Dodaj do ulubionych

Kradzież w Biedronce

08.01.23, 15:32
www.onet.pl/informacje/onetrzeszow/dziecko-zjadlo-kajzerke-za-33-gr-przed-sklep-przyjechal-radiowoz-na-sygnale/qf4e9qm,79cfc278
Niezłe przegięcie. Ja dla zlodziei nie mam wyrozumialosci ale zakręcić się może nawet najuczciwszy człowiek. A ile razy się zdarzyły niezgodności w cenach? To może też klienci powinni zacząć policję wzywać i zgłaszać próbę oszustwa?
Obserwuj wątek
    • kaki11 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:40
      Ta sytuacja jest tak totalnie kuriozalna, że nie mieści się w głowie...
      Chyba każdy przeciętny pracownik takiej biedronki, który widzi sytuacje jest sobie wstanie wyobrazić, że nie wzięła się ona znikąd ani z chęci kradzieży (tak drogiej bułki zwłaszcza ) tylko z zagapienia w tłumie ludzi z trójką dzieci, i że sytuacje da się załatwić wymianą dwóch zdań.
      • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:47
        W jakim tłumie?
        Oczywiście szkoda paliwa, które policja zużyła na bezsensowny przyjazd, ale na przykładzie za 33 gr matka z bombelkami niech się nauczy, że jest pilnowana, odpowiada za dzieci i następnym razem nie ma co kraść masła, czekolady albo soku, bo bombelek wypił i niepostrzeżenie odstawił butelkę.
        • bistian Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:58
          niemcyy napisał(a):

          > matka z bombelkami niech się nauczy, że jest pilnowana, od
          > powiada za dzieci i następnym razem nie ma co kraść masła, czekolady albo soku,
          > bo bombelek wypił i niepostrzeżenie odstawił butelkę.

          Przyjdą i się najedzą? big_grin
          Taka osoba ze sklepu, która nie zwróciła grzecznie uwagi, zamiast wzywać policję, powinna za karę zostać z tymi dziećmi przez następne dwie godziny, ciekawe, jak się ogarnie?
          Matka ma prawo czuć się źle, być chora, mieć problemy i myśleć o nich, a jeszcze musi kontrolować trójkę dzieci i mieć oczy wokół głowy. Źle zrobiła, że pozwoliła dzieciom brać bułki, ale kto kiedyś pilnował dwulatka w sklepie, nie będzie jej oceniał, tylko współczuł.
          Sklep dużo stracił przez takie zachowania, obawiam się, że stracił tysiące złotych przez bułkę za 33 gr. U mnie, byłoby po premii co najmniej.
          • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:04
            Skoro pani taka przemęczona to niech odpocznie zamiast robić afery z powodu sprawy, którą stworzyła.

            Tak, tak, niech pracownicy supermarketów pilnują klientom dzieci, żeby madka mogła w spokoju obejść sklep.
            • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:08
              A może Pani nie ma opcji odpoczynku? Zakupy z dziećmi to żadna przyjemność a jeść trzeba. Pewnie gdyby pani miała opcję ich uniknięcia to by to zrobiła.
              • triss_merigold6 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:16
                Miejsce dzieci jest w placówkach.
                • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:23
                  Może dzieci są w placówkach a ona wtedy jest w pracy?
                • georgia.guidestones Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:13
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Miejsce dzieci jest w placówkach.
                  30 grudnia w sobotę na pewno każda placówka by je przyjęła z otwartymi ramionami. Biedronka to nie Ikea, gdzie kumata i myśląca matka ogarnęłaby salę zabaw (zresztą nie każdy sklep Ikea w PL to oferuje).
                  • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:20
                    I nie każde dziecko można w takiej sali zostawić...
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 13:25
                    georgia.guidestones napisała:

                    > triss_merigold6 napisała:
                    >
                    > > Miejsce dzieci jest w placówkach.
                    > 30 grudnia w sobotę na pewno każda placówka by je przyjęła z otwartymi ramionam
                    > i. Biedronka to nie Ikea, gdzie kumata i myśląca matka ogarnęłaby salę zabaw (z
                    > resztą nie każdy sklep Ikea w PL to oferuje).

                    No ale dwulatka chyba nie zostawisz samego w sali zabaw?
              • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:16
                Ale czyj to problem, czy ma, czy nie ma?
                • mamkotanagoracymdachu Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 13:27
                  niemcyy napisał(a):

                  > Ale czyj to problem, czy ma, czy nie ma?

                  Wkurza mnie takie myślenie. Rodzina atomowa to koncept, który nie ma szans na powodzenie, nawet jeśli większośc ematek tutaj "sama ogarniała czwórkę, pracowała i jeszcze udzielała się w wolontatriacie W WOLNYCH CHWILACH".

                  Dzieci wychowuje cała wioska tak było od zawsze i to jest jedyna słuszna koncepcja.
                  • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 19:59
                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                    > niemcyy napisał(a):
                    >
                    > > Ale czyj to problem, czy ma, czy nie ma?
                    >
                    > Wkurza mnie takie myślenie. Rodzina atomowa to koncept, który nie ma szans na p
                    > owodzenie, nawet jeśli większośc ematek tutaj "sama ogarniała czwórkę, pracował
                    > a i jeszcze udzielała się w wolontatriacie W WOLNYCH CHWILACH".
                    >
                    > Dzieci wychowuje cała wioska tak było od zawsze i to jest jedyna słuszna koncep
                    > cja.

                    Wioskę tworzy się sobie samemu i nie polega ona na postawie roszczeniowej i pretensjach do świata, bo ciężko mieć troje dzieci i iść do biedrony. Chce mieć wioskę to niech zostanie z dziećmi sąsiadki, żeby tamta coś zrobiła, a potem zostawi jej 2 swoich i nie będzie robić afery jak nie zapłaci za zakupy.
              • awf-33 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:10
                milva24 napisała:

                > A może Pani nie ma opcji odpoczynku? Zakupy z dziećmi to żadna przyjemność a je
                > ść trzeba. Pewnie gdyby pani miała opcję ich uniknięcia to by to zrobiła.

                No nie wiem...często widzę całe rodziny. Totalnie zbędny ojciec, matka w amoku i rozbrykane dzieci.

                Dlaczego ten ojciec nie weźmie dzieci na spacer? Lepiej dla wszystkich.
                .
            • bistian Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:09
              niemcyy napisał(a):

              > Tak, tak, niech pracownicy supermarketów pilnują klientom dzieci, żeby madka mo
              > gła w spokoju obejść sklep.

              To nie jest głupie, kącik zabaw i pracownik, który to ogarnia.
              Przecież nie musi być całe 8 godzin.
              Nie madka, tylko matka, tak się pisze po polsku wink
              • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:10
                W Ikei jest taka opcja, świetna sprawa, korzystaliśmy parę razy.
            • nena20 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:22
              Odpocznie dobre sobie 😂😂😂 brak snu to największa tortura jaka może być. Wspominam to okropnie.
            • nenia1 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:50
              niemcyy napisał(a):

              > Skoro pani taka przemęczona to niech odpocznie zamiast robić afery z powodu spr
              > awy, którą stworzyła.
              >
              Pani nie zrobiła afery, tylko złożyła skargę. I jak widać sieć uznała ją za zasadną, przeprosiła
              i wdrożyła dodatkowe przeszkolenie personelu.
              • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:57
                Biedronka wie, że niezależnie od tego, co było, wizerunkowo najlepiej i najtaniej jest przeprosić i powiedzieć, że przeszkoli bardziej personel. Chyba nie sądzisz, że kierownik do tej pory nie miał procedury na podejrzenie kradzieży? A cała tragiczna historia to wersja przemęczonej matki, która opowiada niespójną historię.
                • nenia1 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:18
                  niemcyy napisał(a):

                  > Biedronka wie, że niezależnie od tego, co było, wizerunkowo najlepiej i najtani
                  > ej jest przeprosić i powiedzieć, że przeszkoli bardziej personel. Chyba
                  > nie sądzisz, że kierownik do tej pory nie miał procedury na podejrzenie kradzie
                  > ży? A cała tragiczna historia to wersja przemęczonej matki, która opowiada nies
                  > pójną historię.


                  Może szefostwo Biedronki kieruje się nieco bardziej rozumem i zdrowym rozsądkiem zamiast upierać się sztywno, że "ordnung muss sein".
                  • muireade Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 16:42
                    Możliwe, choć ja osobiście też bym obstawiała, że raczej chodzi o PR.
                    • nenia1 Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 13:07
                      muireade napisał(a):

                      > Możliwe, choć ja osobiście też bym obstawiała, że raczej chodzi o PR.

                      no ok, ale to znaczy że jednak "surowy rodzic" karcący za jedną bułkę nie jest dobrze
                      widziany w odbiorze społecznym.
            • iza232 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:38
              niemcyy napisał(a):

              > Skoro pani taka przemęczona to niech odpocznie zamiast robić afery z powodu spr
              > awy, którą stworzyła.

              To nie ta matka stworzyła aferę, tylko ten nadgorliwy ochroniarz. Powinien jeszcze zapłacić za nieuzasadniony przyjazd policji, która mogłaby potrzebna gdzie indziej.
          • niemoralna Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:34
            bistian napisał:

            ale kto kiedyś pilnował dwulatka w sklepie, nie będzi
            > e jej oceniał, tylko współczuł.
            >

            OJP !!Z daleka widać że pisał to facet totalny nieogar sierota życiowa. Jakie do cholery współczuć? O czym ty piszesz? Upierdliwego 2 latka pierwsze co się robi do wkłada do wózka marketowego zaraz przy rączce i choćby skały srały masz go nieustannie na widoku pchajac wózek ,czy pakując produkty do koszyka.
            Nie ma takiej nawet fizycznej możliwości aby na tak małe dziecko nie zerknac conajmniej 10 razy w ciągu pół minuty bo jest twarzą twarz w twoim kierunku kilkanaście cm od ciebie.
            Miałam takich 2 latkow aż 4 sztuki w moje kadencji rodzicielskiej, najtaryszy syn był na tyle spokojny że mógł noga w nogę za mną iść j nawet na metr się nie oddalił i kurczowo trzymał się wózka, córka była huragan, więc do wozka marketowego wsio za kazdy razem i co chwila okiem się rzucało na dziecko, czy czasem jakiegoś kreta nie zlapala i nie wyzera zawartosci . Idąc w takie miejsce dzieciaka ma się nieustannie na oku co chwilę
            • bistian Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:57
              niemoralna napisała:

              > OJP !!Z daleka widać że pisał to facet totalny nieogar sierota życiowa.

              Dziękuję za pokaz arogancji, buty i agresji. Dla mnie jesteś zwykłym ogrem.

              > Upierdliwego 2 latka pierwsze co się
              > robi do wkłada do wózka marketowego

              Fajny pomysł, ale nie każde dziecko da się włożyć do wózka, nie w tym wieku.
              Wiem, że ty wkładasz na siłę i choćby skały... ale jesteś zwykłym chamskim ogrem, więc lubisz rozwiązania siłowe.
              Powodzenia i mam nadzieję, że nigdy się nie spotkamy
              • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 23:10
                No sorry, ale jeśli masz dwulatka, którego "NIE-DA-SIĘ" włożyć w "fotelik" w wózku - to twoim zakichanym obowiązkiem jako rodzica jest go pilnować. I kompletnie nie ma znaczenia, że równocześnie masz drącego się czterolatka i siedmiolatka, który uparł się potrenować jazdę figurową na łyżwach po kafelkach marketowych. Jak nie umiesz zapanować nad dzieciątkami - to albo ich nie miej (nie ma obowiązku!) albo powinieneś mieć kuratora jako niewydolny wychowawczo.
                • taje Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 00:37
                  W realu znajomym też dajesz takie uprzejme i nieagresywne rady co do ich zdolności rodzicielskich?
                  • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 02:00
                    Realnie nie mam znajomych, którzy uważają, że dwulatek jest bóstwem, którego woli trzeba się podporządkować.
                • bistian Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 17:35
                  kocynder napisała:

                  > No sorry, ale jeśli masz dwulatka, którego "NIE-DA-SIĘ" włożyć w "fotelik" w wó
                  > zku - to twoim zakichanym obowiązkiem jako rodzica jest go pilnować. I kompletn
                  > ie nie ma znaczenia, że równocześnie masz drącego się czterolatka i siedmiolatk
                  > a, który uparł się potrenować jazdę figurową na łyżwach po kafelkach marketowyc
                  > h. Jak nie umiesz zapanować nad dzieciątkami - to albo ich nie miej (nie ma obo
                  > wiązku!) albo powinieneś mieć kuratora jako niewydolny wychowawczo.

                  Bzdura z kuratorem. Organizuje się wtedy zakupy w inny sposób.
                  A dzieci z tego wyrastają.
                  • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 05:58
                    Ale rzecz w tym, że ta konkretna pani nie zorganizowała inaczej. Gdyby zorganizowała inaczej - nie byłoby artykułu i uzasadnień niektórych, że może kraść, bo umęczona.
                    • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 11:45
                      Kto mówi, że można kraść, bo umęczona. Po prostu cześć osób rozumie, że każdemu może się zdarzyć gorszy dzień i nie ma co wzywać patrolu na sygnale do kajzerki, tylko zwrócić kobiecie uwagę i przyjąć płatność.
                      • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 20:55
                        Już pisałam kilkakrotnie: mamy tylko wersję cierpiętnicy - namuni, w którą po prostu nie wierzę. Nie wierzę, bo nie raz i nie dwa byłam świadkiem podobnych sytuacji i nikt nigdy nie reagował tak ostro. Więc sorry, ale moim zdaniem mamusia łże aż świszcze. Nie zauważyła, że dzieci międlą płaszczami, zauważyła, tylko zapomniała przy kasie, i (curiosum, moim zdaniem) pamiętała o dwóch bułach, a zapomniała o trzeciej. Jakaś wybiórcza ta jej pamięć... Przypuszczam, że pańcia albo jest znana ochronie z tego, że regularnie "zapomina" o zażartych przez dzieciątka towarach (a to bułeczka, a to batonik, a to soczek), albo też, gdy została zatrzymana przez ochronę celem uiszczenia opłaty za zeżarte - to zaczęła drzeć japę o swojej krzywdzie, że nie mają prawa jej rewidować i nie pokaże paragonu oraz inne i dopiero wówczas wezwano policję, a nim patrol dotarł babsko się opanowało i zagrało uciśnioną niewinność. Mam nadzieję, że jeśli jej to niczego nie nauczy, to chociaż jej dzieci zapamiętają. I np następnym razem jak "zapomni" to jej synuś na cały głos, żeby wszyscy słyszeli oznajmi "Mama, ale ja jeszcze zjadłem bułkę! A Antoś wypił sok! Nie chcę żeby cię policja zabrała jak wtedy!"... big_grin
                        • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 21:06
                          Już nie fantazjuj. Policja jej nigdzie nie zabrała
                          „Policja na sygnale przyjechała pod Biedronkę po 10 minutach. Gdy policjanci zorientowali się, w czym rzecz, dali tylko upomnienie pani Justynie i śmiali się z zaistniałej sytuacji."
                          • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 21:39
                            I co, te 10 minut czekania na policje stali se na linii kas? No nie przecież. Przeszli do jakiegoś kantorka ochrony czy gdzieś na zaplecze, żeby właśnie nie robić cyrku dla gawiedzi.
                            • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 21:52
                              Nie wiem gdzie czekali, ale z całą pewnością policja ich nigdzie nie zabierała.
                              • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 21:58
                                Zabrała w sensie wzięcia na bok.
                              • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 22:01
                                P.S. A jeśli nie wzięła na bok to, jak pisała kocynder, tym lepszy efekt.
                                • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 22:11
                                  A, wzięcie na bok (w sensie "przejdźmy tu obok"), to zabieranie przez policję które jest traumą dla dzieci....
                                  • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 22:17
                                    Traumę ty wymyśliłaś. Ja tylko stwierdziłam, że dziecko może ZAPAMIĘTAĆ sytuację: ogólny nastrój, przemarsz "wśród ludzi" z ochroniarzem, wezwanie policji, ogólny nastrój "wrogości", że stało się coś niedobrego. I może by to mamunię oduczyło "wybiórczego pamiętania"...
                                  • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 22:21
                                    Pani klientka wg artykułu właśnie ze wzlędu na dzieci jest oburzona, bo tak się przestraszyły. O traumie kocynder nie pisała, chyba że traumą nazywasz nauczkę/wniosek, że niedobrze coś jeść i za to nie płacić.
                                    • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 22:28
                                      No tak, okrzyki "Nie chcę żeby cię policja zabrała jak wtedy" to z powodu przyjemnych wspomnień 😁
                                      • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 23:21
                                        Między nieprzyjemnym wspomnieniem a traumą nie ma dla ciebie różnicy? Aaa... No to nie mam pytań.
              • niemoralna Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 00:07
                ""  nie każde dziecko da się włożyć do wózka, nie w tym wieku....."""

                No pozamiatales na argumenty że hoo hoo . Jeszcze mi napisz w tym samym tonie, że nie każdego malucha da się włożyć w fotelik samochodowy ani zapiac pasami, nie każdego w tym wieku da się za rękę prowadzić przy ruchliwej ulicy i tysiąc innych przykładów kkedy to dziecka widzimisie jest priorytetem. To co napisałeś to jest tak absurdalne i nieudolne wychowawczo że aż wykręca. Game over
                • taje Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 00:40
                  Akurat jak najbardziej bywają sklepy bez wózków z siedzonkami dla dzieci...
                  • panna.nasturcja Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 02:20
                    Ale nie tego argumentu użyto wyżej.
                    Tylko, że dwulatek nie da się włożyć.
                • bistian Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 17:30
                  niemoralna napisała:

                  > No pozamiatales na argumenty że hoo hoo . Jeszcze mi napisz w tym samym tonie,
                  > że nie każdego malucha da się włożyć w fotelik samochodowy ani zapiac pasami,

                  No no, ale mądrala, wszystko widziała i wszystko wie, bo u niej tak nie było big_grin
                  Każdy przesiewa przez własne doświadczenia, ale warto zdawać sobie sprawę, że nie każdy ma tak samo.
                  Gdyby było, jak piszesz, nie byłoby problemów w szkole i uczniów trudnych, których wszyscy się boją wokół, a rodzice uczniów z tej klasy, zabierają dzieci z tej klasy i szkoły. Przecież można posadzić w ławce i kazać nie przeszkadzać. wink
                  Ja się zajmowałem takimi małymi dziećmi, różnymi. Były takie, że się posadzi i luzik, bo zainteresowane wszystkim, ale siedzi spokojnie. Były też takie, że bez szelek nie da rady.

                  Czasami nie da się czegoś zrobić z takim dzieckiem i trzeba zrezygnować z zakupów, bo się nie da. Albo jest opieka 1:1.

                  > To co napisałeś to jest tak absurdalne i nieudolne wychowawczo że aż wykręca.

                  Dla mnie jesteś zwykłym ogrem i przemocowcem, chociaż uważasz się za fajną i uporządkowaną osobę.
                  Znam takie historie, gdzie matka dominator, zepsuła dzieciom życie.
        • kaki11 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:59
          Normalnym biedronkowym. Tu troje dzieci z których każde coś mówi, czegoś chce, tu człowiek z naprzeciwka chce przejść, tam inny przeprasza bo chce do lodówki, pani zabiera z półki masło i wybiera który olej się bardziej opłaca i naprawdę nie trudno sobie wyobrazić, że w tym wszystkim można nie zauważyć, że dziecko pochłonęło bułkę.
          I co w ogóle za argument, że "nie ma co kraść masła..." przecież ona specjalnie tego nie ukradła tylko nie zauważyła. I biorąc pod uwagę śmieszność tej sytuacji jestem pewna, że by zapłaciła gdyby ktoś jej powiedział.
          • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:36
            >w tym wszystkim można nie zauważyć, że dziecko pochłonęło bułkę.
            Tja, w dwie sekundy zeżarło… Można nauczyć dzieci, ze je sie po zapłaceniu za towar.
            • jednoraz0w0 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:15
              memphis90 napisała:

              > >w tym wszystkim można nie zauważyć, że dziecko pochłonęło bułkę.
              > Tja, w dwie sekundy zeżarło… Można nauczyć dzieci, ze je sie po zapłaceniu za t
              > owar.
              >
              Odbiło ci? W dwie sekundy nie zeżarło, ale w dwie sekundy mogło ja wziąć z półki i nadgryźć, na tym etapie to trochę późno na naukę ze najpierw trzeba za te bułkę zapłacić zanim się ja zacznie jeść, pozostaje zapłacić po fakcie. A jeśli ktoś idzie na zakupy z trójka dzieci to musi mieć mega kocioł bo żadna przytomna osoba która ma wybór tego nie zrobi, więc jak najbardziej mogła o tej bułce zapomnieć.
              • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:18
                Bez przesady, na co dzień robię zakupy z trójką dzieci - na przykład wracając z przedszkola do domu. To jest normalny element codzienności, w której dzieci biorą udział.
                • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:20
                  Co kto lubi.
                  • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:22
                    W ten sposób dzieci uczy się funkcjonowania w społeczeństwie zamiast hodować małe dzikusy, które nie mają o niczym pojęcia.
                    • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:27
                      Jakoś moje dzieci z którymi starałam się unikać wspólnych wyjść na zakupy, jak już to brałam po sztuce naraz, na dzikusów nie wyrosły i są w stanie drobne zakupy same zrobić. Ja Twojego stylu nie potępiam (co kto lubi to co najwyżej lekkie zdziwienie) więc proszę wzamian o to samo.
                      • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:32
                        Nie wierzę, że nie masz swojego zdania, także negatywnego, na temat różnych stylów wychowania. Ja też mogę mieć. A Tobie przecież moja aprobatą dla stylu jaki wybrałaś, jest doskonale zbędna - jesteś dorosła i nie potrzebujesz oklasków otoczenia, żeby utwierdzić się w słuszności swojego postępowania.
                        • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:37
                          Może i mam ale o ile te style nie zahaczają o patologię staram się powstrzymać od komentarza, również w internecie. A targanie trójki dzieci dzień w dzień na zakupy wydaje mi się dziwne, męczące, zbędne ale nie patologiczne, dlatego sam pomysł skomentowałam oszczędnie. Natomiast Ty wyskoczyłaś z tymi dzikusami jak filip z konopii. Ale ok, mnie nie musi się podobać to co Ty robisz a Tobie co ja.
                    • is-laura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:12
                      gr.ruuu napisała:

                      > W ten sposób dzieci uczy się funkcjonowania w społeczeństwie zamiast hodować ma
                      > łe dzikusy, które nie mają o niczym pojęcia.

                      Pozwalając dziecku zjeść bułkę przed zapłaceniem za nią hoduje się właśnie takie dzikusy nie znające norm społecznych
                      • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:31
                        To Twoje zdanie, wiele osób uważa inaczej, więc nie jest to norma społeczna. Poza tym odnosiłam się głównie do stwierdzenia, że zakupy z trójką dzieci to coś takiego strasznego
                • is-laura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:08
                  gr.ruuu napisała:

                  > Bez przesady, na co dzień robię zakupy z trójką dzieci - na przykład wracając z
                  > przedszkola do domu. To jest normalny element codzienności, w której dzieci bi
                  > orą udział.

                  I dlatego warto jest uczyć dzieci, że towar można zjeść dopiero po zapłaceniu. To też powinna być nauka właściwych zachowań
                  • triss_merigold6 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:12
                    Praktyczny protip: jeśli to ja odbierałam dziecko z przedszkola, zakupy robiłam wcześniej po drodze, właśnie po to, żeby dziecka już nie ciągnąć do marketu czy na bazarek.
                    • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:30
                      Ani dla mnie ani dla moich dzieci drobne zakupy nie są niczym uciążliwym, czego należy za wszelką cenę unikać. I zdecydowanie wygodniej mi kupić coś w sklepie koło domu wracając do tego domu, niż idąc do przedszkola.
                      • 152kk Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 11:17
                        Nie wiem gdzie robisz zakupy ani jak długo trwają w Twoim przypadku "drobne zakupy", nie wiem również w jakim wieku i ile masz dzieci.
                        Ale jeśli mówimy o dzieciach w wieku żłobkowo-przedszkolnym/ew. wczesno-podstawówkowym (zakładam, że nastolatek nie bierze bułki i nie je jej bez pytania i płacenia w sklepie) to zakupy są dla większości takich dzieciaków rzeczą skrajnie nudną. W sklepie nie można robić nic, co dzieciaka ciekawi i bawi (obmacywać/oblizywać rzeczy z półek, szczególnie zabawek i słodyczy, biegać, skakać, głośno komentować), za to trzeba iść spokojnie za rączkę/jechać w wózku, w totalnie nieciekawej okolicy. Jeśli w Twoim przypadku spędzenie co najmniej pół godziny (trudno mi uwierzyć w szybsze robienie zakupów w sklepie typu Biedronka w towarzystwie trójki dzieci, których trzeba wszak pilnować i to jeszcze w sobotę po południu) w takich warunkach nie jest uciążliwe zarówno dla dzieci jak i dla rodzica - to podziwiam - bo chyba nie spotkałam jeszcze takiego rodzica.
                        Nie wiem, jaką sytuację ma matka tych dzieciaków, ale jeśli była z całą trójką sama na zakupach w sobotę po południu, to zapewne nie miała z kim dzieci zostawić - bo trudno mi sobie wyobrazić, że robiła te zakupy z na luzie i z przyjemnością (może jest samotną matką, a może ojciec dzieci ma taką pracę, że zająć się w weekend nie może, a matka na codzień pracuje do późna/zmianowo i trudno jej codziennie robić "drobne" zakupy, a jeść coś trzeba).
                        Tak czy siak - na pewno nie dopilnowała dziecka, ale przewinienie nie było aż tak duże, żeby policję wzywać. Takie sytuacje załatwia się polubownie i kierownictwo Biedry zapewne dobrze wiedziało, że marketingowo fatalnie to dla nich wypadło.
                        • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 12:52
                          Niemowlę, 4 lata i 5,5 roku. Dzieci nie muszę pilnować, bo są nauczone pilnowania się - idą po obu stronach wózka, często mają zadanie o czymś pamiętać, podają rzeczy z półek. Nigdy im nie przyszło do głowy oblizywanie (???) rzeczy z półek. Widocznie jestem typową ematką, bo albo jestem wybitnie zdolna wychowawczo albo ludzie są wyjątkowo nieudolni - nie rozumiem, dlaczego życie dziecka miałoby się składać z samych wybitnych atrakcji i dlaczego dziecko nie mogłoby normalnej uczestniczyć w codziennych czynnościach i miałoby się nimi taaaak nudzić. Moje nie umierają z nudów. Tak samo jak nie znam ryków, wrzasków i domagania się zakupu czegoś. Może dlatego, że od samego początku biorą udział w życiu rodziny - można z nimi iść do sklepu, na pocztę, do urzędu, potrafią poczekać w przychodni na wizytę bez robienia cyrków, można z nimi przejechać pół miasta autobusem.
                          • iwoniaw Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 13:03
                            I tu sie zgodzę z grru - dzieci się po prostu wychowuje i socjalizuje. Nikt nie twierdzi, że to nie wymaga zachodu w ogóle, natomiast owszem, opisana metoda (dziecko bierze udział w normalnym życiu, ma stawiane normalne granice i czegoś się od niego wymaga - na miarę wieku i możliwości) była skuteczna i u mnie. Nikt nie odwalał cyrków w sklepie, autobusie czy poczekalni, a jedzenie podawane bylo przy stole w porze posiłków i też nikt z glodu nie umarł.
                            • 152kk Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 19:26
                              "dzieci się po prostu wychowuje i socjalizuje."
                              Ja mam już starsze dzieci niż gruu i owszem - nie odwalają cyrków w sklepie, autobusie czy poczekalni. Ale jak były młodsze - to odwalały.
                              Gdyby nie odwalały żadnych niepożądanych akcji i od kołyski widziały, co jest dobre, a co złe - to bym nie musiała "wychowywać i socjalizować" - nieprawdaż?
                              Naprawdę Twoje dzieci nigdy publicznie nie zrobiły nic niepożądanego ? Serio - nigdy nie spotkałam takiego, grzecznego od urodzenia, dziecka.
                              • iwoniaw Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 19:33
                                OMG, oczywiście że jako małe dzieci próbowały różnych rzeczy - jeśli były to rzeczy niepożądane, to byly powstrzymywane, po raz milionowy dostawaly info, co, jak i dlaczego, czasem trzeba było odwrocic uwagę, czasem skądś wyjść wczesniej, niż bym chciała - nie sadziłam, że takie oczywistosci trzeba wyszczegolniać. Dziwi mnie natomiast pisanie, że "dzieci juz tak mają, że xyz i trudno" - no jesli czegoś ie chcemy wzmacniać, to nie "trudno", tylko bierzemy się w garść i ogarniamy temat. Dziecka na etapie "biorę co popadnie w rekę i pcham do buzi" nie wyobrażam sobie w ogóle puszczać luzem w tak "higienicznym" i "bezpiecznym" miejscu jak sklep. Same sklepy są tu frontem do klienta i na wózkach zakupowych mają specjalne siedziska do zabezpieczenia maloletniego, więc...
                          • 152kk Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 18:59
                            Serio, jestem zdziwiona. Albo trochę koloryzujesz albo ja żyję w całkiem alternatywnej rzeczywistości.
                            Wydawało mi się, że żyję w normalnym środowisku, nie wśród samej nieudolnej wychowawczo patologii, ale nie spotkałam jeszcze rodzica, który twierdził (i było to prawdą), że jego dzieci w wieku przedszkolnym NIGDY nie nudzą się w sklepie, (czy w jakimś miejscu publicznym nieprzeznaczonym specjalnie dla dzieci), nie starają się zrobić czegoś niedozwolonego (wzięcie sobie bez pozwolenia zabawki, słodyczy lub czegoś innego atrakcyjnego), nie starają się wymusić czegoś krzykiem oraz że te same dzieci w wieku niemowlęcym / wczesnodziecięcym (tak do 2 roku życia) nie starają się oblizać wszystkiego, co się da. Owszem - spotkałam się z takimi pojedynczymi dziećmi, które tego nie robiły w ogóle, ale były to dzieci wyjątkowe/ nietypowe np. autystyczne. Wydawało mi się zawsze, że ciekawość świata (powodująca nieodpartą chęć sięgania po nowości, szczególnie zakazane) oraz pewien egocentryzm (powodujący próby wymuszania krzykiem) to norma rozwojowa, a wychowywanie (tj. przyswojenie sobie przez dzieci, że czegoś nie wolno) trwa co najmniej kilka lat i raczej od rodziców niemowląt czy młodszych dzieci trudno wymagać , żeby BYŁY JUŻ WYCHOWANE.
                            • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 19:36
                              Dziecko w wieku do lat 2 to siedzi przypięte w wózku, więc nie liże półek, co najwyżej własną rękę może lizać. A gdyby przedszkolak zajął się lizaniem towaru w sklepie to byłabym mocno zaskoczona i to bynajmniej nie dlatego, że to "niegrzeczne", tylko dziwaczne. Od początki dzieci były uczone, że do sklepu idziemy po konkretne rzeczy, a nie po zabawki, słodycze itp. więc się tego nie domagają, tak jak nie wrzeszczą, że chcą wrócić z przedszkola samolotem. Nudzić się nie nudzą, bo jak mówiłam, mają swoje zadania, coś podają, pomagają. Przy czym moim dzieciom generalnie bardzo dużo wolno, więc może dlatego nie mają potrzeby łamania reguł na każdym kroku, bo jest ich niewiele, a te które obowiązują, są dla nich zrozumiałe i mają uzasadnienie.
                              • iwles Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 19:51

                                I nigdy, nigdy twoje dzieci nie przejawily nawet chęci "wymuszenia" czegoś, co akurat zobaczyły i bardzo chciały mieć?
                                Ja nie mówię o tym, JAK ty na to zareagowałaś, ale tylko o zachowaniu dzieci.
                                • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 19:56
                                  No nie, bo wiedziały że do sklepu idą po marchewkę, a nie po klocki. I wieku 3 lat już umiały nad swoim popędem i emocjami zapanować...
                                • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 20:14
                                  No właśnie nigdy, może trzecia mnie zaskoczy w tym względzie... Po pierwsze to im się raczej taka nagła żądza posiadania nie zdarza. Nie kupujemy bez okazji, na zakupach zabawek itp. więc w ogóle im chyba nie przyszło do głowy, żeby się domagać. Prośby są raczej kalibru "kupisz mi soczek". Ale nie ma problemu z przyjęciem odmowy. W sumie to nawet mnie to zaskakuje, bo zawsze słyszałam że to jest typowe i każdy rodzic się z takimi wrzaskami i frustracjami na zakupach zmaga, a tu dwa okazy bezproblemowe w tym względzie.
                                  • danaide2.0 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 20:53
                                    Nie każdy.
                                    • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 20:59
                                      Pocieszyłaś mnie smile
                                    • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:20
                                      Oczywiście że nie każdy. Moje też nigdy awantury nie zrobiły. Mimo że czasem dostawały coś bez okazji i spontanicznie
                                • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 20:15
                                  Ale właśnie jej reakcja jest kluczowa, nie zachowanie dzieci, a to dlatego, że ona za swoje dzieci odpowiada.
                              • mgla_jedwabna Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 16:53
                                A nawet gdyby się nudziły, to co zrobisz tego? Przeciętny 4-latek ogarnia z grubsza, co gdzie wolno, nawet jeśli się nudzi. Co najwyżej jest przy tym marudny albo wyciąga ręce do tego, czego nie wolno, ale nie łamie zakazu ot tak. A jeśli nawet złamie, to mu mamusia nadgryzioną bułę odbiera i mówi "dokończysz, jak zapłacę", a nie pozwala postawić na swoim.
              • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:02
                Skoro nie jest w stanie ogarnąć pamięcią, że ma troje dzieci i każde zeżarło bułę - to może powinna się nią zając opieka społeczna, bo baba niewydolna? Skoro pamiętała, że dwoje dzieciaczków ma i dwoje zeżarło, a "zapomniała" o trzecim - to jest albo konkursową idiotką, albo serio na granicy normy intelektualnej i opieka społeczna powinna się przyjrzeć uważnie, czy następnym razem mamunia nie "zapomni" dać któremuś dziecku obiadu, bo się jej pomyliło... No, zapomniała, biedulka, bo ma taaaki kocioł...
          • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:59
            Skoro nie jest w stanie ogarnąć trojga dzieci (w tym siedmiolatka, który już powinien wiedzieć, że w sklepie nie żre się przed zapłaceniem za towar!) to może jest po prostu niewydolna wychowawczo? Całkiem serio, nikt jej nie zmuszał do "cierpiętnictwa w macierzyństwie", skoro nie ogarnia - było się nie pakować w trzecie bobo.
          • chicarica Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 12:45
            Nie no, pewnie, wzięło sobie bułkę z kosza na pieczywo i pochłonęło w trymiga. Zapiło jak rozumiem domestosem i też mamusia nie zauważyła?
        • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:41
          Rozumiem, że jak mi kasjerka wyda 10 groszy reszty za mało to zamiast zwrócić uwagę powinnam wezwać policję, że mnie okradła, niech wie, że jest pilnowana i nie może bezkarnie skubać ludzi na dziesięć groszy!
          • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:46
            Oczywiście szkoda paliwa, które policja zużyła na bezsensowny przyjazd

            Widziałaś to? Źle rozumiesz.
            • jednoraz0w0 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:10
              Skoro w artykule jest, ze policjantów interwencja rozśmieszyła, to bezsensowna.
        • georgia.guidestones Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:59
          niemcyy napisał(a):

          > W jakim tłumie?
          > Oczywiście szkoda paliwa, które policja zużyła na bezsensowny przyjazd, ale na
          > przykładzie za 33 gr matka z bombelkami niech się nauczy, że jest pilnowana, od
          > powiada za dzieci i następnym razem nie ma co kraść masła, czekolady albo soku,
          > bo bombelek wypił i niepostrzeżenie odstawił butelkę.
          W czym problem, żeby wrócić się i dopłacić w kasie? Przecież sprawa jest do dogadania. Interwencja policji jakby jednak kosztowała wielokrotność 33groszy
          • triss_merigold6 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:05
            IMO żaden, natomiast pani powinna się zdecydować czy nie zauważyła, czy zauważyła i zapomniała zgłosić kasjerce.
            • ajaksiowa Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:14
              To dziecko to chyba połknęło tą bułkę skoro matka nie zauważyła-i tu powinna opieka społeczna wkroczyć bo dzieci niedożywione.
              W dawnych czasach w sklepach się kupowało a nie jadło
              • ichi51e Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:16
                dobrze ze bułkę zjadło a nie wypiło kreta uncertain
                • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:51
                  Oj tam, no przecież od matki nie można oczekiwać, żeby pilnowała dziecka w sklepie, co tam zjada czy wypija. Ona ma co innego na głowie.
              • georgia.guidestones Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:00
                ajaksiowa napisała:

                > To dziecko to chyba połknęło tą bułkę skoro matka nie zauważyła-i tu powinna op
                > ieka społeczna wkroczyć bo dzieci niedożywione.
                > W dawnych czasach w sklepach się kupowało a nie jadło
                >
                W dawnych czasach za dużo samoobsługowych sklepów nie bylo, tzn te wszystkie supersamy to chyba tylko w największych miastach. I dzieci byly wykonczone staniem w kolejkach, o ile ktoś z nimi poszedł do sklepu.
                • panna.nasturcja Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 02:24
                  Mam więcej niż pól wieku, od zawsze były tzw. samy osiedlowe.
                • droch Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 11:22
                  (...)tzn te wszystkie supersamy to chyba tylko w największych miastach

                  Czego to ludzie nie wymyślą...
                  Oczywiście, że sklepy samoobsługowe (nie tylko spożywcze) istniały również w małych miastach. Zwykle na osiedlach, ale u nas był taki też niedaleko rynku (nazywany "duży sam"). Miasto ok. 12 tysięcy mieszkańców.
                  • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 13:21
                    No a u mnie nie było. Tzn w mieście ogólnie były, ale nie było takiego ani w okolicy szkoly, ani na osiedlu, na którym mieszkałam. Zatem sam odwiedzałam zazwyczaj bywając u ciotki na wakacjach, na dużym blokowisku. W miasteczku 10 tys, gdzie mieszkała babcia tez był sam, ale nijak po drodze do niego nie było. Codzienne zakupy robiło się w sklepach z obsługą i na bazarku. Teraz nawet mini sklepy są samoobsługowe. 40 lat temu takie małe sklepiki miały ladę i obsługa podawala towar.
      • koronka2012 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:52
        A ja uważam że takie sytuacje trzeba tępić - jest cała masa ludzi którzy jadą na bezczela, i nie rozliczają tego przy kasie tylko odstawiam puste opakowania po drodze.
    • katiemorag Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:43
      Nie mam zrozumienia dla pani. To jest kradzież i tyle. Trójka dzieci sama wzięła bułki do rak, pewnie brudne łapska tam włożyli i zaczęli je jeść. Matka nie zauważyła ? Tego, ze jedzą? Ze nie są schowane do opakowania? Tego, ze jedno już zjadło bułkę? Przecież to kłamstwo. I ta roszczeniowa postawa, ze ona nic nie wie.
      • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:53
        Ja czasami bywałam z dwójką na zakupach i byłam po tym wydrenowana z sił i unikałam doświadczenia jak mogłam. A tu pani była z trójką. Pewnie dała im te bułki żeby się przez chwilę czymś zajęli a później się zakręciła. Skoro Biedronka przeprasza to bez winy nie jest.
        • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:58
          Biedronka przeprasza, bo powiedzenie przepraszam nic nie kosztuje, a robi dobrze na wizerunek. Gdyby pani się zakręciła to po odjeździe policji nie robiłaby afery.
          • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:03
            Ale dobrze ze pani zrobiła aferę bo może dzięki temu jak się inna matka albo inny ojciec zakręcą to pozwolą ewentualnie te 33 grosze dopłacić zamiast policję wzywać.
            • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:13
              Lepiej by było, gdyby inne madki wyciągnęły z tego wniosek, że należy pilnować, czy dzieci nie "biorą sobie" (kradną) towaru albo po kryjomu czegoś nie jedzą, bo niniuś napychając się po kryjomu może się zakrztusić i matka będzie miała prawdziwy problem.
              • laura.palmer [...] 08.01.23, 16:25
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:29
                  Otóż to. Nie raz i nie dwa nie zgadzała mi się cena, też wzywać policję?
                  • mysiaapysia Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:45
                    No właśnie. Niestety, ale właśnie dlatego w ogóle nie korzystam ze zwykłych kas. Zawsze samoobsługowa, gdzie po kolei mogę każdą zakupioną rzecz sprawdzić pod względem ceny i w razie niezgodności domagam się wyjaśnienia różnicy ceny albo wystornowania towaru. Płacę dopiero gdy wszystko się już zgadza.
                • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:33
                  Sama skorzystaj ze swojej cennej rady i zastosuj ją do własnego łba, bo napisałam, że policja niepotrzebna.

                  Tu był błąd nie kilkulatka, tylko pani Justyny, która też jest dorosła, jak już szukasz, czyich błędów nie powinno się usprawiedliwiać.
                • mysiaapysia Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:46
                  No i te różnice w cenie to zazwyczaj nie 30 groszy, tylko 10 razy więcej albo i jeszcze więcej.
        • katiemorag Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:05
          Można się zakręcić. Ale wtedy tłumaczenie pani jest inne. Ona nie zauważyła, ze dzieci jedzą bułki. Nie zauważyła. Po czym mówi, ze dzieci wyjęły same sobie bułki. Tego nie da się nie zauważyć. I nie zauważyła, ze jedzą. Ja uważam, ze jedzenie w sklepie jest nie na miejscu. Oczywiście może się zdarzyć sporadycznie ale jechanie z 3 mega głodnych dzieci do sklepu jest nierozsądne. Tak głodnych, ze musza na miejscu jeść bułki. Chyba da się wytrzymać te 20-30 minut. Albo nakarmić dzieci przed wyjazdem. Ale te dzieci same bez pytania matki te bułki wzięły?? Wkładanie małych brudnych i posmarkanych rączek do podajników pieczywa napawa mnie obrzydzeniem.
          • arwena_11 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:18
            Nie wiem jak twoje, ale moje dzieci w sklepie ZAWSZE chciały bułkę. Nawet jak były prosto po śniadaniu/obiedzie. Podobne akcje obserwowałam u dzieci znajomych. Tylko ja najpierw pakowałam do torebek np 10 szt. i dawałam dzieciom z tego. Przy kasie mówiłam po prostu 10 szt.
            Raz, jak byłam w pierwszej ciąży, poszłam z koleżanką ( też w ciąży ) do sklepu. Wyłożyli świeży chleb, jak on nam pachniał. Zanim doszłyśmy z zakupami do kasy - zeżarłyśmy połowę. Kasjerce podałyśmy w torebce to co zostało ( był na tym kod ). Pani skasowała i tylko się uśmiechnęła widząc nasze brzuchy.
            • triss_merigold6 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:22
              Moje też chciały. Zglaszalam przy kasie tę zjedzona albo nadgryziona, nigdy nie miałam problemu. Z kolei z pamięcią i kontrolą własnych dzieci w miejscach publicznych też nie miałam problemu.
              • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:44
                Ty to masz problem z policzeniem domowników, samotna mamusiu big_grin
              • bistian Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:40
                triss_merigold6 napisała:

                > Z kolei z pamięcią i kontrolą własnych dzieci w miejscach pub
                > licznych też nie miałam problemu.

                Może się zgadzać, ale kontrolą własnej agresji już masz problem, od wielu lat
            • kropkaa Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:47
              Nawet kiedyś ochroniarza osobistego w PiP miałam. Ledwo co zdążyłam z dzieckiem wejść, bodyguard za mną jak cień. Oczywiście dziecko kajzerkę przeważnie jadło, ale zawsze za nią płaciłam. W końcu nie wytrzymałam, poszłam do kierowniczki (zapewniłam ją, że za każdą jedną bułkę 25 gŕ płacę) i pan musiał odpuścić.
            • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:53
              >Nie wiem jak twoje, ale moje dzieci w sklepie ZAWSZE chciały bułkę.
              Bo tak swiadomie nauczyłaś, same na to za niemowlęcia nie wpadły. Moje nie jadły i do dziś nie jedzą w sklepie.
              • kropkaa Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 23:09
                W PiP te bułki są często wypiekane, przez to ciepłe i chrupiące i pachnie nimi cały sklep. Jak pani wsypywała je do koszy, dzieci mało z wózka nie wyskakiwały.
            • koronka2012 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:59
              arwena_11 napisała:

              > Nie wiem jak twoje, ale moje dzieci w sklepie ZAWSZE chciały bułkę. Nawet jak b
              > yły prosto po śniadaniu/obiedzie. Podobne akcje obserwowałam u dzieci znajomych

              A ja nigdy. Jeśli by dziecko z czymś takim wyjechało to by usłyszało że dostanie po wyjściu ze sklepu/w domu. Nas uczono żeby myć ręce przed jedzeniem

              > . Wyłożyli świeży chleb, jak on nam pachniał. Zanim doszłyśmy z zakupami do kas
              > y - zeżarłyśmy połowę.

              Szczęśliwie normalni ludzie potrafią się pohamować i niekoniecznie muszą zachowywać jakby
              od tygodni głodem przymierali….
              • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 13:27
                koronka2012 napisała:

                > Szczęśliwie normalni ludzie potrafią się pohamować i niekoniecznie muszą zachow
                > ywać jakby
                > od tygodni głodem przymierali….

                Szczęśliwie mieszkam między normalnymi ludźmi i choć uczyłam dzieci niejedzenia przed zapłaceniem, to jak się zdarzyło nikt problemów nie robił. A jak raz na 10 lat zapomnę portfela to w lokalnej piekarni dają mi bułki "na zeszyt" 😀
          • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:41
            > jechanie z 3 mega głodnych dzieci do sklepu jest nierozsądne. Tak głodnych, ze musza na miejscu jeść bułki.

            nie przesadzaj, jest mnostwo dzieci, ktore uwielbiaja bulki i zjedza albo chociaz beda memlac po obfitym obiedzie. I wielu rodzicow pozwala na te bulki w sklepie, zeby dzieci czyms "zapchac" i moc w miare sprawnie zrobic zakupy. Do tego dziecko z bulka w lapce nie upomina sie o slodycze, bo juz przeciez dostalo cos pysznego.
            • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:55
              Dzieci uwielbiają różne rzeczy, a rolą rodzica nie jest ślepe zgadzanie sie na każde żądanie i wrzask bombelka.
              • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:10
                danie dziecku bulki w sklepie nie oznacza z automatu zgadzania sie na kazde zadanie i wrzask bombelka. Ty zawsze wszystkiego zabraniasz dziecku dla zasady?
                • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:13
                  Wszystkiego? Nie. Jedzenia w sklepie brudnymi rękami przed zapłaceniem, szczególnie, jeśli dziecko najedzone do wypęku po obfitym obiedzie, ale nauczone miamlac - owszem.
                  • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:58
                    ok, a inni rodzice nie widza niczego zlego w jedzeniu bulki w sklepie. Za to moga uwazac cos, co ty uznajesz za norme, za rozpuszczanie dziecka.
                    A ty nigdy w upal nie otworzylas w sklepie butelki z woda zanim dotarlas do kasy?
                    • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:20
                      No to albo- albo. Jak jesz przed zapłaceniem, to nie „zapominaj” o tym fakcie przy kasie albo nie dziamgol w mediach, ze sklep wezwał policję, bo dzieciątka sie najadly bułami w sklepie a mamusia „zapomniała” uregulować. Ty możesz sobie uważać, ze bombelek może to i tamto, ale prawo jest akurat jednoznaczne w kwestii jedzenia niezakupionego towaru.

                      >A ty nigdy w upal nie otworzylas w sklepie butelki z woda zanim dotarlas do kasy?
                      Nie. Nie robię zakupów godzinami, mogę 10 minut poczekać.
                      • iwles Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:39
                        memphis90 napisała:

                        > >A ty nigdy w upal nie otworzylas w sklepie butelki z woda zanim dotarlas d
                        > o kasy?
                        > Nie. Nie robię zakupów godzinami, mogę 10 minut poczekać.


                        10 minut to ja stoję w kolejce tylko po ser. A czasami dużo więcej, więc ogólnie (dokładając czas w kolejce do kasy) zakupy trwają i ponad godzinę.
                        I owszem, zdarzyło mi się upić łyk wody, a butelka lądowała w koszyku. Tym bardziej, że polityka wielu sklepów, polega na "ma być gorąco, bez klimy".

                        • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:45
                          Mnie też się zdarzało (teraz noszę własną po prostu). I nigdy nie spotkałam się z jakąś negatywną reakcją ze strony personelu.
                      • laura.palmer Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 10:34
                        memphis90 napisała:

                        > Nie. Nie robię zakupów godzinami, mogę 10 minut poczekać.

                        Robisz duże zakupy dla rodziny w 10 minut, łącznie z odczekaniem swojego w kolejce do kasy, pakowaniem i załadowaniem siat do auta? Szacun.
                      • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 12:07
                        Ja nie mam problemu z zapominaniem w takiej sytuacji i mialam na to sposoby, zeby na pewno pamietac, ale ludzie nie sa idealni i wystarczyloby takiej zapominalskiej powiedziec, ze ma doplacic i o dziwo sklepy sa tolerancyjne w przypadku konsumpcji przed zaplaceniem. Wielokrotnie tez bralam banany, wazylam, naklejalam naklejke i dawalam jednego dziecku. Nieoplaconego banana.

                        > Nie. Nie robię zakupów godzinami, mogę 10 minut poczekać.

                        Gratuluje, jesli robisz duze zakupy w duzym markecie w mniej niz 10 min i nigdy nie ma kolejek a ty jestes zawsze wypoczeta i nawodniona.
                • skat_0 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:39
                  Ha w moim markecie z piekarnią bułki dla bombelkow sa do wzięcia za darmo, albo w innym dają np.banany
                  • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:12
                    I ceny są na poziomie biedronkowym czy to jednak droższy market?
                    • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:40
                      w moim tez czestuja bombelki a to plasterkiem szynki a to kawaleczkiem sera.
                      To nie lidl ale najzwyklejsza bardzo popularna sieciowka.
                • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 13:15
                  mikams75 napisała:

                  > danie dziecku bulki w sklepie nie oznacza z automatu zgadzania sie na kazde zadanie i wrzask bombelka.

                  Skoro uważasz że dziecko musi tę akurat bułę ze sklepu dostać i ją w tej akurat chwili jeść, bo nie da się inaczej, to podchodzisz do kasy i ją kupujesz. Nie inaczej.
                  • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 15:02
                    Dla sklepu to zadna roznica czy zaplace natychmiast czy za pol godziny. A moze nawet lepiej dla sklepu jak zostane w nim dluzej i nie bede powiekszac kolejki do kasy drugi raz niepotrzebnie.
                    Podobnie z woda - moge wejsc po wode, odstac do kasy i wyjsc, bo drugi raz mi sie juz nie bedzie chcialo stac w kolejce. A moge wziac wode z polki, napic sie i kontynuowac duze zakupy. Normalnie ludzie placa w takich sytuacjach a sklepom jest na reke jak zostane tam dluzej i kupie wiecej.
                    • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 15:32
                      mikams75 napisała:

                      > Dla sklepu to zadna roznica czy zaplace natychmiast czy za pol godziny. A moze
                      > nawet lepiej dla sklepu jak zostane w nim dluzej i nie bede powiekszac kolejki
                      > do kasy drugi raz niepotrzebnie.

                      Akurat przypadek z tego wątku jak i inne podobne, świadczą o tym, że jest duża różnica dla sklepu. Płacenie po konsumpcji nie jest bowiem regułą. Bułkę czy picie można skasować na samoobsługowej, a nawet i w zwykłej kasie trwa to chwilę. Można mieć też swój prowiant dla dziecka, jeżeli musi stale przeżuwać.

                      >Normalnie ludzie placa w takich sytuacjach a sklepom jest na reke jak zostane tam dluzej i kupie wiecej.

                      Normalni ludzie najpierw płacą a potem konsumują.
                      • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 15:40
                        > Akurat przypadek z tego wątku jak i inne podobne, świadczą o tym, że jest duża
                        > różnica dla sklepu. Płacenie po konsumpcji nie jest bowiem regułą

                        Jak ktos nie zaplaci, to jest to kradziez i w tym watku nikt temu nie zaprzecza.
                        I nie, nie trwa placenie chwile, niestety. W biedrze sa zawsze kolejki a w innych duzych marketach tez nie lepiej a pozniej jeszcze trzeba leciec naokolo kas do ochroniarza po stempelek, ze sie wnosi oplacona wode.

                        > Normalni ludzie najpierw płacą a potem konsumują.

                        Normalni ludzie placa. Pol godziny nikogo nie zbawi. Sklepy dobrze wiedza, ze jak klient zostanie w sklepie dluzej i sie nie bedzie spieszyl, bo mu sie chce pic, to zrobi wieksze zakupy.

                        • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 16:31
                          Nie musisz pisać kolejny raz tego tego samego. Masz po prostu inne zdanie. Ja swojego też nie zmienię. Jeżeli chodzi o zakupy w sklepie, to konsumuje się po zapłaceniu i już. I nie ma żadnego wytłumaczenia, że dziecko jest marudne, że są kolejki, że trzeba stracić 5 minut. Trudno.
                          I widocznie mam inne doświadczenia. Bo oprócz porannych sobotnich zakupów nie spotykam się praktycznie nigdy z dużymi kolejkami w Biedronce czy Lidlu, a w kasach samoobsługowych zawsze przynajmniej jedna jest wolna.
                          • laura.palmer Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 16:43
                            Ja byłam w Lidlu dziś o 9 rano, kolejka była bardzo długa, a czynna tylko jedna kasa. Częste zjawisko.
                          • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 17:01
                            Biedronka w tygodniu wieczorem to jest tragedia, zreszta od popoludnia zaczyna sie tlok. Nie, to nie jest strata 5 minut.
                            • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 18:40
                              mikams75 napisała:

                              > Biedronka w tygodniu wieczorem to jest tragedia, zreszta od popoludnia zaczyna
                              > sie tlok. Nie, to nie jest strata 5 minut.

                              To to takim razie trzeba stać dłużej. Albo najadać i napijać się przed wyjściem do sklepu. Ewentualnie mieć swój prowiant.
                              • iwles Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 19:21
                                natalia.nat napisała:

                                > Ewentualnie mieć swój prowiant.


                                Niby jak, skoro jest zakaz wchodzenia na sklep z własnym jedzeniem, czy piciem? Trzeba zostawiać w szafkach.
                                Juz w którymś poście piszesz, żeby wejść na sklep że swoim prowiantem (albo kupic, zaplacic i wrocic z tym na sklep, zeby kontynuować zakupy) i co zrobisz, jak ochrona cie złapie, że spozywasz coś przed zapłaceniem?
                                I nie, paragon sprzed pół godziny NIE jest żadnym dowodem, że to dokładnie ta sama butelka wody. Zostaniesz oskarżona, że wzięłaś z półki, pijesz i NIE chcesz zapłacić.

                                • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 20:04
                                  Ten prowiant to dla mnie raczej ostateczność. Nie wydaje mi się, żeby nie można było zrobić zakupów bez jedzenia i picia. Dotyczy również dziecka. Zawsze można też nakarmić własnym jedzeniem w drodze do sklepu, wtedy na bułę może już nie być zwyczajnie ochoty.
                                  A skoro można pić w sklepie przed zakupem, to tym bardziej nikt nie będzie miał pretensji, że pije się w sklepie własny napój, albo taki przed chwila kupiony, paragon jest sprzed chwili, nazwa się zgadza. Nie bardzo są podstawy do czepiania się.
                                  Chodzi o zasadę, że najpierw płacimy a potem konsumujemy. Według mnie się da i to bez żadnych wyrzeczeń.

                                  • iwles Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 20:11
                                    "A skoro można pić w sklepie przed zakupem, to tym bardziej nikt nie będzie miał pretensji, że pije się w sklepie własny napój, albo taki przed chwila kupiony"



                                    No to ja juz ciebie nie rozumiem- to mozna, czy nie można?


                                    "paragon jest sprzed chwili, nazwa się zgadza"

                                    O naiwosci. Zanim zdażysz wyjasnic, być może trzeba bedzie sprawdzić na monitoringu, to nadgorliwy ochroniarz wezwie policję, która przyjedzie do ciebie na sygnale.
                                    • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 20:32
                                      Tak. WEDŁUG MNIE nie można, ale ludzie piją, a sklep przymyka oko.
                                      I nie bardzo rozumiem. Piję własny napój, który zakupiłam. Jeżeli kasjer czy ochroniarz się przyczepi, to będę wyjaśniać, nie sądzę żeby paragon nie wystarczył. Lepiej pić ten niezapłacony?
                                      Do TK Maxx też nie wolno mi wejść w kolczykach lub w ubraniach wcześniej tam kupionych, bo przy wyjściu ochroniarz będzie wzywał policję?
                                      • danaide2.0 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 20:48
                                        Akurat w niektórych supermarketach możesz poprosić ochronę na wejściu o oznaczenie butelki wnoszonego napoju naklejką. Nie mówię o B czy L, ale może i oni mają jakieś procedury na takie okoliczności.
                                        Produkty w TKMaxx mają alarmy, porównanie od czapki. Bułka nie.
                                        • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:05
                                          danaide2.0 napisała:

                                          > Akurat w niektórych supermarketach możesz poprosić ochronę na wejściu o oznacze
                                          > nie butelki wnoszonego napoju naklejką.

                                          To tym bardziej nie ma problemu z piciem własnego napoju.

                                          > Produkty w TKMaxx mają alarmy, porównanie od czapki. Bułka nie.

                                          Nie wszystkie produkty maja zabezpieczenia. A kolczyki można wyjąć z kartonika i założyć na uszy.
                                          I nie chodzi o to, że coś piszczy na bramce, tylko o to, że skoro kupiłam to mogę zgodnie z prawem konsumować/używać w różnych miejscach.
                                          I przypominam, że dyskutujemy o przypadku, kiedy pani nie zapłaciła, później tego nawet nie zgłosiła, a dopiero przyłapana chciała zapłacić. W ten sposób to każda kradzież mogłaby być usprawiedliwiona.
                                          • danaide2.0 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:24
                                            Fakt, w TKMaxx co rusz rozbebeszone pudełko i czegoś brakuje. Widać nadal im się opłaca, skoro zabezpieczenia słabe (a resztki wylądują na wyprzedaży za niewiele mniej).
                                    • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 20:36
                                      iwles napisała:

                                      > "A skoro można pić w sklepie przed zakupem, to tym bardziej nikt nie będzie mia
                                      > ł pretensji, że pije się w sklepie własny napój, albo taki przed chwila kupiony
                                      > "
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > No to ja juz ciebie nie rozumiem- to mozna, czy nie można?
                                      >
                                      >
                                      > "paragon jest sprzed chwili, nazwa się zgadza"
                                      >
                                      > O naiwosci. Zanim zdażysz wyjasnic, być może trzeba bedzie sprawdzić na monitor
                                      > ingu, to nadgorliwy ochroniarz wezwie policję, która przyjedzie do ciebie na sy
                                      > gnale.
                                      >

                                      Mimo że nie rozumiesz (możesz sobie poszukać nowszego komentarza):
                                      serwisy.gazetaprawna.pl/poradnik-konsumenta/artykuly/815864,podjadasz-w-supermarkecie-bez-zaplaty-mozesz-miec-problemy.html#:~:text=Ale%20te%C5%BC%20jedzenie%20lub%20zjedzenie,)%20rzeczy%2C%20bez%20zamiaru%20zap%C5%82acenia.
                                      • iwles Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 20:55

                                        Ale przeczytałaś to, co zalinkowalas?

                                        "Ale też jedzenie lub zjedzenie produktów, za które się nie zapłaciło, nie robi z nas automatycznie złodzieja. Aby stwierdzić wykroczenie, należy udowodnić klientowi kradzież lub przywłaszczenie. Klient nie powinien zatem zachowywać się w sposób wskazujący na zużycie (choćby częściowe) rzeczy, bez zamiaru zapłacenia"
                                        • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:09
                                          Skoro pani była już poza sklepem to zachowała się ewidentnie w sposób wskazujący na brak zamiaru zapłacenia. Zamiar zapłacenia należy wyrazić najpóźniej przy kasie albo wcześniej np. nie pakując papierka po batonie do kieszeni.
                                          A nie wiadomo, co przed przyjazdem policji mówiła obsłudze sklepu, która zwróciła jej uwagę, bo jest tylko relacja pani. Jak tu pisało wiele forumek podając własne przykłady wyniesionych przypadkowo towarów: policja nie jest standardowo wzywana, gdy klient wykazuje zamiar zapłacenia np. wracając do kasy.

                                          (Co nie zmienia faktu, że szkoda paliwa na te 30 gr, ale może to akurat inwestycja, która pani poprawi pamięć przy kolejnych zakupach.)
                                          • iwles Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:16

                                            Ale dyskutujemy tutaj z argumentem, że BEZ ZAPŁACENIA absolutnie NIE WOLNO niczego spożywać.
                                            No więc nie, to tak nie działa.
                                            Przyznaje się, ze zdarza mi się czasami, szczególnie w dużych sklepach typu Auchan (gdzie chyba perfidnie jest zawsze gorąco) wziąć wode/napoj, zrobić kilka łyków, wrzucić butelkę do koszyka i zapłacić razem z pozostałymi zakupami. A kilka osób tutaj mówi, że to jest NIEDOPUSZCZALNE.
                                            • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:28
                                              Bo nie wolno, tyle że z reguły nie są wyciągane konsekwencje/nie są stosowane sankcje. Jest to tolerowane przez sklepy na zasadzie ich dobrej woli i przy założeniu, że klient po dojściu do kasy zapłaci.

                                              Jak ktoś przesadzi, to musi liczyć się z zamieszaniem, nawet jeśli jest madką trzech uciekających bombelków, które są małe, ale same wyjmują niepostrzeżenie bułki.
                                        • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:29
                                          to jeszcze dorzuce cytat z tego artykulu:
                                          "W przypadku, kiedy klient kategorycznie odmawia zapłacenia za spożyty lub naruszony lub zniszczony produkt, ochrona może podjąć decyzję o wezwaniu policji."
                                          Normalni ludzie nie odmawiaja zaplacenia.
                                          • droch Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:46
                                            W przypadku, kiedy klient kategorycznie odmawia zapłacenia za spożyty lub naruszony lub zniszczony produkt(...)

                                            Dziwaczne sformułowanie... A jak odmawia, ale nie kategorycznie (no, może kiedyś tam zapłacę, a może nie zapłacę), to nie można wezwać policji? smile
                                  • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 12:00
                                    natalia.nat napisała:

                                    > Ten prowiant to dla mnie raczej ostateczność. Nie wydaje mi się, żeby nie można
                                    > było zrobić zakupów bez jedzenia i picia. Dotyczy również dziecka.

                                    Większość osób, które znam na zakupy jeździ prosto po pracy/po drodze z dzialki/z przychodni/zajęć dodatkowych, generalnie w biegu, a ci co spokojnym krokiem mogą robić zakupy po obiadku w środowe bezkolejkowe wczesne popołudnie są bezrobotni lub na emeryturze.
                                    I niczym dziwnym nie jest, że komuś może zachce się pic w trakcie zakupow. Jeszcze nikt mnie nie ganiał policja za otwarcie butelki wody przed zaplaceniem, bo chciałam się napić ja czy dziecko. Ale ja widocznie nie wyglądam podejrzanie i obsługa nie podejrzewa, ze nie zapłacę za wypita wodę czy nadgryzioną kajzerke.
                                    • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 13:01
                                      No i ty robisz tak, a ja robię inaczej. Nie mam kompulsywnej potrzeby ciągłego picia i jedzenia, a zakupów spożywczych w jednym sklepie nie robię godzinami.
                                      • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 17:19
                                        Napicie się wody raz na kwartal w goracy dzien podczas zakupów to kompulsywne jedzenie i picie. Aha
                                        • yadaxad Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 17:33
                                          Co nie zapłacone, to ukradzione. I trudno, odpowiada się za to.
                          • bistian Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 17:38
                            natalia.nat napisała:

                            > Nie musisz pisać kolejny raz tego tego samego. Masz po prostu inne zdanie. Ja s
                            > wojego też nie zmienię. Jeżeli chodzi o zakupy w sklepie, to konsumuje się po z
                            > apłaceniu i już. I nie ma żadnego wytłumaczenia, że dziecko jest marudne, że są
                            > kolejki, że trzeba stracić 5 minut.

                            Ja też nie jem w sklepie, nie wyobrażam sobie popijania wody czy zjedzenie bułki przed zapłaceniem.
                            Bardzo niechętnie chodzę do restauracji, również z tego powodu.
                            • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 18:34
                              bistian napisał:

                              > Bardzo niechętnie chodzę do restauracji, również z tego powodu.

                              Restauracja ma inne zasady. Wątek jest o zakupach w sklepie.
                              Założę się, że gdybyś był właścicielem sklepu, to takie "zjawiska" jak jedzenie bułek i drożdżówek, popijanie z butelek, zostawianie niedopitych i nadgryzionych produktów między regałami, podbieranie cukierków na wagę, zapominanie zapłacić i inne tego typu, nie bardzo by ci pasowały. Ale będąc po drugie strony barykady, jesteś oburzony. Typowe.
                              • bistian Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 20:37
                                natalia.nat napisała:

                                > Założę się, że gdybyś był właścicielem sklepu, to takie "zjawiska" jak jedzenie
                                > bułek i drożdżówek, popijanie z butelek, zostawianie niedopitych i nadgryziony
                                > ch produktów między regałami, podbieranie cukierków na wagę, zapominanie zapłac
                                > ić i inne tego typu, nie bardzo by ci pasowały. Ale będąc po drugie strony bary
                                > kady, jesteś oburzony. Typowe.

                                Założę się, że gdybym był właścicielem sklepu i takich mam byłoby więcej, zorganizowałbym kącik dla dzieci.
                                Gdyby to była jedna jedyna taka mama, zwróciłbym uwagę, że nie zapłacone, tylko tyle, bez policji.
                                Sklep sporo stracił na tej aferze, tamta reakcja była przesadzona.

                                Nigdy nie otwierałem napojów w sklepie, nie jadłem bułek, to jest wynalazek młodych ludzi, tak się zachowuje nowe pokolenie, już dzieciate, ale młode pokolenie, ich dzieci też się tak zachowują. U nas nie było takich zachowań.
                                Co najwyżej, kupowało się ćwiartkę ciepłego i wypieczonego chleba (bez dodatków) i jadło pod sklepem.
                                • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:22
                                  > to jest wynalazek młodych ludzi, tak się zachowuje nowe pokolenie

                                  absolutnie nie, starsze osoby stojac w kolejce regularnie pija wode czy inne napoje, bo im slabo od dluzszego stania.
                              • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:24
                                > takie "zjawiska" jak jedzenie bułek i drożdżówek, popijanie z butelek, zostawianie
                                > niedopitych i nadgryzionych produktów między regałami, podbieranie cukierków na
                                > wagę, zapominanie zapłacić

                                ale mylisz zjawiska - wypicie/zjedzenie czegos a nastepnie wlozenie opakowania do koszyka, zeby zaplacic nie jest rownoznaczne z zostawianiem opakowan czy resztek miedzy polkami i inikaniem placenia. To dwa zupelnie rozne zachowania.
                                • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 22:32
                                  Niczego nie mylę. Wymieniam "zjawiska", które wynikają z przeświadczenia o przyzwoleniu na konsumowanie przed zapłaceniem a nie są dobre z punktu widzenia właściciela sklepu. Jeden zapłaci, drugi nie. Pani z postu startowego akurat nie zapłaciła. A mimo to uważasz, że nic się nie stało.
                                  Ochroniarz czy kasjerka woleliby nie musieć się zastanawiać i śledzić, czy pan jedzący batonik albo matka dzieciarni z bułami w garści, na końcu zapłacą.
                                  • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 23:34
                                    > Pani z postu startowego akurat nie zapłaciła. A mimo to uważasz, że nic się nie stało.

                                    Gdzie tak napisalam?
                                    • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 13:10
                                      mikams75 napisała:

                                      > > Pani z postu startowego akurat nie zapłaciła. A mimo to uważasz, że nic się nie stało.

                                      > Gdzie tak napisalam?

                                      „Ja nie mam problemu z zapominaniem w takiej sytuacji i mialam na to sposoby, zeby na pewno pamietac, ale ludzie nie sa idealni i wystarczyloby takiej zapominalskiej powiedziec, ze ma doplacic

                                      Przegiecie, mogli zwyczajnie powiedziec, ze ma doplacic za bulke i byloby po sprawie.”

                                      Każdy złodziej może powiedzieć, że zapomniał, był zmęczony, roztargniony. Ale teraz zapłaci, więc nic się nie stało.
                                      • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 13:13
                                        Na przykład złodziej pracujący w kasie może powiedzieć, że się pomylił i dlatego wydał o 20 groszy za mało, więc należy z całą surowością podchodzić do takich przestępców i od razu wzywać policję.
                                        • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 13:43
                                          Różnie to bywa z tymi "pomyłkami".
                                          Znam historię kasjera z małego osiedlowego sklepiku, który regularnie nabijał ludziom dodatkowe towary, które później, jak sądzę, sam zabierał do domu. Klientami byli głównie emeryci, najczęściej nie brali paragonów ani ich nie sprawdzali. Jeżeli ktoś zauważył na paragonie, że mu się nie zgadza, to kasjer przepraszał i od razu zwracał pieniądze. Interes się kręcił kilka lat, a kasjer czuł się bezkarny. Potem wyszło że w poprzednim miejscu pracy też to robił.
                                          I być może, gdyby ktoś oszukany kolejny raz, wezwał wreszcie policję, to zniechęciłoby złodzieja.
                                          • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 17:20
                                            No to trzeba było wzywać, skoro znasz taki przypadek z własnego podwórka
                                      • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 17:44
                                        nadinterpretowujesz to co napisalam, w ani jednym zdaniu nie poparlam zlodziejstwa.
        • mgla_jedwabna Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 16:55
          To trzeba było im dać coś, co nie jest cudzą własnością.
      • jednoraz0w0 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:21
        Matkamogla nie zauważyć albo zauważyć i natychmiast coś odwróciło jej uwagę (któryś z bombelków). Ja kiedyś nie zauważyłam ze wyniosłam ze sklepu koszyk na zakupy, zorientowałam się w domu jak go postawiłam na stole.
      • nutella_fan Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:00
        Ja uważam podobnie i jestem zdumiona glosami w tym wątku. Kradzież to kradzież i koniec.
    • abecadlowa1 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:45
      Też znam taką sytuację. Dzieciak zjadł w biedrze batonika. Był sam w sklepie, bez rodzica. Wezwano policję, policja powiadomiła sąd rodzinny. Rodzinę odwiedził kurator.
      • biala_ladecka Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:25
        To chyba dobrze, ze system zadzialal?
      • panna.nasturcja Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 02:28
        Ale to chyba dobrze, że ktoś zwrócił uwagę na samotne dziecko kradnące w sklepie?
        Przecież tam mógł jakiś dramat domowy za tym stać.
    • ichi51e Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:45
      Stawiam ze gdyby babka nie robiła problemów nikt by policji nie wezwał. Bierzecie 3 kajzerki nie zauważacie ze dziecko jedna zjada tak jasne jasne…
      • asia_i_p Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:47
        Przy trójce dzieci, z których jedno się wierci, jedno już prawie zwiewa, a jedno trzeba powstrzymywać od wdrapywania się na regalik ze słodyczami, oczywiście wyłącznie dla wygody klienta ustawiony tuż przy kasach?

        Łatwiej mi w to uwierzyć niż w próbę kradzieży bułki za 33 grosze.
        • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:52
          Dzieciak niepostrzeżenie wziął sobie z torby z bułkami jedną? Jak je nauczyła jeść bułki (brudnymi łapami) przed kasą to niestety musi pamiętać, żeby zgłaszać bułki kasjerce.
          • asia_i_p Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:57
            Nie, matka nie ogarnęła przed kasą, że zjadł. Bo np. jedno dziecię miała z tendencjami ucieczkowymi i liczyła dzieci nie bułki.

            W Decathlonie wyszłam ze sklepu niosąc jeden pas wędkarski w torbie, skasowany, a drugi nieskasowany zwieszający się z ręki. Nie zauważyłam tego ja, kasjerka i ochroniarz, który sprawdzał, dlaczego pikam w bramce. Musiałam z nim wracać do sklepu, bo dopiero układając w torbie zorientowałam się, że mam dwa. Nie miałam ze sobą rozpraszaczy w postaci dzieci, kasjerka ani ochroniarz też, z jakiegoś powodu całą naszą trójkę dopadła pomroczność jasna.
            • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:00
              Ale poszłaś do biura obsługi klienta i mediów skarżyć się, że ochroniarz sprawdzał, dlaczego pikasz w bramce?
              • asia_i_p Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:04
                Nie, dlaczego miałam iść? Nikt ze mnie na siłę złodziejki nie robił, kiedy przyszłam odnieść pas. Gdyby robił, pewnie bym poszła.

                Pokazuję, że trójka ludzi skupiona na jednej osobie może nie zauważyć dużej rzeczy, którą ta osoba ma, a ty się dziwisz, że jedna kobieta opiekująca się trójką dzieci nie doliczyła się bułki.
                • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:08
                  Nie dziwię się, że nie zauważyła, tylko że robi z tego aferę mimo że jest winna.

                  Mogłaś iść z tego samego powodu, co ta pani Justyna. Jej policja też powiedziała, że nie ma sprawy.
                  • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:10
                    No nie, przecież do Asi pracownicy policji nie wzywali.
                    • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:15
                      Bo jej obsługa nie złapała, a panią niestety przyłapali na braku zamiaru zapłacenia. Z Asią byłoby to porównywalne, gdyby madka powiedziała przy kasie, że była jeszcze jedna bułka oprócz tych nadgryzionych.
                      • asia_i_p Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:18
                        Ale nie to porównuję. Porównuję zauważalność.

                        Zjedzonej bułki nie widać, da się o niej zapomnieć.

                        Pas wiszący na ręku widziała kasjerka, widziałam go ja, widział go ochroniarz. Dyndał sobie na pełnym widoku. Żadne z nas trojga nie zarejestrowało mózgiem tego, co widziały oczy (w sumie można by było z tego zrobić reklamę kamuflażowych właściwości pasa).
                        • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:56
                          No to pani już będzie wiedziała, żeby nie zapominać. Tłumaczenie złodzieja.
                          • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:57
                            Z pewnością też zapamięta, żeby nie wierzyć w tłumaczenia złodziei kasjerów, że się pomylili o 10 groszy. Przecież świat składa się ze złodziei, ludziom nie zdarzają się pomyłki czy przeoczenia.
                  • asia_i_p Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:14
                    Ale ona poszła z tego powodu, że pracownicy wezwali do niej policję. Do mnie nie wezwali, to jak miałam iść z tego powodu?
              • bistian Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:06
                niemcyy napisał(a):

                > Ale poszłaś do biura obsługi klienta i mediów skarżyć się, że ochroniarz sprawd
                > zał, dlaczego pikasz w bramce?

                Ale tu przecież nie o to chodzi. Wystarczyło zwrócić uwagę, jeśli już się zauważyło, a nie robić aferę i wzywać policję i stresować dzieci. Ta osoba powinna przeprosić i dodatkowo zapłacić za bezpodstawne wezwanie policji.
                • irma223 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 07:56
                  Obstawiam, że nie pierwszy raz jej się to zdarzyło, że "dziecko wzięło, zjadło, wypiło, a ona nie zauważyła", stąd ta aktywność i wzmożona czujność ochrony.
                  • georgia.guidestones Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 08:00
                    irma223 napisała:

                    > Obstawiam, że nie pierwszy raz jej się to zdarzyło, że "dziecko wzięło, zjadło,
                    > wypiło, a ona nie zauważyła", stąd ta aktywność i wzmożona czujność ochrony.
                    Możliwe, ale ogólnie ochroniarze w Biedronkach są podejrzliwi nawet wobec freegan - głośne ostatnio bylo wezwanie policji.
            • bistian Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:03
              asia_i_p napisała:

              > W Decathlonie wyszłam ze sklepu niosąc jeden pas wędkarski w torbie, skasowany,
              > a drugi nieskasowany zwieszający się z ręki. Nie zauważyłam tego ja, kasjerka
              > i ochroniarz, który sprawdzał, dlaczego pikam w bramce.

              Niech się ktoś przyzna, kto nigdy nie wyszedł ze sklepu z koszykiem, z którym nie można wychodzić?
              Ja się pilnuję, ale przytrafiło mnie się to kilka razy.
              • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:05
                Mnie też się zdarzyło.
                • asia_i_p Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:07
                  Ja wyjechałam z C&A z zielonym body zawieszonym na zielonej budce wózka, przeszłam z nim przez Reserved, zauważyłam je wchodząc do windy, cofnęłam się do tego C&A i odwiesiłam na miejsce. Obsługa nie zwróciła uwagi ani na wywiezienie, ani na odwiezienie.
              • triismegistos Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:23
                Ja ostatnio zrobiłam w warzywniaku duże zakupy olewając całkowicie kiść winogron które wzięłam z zewnątrz. Sprzedawczyni też nie zwróciła uwagi, chociaż trzymałam je w ręce.
              • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:25
                Ja wyjechałam z koszykiem pod wózkiem spacerowym. Włożyłam koszyka pod wózek w drogerii, bo ciężko mi się manewrowało jedną ręką. Ponieważ ostatecznie nic nie kupiłam, to najnormalniej w świecie wyjechałam ze sklepu. Przejechałam tak jeszcze pół miasta - zorientowałam się dopiero na parkingu, jak chciałam złożyć wózek i włoży go do auta.
              • ichi51e Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:25
                A ile razy zdażyło ci się ze dzieciak zjadł bułkę a ty nie zauważyłeś?
                • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:29
                  Mnie się raz zdarzyło. Nie tyle nie zauważyłam, co wyleciało mi z głowy, że ta jedna bułka jest inna.
                • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:43
                  trudno policzyc ile razy jesli sie tego nie zauwazylo wink
                  • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:49
                    Dziecko zareagowało! Nie dokonaliśmy kradzieży 😊
                • jednoraz0w0 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:24
                  ichi51e napisała:

                  > A ile razy zdażyło ci się ze dzieciak zjadł bułkę a ty nie zauważyłeś?
                  >
                  A skąd ktoś ma wiedzieć ile razy zdarzyło się coś, czego NIE ZAUWAŻYŁ?
                  • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:07
                    Bo np. dzieciak potem się pochwalił albo się upaprał i widać. Tak, tak, dziecko ematki nie kruszy bułkami.
                    • panna.nasturcja Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 02:32
                      Ja tego nie pojmuję. Serio można nie zauważyć od początku do końca jak dziecko w sklepie je bułkę? A gdyby jadło apap myśląc, że to cukierki? Piło coś nie dla dzieci?
                      Jakim cudem?
                      Poza tym dlaczego ludzie pozwalają dzieciom brudnymi rękoma grzebać w pieczywie? Nie pozwalają? to jak te dzieci biorą sobie same bułki?
                      • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 07:23
                        Ja też nie, ale skoro już się upierają, że małe dzieci mają w sklepie "w tłumie", jak tu padło, tyle czasu dla siebie, że zjedzą niepostrzeżenie bułkę, to chociaż po fakcie niepatologiczny rodzic się zorientuje (wyłączając super zestresowane, chore matki mające milion spraw na głowie, którym dzieci uciekają, a one muszą robić zakupy i nikt ich nie rozumie (ironia)).
                      • irma223 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 08:02
                        W Kauflandzie dziecko zjadło kiedyś "Kreta", była głośna sprawa na całą Polskę. Rodzice domagali się odszkodowania od producenta i od sklepu.
            • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:15
              Sorry, ale skoro pani WIDZIAŁA, że wszystkie trzy bombelki mielą paszczami buły, a przy kasie zapłaciła za DWIE - to jest albo kretynką, albo serio kwalifikuje się do opieki społecznej, bo "zapomniała" bidusia, że ma TROJE dzieci. Problemem nie jest to, że dzieci te buły zjadły - chociaż moim zdaniem nie ma żadnych powodów, by dzieciątka musiały mielić gębami buły, bo z głodu padną. Problemem jest to, że mamunia łże. albo jest głupia, na granicy normy intelektualnej. I wówczas, owszem, jak najbardziej sprawą powinien się zając kurator.
              A dla jasności - tu chodziło o bułkę. Serio, nie wierzę w obsługę sklepu, która na "dzień dobry" wzywa patrol policji do kradzieży bułki! Nie wierzę, bo to by znaczyło, że cała obsługa Biedry jest niespełna rozumu. Prędzej podejrzewam, że na "wezwanie do zapłaty" paniusia zaczęła się stawiać, burzyć, zasłaniać, że to tylko dzieci itp, a przed przyjazdem policji ochłonęła i zgrała uciśnioną niewinność.
              • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:33
                I nikt z pracowników Biedronki o tym nie wspomniał, tylko firma grzecznie przeprosiła? To dość dziwne...
                • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:38
                  Firmie bardziej się opłaca "wizerunkowo" przeprosić i niech babsko spieprza, niż się kopać z koniem i udowadniać, że baba łże.
                • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:10
                  Oczywiście. W pracy z klientem awanturującego się bez sensu klienta spuszcza się po drzewie robiąc jak najmniej hałasu, żeby poszedł gdzieś indziej, a nie traci czas na tłumaczenie mu- zwłaszcza publicznie- rzeczy, których i tak nie zrozumie.
                  • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:15
                    Dokładnie. I dlatego mnie śmieszy jak niektóre słodko naiwne e-mateczki podają jako argument "bo Biedronka przeprosiła, czyli jest winna!". Z jednej strony rozbrajające, z drugiej zdumiewające, że ponoć trzeźwe, obyte i niegłupie babki serio to "kupują"...
                    • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:21
                      Spuszcza się na drzewo- zanim mnie ktoś poprawi smile
                      • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:24
                        ?
                        • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:31
                          Nic, nic, napisałam spuszczać klienta po drzewie zamiast na drzewo.
                          • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:37
                            Aaa... No, jakoś ja chyba tępa jestem, bo pierwszy wpis pojęłam... I nie trzeba mi tłumaczyć jak cielęciu. smile Ale może i masz rację, zaraz by się "coponiektóre" rzuciły na "strrraszliwy" błąd i odsądziły cię od czci i wiary... smile
              • jednoraz0w0 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:23
                Przecież jak kasjerka nabija to nie zawsze się śledzi co ona dokładnie liczy.
                • irma223 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:34
                  Wystarczy powiedzieć "Kajzerki były trzy"
            • georgia.guidestones Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 15:45
              asia_i_p napisała:


              > W Decathlonie wyszłam ze sklepu niosąc jeden pas wędkarski w torbie, skasowany,
              > a drugi nieskasowany zwieszający się z ręki. Nie zauważyłam tego ja, kasjerka
              > i ochroniarz, który sprawdzał, dlaczego pikam w bramce.

              To chyba dawniej, bo rok temu latem kasa samoobslugowa sama nabiła mi ceny wszystkich kupowanych rzeczy. bez machania kodami przed skanerem, wystarczyło podejść.
              • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 16:12
                Nie wystarczy podejść, trzeba położyć na kasie. Jak trzymała w rękach, to kasa nie nabiła
              • asia_i_p Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 16:00
                Obstawiałabym ze 4 lata temu? Może 5, ale raczej nie dawniej.
          • homohominilupus Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:17
            Pewnie też bombelki są regularnie sadzane z brudnymi buciorami w wózku sklepowym. Znam ten typ.
        • arwena_11 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:40
          I naprawdę nie widzisz, że dziecko coś je? A jakby zjadło czekoladki z alkoholem, lekarstwa ( gripexy czy inne paracetamole stoją na półkach ) - pewnie pretensje do sklepu a nie do siebie byś miała?
          • fragile_f Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:13
            Dziecko nie jest w stanie otworzyc buteleczki lekow, bo jest zabezpieczona. Czekoladki z alkoholem trzeba najpierw otworzyc, rozpakować itp. Też mało wykonalne dla dwulatka. Slabe porównanie.

            Za to sklepy celowo ustawiają słodycze na wysokości oczu dziecka, tuż przy kasie, tak żeby ekspozycja była jak największa i najdłuższa - koporacje tresujące dzieci do jedzenia cukru Cie nie oburzaja?
            • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:58
              Bułkę trzeba wyjąc z zabezpieczonego, zamkniętego regału.
              • iwles Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:28
                memphis90 napisała:

                > Bułkę trzeba wyjąc z zabezpieczonego, zamkniętego regału.
                >


                Jakie tam zabezpieczenie!
                Lekka klapka z pleksi, często nawet z dziurką na rękę.
            • arwena_11 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:02
              No proszę cię, nie jest w stanie rozerwać pudełeczka z jakimś apapem? Nie wyjmie pastylki ze sreberka? Dzieci to zdolne bestie, jak na czymś im zależy. Nie mówię o plastikowych butelkach, ale o opakowaniach po np szt.
              • iwoniaw Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:18
                arwena_11 napisała:

                > No proszę cię, nie jest w stanie rozerwać pudełeczka z jakimś apapem? Nie wyjm
                > ie pastylki ze sreberka? Dzieci to zdolne bestie, jak na czymś im zależy. Nie m
                > ówię o plastikowych butelkach, ale o opakowaniach po np szt.


                No, niektóre zabezpieczenia na butelkach typu kret to moje małe dzieci szybciej potrafiły odkręcić niż dorosły, który znał zasadę, że należy przycisnąć i dopiero przekręcić, więc...


                Generalnie nie sądzę, że pani chciała skorzystać z okazji i nie zapłacić za bułkę, gdy nie było już po niej śladu ni popiołu, owszem, zapewne faktycznie zapomniała i tyle. Natomiast osobiście nie podoba mi się obyczaj jedzenia w sklepie, puszczania dzieci luzem i pozwalania, by same brały rzeczy z półek i konsumowały (jak słusznie ktoś zauważył - dobrze, że się domestosa nie napiły) i jednak uczenie dzieci, że najpierw płacimy, potem zjadamy, a w ogóle to nie jemy pieczywa trzymając nieumytymi rękami jest pożądane (tak, też chodziłam z dziećmi na zakupy, także małymi i z małą różnicą wieku i nie, nie było sytuacji, że "musiały" jeść tu i teraz bez opcji poczekania paru minut)
            • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:21
              Ale już w wykonaniu 7 latka jak najbardziej. Zauważ, że jedno dzieciątko ma siedem lat. I nadal - jak ci 7latekj zeżre całe opakowanie leku czy czekoladek z alko to będziesz mieć zastrzeżenia do sklepu, że złośliwie nie dopilnował twojego dzieciaczka?
              • iwoniaw Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:28
                kocynder napisała:

                > Ale już w wykonaniu 7 latka jak najbardziej. Zauważ, że jedno dzieciątko ma sie
                > dem lat. I nadal - jak ci 7latekj zeżre całe opakowanie leku czy czekoladek z a
                > lko to będziesz mieć zastrzeżenia do sklepu, że złośliwie nie dopilnował twojeg
                > o dzieciaczka?
                >

                Cóż, mogą jeszcze wygrać w sądzie ze sklepem:
                www.newsweek.pl/polska/zadoscuczynienie-za-poparzenie-u-dziecka-kretem-newsweekpl/wj82wb9
                • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:41
                  No ale to od producenta, a nie od sklepu! Oed producenta, że niewłasciwie zabezpieczył produkt o wysokiej szkodliwości, a nie od sklepu, że źle umieścił wspomniany towaer, czy że nie dopilnował dzieciątka. Inna kwestia, że trze3ba być... (brak słów cenzuralnych) a nie rodzicem, żeby 2,5 latka puszczać w sklepie samopas.
            • panna.nasturcja Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 02:35
              Fragile, tak Ci się tylko wydaje.
              W mojej dalszej rodzinie dziecko zjadło tak opakowanie aspiryny, bo wszyscy myśleli, że dwulatek nie otworzy. Zapłaciło za to ciężką chorobą watroby, ale przeżyło.
              Zjedzenie całej bułki trwa na tyle długo, że jeśli rodzic tego nie zauważył to dziecko mogło równie dobrze zjeść coś innego.
            • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 13:34
              fragile_f napisała:

              > Za to sklepy celowo ustawiają słodycze na wysokości oczu dziecka, tuż przy kasi
              > e, tak żeby ekspozycja była jak największa i najdłuższa

              W sklepach nie powinno być żadnych towarów, wtedy ludzie by nie kradli.
        • butkasuflera Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:43
          a mi łatwiej uwierzyć w kradzież bułki, w sensie dzieciak zjadł, śladu nie ma, na kasie zgłoszone nie będzie
        • koronka2012 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:54
          asia_i_p napisała:

          > Łatwiej mi w to uwierzyć niż w próbę kradzieży bułki za 33 grosze.

          > bo to żadna próba - pani się po prostu zwyczajnie należy a sklep stać. Jest zatrzęsienie ludzi którzy mają taką mentalność, wystarczy się porozglądać po sklepie ile pustych opakowań się poniewiera tu i ówdzie.
          • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:43
            Zależy od wielkości sklepu, gdy pracowałam w takim (obecnie sieciowy, niegdyś osiedlowy "Super-Sam) niezbyt wielkim, to średnio 20 do 30 opakowań dziennie. Batoników, wafelków, kartoników po soczku, butelek po coli itd.
        • hanusinamama Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 11:29
          Szczerze podziwiam jak rodzice wytrzymują z takimi dziecmi. Moje żywe srebra ale w sklepie pilnowały sie nas, nie zabierały same niczego z regałów i nie wdrapywały sie na regały. Czasami poimarudziły w kolejce jak była dłuższa....i tyle.
          Jak widzę dzieci wjezdzające impetem wózkiem w regał albo w innych kupujących to sie zastanawiam jak z takim dziekiem wytrzymać cały dzien...
      • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:50
        Wiesz co, mi się ze dwa razy zdarzyło wracać do sklepu (niekoniecznie biedronki, tego już nie pamiętam) bo po wyjściu zorientowałam się, że nie zapłaciłam za bułkę którą jadło dziecko w wózku. Zapomniałam bo dziecko w spacerówce tyłem do mnie siedziało.
        • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 15:56
          To następnym razem nie wracaj, bo kasjerki mają przez takich nadgorliwych klientów problemy. Jak dzieciak nie może wytrzymać 5 minut bez międlenia bułki, a matka zapamiętać, to weź coś z domu i mu dasz to w sklepie.
          • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:01
            Moje dzieci już na tyle duże że dwano nie miętlą ale dzięki za poradę big_grin
            • hanusinamama Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 11:31
              Znajoma miała takie złote rady. przez 5 dni w tygodniu babcia jej dzieci pilnowała, więc na zakupy z dziecmi nigdy iśc nie musiała....ale była w tej kwestii najmądrzejsza
              • wkswks Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 22:12
                Ja ze swoimi chodziłam. No, nie jadły w sklepie. Jak
                Coś chcą to im kupuję. Skąd maluch wie, że sklep= bułka w łapę? Mamuśka pokazała.
                Już pomijam obżeranie sie miedzy posiłkami przez dzieci białym dziadowskim pieczywem…
                • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 22:30
                  Taka jedna bułka to straszne obżarstwo big_grin
                  • wkswks Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 11:09
                    Złe nawyki żywieniowe. I tak: bułka dla
                    Dziecka w wieku żłobkowo- przedszkolnym to dużo. (A potem zdziwienie ze polskie dzieci najbardziej spasione w Europie). Roczne dziecko w ogóle nie powinno pieczywa jeść, głównie w ramach zapobiegania cukrzycy.
                    Reasumując: jedzenie bułek w sklepie - rzecz zbędna i niezdrowa.
          • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:04
            A potem zostanie oskarżona o kradzież, bo nie zapłaci za to, co dziecko międli...
            • nutella_fan Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:02
              Trzeba zgłaszać przy wejściu że ze swoją bułka się wchodzi i po problemie.
              • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 14:14
                Komu zgłaszać? W biedronce często nie ma nikogo przy wejściu, a nawet w kasach samoobsługowych ciężko doprosić się o pomoc.
                Swoja droga rozumiem, że jak kasjerka się pomyli i zamiast 2 kg ziemniaków nabija mi 2kg cytryn albo nie wyda 2 grosze to powinnam wzywać policję?
                Rozumiem, że te wszystkie panie, które tu jadą po tej kobiecie tak robią?
                • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 15:00
                  aamarzena napisała:

                  > Swoja droga rozumiem, że jak kasjerka się pomyli i zamiast 2 kg ziemniaków nabi
                  > ja mi 2kg cytryn albo nie wyda 2 grosze to powinnam wzywać policję?

                  Ależ możesz wzywać przecież. Ktoś ci broni?
                  • iwles Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 15:02
                    natalia.nat napisała:


                    > Ależ możesz wzywać przecież. Ktoś ci broni?


                    I przyjadą na sygnale big_grinbig_grinbig_grin
                    • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 15:22
                      iwles napisała:

                      > I przyjadą na sygnale

                      Możliwe, że w ogóle nie przyjadą. Ale przecież nie o to chodzi. Ktoś uważa że należy wezwać policję, to wzywa. Nie jest zabronione.
                      • iwles Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 16:47
                        natalia.nat napisała:


                        > Możliwe, że w ogóle nie przyjadą. Ale przecież nie o to chodzi. Ktoś uważa że n
                        > ależy wezwać policję, to wzywa. Nie jest zabronione.


                        Ależ właśnie o to chodzi!
                        O to, że policja przyjechała na sygnale do bułki za 0,33 zł.
                        I nie, nie jestem nadgorliwa, jak pan ochroniarz, zgadzam się sprawę załatwić polubownie: Pani kasjerka poprawia cenę i zwraca mi pieniądze.
                        To chyba lepsze, niż blokowanie kasy i wzywanie policji do kilku groszy, prawda?
                        • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 18:19
                          Ależ ja nie dyskutuję, co jest lepsze, sensowniejsze i bardziej opłacalne. Sama nie wzywałabym policji w przypadku pojedynczego błędu kasjera. Ale gdyby mylił się regularnie? Może już tak.
                          Nie znamy wszystkich okoliczności sprawy, jedynie wersję jednej strony.
                          • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 12:18
                            Gdyby mylil regularnie to zmieniłabym sklep lub złożyła reklamację, a nie wzywała policję, bo mnie kasjerka orżnęła na 20 groszy czy nawet 5 zł. Jak mi coś źle nabiją, co się nagminnie zdarza w sklepach typu biedronka czy lidl (dlatego wolę kasy samoobslugowe) to informuje obsługę i czekam, aż się poprawia. Nie wzywam policji zanim dam sklepowi szanse na rozwiązanie tej sytuacji.
                            Jako, że szanuje swoje pieniądze jako podatnik to nie wzywam patrolu do pierdól, lepiej niech skupia się na większych przewinieniach niz przypadkowa kradzież kajzerki czy długopisu na poczcie, tym bardziej, że taka sprawę łatwo rozwiązać polubownie.
          • starczy_tego Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:05
            A Ciebie co ugryzło ze się tak ciskasz. Nie twoje dzieci, nie twoje bułki tongue_out
          • hanusinamama Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 11:30
            Jak ty sobie wyobrazasz te 5 minut? Od mnie wózkiem do sklpeu to 30 minut spaceru, po sklepie 5 minut...no bardzo szybkie zakupy...i powrót. Gdzie masz 5 minut?
        • ichi51e Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:25
          No właśnie - wracać. A ta pani tak zakręcona ze nie wracała…
          • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:12
            Rozumiem, że masz wieloletnią wprawę w opiekowaniu się trojgiem małych dzieci i w tym czasie nigdy nie zdarzyło ci się o niczym zapomnieć. No to brawo ty!

            Nie sądzę, że ta matka nie widziała dzieci jedzących bułki tylko zanim doszła do kasy musiała ogarnąć tysiąc innych rzeczy i zwyczajnie zapomniała.
            • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:46
              Zapomniała o JEDNEJ bułce, a pamiętała o DWÓCH? Serio, jakaś wybiórcza pamięć? Czy wybiórcza skleroza? Może następnym razem "zapomni", że siedmiolatkowi nie dała obiadu? No, zapomni, ma taaaki młyn, bidunia... Albo "zapomni" odebrać czterolatka z placówki? Bo przemęczona...
              • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 14:23
                Moze kupowała więcej bułek, a przy kasie przeliczyła co w torebce dodała 2, ale okazało się, że w międzyczasie Jas wyciągnął jedna bule z torebki i zeżarł?
                Ja czasem przy kasie liczę bułki bo raz kupuje 4, czasem 6, czasem 3, a czasem że dwa rodzaje w różnych ilościach i nim dojdę do kasy to nie jestem pewna czy bułki bułki ziarnami wzięłam 3, a kajzerek 5 czy na odwrót i po prostu liczę co mam w torebkach. A panie w kasie tez zwykle pytaja ile jest czego i biorą to co mówię za prawdę, a nie robią że mnie kajzerkowego złodzieja.
                Tuż przed sylwestrem w sklepach jest duży ruch, do tego sklep schodzi z towaru przed remanentem i są braki towarow, wiec trzeba myśleć co wziąć zamiast planowanych produktów, żeby z tego obiad sklecic. Pilnuj w tym tłumie trójki dzieci, żeby się nie pogubiły. No można jedna bułkę przeoczyć. Zdarza się. Kobieta przecież nie robiła problemów i chciala za nią zapłacić, kiedy się o to upomniano. Tylko, że policja już była wezwana nim pani miala szanse za bułkę zapłacić.
                • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 15:02
                  aamarzena napisała:

                  > Moze kupowała więcej bułek, a przy kasie przeliczyła co w torebce dodała 2, ale
                  > okazało się, że w międzyczasie Jas wyciągnął jedna bule z torebki i zeżarł?

                  A może po prostu postanowiła, że skoro bułka zjedzona, to nie będzie za nią płacić. Takiej oczywiście wersji nie dopuszczasz.
                  • iwles Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 15:05
                    natalia.nat napisała:


                    > A może po prostu postanowiła, że skoro bułka zjedzona, to nie będzie za nią pła
                    > cić. Takiej oczywiście wersji nie dopuszczasz.


                    W którym miejscu to wyczytałaś?


                    • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 15:20
                      iwles napisała:

                      > W którym miejscu to wyczytałaś?

                      Jakoś nie widzę takiej wersji wśród wymienionych opcji.
                      DLA MNIE żadne zmęczenie czy roztargnienie nie tłumaczy kradzieży, a już tym bardziej pretensji, że sklep zareagował.
                      • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 12:19
                        Przeciez nikt nie ma pretensji, że sklep zreagowal, tylko, że zareagował nadmiernie, marnując przy tym pieniądze podatników.
                        • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 13:17
                          aamarzena napisała:

                          > Przeciez nikt nie ma pretensji, że sklep zreagowal, tylko, że zareagował nadmie
                          > rnie, marnując przy tym pieniądze podatników.

                          A ja właśnie uważam że nie zareagował nadmiernie.
                          Każdy może wyjść nie płacąc za towar a potem przyłapany na kradzieży zapłacić? I wszystko jest w porządku?
                          • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 13:33
                            Nie masz w życiu żadnego marginesu wyrozumiałości dla ludzi? Żadnego przyjęcia, że ktoś mógł się pomylić czy coś przeoczyć? Dla mnie jednak normalna jest najpierw próba wyjaśnienia sprawy - jak np. w zamówieniu ze sklepu internetowego brakowało mi jednej sztuki to nie lecę od razu na policję, żeby zgłosić oszustwo, tylko piszę informację do sklepu. A Twoje podejście przypomina mi zachowanie jednego z moich klientów, któremu wystawiłam fakturę na właściwą kwotę, tylko w euro a nie w złotówkach - zapomniałam, że poprzednia była walutowa, bo bardzo rzadko takie wystawiam i system zapamiętał ustawienia. Jakimś cudem nie zauważyłam, ok moja wina. Ale normalny człowiek zwróciłby uwagę, a nie robił aferę, że go chcę oszukać i ciskał na wejściu na przemian bluzgami i paragrafami.
                            • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 14:24
                              Oczywiście, że można się pomylić lub przeoczyć. I jak najbardziej mam wyrozumiałość. Nie wiem skąd wniosek, że nie. Nigdy sama ani nie wzywałam policji ani nie zgłaszałam niczego na policję.
                              W opisywanym przypadku nie znam szczegółów, znam wersję tylko jednej strony. Zakładam, że kierownik sklepu miał prawo uznać, że trzeba zawiadomić policję. Może w pierwszej chwili pani nie zamierzała płacić, może kolejny raz "zapomniała" zapłacić.
                              Ty zakładasz że pani faktycznie zapomniała i że jej wersja jest prawdziwa. A ja nie. Bo zwyczajnie nie wiem.
                              • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 14:30
                                Zakładam, że to prawda, bo przedstawiciele sklepu też temu nie zaprzeczają.
                                • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 14:39
                                  gr.ruuu napisała:

                                  > Zakładam, że to prawda, bo przedstawiciele sklepu też temu nie zaprzeczają.

                                  Przecież sklep nie jest przekupą na targu i nie będzie wchodził w szczegóły ani publiczną polemikę z panią. Awanturującego (również niesłusznie) klienta się przeprasza i tyle.
                                  • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 14:40
                                    Ok, czyli obie strony sporu twierdzą to samo, ale nie ma podstaw twierdzić, że to prawda. Bo może pani ukradła, a nie zapomniała i nie bułkę tylko whiskey
                                    • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 14:52
                                      gr.ruuu napisała:

                                      > Ok, czyli obie strony sporu twierdzą to samo, ale nie ma podstaw twierdzić, że
                                      > to prawda. Bo może pani ukradła, a nie zapomniała i nie bułkę tylko whiskey

                                      To w końcu pani zapomniała czy nie zauważyła że dziecko zjadło?
                                    • natalia.nat Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 15:01
                                      gr.ruuu napisała:

                                      > Ok, czyli obie strony sporu twierdzą to samo, ale nie ma podstaw twierdzić, że
                                      > to prawda. Bo może pani ukradła, a nie zapomniała i nie bułkę tylko whiskey

                                      No nie. Obie strony nie twierdzą tego samego. Sklep nie potwierdza że pani zapomniała, bo nie wchodzi w takie szczegóły. Jedynie przeprasza, że sprawa mogła zostać inaczej rozwiązana, standardowa formułka PR.

                                      Co ciekawe, policja uważa że wezwanie było zasadne.
                                      Zdarzenie potwierdza Marta Tabasz-Rygiel, rzeczniczka podkarpackiej policji. Jak wyjaśnia "Wyborczej", wezwanie policji na miejsce "w świetle obowiązujących przepisów było zasadne, a pracownicy sklepu nie przekroczyli swoich uprawnień".
                                  • droch Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 15:11
                                    Awanturującego (również niesłusznie) klienta się przeprasza i tyle.

                                    Dokładnie. I dokładnie tak samo wezwie policję następnym razem, bo to jednak działa dyscyplinująco na zapominalskich klientów.
                • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:07
                  A dodała dwie gdyż? Zapomniała, biedulka, że ma trójkę dzieci a nie dwójkę?Zauważ, że pani PIERW stwierdziła, że KAŻDE z jej dzieciomtek zeżarło po bule. Czyli odnotowała, że zeżarły trzy bułki. To teraz mi na logikę wyjaśnij, czemu przy kasie dodała dwie?
                  Nie wiemy czy kobieta nie robiła problemów - bo znamy WYŁĄCZNIE jej wersję. Jeśli cin powiem, że jestem reinkarnacją królowej Bony to uznasz, że powinni mi Wawel odfdać? Bo POWIEDZIAŁAM? Sorry... Co najmniej kilkakroć byłam w różnych marketach świadkiem jak ktoś zapomniał, pominął itd jakiś towar przy kasie. Absolutnie zawsze NAJPIERW ochrona daje szanse przynajmniej "udawać" zapomnienie i uregulować należność. Nigdy, poza jedną sytuacją, nie spotkałam się z problemem. A ten jeden raz to właśnie młoda mamunia upchnęła w wózku niemowlęcym jakieś chipsy, paluszki, jakieś alko, coś tam jeszcze, a na wezwanie ochrony do wyłożenia tychże towarów na ladę i zapłacenie - zaczęła drzeć buźkę, że nie maja prawa jej rewidowć, że (uwaga!) "rzucili się i próbowali pobić jej niemowlę" oraz mnóstwo innych, równie durnych. Skończyło się, że faktycznie wezwano patrol policji, pańcia usiłowała wywieźć w wózku towar za parę stówek... Więc po prostu nie wierzę w ckliwe ple-ple pani, jak to ochroniarze krwiożerczy bez żadnych podstaw ją zgnębili, zgnoili i niemal zabili. Przypuszczam, że albo właśnie rozdarła głupio japę na ochroniarza i wezwano patrol, a zanim policja zdążyła dojechać, babsko się opanowało i odegrało scenkę uciśnionej niewinności, albo tez był to "n-ty" raz, kiedy ta konkretna mamunia przy kasie "zapomina", a to o bułeczce, a to o batoniku, a to o soczku, i ochrona miała po prostu dość - wówczas wezwanie policji miało na celu nie tyle jakieś serio tejże policji działania co narobieni pańci - złodziejce obciachu.
          • cosmetic.wipes Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:32
            ichi51e napisała:

            > No właśnie - wracać. A ta pani tak zakręcona ze nie wracała…
            >

            Ichi, przypomnieć ci ile razy zgubiłaś dziecko?
            • ichi51e Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:33
              Ale za to nic nie zeżarł w sklepie tak żebym nie zauważyła…
              • ichi51e Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:34
                Przy czym nie oznacza to ze nie żarł tylko jakoś zawsze udało mi się zapamiętać.
                • cosmetic.wipes Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:39
                  Być może zapamiętywanie co zeżarł twój dzieciak tak bardzo obciążyło ci mózg, że o samym bombelku potrafiłaś zapomnieć.
                • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:43
                  No ja bym zdecydowanie wolała zapomnieć, że mój bombelek zeżarł bułkę niż zapomnieć samego bombelka 🤷‍♀️
                • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:03
                  Chyba że zeżarł coś w czasie kiedy go nie widziałaś i nawet nie masz o tym pojęcia...
                • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:51
                  ichi51e napisała:

                  > Przy czym nie oznacza to ze nie żarł tylko jakoś zawsze udało mi się zapamiętać
                  > .
                  >
                  Albo tylko tak ci sie wydaje. Wystarczy, że nie zapamiętałaś, a obsługa nie zauwazyla.
    • rosie Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:06
      Kiedyś w biedronce robilo zakupy trzech młodych chłopaków. Stałam za nimi przy kasie. Każdy wziął jakis napój i batonik. Byli w dobrych humorach, śmiali się, żartowali, kazdy zaplacil za swoje zakupy i wyszli. Po chwili jeden z nich wrócił, odniósł batonika, ktorego dla żartu koledzy wrzucili mu do plecaka. Przepraszał za zachowanie kolegów.
      • marion.marion Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:35
        Fajni koledzy...
    • kanna Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:17
      Mi się akcja podoba.
      W sklepie - przed zapłaceniem - się nic nie zjada.
      • ichi51e Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:26
        Zjeść można ale skleroza ze się nie zauważyło ze się 5 minut wcześniej zjadło jest co najmniej niepokojąca…
        • laura.palmer Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:52
          Nigdy o niczym nie zapomniałaś? Mnie się zdarzyło wyjść ze sklepu nie płacąc za ziemniaki, bo zamiast włożyć je do koszyka pod wózkiem położyłam je w gondoli dziecku na nogach. Przypomniałam sobie o nich dopiero wyjmując w domu dziecko z wózka.
          • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:58
            Ale to trzeba wybrać jedną wersję wydarzeń i się jej trzymać: albo dziecko zjadło a ja tego nie zauważyłam, albo zauważyłam i zapomniałam powiedzieć kasjerowi.
          • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:03
            Tak szczerze - to nie. Raz wzięliśmy nadprogramowe słodycze, bodajże jajo z niespodzianką - byłam przekonana, ze to, co dzieciak ma w rękach, to to wlasnie skasowane przez kasjerkę. A po przyjściu do domu okazało sie, ze skasowane jest w torbie, a w rękach dzieciak ma drugie jajo. Wróciłam zapłacić. Poza tym raz kasjerka w Decathlonie skasowała jedne rękawki pływackie, a zapakowała dwa (wina kasjerki, ze nie nabiła) i raz dostałam kartę pamięci znacznie większą, niż kupowałam (wina sprzedawcy, złą podał zza lady i zapakował).
            • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:23
              No czyli zajumałaś jajko niespodziankę. Zapomniałaś że wzięłaś dwa, czy dziecko samo wzięło to drugie?
              • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:29
                Dziecko wzięło drugie. To był właśnie ten moment przy kasie i byłam przekonana, ze dziecko wzięło z taśmy do łapy to skasowane, podczas gdy kasjerka wsadziła jajo do torby, a w tym samym momencie dzieciak złapał drugie z półki.
                • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:47
                  Jak widać każdemu może się zdarzyć. Miałaś szczęście, że nikt nie wezwał policji
      • auksencja15 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:58
        Tez tego nie rozumiem. Wieś śpiewa i tańczy takie żarcie w sklepie. Lazilismy z mama na zakupy jako dzieciaki i nigdy nie było takich akcji, nie kojarzę ich tez z wyjść do biedry czy lidla z koleżankami z dzieciakami.
        • stephanie.plum Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:31
          masz coś do wsi?
          • auksencja15 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:39
            Oczywiście, ze nie. Nie chodzi o mieszkańców wsi ani wieś tylko dziwna mentalność i brak wychowania. Jest takie powiedzonko po prostu.

            Męczące jest tłumaczenie się z każdego zdania na tym forum, bo ktoś mi wciska co miałam na myśli, bo wie lepiej albo to zwykła złośliwość. Nie da się tu napisać żadnej opinii bez dodania miliona gwiazdek, przypisów, wyjaśnienia wszystkich możliwych przypadków i zapewnienia każdego, ze miało się na myśli to co się miało.
            • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:52
              Znaczy co miałaś na myśli głosząc pogardliwe powiedzonka na temat wsi?
              • auksencja15 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:59
                nie będę się powtarzać. Polecam czytanie ze zrozumieniem.
                • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:50
                  Może lepiej używaj powiedzonek, które rozumiesz?
                  • marta.graca Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:36
                    Przecież zrozumiała i dobrze użyła.
                    wsjp.pl/haslo/podglad/4667/wies-tanczy-i-spiewa
            • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:00
              Takie powiedzonko dużo mówi o osobie, która go używa.
        • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:47
          Akurat w wiejskich sklepach jedzenia przed płaceniem nigdy nie widziałam, a wychowałam się na wsi i przez ładnych kilkanaście lat robiłam w naszym wiejskim sklepie zakupy. To raczej miastowe zwyczaje, jeśli już.
          • auksencja15 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:40
            Odpowiedziałam wyżej.

            Diagnozowalas się może w kierunku jakichs zaburzen neuro? Nie rozumienie przenośni i branie powiedzonek dosłownie jest niepokojące.
            • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:47
              O, widzę, że masz wiele talentów i nawet diagnozy przez internet wystawiasz. Za to nie bardzo rozumiesz, co sama piszesz, bo to „powiedzonko” jest pogardliwe. Radzę zastanowić się nad innym powiedzonkiem - nie zawsze trzeba mówić, co się wie, ale zawsze trzeba wiedzieć, co się mówi.

              Za to przytaczanie takich powiedzonek zwykle sporo mówi o ich głosicielach.
              • auksencja15 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:57
                Jakby to ująć, komentowanie złodziejki pogardliwie jest jak najbardziej na miejscuwink ile razy widziałam w hipermarkecie dzieci, które jadły cukierki z działu „na wagę”, a rodzice udawali, ze nie widza, to nie zliczę.

                nie da się tego udowodnić, ale gdyby sie okazało, ze od lat to jest „tylko jedna bułka” przy wizycie w markecie, to nadal byś tak broniła pani?
                Takie zachowanie jak prezentuje ta pani jest po prostu głupie, nie zżera się rzeczy w sklepie przed zapłaceniem. Pomijam, ze dziecko bulke zjada dłuższa chwile i nie da die nie zauważyć, ze ma coś w buzi. W dodatku jak nie wiesz co ma to raczej reagujesz czy nie zjadło jakiegoś syfu. Prosta zasada, brak problemu.
                • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:28
                  auksencja15 napisała:

                  > Jakby to ująć, komentowanie złodziejki pogardliwie jest jak najbardziej na miej
                  > scuwink

                  Eeeeee, i dlatego użyłaś powiedzenia pogardliwego w stosunku do mieszkańców wsi? Ok, czyli potwierdzasz, że nie masz pojęcia, co pleciesz.
                • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:29
                  Ale okazało się, że to była jedna bułka 🤷‍♀️
    • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:57
      Tiaaa, "nie zauważyła że zjadły" i w tym samym zdaniu "zapomniała powiedzieć kasjerowi". Nie sądzę że ta sytuacja wyglądała tak jak opisano, że się biedna zakręcona matka zagapiła a obsługa zamiast zwrócić uwagę to od razu wezwała policję. Pewnie pani źle zareagowała na zwróconą uwagę. Ewentualnie recydywa.
      • auksencja15 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 16:59
        Podejrzewam, ze robi to nie pierwszy raz, ale pierwszy raz ja przyłapano, ze dzieciaki kradną
      • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:01
        Z pewnością babka postanowiła zrobić interes życia, kradnąc bułkę
        • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:58
          Nie, drobne kradzieże to nie jest interes życia, a jednak ludzie kradną. I zauważ że ja jej nie nazwałam złodziejką, więc wy, którzy jej bronią też moglibyście tego nie robić.
        • veryvery Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:56
          Raczej nie robienie interesu życia a myślenie typu ot i co się stało? To tylko bułka a to tylko dziecko
    • stephanie.plum Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:01
      niezłe przegięcie, to są wypowiedzi w tym wątku

      :~O
      • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:24
        No nie? Też mnie zatkało.
    • woman_in_love Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:01
      Jak się nie potrafi upilnować dzieci, to się ich nie robi.

      Najwyraźniej 3 to za dużo dla tej pani: odebrać jej jedno i przekazać do płatnej adopcji do Portugalii, a pieniądze w ramach rekompensaty oddać panu Jeronimo.
    • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:23
      Wypowiedzi w tym wątku są dla mnie zastanawiające. Serio uważacie, że matka cwaniara podczas zakupów połaszczyła się akurat na bułkę i chciała ukraść ten skarb za 33 grosze? 😳 Niektóre nawet sugerują, że to napewno recydywa! Serio??? Te bułki z biedry muszą być jakieś super hiper wyjątkowe!
      • asia_i_p Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:38
        To nie to.
        To jest matka z trójką dzieci, więc jest na czarnej liście wraz z dziubdziusiem z orzeczeniem i teściową, która chodzi do kościoła.

        Z definicji podejrzane indywidua.
        • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:02
          No tak, madka z dziubdziusiami.
          • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:58
            O tym pisałam: jak widzisz każdy ma jakieś domysły.
      • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:41
        Na pewno są wyjątkowe, skoro koniecznie trzeba je jeść przed dojściem do kasy.
        • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:55
          Dla małych dzieci często wszystkie bułki są wyjątkowe. Dla moich też były w pewnym wieku. Nigdy jednak nie spotkałam się z tym, żeby ktoś dorosły robił w jakimkolwiek sklepie zakupy za kilkadziesiąt czy kilkaset zł tylko po to, żeby z premedytacją ukraść bułkę. Serio uważasz, że właśnie po to ta kobieta chodzi do sklepu?

          Bardzo dobrze, że obsługa wykazała czujność. Za bułkę też trzeba zapłacić, ale wzywanie policji do takiej kradzieży, to jak strzelanie z armaty do muchy.
          • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:59
            Nie. Ale (zaskoczę cię) jest całe mnóstwo ludzi, którzy robią coś takiego "zwyczajowo". I tak tłumaczą: "A, bo to tylko dziecko!" (no i co z tego?), "A bo zapomniałam!" (tiaaa, i zapominam tak trzy razy w tygodniu!), "Bo sklepy tez kradną!" (no i? Okradając złodzieja jesteś "mniej złodziejem"?).
            Dla jasności: nie sądzę, żeby pani "docelowo" kradła bułki. Raczej ma w zwyczaju "spłycać" zachowanie swoich dzieciątek i swoich "zapomnień" typu "oj tam, nic się nie stało! To przecież TYLKO bułka za 30 groszy!"... No to teraz sobie policz: takich mamuń z dzieciątkami przychodzi do sklepu ile? Powiedzmy 700 dziennie. Niech połowa z nich da dziubdziusiowi zeżreć taką bułkę za 30 groszy i "zapomni" zapłacić - kwota już się robi ciut inna, bo przekracza stówkę. A to tylko bułki! Dolicz te wszystkie małolaty, które TYLKO zeżrą batonika, TYLKO wypiją soczek itd... I policz...
            Dodajmy, że NIE WIERZĘ, w wezwanie policji na sam fakt niezapłacenia za głupią kajzerkę. Prędzej przypuszczam, że na sugestie zapłacenia babon zaczął fochy, wrzaski, zasłanianie się dzieciomtkami itd, a zanim patrol przyjechał - to ochłonęła i zagrała skrzywdzoną niewinność. Przeprosiny od firmy o niczym nie świadczą - Biedronie bardziej się wizerunkowo opłaca przeprosić durną niż kopać z koniem i udowadniać, że łże.
            • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 14:28
              Ale przecież upomniana pani chciala zapłacić za owa sporna bułkę. Gdyby się awanturowała co jej się tu przypisuje, albo upierała się, że nie zapłaci, bo to tylko bułka... ale tak nie było. Przestańcie przypisywać kobiecie złe intencje.
              • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 16:29
                A wiemy skąd? Bingo! Od tej właśnie pani! Sorry, ale wzywanie patrolu do kradzieży jednej kajzerki nie trzyma się przysłowiowej kupy. I dlatego sądzę, że albo pańcia nagabnięta zaczęła kroić aferę (a nim patrol dotarł zdążyła ochłonąć, przemyśleć i upublicznić wersję skrzywdzonej matuli), albo też był to jej "standardowy" numer: dziś "zapomniała" zapłacić za kajzerkę, wczoraj za wafelka, a w ubiegły piątek za soczek itd. i ochrona miała dość.
                • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 16:38
                  Po czym jednak stwierdziła, że wezwanie policji do notorycznej złodziejki tudzież matki awanturującej się, jest jednak słabym posunięciem PRowym i nie wspomniała o tym policji, a w eter poszły przeprosiny. No, to ma sens.
                  • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:11
                    A to już stwierdziła nie ochrona a właściciele całej sieci. I niezależnie od przeprosin - obciachu jaki paniusia miała przez przyjazd "psiarni" wśród sąsiadów nie cofnie. I dobrze!
                    • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:26
                      Jaki obciach? Policja podeszła porozmawiała, ubawiła się i odjechała. Nikt pani nie skuł i nie prowadził środkiem sklepu. Znakomita większość z pewnością nie wiedziała, po co ta policja przyjechała.
                      • kocynder Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:42
                        A równie dobrze mogło być tak, że baba siedziała na zapleczu, w jakimś kantorku, wezwana policja weszła, wyszli i tyle. A pańcię wyekspediowano np wyjściem bezpośrednim na zewnątrz. Serio wierzysz, że x osób stało w Biedrze i czekało, aż patrol dojedzie? Uświadomię cię.: nie. Ileś osób widziało jak ją z linii kas ochrona "zgarnęła" i słyszało, że wezwano psiarnię. Tych zapewne wymiotło do domów po góra kwadransie. Jak policja przyjechała to w sklepie byli już całkiem inni klienci, którzy zapewne w najlepszym razie usłyszeli, że złapano złodziejkę i tyle. Ani jej gęby ani niczego nikt już nie widział. I tak, wystarczyłoby, żeby w tej pierwszej grupie była rozpytlowana sąsiadka z jej bloku, żeby jej obciachu narobić! I tego jej życzę.
                • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 17:11
                  A linkowane wyżej grożenie przez ochronę klientce, bo nie zamknęła po wyjściu z toalety drzwi trzyma się kupy?
        • bistian Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:07
          niemcyy napisał(a):

          > Na pewno są wyjątkowe, skoro koniecznie trzeba je jeść przed dojściem do kasy.

          Myślę, że Ty jesteś wyjątkowa. Myślisz i interpretujesz odmiennie od większości.
          Jeżeli będziesz się starać o miejsce w wyprawie na Marsa, masz mój głos. Trochę będziemy tęsknić, jak polecisz, ale damy radę wink
          • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:19
            Niestety, płonne twe nadzieje, bo nie wybieram się ani na Marsa, ani nawet na Księżyc, za to nie będę cię niepokoić prośbami o głos, więc cenne wsparcie możesz skierować w inną stronę.
      • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:51
        Właśnie dlatego że to bułka za 33 grosze jestem pewna że obsługa nie wzywa policji do kobiety której jedyną winą jest zakręcenie.

        I nie, nie mam nic do matek 3 dzieci (to tylko o 1 więcej niż mam sama), teściową lubię, a o dzieciach nie mówi się "dziubdzisie" 🤦‍♀️
        • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:59
          Jedyną winą tej kobiety była kradzież bułki za 33 grosze. O niczym innym mowy tu nie ma, więc wszystko poza tym faktem dopowiadasz sobie sama.
          • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:06
            Nie ma o niczym innym mowy, bo jest tylko jej wersja i to niespójna. Przecież sklep nie będzie się opowiadał ze szczegółami, jak wyglądała rozmowa.
            • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:23
              Bez względu na to, jak by nie wyglądała rozmowa, jedynym faktem jest to, że kobieta nie zapłaciła za bułkę. W tym wątku natomiast już stała się złodziejką recydywistką 🤦🏼‍♀️.
            • taje Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:37
              Nawet gdyby z premedytacją ukradła tę nieszczęsną bułkę to wzywanie do tego policji jest najzwyklejszą głupotą i marnowaniem publicznych pieniędzy.
              • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:43
                Napisałam to zaraz na początku.
          • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:19
            eliszka25 napisała:

            > Jedyną winą tej kobiety była kradzież bułki za 33 grosze. O niczym innym mowy t
            > u nie ma, więc wszystko poza tym faktem dopowiadasz sobie sama.

            Cóż, artykuł pisany wyłącznie z jednej strony i średnio wierzę w dokładnie taki przebieg zdarzenia. A dopowiadać każdy lubi, ty i asia powyżej również lubicie sobie przypisać wszystkie nielubiane cechy ludziom którzy mają inne od waszego zdanie.
            • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:28
              Zacytuj proszę cechy, które ja tu wymieniłam. Bo mnie się wydawało, że zadałam pytanie 🤷‍♀️

              Nie wiemy, jak dokładnie wyglądała sytuacja, ale tobie to absolutnie nie przeszkadza dopowiadać sobie różne rzeczy pod własną tezę. Nawet w sądzie jest domniemanie niewinności.
              • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:39
                Ale ja nie jestem sędzią, tylko nie wierzę w artykuł napisany z perspektywy jednej strony.
                • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:51
                  I dlatego uważasz za właściwe robienie z tej kobiety złodziejki recydywistki?

                  Ja natomiast jak najbardziej spotkałam się z nadgorliwymi ochroniarzami, którzy poczuli władzę w konfrontacji ze słabszym.
                  • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:55
                    eliszka25 napisała:

                    > I dlatego uważasz za właściwe robienie z tej kobiety złodziejki recydywistki?
                    >
                    >

                    Napisałam "ewentualnie recydywa". Bo owszem, trudno mi uwierzyć że tak po prostu obsługa wzywa policję do zmieszanej, ugodowo nastawionej matki która zapomniała zapłacić 33 grosze.
                • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:53
                  A, no i nawet ona sama nie może się zdecydować czy nie zauważyła że dzieci jedzą bułkę czy widziała ale zapomniała powiedzieć przy kasie.
                  • eliszka25 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:59
                    Powtarzam pytanie - serio uważasz, że babka jest seryjną złodziejką kradnącą z premedytacją po jednej bułce podczas każdych zakupów?

                    • triss_merigold6 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:05
                      Niekoniecznie, prędzej personel już ją zna i wie, że pozwala na ściąganie przez dzieci różnych rzeczy z półek i zdarza jej się zapomnieć zapłacić za bułkę, wodę czy wafelka.
                      Bo sorry, ale trudno mi uwierzyć w taką nagłą nadgorliwość personelu i rzucenie się z policją na niewinną panią z bombelkami. Chodziłam do spożywczych z dziećmi, aczkolwiek starałam się to robić jak najrzadziej, chodziły moje koleżanki - incydentów z ochroną czy policją nie odnotowałam.
                      • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:25
                        Ostatnio w kawiarni w Krakowie ochroniarz groził pałka policyjną, bo klientka zostawiła niezamknięte drzwi do toalety... Myślisz, że ona tam regularnie chodziła i otwierała te drzwi?
                        • triss_merigold6 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:31
                          www.o2.pl/informacje/ochroniarz-stanal-na-srodku-kawiarni-i-grozil-klientce-palka-6852301367032736a
                          muzealna kawiarnia, ochroniarz z firmy ochroniarskiej pewnie z orzeczeniem, bo tacy są zatrudniani najchętniej z powodu dotacji z PFRON
                          • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:33
                            A w Biedronkach to Twoim zdaniem kto pracuje? Grom Group? Czy jakieś inne orły ochrony?
                            • triss_merigold6 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:35
                              Nie wiem, dla mnie są przezroczyści.
                      • jednoraz0w0 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:32
                        Gdyby tak było to by nie przepraszali tylko by powiedzieli ze ta pani tak ma.
                        • triss_merigold6 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:36
                          I pani by się zbulwersowała, że to szkalowanie, pomówienie i co tam jeszcze.
                    • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:06
                      eliszka25 napisała:

                      > Powtarzam pytanie - serio uważasz, że babka jest seryjną złodziejką kradnącą z
                      > premedytacją po jednej bułce podczas każdych zakupów?
                      >

                      Serio tak właśnie napisałam: seryjna złodziejka?

                      Wyżej już pisałam: ja tej kobiety od złodziejek nie wyzywam więc broniący tej kobiety która "zapomniała że czegoś nie zauważyła" też moglibyście się powstrzymać.
            • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:00
              Ale z jakiej jednej strony? Przeciez biedronka przeprosiła za nadgorliwość pracowników, więc poczuwa się do winy. Gdyby pani rzucala sie, że nie zaplaci zapewne było by o tym wspomniane.
              • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:05
                Akurat to jedyne sensowne wyjście z tej sytuacji, pierwsza lekcja PR
              • droch Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 00:46
                Przeciez biedronka przeprosiła za nadgorliwość pracowników, więc poczuwa się do winy.

                LOL big_grin
              • panna.nasturcja Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 02:47
                Biedronka przeprosiła bo tak się zachowuje dobry PR, nie ma to nic wspólnego z tym czy poczuwa się do winy i czy poczuwać się powinna.
                • aamarzena Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 14:33
                  Jakoś w sprawie freeganki grzebiacej po biedronkowych śmietnikach nie przepraszali.
                  • danaide2.0 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 14:39
                    Ona przynajmniej wygrała. Kolejna osoba nie. Robi się ciekawie.

                    finanse.wp.pl/dwie-takie-same-sprawy-dwa-rozne-wyroki-kara-za-wyciaganie-jedzenia-z-kontenera-przy-biedronce-6839962299021856a
    • milin94 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:24
      Wielokrotnie widziałam, jak mamy w sklepie dawały swoim dzieciom bułki, chrupki czy soczki bez płacenia "bo przy kasie zapłacą". Nie wiem, czy zawsze płacą, ale pewnie zdarza się, że "zapomną". Widziałam też nieraz, jak kradziono alkohol ze sklepu - wchodziło na przykład dwóch panów, szli na stoisko alkoholowe, brali po butelce i wychodzili przez stanowisko z kasami samoobsługowymi, nie niepokojeni przez nikogo. Aż dziw bierze, że sieć stać, aby tolerować złodziejstwo, zamiast zapłacić parę złotych za ochroniarzy. Pewnie, że akcja policji to przesada, dzieci należy jednak uczyć, że towar do chwili, kiedy się za niego nie zapłaci jest własnością sklepu i zjedzenie czegokolwiek bez zapłaty jest zwykłym złodziejstwem. A argument "bo dzieci chciały" jest od czapy. Jak będą chciały wyskoczyć przez okno to też pozwolić? Trzeba stawiać granice.
      • ajaksiowa Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:28
        milin94 napisała:

        > Wielokrotnie widziałam, jak mamy w sklepie dawały swoim dzieciom bułki, chrupki
        > czy soczki bez płacenia "bo przy kasie zapłacą". Nie wiem, czy zawsze płacą, a
        > le pewnie zdarza się, że "zapomną". Widziałam też nieraz, jak kradziono alkohol
        > ze sklepu - wchodziło na przykład dwóch panów, szli na stoisko alkoholowe, bra
        > li po butelce i wychodzili przez stanowisko z kasami samoobsługowymi, nie niepo
        > kojeni przez nikogo. Aż dziw bierze, że sieć stać, aby tolerować złodziejstwo,
        > zamiast zapłacić parę złotych za ochroniarzy. Pewnie, że akcja policji to prze
        > sada, dzieci należy jednak uczyć, że towar do chwili, kiedy się za niego nie za
        > płaci jest własnością sklepu i zjedzenie czegokolwiek bez zapłaty jest zwykłym
        > złodziejstwem. A argument "bo dzieci chciały" jest od czapy. Jak będą chciały w
        > yskoczyć przez okno to też pozwolić? Trzeba stawiać granice.



        To o granicach to żart?
        • marta.graca Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:39
          Pewnie, że żart. Kto to słyszał, by dzieciaki ograniczać.
      • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:49
        bez przesady z tym zapominaniem, wystarczy wrzucic puste opakowanie do koszyka i sie nie zapomni przy kasie.
        • niemcyy Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:51
          Tak, jak się chce zapłacić to wystarczy- dlatego cudzysłów.
      • hanusinamama Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 11:35
        Ja wyniosłam przypadkiem tofu ostatnio...a nic w sklepie nie jadam.
        Mam koszyk zakupowy, na nie miałam woreczki materiałowe na warzywa i mi to tofu tak sie "schowało". Wyszłam, chciałam przepakować ten koszyk i patrze na dnie tofu...wróciłam i za nie zapłaciłam.
    • gama2003 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:35
      Kobieta zrobila zakupy za powiedzmy 300 zł. I wiecej do tego sklepu nie pójdzie. Możliwe, że chodziła codziennie...
      Stracili klienta, zamiast grzecznie w dwóch zdaniach sprawę wyjaśnić i przyjąć pieniądze za zjedzoną bułkę.
      Biedronka od tej utraty nie zbankrutuje, ale ogólnie sytuację rozegrali fatalnie.
      • ajaksiowa Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:37
        Znajdzie inny sklep gdzie dzieci będą mogły wyżerać bułki🙂
        • laura.palmer Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:39
          No znajdzie, bo w żadnym sklepie nie ma z tym problemu. 🙂
          • szpil1 Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 17:11
            laura.palmer napisała:

            > No znajdzie, bo w żadnym sklepie nie ma z tym problemu. 🙂

            W innych sklepach klient może sobie wziąć coś tam z półki, zjeść i nie zapłacić?
            • laura.palmer Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 17:43
              Wziąć, zjeść i zapłacić. Przecież ta kobieta zapomniała i sądzę, że już nigdy więcej nie zapomni, a pieniądze na zakupy spożywcze będzie zostawiać gdzieś indziej.
      • woman_in_love Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:47
        Wręcz przeciwnie: będzie łaziła nadal, bo tanio i blisko.
        Po prostu następnym razem zostawi dzieci w domu. Same.
      • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:07
        Za to ja pójdę, skoro będzie tam 3 niedopilnowanych kaszojadow mniej 😼
        • marion.marion Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:37
          Ja też.
        • laura.palmer Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:08
          Ty lepiej pilnuj swojego, bo znowu wyniesiecie nadprogramowe jajko niespodziankę.
          • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:33
            Nas nie zatrzymała policja, wiec moje ma jakby lepszy skill 😂
      • marta.graca Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:40
        Na pewno ta Biedra zbankrutuje od utraty tak cennej klientki.
        • bistian Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 17:33
          marta.graca napisała:

          > Na pewno ta Biedra zbankrutuje od utraty tak cennej klientki.

          Niektórzy będą omijać ten sklep.
          Ja bym nie poszedł do tego sklepu chociaż przez następny rok po takiej akcji, myślę, że nie byłbym jedyny.
          • kicifura Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 17:34
            No i właśnie dlatego przeprosili niezależnie od przebiegu zdarzenia.
          • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 19:23
            Mnie kiedyś orżnęli na cenie i był problem ze zwrotem, faktycznie chyba z rok nie byłam w biedrze.
          • wkswks Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 11:14
            A ja mam to centralnie w czterech literach, żeby przestać chodzić do najbliższego spożywczaka.
            • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 17:41
              Takich najbliższych spożywczaków to ja mam w promieniu 5 min od domu trzy, a biedrę to nawet naprzeciwko kauflanda, więc póki wkurzenie mnie trzymało to tam w ogóle nie chodziłam. Teraz też rzadko bywam, wolę kaufland lub lidl.
          • marta.graca Re: Kradzież w Biedronce 10.01.23, 11:32
            No to niech omijają. Nie sądzę, by ktoś z obsługi tęsknił za klientami, do których trzeba wzywać policję.
    • mikams75 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 17:46
      Przegiecie, mogli zwyczajnie powiedziec, ze ma doplacic za bulke i byloby po sprawie.
      • lemonka5 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:21
        Wielokrotnie robiłam zakupy z dwójką dzieci poniżej piątego roku życia i nie ma możliwości, żebym nie zauważyła, że któreś zjadło bułkę. No, nie ma szans, żebym tak długo nie patrzyła na dziecko. Może jedną kulkę winogrona mogłoby pożreć bez mojej świadomości, ale na pewno nie kajzerkę. Nie mówiąc już o tym, że natychmiast po ewentualnym pożywieniu się biedronkowym pieczywem wystosowany zostałby komunikat: "Pić!", a dowody rzeczowe, czyli okruchy łupu pokrywałyby odzienie maleństwa.
    • trudneslowa Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:06
      Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
    • dni_minione Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 18:47
      Abstrahując od bułki i dzieci, markety powinny lepiej pilnować dorosłej klienteli. Średnio raz na dwie wizyty w jakimś molochu typu Auchan widzę kogoś bezczelnie wpierniczającego towar. Ostatni raz to już była przeginka, bo gość chodził między regałami i wyżerał malowniczo pojedyncze plasterki szynki z plastikowego opakowania. Nie miał nawet koszyka i szanse na to, że doszedł potem do kasy z pustym opakowaniem nie są może zerowe, ale w max. granicach 5%.
      • enaw11 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:13
        Czyli klienci po prostu kradną. Dzieci i dorośli. Przy czym dzieci za pozwoleniem matek.
    • wapaha Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:18
      w moim sklepie kasjerki i ochrona znają już staruszki/staruszków - którzy kradną
      i regularnie wołają ochroniarza gdy tylko takowy chce wyjść ze sklepu
      byłam świadkiem kilku takich akcji..
      • marion.marion Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 19:38
        Struszkowie podobno kradną na potęgę. Byłam w szoku, gdy opowiadała mi to zaprzyjaźniona ekspedientka z pobliskiego sklepu.
    • katiemorag Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:02
      A ja jestem zdziwiona ile rodziców pozwala dzieciom jeść w sklepie i uważa to za normalne. Dzieci nie wiedza, ze nie mogą jeść? Nie wytrzymają? I to nie sytuacje kryzysowe ale normalnie stosowana taktyka rodziców.
      • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:07
        Nie wiedzą, że nie mogą, bo mogą.
        • milva24 Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:09
          big_grin
      • laura.palmer Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:09
        Mogą jeść w sklepach, gdyby nie mogły, wisiałyby zakazy, a obsługa reagowałaby.
        • panna.nasturcja Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 02:50
          Tylko nie chodzi o zgodę sklepu.
          Dzieci nie powinny jeść w sklepie, bo jest to wyrabianie złych nawyków: jedzenie brudnymi rękoma, poza posiłkami, z nudów, bezwartościowej białej buły byle się zajęło sobą.
          To jest pokaz tego jak rodzice dzieci mają a nie wychowują.
          I tyle.
          • laura.palmer Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 07:41
            Nie przesadzaj. Moje dziecko zawsze podczas zakupów dostaje kromkę krojonego chleba, bo to uwielbia. Rzeczywiście dramat, raz czy dwa razy w tygodniu zjeść kawałek chleba między posiłkami. 🤦‍♀️
          • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 08:49
            Ale to nie Twoja ani sklepu sprawa, jak ktoś wychowuje dzieci. Jak buła bezwartościowa to po co ludzie ja kupują? Dorośli są źle wychowani, bo jedzą bułki?
        • ajaksiowa Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:13
          laura.palmer napisała:

          > Mogą jeść w sklepach, gdyby nie mogły, wisiałyby zakazy, a obsługa reagowałaby.
          >

          Sklep to nie jadłodajnia
          • laura.palmer Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:17
            Nie ty ustalasz zasady w sklepach.
            • memphis90 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:35
              Ale zasady prawa są jednoznaczne. Zgodnie z prawem towar jest Twój po zapłaceniu, nie przed.
              • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:51
                No ale jakoś nie słychać o masowych wezwaniach policji do klientów, którzy otworzyli w sklepie butelkę wody. Nigdy też nie zdarzyło mi się słyszeć, aby personel zwrócił komuś uwagę. Więc chyba sklepy luźniej do tego prawa podchodzą.
                • danaide2.0 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 10:33
                  Ewentualnie o tym wypadku słyszymy, bo z uwagi na inflację jest więcej kradzieży, sklepy przykręciły śrubę i wyszło jak wyszło.
                  Ale może właśnie dlatego, że nie słyszymy ludzie wierzą w jakieś społeczne przyzwolenie nie tyle na kradzież co na nadgryzanie i nadpijanie przez dzieci przed zakupem. Czyli - potencjalną kradzież.
                  Tak, zdarzało mi się potencjalnie kraść (parę razy coś dziecka, raz dla siebie, gdy zasłabłam w sklepie), więc tym bardziej skrupulatnie pilnowałam, żeby należność została uregulowana zanim opuszczę sklep.
                  • little_fish Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 13:22
                    Ba, mnie się zdarzyło "potencjalnie kraść" artykuły niespożywcze. Ostatnio w sobotę...
              • laura.palmer Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 10:27
                memphis90 napisała:

                > Ale zasady prawa są jednoznaczne. Zgodnie z prawem towar jest Twój po zapłaceniu, nie przed.

                Nie wiem jak sobie z tym radzisz w restauracjach.
      • bluea.nne Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 20:59
        Dokładnie. Wg mnie je się po zapłaceniu za towar. ( Też mam dzieci i nie przekonuje mnie argument, że chcą. No cóż, trzeba uczyć, że czasem trzeba zaczekać)
    • dwa_kubki_herbaty Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:47
      Błagam zakupy w biedrze to 15 min max.
      To dziecko schowalo się między regaly i wcinalo tę bułę?
      Nie nauczyli że nie jemy w sklepie a szczególnie teraz jak wirus na wirusie.
      Baba nie chciala zapłacić za bułkę, czy o co chodzi.
      Tych kajzerek jest moze z 50 szt. w tej półce, kazdy po jednej na sklepie i nima panie czego kupić, aż do kolejnej porcji.
      Bulki nie wcinałam w sklepie ale nie raz piłam napoje, aż mi wagi na samoobslugowych zaczęły krzyczeć, teraz piję jak zapłacę.
    • niemoralna Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 21:50
      Tutaj zachodzi kilka kwestii wartych do poruszenia
      Po 1 żadne dziecko bez względu na wiek absolutnie nie powinno cokolwiek konsumowac przed skasowaniem towaru. No NIE i jeszcze raz nie ! Od niemowlaka uczy się dziecko , że najpierw zapłacić a później może sobie robi c co z tym chce . Nawet jak dziecko w chwili naszego zamieszkania siegnelo po bulke i nagryzlo bułkę to w momencie , kiedy zauważymy zabiera się, wkłada do koszyka i po zapłaceniu podane się.
      Wszystkie dzieci u mnie były tak wychowane , nigdy nie brały do buzi wcześniej przed zaplaceniem . Nie mam tolerancji na rodziców którzy dają jawne przyzwolenie dziecku aby sobie brało soczek, batonika itd do jedzenia, picia przed podejściem do kasy

      Po drugie jestem w 90 % pewna ,że kobieta doskonale widziała i pamiętała , że dziecko jedna bułkę zjadło , ale liczyła na farta ,że po raz kolejny jej się uda skasować o jeden produkt mniej jak to robi znaczną część rodziców, no ale nie tym razem . Wątpię aby to był pierwszy raz

      I po trzecie najistotniejsze taką aferę jaką zrobiła biedronka i to z policją to idźcie w pi..du. dramat stulecia. Ile to razy biedronka celowo z premedytacją swoich klientow oszukala na cenach, zle ponabijaly towar, na półkach ceny specjalnie pozamieniane na niekorzyść klienta i nawet jeśli ktoś się kapnal ,że zostal okradziony przez biedronka to nawet przepraszam malo kto usłyszał , nie mówiąc o innej rekompensacie.
      W takich wypadki za kazde 10 gr na niekorzyść klienta należy uoierdliwe regularnie wzywać policję do sklepu , nie zważając na to czy sklep chce zwrócić różnicę czy tez nie. Tak jakby wszyscy kupujący zaczęli tym samym sposobem sklepy traktować to chociaż może tego typu dyskonty opamietaly się z okradaniem klientow a jest to nagminne
      • marion.marion Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:33
        W końcu ktoś pisze z sensem. Zgadzam się po całości.
    • veryvery Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:05
      No nie wiem, bułka to nie czekoladka, w paszczy w 5 sekund nie znika, trudno mi uwierzyć że matka przez 5-10 minut na dziecko nie spojrzala
    • anorektycznazdzira Re: Kradzież w Biedronce 08.01.23, 22:36
      Tak prawdę mówiąc, to nie wierzę, że pani "nie zauważyła". Musiałaby nie spojrzeć na dziecko ani razu przez cały czas jedzenia bułki- a suchą bułkę dzieciak trochę czasu je. Nigdy nie patrzy na dzieci? Nie boi się, że się zwyczajnie zgubią? No nie wierzę. Wiedziała, że je, to wiedziała, że zjadło.
      Co jednak niewiele zmienia smile i tak wezwanie policji na sygnale to jakaś aberracja, nie jestem w stanie zrozumieć tego pomysłu ochrony...
    • bcde Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 01:34
      Przed zapłaceniem nie je się towaru i nie pozwala na to dzieciom, bo jest to nie tylko brak wychowania, ale też kradzież. Nawet jeśli ma się zamiar zapłacić za towar, to może być to niemożliwe, bo np. zostawiło się portfel w domu albo nawet w tym sklepie mógł ktoś klientkę okraść. Oprócz tego jedzenie w sklepie przez klientów absorbuje ochronę, która musi obserwować takich gagatków, co ułatwia kradzież prawdziwym złodziejom. Pracownicy Biedronki postąpili słusznie wzywając Policję, a polityka firmy jest prawidłowa. Trzeba wychowywać i zawstydzać dzikusów.
      • jednoraz0w0 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 02:16
        Portfela można zapomnieć lub ktoś może zajumał również w restauracji, gdzie zwyczajowo płaci się po posiłku. Nie żebym jadała w sklepach przed zapłaceniem, ale te argumenty są jakby z dupy.
      • iwles Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 06:31
        "Pracownicy Biedronki postąpili słusznie wzywając Policję"

        Nie. Najpierw zawsze powinno się próbować rozwiązać sprawę polubownie. Chyba że ewidentnie nastąpiła kradzież z zamiarem. Tutaj - nie sądzę.
        No i słusznie ktoś wyżej zauważył: czy w przypadku, kiedy kasjer naliczy źle towar, tez klient powinien wezwać natychmiast policję?
        • gr.ruuu Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 08:51
          Oczywiście! Niech się dzikus jeden uczy liczyć!
    • leosia-wspaniala Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 07:17
      Szkoda, że się ematki tak nie emocjonowały sprawą, jak wyszło na jaw, że Orlen nas rżnął aż miło. Widocznie to prawda, że jak kraść, to miliony.
      • iwles Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 07:23

        Jak nie emocjonowaly, jak emocjonowaly?
    • chicarica Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 09:36
      Im dziecko szybciej się przekona że je się po zapłaceniu a nie przed, tym lepiej.
      W polskich sklepach bombelki mdleją z głodu jak nie dostaną bułeczki tu i teraz, podczas gdy wszędzie indziej mogą sobie zaczekać. No cuda, panie.
      Ani to zdrowe ani dobre, takie zapychanie dzioba bułkami i przyzwyczajanie się od maleńkości do wiecznego mielenia paszczą.
      • taje Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 10:46
        W tam, wcale nie jest inaczej gdzie indziej, wręcz przeciwnie. W luksemburskich supermarketach jest powszechne wręcz częstowanie dzieci kawałkami wędliny czy rozdawanie im bananów. Niby to wychodzi od obsługi ale jest jasne, że wszyscy zakładają, że dzieci w sklepie mogą jeść. I jedzą. I nie, tutejsi dorośli nie mielą non-stop paszczą.
        • enaw11 Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 21:58
          Ależ w Polsce hostessy też częstują różnymi przysmakami, ale jest różnica między poczęstunkiem a samowolną konsumpcją.
          Pani po prostu chodzi do "paśnika"
        • chicarica Re: Kradzież w Biedronce 11.01.23, 20:26
          W szwedzkich - czasem na wejściu jest kosz z bananami i napis "ta en banan" czyli weź sobie banana. Ale ogólnie nikt nie je w trakcie zakupów i dzieciom też nie dają.
      • asia_i_p Re: Kradzież w Biedronce 09.01.23, 14:35
        A skąd wniosek, że wszędzie indziej wiedzą?
        Ja pamiętam z angielskiej powieści jak matka, zgoła nie patologia, pracowniczka City, daje roczniakowi cukierki, żeby się zapchał i nie krzyczał w kolejce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka