Dodaj do ulubionych

klopot z promotorem

10.11.04, 15:48
Drogie emamy mam maly problem i nie wiem jak go rozwiazac, oczywiscie chodzi
o obrone pracy mgr(planowana na czerwiec04 ale zeszlo do teraz)
Kilka tyg temu oddalam calosc pracy do sprawdzenia, niestety promotor odsylal
mnie z tyg na tydz.Teraz mam przyjsc za 2 tyg.Promotor w sposob moim zdaniem
bezczelny stwierdzil,ze ma wazniejsze sprawy na glowie niz obrone i
sprawdzanie prac. Jestem zla za takie podejscie bo w grupie zostalo nas 9osob
a on bierze pieniadze wlasnie za to,ze jest naszym promotorem.
Co robic? isc do dziekana(cala grupa)i powiedziec o "wazniejszych
sprawach"promotora czy cierpliwie czekac?
Dziekan wyrazil zgode,ze prace maja zostac zlozone do 20.11 i daje sobie reke
uciac ze tak sie nie stanie.

Co robic?

dziekuje za wszystkie sugestie, mi brakuje juz pomyslow i cierpliwosci.
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: klopot z promotorem 10.11.04, 16:06
      mysle, ze najbezpieczniej byloby pojsc cala grupa do dziekana. prace sa gotowe
      a jasnie pan kreci swoje interesy. tez by mnie szlag trafil. no i pozostaje sie
      dobrze przygotowac do obrony.
      co za ludzie! moj promotor sam zakrecil, zebysmy sie zdarzyli obronic przed
      planowanym terminem.
    • kasiuncia25 Re: klopot z promotorem 10.11.04, 16:10
      Znajdz innego promotora. Najpierw obgadaj sprawe z profesorem który miałby byc
      Twoim nowym promotorem a potem napisz podanie do rektora na którym nowy
      promotor napisze że sie na to zgadza.
      tak zrobiła moja przyjaciółka jak miała problemy ze swoim promotorem.
      Powodzenia i pozdrawiam.
      • alicja.w.krainie.czarow Re: klopot z promotorem 10.11.04, 16:21
        Prace sa gotowe tylko czekaja nie wiem na cosad
        Wedlug ustalen obrona miala byc za 10 dni,ale nie sadze,ze dojdzie do skutku.
        Ze zlosci az sie poplakalam w domu!!!!!
        Chyba zmiana promotora nie wchodzi w gre, bo to troche zamieszania.
        • madziolka Re: klopot z promotorem 10.11.04, 21:18
          A moim zdaniem to idźcie koniecznie grupą ale nie do dziekana tylko do
          promotora, trochę go "przyciśnijcie", tylko delikatnie, żeby się na was nie
          zawziął. Jak będziecie grupą to trudniej będzie mu się wykręcać i niech każdy
          dorzuci swoje dwa słowa. Jak nie pomogą delikatne persfazje i żarty typu że na
          20-tego to się już szampan mrozi w lodówce, to zacznijcie trochę ostrzej że np.
          dziekan to się dziwi i pytał ostatnio czy wszyscy zdążą a wy nie bardzo
          wiedzieliście co powiedzieć, bo przecież prace są skończone.
          Na pewno w grupie znajdzie się choć jedna wygadana osoba, działajcie razem,
          pokazujcie się razem na uczelni, zróbcie trochę szumu, postójcie pod drzwiami
          niech facet widzi że coś się dzieje i że nie popuszczacie a tym bardziej w
          grupie. Pewnie przesuną wam termin i bedzie po kłopocie.
          Trzymaj sie..no przecież w końcu się obronisz.
          • gwx Re: klopot z promotorem 10.11.04, 22:22
            Cześć
            Jeśli studiujesz na Uczelni prywatnej możesz coś zdziałać i nawet iść do
            Dziekana. Jeśli na Państwowej to nie jest już to takie gładkie do przejścia.
            Przede wszystkim zastanów się,czy chcesz mieć na obronie pracy przeciwko sobie
            nawet własnego promotora (chyba,że jesteś niesamowicie zdolną studentką i się
            tego nie obawiasz i Twoi koledzy).
            Jeśli z winy Promotora nie obroniłaś się 4 czerwca, to Twoja pozycja wyjściowa
            jest trochę lepsza, jeśli ze swojej strony-to zaliczasz się,przepraszam
            Ciebie,według prowadzących pracę, do studentów dla, których za bardzo nie
            zależy.
            Niestety trudno mi coś w tej sprawie powiedzieć,gdyż nie znam jej kulisów.
            Co do pieniędzy jakie bierze promotor za to,że nim jest to też nie jesteś
            dobrze poinformowana (bo niestety studentow się o tym nie informuje, jeśli jest
            to uczelnia prywatna to może są znaczne, na studiach Państwowych promotor Twój
            ma płacone za godziny konsultacji z Tobą jest w tym około 30 godz.
            (konsultacje, sprawdzanie, czytanie i co tam chcesz po drodze), ale nie może
            się to ciągnąć w nieskończoność (najczęściej jest to pół semestru i wtedy
            promotor jest do Twojej dyspozycji, po tym czasie to niestety Ty i Twoi koledzy
            musicie się dostosować do jego wolnego czasu).Przepraszam, ale tak to wygląda
            na uczelniach Państwowych.
            Promotor Twój nie musi,jak to pisała wcześniej jakaś dziewczyna robić
            interesów, ma on po prostu w tym semestrze inne obciążenie dydaktyczne, jeśli
            jest profesorem recenzje z zewnątrz, może swoich doktorantów ...itd.
            No, jeśli ma tylko tytuł doktora, to też musi rozwijać się naukowo i skoro Was
            odsyła może nie mieć czasu. Chyba,że jest z zasady człowiekiem niepoważnym i
            olewczym i tak postępuje (tacy też pracują na Uczelniach i im to ważniejsze są
            właśnie własne interesy).
            Kończę już, bo można ciągle gdybać i się rozpisywać, na wiele wariantów.
            Papapapa
            Asia
    • umargos Re: klopot z promotorem 10.11.04, 22:04
      Jest chyba nieprzekraczalny termin oddania pracy magisterskiej, jeżeli zakłada
      się obrone w danym "roku akademickim" oraz unikniecie ew. kosztów za
      opóźnienia. Nie pamiętam dokładnie do kiedy...ale wydaje mi się, że za zgodą
      dziekana można ten termin "rozciągnąć" do końca roku kalendarzowego.
      W takiej sytuacji jak wasza, należy pójść do promotora z przemową, wywrzeć
      nacisk, uzyskac konkretny termin wywiązania się z jego obowiązków i dodatkowo,
      postarać się o niezależnego świadka (tego spotkania), który w razie dalszych
      kłopotów na pewno potwierdzi waszą wersję. A, no i jeżeli promotor i tak stanie
      okoniem to niech da to na piśmie...znaczy, że ma ważniejsze sprawy niz czytanie
      prac magisterskich...jeżeli nie zechce, to pozostaje podanie do dziekana
      (najlepiej wraz z dowodem czyli aktualną wersja pracy magisterskiej)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka