Dodaj do ulubionych

2 latka w namiocie

23.11.22, 10:18
trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,29167476,mieszkala-z-2-letnia-coreczka-w-namiocie-kobieta-trafila-do.html
Jestem ciekawa opinii ematki na ten temat.

Widzę, że internauci w komentarzach na fb i pod artykułami ntt już zdecydowali, że matka powinna być z córką w szpitalu, a nie w areszcie, a tak w ogóle to powinny otrzymać mieszkanie od miasta itd.

Czy służby postąpiły słusznie wsadzając kobietę do więzienia i kierując sprawę do sądu rodzinnego? Moim zdaniem tak, ale coś czuję, że jestem w mniejszości.
Obserwuj wątek
    • aguar Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:23
      Mam takie samo zdanie, jak Ty. Myślę, że służby właściwie oceniły, iż matka i towarzystwo to patologia. Brawo dla nich.
      • lauren6 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:26
        Obawiam się, że zaraz znajdzie się polityk z pikającym serduszkiem, który będzie chciał się wylansować na sprawie i zaczną się naciski by wypuścić matkę z więzienia oraz zwrócić jej dziecko.
        • kamin Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 15:09
          Dziecko do ukończenia 3 lat może być z matką w więzieniu.
    • powodzenia_juno Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:28
      Dlaczego właściwie ona mieszkała w tym namiocie?
      • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:30
        Ponieważ jest menelicą.
        Nie ma za co.
      • powodzenia_juno Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:31
        I szczerze mówiąc, to dla mnie za mało danych. Gdyby dorośli byli pijani/naćpani, to tak, wtedy bym nie miała wątpliwości. To, że dziecko nie było odpowiednio ubrane przemawia za tym, że rację masz Ty i służby postąpiły słusznie. Ale dla mnie to jednak zbyt mało by wyrokować w sposób ostateczny.
        • milva24 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:35
          O tej porze roku mieszkanie w namiocie z dwulatką, i to jeszcze nieodpowiednio ubraną, to proszenie się o kłopoty. Plus infekcja dróg oddechowych, może to się przerodzić w zapalenie płuc a to nadal u dzieci może być śmiertelne. Sądzę, że Ci co teraz się oburzają na niedobre służby oddzielające matkę od dziecka, gdyby to dziecko w tym namiocie zmarło oburzaliby się gdzie były służby.
        • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:37
          Dwulatka mieszkała w namiocie w listopadzie.
          Wystarczy.
          • powodzenia_juno Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 11:08
            A ja bym jednak chciała wiedzieć, jak to się stało, że wylądowała w namiocie. Gdzie wcześniej były służby?
            • aamarzena Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 11:42
              A to każdy obywatel w przypadku sobie postawionego strażnika do monitorowania co i jak robi? Zakładam, że służby zareagowały jak tylko powzięły informacje o dwulatce w namiocie. Nie mam dostępu do całego artykułu, ale wcześniej matka z dzieckiem mogła mieszkać gdzieś indziej
              Jeśli trafiła do aresztu to podejrzewam, że ona nie wpadła tam z towarzyska wizyta pol godziny wcześniej, natomiast służby nie mogą zdradzać zbyt wielu szczegółów sprawy.
              • s12345s Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 13:44
                aamarzena napisała:

                > A to każdy obywatel w przypadku sobie postawionego strażnika do monitorowania co i jak robi? Zakładam, że służby zareagowały jak tylko powzięły informacje o dwulatce w namiocie. Nie mam dostępu do całego artykułu, ale wcześniej matka z dzieckiem mogła mieszkać gdzieś indziej


                Z artykułu:
                Policję zawiadomił pracownik socjalny.

                "Z przekazanej informacji wynikało, że na zalesionym terenie przy al. Jana Pawła II na gdańskiej Zaspie jest rozstawiony namiot, w którym przebywa dziecko. Oprócz niego w środku jest trójka dorosłych, którzy nie chcą wpuścić strażników miejskich."

                "Na miejscu policjanci wylegitymowali mężczyznę oraz dwie kobiety, w tym 24-letnią matkę dziecka. Z namiotu wydobywał się dym papierosowy, a dwulatka wyglądała na wyziębioną i miała na sobie koszulkę z krótkim rękawkiem. Funkcjonariusze natychmiast okryli dziecko kocami i folią termiczną oraz wezwali karetkę. Po wstępnym badaniu lekarz stwierdził, że dziecko jest wychłodzone, głodne i ma infekcję górnych dróg oddechowych."
                • aamarzena Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:05
                  Doczytałam w innym artykule, że mieszkała w namiocie od października. Służby mogły nie wiedzieć, że pani tam mieszka, tudzież mieszka z dzieckiem. Wcześniej tez gdzieś przeciez mieszkała i jie wiemy czy korzystała z pomocy mops czy innych organizacji.
                  Zresztą póki co sąd nie przychylił się do zastosowania aresztu na pani, a dziecko trafi do rodziny zastępczej. Tak przynajmniej rzecze tvn24
                  • irma223 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:07
                    przyjechała z lubelskiego, gdzie dziecko było zameldowane.

                    Brzmi, jak ucieczka z przemocowego związku lub nagła i niespodziewana bezdomność.
                • sol_13 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 22:52
                  s12345s napisała:

                  > [i]aamarzena napisała:
                  >
                  > > Z namiotu wydobywał się dym papierosowy, a dwulatka wyglądał
                  > a na wyziębioną i miała na sobie koszulkę z krótkim rękawkiem. Funkcjonariusze
                  > natychmiast okryli dziecko kocami i folią termiczną oraz wezwali karetkę. Po ws
                  > tępnym badaniu lekarz stwierdził, że dziecko jest wychłodzone, głodne i ma infe
                  > kcję górnych dróg oddechowych."

                  Ja prdl.
                  • irma223 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 23:34
                    Jednak na załączonym do artykułu zdjęciu dziecko trzymane na rękach matki w namiocie było grubo ubrane lub/oraz opatulone kocem. To ona była w lekkim sweterku.
          • m_incubo Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 12:43
            A nawet aż nadto.
        • gr.ruuu Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:37
          A to jak na trzeźwo w taką pogodę trzymasz dziecko w namiocie ubrane w samą koszulkę to już spoko?
        • azalee Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:42
          powodzenia_juno napisała:

          > I szczerze mówiąc, to dla mnie za mało danych.

          Dziecko bylo skrajnie zaniedbane, w sytuacji zagrozenia zycia. Dla Ciebie to za malo danych??
          • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:44
            azalee napisał(a):
            > Dziecko bylo skrajnie zaniedbane, w sytuacji zagrozenia zycia. Dla Ciebie to za
            > malo danych??

            Pytanie zdaje się nie było o zabezpieczenie dziecka tylko o areszt dla matki.
            • azalee Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:50
              Tak, wiec powtorze : matka skrajnie zaniedbala dziecko i doprowadzila do sytuacji zagrozenia jego zycia. Jakich danych jeszcze potrzeba zeby stwierdzic ze areszt dla matki i skierowanie sprawy do sadu rodzinnego sa uzasadnione?
              • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:51
                azalee napisał(a):
                > Tak, wiec powtorze : matka skrajnie zaniedbala dziecko i doprowadzila do sytuac
                > ji zagrozenia jego zycia. Jakich danych jeszcze potrzeba zeby stwierdzic ze are
                > szt dla matki i skierowanie sprawy do sadu rodzinnego sa uzasadnione?

                Areszt nie jest karą.
                • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:56
                  Ale jest środkiem zapobiegającym utrudnianiu postępowania karnego. Nie da się doręczać wezwań do namiotu. Obstawiam, że wobec pani zastosowano areszt, bo jakby ją wypuścili to ślad by po niej zaginął.
                  • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:57
                    (może inaczej, bo zbyt skrótowo: istniała obawa, że jak pani będzie odpowiadać z wolnej stopy, to ślad po niej zaginie i nie da się przeprowadzić postępowania karnego)
                    • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:58
                      I będzie trudno skutecznie prowadzić postępowanie w sprawie pozbawienia praw rodzicielskich. Nie doręcza się wezwań do namiotu.
                      • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 11:03
                        Tak, choć- Bogiem a prawdą-sąd karny nie powinien akurat tym się kierować, ma zabezpieczać dobro postępowania karnego, nie rodzinnego. Natomiast jak pani trafi na przytomnego obrońcę z urzędu, to mogą próbować organizować jej miejsce pobytu i adres do odbioru korespondencji i wnosić o uchylenie aresztu.
                    • maly_fiolek Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 12:39
                      > istniała obawa, że jak pani będzie odpowiadać z wolnej stopy, to ślad po niej zaginie i nie da się przeprowadzić postępowania karnego

                      I za to nienawidzę naszego systemu represji. Prewencyjnie ma krzywdzić ludzi bo "nie ma jak dostarczyć wezwań". I ludzie jeszcze temu bandyctwu przyklaskują.
                      • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 12:45
                        Areszt, choć jest pozbawieniem wolności, nie zawsze jest krzywdą, może być akurat szansą (np. jeżeli podejrzany jest chory psychicznie, to jest szansą na diagnozę i zastosowanie leków), więc nie generalizowałabym tak radośnie. Mam w tej chwili klienta z urzędu, który unikał badań psychiatrycznych. Też bez meldunku, bez adresu, pomieszkiwał gdzieś w jakimś domku. W końcu jak go aresztowali i przebadali to mu ustawili leki i teraz odpowiada z wolnej stopy, ale już współpracuje (i adres do odbioru korespondencji też się znalazł).
                      • m_incubo Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 12:46
                        Jaka straszna krzywda się stała tej represjonowanej kobiecie w areszcie?
                        Bo jaka się stała dziecku w namiocie, to już wiadomo.
                        • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 12:57
                          Tu mamy dość wysokie prawdopodobieństwo, że pani popełniła czyn zabroniony (jeszcze nie przestępstwo, bo nie wiem, jak z kwestią winy) polegający na narażeniu dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i prawdopodobnie także spowodowaniu uszczerbku na zdrowiu. Dlaczego tak zrobiła, czy jest uzależniona, upośledzona, chora psychicznie- tego nie wiemy. No ale żeby się tego dowiedzieć, to należy panią przebadać, a tego za bardzo nie da się zrobić inaczej. Przy czym skłaniam się ku takiemu wytłumaczeniu, bo inaczej to musiałaby być jakaś skrajna nieporadność, naprawdę skrajna, żeby nie pójść po pomoc do MOPSu. Zwykle z tym radzą sobie osoby nawet upośledzone. Znowu odwołam się do mojej praktyki- miałam taką sprawę z gatunku "lista nieszczęść" - babcia z dużym niedosłuchem, upośledzona umysłowo matka, upośledzony umysłowo wujek, dzieci wszystkie w różnym stopniu upośledzone umysłowo. Sprawa o eksmisję. Mimo wszystko byli w stanie na tyle ogarnąć, że zgłosili się do MOPSu po pomoc, a dalej już machina ruszyła.
                          • bi_scotti Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 13:23
                            Daniela, jak wyglada teraz w PL kwestia dlugosci przebywania w takim areszcie do jakiego trafila ta matka? There must be a limit. A moze nie? BTW, areszt by default jest krzywda - czasem nie da sie inaczej (zeby uniknac wiekszej krzywdy!) ale to wynika wylacznie z nieporadnosci systemow ... w sumie wszedzie na swiecie, eh uncertain And it's not a remedy! Life.
                            • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 13:47
                              Nie, nie zgadzam się ze stanowiskiem, że areszt zawsze jest krzywdą. Jest pozbawieniem wolności i powinien być stosowany tylko tam, gdzie to konieczne, ale nie mogę się zgodzić z poglądem, że np. areszt dla podejrzanego o brutalne przestępstwo jest dlań krzywdą i wynika z nieporadnodci systemów (piszę już w oderwaniu od tego przypadku, bo duskutujemy o zdaniu zawsze/nie zawsze). To zresztą tak jak kary nie uważam za krzywdę.
                              Jeśli chodzi o terminy, to problemem rzeczywiście jest brak sztywnych granic, bo te terminy, które są, zawsze mogą być przedłużone, o ile nie zakonczy się postępowanie karne. Wstepny termin to max 3 miesiące, potem może zostać przedłużony, o ile nie uda się przeprowadzić czynności.
                              • bi_scotti Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 14:03
                                To jest zupelnie inna discussion co doprowadza do tego, ze ktos dokonuje przestepstwa tudziez dlaczego przez stulecia nie jestesmy w stanie (jako society) skutecznie dzialac prewencyjnie. Areszt/wiezienie zawsze jest krzywda i na dodatek krzywda dla nas wszystkich - excatly because nie wiemy co w zamian i przyjmujemy a priori, ze tak musi byc no bo... brutalne przestepstwo etc. Ale again, to jest totally inna discussion i definitely nie na forum ematka, w gole chyba nie na forum gdzie nuances sa niemozliwe a i w pewnym momencie ilez, do diabla, mozna pisac wink
                                Dzieki za odpowiedz o 3 miesiacach - NIC sie nie zmienia, co jest w tym kontekscie jeszcze bardziej przygnebiajace. Life.
                                • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 14:21
                                  bi_scotti napisała:

                                  > To jest zupelnie inna discussion co doprowadza do tego, ze ktos dokonuje przest
                                  > epstwa tudziez dlaczego przez stulecia nie jestesmy w stanie (jako society) sku
                                  > tecznie dzialac prewencyjnie.

                                  Tego to nie rozumiem, bo ja wcale nie chciałam rozpoczynać dyskusji o przyczynach tudzież zapobieganiu przestępczości, więc nie bardzo wiem, skąd to zdanie. Uważam, że areszt nie zawsze jest krzywdą- ani dla sprawcy, ani tym bardziej dla społeczeństwa. Może mamy rozbieżność w rozumieniu pojęcia "krzywda" bo zupełnie nie wiem, dlaczego za porażkę systemu mielibyśmy uznać odizolowanie osoby podejrzanej np.o poważne, brutalne przestępstwo. Porażką staje się, jeśli ten areszt zastosowano wobec osoby, która okazała się niewinna.


                                  • bi_scotti Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 14:27
                                    Izolacja/areszt/wiezienie kogokolwiek za cokolwiek jest porazka nas wszystkich by default albowiem nie zapobieglismy ... Sama popatrz - mijaja stulecia i niczego sie nie uczymy. Niby (teoretycznie) wiemy, co jest potrzebne zeby NIE wyrosl criminalist ale co z ta wiedza robimy? Rien de rien. I rozwiazanie widzimy wylacznie w izolowaniu etc. A teraz juz sama sobie daje po lapach - nie tu czas ani miejsce - sorry smile Cheers.
                                    • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 14:39
                                      Nie wierzę w możliwość zapobiegania przez społeczeństwo przestępstwom (w rozumieniu ogółu przestepstw). Niektorym-owszem, możemy zapobiec. Bardzo wielu nie jesteśmy w stanie, chyba że pozbawiając ludzi wolności. No ale to chyba dopiero wtedy byłaby porażka systemu.
                                    • azalee Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 14:47
                                      bi_scotti napisała:

                                      > Izolacja/areszt/wiezienie kogokolwiek za cokolwiek jest porazka nas wszystkich
                                      > by default albowiem nie zapobieglismy ...

                                      Przyznam sie ze zupelnie nie rozumiem... Naprawde uwazasz ze realnym jest zapobieganie WSZYSTKIM przestepstwom? W demokratycznym spoleczenstwie?
                                      Chinczycy probuja co prawda cos takiego wprowadzac (social credit) ale mam nadzieje ze nawet u nich ludzie sie w koncu zbuntuja i zapobiegna temu.

                                      A akurat izolacja jednostek niebezpiecznych swiadczy raczej o humanizmie spoleczenstwa (w odroznieniu od samosadow w stylo "oko za oko")
                                      • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 14:50
                                        Przeraża mnie wizja świata, w którym jakoś rozpoznajemy potencjalnych przestępców zanim popełnią przestępstwo i...nie wiem...stawiamy przy każdym strażnika, żeby skutecznie zapobiec. Brr...
                                        • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 14:55
                                          Bi_scotti tak sobie bajdurzy.
                                          • panna.nasturcja Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 15:19
                                            Nie, po prostu, w przeciwieństwie do Ciebie, ma sporo wrażliwości na innego człwieka.
                                            • memphis90 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:36
                                              Biscotti pisała kilkukrotnie, ze biła swoje dzieci i to super sposób wychowywania…
                                        • bi_scotti Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 14:56
                                          daniela34 napisała:

                                          > Przeraża mnie wizja świata, w którym jakoś rozpoznajemy potencjalnych przestępc
                                          > ów zanim popełnią przestępstwo i...nie wiem...stawiamy przy każdym strażnika, ż
                                          > eby skutecznie zapobiec. Brr...

                                          Wybitnie przerazajace. A pomysl czemu tylko taka wizja prevention Ci sie pojawila? No, no, nie bede sie bawic w forum psychologist - no worries smile Cheers.
                                          • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 15:03
                                            Bo inaczej nie da się skutecznie zapobiec. Jeśli piszemy o idealnym systemie, bez porażek, to musiałby on oznaczać diagnozowanie takich osób zanim popełnią przestępstwo i fizyczne zapobieganie temu, by mogły to zrobić, nawiasem mowiac-przez doskonałego, nieomylnego strażnika.
                                            Tak, są ludzie, którzy po prostu popełniaą przestępstwa, nie z biedy, głodu, doświadczenia przemocy, krzywdy, choroby psychicznej. I w ich przypadku tylko taka metoda mogłaby zadziałać.
                                        • panna.nasturcja Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 15:18
                                          daniela34 napisała:

                                          > Przeraża mnie wizja świata, w którym jakoś rozpoznajemy potencjalnych przestępc
                                          > ów zanim popełnią przestępstwo i...nie wiem...stawiamy przy każdym strażnika, ż
                                          > eby skutecznie zapobiec. Brr...

                                          Mnie też przeraza, ale wydaje mi się, ze Bi ma na myśli raczej coś innego. Mnóstwo ludzie popełnia przestępstwa w powodu biedy, głodu, zaniedbania w dzieciństwie, fatalnej opieki rodzicielskiej, fukcjonowania w opresyjnym państwie. Tym przestępstwom można by było (w idealnym świecie) zapobiegać nie dopuszczając do zaniedania, krzywdzenia, przemocy wobec dzieci.
                                          Upraszczam bardzo, bo nie miejsce na taką dyskusję, ale naprawdę mało kto rodzi się przestępcą, dużo częściej przyczyny przestępstw są społeczne.
                                          • 35wcieniu Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 15:23
                                            Bi zapewne sama nie wie co ma na myśli bo od dawna odlatuje w swoich teoriach na tematy wszelakie -przypominam jej żale że w dzieciństwie nie lano jej pasem tylko tłumaczono, podczas gdy jej koleżankę lano i wyrosła na ludzi. System moralny Biscotti jest tak popierdzielony jak język, w którym usiłuje się wyrażać. (Uwaga o charakterze ogólnym, bo widzę tylko cytowane części jej wypowiedzi)
                                          • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 15:24
                                            Owszem, tym tak. Ale jeśli używamy określenia "zawsze" I "wszystkie" to siła rzeczy mówimy o wszystkich przestępstwach. Przestępcą to akurat nikt się nie rodzi. Natomiast rodzą się ludzie, którzy w pewnych okolicznościach popełnią przestępstwo, nie z biedy, głodu, krzywdy itp, ale dlatego, że pojawi się taka możliwość.
                                            • panna.nasturcja Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 15:35
                                              Jak idziemy w duże kwantyfikatory to faktycznie nie da się zapobiec. Ale bardzo wielu by się dało, ale wyłącznie w idealnym społeczeństwie. Moim zdaniem utopia, choć tok rozumowania dla mnie jasny.
                                              Pisząc o rodzeniu się przestępcą miałam na myśli psychopatów, oni w większości popełnią przestępstwa nawet mając kochającą i wspierającą rodzinę, otoczenie, przyjazne środowisko.
                                              • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 15:41
                                                Tak, rozumiem, że to taki skrót myślowy z tym rodzeniem się.

                                                No i ja właśnie o tych dużych kwantyfikatorach.
                                      • bi_scotti Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 14:55
                                        Nie policze ilu criminals (glownie kobiety) znam osobiscie. Wlasciwie wszystkie stories sa tragic ale w przewazajcym stopniu podobne (regardless of generation, location etc). Nothing comes from nothing. I juz naprawde ani slowa wiecej, bo nie widze sensu ciagniecia tego podwatku akurat w formacie forum ematka. Too serious. Cheers.
                                        • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 15:00
                                          Ja też znam wiele przestępczyń i przestępców osobiście. I owa znajomość prowadzi mnie do wniosku, że o ile owszem, niektóre historie są bardzo tragiczne i tak, w lepszym świecie, bylibyśmy w stanie im zapobiec. A w innych przypadkach nie bylibyśmy, chyba że w sposób rozpoznany powyzej: przymusowe badania całej populacji i strażnik przy osobnikach zdiagnozowanych jako potencjalni przestępcy. Wiara w to, że społeczeństwo może zapobiec 100% przestępstw to tak mniej więcej w okolicach końca XIX wieku okazała się dość naiwna.
                                        • memphis90 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:33
                                          Ilu tych criminals doświadczało tragic history od przemoc w dzieciństwie - bo zdaje sie jesteś zwolenniczką „wychowywania” dzieci biciem…?
                                      • nangaparbat3 Re: 2 latka w namiocie 25.11.22, 21:31
                                        Mam dziwne przeczucie, że Bi nie myślała o metodach chińskich big_grin
                                    • memphis90 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:32
                                      Nie no, sorry, biczuj sie za siebie samą, ja nie zamierzam brać na siebie winy za to, ze „nie zapobiegłam” jakiemuś przestępstwu uncertain
                                    • memphis90 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:35
                                      >Izolacja/areszt/wiezienie kogokolwiek za cokolwiek jest porazka nas wszystkich by >default
                                      Ale już bicie dzieci w dupę jest ok…
                                    • m_incubo Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 08:28
                                      Nie, nas wszystkich na pewno nie i nie "wszyscy jesteśmy winni".
                                      Jeśli z jakiegoś powodu poczuwasz się do odpowiedzialności, to mów wyłącznie za siebie.
                        • maly_fiolek Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 08:08
                          > Jaka straszna krzywda się stała tej represjonowanej kobiecie w areszcie?
                          Dla mnie po zabiciu, okaleczeniu i torturach areszt jest najstraszniejszą rzeczą jaką zrobić może państwo. To upodlenie, uniemożliwienie funkcjonowania, odseparowanie od otoczenia. Jak tak Ci się podoba to sama idź do więzienia.
                          Daniela - co do Twojego przykładu - facet unikał badań, co też nie powinno być podstawą do aresztu, tylko do zatrzymania i doprowadzenia do szpitala.
                          • m_incubo Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 08:26
                            Gdybym w listopadzie mieszkała w śmierdzacym namiocie, być może areszt nie jawiłbymi się jako upodlenie, odseparowanie i uniemożliwienie funkcjonowania. Zwłaszcza w kontekście opisywanego przypadku jest to idiotyczne.
                            Nawet gdyby się jawił, to jednak bardziej porusza mnie los głodnego, chorego, przemarzniętego dziecka w cuchnącym namiocie i uważam, że jest to znacznie gorsza rzecz od aresztu.
                          • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 08:30
                            maly_fiolek napisała:


                            > Daniela - co do Twojego przykładu - facet unikał badań, co też nie powinno być
                            > podstawą do aresztu, tylko do zatrzymania i doprowadzenia do szpitala.

                            Facet unikał badań i się ukrywał czym utrudniał postępowanie karne i nie, nie da się zatrzymać i doprowadzić na badania, bo miejsca w szpitalu dla badanych nie czekają. Jak się nie stawił na termin to miejsce poszło się bujać a zatrzymanie w Polsce ma określone terminy, nie można kogoś "zatrzymac" do czasu aż po raz kolejny zwolni się miejsce
                          • memphis90 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 19:35
                            >areszt jest najstraszniejszą rzeczą jaką >zrobić może państwo
                            Przedawkowalas „Orange is new black”…?
                            • m_incubo Re: 2 latka w namiocie 25.11.22, 11:02
                              Ewidentnie.
                      • hanusinamama Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 14:14
                        Tak...bo jak Pani zniknie to dzieciak zostanie w niebycie na wieki wieków.
                        Mamusi nie ma, jest nieuchwytna...nie mozna odebrać praw. Dzieciak w bidulu do 18...to jest ta twoja represja?
                        • panna.nasturcja Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 15:24
                          Nie pisz głupot. Nikt nie będzie 16 lat czekał na matkę, z którą nie ma żadnego kontaktu by odebrać jej prawa. Dzieci są w takiej sytuacji, bo matki są i jakoś tam utrzymują kontakt, a nie dlatego, że całkowicie znikają.
                          I dwa, dwulatka nie trafi do żadnego „bidulu” (co to w ogóle za słowo?) tylko normalnie do rodziny zastępczej.
                          • hanusinamama Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 16:53
                            16 lat nie..ale wystarczy ze 3-4. Tak działa machina tego systemu, bardzo, bardzo powoli.
                            I czemuż to 2latka ma nie trafić do Domu Dziecka?
                            Dzisiaj zapewne jest w pogotowiu rodzinnym, może trafi do rodziny zastępczej..ale nie ejst powiedziane, ze nie trafi do DD
                            • panna.nasturcja Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 02:26
                              Bo zgodnie z prawem dwulatka nie może trafić do domu dziecka placówkowego.
                              Wyłącznie do rodziny zastępczej lub rodzinnego domu dziecka (to też jest rodzina zastępcza, tylko zmieniono nazewnictwo).
                              Pogotowie rodzinne to inaczej zawodowa rodzina zastępcza również.
                              Znów nie wiesz o czym piszesz.
                              • arwena_11 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 08:25
                                I z tej RZ może nie wyjść żywa, jak pokazuje historia. Odebrac prawa takim rodzicom powinno się robić nawet zaocznie. A odwiedzanie dziecka raz na rok czy pół roku- nie powinno być przesłanka do "dawania szansy".
                                Ale jeśli marka się stara, dba jak.umoe- to powinno się jej pomóc. Bo pewnie jej nikt nie nauczył. Przy czym to nie ten przypadek. Bo mogła iść do domu samotnej matki. Na pewno by ją przyjęli, zwłaszcza przy obecnych temperaturach.
                              • mgla_jedwabna Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:33
                                Ustawa dopuszcza wyjątki, a praktyka jest taka, że jest ich mnóstwo. Ciągle otwierają się nowe placówki i przybywa ich szybciej niż rodzin zastępczych.
                              • hanusinamama Re: 2 latka w namiocie 25.11.22, 10:49
                                Mhm..te przepisy to bujda na resorach. Masz pewnie w miescie kilka DD, przejedz się tam i zobacz jakie dzieci tam trafiają. Miało takich DD nie być, miały być wygaszane. Z tego powodu np. nie były remontowane. Bo juz nowych dzieci nie będzie. NO są. I starsze i takie maluchy.
                          • memphis90 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:39
                            Bidul - sierociniec, ochronka, przytułek (za sjp)
                      • cosmetic.wipes Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 17:59
                        maly_fiolek napisała:

                        > Prewencyjnie ma krzywdzić ludzi bo
                        > "nie ma jak dostarczyć wezwań". I ludzie jeszcze temu bandyctwu przyklaskują.


                        Jedyna ofiarą jest dziecko i o jego krzywdzie można tu mówić.
                  • milva24 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:57
                    Też tak sądzę.
        • m_incubo Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 12:42
          Ale czego właściwie jeszcze potrzebujesz, by "wyrokować w sposób ostateczny"?
          Ja nie widzę żadnego wytłumaczenia dla mieszkania z dzieckiem w namiocie poza byciem menelstwem.
          Dla kobiet w podbramkowej sytuacji są Domy Samotnej Matki, Ośrodki Interwencji Kryzysowej, nawet zwykły MOPS.
          Wyjaśnij, jak inaczej miały postąpić służby i na co należało czekać, skoro ta sytuacja to za mało na "wyroki"?
        • panna.nasturcja Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 14:58
          Dwulatka w listopadzie w namiocie, głodna, chora i wyziębiona, namiot pełen papierosowego dymu a trójka dorosłych odmawia wpuszczenia służb i dla Ciebie to „zbyt mało”?
          Mam nadzieję, że matce szybko odbiorą prawa rodzicielskie i dzieciak znajdzie normalny dom.
          • heca7 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 15:04
            O ile nie ma FAS 😔
            • hanusinamama Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 16:53
              To i tak przy odebraniu braw ma szanse na dom. Gorzej jak prawa tylko ograniczą
            • bulzemba Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 22:27
              spoko wodza! System adopcyjny spokojnie wciśnie każdego zdegenerowanego potomka nawet najbardziej zapijaczonej menelicy parzącej się bardzo bliskim krewnym jako super zdrowe różowe niemowlę wpadkowe zupełnie zdrowej i trzeźwej studentki medycyny z piątkowym studentem prawa który nawet trawki na oczy nie widział.

              a wszelkie problemy rozwojowe wynikające z dziedzictwa genetycznego i socjalnego tego skarbu zrzuci na oziębłość uczuciową wrobionych jeleni.
    • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:29
      Ciężko stwierdzić nie znając powodów sytuacji. Ale oczywiście - matka do pierdla a gdzie był ojciec to nikt się nie zainteresuje...
      • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:30
        Pewnie w ogóle to nie ma czym więc się interesować.
        • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:31
          triss_merigold6 napisała:
          > Pewnie w ogóle to nie ma czym więc się interesować.

          W kapuście znalazła...
          • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:39
            Przecież ci nie powie, gdzie jest ojciec, bo może to nie znać, nie utrzymywać kontaktu, gość siedzi w pierdlu, wyjechał, jest pozbawiony praw etc. To bez znaczenia, dziecko było z matką.
            • aamarzena Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 11:50
              Co do zasady się z tobą zgadzam. Jednak zawsze kiedy jest sprawa typu "pijany ojciec zajmował się niemowleciem" to pada pytanie "gdzie byla matka". I mało kogo obchodzi (nie mówię o służbach, tylko o społecznym odbiorze), że byla w pracy, u lekarza, na zakupach, a gdy wychodziła to pan był jeszcze trzeźwy. A jak się stleniła miesiąc wcześniej to też jej wina. No taki mamy odbior w społeczeństwie, że matka musi i od niej się wymaga, a jak ojciec nawali to jej wina. Dlatego pytanie w takiej sprawie, gdzie był ojciec jest mz zasadne. W końcu dziecko ma dwoje rodziców.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 13:31
                No cóż, matki same wpadają na taki genialny pomysł, jak nieinformowanie ojca dziecka o jego istnieniu. Nie zdziwiłabym się, gdyby ojciec nie miał pojęcia o dziecku, chociaż w tym przypadku, to możliwe, że matka nawet nie wie, kto tym ojcem jest.
      • milva24 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:31
        Pytanie czy ojciec jest znany. Jeśli tak i nie zadbał o dziecko powinien być również w areszcie.
      • gr.ruuu Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:56
        Gdyby to ojciec mieszkał z dwuletnią córka w namiocie i ubierał ją w taką pogodę w samą koszulkę, nie wpuścił pracownika socjalnego to służby postąpiłyby identycznie
        • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 11:05
          gr.ruuu napisała:
          > Gdyby to ojciec mieszkał z dwuletnią córka w namiocie i ubierał ją w taką pogod
          > ę w samą koszulkę, nie wpuścił pracownika socjalnego to służby postąpiłyby iden
          > tycznie

          Ale jeżeli w ogóle dzieckiem się nie interesuje to już wszystko ok...
          • gr.ruuu Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 11:15
            Gdyby dziecko było pod opieką ojca a matka się nie interesowała też ojciec zostałby aresztowany a nie matka. Na razie tutaj o ojcu nic nie wiadomo, nawet czy jest w ogóle znany
            • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 11:18
              gr.ruuu napisała:
              > Gdyby dziecko było pod opieką ojca a matka się nie interesowała też ojciec zost
              > ałby aresztowany a nie matka.

              Po co powtarzasz drugi raz to samo?
              • gr.ruuu Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 11:21
                Bo chyba nie dotarło za pierwszym 🙄
                • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 11:23
                  gr.ruuu napisała:
                  > Bo chyba nie dotarło za pierwszym 🙄

                  Odpowiedziałam ci przecież - nie zrozumiałaś?
                  • memphis90 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:41
                    Pierwszy raz na ematce, ze sie nie orientujesz jakie ematka ma zdanie nt stleniajacych sie ojców roku…?
          • m_incubo Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 12:48
            A skąd wiesz, że się nie interesuje?
            Może nie żyje, może nic o dziecku nie wie, może siedzi w więzieniu, może siedzi w innym areszcie, może leży pijany.
            Co to ma do rzeczy?
    • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:29
      Ciężka patola, stanowiąca śmiertelne zagrożenie dla dziecka.
      Pani do pierdla, dziecko do rodzinnego domu dziecka i do adopcji. Całe towarzystwo, które się tam gnieździlo powinno mieć postawione zarzuty.
      • arwena_11 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 18:20
        Ciekawe który z panów to tatuś. On też powinien siedzieć.
    • niemoralna Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:30
      Oczywiście, że słusznie. W końcu skonczmy chodzic na paluszkach gdzie ewidetnie dochodzi do zaniedbania dziecka a w tym wypadku skrajnego w koszmarnych warunkach do życia.
      Kiedy polska mentalność ulegnie zmianie? Zawsze kiedy już w koncu państwo zdecyduje się odebrać dziecko z powodu rażącego zaniedbania to az oczy bolą ile ludzi jest oburzonych, ze jak to tak ,bo dziecko to własność rodziców i mogą sobie robuc to so chcą. Straszne
    • laura.palmer Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 10:32
      Zgadzam się, dla mnie ci ludzie to ciężka patola. Na fajki pieniądze się znalazły, a dziecko zimą siedzi w krótkim rękawie. Jak można było nie zapewnić tej małej nawet ciepłego ubrania.
      • irma223 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 19:17
        www.rmf24.pl/regiony/trojmiasto/news-bezdomna-z-dwulatka-mieszkala-w-namiocie-w-lesie,nId,6426882

        Na zdjęciu widać dziecko grubo ubrane lub opatulone grubym kocem z czapką na głowie i karmione czymś przez kobietę będącą w cienkim sweterku.
        W namiocie widać bety do spania, zabawki, przy wejściu do namiotu mleko, maślanka mrągowska, śmietana, słoik z czymś białym w środku (cukier? mleko w proszku?).

        Nie wygląda to na menelicę w oparach dymku, nie przejmującą się dzieckiem.

        Kobieta z dzieckiem ponoć przyjechała z lubelskiego, gdzie dziecko jest zameldowane.
        • heca7 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 19:23
          Naprawdę nie widzisz tego syfu w jakim trzymali dziecko?! Te śmieci i zabawki pokryte śniegiem mają świadczyć o dobrym traktowaniu dziecka?
          • irma223 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 19:52
            Nie widzę "zabawek pokrytych śniegiem".
            Co do śmieci, owszem, widzę w środku namiotu chyba worek z plastikami, w tym z jakąś plastikową butelką po jakimś napoju.

            Troszkę śniegu natomiast naprószyło się na froncie.
            Obok mleka widzę natomiast jakieś butelki z sokami owocowymi z "Biedronki".

            Nie widzę tych oparów dymu papierosowego, ani nawet jakiegoś śladu papierosów.

            Dla nas to może być "syf". Ale dla nich to są pewnie ich rzeczy w ich nieładzie. I w ich nieszczęściu.

            Mało prawdopodobne, by matka ot tak dla frajdy postanowiła dziecku zafundować wczasy ekstremalne, jak rok temu zimą niektórzy organizowali swoim dzieciom wejście zimowe bez ubrania na Śnieżkę czy inne tam góry.

            Oczywiście, że dziecko nie powinno mieszkać w namiocie w listopadzie.
            I prawdopodobnie mieszkało dlatego, że matka czekała na mieszkanie socjalne czy nie mogła dostać miejsca w domu samotnej matki. A może matka jest niesamotna?
            A może tamtych dwoje to jej rodzice i ich tak zostawić też nie mogła?
            Kobieta nie przyznaje się do zaniedbania dziecka, a sąd - zauważ - odmówił aresztu.

            Te "miliony" miejsc w ośrodkach i noclegowniach to chyba tylko w głowach niektórych forumek.

            Kilka lat temu moja znajoma postanowiła uciekać przed przemocą domową i chciała właśnie do takiego ośrodka. I cóż? Otóż wszystkie miejsca były zajęte, dla niej miejsca nie było!
            • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:19
              Kobieta nie przyznaje się do zaniedbania dziecka

              żaden patol się nie przyznaje, nawet skazani za pobicia ze skutkiem śmiertelnym
            • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:28
              Jeżeli nawet nie ma miejsca w DSM to się idzie na policję i mówi: "mam dwuletnie dziecko, nie mamy gdzie spać, jest zimno." Fragmentu o niemożnosci zostawienia rodzicow nie bardzo rozumiem. Owszwm, być może nie uda się zorganizować noclegu dla matki i dziecka, ale lepsze dziecko żywe, zdrowe w placówce niż martwe, prawda?
              Jeśli oczekiwała na mieszkanie socjalne to gdzie? W Gdańsku czy na Lubelszczyźnie.
              • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:32
                No i oczywiście pominęłaś fragment o odmowie wpuszczenia do namiotu pracownika socjalnego i strażników miejskich. Jakby tego nie próbować wyjaśniać, nie wygląda na to, że odmówiono jej pomocy.
                • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 20:48
                  *jak by
              • irma223 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 21:27
                Nie wiem, czy oczekiwała, ani gdzie oczekiwała, jeśli.
                Ale wiem, że oczekujący wylatują z kolejki, jeśli urząd miejski się dowie, że osoba gdzieś zamieszkała, choćby w pustostanie.
                • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 21:29
                  Nie. Większość oczekujących na lokal socjalny "gdzies" zamieszkuje. Na przyklad w lokalu z którego mają orzeczoną eksmisję
                • 35wcieniu Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 21:40
                  Możesz wskazać konkretnie, który Urząd Miejski "wyrzuca z kolejki" za niebycie bezdomnym? Oraz w którym mieście wszystkie lokale socjalne są zajęte wyłącznie przez byłych bezdomnych, wprowadzających się wprost z ulicy? Z góry dzięki.
                  • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 21:43
                    Po prostu nikt w Polsce nie dostaje lokalu socjalnego, bo we wniosku trzeba podać adres zamieszkania. Taki -rozumiesz- paragraf 22.
                    • 35wcieniu Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 22:06
                      Trzeba przyznać że jest w tym rozwiązaniu pewien potencjał. Potrzebujących zamieszkujących gdziekolwiek się wyrzuci z kolejki, bo przecież zamieszkują, bezdomnych się wyrzuci bo nie mogą wypełnić wniosku podając adres, a jak nie wypełniają znaczy nie potrzebują i kur*a, niesamowite, problemy socjalne i mieszkaniowe rozwiązane w dobę. Genialne w prostocie.
                  • irma223 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 07:29
                    interwencja.polsatnews.pl/reportaz/2011-02-09/walbrzych-spor-o-pustostany_858454/
                    • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 07:46
                      Tu chodzi o nielegalne zajmowanie nieruchomości, a nie fakt mieszkania gdzieś <może być karton>.
                      • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 08:04
                        Materiał sprzed 11 lat mówi nie o tym, że panie wyleciały z kolejki, bo mialy gdzie mieszkać tylko o tym, że miasto chciało odzyskać nielegalnie zajmowane lokale.
                • heca7 Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 21:56
                  irma223 napisała:

                  > Nie wiem, czy oczekiwała, ani gdzie oczekiwała, jeśli.
                  > Ale wiem, że oczekujący wylatują z kolejki, jeśli urząd miejski się dowie, że o
                  > soba gdzieś zamieszkała, choćby w pustostanie.

                  No ale ona chyba nie wyleciała z kolejki za spanie w namiocie?!
                  • 35wcieniu Re: 2 latka w namiocie 23.11.22, 22:02
                    "Halinko, Kowalską wykreśl. Spotkałam ją dzisiaj jak wychodziła z kartonu- ewidentnie tam zamieszkuje."
                  • irma223 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 07:25
                    Ale gdyby zamieszkała w czymś, co się do mieszkania bardziej nadaje, to mogłaby wylecieć.
                    • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 08:01
                      irma223 napisała:

                      > Ale gdyby zamieszkała w czymś, co się do mieszkania bardziej nadaje, to mogłaby
                      > wylecieć.

                      Nie, nie mogłaby. Wręcz idzie na początek listy jeśli mieszka w miejscu, które nie odpowiada warunkom lokalu mieszkalnego.
                      • irma223 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:03
                        No to właśnie mieszkała w "miejscu, które nie odpowiada warunkom lokalu mieszkalnego".

                        Ale "Fakt" tutaj podaje nowe informacje:

                        www.fakt.pl/wydarzenia/polska/trojmiasto/mloda-mama-z-2-latka-w-namiocie-tak-o-kobiecie-mowia-jej-znajomi/gbv88wx

                        "– Przyszła do nas z prośbą o pomoc, bo nie miała się gdzie podziać. Ojciec Natalki nie interesował się ani dzieckiem, ani Aliną. Ona naprawdę kocha Natalkę, dobrze się nią opiekowała. Natalka miała co jeść – mówi "Faktowi" mężczyzna, który prosi o anonimowość. – Tu, jak namiot był szczelnie zamknięty, tu naprawdę było ciepło. Dogrzewaliśmy się też – dodaje.

                        Mężczyzna twierdzi, że pomoc społeczna się nimi nie interesowała.

                        – Alina zbierała pieniądze na wynajęcie mieszkania. Nam nikt tu nie pomagał. Było tylko Stowarzyszenie Brata Alberta i pytali, czy nie jesteśmy głodni. Żadnego pracownika socjalnego nie było – podkreśla."
                        • szara.myszka.555 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:09
                          "Mężczyzna twierdzi, że pomoc społeczna się nimi nie interesowała."

                          No nie można oczekiwać, że pomoc społeczna randomowo chodzi na spacery i poszukuje ludzi w potrzebie. Nie mają kryształowej kuli. Trzeba jednak pójść i się zgłosić.

                          A do stowarzyszenia brata Alberta można mieć pretensje, że jej nie zgłosili wcześniej.
                        • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:12
                          No owszem. A czekała gdzieś na mieszkanie socjalne? Złożyła wniosek? Bo z tej wypowiedzi pana współlokatora namiotu to raczej nic takiego nie wynika. Przyszka, poprosiła o pomoc. Jak widzę nie ma odniesienia się do informacji, że nie wpuścili pracownika socjalnego, pan twierdzi, że nikogo nie było. A jeśli ktoś ze Stowarzyszenia Brata Alberta widział to dziecko i nie zawiadomił wtedy policji to jest skandal.
                          • 35wcieniu Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:24
                            Też mnie uderzyło. I kupy mi się to nijak nie trzyma, nie wydaje mi się możliwe. Natomiast jeśli to prawda to wydaje mi się bezdyskusyjne że należy ustalić kto ze stowarzyszenia mając wiedzę o bezdomnym dziecku w takich warunkach uznał że nie należy sprawy zgłosić odpowiednim organom, to jest ich obowiązek w takiej sytuacji.
                          • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:29
                            Dokładnie. Stowarzyszenie powinno zgłosić do opieki społecznej i na policję fakt przebywania dziecka na koczowisku bezdomnych.
                        • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:25
                          Dlaczego pomoc społeczna miałaby się interesować kimś, kto się po tę pomoc nie zgłosił?
                          Teraz się zainteresowano i też jest foch.
                        • ritual2019 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:33
                          No wlasnie. Ojciec dziecka sie nim nie interesowal. Ciekawe czy policja go znajdzie a sad ukaze za nie zapewnienie wlasciwych warunkow swojemu dziecku? W koncu ma takie same obowiazki wobec dziecka jak matka.
                          • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:37
                            Nie, jeśli został pozbawiony praw rodzicielskich. Dlaczego policja miałaby go szukać, skoro to matka sprawowała bezpośrednią opiekę i to ona naraziła dziecko na ryzyko utraty życia i zdrowia?
                            • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:41
                              triss_merigold6 napisała:

                              > Dlaczego policja miałaby go s
                              > zukać, skoro to matka sprawowała bezpośrednią opiekę i to ona naraziła dziecko
                              > na ryzyko utraty życia i zdrowia?


                              Nie przetłumaczysz. To fascynujące jest, swoją drogą.
                              • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:47
                                Bo ludzie za dużo czytają i słyszą natomiast nie mają aparatu intelektualnego do analizy i przetwarzania informacji. Coś im się kołacze, że obowiązki, że prawa, jakaś równość i kompletnie nie kleją co i dlaczego faktycznie wynika z przepisów.
                              • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:53
                                daniela34 napisała:
                                > triss_merigold6 napisała:
                                > > Dlaczego policja miałaby go s
                                > > zukać, skoro to matka sprawowała bezpośrednią opiekę i to ona naraziła dz
                                > iecko
                                > > na ryzyko utraty życia i zdrowia?
                                >
                                > Nie przetłumaczysz. To fascynujące jest, swoją drogą.


                                Bo to nie chodzi o to kto odpowiedzialność w sensie "jak stanowi prawo". Chodzi o wk.rwiająjcy układ, w którym facet może powiedzieć "sajonara" - zostawić dziecko z alkoholiczką/ćpunką i nie ma za to żadnej odpowiedzialności. Nawet, jeżeli wie, że matka nie jest w stanie zapewnić dziecku opieki. Nie ma nawet obowiązku zawiadomienia o tym służb.
                                • triss_merigold6 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 09:56
                                  Akurat obowiązek zawiadomienia służb ma, podobnie jak każdy kto ma wiedzę o tym, że dziecko jest narażone na niebezpieczeństwo.
                                  Tak, może powiedzieć sajonara, a matka może i powinna wystąpić do sądu o uregulowanie sytuacji dziecka i pozbawienie pana praw rodzicielskich.
                                • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 10:05

                                  > Bo to nie chodzi o to kto odpowiedzialność w sensie "jak stanowi prawo". Chodz
                                  > i o wk.rwiająjcy układ, w którym facet może powiedzieć "sajonara" - zostawić dz
                                  > iecko z alkoholiczką/ćpunką i nie ma za to żadnej odpowiedzialności.

                                  A w ogóle wie, że ma to dziecko? Bo tu akurat nie jest to do końca jasne, czy ojciec w ogóle jest. Może też sam być ćpunem i alkoholikiem i już wcześniej mieć odebraną władzę. Nie wiem skąd założenie, ze pan jest modelowym, dobrym.obywatelem, z którym dziecko byłoby bezpieczne, a tylko prawo mu pozwala wymigać się od obowiązków? Pani też mogła zostawić dziecko po urodzeniu -w szpitalu, w placówce, w nieszczęsnym oknie życia nawet. Mogła też je zostawić wtedy, kiedy dotknęła ją bezdomność. Więc nie mówmy o tym, że odpowiada dlatego, że została z dzieckiem. Odpowiada, bo jak zdecydowała się pozostać z dzieckiem to ma obowiązek mu zapewnić bezpieczeństwo.


                                  Nawet, jeż
                                  > eli wie, że matka nie jest w stanie zapewnić dziecku opieki. Nie ma nawet obowi
                                  > ązku zawiadomienia o tym służb.

                                  Jeżeli wie, to ma obowiązek. Skąd pomysł, że nie ma.
                                  • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 10:11
                                    daniela34 napisała:
                                    > A w ogóle wie, że ma to dziecko? Bo tu akurat nie jest to do końca jasne, czy o
                                    > jciec w ogóle jest. Może też sam być ćpunem i alkoholikiem i już wcześniej mieć
                                    > odebraną władzę. Nie wiem skąd założenie, ze pan jest modelowym, dobrym.obywat

                                    Nie ma takiego założenia - duże prawdopodobieństwo jest, że jest menelem.

                                    Ale weźmy chociaż niedawną sytuację gdzie znaleziono martwego dziecka - nastoletni rodzice, oboje z patologii. Ojciec gdzieś tam w prasie jęczał, że on się starał ale 'nie mógł' przy czym dziecko było martwe przez chyba pół roku, przez te pół roku nie tylko dziecka nie widział ale nawet nie miał żadnego potwierdzenia, że żyje. I co? I nic.




                                    • lauren6 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 10:20
                                      Ktoś w tym wątku broni tamtego ojca?

                                      To jest inna sprawa. Nie wiem po co przywołujesz tamtą.
                                    • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 10:25
                                      No nic, bo skoro nie wiedział, że dziecko jest w niebezpieczeństwie, to nie odpowiada. Gdyby wiedział i nie poinformował służb to by odpowiadał. Minimum za nieudzielenie pomocy. Nie, nie ms obowiązku interesowania się swoim dzieckiem, jeżeli znajduje się ono pod prawną opieką innej osoby. Niezależnie od płci rodzica. Gdyby matka pozostawiła z ojcem w tej sytuacji to też by nie odpowiadała za to, że nie wie, co się z dzieckiem dzieje. Natomiast jak już jest wiadomość o tym, że dziecko jest w niebezpieczeństwie, to owszem, jest prawna odpowiedzialność za to, że się nie udzieliło dziecku pomocy.
                                      • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 10:27
                                        daniela34 napisała:
                                        > No nic, bo skoro nie wiedział, że dziecko jest w niebezpieczeństwie,

                                        Ale też nie zrobił nic, żeby się dowiedzieć. I tak - nie ma prawnego obowiązku interesowania się własnym dzieckiem ale nie o obowiązek prawny chodzi.


                                        • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 10:30
                                          evening.vibes napisała:

                                          ale nie o obowiązek prawny chodzi.


                                          Jak nie o prawny, skoro o prawnym wyżej pisałaś i na to odpowiadałam?
                                          • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 10:58
                                            daniela34 napisała:
                                            > evening.vibes napisała:
                                            > ale nie o obowiązek prawny chodzi.
                                            >

                                            > Jak nie o prawny, skoro o prawnym wyżej pisałaś i na to odpowiadałam?


                                            Jeszcze raz: nie chodzi o to, 'jak prawo tu i teraz stanowi' a raczej - czy taka sytuacja jest ok. Nie zawsze jak widać prawo jest sprawiedliwe. Za powiedzenie "sajonara" odpowiedzialność nie grozi - za podjęcie próby opieki i niepodołanie tej próbie już tak. Cholerna nierówność.
                                            • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 11:06
                                              Za powiedzeni
                                              > e "sajonara" odpowiedzialność nie grozi - za podjęcie próby opieki i niepodołan
                                              > ie tej próbie już tak.

                                              Nie, nie za niepodołanie ale za stworzenie konkretnego stanu niebezpieczeństwa dla zycia/zdrowia dziecka. Taka sama odpowiedzialność grozi również nierodzicom. Znowu: nauczyciel, niania, sąsiadka. Oni wszyscy o ile podjęli się opieki odpowiadają z tego samiutkiego artykułu. Przypominam niedawny kazus pani partnerki ojca-ojciec wyszedł, ona została z dzieckiem, dziecko wypadło z okna. Nie była matką a zarzuty dostała.


                                              Cholerna nierówność.

                                              Gdzie jest nierówność, skoro ojciec w analogiczbej sytuacji odpowiadałby tak samo. Matka też może powiedzieć "sajonara" od momentu porodu dziecko może już zostawić. Do porodu niestety nie, dlatego powinna mieć prawo do dokonania aborcji.
                                              • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 12:14
                                                daniela34 napisała:
                                                > o ile podjęli się opieki

                                                Przecież o tym piszę - lepiej powiedzieć "sajonara" nawet jak oznacza to zostawienie dziecka z alkoholiczką czy ćpunką.


                                                • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 12:24
                                                  No nie, jak zostawisz dziecko z alkoholiczką/ćpunką, o której wiesz, że jest alkoholiczką/ćpunką to nie lepiej. I jak matka zostawi dziecko z alkoholikiem/ćpunem też nie.
                                                  • daniela34 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 12:26
                                                    I moje "o ile podjęli się opieki" dotyczyło wyraźnie nauczyciela, sąsiada, niani. No oni nie odpowiadają z racji samego bycia nauczycielem czy sąsiadem, tylko wówczas, jeżeli podjęli się opieki (w przypadku nauczyciela oznacza to stawienie się w pracy, w przypadku niani stawienie się w pracy bądź przyjęcie dziecka pod opiekę, jeśli tę opiekę sprawuje np.w swoim mieszkaniu, na placu zabaw).
                                            • 35wcieniu Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 11:12
                                              Jaka nierówność? Matka też może powiedzieć sajonara. A to że za "podjęcie próby" grozi odpowiedzialność jest logiczne. Jak sobie to wyobrażasz inaczej? Przecież tak jest w każdej dziedzinie życia, nie tylko w rodzicielstwie.
                                              Można np. nie mieć psa, ale jak się zdecydujesz i go zaniedbasz to grozi odpowiedzialność. Można np. nie mieć firmy ale jak założysz to w razie czego skarbówka ci nie odpusci i na nic tłumaczenia że chęci były dobre, a nie wyszło i kasy ni ma. Można nie mieć prawa jazdy ale jak masz i podejmujesz nieudane próby prowadzenia to odpowiadasz za spowodowanie wypadku itd.
                                              • evening.vibes Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 12:19
                                                35wcieniu napisał(a):
                                                > A to że za "podjęcie próby
                                                > " grozi odpowiedzialność jest logiczne. Jak sobie to wyobrażasz inaczej? Przeci
                                                > eż tak jest w każdej dziedzinie życia, nie tylko w rodzicielstwie.

                                                I tu się akurat mylisz - za nieudzielenie pierwszej pomocy grozi odpowiedzialność, za udzielenie w wyniku którego coś się stanie już nie.


                                                > Można np. nie mieć psa,

                                                Tu nie można "nie mieć dziecka" bo to dziecko jest.

                                                • 35wcieniu Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 12:32
                                                  Tak, pierwsza pomoc to doskonała analogia. XD
                                                  Mówię o tym że jak się decydujesz na opiekę lub posiadanie czegoś lub kogoś co zaniedbane może generować kary, to nie możesz być zdziwiona że jednak masz względem tego obowiązki.

                                                  > Można np. nie mieć psa,

                                                  Tu nie można "nie mieć dziecka" bo to dziecko jest.

                                                  Nie ma obowiązku podejmowania się opieki nad własnym dzieckiem jeśli nie jest się w stanie.
                                        • ritual2019 Re: 2 latka w namiocie 24.11.22, 10:31