Dodaj do ulubionych

naprawdę potrzebuję pomocy

22.01.23, 08:02
Ortopedy. Najlepiej takiego, co zna się i na stopie, i na kolanie, i na biedrze. A jeśli tacy już nie istnieją, to zacznijmy od stopy. Podjadę nawet do Gołdapii, chociaż oczywiście Wrocław i okolice byłyby wygodniejsze.
Obserwuj wątek
    • mabel_mora Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 08:13
      Ten ex od Rosati smile zapomnialam nazwiska...SZ....? Aktorstwo i bogatsze celebryctwo oddaje w jego ręce swoje nogi.
      • nangaparbat3 Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 08:55
        big_grin
        Śmiech też pomaga, ale przy tych wszystkich problemach, jakie z nimi mam, musiałabym się chichrać całą dobę bez przerwy big_grin
        • mabel_mora Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:33
          ale uważasz, ze oni wszyscy do niego chodzą, bo taki przystojny? taki jaebaka? czy co?
    • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 09:00
      Nikogo nie polecę, ale - jeśli chodzi o stopę + kolano + biodro, to raczej ortopeda od tej części nogi, która jest po faktycznym urazie, a od reszty fizjoterapeuta i ktoś od biomechaniki. Chyba że masz po wypadku urazy wszystkich stawów naraz?

      W większości przypadków po np urazie stopy po x latach z powodu nierówności mięśniowych pójdzie Ci również biodro i kolano. Ortopeda nie naprawi bólu przeciażeniowego kolana czy biodra spowodowanego tym, że masz zbyt słabe mięśnie po jednej stronie łydki i np wewnętrznej stronie uda. To ani jego działka, ani się na tym nie zna. Tego się operacja nie naprawi.
      To sprawa dla bardzo dobrego fizjoterapeuty i tu uderzałabym do sportowych, zajmujacych się maratończykami. Sa rewelacyjni w biomechanice.

      Chyba że faktycznie trzeba operować wszystko, ale to bardzo rzadkie… no i też raczej operowaliby po kolei, nie naraz, więc każda operacja może być robiona przez specjalistę od konkretnej części.
      • nangaparbat3 Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 09:07
        O operacji w ogóle nie myślę, niech pan Bog broni. Uraz tej konkretnej nogi miałam w latach 70. ubiegłego wieku, za to solidny, długotrwały i chyba niezbyt dobrze leczony, a na pewno zlekceważony przeze mnie, bo sesja, zaliczenia, inne bzdety. Poza tym mam rodzinną skłonność do chorób stawów i w stawy ładuję wszystkie swoje stresy, to wiem.
        Ale masz rację i zaraz pobiegnę jutro do kolegów wypytać o tych sportowych fizjoterapeutów.
        Dziękuję smile))
        • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 09:40
          Powodzenia! Dobry fizjoterapeuta to skarb, choć wielu ich nie ma 🙄

          Pamiętaj - ortopeda jest od operacji, nierówno zrośnięte kości, złamania, pozrywane ścięgna i więzadła. Dziury, złamania, wyszczerbienia i zerwania nie naprawisz fizjoterapią.

          Fizjoterapeuta - od naprawy miękkiej. Ta naprawa miękka potrafi zrobić cuda.
          Jeśli na przykład sypie Ci się konkretny staw po jednej stronie ciała im więcej ćwiczysz/ biegasz/ chodzisz, to zazwyczaj jest uraz przeciążeniowy.
          Np mięśnie naokoło kolana trzymają staw mocniej i ciaśniej po jednej stronie niż po drugiej. Póki mało się ruszasz, nawet tego nie zauważysz. Ale jeśli wdrożysz regularne bieganie i ciągle eksploatujesz ten staw po jednej stronie mocniej niż po drugiej, to po kilku tygodniach zacznie pobolewać, potem zacznie się zbierać woda, zrobi się staw zapalny i masz kolano z głowy na kilka dni/ tygodni albo i miesięcy. Dasz kolanu odpocząć - wszystko będzie znów ok; wrócisz do biegania - znów się zacznie. To uraz przeciążeniowy.

          To samo z biodrem - jeśli dużo chodzisz, stoisz lub biegasz, a jedną nogę masz słabszą niż drugą, to najczęściej pójdzie ci biodro w nodze silniejszej. Znów uraz przeciążeniowy.

          Zazwyczaj da się to choć częściowo naprawić u fizjoterapeuty. Im więcej i regularniej wykonujesz ćwiczenia, tym lepiej. Pewnych starych rzeczy naprawić do końca się nie da, bo blizny po urazach są zesztywniałe i przy starym urazie już nie mocno nie naciągną.
          Ale generalnie po kilku miesiącach nierówności mięśniowe są trochę wyrównane. Trening siłowy skraca mięśnie zbyt słabe, a stretching wydłuża mięśnie, które są pracują za mocno. Dobry fizjo potrafi dokładnie wychwycić, co jest za słabe, a co przeciążone. Po kilku miesiącach kolano "wraca" na swoje miejsce i zaczyna zginać się tak jak trzeba.
          W takich przypadkach fizjoterapeuta powinien być taki, co przede wszystkim daje ćwiczenia. Taśmy (taping) i terapia manualna czy zabiegi też są okej, ale tylko jako dodatek do ćwiczeń.
          • wapaha Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:07
            do tego co pisze pica dodałabym tylko, ze wazne jest zdiagnozowanie co było pierwsze - czy problemy zaczynaja się od góry ( kręgosłup ) czy od dołu ( stopa )
            Ciało to system naczyń połaczonych


            Pica- co u ciebie ?? jesteś juz po operacji ??
            • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:24
              > Pica- co u ciebie ?? jesteś juz po operacji ??

              Na razie fizjoterapia wyłącznie.
              Termin u tego jednego jedynego ortopedy (jest najlepszy u nas) mam na luty. Czekam od września 😱 Ale innego ortopedy nie chcę.
              • wapaha Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:34
                luty juz tuz tuz kiss

                prefizjoterpia jest mega wazna w powrocie do formy kiss

                kciukam kiss
                • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:00
                  Dziękuję! A Ty jak? Wróciłaś do formy?
                  • wapaha Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:13
                    smile

                    tak
                    nie jest to 100% tego co przed rokiem ale te ciut zmieniłam obszar - więcej i częściej jestem na siłowni /ćwiczę siłowo .
                    W bieganiu : szybkości zycia jeszcze nie uzyskałam ( brakuje mi 30% ), w pływaniu brakuje mi kilka % ale te póki co nie walczę o szybkość bo mam nowa zabawę
                    ( iceswimming) , w lipcu chcę tez podejść do TRI wink
                    • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:19
                      Gratuluję! Brzmi świetnie.
                      A szybkość wróci. Tylko musisz biegać, biegać i w końcu załapie.
                      Pośladki ćwicz siłowo i core, im mocniejsze gluty i ładnie napięty brzuch, tym szybciej pobiegniesz smile
                      • wapaha Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:28
                        Nie wiem jeszcze czy chcę tej szybkości - na razie biegam bo lubię wink - nie wiem w którym kierunku pójdę biegowo -czy krótko i szybko, czy n wytrzymałość i biegi górskie- czy moze zostanę przy zabawie w bieganie tak jak teraz

                        Pośladki ćwicz siłowo i core, im mocniejsze gluty i ładnie napięty brzuch, tym szybciej pobiegniesz smile

                        dokładnie tak robię ( na siłce przysiady,sztangi i ketle, jesli chodzi o core to jestem faszystka big_grin )
                        • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:40
                          > dokładnie tak robię ( na siłce przysiady,sztangi i ketle, jesli chodzi o core to jestem faszystka )

                          Ja ostatnio zakochałam się w deadliftach na jednej nodze z kettlebellem.

                          > nie wiem w którym kierunku pójdę biegowo -czy krótko i szybko, czy n wytrzymałość i biegi górskie

                          A w którym kierunku masz predyspozycje?
                          Ja jestem długodystansowcem, mnie się po prostu nie da zmęczyć, i jak przestaję, to dlatego, że ileż można, a nie dlatego, że nie mogę 😂
                          Za to sprinty to nie moja bajka. Kiedyś trochę tego trenowałam i się poprawiłam, ale wyraźnie nie mam do tego predyspozycji.

                          Biegi górskie to coś cudownego.
                          Jak kiedyś będziesz miała ochotę, to zapraszam na lato (2024?) w Alpy, pobiegamy sobie na 1600-2200 smile
                          • wapaha Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:51
                            picathartes napisał(a):


                            >
                            > Ja ostatnio zakochałam się w deadliftach na jednej nodze z kettlebellem.

                            nie lubię w ogóle martwego ciagu ( i nie robię) - na jednej nodze to -bułgarskie, jaskółki z kettlem, wykroki /zkroki hantlami ale tez bawię się na slide



                            > A w którym kierunku masz predyspozycje? - teraz nawet z racji wieku - bardziej w kierunku wytrzymałościowym

                            > Ja jestem długodystansowcem, mnie się po prostu nie da zmęczyć, i jak przestaję
                            > , to dlatego, że ileż można, a nie dlatego, że nie mogę 😂

                            smile
                            ja lubię długie dystanse ale w tempie big_grin



                            >
                            > Biegi górskie to coś cudownego.
                            > Jak kiedyś będziesz miała ochotę, to zapraszam na lato (2024?) w Alpy, pobiegam
                            > y sobie na 1600-2200 smile

                            kiss kiss
                            marzenie
                            • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 12:02
                              > marzenie

                              Przypomnij się jakoś na koniec tego roku, kiedy planujemy urlopy (październik/ listopad; musiałabym ogarnąć to tak, żeby małż miał wolne i został z dziećmi. Jakby co to ja lipiec mam wolny od pracy smile

                              > ja lubię długie dystanse ale w tempie

                              Dostaniesz mapę i instrukcje jak dobiec do domu przede mną 😂

                              > nie lubię w ogóle martwego ciagu ( i nie robię)

                              Ja też nie robiłam, ale zaczęłam. Na dwóch nogach nie lubię, bo też nie używam dużych ciężarów ani nie mam sztangi.
                              Ale na jednej nodze, pod warunkiem, że naprawdę poprawnie je robisz - jesu jak to w pośladek boli 😜

                              Ostatnio odkryłam też fajne wykroki: dwa wykroki do przodu jeden w tył i tak powoli idziesz do przodu. Dla utrudnienia kettle w jednej tylko ręce, potem zmieniasz stronę.
                              • wapaha Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 12:05
                                picathartes napisał(a):


                                >
                                > Przypomnij się jakoś na koniec tego roku, kiedy planujemy urlopy (październik/
                                > listopad; musiałabym ogarnąć to tak, żeby małż miał wolne i został z dziećmi. J
                                > akby co to ja lipiec mam wolny od pracy smile

                                u mnie to niestety skomplikowne - praca, dom, kasa- dlatego marzenie wink
                                >


                                >
                                > Ostatnio odkryłam też fajne wykroki: dwa wykroki do przodu jeden w tył i tak po
                                > woli idziesz do przodu. Dla utrudnienia kettle w jednej tylko ręce, potem zmien
                                > iasz stronę.
                                >
                                to SLIDE powinny ci się spodobac
                                >
                                >
          • nangaparbat3 Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:34
            Wiesz, ja mam dobrego terapeutę, byłam wczoraj, skarżyłam się na stopę i kolano, długo się przyglądam jak chodzę, sprawdzał odwodzenie, przeprost, jakieś takie rzeczy - nie znam terminologii, taping jak najbardziej, kazał robić jedno ćwiczenie rozciągające odpowiednią łydkę, oszczędzać nogę, a za 3 dni zatelefonować. Ale stopę jakoś odpuszcza, obejrzał, rozmasował, ale widzę, że stopa to nie jego bajka - to dziwne, bo wszystko inne leczy rewelacyjnie, no chciałabym ze stopa jeszcze do kogoś.
            Wiem, że bardzo dużo zalezy od butów, może wkładka by co dała?
            • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:59
              Rób ćwiczenia. Do poprawy potrzebne są tygodnie albo miesiące.

              Od stopy to bym poszła do specjalisty. Osobiście uważam, że wkładki na stałe nie są najlepszym rozwiązaniem, bo rozleniwiają stopę i wtedy bez wkładki jest jeszcze gorzej. Ale to moja opinia, a ja nie jestem specjalistą, więc mnie nie słuchaj 😂

              Jeśli masz płaskostopie, albo stopy rozstawiające się na boki (tzw duck feet) to fizjoterapia może dużo pomóc. Rozciąganie przykurczonej strony łydki jest tam bardzo ważne, bo przez ten przykurcz stopa jest "ciągnięta" do nieprawidłowej pozycji. Jednocześnie powinno się wzmacniać tę stronę, która jest zbyt rozciągnięta i przez to nie "przyciąga" stopy do prawidłowej pozycji.

              Powodzenia Ci życzę.
              Jak już znajdziesz specjalistę, to bardzo mocno uwierz, że te proste, z pozoru głupiutkie ćwiczenia naprawdę potrafią dużo zmienić. Tylko trzeba się zaprzeć i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.
            • evee1 Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:00
              Ale miałaś MRI, żeby sprawdzić jaki dokładnie jest problem?
              Ja nie mam więzadła w kostce (jednego z trzech, efekt WF w podstawówce) oraz ACL w kolanie. Dodatkowo mam problemy ze stopą, w tej samej nodze, ale to załatwiają dobre wkładki do butów i noszenie Birkenstocków po domu.
              Miałam USG, MRI i bone scan. Wychodzi na to, że mam po prostu zmiany zwyrodnieniowe stosowne do wieku.
          • mikams75 Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 12:08
            podpisuje sie pod tym co napisala picathartes, fizjoterapeuta potrafi zdzialac cuda, przekonalam sie wielokrotnie na sobie, na bliskich, nawet na seniorce. Ortopeda to nie wiedzial od czego zaczac, co najwyzej potrafil stwierdzic i okreslic problem, co nieco ulatwia prace fizjoterapeucie.
        • pade Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 12:05
          Nanga, znam bardzo dobrego lekarza rehabilitacji i świetnych fizjoterapeutów (w jednym ośrodku). Mam porównanie, bo od ponad trzech lat szukałam kogoś dobrego i nareszcie znalazłam.
    • asfiksja Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 09:47
      Nawet najlepszy ortopeda ani fizjoterapeuta nie ma rezonansu w oczach, więc najpierw wystarczy przeciętny ortopeda, który cię skieruje na takie badanie. Potem z wynikiem znowu do ortopedy, który pokieruje dalej (do chirurga albo do fizjoterapeuty).
      • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:07
        > Nawet najlepszy ortopeda ani fizjoterapeuta nie ma rezonansu w oczach, więc najpierw wystarczy przeciętny ortopeda, który cię skieruje na takie badanie. Potem z wynikiem znowu do ortopedy, który pokieruje dalej (do chirurga albo do fizjoterapeuty).

        To też prawda, ale - zbyt wielu ortopedów widziałam, którzy wysyłają na rezonans, patrzą na wynik, no jest stan zapalny, jest woda, jest to, jest tamto, ale w sumie nic tam do leczenia nie ma. Mąż żartuje, że ortopeda to jest taki specyficzny lekarz, który ma w oczach podziałkę: "do operacji" i "nie do operacji", z naciskiem na operowanie. Jak nic do operowania nie ma - dziękuję i do widzenia.

        Dobrze ten rezonans zrobić, by wykluczyć jakieś bardzo rzadkie schorzenia stawów. To prawda. Ale w olbrzymiej większości przypadków, gdy boli konkretny staw, a nie było konkretnego urazu, to sprawa dla fizjoterapeuty. Dobry fizjo też odeśle do ortopedy, jeśli jest taka potrzeba.
        • wapaha Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:09
          picathartes napisał(a):


          Dobry fizjo też ode
          > śle do ortopedy, jeśli jest taka potrzeba.
          >
          dobry fizjo nie ruszy pacjenta bez zdjęcia/usg/obrazu
          • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:21
            > dobry fizjo nie ruszy pacjenta bez zdjęcia/usg/obrazu

            W USA złamałam duży palec u nogi i miałam zrobione RTG stopy.
            Przy okazji powiedziałam ortopedce, że przy bieganiu boli mnie kolano i w dwa lata wcześniej w UK dostałam wyrok (2 fizjo + facet od biomechaniki) że nigdy więcej nie będę biegać.

            Mądra ortopedka wysłała mnie na fizjoterapię do centrum sportowego do fizjo, która zajmuje się bostońskimi maratończykami i reprezentacją olimpijską. Fizjoterapeutka mnie postawiła na nogi, bez rezonansu i bez zdjęcia kolana 🤷🏻‍♀️
            Kilka lat później biegałam półmaratony.
            • wapaha Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:31
              picathartes napisał(a):

              > > dobry fizjo nie ruszy pacjenta bez zdjęcia/usg/obrazu
              >
              > W USA złamałam duży palec u nogi i miałam zrobione RTG stopy.
              > Przy okazji powiedziałam ortopedce, że przy bieganiu boli mnie kolano i w dwa l
              > ata wcześniej w UK dostałam wyrok (2 fizjo + facet od biomechaniki) że nigdy wi
              > ęcej nie będę biegać.
              >
              > Mądra ortopedka wysłała mnie na fizjoterapię do centrum sportowego do fizjo, kt
              > óra zajmuje się bostońskimi maratończykami i reprezentacją olimpijską. Fizjoter
              > apeutka mnie postawiła na nogi, bez rezonansu i bez zdjęcia kolana 🤷🏻‍♀️
              > Kilka lat później biegałam półmaratony.
              >
              no i ? wink
              poszłas do fizjo OD ortopedy, PO wykonaniu zdjęć, które nie wykazały, ze przyczyn bólu kolana tkwi w stopie

              twierdzisz jednak , ze fizjo nie potrzebuje obrazu i naprawi bez niego ? wink

              jakaś popierdułkę pewnie tak - problem stricte mięsniowy/powieźiowy/spustowy - ale po kontuzji i na całej kończynie... ? cóz..
              • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:33
                Popierdułka może...
                Przez dwa lata nie byłam w stanie nawet podbiec pięciu metrów do autobusu...
                • wapaha Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:38
                  i jak był przyczyna ?


                  ( popierdułka w tym sensie, ze problem mięśniowy jest odwracalny - problem stawowy/kostny to ju constans , ryzyko operacji, zmiana biomechaniki ruchu itd )
                  • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:52
                    > i jak był przyczyna ?

                    Ten sam problem co zawsze - nawykowe skręcenia kostki i poluzowane więzadła.

                    Ja biegałam codziennie dobrych 7 lat (młoda byłam, codziennie robiłam po 10km, od czasu do czasu w weekendy do 25-30km) i nigdy nic mi nie było. I nagle - masakra, od kilkudziesięciu kilometrów do absolutnego zera w przeciągu kilku tygodni.
                    Dopiero po latach, jak sobie to poskładałam, dotarło do mnie że skręciłam tę kostkę dwukrotnie w niewielkim odstępie czasu kilka miesięcy przed tym bólem...

                    Oczywiście problem mięśniowy, kompensacja po jednej stronie i stąd sypnęło się i kolano, i biodro. Miałam taką nierównowagę mięśniową, że w ogóle nie byłam w stanie kilku kroków truchtem zrobić, jakby mi kolano na jakimś uszkodzonym włosku wisiało. Całe dwa lata tak miałam. Z rozpaczy się pływać nauczyłam big_grin

                    Wiesz, najczęściej jak nie masz konkretnego urazu, to problem najprawdopodobniej jest mięśniowy - ja nigdy nie uszkodziłam kolana ani biodra 🤷🏻‍♀️


                    No niestety teraz ten ortopeda będzie mi tę nieszczęsną kostkę oglądał i wyrokował, czy operacja potrzebna.
                    Po skręceniu się już ogarnęłam, na tej jednej nodze robię już niepełne przysiady. Ale bieganie leży - dopiero niedawno zaczynałam od 2.5km, bo kolano bolało, ostatnio zrobiłam 6 🥳 i było nawet ok. Kupiłam nawet rower stacjonarny żeby nad biomechaniką kolana pracować, może dlatego mi się poprawia.

                    No ale kostka jest luźna, więc za parę miesięcy czy lat znowu ją skręcę i będzie jeszcze gorzej. Zawsze ją prędzej czy później skręcam, zawsze w sytuacjach gdy nie uprawiam sportu i się po prostu nie skupiam - na głupim spacerze z dziećmi czy idąc boso na dywanie 🤦‍♀️
                    I jeszcze ten zakichany nerwiak do wycięcia w tej samej stopie 🤦‍♀️
                    • wapaha Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:21
                      picathartes napisał(a):

                      > > i jak był przyczyna ?
                      >
                      > Ten sam problem co zawsze - nawykowe skręcenia kostki i poluzowane więzadła.

                      otóz to
                      >

                      > Dopiero po latach, jak sobie to poskładałam, dotarło do mnie że skręciłam tę ko
                      > stkę dwukrotnie w niewielkim odstępie czasu kilka miesięcy przed tym bólem...

                      czyli problem stawowy
                      >
                      Z rozpaczy się pływać nauczyłam big_grin

                      wyszło na plus big_grin
                      >
                      > Wiesz, najczęściej jak nie masz konkretnego urazu, to problem najprawdopodobnie
                      > j jest mięśniowy - ja nigdy nie uszkodziłam kolana ani biodra 🤷🏻‍♀️

                      czyli nie miałaś problemu mięśniowego- on był objawem-problem był stawowy ( praprzyczyna)
                      >
                      >

                      > Po skręceniu się już ogarnęłam, na tej jednej nodze robię już niepełne przysiad
                      > y. Ale bieganie leży - dopiero niedawno zaczynałam od 2.5km, bo kolano bolało,
                      > ostatnio zrobiłam 6 🥳 i było nawet ok. Kupiłam nawet rower stacjonarny żeby na
                      > d biomechaniką kolana pracować, może dlatego mi się poprawia.

                      odpuść biegnie moze jednak na razie - due siły i duze obciazenia ale też ryzyko, ze przy zmęczeniu/nieuwadze coś robi się zle
                      >
                      > No ale kostka jest luźna, więc za parę miesięcy czy lat znowu ją skręcę i będzi
                      > e jeszcze gorzej. Zawsze ją prędzej czy później skręcam, zawsze w sytuacjach gd
                      > y nie uprawiam sportu i się po prostu nie skupiam - na głupim spacerze z dziećm
                      > i czy idąc boso na dywanie 🤦‍♀️
                      > I jeszcze ten zakichany nerwiak do wycięcia w tej samej stopie 🤦‍♀️

                      jedno ma wpływ na drugie
                      wytna gówniaka-nerwiaka i bedzie lepiej


                      >
        • nangaparbat3 Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:07
          Byłam u takiego. Bardzo profesjonalny, cudowne mi wyjaśnił, jak działa moja proteza, nawet pokazał i dał podotykać, ale ostatecznie oznajmił, że niczego operacyjnego nie widzi, i to był koniec wizyty.
          Poprzedni moi ortopedzi byli starzy, mieli różne metody - a to jakieś fale magnetyczne czy inne licho (pomogło na staw barkowy i nie wiem, że posiadam coś takiego), a to kierowali do fizjo, a to podpiętek z dziurą w związku z ostroga (też już, po latach, nie pamiętam, że był kłopot). Ale oni się wykruszyli i nie mam lekarza.
          No i teraz mój fizjo, który jest dobry i któremu w pełni ufam, odsyła mnie do ortopedy - ale temu ortopedzie, u którego byłam, nie ufam, nie dlatego, bym podejrzewała, że jest złym chirurgiem - ale właśnie, jest chirurgiem i tylko chirurgiem. Tak nawiasem - jeden z tych dwóch poprzednich starych ortopedów nie operował, ale był bardzo dobrym lekarzem. W razie potrzeby kierował na operację do kogoś innego, poza tym leczył.
          Niestety ich już nie ma sad
          • picathartes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:25
            > No i teraz mój fizjo, który jest dobry i któremu w pełni ufam, odsyła mnie do ortopedy

            Jak odsyła, to ma powód. Czyli dobry ortopeda potrzebny. Szukaj więc opinii, najlepiej tam, gdzie ortopeda poradził sobie z trudnymi skomplikowanymi przypadkami.
            • wapaha Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:31
              zgadzam się
          • pade Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 12:08
            Ja też znam tylko chirurgów ortopedów. Każdy jeden wysyłał mnie na operację (bez żadnych zdjęć) a okazało się, że jak się zniweluje napięcia mięśniowe, to operacja niepotrzebna.
        • asfiksja Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 11:08
          >Jak nic do operowania nie ma - dziękuję i do widzenia.
          I tu trzeba z miłym uśmiechem i żelazną konsekwencją domagać się skierowania do pracowni fizjoterapii. Najlepiej z dopiskiem "pilne", bo są pracownie, które biorą tylko z tym dopiskiem (dobrze jest sobie wybrać wcześniej i się dowiedzieć, co musi być na skierowaniu). I potem w czasie turnusu rehabilitacyjnego uczciwie nauczyć się ćwiczeń i je systematycznie wykonywać.
          I naprawdę polecam na NFZ, bo prywatni fizjoterapeuci mają niestety interes w tym, żeby pacjent płacący wracał (na NFZ mają nadmiar pacjentów).
    • aagnes Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:05
      Ten od Rosati to Śmigielski.
      Nazwiska nie polecę ale z tego co wiem to dobrzy specjaliści są w centrach medycyny sportowej, może iść tym tropem.
    • bazia_morska Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 10:33
      Dr Oktawiusz Bończak, Łódź.
    • gaga-sie Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 12:09
      Opole, Na dobre i na złe.
    • b.bujak Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 12:46
      w naszej okolicy za numer jeden jest uważany ten pan:
      www.znanylekarz.pl/pawel-rogoz/ortopeda/walbrzych#address-id=%5B506974%2C954899%5D&filters%5Bspecializations%5D%5B%5D=76
    • 71tosia Re: naprawdę potrzebuję pomocy 22.01.23, 13:24
      Moja mamę dwa razy operował dr jozwiak, specjalizuje się w biodrach. Był ordynatorem ortopedii na solcu, teraz w szpitalu południowy w Warszawie. Trochę gburowaty ale dobry specjalista.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka