Dodaj do ulubionych

(Zimny) prysznic

19.01.23, 14:23
Przelało mi się. Od czasu urodzenia dziecka, mój mąż zachowuje się nieco inaczej, zawsze był dość wymagający wobec mnie, ale teraz jego wymagania są zbyt wysokie i niestety niemożliwe do spełnienia. Dzisiaj poprosiłam, żeby sam zawiózł córkę do przedszkola, bo muszę wziąć prysznic i umyć włosy rano. Młoda jest po przerwie i poprzednie dwa razu płakała w szatni i mąż chciał żebym jeździła z nim, bo on nie lubi jak ona płacze. Ja przez to odkładałam to nieszczęsne mycie włosów, bo mam na prace tylko 6h w ciągu dnia i jak się nie wyrabiam to dłużej siedzę w nocy. Mąż powiedział, ze go nie wspieram itd. Ja zaczęłam się ubierać, ale byłam zdenerwowana, na co on stwierdził, ze w takim stanie i tak noe ma ze mnie pożytku, wiec mam zostać. No i … rozpłakałam się. Nie często mi się zdarza, ale z jakiegoś powodu mnie to dotknęło. Córka widząc ze płacze tez zaczęła płakać i mąż zaczął na mnie krzyczeć, żebym zobaczyła co zrobiła, ze to przeze mnie itd. Mam tylko 6h dziennie na prace, bo mąż nie zgadza się na to żeby mała była dłużej w zlobku. Wieczorem on nie chce żebym brala prysznic, bo boi się ze córka się obudzi, i będzie sobie musiał sam z nią poradzić… No i to jest t tylko wierzchołek góry lodowej zaledwie. Nie mam kiedy iść do lekarza, w przeszłości dzwonił do mnie do pracy albo jak stałam w kolejce u lekarza, żebym wracała do domu bo mała płacze. Uważa, ze sprzątanie i gotowanie to mój czas dla siebie. Kur.a jak do tego doszło to ja sama nie wiem
Obserwuj wątek
    • kot_filemon88 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:26
      Prawdopobnie ma kogoś na boku.
      • massinga Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:41
        No taki skarb jak ten maz to nawet dobrze jakby mial. Moze wtedy mniej by przebywal w domu i zatruwal zycie zonie. Takiego to nalezaloby z doplata wystawic na tinderze.
    • 35wcieniu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:27
      Nawet spoko, 6/10
      • pani_up Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:35
        Czemu? Dlaczego miałabym trolowac? Niewiele tu pisze, ale jednak zdarza mi się (kiedyś nawet częściej)
      • magdallenac Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:36
        Ale to chyba jakaś pisząca forumka? Wydaje mi się, że kojarzę ten nick.
        • pani_up Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:40
          Tak, pisząca. Cholera jasna, wątek do wyplucia wszystkiego z siebie, można mnie zjechać bo sama jestem na siebie wściekałam, ze dałam się tak mężowi urobić, ale żeby twierdzić, ze troluje?!
          • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:53
            pani_up napisał(a):

            > Tak, pisząca. Cholera jasna, wątek do wyplucia wszystkiego z siebie, można mnie
            > zjechać bo sama jestem na siebie wściekałam, ze dałam się tak mężowi urobić, a
            > le żeby twierdzić, ze troluje?!

            Dlaczego zaraz zjechać?
            Nie jesteś winna temu, że mąż jest przemocowcem.
            Tak, on stosuje wobec Ciebie przemoc. A Ty z jakiegoś powodu, nie wiem czy to poczucie zależności od męża, czy jakieś niższe poczucie wartości bo pracujesz "tylko" 6 godzin, uważasz, że on ma prawo od Ciebie wymagać, rozkazywać Ci i Cię rozliczać.
            Otóż nie, prawa żadnego nie ma. Pracujesz, zarabiasz, zajmujesz się dzieckiem (o co zakład, że więcej niż mąż?) i domem. Czyli robisz dużo więcej niż Twój mąż.
            Nawet gdybyś tego nie robiła, nie ma prawa traktować Cię jak kogoś, kto musi mu się podporządkować. Nie jest Twoim ojcem, żeby od Ciebie wymagać.
            Niepokojące jest też jego zachowanie wobec dziecka, jakby unikał interakcji z nim (bo się rozpłacze, bo się obudzi). Wychodzi na to, że mąż czuje się bezradny, a żeby pozbyć się natychmiast tego uczucia, próbuje zrzucić na Ciebie odpowiedzialność za reakcję dziecka.
            To nie wróży dobrze. Przydałaby się Wam terapia małżeńska, choćby dlatego, że pan nie wygląda na dobrego ojca.
            • asia.sthm Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:02
              > Przydałaby się Wam terapia małżeńska, choćby dlatego, że pan nie wygląda na dobrego ojca.

              Absolutnie nie terapia malzenska, w wypadku przemocowca terapia musi byc oddzielnie, niezaleznie od siebie. Terazpie malzenska przemocowcy wykorzystuja przeciw kobiecie, interpretuja wszystko na swoja korzysc, wmawiaja kobiecie ze wszystko zle zrozumiala bo jest albo glupia albo juz postradala zmysly.
              Przemocowiec musi sam rozpoczac terapie siebie. Sa terapeuci specjalizujacy sie w przemocowcach i wcale nie chodzi im o ratowanie malzenstwa a STOP przemocy.
              To wielka roznica.
              • 35wcieniu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:06
                Ale na uj której kobiecie związek z przemocowcem, choćby się i terapeutyzował.
                Jeszcze pół biedy kobiecie- dobra, ma jakieś rojenia że miś się zmieni a łobuz kocha najbardziej, ok, niech go leczy.
                Ale jak są dzieci to się od takiego odpadu po prostu ucieka, ewentualnie wykopuje go z domu, w zależności od sytuacji, koniec, kropka.
              • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:58
                asia.sthm napisała:

                > > Przydałaby się Wam terapia małżeńska, choćby dlatego, że pan nie wygląda
                > na dobrego ojca.
                >
                > Absolutnie nie terapia malzenska, w wypadku przemocowca terapia musi byc o
                > ddzielnie, niezaleznie od siebie. Terazpie malzenska przemocowcy wykorzystuja
                > przeciw kobiecie, interpretuja wszystko na swoja korzysc, wmawiaja kobieci
                > e ze wszystko zle zrozumiala bo jest albo glupia albo juz postradala zmys
                > ly.
                > Przemocowiec musi sam rozpoczac terapie siebie. Sa terapeuci specjalizujac
                > y sie w przemocowcach i wcale nie chodzi im o ratowanie malzenstwa a STO
                > P przemocy.
                > To wielka roznica.
                >

                Jak znam życie to facet nie pójdzie, to raz. Dwa, łatwo się pisze matce 1,5 rocznego dziecka, która pozwala od siebie wymagać - wystaw walizki.
                Ona tego nie zrobi. Najpierw sama musi podnieść swoją wartość w swoich oczach, wzmocnić się, nauczyć odpowiednio komunikować, a potem podjąć decyzję. I ten proces powinien być dość szybki, a nie "jak dziecko pójdzie do szkoły".
                • asia.sthm Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 18:04
                  > Jak znam życie to facet nie pójdzie, to raz.

                  Z cala pewnoscia nawet nie zalapie koniecznosci naprawienia siebie.
                  Ale nigdy nie polecaj terapii malzenskiej w takich wypadkach, przy przemocowcu zadna kobieta nie powie prawdy podczas sesji: bedzie grala role zycia probujac sie przypodobac przemocowcowi, bedzie bagatelizowac swoje krzywdy, bedzie za wszelka cene wspomagac przemocowca. A ten sprytnie wykorzysta te terapie w psychicznym dreczeniu, tyle ze bedzie mial nowe narzedzia do wykorzystania.


                  > Najpierw sama musi podnieść swoją wartość w swoich oczach, wzmocnić się, ...

                  Otoz to!
                  Ale nie na terapii malzenskiej. Pade, nigdy!
                  • shellyanna Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 18:10
                    Szkoda, że nie wiedziałam tego kilka lat temu sad
                    Faktycznie dwie terapie małżeńskie wyglądały tak, ze wychodziło na to, ze jestem winna wszystkiemu ja, a moje żale to jakieś wydumane problemy.
                    Masakra. Czemu się o tym nie mówi?!
                    • asia.sthm Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 18:17
                      > Masakra. Czemu się o tym nie mówi?!

                      Bo ludzie sa swiecie przekonani ze terapia malzenska dziala przy przemocowcu, a to jest mit utkany z absurdalnej teaori wyprodukowanej wlasnie przez przemocowcow. Spisek taki.
                      • shellyanna Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 18:38
                        A terapeuta nie powinien mieć narzędzi, które daja możliwość rozpoznania takiej sytuacji?
                        • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:08
                          shellyanna napisała:

                          > A terapeuta nie powinien mieć narzędzi, które daja możliwość rozpoznania takiej
                          > sytuacji?

                          Powinien i ma.
                  • solarpowerprincess Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 18:45
                    Nie mów najlepszemu parapsychologowi forum co ma polecac a co nie... suspicious
            • magdallenac Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:22
              pade napisała:


              > To nie wróży dobrze. Przydałaby się Wam terapia małżeńska, choćby dlatego, że p
              > an nie wygląda na dobrego ojca.

              Pade, czy wierzysz, że za pomocą terapii można zmienić przemocowego, agresywnego, niewrażliwego partnera na dobrego i czułego męża i ojca? Czy w ogóle jest sens? Ja uważam, że jest to marnowanie czasu. O ile wierzę, że terapia może pomóc, to nie wierzę, że może zmienić dojrzałego człowieka o ukształtowanej osobowości o 180°.
              • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:43
                Magda, nie chcę tu robić za wróżkę, bo znowu będą się mnie czepiać, ale ja za tym wszystkim widzę słabego, tchórzliwego gościa. Nie tyle agresora, który wyzywa, czy rzuca się z pięściami (to zupełnie inna bajka - do zakończenia natychmiast) tylko słabeusza, który raz, że traktuje żonę jak sam był traktowany w domu. Dwa, faceta, który przeżył coś niefajnego w dzieciństwie i teraz każdy płacz ze strony dziecka, to płacz w nim samym, a on sobie nie może na to pozwolić, więc unika ile się da i zwala odpowiedzialność na żonę.
                Ponieważ istnieje możliwość, że autorka nie będzie się chciała rozwieźć (bo sama nie jest w dobrej kondycji) to proponuję terapię. Lepsze to, niż nic.
                ps. Nie wiem co autorka dopisała później. Te słowa dotyczą tylko postu startowego.
                • magdallenac Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:05
                  pade napisała:

                  tylko słabeusza, który raz, że traktuje żonę jak sam był traktowany w domu.
                  > Dwa, faceta, który przeżył coś niefajnego w dzieciństwie i teraz każdy płacz z
                  > e strony dziecka, to płacz w nim samym, a on sobie nie może na to pozwolić, wię
                  > c unika ile się da i zwala odpowiedzialność na żonę.

                  Może zabrzmię okrutnie i nieczule - ale mając na głowie taki pierdolnik, jak autorka wątku, czyli dzieci, praca i 100% obowiązków domowych, miałabym w dupie pochylanie się nad niefajnym dzieciństwem mojego partnera i dociekanie co jest przyczyną, że traktuje mnie w taki sposób. Nie potrafię doradzić nic konkretnego autorce, poza tym, aby przemyślała sobie czy jej życie nie będzie łatwiejsze, fajniejsze i spokojniejsze, gdyby była sama.
                  • kropkacom Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:12
                    Może go jeszcze kochać... Nie wiem.
                  • aqua48 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:40
                    Magdallenac Ty tak, ale ona pisze w poście startowym: "zawsze był dość wymagający wobec mnie". Taki facet, z jakiegoś powodu jej odpowiadał, nie zmienił się nagle, bo jak pisze dalej dziecko ma już 1,5 roku.
                    Bo chyba nie wzięła go z przydziału?
                  • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:04
                    magdallenac napisała:

                    > pade napisała:
                    >
                    > tylko słabeusza, który raz, że traktuje żonę jak sam był traktowany w domu.
                    > > Dwa, faceta, który przeżył coś niefajnego w dzieciństwie i teraz każdy p
                    > łacz z
                    > > e strony dziecka, to płacz w nim samym, a on sobie nie może na to pozwoli
                    > ć, wię
                    > > c unika ile się da i zwala odpowiedzialność na żonę.
                    >
                    > Może zabrzmię okrutnie i nieczule - ale mając na głowie taki pierdolnik, jak au
                    > torka wątku, czyli dzieci, praca i 100% obowiązków domowych, miałabym w dupie p
                    > ochylanie się nad niefajnym dzieciństwem mojego partnera i dociekanie co jest p
                    > rzyczyną, że traktuje mnie w taki sposób. Nie potrafię doradzić nic konkretnego
                    > autorce, poza tym, aby przemyślała sobie czy jej życie nie będzie łatwiejsze,
                    > fajniejsze i spokojniejsze, gdyby była sama.

                    Ale ja się nikomu nie każę pochylaćbig_grin
                    Piszę, co może być przyczyną. Li i jedynie. I to taką, której ten pan sam nie zobaczy. Czasem się zdarza, że gdy człowiek uświadomi sobie, że zachowuje się jak własny rodzic, doznaje opamiętania. Ale to niestety nie jest częste zjawisko.
                • iwles Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:17

                  Nie sięgałabym aż do dzieciństwa męża.
                  Dla mnie to bardziej jego charakter - wydaje polecenia, które muszą być respektowane, a tu z córką porazka: dziecko nie ma "guziczka", żeby za jednym dotknieciem przestało płakać, żeby było posłuszne.
                  Tu bym upatrywała jego niechęci do zajmowania się dzieckiem.
                  • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:26
                    iwles napisała:

                    >
                    > Nie sięgałabym aż do dzieciństwa męża.
                    > Dla mnie to bardziej jego charakter - wydaje polecenia, które muszą być respekt
                    > owane, a tu z córką porazka: dziecko nie ma "guziczka", żeby za jednym dotkniec
                    > iem przestało płakać, żeby było posłuszne.
                    > Tu bym upatrywała jego niechęci do zajmowania się dzieckiem.
                    >

                    Być może.
                    Ale może być też tak, że pojawienie się dziecka wzbudziło u pana emocje z przeszłości, różne skojarzenia. I stąd może być ten "ściśnięty brzuch". Facet jest przerażony i bezsilny w kontakcie z własnym dzieckiem, a że nie chce tego po sobie pokazać, przywdziewa maskę macho.
                    Oczywiście, że to jest godne pożałowania, tak samo jak autorytarny styl bycia, ale z mojej wiedzy wynika, że bardzo często za takim stylem stoi lęk.
                    Jeśli autorka nie chce rozwodu to muszą oboje nad sobą popracować, bo będzie gorzej, dużo gorzej.
                    • solarpowerprincess Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 18:33
                      a co kogo obchodzą traumy pana - tyran jest tyranem, do odstrzału - i żadne parapsychologiczne pierd***lenie tego nie zmieni.
                      • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:11
                        A Ty co, szaleju się najadłaś?
                        To idź i odstrzel pana albo rozwiedź autorkę.

                        Każdy idiota potrafi stwierdzić, że ktoś jest do odstrzału, do tego nie trzeba mieć nawet promila inteligencji.
                        • solarpowerprincess Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:17
                          No lepsze to żeby wmawiać autorce że ma siedzieć z debilem bo to nie jego wina że jest debilem. Brawo Ty.
                          • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:21
                            solarpowerprincess napisała:

                            > No lepsze to żeby wmawiać autorce że ma siedzieć z debilem bo to nie jego wina
                            > że jest debilem. Brawo Ty.

                            Niczym się nie różnisz od tego pana, taki sam z ciebie agresor.
                            Odwal się ode mnie.
                            • solarpowerprincess Re: (Zimny) prysznic 23.01.23, 09:55
                              No sorry, ale takich parapsychologów jak Ty trzeba piętnować, żeby ludziom krzywdy nie narobili.
                    • krokodil123 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:34
                      A może Pan wogóle nie ma żadnych problemów z brzuchem a taka gadka sobie wymyślił aby się z dzieckiem nie zajmować.
                      Tak samo jak Panie z bolącą głową aby nie było seksu wieczorem.
                • konsta-is-me Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:30
                  Nie, błagam cie- nie próbuj usprawiedliwiać przemocowca bo "jest małym chłopczykiem" i "miał trudne dzieciństwo"!
                  Jest dorosły i to on ma się zachowywać normalnie a nie zwalać odpowiedzialność za wszystko na żonę bo "on jest biednym chłopcem".
                  • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:00
                    konsta-is-me napisała:

                    > Nie, błagam cie- nie próbuj usprawiedliwiać przemocowca bo "jest małym chłopczy
                    > kiem" i "miał trudne dzieciństwo"!
                    > Jest dorosły i to on ma się zachowywać normalnie a nie zwalać odpowiedzialność
                    > za wszystko na żonę bo "on jest biednym chłopcem".

                    Jesuu, a gdzie ja napisałam, że go to usprawiedliwia???
                    Piszę co widzę, a nie jak ma być. Pan też najlepiej wie jak ma być i co z tego wychodzi?
                • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:20
                  ranybig_grin rozwieść, przepraszam
              • triss_merigold6 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:49
                Generalnie też uważam, że to strata czasu (w tym wypadku).
                • m_incubo Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:14
                  Tak jak i ja.
              • vivi86 Re: (Zimny) prysznic 21.01.23, 09:13
                Bo ludzie to w ogóle wierzą w magiczne porozmawiajcie. Tyle, że jak znam życie rozmów były już setki jeśli nie tysiące. Ale z poppsychologią tak jest - magiczne zaklęcie porozmawiajcie.
            • solarpowerprincess Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 18:32
              JPRDL ale Ty pier***lisz pade. Serio masz jakiś syndrom sztokholmski.
              • magdallenac Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:22
                Mnie się wydaje, że Pade została źle zrozumiana. Ona nie tłumaczyła i nie usprawiedliwiała pana, a próbowała wytłumaczyć dlaczego on się tak zachowuje.
                • piataziuta Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:25
                  > Ona nie tłumaczyła i nie uspra
                  > wiedliwiała pana, a próbowała wytłumaczyć

                  🤣
                  • panna.nasturcja Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 23:25
                    W tym nie ma nic śmiesznego. Zrozumienie POWODÓW, dla których ktoś sie zachowuje w określony sposób nie oznacza uważania, że ta osoba ma PRAWO tak sie zachowywać.

                    Tym niemniej uważam, że terapia małżeńska nie jest tu dobrą radą, bo pan nie pójdzie.
                • m_incubo Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:34
                  Czasami motywy naprawdę są nieistotne. Jak dla mnie to pan nie jest ani specjalnym przemocowcem, ani narcyzem, ani nie ma aspergera ani dupy na boku. On jest po prostu dupkiem, a na to terapia nie pomaga i tego się nie leczy.
                  Co najwyżej można amputować - pana ze związku.
                  • magdallenac Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:43
                    No tak. To samo napisałam, tu próbuję tylko pomóc Pade, bo ona po prostu niepotrzebnie się rozpisała o motywach i wszyscy pomyśleli, że ona tego gościa próbuje usprawiedliwiać.
                    • m_incubo Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:52
                      No pewnie smile
                      Ale jeśli "wszyscy zrozumieli" inaczej, to raczej pade musi popracować nad precyzyjnym przekazywaniem myśli.
                      A poważnie - irytuje mnie takie pseudopsychologiczne rozbieranie goowna na czynniki pierwsze. Może w dzieciństwie miał 30 km do szkoły przez pole minowe, może wychowywał się z wilkami, może miał ojca marynarza z drewnianą nogą. Niech ma co chce. Skoro jest od dawna dorosły i wziął się za zakładanie rodziny, to niech ogarnie swoje deficyty, bo narzędzia, możliwości i informacje jak to zrobić w XXI wieku są dostępne dla każdego.
                    • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:55
                      magdallenac napisała:

                      > No tak. To samo napisałam, tu próbuję tylko pomóc Pade, bo ona po prostu niepot
                      > rzebnie się rozpisała o motywach i wszyscy pomyśleli, że ona tego gościa próbuj
                      > e usprawiedliwiać.

                      Rozpisałam się, bo mam przekonanie graniczące z pewnością, że autorka nie jest trollem i, że od pana nie odejdzie, na pewno nie w najbliższej przyszłości. Jak dla mnie jest za bardzo zahukana i kompletnie nie dostrzega co się u nich dzieje. Co robi mąż, a do czego nie ma prawa. Co robi ona, czego nie powinna robić, a co wręcz musi. Czekałam, aż się odezwie, żeby ją trochę "wzmocnić", ale nie wróciła, więc zostały tylko moje wpisy o mężu.
                      • pani_up Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:02
                        Jestem, czytam. Rozmawiam dużo z przyjaciółka dzisiaj + musiałam ogarnąć prace i mloda
                        • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:04
                          pani_up napisał(a):

                          > Jestem, czytam. Rozmawiam dużo z przyjaciółka dzisiaj + musiałam ogarnąć prace
                          > i mloda

                          To jak u Ciebie jest? Ustępujesz dla "świętego spokoju" czy czujesz, że musisz robić co pan każe, bo inaczej będzie zadyma?
                          • pani_up Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:20
                            Ustępuje dla spokoju już, wcześniej trochę walczyłam i się stawiałam ale justem już na maska zmęczona tym gadaniem, gorzkimi żalami itd i już często po prostu przytakuje bo mi się nie chce tego sluchac
                            • zonkli Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 23:44
                              Oj , to źle.
                              Proponuję nauczyć się ważnego słowa "Spierdalaj". I od czasu do czasu go mężowi zapodać, odwracając się i robiąc swoje. Słowo mówione twardo jak warknięcie.
                              Czasem to prostuje relacje.
                • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:50
                  magdallenac napisała:

                  > Mnie się wydaje, że Pade została źle zrozumiana. Ona nie tłumaczyła i nie uspra
                  > wiedliwiała pana, a próbowała wytłumaczyć dlaczego on się tak zachowuje.

                  Dzięki wielkie, bo zaczęłam się zastanawiać czy ja tak mętnie piszę, skoro kilka osób doszukało się w moich wpisach jakichś usprawiedliwień, czy po prostu widzą co chcą widzieć, albo rozumienie szwankuje.
                  Przed chwilą z kolei przeczytałam, że skoro twierdzę, że pani pozwala mężowi od siebie wymagać, to znaczy, że ją obwiniam. Mam ochotę strzelić facepalma, serio.
                  Odpowiem tutaj, bo nie mam siły odpowiadać każdemu z osobna. Nie, to nie jest obwinianie, to jest stwierdzenie faktu. Obiektywne. Gdyby pani reagowała skutecznie, czyli nie pozwalała, to pan by jej nie ustawiał. Tak to (niestety) działa. Raz się ustąpi (dla świętego spokoju), drugi, piąty (bo dziecko płacze) no i jest skutek jaki jest. Co nie zmienia faktu, że pan jest dupek i te ustępstwa wykorzystuje.
                  Zresztą, nie wiem czy autorka ustępuje, czy też uważa, że pana męża trzeba słuchać i robić co każe, pojęcia nie mam. Ja bym pana zabiła śmiechem przy pierwszej próbie zasugerowania mi, że prysznic mam brać nie wiem kiedy? w pracy?
                  • m_incubo Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:53
                    Ona po prostu chyba dla świętego spokoju zamyka temat, bo nie ma siły na nieustanne głupie pierdolenie (mężowskie).
                    I nawet się jej nie dziwię.
                    • pani_up Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:05
                      Dokładnie o to chodzi, on marudzi, smęci, narzeka, a ja już po prostu czasem nie mam siły tego słuchać. Nie boje się jego krzyków (one są całkiem nowe szczerze mówiąc), po prostu noe mam siły słuchać jak przez ten mój prysznic on przeżywa katusze ze strachu i niepokoju…
                      • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:09
                        pani_up napisał(a):

                        > Dokładnie o to chodzi, on marudzi, smęci, narzeka, a ja już po prostu czasem ni
                        > e mam siły tego słuchać. Nie boje się jego krzyków (one są całkiem nowe szczerz
                        > e mówiąc), po prostu noe mam siły słuchać jak przez ten mój prysznic on przeżyw
                        > a katusze ze strachu i niepokoju…

                        A chcesz coś zmienić, czy chciałaś się tylko wyżalić?
                        • pani_up Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:23
                          To już zabrnęli tak daleko izadsnia są coraz śmielsze i nie mogę tego kontynuować w takiej formie bo dosłownie znikam w tym związku, serio Chodzę chora od miesiąca a nie mam jak iść do lekarza, z reszta jak pójdę to i tak nie mam jak odpocząć
                          • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:45
                            pani_up napisał(a):

                            > To już zabrnęli tak daleko izadsnia są coraz śmielsze i nie mogę tego kontynuow
                            > ać w takiej formie bo dosłownie znikam w tym związku, serio Chodzę chora od mie
                            > siąca a nie mam jak iść do lekarza, z reszta jak pójdę to i tak nie mam jak odp
                            > ocząć

                            Bo to niestety tak jest. Gdy maruda/naciskacz/roszczeniowiec wyczai, że im bardziej marudzi/naciska/żąda, tym większa szansa, że dostanie to, czego chce - tym bardziej się do tych swoich "metod" przywiązuje. I już właściwie nie używa innych. U Was totalnie szwankuje komunikacja. On wymaga, żąda, marudzi, nęka, ostatnio nawet krzyczy. Ty stawiasz się albo ulegasz. To w ogóle nie tędy droga. Znienawidzicie się, o ile to już się nie stało.
                            Czyli moja rada o terapii małżeńskiej była jednak trafiona.
                            Ok, ale zanim tam traficie może minąć chwila, a Ty już jesteś wyczerpana, więc może spróbuj choć raz dziennie coś oznajmić? Nie kłócić się, nie prosić, tylko po prostu powiedzieć: "słuchaj, wiem, że denerwujesz się kiedy mała płacze, ale ja idę teraz wziąć prysznic, zajmij się nią przez pół godziny". I głuchniesz na marudzenie i płacz, wsadzasz sobie wręcz stopery do uszu i idziesz się myć. Codziennie mała rzecz, mały krok do przodu. Oznajmiasz a nie prosisz. Bo masz swoje potrzeby i one są tak samo ważne, jak potrzeby/lęki/czy inne farmazony Twojego męża.
                            W necie krąży fajna książeczka o asertywności. Jak będziesz miała chwilę poczytaj. "Stanowczo, łagodnie, bez lęku" Maria Król Fijewska.
                            I jeszcze pytanie: Czy masz z kim zostawić małą, żeby iść do lekarza? Jak weźmiesz zwolnienie, a mała będzie w żłobku, będziesz się mogła wykurować.
                  • piataziuta Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:54
                    >Gdyby pani reagowała skutecznie, >czyli nie pozwalała, to pan by jej nie >ustawiał.

                    To jest vicitm blaming. W czystej postaci.
                    • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:58
                      Ja pierdolę, Ziuta, przeczytaj mój pierwszy post do autorki. Ze zrozumieniem. Gość nie ma prawa tak jej traktować, to oczywista oczywistość. Ale ona, jeśli nie chce dalej tak żyć, też musi przestać spełniać wymagania męża. Uważasz inaczej?
                      • piataziuta Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:49
                        pade napisała:

                        > Ja pierdolę, Ziuta, przeczytaj mój pierwszy post do autorki. Ze zrozumieniem
                        >
                        . Gość nie ma prawa tak jej traktować, to oczywista oczywistość. Ale ona, j
                        > eśli nie chce dalej tak żyć, też musi przestać spełniać wymagania męża. Uważasz
                        > inaczej?
                        >

                        Nie chce mi się odkopywać wszystkich twoich postów, żeby zrozumieć co miałaś na myśli - nie jesteś autorką wątku proszącą o poradę.

                        Kilka twoich ostatnich postów jest typowym victim blaming. Jeśli miałaś coś innego na myśli, to może zastanów się nad formą swoich wypowiedzi, zamiast odsyłać wszystkich do przeczytania twojego dziesiątego posta wstecz.
                        • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:56
                          piataziuta napisała:


                          > Nie chce mi się odkopywać wszystkich twoich postów, żeby zrozumieć co miałaś na
                          > myśli - nie jesteś autorką wątku proszącą o poradę.

                          O, tu cudownie widać intencje "nie mam ochoty nawet zerknąć, ale z przyjemnością ci dopierdolę"

                          >
                          > Kilka twoich ostatnich postów jest typowym victim blaming. Jeśli miałaś coś inn
                          > ego na myśli, to może zastanów się nad formą swoich wypowiedzi, zamiast odsyłać
                          > wszystkich do przeczytania twojego dziesiątego posta wstecz.

                          Nie mam takiego zamiaru. Każdy widzi to, co chce zobaczyć.
                          • piataziuta Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 21:18
                            Nie, to nie jest kwestia chęci dopierdolenia, nie budzisz we mnie takiej.
                            To jest taka kwestia, że gdy się przelatuje wątek z grubsza, wychodzi, że piszesz dziwne rzeczy.
                            Zareagowałam, bo wydaje mi się, że sama nie zdajesz sobie sprawy jak brzmi to co piszesz.
                            • pade Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 21:31
                              Zdaję sobie sprawę. Natomiast nie odpowiadam za to, że ktoś rozumuje wg wzorca: podanie prawdopodobnych przyczyn=usprawiedliwienie. Nie odpowiadam za to, że kiedy piszę "może, być może, widzę, prawdopodobnie" ktoś odczytuje to jako "na pewno". Ani za to, że kiedy piszę, iż akcja (lub jej brak) rodzi reakcję, tu w dwie strony, ktoś widzi w tym obwinianie.
                              Na odbiór składa się dużo więcej, niż samo klarowne wyrażenie myśli przez rozmówcę. To chyba ematki wiedzą. Bo jak nie, to mogę rozrysowaćbig_grin
          • m_incubo Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:53
            No dobra, a jak przestaniesz płakać i zamiast tego opierdolisz go z góry na dół, to co się stanie? Obrazi się i pójdzie sobie? I tak nie masz żadnego pożytku z niego, zamiast tego masz drugie dziecko.
            Nie rób sobie za żadne skarby trzeciego...
            • pani_up Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:56
              Drze się glosniej
              • 35wcieniu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:00
                Z jakiego powodu z nim jesteś?
              • thank_you Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:28
                Zapytaj czemu krzyczy, gdy zacznie krzyczeć jeszcze bardziej, ze wcale nie krzyczy albo ze zasłużyłaś, wyciągnij telefon i powiedz, ze włączasz dyktafon aby nagrac jego zachowanie, zeby mógł wysłuchać tego, co Jak sie zachowuje i ze to nie są twoje urojenia.

                Niestety, ale to przemocowy dupek. Dorosły gość, który drze sie na swoja zone przy dziecku to - sorry - odpad (chyba moja pierwsza forumowa diagnoza). Mnie byłoby szkoda czasu i kasy, która w przyszlosci musiałabym wydać na terapie dziecka takiego pajaca.
              • zonkli Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 23:45
                A on nie ma jakichś nałogów dodatkowo?
        • 35wcieniu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:51
          Powiedzmy że z zasady wykazuje podejrzliwość do wątków zawierających dokładnie odtworzone elementy z wątków sąsiednich, które tam wywołały jakiś ruch.
          Elementy prysznicowe i brudne włosy zawsze tu dobrze żrą, na dodatek ostatnio się regularnie powtarzają.
          Jeżeli natomiast problem istnieje realnie, to jest mi dość ciężko potraktować poważnie sytuację "mąż nie pozwala mi się kąpać" bo to albo żart albo tak ciężka patologia że z miejsca doradziłabym ucieczkę choćby do domu samotnej matki. Gdziekolwiek będzie lepiej niż z takim przemocowcem.
          • pani_up Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:54
            Napisałam ze nie chce żebym prała prysznic. Wyglada to tak, ze powiedział mi j.w. + ze bardzo go to stresuje, ze ma ściśnięty żołądek cały czas itd. Jak idę mimo to to wysłuchuje później narzekań, ze on musiał bujać i nie wiedział co robić. Ja po prostu unikam tych wieczornych pryszniców bo mi się chce żygać jak tego slucham
            • m_incubo Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:56
              Współczuję.
              Ale nie mów, że ten mąż zmienił się po pojawieniu się dziecka, bo z tego co pisałaś wcześniej, to zawsze był odpad, wybacz.
            • 35wcieniu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:57
              To niech się dowie co robić. Przecież to jego dziecko. Biedaczysko. Nie wie co robić, ojej.
            • iwles Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:58

              Ile dziecko ma lat, że jego stresuje przebywanie z nim?
              • pani_up Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:08
                1,5 roku
                • memphis90 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:35
                  I już w przedszkolu?
                  • pani_up Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:46
                    Napisałam poniżej, tak, czasem mówię zamiennie, nie wiem czemu - myli mi się, bije się w pierś. Jestem w kiepskiej formie
            • krypteia Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:01
              pani_up napisał(a):

              > Napisałam ze nie chce żebym prała prysznic. Wyglada to tak, ze powiedział mi j.
              > w. + ze bardzo go to stresuje, ze ma ściśnięty żołądek cały czas itd. Jak idę m
              > imo to to wysłuchuje później narzekań, ze on musiał bujać i nie wiedział co rob
              > ić. Ja po prostu unikam tych wieczornych pryszniców bo mi się chce żygać jak te
              > go slucham

              To sie mówi tak: Mój drogi, a co powiesz na rozwód i opiekę naprzemienną? Będziesz miał ściśnięty żołądek przez 50% czasu. Pozbądź się chwasta, będziesz miała czas dla siebie, prysznice i kąpiele po pół dnia jak będzie jego kolej na opiekę.
            • gr.ruuu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:02
              To nie słuchaj. Nie musisz.
            • aqua48 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:12
              pani_up napisał(a):

              > powiedział mi j.w. + ze bardzo go to stresuje, ze ma ściśnięty żołądek cały czas itd.

              Zabiłabym śmiechem.A na ściśnięty żołądek poleciła calmsa

              > Jak idę mimo to to wysłuchuje później narzekań, ze on musiał bujać i nie wiedział co robić.

              A nie możesz po prostu go w takiej sytuacji dla odmiany POCHWALIĆ? Że widzisz że świetnie sobie dał radę i ma zadatki na czułego i troskliwego tatusia? I zapewnić, że im częściej będzie choć na chwilę z dzieckiem zostawał to tym lepiej się z nim potem dogada?
              • 35wcieniu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:18
                O kur.a.
                Tak. Niech chwali przemocowego odrażającego typa za to że 5 minut zajął się własnym dzieckiem.
                Nic gorszego tu od dawna nie przeczytałam.
                Ona się tym dzieckiem zajmuje non stop, on jej nie chwali jakoś tylko zakazuje prysznica.
                Pochwalić. JPRDL.
                • aqua48 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:36
                  35wcieniu napisał(a):

                  > Tak. Niech chwali przemocowego odrażającego typa za to że 5 minut zajął się wła
                  > snym dzieckiem.
                  > Nic gorszego tu od dawna nie przeczytałam.

                  Jedyne co ona może to zmienić SWOJE zachowanie, a skoro dotychczasowe (płacze i prośby) nie przyniosło spodziewanych efektów, to czas je zmienić.

                  • 35wcieniu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:44
                    Ale po co ma to robić? To nie ona jest przemocowym odpadem. Niech zmieni stan cywilny.
                    • aqua48 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:17
                      35wcieniu napisał(a):

                      > Ale po co ma to robić? To nie ona jest przemocowym odpadem. Niech zmieni stan c
                      > ywilny.

                      Niech.
              • solarpowerprincess Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 18:46
                porąbało?
            • memphis90 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:34
              Musiał bujać dziecko w wieku przedszkolnym…?
            • krokodil123 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:13
              No to mu powiedź że ty też nie lubisz jak on narzeka i też się stresujesz jak go słuchasz.
              Że jesteś dorosła i sama wiesz kiedy masz ochotę brać przyszyć.
              A tak serio uważam że będzie jeszcze gorzej z czasem. Jak on się o dziecko troszczy- narzekaniem tylko? Drugi dzieciak?

              A co do tego czy prawda-wierzę. Znam z 2 przypadki gdzie Pan i władca marudził że Pani za głośno światłą gasi****
              Mój eks miewał czasami podobne zapędy co do dzieci i dlatego jest już od dawna eks smile)
            • bene_gesserit Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:28
              pani_up napisał(a):

              > Napisałam ze nie chce żebym prała prysznic. Wyglada to tak, ze powiedział mi j.
              > w. + ze bardzo go to stresuje, ze ma ściśnięty żołądek cały czas itd. Jak idę m
              > imo to to wysłuchuje później narzekań, ze on musiał bujać i nie wiedział co rob
              > ić. Ja po prostu unikam tych wieczornych pryszniców bo mi się chce żygać jak te
              > go slucham


              Twój stary się nauczył, że jeśli zostawisz go na chwilę, a on potem podrze się na cięcie, to następnym razem nie będzie musiał zajmować się dzieciakiem. Swoim dzieciakiem.

              Przestań słychać rozkazów i nie prośbo pozwolenia. Następnym razem potraktuj go jak dwulatka, którym jest.

              Zamiasr kochanie, zajmujesz się małą na kwadrans, umyje tylko szybciutko głowę mówiszmyję głowę. Mogę yć dziś wieczór, albo jutro rano. O której wolisz zająć się małą?
            • zonkli Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 23:47
              Dzizas. On albo jest napity albo psychiczny. Tak czy siak świr.
            • vivi86 Re: (Zimny) prysznic 21.01.23, 14:08
              A ch.... Wiedział gdzie wsadzić???
            • hanusinamama Re: (Zimny) prysznic 23.01.23, 21:32
              Ojciec nie wiedział co zrobic z własnym dzieckiem?
              Z tego co pamietam to on nigdy nornalny nie był.
              Ty chodzisz z brudnymi włosami, bo jego stresuje usypianie własnego dziecka..
          • m_incubo Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:55
            Elementy prysznicowe i włosy do umycia to są po prostu (niestety) stałe elementy przy małym dziecku w pakiecie z pracą. I z mężem, który ma dwie lewe ręce i najwyraźniej dwie lewe półkule mózgowe.
          • rosapulchra-0 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:04
            35wcieniu, powinnaś poważnie pomyśleć o terapii dla siebie.
            • 35wcieniu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:39
              Bo uważam że przemocowców nie powinno się chwalić? Ok, pomyślę z pewnością. big_grin
            • piataziuta Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 18:48
              rosapulchra-0 napisała:

              > 35wcieniu, powinnaś poważnie pomyśleć o terapii dla siebie.
              >


              Raczej ty dla siebie.
              Najlepiej od razu o pięciu, bo ani jedna, ani trzy nie pomogą.
              • rosapulchra-0 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:02
                Czytałaś jej pierwszą wypowiedź? Nie ma wątku, którego by nie podejrzewała o trolling. Stąd moja rada o terapii.
                • piataziuta Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:11
                  W 3/4 przypadków ma rację.


                  A ty od lat bujasz się niezmiennie z tymi samymi problemi. Zmiana narracji - z atakującej na podkładającą się - nic produktywnego nie wniosła, wręcz przeciwnie.
                  • rosapulchra-0 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 21:11
                    Rzadko ma rację.

                    Do reszty twojej wypowiedzi się nie odniosę.
            • solarpowerprincess Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 18:49
              ha ha i kto to pisze? Jak tam? magiczne ozdrowienie?
        • simply_z Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:08
          to była pani tau
        • black_magic_women Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:28
          Jak najbardziej forumka, nie trolo!!
      • stephanie.plum Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:52
        nie, moim zdaniem ta pani nie trolluje.

        pamiętam jej wątki (albo mi się tak wydaje).

        układ z mężem zawsze był dziwny, ona zawsze musiała wyrabiać 200 % normy...
        • primula.alpicola Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:54
          Pani_tau nie trolluje, pamiętam wątki z tym typem w roli głównej.
          • iwles Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:56

            To nie jest pani_tau, a pani_up.
            • primula.alpicola Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:59
              Tak, tak, masz rację, moja pomyłka.
              • pani_tau Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:11
                Pani _tau to ja, ale już niedługo, bo zamierzam zmienić nick.
        • auksencja15 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:55
          Mąż ja traktuje jak służąca
      • homohominilupus Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:45
        Co Ty opowiadasz, kojarzę nick i to że była w ciąży.
        • pani_tau Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:13
          Też kojarzę, choć bez szczegółów.
          Przykra ta historia z porąbanym mężem.
          • daniela34 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:23
            Ja kojarzę nick, męża nie kojarzę.
      • quendi Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:36
        Jesteście zdrowo rąbnięte z tymi terapiami.
    • ajaksiowa Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:39
      Chłop ci nie pozwala prysznica wziąć?dziecko poprzez płacz sygnalizuje swoje potrzeby a tatus niech się nauczy je rozpoznawać ,ty możesz mu w tym pomóc ale nie wyręczać skoro jesteście partnerami
    • magdallenac Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:39
      Łączymy się w pary, aby było nam ludziom łatwiej, przyjemniej, bezpieczniej, wygodniej. Ten mąż jest tylko dla Ciebie źródłem stresu, pewnie fajniej by Ci było w życiu bez niego. Strasznie to smutne, co piszesz.🙁Trzymaj się!
      • eliszka25 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:14
        Ale założę się, że mężowi w tym układzie jest wygodniej.
    • primula.alpicola Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:41
      "Kur.a jak do tego doszło to ja sama nie wiem "

      To się teraz zastanów jak u męża przeprowadzić reedukację.
      • extereso Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:06
        Jeśli warto, co też może być wątpliwe
        • primula.alpicola Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:14
          Raczej na pewno nie warto, ale autorka nie wygląda na gotową, żeby to uznać za prawdę.
      • muireade Re: (Zimny) prysznic 20.01.23, 16:40
        primula.alpicola napisała:

        > To się teraz zastanów jak u męża przeprowadzić reedukację.

        Chyba redukcję. Męża.
      • hanusinamama Re: (Zimny) prysznic 23.01.23, 21:33
        Eeeeeee...nie. Tu sie nie da nic naprawić. Pan nie rokował już wcześniej. Odejśc. Dla dobra swojego i dziecka
    • nenia1 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:42
      Jak do tego doszło trudno powiedzieć. Podejrzewam, że zaczęłaś stopniowo ulegać jego agresji, bo dla mnie to są zachowania agresywne. Mąż chce, żebyś z nim jeździła, choć nie masz czasu na oracę, i ty jeździsz. I to chce wyłącznie dlatego "bo on nie lubi płaczu". No proszę cię...ustaw go po prostu i nie daj sobie wchodzić na głowę. Nie masz płakać, masz poczuć złość i powiedzieć mu, żeby dorósł i ogarniał swoje obowiązki.
    • gr.ruuu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:46
      Metodą gotowanej żaby doszło.
    • arthwen Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:47
      Ok, jestem w czarnej dupie, ale jak to: mąż mi nie pozwala wziąć prysznica??
      Normlnie idziesz do łazienki i bierzesz ten prysznic, co on tu ma do pozwalania? Jak się dziecko obudzi i rozpłacze, to trudno, życie. Mąż niech się idzie leczyć, bo zdrowy psychicznie to chyba nie jest.
      • arthwen Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:47
        *jesteś
    • eriu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:49
      On nie lubi jak ona płacze - to jego dyskomfort i jego problem. I teraz Ty masz jechać ukoić jego dyskomfort? Ty jesteś mamusią dla jego przedszkolaka.
    • pepsi.only Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:50
      Strasznie smutno się to czyta.
      Nie płacz już, musisz przemyśleć, jak potrząsnąć chłopem, bo właśnie doszłaś do etapu, że czas mu powiedzieć DOŚĆ.
      Obiad, ja bym mu dała obiad- niech zapitala po pierogi z biedry i odgrzeje w mikrofali. Taki miałby u mnie obiad.
      • pepsi.only Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:52
        A prysznic bierz kiedy tobie pasuje, jak się córka obudzi, to on jest od tego, by się córką zajął w tym czasie.
        No litości... co to za facet, weź kapciem w niego rzuć, albo coś. Bo chyba nieco zagalopował się w swoich oczekiwaniach wobec ciebie.
    • auksencja15 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:54
      Dla mnie to co robi Twój mąż to jest przemoc, zakaz mycia się? Może jeszcze masz szczac do nocnika, bo spłuczka dziecko obudzi „a on nie lubi płaczu”?
      • 35wcieniu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:59
        Forumke sikajacą do wiadra żeby nie budzić rodziny też już przerabialiśmy...
        • gr.ruuu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:03
          Ty się śmiej... Moja matka robiła afery jak korzystałam w nocy z toalety, bo ją to budzi i mam gdzieś jej bezsenność
          • 35wcieniu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:07
            Ja się nie śmieje, to było przerażające a ona była z tego jakby... Dumna.
            • gr.ruuu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 15:10
              U mnie to był jeden z powodów szybkiej wyprowadzki. Chciałam moc korzystać bez stresu z toalety kiedy potrzebuję
              • auksencja15 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:15
                Współczuje, przecież to może doprowadzić to jakichś zaburzeń oddawania moczu :0
            • stephanie.plum Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 20:00
              no bez przesady.
          • 7katipo Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:32
            Mój mąż też.
            • m_incubo Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:35
              Twój mąż robi awantury o korzystanie z toalety?
        • auksencja15 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:15
          Ominęło mnie sad
          • 35wcieniu Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 16:55
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,169376672,169376672,Korzystacie_awaryjnie_z_nocnika_Dorosli_.html?p=169378281
            • auksencja15 Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:27
              O jezusienku…
        • pani_tau Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 17:15
          Upiorne.
        • stephanie.plum Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 19:59
          masz pamięć jak słonica!

          podziwiam

          :~)
    • asia.sthm Re: (Zimny) prysznic 19.01.23, 14:55
      > Od czasu urodzenia dziecka, mój mąż zachowuje się nieco inaczej, zawsze był dość wymagający wobec mnie,
      > ale teraz jego wymagania są zbyt wysokie i niestety niemożliwe do spełnienia.

      Tak jakbys w skrocie napisala podrecznik o przemocowcach.
      Tak wlasnie proces normalizacji przemocy wyglada. Przed dzieckiem mąż jeszcze troche sie krygowal ze swoja natura, teraz cie ma przywiazaną do siebie dzieckiem. Teraz bedzie sobie pozwalal coraz wiecej az walnie cie pierwszy raz kiedy jednak mu sie postawisz i wejdziesz pod prysznic zamiast wykonac jego rozkaz.
      Pewnie juz odizolowal cie od rodziny, kolezanek i znajomych zeby latwiej kontrolowac.
      Prosze cie, obudz sie juz teraz, zdaj sobie sprawe z kim masz doczynienia. Z przemocowcowcem dobrocia nie wygrasz, ani tym bardziej ulegloscia.
      On zostawi z ciebie mokra plamke jesli juz teraz nie zwrocisz sie po pomoc do kogos z zewnatrz waszego ukladu. Potrzebujesz wsparcia natychmiast.
      • hanusinamama Re: (Zimny) prysznic 23.01.23, 21:36
        Dla dziecka też jest przemocowcem. Nie lubi jak dziecko płacze...nosz kurła
      • gaga-sie Re: (Zimny) prysznic 23.01.23, 21:53
        Trafne, niestety. Autorko, pierwszy krok już zrobiłaś-zaczęłaś na ten temat mówić i nazywać fakty. Znajdź kogoś bliskiego w swoim otoczeniu, potrzebujesz wsparcia.
    • alpepe Re: (Zimny) prysznic