szafireczek Re: Perfumomaniaczki... 22.02.23, 13:55 Mam ukochany zapach od zawsze na zawsze Takie zapachy dodatkowe, czyli na chwilę, wybieram kierując się składnikami. Mam swoje ulubione 3-4 i o ile w składzie perfum one będą, to w ciemno zapach mogę brać - jeszcze nigdy mnie ta strategia nie zawiodła. Odpowiedz Link Zgłoś
barefoot_duck Re: Perfumomaniaczki... 22.02.23, 21:28 Zdarza się w ciemno, zdarza. Najczęściej po opisach nut na Fragrze, zdarzyło się po entuzjastycznej opinii Neza. Największe wow i miłość kupione w ciemno z damskich to Like This Etat Libre d'Orange to Penhaligon's Juniper Sling. Największa wtopa to Lost Cherry Toma Forda, gruba wtopa, bo gruba wartość. Miał być cud, miód i orzeszki, był 🤢🤮🤢 i migrena gigant. W końcu odsprzedałam, ale nauczyłam się, że przy takich cenach to odlewkę trzeba sobie wcześniej strzelić. Perły też miałam kupione w ciemno i mnie ta kamfora pokonała, poszły w świat (ale tani flakon i strata niewielka). Nad ELDO Fin du monde dumam od jakiegoś czasu, żeby sprawdzić jak się tam irys sprawuje, ale to muszę jakoś przy okazji próbkę kupić, w ciemno na pewno nie wezmę, a w Sephorze tego testera nie mogę złapać. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Perfumomaniaczki... 23.02.23, 11:11 Kurcze, w discovery set wlasnie nie ma fin du monde a like this jest super. Ech. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Perfumomaniaczki... 25.02.23, 20:14 U Neza wszystko to, co dla mnie wow, ma max 3 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Perfumomaniaczki... 23.02.23, 13:28 Jasne,że tak np. Avonu sporo fajnych kupiłam ale ja czytam jaki to zapach i oby nie słodkie. Rebel Aonu jest cudny. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Perfumomaniaczki... 23.02.23, 13:29 Sprawdzam nuty i wiem mniej więcej jak ito. Odpowiedz Link Zgłoś
segregatorwpaski Re: Perfumomaniaczki... 23.02.23, 20:19 Kilka razy kupiłam w ciemno - mniejsze flakony, ale jednak nie próbki. Trafiłam zawsze o dziwo w punkt, ale zawsze kupowałam pod wpływem mocno szczegółowych odpisów-recenzi, dobrze wiedząc co w zapachach kocham a czego nie znoszę. Pierwszym kupionym w ciemno zapachem było pure poison Diora. Zachęcił mnie opis na jednym z perfumiarskich blogów: Co w nosie kręci. Oto fragment recenzji, która sprawiła, że zapragnęłam je mieć: "Jest mi trudno zrozumieć fenomen tego zapachu. Zasadniczo nie lubię kwiatów w perfumach, a już szczególnie jaśminu jako głównego składnika. Niepozorny ten kwiatuszek przeraża mnie, osacza, mdli i zniechęca do życia. W Pure Poison jaśmin w tajemniczy sposób wyniesiono na tak wysoki poziom odrealnienia, tak bardzo wyekstrahowano, że porzucił całą swą lepką, omszałą wilgotność (która tak szczerzy zęby w Alienie) i stał się czystym, podniebnym, białym światłem, ideą kwiatu. Pure Poison to hipnotycznie falujący, fluorescencyny kwiat. To nieznanego pochodzenia błędny ogień pełgający po pustej, aseptycznej przestrzeni. Absorbuje całą uwagę, każe się śledzić, zwodzi w niebezpieczne przestrzenie, skąd nie ma ucieczki, i tam porzuca. Mroczy jasnym, trupim światłem, ogłusza kruchym dźwiękiem uderzających o siebie, osuwających się jedna po drugiej płytek lodu. Pełen przeciwieństw, wrząco-lodowaty, słodko-gorzki, rosnący w ustach. Jak wysoka gorączka gaszona zimną kąpielą, od której łatwo umrzeć. Gubisz go, by po chwili wybuchnął niespodzianie niczym słup białego dymu, który natychmiast dziwnie skręca się, rozpełza, chmurzy. Uzależnia, fascynuje, jednocześnie wzbudzając do siebie uczucie na pograniczu obrzydzenia. Przypomina mi przepalająca się świetlówkę - absolutnie nieprzewidywalnie brzęczy i pyka, nieregularnie mgruga emitując fale o najróżniejszej częstotliwości, wywołuje nieprzyjemne i infiltrujące mózowie uczucie, ale nie sposób na nią nie patrzeć, nie słyszeć, wyłączyć ciało i zwyczajnie jej nie czuć - po prostu nie da się o niej zapomnieć." Do dziś kocham! Mam już enty flakon i chyba nigdy mi się nie znudzą. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Perfumomaniaczki... 23.02.23, 20:32 Mnie tez by ten opis zachecil😀 Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Perfumomaniaczki... 24.02.23, 07:11 Ja się dałam nabrać na opisy Kerozen. Dla mnie najbardziej przekonujące w przemysle lulua.pl/product/unknown-pleasures-edp/ Anglia, londyńska mgła i Joy Division w twoich słuchawkach. Unknown Pleasures przywodzi na myśl spacer chłodnymi, londyńskimi ulicami spowitymi delikatną, ciepłą mgłą. Kompozycja otwiera się aksamitną słodyczą miodu i świdrującą kroplą herbaty Earl Grey z energetyzującą cytryną. Łagodnieje przytulną wanilią, miękką fasolą tonka i kruchym wafelkiem. Uśmiech na twarzy miłośników gourmand gwarantowany! ALBO Niebo przybrało miedziany odcień, przepasany złotą, miodową wstęgą goździków i ambry. Na horyzoncie słodka bazylia wyłania się z ciemnego, cedrowego lasu, skąpanego w liściach tytoniu. W powietrzu unosi się dym, akord przypraw i delikatna słodycz. Uśmiechasz się kokieteryjnie, kiedy w twoje nozdrza uderza zapach Copper Skies. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Perfumomaniaczki... 24.02.23, 20:38 Pierwszy kuszacy. Drugi…?Ja po takich opisach przez chwilę widzę wnętrze swojej czaszki, IYKWIM… Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Perfumomaniaczki... 24.02.23, 11:53 Wlasnie odkrylam, ze w eldo mozna zamowic 4 dowolne probki za 15 eu .HA! Odpowiedz Link Zgłoś
bazia_morska Re: Perfumomaniaczki... 24.02.23, 19:17 Jeden, jedyny raz mi się zdarzyło, kupiłam w ciemno "Lady Caron" i są w 95% moje, ale bez efektu wow. Jeśli lubicie magnolię to polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Perfumomaniaczki... 24.02.23, 21:59 Fascynuje mnie ten watek, za mozna rozrozniac I zauwazac u innych perfumy... Mnie nigdy sie nie zdarzylo zwrocic uwagi na zaden zapach. Na sobie tez nie czuje po 20 min. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Perfumomaniaczki... 24.02.23, 22:13 Ostatnio pytalam kolezanki co za swietne perfumy ma to byl plyn do plukania😀 Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Perfumomaniaczki... 24.02.23, 22:13 Zamówiłam po opisie i składnikach Insolence Guerlaina, bardzo je lubię, szczególnie wiosną. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Perfumomaniaczki... 24.02.23, 22:14 Nigdy nie wachalam, do przetestowania. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Perfumomaniaczki... 25.02.23, 17:35 Też lubię l'Insolence, ale bardziej EDT niż EDP. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Perfumomaniaczki... 25.02.23, 17:40 A! Przyrzekam, ze gdy perly do mnie dojda (oraz probka fin du monde eldo) to dam znac jakie mam wrazenia. Dzis pachne probka eldo amourette i...jest bardzo interesujaco choc tesciowa stwierdzila, ze czuc mnie w calym domu i to b.intensywnie. Ja tu czuje kadzidelko ale tez jakas nute migrogenna wiec tych raczej nie zamowie (chociaz sa nietuzinkowe i czuje, ze moglabym sie z nimi polubic). Odpowiedz Link Zgłoś
long_week Re: Perfumomaniaczki... 25.02.23, 20:46 Zdarzyło mi się. Kilka lat temu, będąc u fryzjera przeczytałam w Twoim Stylu artykuł, w którym znane osoby mówiły o swoich ulubionych letnich perfumach. Jakoś bardzo wpadł mi w oko opis perfum Lidii Popiel. Chodziło o In The Mood For Love Gianfranco Ferre. Kupilam je i zawsze do nich wracam. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Perfumomaniaczki... 27.02.23, 12:51 Wlasnie doszly perly! O rety , o rety. Czuje te kamfore, jakies ziola, zimno, cieplo, przyplywaja i odplywaja jak molekuly,rany, nie umiem ich na szybko sklasyfikowac. Na pewno sa nietuzinkowe, musze je na spokojnie oswoic. BTW, bardzo szybka dostawa, do tego mam sporo probek. Na razie psiknelam leciutko nadgarstek (sprzatam z maseczka na twarzy, w dresie sprzed stu lat). Odpowiedz Link Zgłoś