Dodaj do ulubionych

Nowy facet znajomej

03.11.22, 11:31
Mam znajomą. Nazwijmy ją Zosią.
Zosia 2 lata temu została wdową. Zosi mąż zmarł nagle i tragicznie, co było potwornym szokiem dla Zosi i ich wspólnych, prawie dorosłych dzieci.

Zosia nie potrafiła sobie dać rady z sytuacją. Zaliczyla jakieś proby samobójcze i jeden romans, który nią dość mocno sponiewierał plus kilka-kilkanaście niezobowiązujacych przygód.

Jakieś 3-4 tygodnie temu Zosia poznała w necie pana. Pan 2 półki niżej od Zosi, gdy idzie o wykształcenie i 3 półki wyżej, gdy idzie o finanse, zaradność życiową i codzienne domowe umiejetności.

Po tygodniu gadania w necie oboje byli zakochani (pan jest Polakiem pracujacym za granicą), od 3 dni pan jest u Zosi i ogarnia jej życie. Zrobił poważne zakupy (łózko, mikrofalówka, zastawa stołowa, kupuje też codziennie jedzenie i gotuje), jest dosć zazdrosny, kupił jej pierścionek i chyba już ugaduje ślub.

Pamietając rozpacz Zosi po stracie męża a potem po nieudanym romansie, poprosiłam Zosię, aby nieco krytyczniej spojrzała na sytuację i troszke zwolniła. Aby dobrze przyjrzała się panu bo piorun sycylijski piorunem, a zawsze zdąży wpakować się w poważne problemy.
Reakcja Zosi mnie zdziwiła bo uslyszalam, ze zazdroszczę Zosi miłości.
Oczywiście postanowiłam zrobić kilka kroków w tył i nie inicjować rozmów na temat nowego związku Zosi oraz nie wypowiadać się na temat tej relacji, bo to ostatecznie nie moja sprawa.

Jednak zachowanie tego pana budzi moj niepokój.
Przesadzam? Jestem przeczulona?

(Tak, zdaję sobie sprawę z tego, ze to życie Zosi, Zosi bledy, Zosi cierpienie i to Zosia a nie ja ma prawo urządzać swoje życie po swojemu, ale tak po ludzku martwię się o nią).
Obserwuj wątek
    • tokyocat Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:35
      Nie przesadzasz. Milosc po tygodniu i tempo rozwoju zwiazku plus nieznajomosc pana i jego planow to zle kombo.
      • nuta15 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:43
        Daj spokój, może Zosia zalicza kolejną przygodę. W dwa lata przeżyła romans i kilkanaście przygód, jak dla zrozpaczonej wdowy to niezły wynik.
        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:48
          Zrobię kilka krokow w tył i oleję temat.
          • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:16
            Zosia niemłoda , za to kochliwa kobita - skoro dzieci "prawie dorosłe". Wydaje mi się, że to taki typ, co nie może żyć bez faceta. Sparzy się po raz kolejny, ale wątpię aby coś ją to nauczyło.
            • aandzia43 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:21
              Też tak myślę.
            • mava1 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 15:44
              >taki typ, co nie może żyć bez faceta.

              Ja taką koleżanke miałam. Po kilkunastoletnim małżeństwie, dobrym ale juz nieco zelżałym (żadna patologia tp), rozwiodła się, z winy i powództwa męża bo znalazł sobie nowszy, i młodszy, model. Kolezanka wszelkimi siłami próbowała ratowac małżeństwo, wypłakujac swoje smutki na ramieniu kolegi z pracy. Małżeństwa nie udało sie uratowac ale jakos pół roku później koleżanka stanęła na ślubnym kobiercu z kolegą, któremu się wypłakiwała. Kolega okazał sie człowiekiem mocno uzaleznionym, i to nie tylko od alko, więc koleżanka znowu miała jazdy. W ciagu kolejnego roku znowu została rozwódką.
              A w ciagu nastepnego roku koleżanka znowu poznała pana, tym razem takiego, który dostarczył jej zamówione cos tam, do mieszkania. Mlody chłopak (duzo młodszy od koleżanki), który przyjechał ze wsi do miasta na dorobek. "Dorabiał się" w akwizycji. Widać był dosyc przekonujacy bo w ciągu kolejnego roku koleżanka ponownie wyszła za mąz. Oczywiście pana golodupca przygarnęła do swojego mieszkania, w ktorym to mieszkaniu, dwupokojowym, mieszkała ze swoimi dziećmi, czyli nastoletnimi synami. Nie wiem jak ona tam jeszcze świezego męża wcisnęła...I co na to synowie licealiści.
              Oczywiscie pan młody mąż prawie zaraz został bez pracy i pozostawał na wyłącznym utrzymaniu nowej żony, która zasuwała na 1,5 etatu i "brała wszystko" zeby utrzymać nowego męża i 2 uczących sie jeszcze synów.
              Jak potoczyły sie jej losy to już nie wiem bo kontakt straciłam.
              Niemniej ja, po rozpadzie blisko 20 letniego zwiazku, ostatnie o czym bym myslala to nowy chłop, Szczególnie taki problematyczny, który w żaden sposób zycia nie ułatwi a przeciwnie.
              Jednak zobaczyłam na własne oczy, co znaczy nie potrafic zyć bez spodni obok.
              • stasi1 Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:56
                Skoro ten młody chłopak dorabiał znaczy że całkowicie problemowy nie był. Przynajmniej na początku
        • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 19:59
          Nie. Pan jest przemocowcem, to nie będzie przygoda.
        • miruka Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 09:52
          Zadziwiające jak krótko trwał potworny szok.
    • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:36
      A co na tę sytuacje "prawie dorosłe" dzieci Zosi?. Może warto z nimi porozmawiać? A Zosię jedynie zapewnić o swoim wsparciu cokolwiek by się nie działo i pozwolić jej popełniać błędy. Jest zdaje się mocno dorosła.
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:39
        Trudno mi powiedzieć. Zosia wychodzi z założenia, że to nie jest sprawa dzieci.
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:39
        Dzieci na ten moment są pełnoletnie.
        • kk345 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:42
          Ale mieszkają z matką?
        • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:45
          yenna_m napisała:

          > Dzieci na ten moment są pełnoletnie.

          No to one powinny się matką (nawet z daleka) opiekować i jakoś tego jej nowego pana mieć na oku, tak jak i rozwój związku, bo to w ich interesie. Ale prawdą jest twierdzenie Zosi że tak na prawdę to nie jest niczyja sprawa prócz niej samej.
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:49
            To akurat moje twierdzenie. Zosia stwierdzila jedynie, ze zazdroszczę jej milosci i nadal obsypuje mnie relacjami nt nowego pana.
            • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:03
              yenna_m napisała:

              > To akurat moje twierdzenie. Zosia stwierdzila jedynie, ze zazdroszczę jej milos
              > ci i nadal obsypuje mnie relacjami nt nowego pana.

              To ukróć te zwierzenia jeśli Cię denerwują. To dość typowe dla okresu zakochania że ma się klapki na oczach, a wszelkie wątpliwości wysuwane z boku traktuje się jako zazdrość.
              • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:07
                Wkurzają mnie bo widzę, że laska się nie uczy na błędach i być może pakuje się w guano. A potem znów będę musiała ją składać do kupy.

                Na kolejne skladanie Zosi nie mam specjalnej ochoty. Też mnie taka impreza kosztuje trochę emocji.

                Wychodzi mi, że muszę wyjść z tej sytuacji i uszanować Zosi decyzję.
                • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:13
                  yenna_m napisała:

                  > widzę, że laska się nie uczy na błędach i być może pakuje się
                  > w guano. A potem znów będę musiała ją składać do kupy.
                  > Na kolejne skladanie Zosi nie mam specjalnej ochoty. Też mnie taka impreza kosz
                  > tuje trochę emocji.

                  Ależ wcale nie musisz jej składać do kupy. Zwłaszcza jeśli Cię to obciąża emocjonalnie. Odetnij się od tematu. Niech poniesie konsekwencje swoich decyzji.
                  • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:14
                    I dokładnie mam zamiar tak zrobić.
                • kira02 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:14
                  To po co ja skladasz? Masz syndrom ratowniczki? Jak chcesz jej pomoc, to wyslij ja na terapię. Masz w ogóle cos z tej znajomosci, czy tylko wysluchujesz o radosciach i smitkach Zosi?
                  • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:17
                    Zosia uczestniczyla w terapii. Skutkiem tej terapii jest romans, ktory rozwalił Zosię na parę miesiecy. Ponoć pani psycholog przekonywała Zosię, że niezobowiazujacy romans dobrze jej zrobi po stracie męża. Otoż nie zrobił tylko rozwalił Zosię po calosci.

                    Miewam syndrom ratowniczki, jesli kogoś lubię.
                    Ale nie do tego stopnia, by w tym tkwić.
                    • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:24
                      yenna_m napisała:

                      > Zosia uczestniczyla w terapii. Skutkiem tej terapii jest romans, ktory rozwalił
                      > Zosię na parę miesiecy. Ponoć pani psycholog przekonywała Zosię, że niezobowia
                      > zujacy romans dobrze jej zrobi po stracie męża. Otoż nie zrobił tylko rozwalił
                      > Zosię po calosci.

                      Na tzw. "terapie" trzeba niezwykle uważać. Moja walnięta ex zafundowała sobie obóz terapeutyczny z netu, na którym pan "terapeuta" ją przeleciał i jeszcze zakaził jakimś grzybem.
                      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:25
                        No więc właśnie.
                      • kk345 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:26
                        I eksia do ciebie zadzwoniła, żeby się tym grzybem pochwalić? 😳
                        • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:31
                          Nie, mieliśmy wówczas kilkuletni rwany związek i kiedy doszło akurat do tego, żeby się znowu bzyknąć poinformowała mnie , że jest "trochę chora". Z wywiadu wyszły okoliczności tego zakażenia.

                          Ps. Innym razem zakaził ją pan poznany na samoobsługowej stacji benzynowej Neste, z którym wylądowała w wyrze. Pani bulimiczka borderka z dużymi umiejętnościami w wyrze. Leciała na antykoncepcji, więc przygody były bez gumy.
                          • kira02 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:37
                            Ze Ty sie Riki nie boisz zlapac hiva, albo innego syfa ...
                          • borsuczyca.klusek Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:59
                            Przebadałeś się po niej chociaż porządnie?
                            • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:02
                              Pytanie!!!! Parę lat się leczyłem... Ps. A niektóre nicki się dziwią, dlaczego ja w kółko piszę o tej jednej ex...
                              • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:09
                                O niebig_grin A możesz podać choćby jej inicjały? Jeżeli nie, to na maila gazetowego?
                              • borsuczyca.klusek Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:22
                                Miejmy nadzieję, że przynajmniej dalej nikomu syfa nie sprzedałeś 🙄

                                A teraz w ramach pokuty pomysł sobie, że ta pani mogła zostać matką twoich dzieci 😳
                          • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:34
                            riki_i napisał:

                            > Nie, mieliśmy wówczas kilkuletni rwany związek i kiedy doszło akurat do tego, ż
                            > eby się znowu bzyknąć poinformowała mnie , że jest "trochę chora". Z wywiadu wy
                            > szły okoliczności tego zakażenia.
                            >
                            > Ps. Innym razem zakaził ją pan poznany na samoobsługowej stacji benzynowej Nest
                            > e, z którym wylądowała w wyrze. Pani bulimiczka borderka z dużymi umiejętnościa
                            > mi w wyrze. Leciała na antykoncepcji, więc przygody były bez gumy.


                            Takie przygody bez gumy grożą kiłą, rzeżączką a nawet Aids, nie licząc innych mniejszych syfów także ten tego
                    • kira02 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:26
                      To tylko świadczy to tym, ze brak jest wystarczajacych regulacji w zawodzie psychoterapeuty. Nie wyobrażam sobie, jak terapeuta moze do czegokolwiek namawiać osobę w terapii.

                      Dobrze, ze sie nie przywiązujesz. Niektórzy pakują sie w bagno na własne życzenie, raz za razem i naprawdę warto miec do tego zdrowy dystans. Przyjaźń nie polega na tym, ze ktos Cie wciaga do swojego bagna.
                      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:30
                        No wlasnie nie chcę bo tłumaczenie dziewczynie, że robi głupoty i parę rzeczy ma na wlasne życzenie jest jak kopanie się z koniem. Tak naiwnym koniem, że aż zęby bolą.
                      • 152kk Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 16:48
                        Możliwe też, że terapeutka wcale pani do niczego nie przekonywała, tylko pani tak sobie przekręciła jej słowa, żeby usprawiedliwić, że nie zamierza się pracować nad swoim patologicznym pragnieniem pakowania się w niebezpieczne związki wink
                        Terapia bowiem zwykle nie dlatego jest nieskuteczna, że terapeuta do niczego (chociaż i tak się zdarza, oczywiście, bo partacze są w każdym zawodzie), tylko dlatego, że osoba poddająca się terapii ma tak głęboko zakorzenione szkodliwe (dla siebie samego) przekonania i nawyki, że każde słowo, a nawet gest terapeuty (ziewnięcie, mrugnięcie itp wink interpretuje po swojemu. Oczywiście lepiej, jak terapeuta jest na tyle biegły, że to wychwyci i naprostuje/wyjaśni, ale nikt nie jest cudotwórcą smile
                    • borsuczyca.klusek Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:57
                      Jesteś pewna, że to terapeutka jej tak "doradziła"?
                      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:00
                        Jestem pewna, ze coś jej ta psycholog sugerowała.
                        Ale czy Zosia dobrze zrozumiała panią psycholog i jak doslownie brzmiała ta sugestia, czy Zosia sobie czegoś nie dopowiedziała - tego już nie jestem pewna
                        Nie byłam swiadkiem rozmowy..
                        • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:04
                          Nie możesz być pewna, nie było Cię tam. Znasz wyłącznie słowa Zosi.
                        • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:37
                          yenna_m napisała:

                          > Jestem pewna, ze coś jej ta psycholog sugerowała.
                          > Ale czy Zosia dobrze zrozumiała panią psycholog i jak doslownie brzmiała ta sug
                          > estia, czy Zosia sobie czegoś nie dopowiedziała - tego już nie jestem pewna
                          > Nie byłam swiadkiem rozmowy..

                          Jeśli faktycznie tak było to ta terapeutka urabiała sobie długoterminowego stałego klineta
                      • pani_tau Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 15:24
                        borsuczyca.klusek napisała:

                        > Jesteś pewna, że to terapeutka jej tak "doradziła"?

                        Mnie to nie dziwi, byłam na "terapii" u psycholog, która była dokładnie w tym typie.
                        I była to psycholog z dyplomami/certyfikatami.
                        • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:03
                          Trzeba było iść na terapię do psychoterapeuty.
                          • pani_tau Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:09
                            panna.nasturcja napisał(a):

                            > Trzeba było iść na terapię do psychoterapeuty.

                            To była psychoterapeutka.
              • chatgris01 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:15
                aqua48 napisała:

                >To dość typowe dla okresu zakochani
                > a że ma się klapki na oczach, a wszelkie wątpliwości wysuwane z boku traktuje s
                > ię jako zazdrość.


                Owszem, typowe, ale bylam przekonana, ze tylko w okresie nastoletnim, ew. niewiele po 20 surprised
        • ritual2019 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 17:54
          yenna_m napisała:

          > Dzieci na ten moment są pełnoletnie.

          A to sie moze zmienic i w innym momencie beda niepelnoletnie?
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:05
            2 lata temu nie byly. O to mi chodzilo.
            • ritual2019 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:21
              yenna_m napisała:

              > 2 lata temu nie byly. O to mi chodzilo.

              Wystarczylo napisac ze pelnoletnie, czas sie nie cofa wiec na kazdy inny moment tez beda pelnoletnie.
          • m_incubo Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:47
            😂
      • kubek0802 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:48
        A niby czemu zapewniać o wsparciu gdy Zosia ma w dudzie to na co zwraca się jej uwagę. To nie jej dziecko że wspiera bezwarunkowo.
    • alpepe Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:44
      Zosia przyjęła dość drogie prezenty, idzie w stronę bycia utrzymanką i nie widzi w tym nic złego, więc w sumie zaręczyny i ślub nie są może taką najgorszą opcją dla niej. Myślę, że szybko też pani Zosia pozna, co znaczy zazdrość pana w praktyce.
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:51
        Ta zazdrość mnie bardzo niepokoi.
        Zosia zdaje sobie sprawę, ze pan, tak jak ona, ma, jak to ona ojreśliła, "lękowy styl przywiązania".

        Moim zdaniem to źle rokuje, no ale nie przezyję życia za Zosię...
        • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:03
          To może akurat będzie im razem dobrze, bo trafił swój na swego?
          • kira02 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:11
            No Zosia tez do najstabilniejszych nie należy, patrząc na próby samobójcze i kompulsywne przygody w żałobie.
            • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:08
              Dokładnie!
          • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:07
            Aqua co Ty za głupoty piszesz! Dwie osoby o chorym stylu przywiązania nie mogą stworzyć zdrowego związku.
            A z opisu Yenny w tym związku wyją syreny alarmowe.
            • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 11:09
              panna.nasturcja napisał(a):

              > Aqua co Ty za głupoty piszesz! Dwie osoby o chorym stylu przywiązania nie mogą
              > stworzyć zdrowego związku.

              Nigdzie nie napisałam, że ten związek będzie zdrowy..ale może zaspokajać ich potrzeby.
              • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 01:28
                Związek dwóch osób o lękowym stylu przywiązania nie zaspokaja ich potrzeb.
                • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 09:25
                  panna.nasturcja napisał(a):

                  > Związek dwóch osób o lękowym stylu przywiązania nie zaspokaja ich potrzeb.

                  I może być przepisem na malowniczą katastrofę.
                  • po_godzinach_1 Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 09:46
                    yenna_m napisała:


                    > I może być przepisem na malowniczą katastrofę.

                    Już czwarty dzień cię to męczy, choć podobno zadeklarowałaś swoje desinteressement ;-0
                    • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:03
                      Ciekawi mnie ta dyskusja.
                      Rozgraniczam kwestię dyskusji w nwcie od relacji ze znajomą.
                      A ty masz z tym problem?
                      Ojej.
                      • po_godzinach_1 Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:05
                        yenna_m napisała:


                        > A ty masz z tym problem?


                        Nie mam, po prostu dziwi mnie twoje zaangażowanie w sprawę, od której ponoć sie odseparowałaś ;-0
                        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:23
                          Ale hakie to zaanfazowanie? Wez nie przesadzaj.
                          Zwykla dyskusja na forum.
                          Sytuacja ze znajomą rozwiązana. Wiec sprawa ogarnieta. Co nie znaczy, ze przestalo mnie interesowac spojrzenie innych ludzi na problem.
        • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:06
          Pan jest klasycznym przemocowcem, te zakupy zobowiązujące, zazdrość, parcie na ślub są książkowe. Także tempo akcji.
          Ta historia się bardzo źle dla Zosi skończy.
          • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:41
            Za te zakupy to koniec końców ona zapłaci, i to drogo. Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz
      • 7katipo Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 22:23
        A ja mam obawy, że prezenty to zachęta, a bycie utrzymanką to ten mniej zły scenariusz. Ja bym się raczej bała, czy pan Zosi nie oskubie z kasy, wpędzi w długi, a potem zniknie.
        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 22:27
          7katipo napisała:

          > A ja mam obawy, że prezenty to zachęta, a bycie utrzymanką to ten mniej zły sce
          > nariusz. Ja bym się raczej bała, czy pan Zosi nie oskubie z kasy, wpędzi w dług
          > i, a potem zniknie.

          I czy na odchodne jeszcze Zosi nie pobije.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:45
      No i co zrobisz, jak nic nie zrobisz.
      Będziesz ewentualnie pocieszać później, jak będą problemy. A może nie będzie?
      Pan może być prędki, ale solidny.
      A Zosi może potrzebny taki ktoś, kto jej życiem będzie dowodził, żeby nie powiedzieć rządził.
      Nie krytykuj, bo zostaniesz wrogiem. Ciesz się razem z nią, że jej dobrze. Zakochanej nie przetłumaczysz, choćbyś nie wiem co złego widziała.
    • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:51
      Nie chcę być złym prorokiem, ale to ten przypadek, do którego pasuje zdanie, że nie ma ofiar, są tylko ochotnicysad Jeżeli już teraz zazdrościsz, to absolutnie w niczym nie możesz jej pomóc.
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:53
        Też tak to widzę.
      • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:08
        Amen.
    • m_incubo Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:52
      Nie przesadzasz, wszystko, co opisujesz, to mieszanka wybuchowa i wybuch na bank będzie.
      Reakcja Zosi, cóż, przewidywalna.
      Teraz nic nie zrobisz, ale pewnie będziesz mogła pomóc, jak sytuacja się rozwinie - raczej nie w dobrą stronę.
    • iwles Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:58

      Od zaręczyn do ślubu droga może być daleka. Oby.
    • boogiecat Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:58
      Mnie zastanawia jak to wogole mozliwe, ze conajmniej czterdziestoletnia, wyksztalcona Zosia mowi znajomej o « zazdroszczeniu milosci »🤔
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:03
        Ja myślę, ze to cena szczerego komunikowania się z Zosią na temat tzw czerwonych flag.
        Bywa.
        • boogiecat Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 22:35
          yenna_m napisała:

          > Ja myślę, ze to cena szczerego komunikowania się z Zosią na temat tzw czerwonyc
          > h flag.


          No to cos poszlo nie tak z wasza komunikacja, skoro te szczere rozmowy o nierokujacych facetach zaskutkowaly wyparciem wszelkich « czerwonych flag » przy pierwszej okazji.
          Nie pisze tego zlosliwie, tylko naprawde przedziwne/idiotyczne/dziecinne wydaja mi sie takie teksty, a juz w kontekscie tych szczerych komunikacji w temacie miedzy dwoma doswiadczonymi kobietami - zupelnie absurdalne.
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:33
            boogiecat napisała:

            > yenna_m napisała:
            >
            >
            > No to cos poszlo nie tak z wasza komunikacja, skoro te szczere rozmowy o nierok
            > ujacych facetach zaskutkowaly wyparciem wszelkich « czerwonych flag » przy pier
            > wszej okazji.
            > Nie pisze tego zlosliwie, tylko naprawde przedziwne/idiotyczne/dziecinne wydaj
            > a mi sie takie teksty, a juz w kontekscie tych szczerych komunikacji w temacie
            > miedzy dwoma doswiadczonymi kobietami - zupelnie absurdalne.

            Przy poprzednim panu też jej mówilam, co mi wyje i że robi powazny łlad, bo gosciu jest odpadem atomowym i w żaden sposob nie rokuje.
            Skutek był taki, ze gość w pewnym momencie pozbyl się balastu w postaci Zosi (co było do przewidzenia, mało - pan za kazdym razem wyraźnie komunikowal Zosi, że to tylko seks i nic więcej nigdy nie będzie, na co też Zosię uczulałam, komunikując, że Zosia powinna się ewakuować z tej relacji jeśli ją to rani) a zakochana Zosia składała się po tym przez parę miesięcy i ryczała mi nie raz godzinami do słuchawki (równoczesnie nic nie przeszkadzało Zosi zaliczać w trakcie tego romansu niezobowiązujacych ONSów).

            Dochodzę do wniosku, ze Zosia jest po prostu głupią desperatką, ktora nie uczy się na blędach.

            Dziś bardzo mocno wyznaczyłam granicę po tym, jak Zosia zaczęĺa mi na fejsie z nowego lozka (tak, podkreslila ten fakt 🙈) ćwierkać peany na temat nowego pana, wspominając również, ze po kilku miesiącach milczenia jej poprzedni pan, który poslal ja w diabły i którego dlugo oplakiwała, sie uaktywnił i próbuje z nią odnowić kontakt.

            To jest tak chore, ze naprawdę nie chcę brać w tym udzialu.
            Niech Zosia sobie radośnie patataja w drodze do samodestrukcji, ale nie chcę w tym jakkolwiek uczestniczyć ani stawiać na nogi jak yebnie.

            Przed chwilą posłałam Zosię w diabły z pełną swiadomością tego, com właśnie uczyniła.
            Jak się historia skończy - zapewne sie nie dowiem. I chyba nie chcę.
            • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:35
              Błąd*
            • tt-tka Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:48
              yenna_m napisał

              > To jest tak chore, ze naprawdę nie chcę brać w tym udzialu.
              > Niech Zosia sobie radośnie patataja w drodze do samodestrukcji, ale nie chcę w
              > tym jakkolwiek uczestniczyć ani stawiać na nogi jak yebnie.
              >
              > Przed chwilą posłałam Zosię w diabły z pełną swiadomością tego, com właśnie ucz
              > yniła.
              > Jak się historia skończy - zapewne sie nie dowiem. I chyba nie chcę.

              zaprawde powiadam ci, slusznie uczynilas !
              jeden blad zyciowy to tylko blad (bladzic jest rzecza ludzka), kolejne takie same tu juz recydywa (tylko rzecza glupcow jest trwac w bledach)
      • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:10
        Ostatnio mam do czynienia z takim przypadkiem, że już nic mnie nie zdziwi. Pan przemocowiec i alkoholik oraz jeszcze posiadający żonę poznał na jednym z portali randkowych panią o 20 lat młodszą. Pani ma bardzo wysoką pozycję w jednej z najwiekszych korporacji farmaceutycznych (myślałam, że to blef, ale jednak nie). Pani wypisuje do pana smsy, jak marzy, żeby wić się pod panem. Nic jej nie przeszkadza, ani jego nieukrywany alkoholizm, ani brak rozwodu, ani pomniejsze niedogodności, jak chociażby kompulsywne palenie pana (pani niepalaca).
        • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:19
          "Pani ma bardzo wysoką pozycję w jednej z najwiekszych korporacji farmaceutycznych " - mam nadzieję, że to nie moja Ex. Ale jeśli tak, to ona również da mu nieźle popalić. big_grin
          • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:22
            On do strachliwych nie należy. Skończy się tak, że jej porządnie przyłoży, a rękę ma ciężką i będzie po zawodach.
          • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:35
            🤣
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:36
            Oby 😂😂😂
        • nangaparbat3 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:03
          A kto się z tobą dzieli tymi smsami, pani czy pan?
          • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 19:23
            Wróżka zębuszkabig_grin
      • em_em71 Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:57
        boogiecat napisała:

        > Mnie zastanawia jak to wogole mozliwe, ze conajmniej czterdziestoletnia, wykszt
        > alcona Zosia mowi znajomej o « zazdroszczeniu milosci »🤔

        Ha! Moja /była na szczęście już/ koleżanka też mi takim tekstem walnęła między oczy, gdy tłumaczyłam, że nowopoznany kochać to odpad. Dowiedziałam się wówczas również, że ze swoją mało romantyczną naturą nigdy nie przeżyłam prawdziwej miłości, nie dałam się ponieść fali uniesień i w ogóle nie mam pojęcia o niczym 😀 Laska oczywiście wykształcona, oczytana, z wieloma zainteresowaniami. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po wszystkim przyznała mi rację, ale co z tego, skoro następnym razem byłoby to samo. Taki model. Na kolejną akcję nie miałam ochoty i się wymiksowałam z towarzystwa.
        • boogiecat Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 00:37
          Moglas ja zwerbowac na ematke😎
    • mgla_jedwabna Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:59
      Takie nienaturalnie przyspieszone tempo zacieśniania więzów i błyskawiczne przechodzenie do następnych etapów to sygnał, że mężczyzna może w przyszłości stosować przemoc.

      Do uwzględnienia szczególnie przez panie typu "ale tego nie da się przewidzieć".
      • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:05
        mgla_jedwabna napisała:

        > Takie nienaturalnie przyspieszone tempo zacieśniania więzów i błyskawiczne prze
        > chodzenie do następnych etapów to sygnał, że mężczyzna może w przyszłości stoso
        > wać przemoc.

        Wszystko może, ale teraz Zosi się tego nie przetłumaczy. Oby tylko majątku na niego nie przepisała...
        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:12
          aqua48 napisała:

          > mgla_jedwabna
          > Oby tylko majątku na n
          > iego nie przepisała...

          Poprosilam Zosię, by byla wyczulona na ten aspekt związku z nieznajomym z innego konca swiata,.

          Zosia znacząco popukała sie w głowę, gdy to powiedziałam 😜


          • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:20
            yenna_m napisała:

            > Poprosilam Zosię, by byla wyczulona na ten aspekt związku z nieznajomym z inneg
            > o konca swiata,.
            > Zosia znacząco popukała sie w głowę, gdy to powiedziałam 😜

            No to zrobiłaś wszystko co mogłaś, pozostaje życzyć Zosi dobrej zabawy i wiele miłych chwil z panem..
            • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:21
              Amen.
      • is-laura Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:07
        Pani Zosia widocznie lubi to szybkie tempo, skoro w ciągu 2 lat zdążyła przeżyć żałobę, romans i kilka- kilkanaście przygód
        • nuta15 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:15
          Właśnie, szybko nawiązuje nowe relecje i szybko kończy, a potem pojawia się następny facet i kolejny. Jakby chciała nadrobić lata spędzone z mężem.
    • terazkasia Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:07
      Moim zdaniem już zrobiłaś wszystko, co mogłaś w tej sytuacji.
    • samanta1010 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:08
      za szybko wszystko
    • princy-mincy Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:18
      Z tego wszystkiego ta zazdrosc mnie frapuje. Jest zazdrosny, zaborczy, odcina ja od rodziny, znajomych?
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:20
        Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania. Też mam za mało danych, stąd moja prosba, by dziewczyna sobie poobserwowała pana zanim mentalnie zalozy welon na głowę.
        • princy-mincy Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:58
          No ale napisalas ze facet zazdrosny- to slowa owej Zosi czy Twoja obserwacja?
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:09
            Slowa Zosi.
            Cytuję i "jest zazdrosny o mnie i ciagle powtarza , że jestem tylko jego... " oraz okreslila jego sposob przywiazania jako lękowy.

            Pana na oczy nie widziałam.
            • pani_tau Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 15:26
              Gotowy scenariusz na thriller z rodzaju "dama w opałach".
            • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:11
              To jest tak typowe zachowanie przemocowca, że studentów mogliby na tym przykładzie uczyć.
              Swoje przeżyje ta Zosia.
              • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:45
                pachnie mi tu syndromem Otella
      • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:21
        Oby nie chciał ogołocić jej z majątku i kasy. Bo ci, którzy do tego dążą, owszem, są "zazdrośni, zaborczy oraz odcinają od rodziny i znajomych".
        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:25
          Wielka, czerwona flaga, prawda?
          • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:33
            Tak, oczywiście.

            Ale nic nie zdziałasz. Z opisu widzę, co to za kobieta. Przypadek beznadziejny. Możesz jedynie za jakiś czas po raz raz kolejny być plastrem na ranę. Szczerze współczuję.
            • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:34
              Chyba już nie chcę robić za plaster.
              • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:46
                yenna_m napisała:

                > Chyba już nie chcę robić za plaster.


                Nie dziwie sie, ile można mielić w kółko to samo
        • alpepe Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:38
          I sądzisz, że te dary typu łóżko i mikrofala to część bardzo perfidnego planu? Ja myślę, że to taki chłopek roztropek, który dzięki tyraniu np. w Niemczech, jeździ sobie kilkuletnią używaną beemką, a że nie ma zobowiązań typu alimenty i rodzina, to ma czas, by zadbać o siebie fizycznie i na tyle pieniędzy, by zaszpanować osobom mniej uposażonym.No i on ma prosty obraz świata, poznał kobietę, która mu imponuje może wykształceniem i dopóki sam nie okaże się strasznie zakompleksionym burakiem i nie zacznie jej deprecjonować, to jak najbardziej taki związek może funkcjonować. Naprawdę nie wszędzie chodzi o majątek.
          • zielonyjeziorak Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:44
            Jaja sobie robisz? Tak właśnie działają oszuści matrymonialni - na początku zasypują opieką, wyznaniami i prezentami (adekwatnymi do potrzeb obdarowywanej).
            • sumire Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:48
              Oszuści i przemocowcy również.
          • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:08
            Cóż dla mnie pan którego zna się trzy-cztery tygodnie i który od trzech dni robi spore i kosztowne prezenty, angażuje się w organizowanie pani życia, a jednocześnie prezentuje jakieś zachowania świadczące o zazdrości jest raczej typem pana mocno osaczającego, nie chłopka-roztropka.
            • alpepe Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:12
              Chłopek roztropek w sprawie wykształcenia i drogi życiowej. Ot, prosty koleś, który rypie na budowach niemieckich, powiedzmy, jest spawaczem, ma działalność polską i na polskie warunki dobrze zarabia. Imponuje mu wykształcenie, a że jest starym zazdrośnikiem, to i lata wolno, bo mu panny stleniają, jak widzą, na co się zanosi. Zosia akurat nie widzi.
              • m_incubo Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:32
                Nie zgodzę się absolutnie.
                Takim chłopkom-roztropkom, których opisujesz, wysokie wykształcenie pani przy jego raptem zawodowym z pewnością nie imponuje. Powiedziałabym, że wprost przeciwnie i stawiam diamenty przeciwko orzechom, że za kilka tygodni pani usłyszy w bardzo bezpośrednich słowach, co pan myśli o jej wykształceniu.
                • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:35
                  m_incubo napisała:

                  > Nie zgodzę się absolutnie.
                  > Takim chłopkom-roztropkom, których opisujesz, wysokie wykształcenie pani przy j
                  > ego raptem zawodowym z pewnością nie imponuje. Powiedziałabym, że wprost przeci
                  > wnie i stawiam diamenty przeciwko orzechom, że za kilka tygodni pani usłyszy w
                  > bardzo bezpośrednich słowach, co pan myśli o jej wykształceniu.
                  >
                  Bedzie ją gnoić na każdym kroku, próbując w ten sposób się dowartościowywać jej kosztem. A bo to jedna Zosia miała taki problem...
                • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 10:51
                  Dokładnie. Jeśli pani jest placzliwą, niezborną emocjonalnie łajzą, wykształcenie nie stanowi wartości dodanej, jest bez znaczenia w relacjach męsko-damskich.
            • sumire Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:14
              Też tak uważam. Generalnie kosztowne prezenty i meblowanie życia na dzień dobry to jest bardzo głośny dzwonek alarmowy.
              • bene_gesserit Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 19:44
                Najgłośniejszym dzwonkiem jest planowanie ślubu po paru tygodniach znajomości. Dzwon Zygmunta tuż nad głową.
          • jednoraz0w0 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:20
            alpepe napisała:

            > I sądzisz, że te dary typu łóżko i mikrofala to część bardzo perfidnego planu?

            No raczej, widywałam takie scenariusze. Prezenty się kończą w momencie w którym jest podpisany cyrograf.
            • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:34
              jednoraz0w0 napisał(a):

              > widywałam takie scenariusze. Prezenty się kończą w momencie w którym
              > jest podpisany cyrograf.

              Nawet niekoniecznie cyrograf, ale służą one do tego aby w pani wzbudzić głębokie poczucie winy gdyby miała pana raptem dość i zechciała mu walizki wystawić oraz uzmysławiać jej codziennie jak bardzo pan ją kocha i jak mu na niej zależy.
              • zielonyjeziorak Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:37
                ... albo kiedy jego dorosła, mieszkająca w stanach córka zapadnie na ciężką chorobę, i trzeba będzie zapłacić krocie za leczenie. Oczywiście na jego konto, on to potem przeleje dalej.
              • jednoraz0w0 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:01
                aqua48 napisała:

                >
                > Nawet niekoniecznie cyrograf, ale służą one do tego aby w pani wzbudzić głęboki
                > e poczucie winy gdyby miała pana raptem dość i zechciała mu walizki wystawić or
                > az uzmysławiać jej codziennie jak bardzo pan ją kocha i jak mu na niej zależy.

                Tak, o rany. „To ja codziennie o tobie myślę, ja ci (tu wstawić co on dla pani zrobił, niekoniecznie to, czego ona chciała i potrzebowała, ale było romantyczne) a ty….”
          • mgla_jedwabna Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 20:12
            Może być tak, że typ działa w drugą stronę: nie ogółowi pani z kasy, natomiast wszelkich nakładów finansowych będzie używał jako argumentów uzależniających: bo ja ci tyle dałem bo ja dla ciebie tyle poświęciłem. I będzie uważał, że to go np. uprawnia do przeglądania jej komórki albo robienia awantur o to, że uśmiechnęła się do dostawcy pizzy. Ona ma wszystko jemu zawdzięczać, nie sobie.
          • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:50
            Ciekawam czy pan faktycznie majętny, czy fikcyjnie, jak to z oszustem z tindera było….
        • kk345 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 21:53
          riki_i napisał:

          > Oby nie chciał ogołocić jej z majątku i kasy. Bo ci, którzy do tego dążą, owsze
          > m, są "zazdrośni, zaborczy oraz odcinają od rodziny i znajomych"

          No weź, wyłamujesz się z własnej wieloletniej narracji. Niemożliwe, żeby to facet czyhał na majątek, to domena chciwych harpii przecież.
          • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 22:16
            O, to źle mnie czytasz. Popełniłem również sporo wpisów o rozwiedzionych eks-żonach moich kolegów, szukających miłości na stosownych portalach. I tam było dużo o facetach, czyhających w stanie gotowości z mandżurem pod pachą, aby wmeldować się do ciepłego gniazdka jakiejkolwiek pani.
            • iwles Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 07:47
              "I tam było dużo o facetach, czyhających w stanie gotowości z mandżurem pod pachą, aby wmeldować się do ciepłego gniazdka jakiejkolwiek pani."

              Dziwnym trafem, zawsze to są jacyś "oni", nigdy nikt z kręgu znajomych ( nawet bardzo dalekich) rikiego 😆
    • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:39
      Zosia zrozpaczona wdowa ma lepsze tempo niż ja w singielskim okresie pod hasłem "wsiech nie przejebiosz, ale można próbować".
      Nic nie zrobisz, pani jest głupia.
      Dzieciom silnie zasugerować, żeby wystąpiły o dział spadku po ojcu zanim matka wszystko puści na adoratorow.
    • jednoraz0w0 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:40
      > Pan 2 półki niżej od Zosi, gdy idzie o wykształcenie
      > i 3 półki wyżej, gdy idzie o finanse, zaradność życiową

      Należy mieć Nadzieje (i uczulić dzieci) ze kombo finanse i zaradność życiowa nie polegają na tym, ze pan jest łowcą posagów.
      • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:43
        Dlatego dorosłe dzieci powinny przeprowadzić postępowanie o nabycie spadku i dział spadku po ojcu, żeby matka nie mogła np. sprzedać spontanicznie mieszkania czy domu.
        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:43
          Dział spadku zrobiony.
          • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:53
            Przynajmniej o tyle dobrze.
            Nie warto być kubłem na emocje niestabilnych i egzaltowanych i piszę niestety z doświadczenia, więc po prostu najwyzej obserwuj z daleka.
            • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 21:01
              Triss, mam zamiar spitalać z tej sytuacji.
              Jak yebnie, nie mam zamiaru ogarniac rozpaczy pani a już byly sytuacje, gdy mi ryczała w słuchawkę.

              To nie na moje nerwy.
              • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 21:07
                No, wiem. Przepraszam, ale takie wzloty i amplitudy emocjonalne wydają mi się akceptowalne wyłącznie u własnych nastoletnich dzieci, a i to w ograniczonym zakresie. U dorosłych nie, zwłaszcza, że znajomość żadna, a od razu widać red alert.
                • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 21:12
                  Toteż szukam szczeki pod łóżkiem bo Zosia zawsze wydawala mi się rozsądną kobietą z rozsądnie wyhodowaną asertywnością.
                  • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:52
                    Niestety wiele kobiet bez względu na status całkowicie głupieje widząc gacie
    • shellyanna Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:45
      Dopóki on jej zakupy robi, nie ona jemu to w czym problem? 🤪
      • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:51
        W tym, że normalny, zwyczajny, zdrowy psychicznie facet 40+ nie obsypuje drogimi prezentami i zakupami nowo poznanej pani w średnim wieku.
        • figa_z_makiem99 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:33
          Zgadzam się triss.
      • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:57
        Shell, dojrzali wiekiem ludzie zwykle są bardziej powściągliwi i ostrożniej podejmują decyzje niż 20-latki. Ładowanie znaczącej kasy w panią znaną chwilę, która nie będzie 20-letnia modelką- trophy wife jest podejrzane.
        • alpepe Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:00
          No, ale może ta kasa nie jest znacząca dla pana?
          • borsuczyca.klusek Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:25
            Ilu znasz ludzi, dla których kasa rzędu kilku - kilnastu tysięcy na prezenty dla obcych jest bez znaczenia?

            Jeszcze gdyby pani Zosia podchodziła do tego z zimną głową to pół biedy 🙄
            • alpepe Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:55
              Pani nie jest obca. Siebie znam, szastam kasą.
              • borsuczyca.klusek Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:00
                I sprezentowałaś kiedyś kolesiowi znanemu od tygodnia łóżko i mikrofalę?
                • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:02
                  Oraz zastawę.
          • lauren6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:05
            W poście startowym jest, że pani jest bogatsza od pana.
            • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:15
              Nie, pani zarabia mniej niż pan.
              Co do reszty stanu majatkowego to trudno powiedziec bo pan twierdzi, że wszystko co było jego zostawił poprzednim paniom i że dobrze zarabia.
              Nie wiem, czy ma jakąs kasę. Moze ma, skoro robi zakupy, ale mnie, na miejscu Zosi, by w glowie dzwonilo, ze pan przeprowadza delikatny desant i probuje sie u mnie zagnieździć.

              Ile w tym, co opowiada pan, prawdy? - trudno powiedzieć.
              • zielonyjeziorak Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:27
                Zakupy może robić na kredyt, albo za pieniądze wyciągnięte od poprzedniej pani.

                Pani ma netflixa? Może niech sobie oszusta z tindera obejrzy smile
              • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:47
                yenna_m napisała:

                > mnie, na miejscu Zosi, by w glowie dzwonilo,

                A Zosi latają motylki i ćwierkają ptaszki. Co zrobisz.
              • thank_you Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 15:48
                yenna_m napisała:

                > pan twierdzi, że wszystk
                > o co było jego zostawił poprzednim paniom i że dobrze zarabia.


                To oszust. Współczuję, mam nadzieję, że otrzeźwieje zanim zostanie wydymana na ciężką kasę, ale patrząc na to, na co nabierają się kobiety, to happy endu może nie być.
                • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 16:29
                  Uuuuui, no to grubo. Oszust 100%.
                  • shellyanna Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 19:17
                    Ja tam oszusta nie widzę. Widzę zakompleksionego (przeczytałam wszystkie posty) faceta, który może pani zaimponować jedynie kasą. Wiec w sposób naturalny wykorzystuje jedyny atut jaki ma, obdarowując ja dobrami, które są jej potrzebne.
                    A ze szybko? Jeden kupi kwiata inny łóżko.
                    Nie takie historie znam…
                    Raz dostałam od faceta poznanego tydzień wcześniej, zderzak do mojego auta, bo wspomniałam ze mam lekko pęknięty.
                    Dodam, ze nie poszłam z nim ani przed ani po prezencie do łóżka. To był najdziwniejszy prezent.
                    Zdarzyły mi się oświadczyny po tygodniu znajomosci. I to takie na powaznie.
                    Wiec może jestem naiwna, ale dziwi mnie wasze sceptyczne podejście do pana.
                    • thank_you Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 19:49
                      Tekst o tym, ze biedny misiu nic nie ma, bo wszytsko zostawiał eks (taki szlachetny) plus zazdrość (och, tak mi zalezy, bo jestes taka cudowna) plus zasypywanie prezentami, aby uśpić czujność = szykowanie podkładki pod regularne wyłudzenie.
                      • shellyanna Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 19:58
                        Jak ma taki gest, jaki prezentuje w nowym związku, to nie dziwi ze zostawiał wszystko eks.
                        • thank_you Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 20:20
                          Na pewno.
                        • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 20:54
                          Ty nie możesz być prawdziwa.
                          • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:16
                            Może, głupota nie ma granic.
                        • m_incubo Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 13:25
                          shellyanna napisała:

                          > Jak ma taki gest, jaki prezentuje w nowym związku, to nie dziwi ze zostawiał ws
                          > zystko eks.

                          🤣
                          Urocza jesteś. Żeby nie powiedzieć dosadniej...
                          • shellyanna Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 13:34
                            Raczej zwyczajnie mamy inne doświadczenie życiowe, które ukształtowało nasze podejście do ludzi i życia.
                            • thank_you Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:28
                              Nie, zapewniam cie, ze to, co tu piszemy, to nie jest kwestia NASZYCH doświadczeń. Jednocześnie potrafimy odróżnić wypłacalnych facetów z gestem od ordynarnych wyłudzaczy. Pan ze startera stoi w bramce nr 2.
                              • bistian Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:38
                                thank_you napisała:

                                > Nie, zapewniam cie, ze to, co tu piszemy, to nie jest kwestia NASZYCH doświadcz
                                > eń. Jednocześnie potrafimy odróżnić wypłacalnych facetów z gestem od ordynarnyc
                                > h wyłudzaczy. Pan ze startera stoi w bramce nr 2.

                                Potrafimy albo i nie potrafimy, jeszcze nie wiemy smile
                                Ludzie mają różne tempo i różny sposób na życie. Jeżeli on ma pracę i jest tam dłużej w jednym miejscu, stać go na to czy tamto, to najpewniej, ma pieniądze, ale poza Polską, nie jest w stanie kupić czegoś konkretnego. Zresztą, większość osób na Zachodzie, o ile nie otrzymała spadku, mieszka w wynajętym aż do końca życia, to nie jest tragedia.

                                Ja bym się obawiał tej zazdrości, bo raczej to wskazuje na ciężki charakter pana
                                • thank_you Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:48
                                  Omg, przeczytałeś - WSZYSTKO ZOSTAWIAŁ SWOIM EKS. To zdanie to sformułowanie - wytrych, po którym prawdopodobieństwo graniczy z pewnością, ze typ nigdy nic nie miał, ale chce zgrywać szlachetnego, rozczulic i zmiękczyć nową i ją wykorzystać finansowo przy najblizszej, wymyślonej przez siebie tragedii.

                                  Moi koledzy, którzy wychodzili z walizkami i zostawiali swoim eks domy, przenosili sie do SWOICH nowych domow/mieszkań. Bzdurki opowiadane przez nieudaczników i naciągaczy niech pozostaną bzdurkami, po co próbować nadawać im sens?
                                  • bistian Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:57
                                    thank_you napisała:

                                    > Omg, przeczytałeś - WSZYSTKO ZOSTAWIAŁ SWOIM EKS. To zdanie to sformułowanie -
                                    > wytrych, po którym prawdopodobieństwo graniczy z pewnością, ze typ nigdy nic ni
                                    > e miał, ale chce zgrywać szlachetnego, rozczulic i zmiękczyć nową i ją wykorzys
                                    > tać finansowo przy najblizszej, wymyślonej przez siebie tragedii.

                                    Może żyje na bieżąco? Ma wynajęte mieszkanie w pobliżu pracy, inwestował w mieszkania kobiet, u których przebywał, bo trudno powiedzieć, że mieszkał, jeśli pracuje gdzieś dalej. Kończy znajomość, zostawia wszystko, bo to jednak nie był wkład wielkości połowy mieszkania, więc serce nie boli, a pieniądze własne ma.
                                    Może na emeryturze, pojedzie gdzieś do Azji i tam też sobie kogoś znajdzie?

                                    > Moi koledzy, którzy wychodzili z walizkami i zostawiali swoim eks domy, przenos
                                    > ili sie do SWOICH nowych domow/mieszkań. Bzdurki opowiadane przez nieudaczników
                                    > i naciągaczy niech pozostaną bzdurkami, po co próbować nadawać im sens?

                                    Twoi koledzy nie są jedynie słusznym wzorcem. Ludzie żyją bardzo różnie.
                                    Mnie się nie podoba nadmierna zazdrość, nie chciałbym mieszkać z takim człowiekiem. To nie wróży nic dobrego.
                                    • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 22:26
                                      Mieszka w jakimś pokoju hotelowym/motelowym, gdzie mieszkają robotnicy z Polski. Średnio ciekawe miejsce bo panowie za kołnierz nie wylewają. On ponoć nie pije, ale kij go tam wie, jak jest najprawdę.
                                      • shellyanna Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 14:02
                                        OK… to zmienia postać rzeczy 😁
                              • shellyanna Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 13:58
                                Odróżnić na podstawie ogólnikowych info koleżanki? Która nie ma nawet pewności czym zajmuje się pan?
                                • thank_you Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 14:05
                                  Nie trzeba miec pewnosci czym zajmuje sie pan, aby wyciągnąć prawidłowe wnioski po tym CO mówi i CO robi.
                                  • bistian Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 14:32
                                    thank_you napisała:

                                    > Nie trzeba miec pewnosci czym zajmuje sie pan, aby wyciągnąć prawidłowe wnioski
                                    > po tym CO mówi i CO robi.

                                    Bzdura powtarzana wielokrotnie, nadal będzie bzdurą.
                                    Śmieszy mnie ta pewność, jedna pani drugą panią utwierdza, potem obie mają 100% pewność i często są zaskoczone, że coś nie pykło, ktoś zachował się zupełnie inaczej, niż przewidywały i jak on śmiał tak rozczarować? big_grin Ale magiel plus ma się dobrze. wink

                                    Dla mnie związek jest bez sensu, rzadko się ludzie dogadują przy takich różnicach, w ostateczności, przydałaby się obserwacja, a pan mógłby się przebadać czy czegoś nie złapał od pani, bo on w tej swojej pracy, to jak dziewica konsekrowana, ma dużo mniejsze możliwości kontaktów.
                                    Miałem zażartować z tego jego niepicia, że pewno jest AA i dlatego nie pije, ale skłamałbym. Są tacy, co piją bardzo mało i rzadko, dla towarzystwa, są też tacy, co nie piją, bo nie lubią, ale fakt, większość popija w takich okolicznościach przyrody i zupełne niepicie, jest podejrzane wink
                                    • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 14:43
                                      Bistian, dlatego nie sugerowalam skreslenia pana ale bardzo uważną obserwację oraz mocne zwolnienie tempa.
                                      Jak ma cos z tego być i czlowiek jest wartosciowy - to będzie. Jak nie - to pobojowisko po zakonczeniu zwiazku będzie mniejsze.
                                      • bistian Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 15:56
                                        yenna_m napisała:

                                        > Bistian, dlatego nie sugerowalam skreslenia pana ale bardzo uważną obserwację o
                                        > raz mocne zwolnienie tempa.
                                        > Jak ma cos z tego być i czlowiek jest wartosciowy - to będzie. Jak nie - to pob
                                        > ojowisko po zakonczeniu zwiazku będzie mniejsze.

                                        Co znaczy, zwolnienie tempa? Wyrażenie-wytrych, a tutaj nie powinno się przyjmować prezentów, zwyczajnie, to nie przystoi. Nawet po zaręczynach, nie wypada. Można za to, gdzieś się razem wybrać, to już jest poza własnym terenem.
                                        A co do historii z hoteli robotniczych, bywa różnie. Są tacy, co tam pieką torty, bo lubią, a potem i tak się okazują odpadami. smile Pani też nie jakaś rewelacja, więc chce kogoś bardziej ogarniętego, co nie dziwi.
                                        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 16:15
                                          Na tym etapie nie powinna się w zaden sposob finansowo uzalezniac od pana i przyjmowac zobowiazujacych prezentow.
                                          Stad mi cala sytuacja wyje tak, że hej.

                                          Nic dobrego, moim zdaniem, z tego nie wyniknie.
                                    • thank_you Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 16:04
                                      bistian napisał:

                                      > thank_you napisała:
                                      >
                                      > > Nie trzeba miec pewnosci czym zajmuje sie pan, aby wyciągnąć prawidłowe w
                                      > nioski
                                      > > po tym CO mówi i CO robi.
                                      >
                                      > Bzdura powtarzana wielokrotnie, nadal będzie bzdurą.
                                      > Śmieszy mnie ta pewność, jedna pani drugą panią utwierdza, potem obie mają 100%
                                      > pewność i często są zaskoczone, że coś nie pykło, ktoś zachował się zupełnie i
                                      > naczej, niż przewidywały i jak on śmiał tak rozczarować? big_grin Ale magiel plus ma
                                      > się dobrze. wink
                                      >
                                      > Dla mnie związek jest bez sensu, rzadko się ludzie dogadują przy takich różnica
                                      > ch, w ostateczności, przydałaby się obserwacja, a pan mógłby się przebadać czy
                                      > czegoś nie złapał od pani, bo on w tej swojej pracy, to jak dziewica konsekrowa
                                      > na, ma dużo mniejsze możliwości kontaktów.
                                      > Miałem zażartować z tego jego niepicia, że pewno jest AA i dlatego nie pije, al
                                      > e skłamałbym. Są tacy, co piją bardzo mało i rzadko, dla towarzystwa, są też ta
                                      > cy, co nie piją, bo nie lubią, ale fakt, większość popija w takich okoliczności
                                      > ach przyrody i zupełne niepicie, jest podejrzane wink


                                      Ale co mnie interesuje co ciebie śmieszy? I jakie znaczenie ma to, ze uważasz, iz poklepuję sie z kimś po pleckach i w ten sposób utwierdzam sie w przekonaniu, iz prawidłowo wnioskuję?

                                      Nie mam wyżej opisanych przez ciebie problemów, a do magla chodziłam kiedyś z pościelą.

                                      Gość jest kimś, z kim nie zamieniłabym nawet zdania po usłyszeniu tych rewelacji o zostawiania „wszystkiego” eks i innych red alertach. Ale kto co lubi.
                                      • bistian Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 16:28
                                        thank_you napisała:

                                        > Ale co mnie interesuje co ciebie śmieszy? I jakie znaczenie ma to, ze uważasz,
                                        > iz poklepuję sie z kimś po pleckach i w ten sposób utwierdzam sie w przekonaniu
                                        > , iz prawidłowo wnioskuję?
                                        >
                                        > Nie mam wyżej opisanych przez ciebie problemów, a do magla chodziłam kiedyś z p
                                        > ościelą.
                                        >
                                        > Gość jest kimś, z kim nie zamieniłabym nawet zdania po usłyszeniu tych rewelacj
                                        > i o zostawiania „wszystkiego” eks i innych red alertach. Ale kto co lubi.

                                        Śmieszy mnie, bo znam kilka takich sytuacji, gdzie tak się wydarzyło (a nie czytam pudelka i nie siedzę w plotkach), że panie się poklepywały, ta główna została z problemem, poklepujące, jedynie się zdziwiły i zajęły czym innym. Z mężczyznami jest dużo prościej, raczej nie będą doradzać, tylko pomogą później.

                                        Rozumiem, intuicja. Ja jej nie wierzę, skubanej, bo też jest płci żeńskiej wink
                                        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 16:40
                                          Ale gdzie widzisz poklepywanie po pleckach?

                                          W stwierdzeniu, ze dziewczyna zapraszajac randoma z netu i wchodzac w to na 200 procent jedynie po 3 tygodniach rozmow przez kamerke moze wdepnac w guano? I ze to zwyczajnie zachowanie lekkomyslne i z tych potencjalnie niebezpiecznych?

                                          Uwazasz, ze nalezy ją utwierdzac w przekonaniu, ze wreszcie znalazla milosc zycia, pomimo wczesniejszego autodestrukcyjnego podejscia do relacji damsko-meskich?

                                          Z problemem to ona zostanie, jak sie okaze, ze to kolejny typ, ktory ją w krotkim czasie wykorzystal. Na jej wlasne zyczenie
                                          • bistian Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 16:49
                                            yenna_m napisała:

                                            > Ale gdzie widzisz poklepywanie po pleckach?
                                            >
                                            > W stwierdzeniu, ze dziewczyna zapraszajac randoma z netu i wchodzac w to na 200
                                            > procent jedynie po 3 tygodniach rozmow przez kamerke moze wdepnac w guano? I z
                                            > e to zwyczajnie zachowanie lekkomyslne i z tych potencjalnie niebezpiecznych?

                                            Nie w tym. W określaniu gościa, o którym nic nie wiadomo, że jest oszustem, przemocowcem i czort wie jeszcze czym? W wizjach, co się wydarzy.
                                            Różnie się dzieje, zawsze jest jakieś zagrożenie, gdy się człowiek spotyka z drugim. Nawet stare i dobre małżeństwa, to na początku, dwoje obcych sobie ludzi i możliwe, że groźnych dla siebie, a co najmniej, tak ocenianych.

                                            > Uwazasz, ze nalezy ją utwierdzac w przekonaniu, ze wreszcie znalazla milosc zyc
                                            > ia, pomimo wczesniejszego autodestrukcyjnego podejscia do relacji damsko-meskic
                                            > h?

                                            Nie uważam, dlatego napisałem, że jeżeli mamy do czynienia z zazdrośnikiem, jedyna opcja, to zakończenie relacji, niech się męczy sam ze swoimi problemami. Z przemocą, to samo, również z nieszanowaniem osób podległych, lista jest dłuższa, ale niekoniecznie bym kogoś przekreślał z powodu własnych złych doświadczeń i podpowiedzi intuicji.
                                            • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 17:06
                                              Ale wiesz, ze ja ją tylko prosilam o to, aby uwazala na siebie bo roznie moze być? Bo babka jest latwowierna i naiwna, i nie dopuszcza do siebie tajemnej wiedzy, że ludzie czasem klamią?
                                        • thank_you Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 20:37
                                          Ja np. nikogo nie poklepuję po pleckach, bo nie jestem w stanie wczuć się w czyjąś sytuację na tyle, aby powiedzieć, co JA bym zrobiła na miejscu tej osoby. To, że byłabym na coś gotowa/mogłabym ponieść konsekwencje konkretnej decyzji nie oznacza, że inna osoba też. Nie ma bliźniaczych sytuacji/charakterów/osobowości.

                                          Intuicja? Kurdę, intuicja to przecież zbiór doświadczeń. Ileż nasłuchałam się historii, w których nawet palcem bym nie ruszyła, a koleżanki lgnęły/usprawiedliwiały/przymykały oko. Słabo mi się robi, gdy czytam o gościu, który WSZYSTKO zostawiał swoim eks (idiota, który nie uczy się na błędach; skoro nie jest milionerem, to to wszystko to zapewne jego szczoteczka do zębów i para dziurawych skarpet), mówione po to, aby rozmiękczyć next (typowa socjotechnika), okraszone prezentami (patrz, jaki mam gest) i podlane zazdrością (och, jaka jestem dla niego wyjątkowa). To wszystko RAZEM powoduje, że nawet bym w jego stronę nie spojrzała, jestem absolutnie przekonana, że to toksyk/manipulant/naciągacz, ale cóż, najwidoczniej nawet na takich są chętne.
                                          Brr.
                                          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 21:30
                                            Intuicja to nic innego jak instynkt samozachowawczy.czyli za SJP "swrodzona zdolność do zachowań pozwalających unikać niebezpieczeństwa".

                                            Nie ma nic zlego w sluchaniu intuicji.
                                            • bene_gesserit Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 22:06
                                              yenna_m napisała:

                                              > Intuicja to nic innego jak instynkt samozachowawczy.czyli za SJP "swrodzona zdo
                                              > lność do zachowań pozwalających unikać niebezpieczeństwa".
                                              >
                                              > Nie ma nic zlego w sluchaniu intuicji.

                                              Wrodzona? Skąd o tym wiadomo? Kiedy na uczelni zajmowałam się tematem, mówiono mi inne rzeczy. Właśnie że nabyta, a wrodzony to jest instynkt, na co jest mnóstwo dowodów.

                                              Już sama sobie doszukałam - z pewnym trudem, bo te dwa dziesiątki lat temu naukowcy nie bardzo mieli ochotę zajmować się takim hokus-pokus tematem - że z badań wynika, że ludzie bardzo ufają swojej intuicji. Co wynika z faktu, że jeśli jej podszept sie sprawdza, bo się tym szczycą, a jeśli się nie sprawdza - to o tym zapominają smile
                                          • bistian Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 08:06
                                            thank_you napisała:

                                            > Słabo mi się robi, gdy czytam o gościu, który WSZYSTKO zo
                                            > stawiał swoim eks

                                            Co miał zabierać? Mikrofalówkę i lodówkę? I dokąd, do hotelu?
                                            W takim układzie, jeśli pracuje długo i za konkretne pieniądze, to zamieszkiwanie blisko przy pracy, brak wielu gratów i brak dużego mieszkania/domu w kraju, to są plusy. Zamiast jechać do Polski na urlop, może pojechać, dokąd chce, nie musi się martwić, czy gdzieś się rynna poluzowała, ktoś wybił szybę i czy rachunki popłacone w terminie.

                                            > okraszone prezentami (patrz, jaki mam gest)

                                            Aleś Ty naiwna! big_grin
                                            To nie żaden gest, on sobie mości gniazdko, następne, ale to tylko gniazdko.
                                            Z takim gościem można sobie układać przyszłość, ale trzeba ustalić, dokąd będzie tam pracował i jak często będzie zjeżdżał do kraju? Myślę, że pieniądze on ma, pracuje i niespecjalnie ma gdzie wydawać. Młodzi wydają na różne głupoty, imprezują ostro w czasie wolnym, mają duże wydatki, bo "muszą" zrobić jeszcze 5 tatuaży, a i marycha kosztuje drożej, niż wcześniej wink Starszym już się tak nie chce.

                                            > i podlane zazdrością (och, jaka jestem dla nieg
                                            > o wyjątkowa). To wszystko RAZEM powoduje, że nawet bym w jego stronę nie spojrz
                                            > ała, jestem absolutnie przekonana, że to toksyk/manipulant/naciągacz, ale cóż,
                                            > najwidoczniej nawet na takich są chętne.

                                            Zazdrość jest paskudną cechą. Z tych trzech, to myślę, że toksyk jest na 100%, reszta, to Twoje wyobrażenia, może jakieś nieprzepracowane sprawy. Nie wierzę w tego naciągacza. Gość ma fach w ręku, dobre pieniądze, znaną pracę i stały dochód. On tego nie rzuci dla nierozgarniętej kobiety z kiepską pensją, ale chętnie wejdzie w układ znajomości dojazdowej
                                            • tt-tka Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 08:26
                                              "Gosc ma fach w reku, dobre pieniadze, znana prace i staly dochod" - otoz tego wszystkiego pani nie wie. Po prostu nie wie. Ona wie tylko to, co pan jej o sobie powiedzial.
                                              • bistian Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 08:36
                                                tt-tka napisała:

                                                > "Gosc ma fach w reku, dobre pieniadze, znana prace i staly dochod" - otoz tego
                                                > wszystkiego pani nie wie. Po prostu nie wie. Ona wie tylko to, co pan jej o sob
                                                > ie powiedzial.

                                                Jeżeli robi jako wykrawacz, pokazuje, gdzie mieszka, mówi, gdzie pracuje, ma pieniądze, to raczej nie ściemnia.
                                                Ci naciągający, to raczej inne zawody, celują w zawody biurowe, bo to trudniej sprawdzić. Tego jest łatwo sprawdzić, kupujesz półtuszkę czy większy kawałek rąbanki i prosisz o pomoc. Widać, czy fachowiec po samych ruchach. Jeszcze kupi noże do domu, bo tymi się na da kroić big_grin
                                                • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 08:56
                                                  Obserwujac proces krojenia miesa nie sprawdzisz za to, czy pan np jest karany i nie stanowi dla ciebie zagrozenia.
                                                  • bistian Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 09:16
                                                    yenna_m napisała:

                                                    > Obserwujac proces krojenia miesa nie sprawdzisz za to, czy pan np jest karany i
                                                    > nie stanowi dla ciebie zagrozenia.

                                                    Tego nigdy nie wiesz, nawet po 20 latach we wspólnym związku. O niektórych sprawach się nie mówi, nawet żonie czy mężowi.
                                                  • tt-tka Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 09:40
                                                    Owszem, po 20 latach we wspolnym zwiazku na ogol sie wie, czy ktos jest zagrozeniem, albo czy byl karany. Niektore sprawy wychodza w trakcie, inne mozna sprawdzic zawczasu. A juz obowiazkowo nalezaloby pana, ktorego sciaga sie do domu z ledwo pelnoletnimi dziecmi obejrzec w jego srodowisku naturalnym ZANIM sie rozgosci u pani. Poznac jego znajomych, zobaczyc jak mieszka i to w realu, a nie w necie. Z netu bez problemu mozna miec pulkownika gwardii tongue_out
                                                  • krokodil123 Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 09:43
                                                    Na 100 procent się zgadzam.
                                                  • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 10:52
                                                    To, czy ktos odbywał kare pozbawienia wolnosci to wiesz. Generalnie mase rzeczy wiesz. Na pewno wiesz wiecej niz o randomie z netu.
                                                  • bistian Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 11:26
                                                    yenna_m napisała:

                                                    > To, czy ktos odbywał kare pozbawienia wolnosci to wiesz.

                                                    Niby skąd to możesz wiedzieć? Po tatuażach? smile
                                                    Czemu miałby się ktoś przyznać? Wyrok odbył, wpis zmazany.

                                                    Kodeks Karny

                                                    Art. 107. [Przesłanki zatarcia skazania]
                                                    § 2.
                                                    Sąd może na wniosek skazanego zarządzić zatarcie skazania już po upływie 5 lat, jeżeli skazany w tym okresie przestrzegał porządku prawnego, a wymierzona kara pozbawienia wolności nie przekraczała 3 lat.
                                                  • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 12:07
                                                    Sąd moze ale nie musi, to raz. A inne terminy sa jakie? To co napisales to manipulacja.
                                                    Dwa - jak ktos, kogo znasz 20 lat pojdzie siedziec, to tez o tym wiesz. Wiec znow manipulujesz.

                                                    W ogole doginasz argumenty aby uzasadnic teze.

                                                    Czyli pani twoim zdaniem dobrze wybrala, czeka ją swietlana przyszlosc u boku goscia a kolezanka nie ma prawa zasugerowac jej wieksza ostroznosc przy zapraszaniu do domu obcych ludzi, poznanych w necie 3 tygodnie temu.

                                                    No i git.
                                                    Kolezanka sie wymiksowala ze swoimi sugestiami, na ten moment los pani jest mi doskonale obojetny.
                                                    Jesli spotka ją cos zlego to na wlasne zyczenie.
                                                    Nie ma ofiar...
                                                  • bistian Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 12:21
                                                    yenna_m napisała:

                                                    > Sąd moze ale nie musi, to raz. A inne terminy sa jakie? To co napisales to man
                                                    > ipulacja.
                                                    > Dwa - jak ktos, kogo znasz 20 lat pojdzie siedziec, to tez o tym wiesz. Wiec zn
                                                    > ow manipulujesz.

                                                    Jaka manipulacja? To są przepisy prawa! Pierwszy raz widzę taką ocenę na przytoczenie przepisu, który tak sobie łączy się z innymi punktami. Jasne, że gdyby poszedł siedzieć za morderstwo, byłoby inaczej. Ale wtedy by siedział. Możesz jeszcze napisać, że na pewno jest na przepustce tongue_out

                                                    > Czyli pani twoim zdaniem dobrze wybrala, czeka ją swietlana przyszlosc u boku g
                                                    > oscia a kolezanka nie ma prawa zasugerowac jej wieksza ostroznosc przy zaprasza
                                                    > niu do domu obcych ludzi, poznanych w necie 3 tygodnie temu.

                                                    Tak nie pisałem, manipulujesz. Pisałem od początku, że ja bym w to nie wchodził, choćby ze względu na zazdrość, za zazdrością mogą się kryć inne przykre cechy charakteru.
                                                    Protestuję przed oceną człowieka, o którym nic nie wiadomo. Takie babskie kółko potakiwaczek, jedna coś wymyśli, inne potwierdzają, a żadna nic nie wie.

                                                    > No i git.
                                                    > Kolezanka sie wymiksowala ze swoimi sugestiami, na ten moment los pani jest mi
                                                    > doskonale obojetny.
                                                    > Jesli spotka ją cos zlego to na wlasne zyczenie.
                                                    > Nie ma ofiar...

                                                    Jest dorosła, nie zachęcam, nie odradzam. Co do ofiar, był ciekawy wątek ostatnio na ten temat, takie określenie jest mocno nieprzemyślane
                                                  • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 14:08
                                                    Tak. Ale zapomniales dodac, ze termin zatarcia jest inny dla innych kategorii przestepstw big_grin Pan nie musi isc siedziec za morderstwo. Mozev sc za pobicie czy kradziez albo wypadek po pijaku i siedziec dluzej. Za oszusto masz max 8 lat. Za gwalt jest max 12. Za pobicie 5 lat ale za rozboj 12 a wymuszenie rozbojnicze 10 wink
                                                    Terminy zatarcia skazania
                                                    sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-karny-16798683/roz-12

                                                    Przypominam, ze watelk nie jest o tym, czy pan jest bandytą, oszustem czy innym psychopatą. Watek jest o tym, czy caloksztalt zachowania pana budzi niepokoj i nalezy w to wchodzic na 200 procent, tak jak zrobila Zosia.

                                                    Tymczasem snujesz dywagacje, ze pan jest mily i fajny, tylko niefajny.

                                                    Czego nie zrozumiales w pytaniu, ktore postawilam?

                                                    Przypominam. Brzmialo ono "Jednak zachowanie tego pana budzi moj niepokój.
                                                    Przesadzam? Jestem przeczulona?" w kontekscie "Pamietając rozpacz Zosi po stracie męża a potem po nieudanym romansie, poprosiłam Zosię, aby nieco krytyczniej spojrzała na sytuację i troszke zwolniła. Aby dobrze przyjrzała się panu bo piorun sycylijski piorunem, a zawsze zdąży wpakować się w poważne problemy."
                                                  • bistian Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 19:12
                                                    yenna_m napisała:

                                                    > Przypominam, ze watelk nie jest o tym, czy pan jest bandytą, oszustem czy innym
                                                    > psychopatą. Watek jest o tym, czy caloksztalt zachowania pana budzi niepokoj i
                                                    > nalezy w to wchodzic na 200 procent, tak jak zrobila Zosia.
                                                    >
                                                    > Tymczasem snujesz dywagacje, ze pan jest mily i fajny, tylko niefajny.

                                                    Ja tak nie napisałem. Manipulujesz. Uważam, że ludzie się zachowują różnie i ocenianie ich według schematu z magla, jest bez sensu. I pisałem, że ja bym nie wchodził w taką znajomość, napisałem, dlaczego.


                                                    > Czego nie zrozumiales w pytaniu, ktore postawilam?
                                                    >
                                                    > Przypominam. Brzmialo ono "Jednak zachowanie tego pana budzi moj niepokój.
                                                    > Przesadzam? Jestem przeczulona?" w kontekscie "Pamietając rozpacz Zosi po strac
                                                    > ie męża a potem po nieudanym romansie, poprosiłam Zosię, aby nieco krytyczniej
                                                    > spojrzała na sytuację i troszke zwolniła. Aby dobrze przyjrzała się panu bo pio
                                                    > run sycylijski piorunem, a zawsze zdąży wpakować się w poważne problemy."

                                                    Niepokój budzi, jak najbardziej. Twoje zachowanie, również budzi mój niepokój i w taką znajomość, również bym się nie pakował
                                                  • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 21:38
                                                    Tyle, ze nikt Cie do tej znajomosci nie zaprasza.
                                                    Subtelna roznica.
                                                  • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 08:41
                                                    bistian napisał:


                                                    > Ja tak nie napisałem. Manipulujesz. Uważam, że ludzie się zachowują różnie i oc
                                                    > enianie ich według schematu z magla, jest bez sensu. I pisałem, że ja bym nie w
                                                    > chodził w taką znajomość, napisałem, dlaczego.
                                                    >
                                                    >
                                                    A dla mnie calokształt pana w związku z tą zazdroscią jest niepokojący. Czyli również to, co równiez uwazasz za plusy (dlatego napisalam, ze Twoim zdaniem pan jest tez fajny bo bardzo mocno podkreslasz jego zalety i bardzo sie na nich skupiasz). Albo jest fajny, albo niefajny. Albo rokuje, albo nie rokuje. To jest kwestia zerojedynkowa.

                                                    Dlaczego pan wydaje mi się niepokojący?
                                                    Chocby dlatego,żw np mam nieco więcej informacji. I o Zosi, o jej poprzednich relacjach, i o nowym panu.

                                                    Na przyklad: Zosia ślepo wierzyla kazdemu poprzedniemu panu z netu i wierzyla, ze jak ktos jej na portalu randkowym w wiadomosci napisal, ze jest bogaty to tak właśnie jest, ze jak już w 2 liście napisal jej, że ją kocha - to tak wlasnie jest i nie przyjmowala do wiadomości, że to ściema. Że jak pan jej pisał, że jest wolny to tak też jest. Potem wychodzilo, ze ani bogactwa, ani wolny, ani miłości, zwykly r..chacz z netu szukajacy naiwnej. Potem byly łzy i depresja Zosi.

                                                    Na przyklad: pan rzeznik bardzo zle wypowiada sie o byłych. Że go oskubaly, ze zdradzaly, ze alkoholiczki, że zlodziejki. A moje doswiadczenie zyciowe wskazuje, ze tak być nie musi i pan moze być bardzo felerny. Ale to trzeba sprawdzić a nie z góry wierzyć opowieściom pana o bylych.

                                                    Na przyklad: zaproszenie do mieszkania czlowieka, ktorego sie nie zna. To nie jest zdrowa relacja, tu ludzie nie wchodzą w swoje światy w rozsadnym tempie. Nastapil rzut na gleboką wode a pan kupuje milosc Zosi. Kupuje bo ma taki schemat, bo tak robil w poprzednich zwiazkach z tymi pijaczkami, zlodziejkami, wyludzaczkami (przypominam: pan tak nazywa poprzednie swoje panie). A to w polaczeniu z zazdroscią moze bardzo zle rokować.

                                                    Czasami potrzebujemy kogos, kto nam powie, ze mozemy miec klopoty. Po to opisuje sie np w prasie sytuacje, gdy kobieta zaprasza nowopoznamego pana a ten ja gwalci czy okrada. My, kobiety, jestesmy fizycznie slabsze. Mamy tez wdrukowany schemat "to jej wina bo miala za krotka spodniczke czy zaprosila obcego do domu". Od malego uczy sie nas, co moze byc potencjalnie niebezpieczne. I zobacz, kazda kobieta w tym watku czuje, ze sytuacja moze zagrazac Zosi. Bo obcy facet z netu moze byc kimkolwiek. Nikt nic o nim nie wie a Zosia nie daje sobie szansy na poznanie pana w rozsądniejszym tempie.

                                                    Kolejna rzecz. Dlaczego napisalam ze wskazywanie na 5-letni okres zatarcia skazania to manipulacja z Twojej strony?
                                                    Bo to zwykle nie jest 5 lat. 5 lat moze byc WYJĄTKOWO i na wniosek, przy zaistnieniu pewnych szczegolnych okolicznosci i chęci sądu, by klepnąc taki termin. Normalnie, na normalnych zasadach ten termin jest dluzszy i dobrze, bo wpis do rejestru skazanych ma pewne funkcje. Miedzy innymi ostrzeganie innych przed potencjalnie niebezpiecznym czlowiekiem i potencjalnymi klopotami.

                                                    Szkoda, ze tego nie widzisz.

                                                    Tu nie chodzi o rąbanie dudy Zosi tylko o bezpieczenstwo tej kobiety. Ja zrobilam co moglam, aby uczulic Zosię na pewne sprawy. Wiecej nie zrobie bo, po przemyśleniu tematu stwierdzam, ze kosztuje mnie to zbyt wiele. I po prostu wychodzę z tej znajomosci nie chcąc psuć Zosi dobrego samopoczucia, nie chcac ingerować w jej zwiazki i milości, oraz potem znów, po raz pierdyliard osmy w ciagu ostatnich prawie 2 lat, nie chcę robić za ramię do wyplakiwania się.
                                                  • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 19:00
                                                    Aha. Kwestia doroslosci jest ok, o ile pani ci potem dupy nie zawraca swoimi problemami i nie robi dramy rycząc w sluchawke, ze ja facet zrobil w bambuko.
                                • sumire Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 15:14
                                  Jeśli nie ma pewności, czym zajmuje sie pan, to tym bardziej nie powinna przyjmować od niego prezentów, nie sądzisz, shellerko?
                        • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:58
                          shellyanna napisała:

                          > Jak ma taki gest, jaki prezentuje w nowym związku, to nie dziwi ze zostawiał ws
                          > zystko eks.

                          …..wierzysz w cuda, że WSZYSTKO zostawił eks….
                      • lauren6 Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 07:55
                        > biedny misiu nic nie ma, bo wszytsko zostawiał eks (taki szlachetny)

                        Biedny misiu całe życie mieszkał u kobiet, dlatego po każdym rozstaniu wychodził z cudzego mieszkania z jedną walizką. Taka swojska odmiana habibi: bejbi aj lawju. Niektóre kobiety lubią utrzymywać takich trutni, dla pozorów wielkiej miłości.
                      • m_incubo Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 13:25
                        Zgadzam się.
                        To jest wręcz schemat.
                        A już zwłaszcza ta szlachetność, która kazała WSZYSTKO zostawiać byłym big_grin
                        W 99 przypadkach na sto oznacza to gościa, który niczego nie posiada, więc z niczym odchodzi.
                    • krokodil123 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 20:02
                      Ale czy Pani widziała domu tego bogatego faceta przed wpuszczeniem go do siebie?
                      Widziała gdzie on pracuje, co dokładnie robi? Poznała jego środowisko?

                      Czy raczej on i powiedział że gdzieś tam Londyn/ Monachium/Vancouver i często jeździ (aby się nie dopytywała) a tutaj żona w Grójcu czeka?
                      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 20:46
                        Widziała przez kamerke miejsce, gdzie pan mieszka za granicą. Pan też wysylal fotki ze spacerków czy jakiś bliskich wyjazdów rekreacyjnych.
                        • krokodil123 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 21:25
                          Aha, kamerka. To ja kamerkę z domu koleżanki lub kolegi mogę przesłać. Z pracy też kamerka? Jednak rozumiem że jak on tak dobrze opłacany pracownik na długi postój u niej pod żadnym pozorem nie może sobie pozwolić? Bo by skąd tak długi urlop?

                        • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:59
                          yenna_m napisała:

                          > Widziała przez kamerke miejsce, gdzie pan mieszka za granicą. Pan też wysylal f
                          > otki ze spacerków czy jakiś bliskich wyjazdów rekreacyjnych.

                          Nie mam więcej pytań
                    • krokodil123 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 21:31
                      Ale ty też miałaś takiego Pana co po tygodniu ci się do mieszkania wprowadza? Bo na to mi tutaj wygląda? I to tak baaardzo bogatego co go nie stać kobietę do siebie zaprosić a jedynie na łóżko, talerze i mikrofalasmile).
                    • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 21:48
                      shellyanna napisała:

                      > Nie takie historie znam…
                      > Raz dostałam od faceta poznanego tydzień wcześniej, zderzak do mojego auta, bo
                      > wspomniałam ze mam lekko pęknięty.
                      > Dodam, ze nie poszłam z nim ani przed ani po prezencie do łóżka. To był najdziw
                      > niejszy prezent.
                      > Zdarzyły mi się oświadczyny po tygodniu znajomosci. I to takie na powaznie.

                      Hmmm, shell, zdaje się, że za młodu naprawdę miałaś czym kusić.

                      Rozumiem teraz trochę chęć zatrzymania czasu i wzorowanie się na Agnieszce Woźniak- Starak.

                      Ale nie idź tą drogą. Mówię Ci jako facet , lepsze ślady wybitnej urody niż plastikowo-botoksowa mumia AWS. To wygląda świetnie tylko na zdjęciach.
                      • m_incubo Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 13:27
                        Wiesz, mnie się też zdarzyły oświadczyny po dwóch tygodniach znajomości, ale nie jestem na tyle "romantyczna", żeby w jakikolwiek sposób traktować to poważnie 😂
                        • shellyanna Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 13:32
                          Cóż… zdarzyło mi się wyjść za mąż po niecałych 3 miesiącach znajomosci. Wredy Oswiadczyny były po 2 tyg znajomosci.
                          Więc to nie romantyzm, a realia.
                          • tt-tka Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 13:58
                            shellyanna napisała:

                            > Cóż… zdarzyło mi się wyjść za mąż po niecałych 3 miesiącach znajomosci. Wredy O
                            > swiadczyny były po 2 tyg znajomosci.
                            > Więc to nie romantyzm, a realia.

                            To nie romantyzm, a glupota. Byc moze mialas szczescie, ale pani Zosi tego szczescia moze zabraknac.

                            a sciagac praktycznie obcego typa do domu, w ktorym mieszkaja dorastajace dzieci pani Zosi to przepis na katastrofe.
                            • shellyanna Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 15:47
                              Głupota to sponsorowanie świeżego typa. Nawet jeśli się za niego wychodzi.
                            • m_incubo Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:37
                              I ile miałaś wtedy lat? Byłaś wdową grubo po 40, po próbie samobójczej i z dwójką ledwie pełnoletnich dzieci?
                              Bo jeśli nie, to nie widzę żadnych punktów wspólnych tych romantycznych historii.
                        • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 14:23
                          Eee... mnie też. Typowe dla chwilowych młodzieńczych wzruszeń.
                    • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:15
                      No, że akurat Ciebie dziwi nasz sceptycyzm, nas wcale nie dziwi.
                    • 7katipo Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 22:29
                      Shell, ile Ty masz lat, 17? 🙄🤔
            • m_incubo Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:25
              Nie, pani jest tylko dużo lepiej wykształcona niż pan, niestety - nie idą za tym finanse wink
              • taniax Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 16:33
                To jak w końcu jest? Bo w starterze wdowa opisana jest jako pani trzy półki wyżej niż pan?
                • taniax Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 16:36
                  Ale co się kupy nie trzyma że od razu oszust? To że opowiada że zarabia więcej? Jeśli zarabia w euro to może tak być, czy tam nie było wzmianki że pan pracuje za granicą?
                • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 17:26
                  Ta. Ona jest 2 polki wyżej, gdy idzie o wykształcenie.

                  Zosia jest urzędniczką, ale po studiach, ukończony trudny kierunek. On po zawodówce, prosty chlop, który, z tego, co ona mówi, dość prosto sie wyraża, robi masę błędów ortograficznych ale też zdecydowanie lepiej od niej zarabia, jest ponoć bardziej ogarnięty życiowo, potrafi naprawić cos w domu, zlozyc meble, ugotować, jak ona twierdzi: "megazaradny chociaż zakompleksiony".

                  Ona potrzebuje chłopa, który by wokół niej skakał, zabiegał. No i brakuje jej seksu.
                  I to właśnie dostała.
                  • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 17:28
                    Nie ma urzędników nie po studiach.
                    • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 17:48
                      Wiesz, ona prawo skonczyła i wydaje mi się że w swojej działce jest merytorycznie całkiem niezła.

                      Dla mnie, sytuacja - kosmos po prostu 🙈
                      • taniax Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:08
                        Tylko że jakby ją chciał oszukać to prędzej by zrobił z siebie kogoś lepszego niż jest w rzeczywistosci, tu jest nierównowaga na jej korzyść więc ona skorzysta bo pan się postara a sama twierdzisz że się na to pisze bo pan oferuje to czego tak naprawdę potrzebuje.
                        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:19
                          Mnie raczej w glowie sie kolebie, ze facet musi być konkretnie zaburzony.
                          Meblowanie mieszkania po 1 dniu realnej znajomosci wydaje mi się sposobem na przejęcie kontroli nad panią. Potencjalna zazdrość w tym kontekście też slabo rokuje.

                          Najbardziej niepokoi mnie, ze pani rzuca sie w ten uklad całą sobą i nie daje sobie czasu na obserwację pana, czy on w ogóle nadaje się do związku na dluzszą metę.
                          • taniax Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:34
                            Zdarza się, nie takie rzeczy widziałam, to występuje w świecie, nie musi być podejrzane. Mało to historii że ktoś zmienia życie dla drugiej osoby albo robi wszystko dla niej od pierwszego wejrzenia czy oświadcza się po 3 tygodniach i te pary mają sie ok, przynajmniej jakiś czas. Często dla przykładu to są jakieś uwikłania te zlania na początku i nie zawsze to jest zdrowe, wychodzi po latach ale tak czy inaczej tam nie było zamiaru oszukania czy skoku na czyjąś wolność czy kasę.
                        • krokodil123 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 20:07
                          A może i zrobił. Tak jak pisałam bezrobotny spod Grójca przykładowo opowiada że w Niemczech kokosy zarabia.
                          Zainwestuje z 5000 pln w Pani aż ona go poprosi aby z nią zamieszkał na stałe. On łaskawie z "kokosów" zrezygnuję a Pani się zobowiąże albo mu szukać lepszą pracę w Polsce, albo zarabiać na niego.



                          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 20:48
                            Moje doswiadczenie wskazuje, że jak chlopisko ma więcej kasy, to się specjalnie raczej nie wyrywa z informacjami na ten temat, aby pani polubila go takim, jaki jest a nie tylko jego kasiorkę.
                    • 7katipo Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 22:34
                      Mogą już być. U mnie na naborach wymagane jest średnie, od jakiegoś czasu.
                    • ponis1990 Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:50
                      Oj sa, znałam taką i bez matury, ale kazali jej zrobić na cito jako warunek dalszej pracy w urzędzie smile
                • yuka12 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:52
                  Lepiej wykształcona ale gorzej zarabia.
        • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:06
          Tak jest. Dzwonek alarmowy.
          • thank_you Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 15:49
            Żaden dzwonek alarmowy - to regularny oszust.
      • borsuczyca.klusek Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:00
        W tym, że bardzo szybko rolę mogą się odwrócić, ale wtedy pani będzie już ugotowaną żabą.
    • po_godzinach_1 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:09
      Biedna Zosia, nawet w poważnym wieku nie może urządzać swojego życia tak jak chce ;-0
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:28
        Ależ może. Nikt Zosi nie ogranicza. To Zosi życie i Zosi błędy. Tylko niech mnie w to już nie angażuje smile Bo wysłuchiwanie potem płaczów Zosi jest niezbyt miłym przeżyciem.
        Zrobilam własnie ogromny krok do tylu. Zosia zasypala mnie dziś mailingiem nt pana, chciała dzwonić i rozkminiać sytuację, i wlaśnie dostała grzecznego feedbacka, że to jej życie, jej wybory, jej emocje i nie mogę się w nie wtrącać.

        Tak więc problem chyba rozwiązany.
        • po_godzinach_1 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:32
          yenna_m napisała:

          > Ależ może. Nikt Zosi nie ogranicza. To Zosi życie i Zosi błędy. Tylko niech mni
          > e w to już nie angażuje smile Bo wysłuchiwanie potem płaczów Zosi jest niezbyt mił
          > ym przeżyciem.
          > Zrobilam własnie ogromny krok do tylu. Zosia zasypala mnie dziś mailingiem nt p
          > ana, chciała dzwonić i rozkminiać sytuację, i wlaśnie dostała grzecznego feedba
          > cka, że to jej życie, jej wybory, jej emocje i nie mogę się w nie wtrącać.
          >
          > Tak więc problem chyba rozwiązany.

          Bardzo dobrze postąpiłaś.
        • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:35
          I tak (się od tego z daleka) trzymaj!
        • jednoraz0w0 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:08
          Możesz jej jeszcze na dobranoc przesłać link do tego wątku, z adnotacja, ze riczi i triss są zazwyczaj na przeciwległych pozycjach do reszty ematki, więc jeśli wszyscy mówią jednym głosem to należy się nad tym pochylić.
    • grazyny Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:10
      yenna_m napisała:

      >
      >
      > Po tygodniu gadania w necie oboje byli zakochani (pan jest Polakiem pracujacym
      > za granicą),

      Ten fragment bardzo poważnie nas zaniepokoił. Gdybyś mogła przypadkowo przejąć komputer Zosi i sprawdzić styl w jakim pisze ten kochliwy nicpoń.
      Jeśli pisze w tym stylu:

      A kogo to obchodzi .Nie powinnaś zabierać głosu ,który ciebie nie dotyczy i nie masz zielonego pojęcia o tym .Może idź wyżej i napisz coś o
      panelach .Ludzie wtykają nos w nie swoje sprawy byle zaistnieć
      . Albo:

      Twoja stronniczość nie jest uwzględniana.Bo ktoś dzisiaj cierpiał jak w małej grupce kogoś wyśmiewano .Tak postępuje
      obwoźny kataryniarz .Mój zięć by ci napisał że pomyliłaś zawód z
      powołaniem .Zgodność nie godność .Polskie piekiełko .




      Zalecamy natychmiastowa ewakuację!!
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:29
        Wlasnie ewakuowałam się z historii.
        Ufff.

        Zosia musi sobie sama poradzić. Zycia za nią nie przeżyję.
        • grazyny Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:33
          Czyli to był ON!!! Całe szczęście, że zareagowałyśmy w porę!
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:35
            I znow bohaterskie Grazyny uratowały świat smile
            Nie uwazacie, że to wspaniałe?
            • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:36
              Oczywiście, że uważamy 🤭
            • grazyny Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:40
              A niektórzy posądzają nas o trollowaniesad Kiedy przeczytałyśmy opis pana od razu poczułyśmy wątpliwy aromat taniej (ups🤭) perfumy.
              • kosztownaporada Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 19:03
                Miałem swoje podejrzenia, aleście mnie ubiegły, Grażki.
      • kosztownaporada Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 19:02
        Ktoś tu mi podbiera robotę. To będzie kosztowało...
    • figa_z_makiem99 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:31
      Nie przesadzasz, zbyt szybkie tempo, ale nie wcinalabym się, pani musi być słaba psychicznie, skoro zafundowala dzieciom próby samobójcze.
    • eriu Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:39
      Twoje podejście jest rozsądne. Mi czerwone flagi migają do poziomu paniki słysząc, że znali się przez internet chwilę, facet przyjechał, jest 3 dni i jest pierścionek. To jest zarzucanie miłością. Potem będzie jakiś dramat.
    • lauren6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:08
      Tak po ludzku bym rozluźniła tę znajomość. Po co chcesz sobie brać na głowę problemy głupich ludzi? Do rozsądku nie przemówisz, za to będziesz świadkiem całej dramy od serduszkowania się na IG po wypłakiwanie w Twój rękaw. Daruj sobie, chyba że lubisz być ratowniczką.
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:11
        Właśnie to robię.
        Nie czuję się komfortowo w tej sytuacji
    • nowyczlowiekforumu Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:15
      Oby ten facet nie okazał się wdowcem, generałem czy jakimś innym oszuatem, który naciagnie ja na pieniądze.
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:30
        A wiesz, ze Zosia ma na koncie zauroczenie amerykanskim żołnierzem z netu?
        Na szczęście pochwaliła się tym dość szybko koledze z pracy a ten skutecznie zainterweniował.

        Zosia ma wysoki poziom desperacji. I bardzo chce znaleźć sobie kogoś na stałe.
        • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:50
          yenna_m napisała:

          > A wiesz, ze Zosia ma na koncie zauroczenie amerykanskim żołnierzem z netu?
          > Na szczęście pochwaliła się tym dość szybko koledze z pracy a ten skutecznie za
          > interweniował.

          To może skoro Ty się wymiksowałaś będzie się zwierzać temu koledze? W każdym razie odpuść już sobie ratowanie Zosi.
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:59
            Ale dokładnie tak.
            Poza tym Zosia ma dorosle dzieci i one powinny w pierwszej kolejnosci ogarnąć matkę.
            Zosia jest ekstrawertyczna wiec liczę, że kolega rownież wtajemniczony w temat, i że też sprobuje jej nakreślić, jak sprawa wyglada okiem faceta.

            Nie bardzo też mi się uśmiecha być narażoną na zarzuty, że Zosi zazdroszczę nowej miłości. No jednak nie. Niech ktoś inny to ogarnia, jeśli Zosia wpakuje się w kolejną katastrofę.
            • mgla_jedwabna Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 20:21
              W jaki sposób dzieci mają być odpowiedzialne za romanse mamuśki?
            • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:20
              Dzieci? A to one odpowiadają za życie uczuciowe matki?
              Powinny się jak najszybciej ewakuować z domu, bo matka jest niestabilna emocjonalnie w poważnym stopniu.
              • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:25
                Dzieci nie odpowiadaja ale są najbardziej zainteresowane posiadaniem matki na oku z racji chocby wspolwlasnosci mieszkania.
                • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:29
                  Mają współwłasność - to dobrze, sama kobiecina nie sprzeda ani nie zastawi, a na zamieszkanie Zenka muszą wyrazić zgodę. Bardzo młodym współczuję głupiej matki.
                  • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:31
                    Spadek po ojcu.
                  • thank_you Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:33
                    Nie ma nic gorszego w życiu Niż głupia matka.
                    • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:39
                      Parę rzeczy bym znalazła, aczkolwiek głupi rodzic zająłby miejsce w pierwszej dziesiątce. Zwykle jest mowa o rodzicach niewydolnych, przemocowych, agresywnych, uzależnionych, chorych psychicznie etc., a głupota jest pomijana. Tymczasem mnóstwo ludzi jest durnych jak paczka gwoździ, nie to że złych czy podłych, po prostu głupich.
                      • thank_you Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:44
                        Nie No, jasne, nie ma co traktować tego dosłownie. Tak jak piszesz - głupota wśród przewinień jest pomijalna, a w mojej ocenie zupełnie niesłusznie, gdyż często prowadzi do tragedii. Już lepiej, gdy głupi nic nie robią niż kiedy próbują Się wykazać.
                        Brr.
              • tt-tka Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 22:11
                panna.nasturcja napisał(a):

                > Dzieci? A to one odpowiadają za życie uczuciowe matki?
                > Powinny się jak najszybciej ewakuować z domu, bo matka jest niestabilna emocjon
                > alnie w poważnym stopniu.

                Przeciwnie, powinny pilnowac tego domu jak diabel dobrej duszy !
                za zycie uczuciowe matki nie odpowiadaja, ale za swoja wlasnosc/dziedzictwo juz jak najbardziej
    • princesswhitewolf Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:33
      >Zosia 2 lata temu została wdową.

      (...)Zaliczyla jakieś proby samobójcze i jeden romans, plus kilka-kilkanaście niezobowiązujacych przygód.

      W te dwa lata tych kilkanascie przygod, romans i prob samobojczych?

      Cos nie tak z tymi trolami
      • jednoraz0w0 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:37
        Prawdopodobne, mogła zaliczać ONSy.
        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:41
          Dokładnie tak. ONSy z panami wyhaczonymi w necie na jakimś portalu z ołloszeniami towarzyskimi.
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:39
        Tak, zaliczyła. Nie, nie trolluję i dlatego jestem przerażona sposobem, w jaki Zosia odreagowuje traumę po śmierci męża.
        Gdybym chciala potrollowac to bym sobie to tego w 2 minuty otworzyła trollkonto.

        A tak w ogóle to myślalam, że moja koleżanka Zosia jest rozsadniejszą osobą.
        • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:52
          Ta bezsilność jest okropna, że kompletnie nic z tym nie możesz zrobić, ale faktycznie nie możesz.
        • princesswhitewolf Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 15:00
          ONSy w takiej ilosci w tym wieku w 2 lata od smierci meza z proba samobojcza po drodze... sugeruja potrzebe psychoterapii.
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 15:04
            I Zosia w takiej terapii uczestniczy, chyba z marnym skutkiem, sądząc po tym, co sie w życiu Zosi dzieje. Kobieta za 2 lata kończy 50 lat i jej totalnie mózg wyżarło.

            Dzięki za rady, już wiem, co robić.

            Nie dam się wpakować w to g...
            Nie ma mowy.
      • ponis1990 Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 10:09
        ja tam wierze, mam koleżankę ktora ma takie tempo, próby samobójcze też były, nie pamiętam ile randek, bywają okresy ze miesiacami sie z nikim nie spotyka a potem hurtem. Na całe szczęście nie ma dzieci.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:46
      Nie rozumiem kobiet które "muszą bo się uduszą" mieć faceta.
      Sytuacja dla mnie ekstremalnie bijąca na alarm.
      Jak Zosia urwie kontakt i nie będziesz jej widywać przez rok, nigdzie, to będziesz mieć pewność, że jest zakładniczką w swoim domu.
    • nevertheless123 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 15:41
      Ach, te wszystkie Zosie i ich zamiłowanie do piorunów sycylijskich... Kilka dni temu i tutaj jedna uczestniczka rozpływała się o tym, jak to ją ekstremalnie trafiła strzała Amora. Na szczęście obudziła się w kobiecina w porę, bo z pana ostatecznie wyszedł jednak jakiś skrajny perwers... uncertain
      Więcej trzeźwego spojrzenia, mniej tanich emocji, drogie panie!
      (Tak, wiem, zaraz i tak któraś będzie bronić, że przecież ją samą również trafił piorun sycylijski, taki od pierwszego wejrzenia i są z Misiem 56 lat. Nie idźcie tą drogą wink)
      • chatgris01 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 19:37
        nevertheless123 napisał(a):


        > piorun sycylijski, taki od pierwszego wejrzenia i są z Misiem 56 lat. Nie idź
        > cie tą drogą wink)


        56 lat jest tu kluczowe, bo pioruny sycylijskie sa dobre dla 20-30latkow, w tym wieku to naturalne emocje. Z wiekiem ryzyko trafienia na oszusta/zaburzonego i kiepskiego zakonczenia rosnie.
        • primula.alpicola Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 22:05
          chatgris01 napisała:

          >
          >
          >
          > 56 lat jest tu kluczowe, bo pioruny sycylijskie sa dobre dla 20-30latkow, w tym
          > wieku to naturalne emocje. Z wiekiem ryzyko trafienia na oszusta/zaburzonego i
          > kiepskiego zakonczenia rosnie.


          Co Ty nie powiesz. Właśnie mnie pieprznęło z ogromną siłą, aż powietrze zgęstniało. Na szczęście jestem na tyle rozsądna, żeby sobie życia nie komplikować.
          Niemniej jednak czuję, że będę tego rozsądku żałować na Łożu Śmierci🙄
          • chatgris01 Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 00:17
            No wlasnie udowodnilas, ze mialam racje cool

            Doprecyzuje: dokladnie to chodzilo mi o to, ze jednak od pewnego wieku (i zwiazanej z nim dojrzalosci) wiekszosc ludzi to takie pioruny jednak kontroluje i kieruje sie rozsadkiem, nawet, jak powietrze zgestnieje, a nie rzuca sie na oslep glowa naprzod (a mlodzi tak).
            • primula.alpicola Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 06:02
              A, chyba, że tak, to zgoda.
              Ale jakie to wredne, piorunisko jedno, no, pfff.
          • boogiecat Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 00:32
            Cale szczescie, ze nas nie pytasz o zdanie😺
            Moze z Loza Smierci bedziesz tu pisac o zalach, no bo komu powiesz? zawsze to lzej😛
            (a moze umrzesz znienacka; pragne pocieszyc)
            • primula.alpicola Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 06:04
              boogiecat napisała:

              > Cale szczescie, ze nas nie pytasz o zdanie😺
              > Moze z Loza Smierci bedziesz tu pisac o zalach, no bo komu powiesz? zawsze to
              > lzej😛
              > (a moze umrzesz znienacka; pragne pocieszyc)

              Wyobrażam sobie tę jatkę😆
              Bardzo sobię życzę znienacka, we śnie, w wieku 95 lat, w (prawie) pełni władz umysłowych i fizycznych. Słyszysz, Losie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka