Dodaj do ulubionych

Sytuacja przedszkole

    • kornelia_sowa1 Re: Sytuacja przedszkole 13.11.22, 21:57
      Spytaj Matkę która ci wysłała ta wiadomość, czy poworzy to u dyrekcji przedszkola.

      W przeciwnym razie nauczycielka będzie łgac, że twój syn to wymyślił. 100%
      Trochę dziwne, że tak się pastwiła na oczach rodzica, no chyba że tamta mama schowała się gdzieś w kącie.

      Moja córka w pierwszym roku przedszkola miała w grupie dziewczynkę, która gryzła dzieci.
      Gdy zgłaszałam to Pani, robila wielkie oczy i mówiła "niemozliwe".

      Nie odpuszczałam gdy sytuacja się powtarzała. Po kolejnej akcji Pani powiedziała, że moja córka sama się ugryzła w nerwach wink
      Natomiast na moje pytanie: jakim sposobem moja córka ugryzła się sama w plecy, nie potrafiła odpowiedzieć.

      Potem się wyjaśniło, że tamta agresorka była córka jej kolezanki i zwyczajnie ja kryła zwalając winę na inne dzieci
    • klaramara33 Re: Sytuacja przedszkole 13.11.22, 23:15
      Dżihad, chyba bym jej głowe skręciła za zastraszanie dziecka przecież to przemoc.b oczywiście żartuje o tej głowie ale zachowanie przedszkolanki straszne. Biegnij i zadaj zmiany.
    • eukaliptusy Re: Sytuacja przedszkole 13.11.22, 23:28
      Ja bym jej z dupy zrobiła jesień średniowiecza. Jesli jej nie zwolnią dyscyplinarnie to zabierałbym stamtąd dziecko i upewniła sie ze cała okolica wie jak świetną „opiekę” zapewnia to przedszkole.

      Tylko wiesz, jak mąż sie w domu tez nad dzieckiem znęca, to i najlepsze przedszkole i najlepsza terapia nie pomoże.
      • berdebul Re: Sytuacja przedszkole 15.11.22, 09:45
        Przedszkole odetchnie z ulgą, bo odpada 5-latek, który się moczy, reaguje nieadekwatnie do wieku i wymaga specjalnej uwagi.
    • rb_111222333 Re: Sytuacja przedszkole 14.11.22, 05:58
      Mi się ta historia nie klei. Matka innego dziecka napisała ci o "przykrej sytuacji" nie wyjaśniając o co chodzi. Ty otrzymawszy taką wiadomość nie dopytujesz o co chodzi, tylko idziesz do przedszkola. Po twojej wizycie pani dopisuje ciąg dalszy (dlaczego od razu nie napisała?). Z opisu wygląda to na co najmniej kilkunastuminutową (co ta matka tak długo robiła w placówce?) scenę znęcania się, przy której nauczycielce w ogóle nie przeszkadza publiczność.
      • tymianek21 Re: Sytuacja przedszkole 14.11.22, 06:39
        Rb
        Wiesz że.to samo myślałam ale bałam się że mnie tu zjedzą.
        Nauczycielka znęca się nad dzieckiem przy jakimś rodzicu???
        Obca matka pisze info a ty nie dopytujesz o to? Nie oddzwaniasz na jej numer?
      • anilorak174 Re: Sytuacja przedszkole 14.11.22, 07:08
        Jak odbierałam swoje dziecko to zwykle czekałam w szatni okolo15 a nawet 20 minut zanim zszedł na dół (musiał zwykle dokonczyc zabawę i posprzątać). Ten element mnie nie dziwi.
      • carriemat Re: Sytuacja przedszkole 14.11.22, 18:50
        Napisała do mnie: czy jest Pani mamą xxx. Zanim zauważyłam wiadomość i odpisałam to minęła z godzina. Zanim ona odpisała, też trochę czasu minęło, było już dawno po zamknięciu przedszkola. Nie wiem co w tym dziwnego.

        Gadałam z nią wieczorem jeszcze na messengerze. Przepraszała mnie za brak reakcji. Ze żałuje że od razu nie zainterweniowała.

        Przedszkole jest u nas tak zbudowane ze rodzice czekający na dzieci młodsze widzą część schodów na piętro. Przy czym samego piętra nie widzą. I to samo z góry. Widać schody, ale piętra niżej już nie.
        • rb_111222333 Re: Sytuacja przedszkole 14.11.22, 19:25
          Ok, cofam swoje podejrzenia. Też stoję na stanowisku, żeby stać za dzieckiem.
    • marinella Re: Sytuacja przedszkole 14.11.22, 07:26
      Z doświadczenia powiem, ze w edukacji najmłodszych wcale nie tak rzadko zatrudniają się rożnej maści kryptosadyści, właśnie spotkałaś takiego wilka w owczej skórze ( obrzydliwa przemoc „dla dobra dziecka”).

      Twój mąż reaguje nieadekwatnie, im bardziej będzie zastraszać dziecko krzykiem i tresurą, tym bardziej dziecko będzie żyć w ciągłym napięciu i nie będzie zdolne do samokontroli.

      Poczytaj może książki Isabelli Filliozat, są bardzo przystępne. Dziecko musi nauczyć się wyrażać i rozpoznawać emocje.

      Co do psychicznej nauczycielki - w grypie siła. Podziękuj tamtej matce i spróbujcie zrobić wywiad wśród innych dzieci. Nauczycielka powinna skończyć z wilczym biletem w zawodzie. Jak można tak znęcać się nad całkowicie bezbronnym dzieckiem z pozycji dorosłego, opiekuna i na dodatek pedagoga…
    • aglibaba Re: Sytuacja przedszkole 14.11.22, 15:55
      W przedszkolu mojego dziecka były dziwne klimaty. Np. sfrustrowana pomoc (nie pamiętam jak się nazywa to stanowisko) po dłuższym urlopie, która pokrzykiwała na dzieci. Problemów więcej, więc złożyłam skargę do kuratorium. Dostałam odpowiedź - tylko pani się skarży.
      Ufaj swojemu dziecku i innym rodzicom. Zwłaszcza dziecku.
      • tymianek21 Re: Sytuacja przedszkole 14.11.22, 17:43
        I co jak wyglądala rozmowa u dyrektorki?
        A nauczycielka jak zareagowała na zarzuty?
        • carriemat Re: Sytuacja przedszkole 14.11.22, 18:51
          Rozmowa w środę
          • tymianek21 Re: Sytuacja przedszkole 14.11.22, 19:02
            Super!!!!!!
            Ciekawe jak się będzie ta nauczycielka tłumaczyć!
            • asia_i_p Re: Sytuacja przedszkole 14.11.22, 19:44
              - że syn histeryk;
              - że na schodach stanowi zagrożenie dla siebie i innych;
              - że w trzeci czwartek września był o 26 cm od Zosi i gdyby nie te 26 cm to by ją zepchnął

              Na to wszystko trzeba mieć przygotowane odpowiedzi, najlepiej chyba metodą zdartej płyty, że nie zgadzasz się na krzyk jako na metodę wychowawczą i oczekujesz uspokojenia dziecka w fachowy sposób.
    • k.messi Re: Sytuacja przedszkole 15.11.22, 00:48
      Stań za swoim synkiem.

      Jestem bardzo ciekawa, jak ta kobieta będzie się tłumaczyć we środę. Daj znać!
    • marcelinasok1 Re: Sytuacja przedszkole 15.11.22, 08:19
      Mojego syna nauczycielka dręczyła w zerówce do rego stopnia ze rano ze stresu na myśl że ma iśc do szkoły dostawał sraczki.
      Rób dzihad na całego to twoje dziecko było dręczone.
      Spokojnie pani mozesz powiedzieć że jak dowiesz się że taka sytuacja znowu będzie miała miejsce to jek nogi z upy powyrywasz🤭
    • k.messi Re: Sytuacja przedszkole 21.11.22, 21:53
      Carriemat, i jak tam sytuacja? 🤔
      • tymianek21 Re: Sytuacja przedszkole 22.11.22, 18:58
        I jak udało się spotkanie z dyrektorką?
        • alewcale Re: Sytuacja przedszkole 22.11.22, 19:19
          A nie można-zamiast dawać się napuszczać knującym mamusiom -zapytać dziecka np. jak tam dzisiaj? podpytać o te schody bez sugerowania odpowiedzi?
          Pójść najpierw do nauczycielki i spytać czy tak było. Po rozmowie z dzieckiem.
          Zostawianie dziecka na schodach, zabieranie okularów jest karygodne. Ale sprawa podnoszenia głosu nie jest jednoznaczna. Mam koleżankę, która była zszokowana jak zobaczyła jakim tonem zwracają się do 5-latków nauczycielki zatrudnione na stałe. Tyle, że ona trafiła na grupę, która chyba była permanentnie zaniedbana i gdy trafiła się okazja zmieniła pracę, bo nie była w stanie z nimi pracować. Nie można było skrócić dystansu, bo te dzieci zaczynały robić co chcą.
          Powinnaś dziecko spytać czy tak było, że biegał po schodach. To dla jego bezpieczeństwa, zwłaszcza, że dzieci się naśladują.
          I niestety, ale jest tak (podobno), że ten nauczyciel, który dochodzi do grupy w trakcie i nie prowadzi jej od początku ma trudniej i jego podniesienie głosu jest oceniane surowiej niż to, że stała nauczycielka zwraca się surowo do dzieci na codzień.

          Boli mnie to, że tu każdy prawie sączy jad z radości, że można odegrać się na nauczycielce. Może ona takie zachowania widziała u starszych stażem (i te osoby osiągały to, co zamierzały) a jest za głupia i nie ma zwyczajnie zamiłowania do tej pracy i dzieci. Bo nie ma co ukrywać, że nie każdy lubi dzieci i nie każdy jest odporny na te wrzaski, w których się w tej pracy non stop siedzi.

          Niestety prawda jest taka, że jeśli ta osba jest ulubienicą dyrekcji to ją wybronią a jeśli jest niemądra i/lub mało wytrzymała i celowo jest przez dyrekcję traktowana tak, żeby nie wyrabiała nerwowo to jeszcze zaspokoisz jakieś chore skłonności pań dyrektorek. A one powinny pomagać a nie płaszczyć tyłki w gabinecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka