SOR, tak że wolałabym nie zostawiać człowieka samego po wypisie. Może być ok, może nie być.
    • suki-z-godzin Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 12:41
      Nie zwiazalabym sie z facetem, ktory z powodu unieruchomionej reki potrzebuje opieki wymagajacej odwolania 2-godzinnego pobytu poza domem (kolacja). Po to to sie dzieci ma, a nie doroslych panow.
      • angazetka Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 14:49
        Z powodu przebytego zabiegu w narkozie.
      • panterarei Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 07:40
        A potem zdziwienie, że taki pan sobie znalazł panią, niekoniecznie młodszą, niekoniecznie ładniejszą ale zainteresowaną i troszczącą się..
        • iwles Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 08:08

          Tak, każda ematka, ze strachu, by nie zostać wymienioną na inny model, bierze tydzień urlopu, żeby opiekować się misiem, który leży obłożnie chory z niesamowicie wysoka gorączka 36,9 !
          • profes79 Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 09:07
            36,9 nie ale do diabła zabieg w pełnej narkozie to nie są żarty.
          • panterarei Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 09:27
            A może część ematek po prostu posiada do misia uczucia cieplejsze niż: nie dość, że się zepsułeś, to mi plany zanurzasz. Radź sobie sam, nie jestem twoją mamusią
          • lauren6 Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 09:31
            Widocznie mój miś też się bał wymiany na młodszy model, skoro zaopiekował się mną po zabiegu w narkozie 🤦‍♀️

            Dyskusja na forum na niby drobny temat, a między wierszami wychodzi, że niektórzy muszą tkwić (lub tkwili i się rozwiedli) w toksycznych związkach.
        • suki-z-godzin Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 11:22
          Moj mis nie lubi, jak sie kolo niego skacze. Predzej wymienilby skaczaca nad nim samozwancza pielegniarke z poczuciem misji na nieskaczaca, niz odwrotnie.
          Gdyz ludzie rozni sa, po prostu.
          • lauren6 Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 11:33
            Zapewnienie bezpieczeństwa czy podanie herbaty komuś kto omdlewa czy rzyga po narkozie to nie jest żadne skakanie nad kimś tylko elementarne, ludzkie zachowanie. Takie minimum przyzwoitości.

            Tak ludzie są różni i wobec tego bardzo różnie mogą zareagować na koktajl chemii podanej dożylnie, zwany narkozą. U niektórych to będzie lajt u innych ciężkie efekty uboczne. Nikt normalny nie zostawia partnera samemu sobie w tej drugiej sytuacji.
            • iwles Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 11:47

              Ale nie znaczy to, że zona ma osobiście to robić.
              Jeśli jest problem ze zwolnieniem się z pracy (a ZDARZA się, nie wszędzie można "wyrwać się na 2 godzinki") to równie dobrze odebrać ze szpitala może pełnoletnie dziecko/rodzeństwo/ktoś z rodziny/przyjaciół, dla kogo nie będzie to żadnym problemem. No to może, czy nie? Ja uważam, że tak.
              Tym bardziej, że jeszcze nigdy nie udało mi się wyjść ze szpitala o konkretnej ustalonej godzinie, zawsze a to lekarza nie było, żeby podpisać wypis i recepty, a to inny chciał jeszcze porozmawiać z pacjentem, ale właśnie zszedł na blok operacyjny, a to sekretarka miała dużo pracy, albo nie wypełniła wszystkich potrzebnych dokumentów i musiała uzupełniać itd.) i czas się przedłużał, nawet do kilku godzin.
              To, czego ja zawsze przez kilka pierwszych godzin po wyjściu ze szpitala potrzebuję - to ciszy, spokoju i snu.
            • suki-z-godzin Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 12:49
              Jak przeczytsz jeszcze ze 3 razy moja pierwsza wiadomosc, to zobaczysz fraze "z powodu unieruchomionej reki" a nie "nieprzytomnego po narkozie"
              • angazetka Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 15:29
                Ale ta unieruchomiona ręka JEST w efekcie zabiegu w narkozie. Po narkozie można czuć się źle i przede wszystkim - nie da się przewidzieć, jak kto będzie się czul.
                • alicia033 Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 16:36
                  angazetka napisała:

                  > Po narkozie można
                  > czuć się źle i przede wszystkim - nie da się przewidzieć, jak kto będzie się c
                  > zul.
                  >
                  Toteż placówka pacjenta nie wypuszcza w dniu zabiegu, tylko następnego, co najmniej kilkanaście godzin później. To w miażdżącej większości przypadków dostateczny czas, żeby organizm sobie ze skutkami narkozy poradził.
                  • suki-z-godzin Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 17:05
                    Alez wypuszcza, jak najbardziej.
                    • alicia033 Re: Z cyklu co robi ematka 06.10.22, 19:19
                      suki-z-godzin napisała:

                      > Alez wypuszcza, jak najbardziej.
                      >

                      Nie w rozważanym tu przypadku.
    • eriu Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 13:02
      Narkozę różnie ludzie znoszą - można na przykład wymiotować, można się czuć słabo właśnie z powodu narkozy. Do tego można mieć gardło obolałe po intubacji do operacji - a ona jest zawsze robiona jak ma się narkozę. Biorę wolne, odbieram męża z operacji i z nim spędzam ten pierwszy dzień po operacji na pewno żeby zobaczyć jak się czuje. Jeśli trzeba biorę więcej urlopu.

      Gdyby moja połówka nie wzięła wolnego kiedy wychodzę ze szpitala mając operację to bym stwierdziła, że to jest ch... połówka.

      Na kolację jak się czuje dobrze można wyjść.
    • panna.nasturcja Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 13:11
      Miałam dwie operacje w ostatnich latach. Nie wyobrażam sobie by mąż nie odebrał mnie ze szpitala. Tym bardziej, że po żadnej nie mogłam kompletnie nic nosić a trochę rzeczy jednak się w tym szpitalu ma.
      Co do restauracji to zależy jaka to operacja i jak się czuje mąż, czy wymaga stałej pomocy czy w domu sobie radzi.
    • eliszka25 Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 13:26
      Ustaliłabym to z mężem 🤷‍♀️.

      Po operacji/zabiegu, nawet teoretycznie drobnym, może być różnie. Kilka lat temu miałam taki zabieg na kolano. Teoretycznie od razu po zabiegu powinnam normalnie funkcjonować o własnych siłach, a ja wstałam, poszłam do szatni się przebrać i tam zemdlałam. Przez pół godziny próbowali postawić mnie na nogi, ale w środku wszystko mi się trzęsło i byłam w stanie co najwyżej siedzieć. Mąż musiał mnie odebrać ze szpitala i do końca dnia miałam siłę jedynie leżeć na kanapie zwinięta w kłębek. Dlatego raczej zaplanowałabym odebranie męża. Wieczorne wyjście, to już w zależności od tego, w jakim on będzie stanie.
    • majenkir Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 14:38
      swiecaca napisała:
      > Co robi ematka? Czy bierze wolne w któryś z tych dni aby opiekować się mężem? Czy rezygnuje z wyjścia? Jak byście chciały być zaopiekowane w takiej sytuacji przez małżonka/partnera?


      Ja bym się zajęła, nawet jakby nie chciał. Jak mój mąż miał operację na serce, to siedziałam w szpitalu cale dnie, od rana do wieczora, chociaż mówił wtedy, ze nie trzeba. A potem się przyznał, ze jednak miło mu było, ze cały czas z nim byłam.

      btw, szpital może wymagać, zeby ktoś odebrał męża i żeby to nie był Uber.
    • angazetka Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 14:45
      Robię to, co sama bym chciala otrzymać: czyli opiekę, zawiezienie/przywiezienie i ogólnie postawienie przez te dwa dni męża w centrum zainteresowań.
      A w godzinach pracy (biurowej) to z pewnością można z szefem negocjować zwolnienie się na te dwie godziny, bez konieczności brania całego dnia.
      • banicazarbuzem Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 14:57
        Pytam męża jak on to widzi i czy potrzebuje mojej pomocy w zawiezienie lub przywiezieniu
        W zależności od jego odpowiedzi układam plan
        • grey_delphinum Re: Z cyklu co robi ematka 05.10.22, 17:33
          Siedziałabym i odebrałabym, pełen serwis.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka