Dodaj do ulubionych

Zabawne/pamiętne urazy

13.11.22, 23:31
Na dłoniach mam trochę szwów.
Najbardziej zabawne? Strugałam tasakiem drewniany kołek, bo chciałam powiesić lustro.(tak się robiło wieki temu) już go wsadziłam do dziury z cementem, ale był za szeroki. Zamiast strugnąć w kołek, trafiłam w palec. oczywiście odruchowo złapałam drugą brudną ręką i ścisnęłam palec. Jak krew przestała już trochę lecieć to okazało się, że KREW+CEMENT dobrze wiąże. Bardzo dobrze i szybko. A ja w tylko majtkach i podkoszulku. Na szczęście po pewnej ekwilibrystyce znalazłam i naciągnełam jakąś starą spódnicę na gumkę z balu przebierańców. Tzw pogotowie miałam dwie przecznice dalej, ale mieszkania nie zamknęłam. 4 szwy, surowica przeciwtężcowa i dwie noce z ręką przywiązaną wysoko do szafy.
Niedawno, jakiś rok temu strugałam gałązki do bukietu. No i ostrym nożykiem do tapet ściełam sobie opuszek palca. Właściwie to jakieś zaledwie pół centymetra kwadratowego i na głębokość ze 3 mm. Czyli niby nic, ale po pół godziny usiłowania zatamowania krwawienia byłam zaniepokojona. Uciskanie przez godzinę. Jak się udało zatamować to nitki gazy wchodziły w ranę, a ich usunięcie powodowało znów krwawienie. EUREKA! tu na forum przeczytrałam o opatrunkach żelowych.

A jak wspomnienia u Was?
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: Zabawne/pamiętne urazy 13.11.22, 23:45
      Mam ślad po tym, jak próbowałam przeciąć rogalik na pół. Trzymałam go w miejscu przegięcia, od spodu, rogami w dół, ciełam od góry z intencją przecięcia aż do końca tych rogów. Nóż wszedł całkiem głęboko, zanim do mnie dotarło, że chyba coś nie styka w tej koncepcji.
    • homohominilupus Re: Zabawne/pamiętne urazy 13.11.22, 23:48
      Wpadlam w pokrzywy w samych majtkach dziecięciem będąc. Większych dramatów nie pamiętam.
      • anilorak174 Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 06:50
        Ja kiedys wlazłam na denko od stłuczonej butelki, które leżało na dnie jeziora.
    • smoczy_plomien Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 00:19
      W Solinie weszłam na szkło, które rozcięło mi piętę. Kolega, przystojny student medycyny, zrobił mi na miejscu "operację", tj. oczyścił ranę i polał posiadaną przy sobie wódką. Piękne czasy.
    • anilorak174 Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 06:49
      Rozbiłam głowę o kant szafki bo schyliłam się szybko po buty. Trafiłam środkiem czoła na ten kant, bliznę mam do dziś.

      Jako dziecko szłam latem w szmacianych klapkach polną drogą po chrupki do sklepu. Potknęłam się, lekko zabolał mnie paluch u stopy ale poszlam dalej (wizja chrupkow działała widocznie przeciwbolowo). Jak doszlam do domu to zobaczyłam, że klapeczek z różowego zrobił się bordowy, a ja nie posiadam skóry na całej podeszwie palucha.

      Kolezanka złamała palec u ręki zakładając kozaki.

      • emateczka Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 15:23
        Przepraszam, nie moge przestac sie smiac z tego palca i kozakow big_grin Jak to?!
        • anilorak174 Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 15:40
          No normalnie wciągała kozaki, takie długie za kolano i jakoś tak niefortunnie wciągnęła że palec trzasnął.
      • mama-ola Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 13:11
        > Kolezanka złamała palec u ręki zakładając kozaki.

        To chyba przebiła dziecko mojej znajomej. Stanęło jedną nogą na klocku na podłodze, takim drewnianym sześciennym klocku. Chwilę się pobujało na tej jednej nodze, po czym z niego spadło i złamało nogę.
        • boogiecat Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 20:10
          😂
    • marinella Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 07:08
      Jako już starszawa matrona przed 40, położyłam na regale nad łóżkiem obraz do powieszenia „na później”. Obraz tak się przesuwał po kawałeczku, po kawałeczku aż którego pięknego ranka pizgnął mnie w czoło, mam bliznę na 4 cm. Od tej pory przedziałek zaczesuję pod prąd 🥵
      • ajaksiowa Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 08:45
        Miałam 7,8 lat ,szykowałam się rano do szkoły i skaleczyłam się w palec(nie pamiętam okoliczności )krew się lała a ja przerażona i zapłakana pobiegłam po ratunek do Apteki,była kolejka ale farmaceutka wyszła zza lady i mnie opatrzyła,Matka po powrocie poszła i zapłaciła za ,,leczenie,,na palcu do dziś mam bliznę
    • heca7 Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 10:12
      Miałam 10 lat i byłam z rodzicami nad morzem. Wychodziłam wody i miałam mokre stopy oczywiście. Chciałam strzepnąć tą wodę i wykonałam taki szybki ruch stopą , podobny jak do zrzucenia klapka. Tylko mocniejszy tongue_out A tam w piachu były betonowe płyty, robiły za falochron i wychodziły na plażę. Tylko je ledwo widać było. Usłyszałam trzask i poczułam okropny ból. Złamałam trzy(!) palce u prawej stopy. Konkretnie trzy środkowe, duży się uchował. Dużego złamałam 15 lat później tongue_out
      • spirit_of_africa Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 20:20
        brrrr az mnie wszystko rozbolało jak to przeczytałam
    • daniela34 Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 11:39
      Nie mój uraz, ale wspomnienie moje: wiele lat temu moja matka wybierała się na planowaną operację oczu. Najpierw musiała przełożyć termin, bo dostała rwy kulszowej. Potem- bo złapała sezonową infekcję, a do operacji miała być całkowicie zdrowa. Ustalono trzeci termin. W dniu przyjęcia do szpitala rano mama poprosiła ojca, żeby zrobił jej kawę. Ojciec kawę zrobił i postawił filiżankę w miejscu wskazanym przez mamę, ale tak, że filiżanka spadła i gorąca kawa wylądowała na podołku mamusi. Mamusia wrzasnęła wielkim głosem, ojciec pobiegł do apteki po jakiś środek na oparzenia i tym środkiem w piance ją potraktował. Niewiele to pomogło, ale mama telefonicznie uzgodniła z oddziałem okulistyki, że ma się do nich zgłosić na tę 2 razy przekładaną operację, a oparzeniem też się zajmą.
      Okazało się, że poparzenie było duże, mamie zrobił się wielgachny pęcherz na udzie. W rezultacie mamusia miała:
      1) wielki pęcherz na nodze, z którym nie bardzo mogła chodzić
      2) zaklejone jak pirat oko po operacji
      3) zabandażowane dłonie, bo dostała uczulenia w miejscu wkłucia wenflonów, najpierw na jednej, potem na drugiej ręce
      4) opuchnięte pośladki, bo na zastrzyki domięśniowe też dostała uczulenia
      5) ksywkę na oddziale: Ofiara Trzeciej Wojny Światowej
      • banicazarbuzem Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 11:51
        A dzieciństwa, z bratem mieliśmy zabawę, kto pierwszy będzie na dole: on po schodach czy ja zjeżdżając po poręczy.
        Był pierwszy. Zatrzasnął mi drzwi przed nosem i na wyprostowanych nogach i stopami do góry zatrzymałam się na tych drzwiach.
        Miałam złamaną kość śródstopia.

        Natomiast kilka dni temu nabiłam sobie kilka siniaków na obu nogach.
        Byłam w wąskiej spódnicy i rajstopach.
        Nas sedesem mam wysoką szafkę i musiałam sięgnąć po coś ja jakiej górze.
        Nie chciało mi się iść po stołek więc stanęłam na otwartym sedesie.
        Rajstopy były śliskie i tak pojechałam w dół, że usiadłam na tym otwartym klopie a na łydkach mam siniaki 🤦
        • alfa36 Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 19:52
          Kurcze, już wiem, czego go nie robić w łazience 🤣
          • banicazarbuzem Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 17:06
            No, tego się zdecydowanie nie robi 😂
      • mallard Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 08:51
        daniela34 napisała:

        > W rezultacie mamusia miała:
        > 1) wielki pęcherz na nodze, z którym nie bardzo mogła chodzić
        > 2) zaklejone jak pirat oko po operacji
        > 3) zabandażowane dłonie, bo dostała uczulenia w miejscu wkłucia wenflonów, najpierw na jednej, potem na drugiej ręce
        > 4) opuchnięte pośladki, bo na zastrzyki domięśniowe też dostała uczulenia
        > 5) ksywkę na oddziale: Ofiara Trzeciej Wojny Światowej

        Troszkę mnie ciekawi, co miał tatuś... 😉
        • daniela34 Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 08:55
          Wyrzuty sumienia
      • hosta_73 Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 14:07
        ja bardzo przepraszam ale się śmieje jak głupia big_grin
        • daniela34 Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 14:15
          A śmiej się, my się też śmialiśmy, bo co było robić. No i najważniejsze- mama też się z tego śmiała.
          Moja macierz to ten przypadek, że jak w ulotce leku są wymienione działania niepożądane: "u jednego promila pacjentów robi się pypeć na języku" to mamusia ma oczywiście pypcie na języku. Uczulają ją leki, plastry, puchnie od wenflonów, więc oczywiście, że jak była w szpitalu to oprócz oparzenia miała też uczulenia i inne nieszczęścia.
    • 1matka-polka Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 17:36
      Szłam gdzieś niosąc w torbie zaostrzony ołówek. W pewnym momencie torba zaplątała mi się miedzy nogami, ołówek zaklinował między kolanami a rysik wbił głęboko w skórę. Do tej pory mam z boku kolana "tatuaż" w postaci dużej, szarej kropki.
      • emateczka Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 12:37
        Jak "we więźniu" 😂😂😂
      • welcome_back Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 22:01
        O matko, to mi się przypomniało, jak sama sobie wbiłam szydełko w plecy uncertain Kupiłam, wrzuciłam do torby, wsiadałam do auta, torbę miałam rzucić na siedzenie, ale przy siadaniu się poślizgnęłam, czy coś, efektem czego usiadłam z torbą za plecami, a szydełko (maleńkie, więc ostre) przebiło mi kurtkę, ubrania i kawałek pleców. Chwila grozy była, jak się zorientowałam, co poczyniłam i sprawdzałam, czy nie przebiłam sobie płuca (nie mam zielonego pojęcia, czy byłoby to możliwe - stresik był).
    • heca7 Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 17:44
      Teściowa leżała na kanapie i poprosiła mojego syna żeby rzucił jej pilota do tv. Trafił big_grin Babcię prosto w oko. Oko spuchło, zsiniało i teściowa przez dwa tygodnie nie pokazywała się w kościele big_grin tongue_out
      • anilorak174 Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 19:41
        Moja babcia spała na kanapie przykryta kocem kiedy zadzwonił telefon. Babcia się zerwała, zaplątała w koc i runęła jak długa na podłogę. Cud że w nic nie uderzyła i nic nie złamała.
        Innym razem wpadła do piwnicy. Piwnica miała wejscie przez klapę w podłodze pod schodami. Było ciemno, babcia nie zauważyła, że klapa jest otwarta i wpadła po drabiniastych schodach w dół. Najpierw nam się nie przyznała, ale jak wyszly sińce to juz nie miała jak ukryć wypadku.
        • evolventa Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 21:25
          Oooo, to ja tak w młodości się zerwałam na dźwięk budzika i poleciałam w stronę łazienki. Niestety zanim do niej doszłam zrobiło mi się słabo i od tego nagłego wstania zemdlałam, upadając akurat na kant ławy.... krew się lała mocno, a ja mam do tej pory szramę na czole, na szczęście da się ją zakryć grzywką.....
      • mallard Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 08:52
        heca7 napisała:

        > Teściowa leżała na kanapie i poprosiła mojego syna żeby rzucił jej pilota do tv
        > . Trafił big_grin Babcię prosto w oko. Oko spuchło, zsiniało i teściowa przez dwa tyg
        > odnie nie pokazywała się w kościele big_grin tongue_out

        Wygrałaś! 🤣
      • maly_fiolek Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 12:38
        Nachylałam się nad synkiem, ten podniósł szybko rękę do góry. W ręce miał klocek, którym trafił mnie prosto w oko.
        Koleżanka z pracy położyła mi na biurku ulotkę o przemocy domowej wink.
        • anilorak174 Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 12:43
          O, to mi przypomniałaś. Mój wówczas 2,5 letni syn bawił się u babci na łóżku i uderzył głową w ramę łóżka. Efekt-siniec pod okiem. Ja byłam wowczas w 8 mcu ciąży, tego samego dnia wieczorem siedział mi na kolanach i ja się nad nim pochylałam a on jakoś głową zamachnął i rozciął mi wargę.
          Nastepnego dnia szlam z nim na plac zabaw- ciężarna z rozwaloną wargą i dwulatek z podbitym okiem. Ludzie gapili się na nas współczująco, mąż odmówił wyjscia z nami bo obawiał się, ze go ludzie zlinczują.
          • novembre Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 21:39
            Dawno temu, wizyta u ginekologa. Po badaniu lekarz mówi do mnie:
            - Ale proszę pani, w dzisiejszych czasach to nie wstyd, trzeba dać sobie pomóc.
            - ???
            - Ale naprawdę, to się zdarza, nie ma się czego wstydzić.
            - Ale o co chodzi??

            Dobry kwadrans lekarza przekonywałam, że siniaki na moich udach, zresztą w miarę na jednej wysokości, to nie od tego, że mąż mnie tłucze, tylko uchwyty szafek kuchennych mam wystające i notorycznie o nie uderzałam. W połączeniu z kruchymi naczynkami dawało to non stop kolor siniaki.
            Nie dowierzał mi, pewnie uważał, że kolejna, co to wypiera prawdę i się oszukuje.

            W następnym mieszkaniu szafki kuchenne miały podcięcia w drzwiczkach zamiast uchwytów smile
    • mama_duzych_dzieci Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 19:12
      Miałam 4 lata z kawałkiem, siostra najstarsza była kimś kogo nazwałabym dróżnikiem, brat był semaforem, a ja miałam być pociągiem. Ona miała chorągiewkę, brat stał na poręczy małżeńskiego łoża rodziców i podnosił lub opuszczał rękę, a ja na czworakach miałam po chodnikach zapitalać niczym ekspres. Pokój całkiem spory, chodniki leżały pod różnymi kątami, tak się rozpędziłam, że do dzisiaj mam bliznę pod okiem bo ekspres nie wyhamował i gałka od pieca wylądowała pod okiem. Z tego co pamiętam to tamowanie krwi skończyło się poduszką, bo tylko to miała pod ręką i długo nie było widać krwi po drugiej stronie.
    • martishia7 Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 19:22
      Zupełnie niedawno, upuściłam sobie telefon na najmniejszy palec u nogi. Kantem. Pęknięty (palec, z telefonem wszystko ok).
      • mallard Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 08:56
        martishia7 napisała:

        > Zupełnie niedawno, upuściłam sobie telefon na najmniejszy palec u nogi. Kantem.
        > Pęknięty (palec, z telefonem wszystko ok).

        Domyślam się, że to była Motorola z lat 90, jeszcze z sieci NMT? 😉
    • netlii Re: Zabawne/pamiętne urazy 14.11.22, 19:33
      Podbite oko na maturze ustnej z j.polskiego. Chyba tuszowałam sprawę najmocniejszym makijażem jaki sobie w życiu zrobiłam. Wspomnienia mam rozmyte, ale o ile dobrze kojarzę komisja była mieszana: w sensie poloniści z mojego LO + nauczyciele z zewnątrz. Bałam się, że ci drudzy wezwą policje informując, że stoi przed nimi ofiara przemocy domowej a ja po prostu kilka dni wstecz miałam sesje sparingów na treningu kb... big_grin
      • spirit_of_africa Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 22:46
        Siostro! Ja miałam podbite na uroczystym rozdaniu świadectw maturalnych w teatrze miejskim big_grin (2tyg wczesiej była rockoteka a ze był to dzień zakończenia roku szkolnego to było Hmm tłoczno i się zderzyłam na parkiecie z jednym takim)
    • mallard Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 09:03
      Jako g**niarz rzucałem nożem w gumolit na podłodze w kuchni. Pięknie się wbijał, bo gumolit gruby był, a pod spodem trocinowo-cementowe płytki. Za którymś razem trafiłem sobie w bosą stopę. Podłoga wyglądała jak po uboju gospodarczym.
    • stephanie.plum Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 11:55
      ja to mam bez przerwy takie przygody.

      ucięty opuszek palca - zaliczone, gdy raz pracowałam do późna w nocy i naszła mnie dzika chęć na surówkę z kapusty. polazłam sobie trochę poszatkować, i z palcem poszatkowałam. zeżarłam to mimo wszystko, ale krew leciała tak, że gdy szłam spać, wsadziłam łapę do torby foliowej, żeby nie ubrudzić łóżka.

      kiedyś usiłowałam nabić jabłko na taki metalowy szpikulec, celem upieczenia na ognisku. jakoś dziwnie się do tego zabrałam, bo przebiłam jabłko razem z dłonią, w takim cienkim miejscu między kciukiem a palcem wskazującym. siostra widząc jak ten szpikulec sterczy z drugiej strony, omal nie zemdlała, a mnie nawet nie bardzo to bolało.

      jeszcze by się znalazły ze trzy podobne historie, wszystko z ostatnich paru lat.
      • korolla-xx Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 12:32
        Jako 9-letnia dziewczynka chciałam sobie sama ukroić chleba. Duży, 2 kg, okrągły bochenek, już napoczęty, przylożyłam do klatki piersiowej, chwyciłam wielki nóż do krojenia chleba i kroję. Po ukrojeniu kromki kroję dalej, przecinam skórę na piersi i dopiero, gdy poczułam ból, w krzyk. Lekarz założył mi kilka szwów na tę ok.5 -centymetrową ranę.
        Kupiłam w sklepie ogromną cebulę. Przyciskając ją do serca lewą ręką biegnę do domu. Zahaczam nogą o deskę, upadam bezwładnie na twarz, którą rozbijam razem z okularami i nosem, 3 palce lewej ręki zwichnięte. Do [racy poszłam po tygodniu, gdy gęba się wygoiła.
        Mój 12 -letni kuzyn rąbał drewno, a siostra 8 - letnia stała obok. Tak się zlożyło, że zamachnięta siekiera trafiła siostrę w wielki palec u nogi przecinając go na pół. Dotąd ją to boli, a ma 60 lat.
        • 3fanta Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 12:56
          Graliśmy chłopakami nożem w państwa na podwórku. Kolega stał na swoim terenie a drugi rzucał nożem wbił mu nóż w tenisówkę dokładnie pomiędzy palcami u nogi.But był przygwożdzony dokładnie między palcami tym nożem do podłoża.Od tej pory noże na dwór wynoszone były nielegalnie i sprytnie ukrywane na czas rewizji w nogawkach od spodni albo cichcem wyrzucane przed wyjściem przez ono a potem zbierane.
    • feniks_z_popiolu Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 13:07
      Nie wiem czy pamiętacie film "Emil ze Smalandii"? Ten to miał przygody smile. Najbardziej zapamiętałam jego jego wiadro na głowie
      • mama-ola Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 13:19
        To nie było wiadro, to była waza wink I był w kwestii wazy recydywistą.
        • feniks_z_popiolu Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 14:59
          Dawno oglądałam i być może to była waza. A Emil był recydywistą w wielu przypadkach smile
      • emateczka Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 15:56
        Haha, a ktoś z nas nie ma na koncie głowy włożonej między siedzisko a oparcie krzesła lub pomiędzy szczeble balustrady? 😂 U mnie w rodzinie chyba wszystkie dzieci były wykręcane lub wycinane z takich przygód 😂
        • anilorak174 Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 17:03
          Moja córka, 5 minut po przyjezdzie na wakacje w obcym kraju. Na szczescie obyło się bez rozcinania.
        • sasha_m Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 17:32
          Ja mam, szczebelki balustrady przy wejściu na klatkę schodową, miałam wtedy ze 3 lata i byłam z dziadkiem na spacerze. Pół osiedla mnie ratowało łącznie z policjantami z pobliskiego komisariatu. Głowa w końcu wylazła, zanim przyjechała straż pożarna.
          Mój mąż jako dziecko wepchnął sobie fasolę do nosa, nie dało się jej wyjąć, mama wsadziła go na sanki (to była zima), wiozła do przychodni, w połowie drogi na muldach ze zmrożonego śniegu fasolka wypadła.
          Znajomy ćwiczył coś w rodzaju jogi i założył sobie nogę za głowę, zdjąć już nie dał rady, pomogła mu mama jak wróciła z pracy, to było przed erą telefonów komórkowych.
          Może nie są to urazy, ale na tyle pamiętne zdarzenia, że wspomina się o nich do dzisiaj.
          Nieciakawą sytuację to miałam niestety ja jako dziecko, nadepnęlam na igłę wbitą w dywan, igła się złamała i połowa została w stopie. Szpital, zabieg na sali operacyjnej, najgorzej wspominam znieczulenie, bolało koszmarnie. Wyjętą igłę moja mama dostała zawinietą w gazik "na pamiatkę".
        • default Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 19:33
          Ja między żadne balustrady łba nie wkładałam, ale przeciskamy się kiedyś przez ogrodzenie z drutów kolczastych i na tych drutach zawisłam. Jakos tak zaczepiłam ubraniem z tyłu, że nijak nie dawałam rady się odczepić, a im bardziej majdrowałam na oślep, tym bardziej się zaplątywałam. A wokół pusto, to było ogrodzenie jakiegoś pastwiska, obok pusta polna droga i nikogo. Pozostawało liczyć na to, że w końcu mama się zainteresuje gdzie jestem i mnie znajdzie.... No i owszem, znalazła, oboje z ojcem przylecieli,ale po paru godzinach, już zmrok zapadał, a ja wisiałam na tych drutach zapłakana, kompletnie wyczerpana
          krzykami, płaczem, pragnieniem - i pamiętam to dokładnie, że myślałam sobie wtedy, że umrę tu na tym pastwisku.... Pamiętam to do dziś, chociaż miałam wtedy 5 lat.
    • mama-ola Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 13:18
      Ćwiczyłam kata (taki układ ruchów w karate) w domu, między sprzętami, to jest kanapą a stołem. Ogarnęłam wzrokiem, że się zmieszczę. Wykonałam zamaszysty wymach nogą w bok, no i się okazało, że jednak się nie mieszczę. Do dziś nie rozumiem, po co na pogotowiu pytają, jak do czegoś doszło. Opatrzyliby uraz i tyle. A oni jak to się stało i jak to się stało... I weź tu tłumacz wszystkim po kolei, że kopnęłaś w kanapę.
      • korolla-xx Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 14:30
        Gdy miałam ok.13 lat, spadł mi z piętra na twarz w okolicy ust gruby, twardy kij. Po uderzeniu był siniak, potem zapomniałam o wszystkim.
        W międzyczasie miałam leczony kanałowo ząb jedynkę. Wszystko było dobrze. Jednak po kilku miesiącach lub tygodniach, nie pamiętam dokładnie, pojawił się silny ból i okolica leczonego zęba spuchła jak bania. Wywinęło mi usta, bolalo tak,. że do dziś pamiętam. Mama zabrała mnie do dentystki, która ostatnio leczyła tego zęba. Ona twierdziła, że wszystko zrobiła dobrze, więc skierowała mnie na prześwietlenie zęba. Na zdjęciu wyszedł stan zapalny, torbiel z ropą na końcu skrzywionego korzenia. Ten korzeń właśnie był przyczyną wszystkiego, a raczej to, że był na końcu skrzywiony. Lekarka wyleczyła kanał tylko do tego załamania. Końcówka zaczęła się więc psuć.
        Miałam operację chirurgiczną - usuwanie tego korzenia przez kość. Ząb pozostał, jednak po latach zaczął się chwiać i go usunęłam.
        Pytano mnie, czy ktoś lub coś nie uderzyło mnie w okolicy zębów, bo korzeń sam z siebie nie mógł się tak wygiąć. Przypomniałam sobie wtedy ten spadający mi na twarz , twardy kij. Tak to było...
      • spirit_of_africa Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 20:06
        big_grin
    • sanciasancia Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 14:57
      Złamałam mały palec u nogi zahaczywszy stopą o wystający róg przewodu kominowego kuchni podczas biegu do telefonu. Dzwoniła babcia, żeby powiedzieć, że się spóźni. Palec mnie bolał jeszcze z 5 lat, ale w końcu przestał.
      • banicazarbuzem Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 17:13
        W szkole średniej jeden kolega rzucił w drugiego mokrą gąbką.
        Tamten w rewanżu rzucił kaktusem. W tym czasie ja się podniosłam i kaktus wbił mi się w brodę.
        Bolało długo, czarne kropki miałam przez kilka lat
        • heca7 Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 22:14
          Ja kiedyś wróciłam ze szkoły. Wchodzę do swojego pokoju i widzę, że kot zrzucił mi na podłogę kaktusy. Zamiast się zastanowić, że jestem boso ruszyłam do okna. Nie zauważyłam tych kaktusów, które kot potoczył pod drzwi... Latami wyciągałam resztki kolców ze stopy uncertain
      • spirit_of_africa Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 20:01
        To ja tak złamałam paluch u stopy plus pękła mi kość śródstopia. Uczyłam się w akademiku do egzaminu z biochemii i nagle mnie olśniło, że któryś tam proces mieliśmy doczytać z innego podręcznika. Podręcznik miała koleżanka, która wcześnie chodziła spać, więc pobiegłam szybko do jej pokoju. W klapkach typu Birkenstock i zbyt długich spodniach 🤦
    • viewiorka Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 17:51
      Moi teściowie jako młode małżeństwo sprzątali stodołę. Grabie, siano... Teściowa w pewnym momencie wbiła teściowi grabie od góry w stopę. Stopa w kaloszu została przytwierdzona do podłoża. Teściowa jak to zobaczyła uciekła. Teść musiał sam sobie wyjąć grabie i pokuśtykał do domu zatamować krwawienie
    • bene_gesserit Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 19:38
      Mam bliznę po ugryzieniu na nadgarstku. Najlepszą przyjaciółka mnie ugryzła w szóstej klasie.
    • spirit_of_africa Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 19:55
      Jako młode małżeństwo przez pewien czas mieszkaliśmy w mieszkaniu z mikro umywalką. W związku z czym mąż golił się nad wanną. Rzutem na taśmę podczas zakupów bożonarodzeniowych kupiłam kotom nową kuwetę i tak sobie stała.
      26.12 byliśmy zaproszeni do moich rodziców, a mnie natchnęło żeby w końcu użyć tą nową kuwetę, więc postanowiłam ją umyć ze sklepowych bakterii big_grin Więc wstawiłam ją do wanny i poszłam robić kawę. W międzyczasie mąż poszedł się golić. Jak płukał sobie twarz czy tam pędzel to oparł łokieć o przeciwstawna krawędź wanny, łokieć mu objechał i uderzył ręką w krawędź kuwety, która wyskoczyła jak z procy i uderzyła męża rozcinając mu brodę ostrym kantem. Krew się lała mocno, a skóra sie rozłaziła, więc poleciałam do apteki całodobowej kupić Steristripy. W aptece okazało się, że drugi dzień świąt to żniwa dla aptek-kolejka była na kilkanaście osób i KAŻDY kupował Espumisan. Niestety plastry nie pomogły i mąż musiał iść szyć brodę na SOR. Na szczęście tam JESZCZE tłumów nie było big_grin Mina lekarza, kóry zapytał co sie stało była bezcenna.
      • boogiecat Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 20:30
        Piekne!😀 ja rowniez mam swiateczne wspomnienie z pogotowia, a nawet zdjecie pod choinka z reka w gipsie- ganialismy sie z bratem i ja nie wyrobilam na zakrecie z powodu swiatecznie wypastowanego parkietu
        • spirit_of_africa Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 22:47
          Święta to w ogóle czas intensywny w medycynie big_grin
          • martishia7 Re: Zabawne/pamiętne urazy 18.11.22, 10:17
            Polecam "Świąteczny dyżur" Adama Kay.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 20:49
      To nie mój uraz, ale pamiętny, na naszej pierwszej randce, mąż złamał nogę... Los próbował go ostrzec tongue_out
    • boogiecat Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 21:14
      Przypomnial mi sie najfajniejszy- ferie zimowe w gorach, bombelka zachwycona wszechobecnym sniegiem robi sniezke ze zlodowacialej bryly i wola mnie « e! mamo! », ja sie odwracam i bam - dziecko pierwszy raz w zyciu rzuca « celnie » i sniezka rozwala mi nos do krwi 😂
    • novembre Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 21:34
      Brat będąc wczesnym nastolatkiem bujał się na krześle, mając stopy zawinięte za tylne nogi od krzesła. Przewrócił się.
      Złamał palec u lewej ręki.

      Dwa miesiące później.
      Brat będąc wczesnym nastolatkiem bujał się na krześle, mając stopy zawinięte za tylne nogi od krzesła. Przewrócił się.
      Doktor pyta:
      - A pani to już u nas chyba niedawno była...?
      - Tak, ale z lewą ręką, a dzisiaj jesteśmy z prawą.
      • mama-ola Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 21:54
        big_grin
      • escott Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 23:44
        big_grin big_grin
      • martishia7 Re: Zabawne/pamiętne urazy 18.11.22, 10:15
        Mój kumpel pracuje w szpitalu, który ma jakiś kontrakt z Policją, że tam im zwożą poszkodowanych zatrzymanych. Miał przyjemność dwa razy z tym samym dilerem - raz uciekał przed Policją, przewrócił się i złamał obie ręce. Następnym razem uciekając przed Policją zeskoczył z wysokości i złamał obie pięty. Za drugim razem to już kumpla przepraszał, że znowu gitarę zawraca (kolega ortopeda).
    • heca7 Re: Zabawne/pamiętne urazy 15.11.22, 21:46
      Przypomniało mi się. Mąż będąc nastolatkiem bawił się z młodszą siostrą. Ganiali się po domu. W pewnym momencie on był tyłem do drzwi, chyba zapomniał, że tam już są. No i przeszedł przez te drzwi, zamknięte tongue_out Razem z szybą. To było lato, miał tylko koszulkę i woła swojego ojca- wyprowadzaj auto jedziemy do szpitala! Teść znając charakter syna mu nie uwierzył i mówi- żartujesz? Wtedy mąż opuścił rękę, która trzymał się za ramię, wysoko a tam z ramienia wystawał wielki kawał szkła. I polała się krew...

      Innym razem, już bardziej poważnie skłonność do mówienia żartów i robienia sobie ze wszystkiego dowcipów zemściła się na nim. Miał wtedy 10? może 12 lata. Bawił się z kolegami i skądś spadł. Na głowę. Na chwilę stracił przytomność, koledzy zestrachani przyprowadzili go do domu. Przez ponad tydzień lub dłużej mąż pytał rodzinę o to, który jest rok, jaki jest miesiąc i nie pamiętał wielu rzeczy. Stracił częściowo pamięć. Mówił to rodzicom ale nikt mu nie uwierzył...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka