Staję się moją mamą

11.03.23, 19:27
Córka i zięć było dziś na obiedzie, jak wychodzili to oczywiście, zgodnie z tradycją w naszej rodzinie, przygotowałam im w pojemnikach dania na jutro na wynos. I słyszę jak mówię: kotku a oddaj mi następnym razem te pojemniki z zeszłego razu, bo nie będę miała w co pakować ( ostatnio zeszły raz był 5 tyg temu, więc mieli prawo zapomnieć). I usłyszałam to zdanie, zorientowałam się, że to kalka z mojej mamy. Zawsze mnie złościło że dopomina się o te pojemniki 😁😁😁
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:31
      A czemu cię złościło, że upominała się o pojemniki?
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:34
        Pytam, bo to dla mnie złość jest tu zupełnie niezrozumiała.
        • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:37
          Złość oczywiście malutkiego kalibru.
      • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:36
        Bo ja nie przywiązywałam do nich wagi, nawet nie wiedziałam gdzie włożyłam, a jak jakiś mi się z kolei spodobał to używałam. Wtedy mówiłam: ale już go adoptowałam, a mama często mówiła: ale ten jest idealny do kurczaka, no i oddawałam. Teraz, jak jadam obiad u mamy i jeśli mi daje coś na jutro to w pojemniku do wyrzucenia i wolę to .
        • m_incubo Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:48
          A gdzie można włożyć pojemniki na jedzenie, żeby samemu tego nie wiedzieć?
          Do garażu?
          • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:50
            Do garażu, piwnicy, szafki na garnki która jest bardzo głęboka, szuflad. Mogą też podróżować w aucie męża ( jeśli on prowadził), lub moim. Mogły zostać przełożone do bagażnika...itd
          • szmytka1 Re: Staję się moją mamą 13.03.23, 17:43
            A ty jesteś taka pańcia porzadnicka co wszytko zgodnie z rozpiska ma swoje miejsce i nic ci się nie gubi? Zazdroszcze, u mnie rzeczy wędrują samoistnie 😆
            • hanusinamama Re: Staję się moją mamą 13.03.23, 19:40
              Ide powiedzieć mężowi, ze jestem pańcia porządnicka (pdanie ze śmiechu), bo mam jedną szafkę na takie pudełka.
    • stephanie.plum Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:34
      kiedy ja się stanę moją mamą, będę do własnego dziecka mówiła, w odpowiednich okolicznościach:
      "NIE RADZĘ." takim spokojnym, cichym tonem, który nie pozostawiał żadnych wątpliwości.

      póki co, daleko mi do tego...
      • stephanie.plum Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:34
        pojemniki były za to domeną teściówki...
      • kk345 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:35
        >póki co, daleko mi do tego...
        Bo mały jeszcze jest big_grin
        • stephanie.plum Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:49
          tak, ale ja się potrafię rozedrzeć, co już (!) nie robi na nim specjalnego wrażenia. ot, mama wrzeszczy.

          moja mama nigdy nie podnosiła głosu.
          ale potrafiła nadać temu, co mówiła, taki ciężar gatunkowy, że wszystko było jasne.

          pamiętam jak przez mgłę siebie robiącą jakieś sceny, i ten spokojny, cichy głos mojej mamy. głos kogoś, kto pewnie stoi na ziemi.
          fajna jest moja mama.
          • milva24 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 22:02
            No a co by się stało gdybys jednak scenę kontynuowała?
            • pani_tau Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 00:09
              Oczami wyobraźni widzę tu akcję w stylu Terminatora bądź Brudnego Harry'ego.
              • milva24 Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 11:14
                Ja jak słyszę że dzieci nie podskakiwały bo jak zaczynały to rodzic mówił cichym głosem "nie radzę" i już było wiadomo że trzeba się natychmiast uspokoić to jakoś mi się to źle kojarzy. Dlatego pytam stephanie co się później działo bo może moje wyobrażenia są niesłuszne.
                • stephanie.plum Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 17:19
                  napisałam poniżej.

                  mogę jeszcze dodać, że byłam wrażliwcem i już zmarszczone brwi rodziców działały jak lodowaty prysznic.

                  w ogóle nie było instytucji "kar", nie było gróźb, tylko "kazania"... dłuuugie...
              • stephanie.plum Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 11:34
                masz na myśli lanie pasem albo klęczenie na grochu...?

                :~D
                • milva24 Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 12:36
                  No, coś w tym stylu, stąd moje pytanie co mama robiła jeśli nadal kręciłaś aferę.
                  • stephanie.plum Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 17:14
                    nie odpowiedziałam, bo wybyłam z domu.

                    a teraz, serio, zastanawiam się, co napisać. w sumie - nie wiem.
                    robiło mi się głupio i zaprzestawałam afery.
                    mama nigdy w żaden sposób nas nie karała. ani fizycznie, ani na zasadzie "szlabanu" czy czegoś w tym stylu.

                    za to długo tłumaczyła mi, co jest złe i dlaczego, i tych "kazań" trzeba było wysłuchiwać.

                    nawet, gdy mając lat 17 powiedziałam rodzicom, że jadę na działkę do koleżanki na tydzień wakacji, a tak naprawdę udałam się w Bieszczady w gronie nieletnich (kolega w moim wieku, brat z koleżanką młodsi...), mieliśmy z bratem tylko pouczenie, dlaczego to było popisowo durne.

                    (już nie pamiętam, jak prawda wyszła na jaw).

                    ton mamy mówiącej "nie radzę" pamiętam do dziś, ale nie pobrzmiewała w nim groźba wymyślnych tortur, tylko raczej coś na zasadzie: "nie zaburzaj harmonii sfer".
                    • milva24 Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 18:48
                      Czyli kwestia Twojego charakteru też wchodziła w grę. Bo ja byłam raczej uparta i jak coś miałam zrobić to zrobiłam choćbym później miała mieć tylek czerwony, bo moi rodzice od kar fizycznych nie stronili.
                      • stephanie.plum Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 20:18
                        lania to sobie w ogóle nie wyobrażam.
                        chyba bym umarła, nie z bólu, tylko z jakiegoś szoku wobec przemocy i przekroczenia granic.

                        chyba, że byłabym od małego przyzwyczajana, to może uznałabym to za "reguły gry".
      • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:36
        😁😁😁
    • kk345 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:35
      >Zawsze mnie złościło że dopomina się o te pojemniki
      Dlaczego???
      • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:40
        Wyjaśniłam wyżej, ale później niż spytalas.
    • m_incubo Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:46
      Moja też się dopomina, ale nigdy mnie to nie złościło.
      Ja też się dopominam wink
      • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:48
        😁 widocznie nie jesteś taka bałaganiarą jak ja. Nie cierpię niczego pożyczać, bo potem pamiętać o tym, szukać...
        • m_incubo Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:01
          Jestem, jestem smile
        • panna_lila Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 22:25
          i chyba właśnie dlatego Cię pytanie/prośba mamy irytowała - przypominała Ci o Twoim bałaganiarstwie
    • agdzieztam Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:51
      Uo kochana. Ja się łapie na tym, że coś mówię i cały ton głosu zdania jest taki jak mojej matki. Jakby z grobu wstała i jakbym ja słyszała. Słyszę to też u swojej siostry. To jest szalenie zaskakujące bo ni z tego ni z owego mama jest jako żywa.
      • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:52
        😁
        Pozostaje mi się cieszyć z jakości pierwowzoru.
        • agdzieztam Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:56
          Właśnie! Świetna myśl. Ja z matka miałam średnio raz lepiej raz gorzej. Ciesz się, że dobry wzór!
          • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:58
            😁
      • anorektycznazdzira Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 17:28
        U mnie jest dziwniej.
        Jakbym słyszała siostrę matki, moją ciocię. NIE spędzałam z nią czasu prawie wcale, widywałam na ślubach, pogrzebach i w święta u babci, ale mówię nader często dokładnie tak jak ciocia.
        Geny czyli.
    • szarmszejk123 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:54
      Ja niedawno spojrzałam w szybę zaparkowanego samochodu i zobaczyłam moją matkę. Jestem identyczna, nie wiem kiedy mi się to zrobiło.
      Zmarła w moim wieku.
      • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:55
        To budzi emocje, takie skojarzenie 💐
      • agdzieztam Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:58
        Naprawdę to musi być niesamowite wrażenie.
        • szarmszejk123 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:03
          Jakiś ułamek sekundy minął zanim do mnie dotarło że to ja
      • stephanie.plum Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:58
        nie, nie jesteś identyczna. całe życie przed Tobą!
      • daniela34 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:05
        Ja cae życie widzę w lustrze mojego ojca i w ogóle mnie to nie cieszy, ale jednocześnie robi niesamowite wrażenie. I to że patrząc na niego widzę siebie: grymasy, miny, spojrzenia.

        Moja matka z kolei czasem mówi, że patrząc na mnie widzi swojego wychowawcę z LO (czyli mojego dziadka ojczystego 🙃) I wtedy słyszę "O, Iwan Groźny z ciebie wychodzi." (oznacza to, że osiągnęłam najwyższy stopień wku...enia i zaraz polecą głowy).
        • stephanie.plum Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:06
          ja tam w lustrze widzę mojego wuja, mnicha...
        • m_incubo Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:15
          Ja zawsze widziałam swoją ciotkę, siostrę mamy, a od jakiegoś czasu im bardziej patrzę w lustro, tym bardziej jest tam mój ojciec smile
        • la_mujer75 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 23:04
          Całe życie słyszałam, że jestem podobna do ojca, a jeszcze bardziej do jego mamy, czyli mojej babci.
          Im jestem starsza, tym bardziej widzę babcię, ale sa momenty, że nagle widzę swoją matkę.
          I mnie to szokuje, bo nie mam nic z jej wyglądu.
          • milva24 Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 12:39
            Ja też w ostatnich latach robię się coraz bardziej podobna do matki a całe dzieciństwo i wczesną młodość przypominałam dużo bardziej ojca. Kiedyś ktoś mnie postarzył w takiej apce, sądziłam że to ściema aż tu nagle zobaczyłam swoje postarzone zdjęcie a tam moja matka szczuplejsza o 20 kg na mnie spojrzała.
      • ga-ti Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 22:16
        Całe życie byłam podobna do ojca, zresztą chyba nadal jestem. Aż razu pewnego zerkam w lusterko i zawieszam się na ułamek sekundy - moja matka! Skąd?

        Czasem zdarza mi się powiedzieć coś, co ona mówiła, gdy dzieckiem/nastolatką byłam, ale zawsze się poprawiam, bo zwykle te teksty były wkurzające. Gorzej, że zdarza mi się zachowywać podobnie, wtedy mąż mnie stopuje. I nawet nie o to chodzi, że była/jest złą matką, nie, ale miała jakieś takie swoje teksty, zachowania bardzo 'stopujące', 'podcinające', a tego bardzo chcę unikać w relacjach z moimi dziećmi.
    • emien_girl Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 19:58
      Ups jestem w drodze do mamy i zapomniałam pojemników smile
    • kokokoko_euro_spoko Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:01
      Uwaga będzie Life hack. Kupujesz takie aluminiowe foremki jak na przykład do pasztetu i tam ładujesz te wszystkie sałatki i co tam upichciłaś nagrywasz folią aluminiową i potem nie rzucasz się o żadne pojemniki.
      • szare_kolory Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:31
        Załaduj do takiej foremki fasolkę po bretońsku, bigos, zupę, mądralo.
        • kokokoko_euro_spoko Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:46
          Ładowałam bez problemu strogonowy, gulasze i tak dalej
          • szare_kolory Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 08:12
            No dobrze, źle postawiłam pytanie. Załadować się da. Jak przetransportować z domu do domu w formie niezamrożonej?
            • kokokoko_euro_spoko Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 11:24
              Możesz owinąć folią spożywczą od góry i nic ci z tego nie wycieknie No chyba że po jakiś wielkich wybojach jedziesz
        • dreg13 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 21:39
          Do tego służą słoiki. Litrowe słoiki. Nigdy nie wyrzucam słoików, bo właśnie nimi operuję ciągle.
          W ogóle pomysł kupowania jednorazowych pojemników na domowe jedzenie na wynos jest dla mnie jakieś takie... słabe.
          Moja teściowa zużywa do tego wszystkie inne, czyli każdy pojemnik po mascarpone, śledziach, lodach itp. I nigdy nie prosi o zwrot big_grin
          • arkanna Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 22:21
            Moja mama tak samo, mistrzyni recyklingu
      • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:47
        😁! Dzięki będzie kupione.
        • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:48
          Ja dzisiaj forumowo, Danielowi, dla nie wegan, wołowina po burgundzku.
          • daniela34 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:53
            Mniam, mniam 🙃
            • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 21:06
              Dzięki za inspiracjęsmile
              • daniela34 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 21:21
                🙂
        • berdebul Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 02:49
          Nie kupuj, chyba że chcesz uzupełnić dietę o duże ilości glinu. To nie jest zdrowe, zwłaszcza jeżeli gotujesz rzeczy w sosach pomidorowych, dodajesz cytryny itd.
          • extereso Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 06:03
            Ok dzięki
          • hanusinamama Re: Staję się moją mamą 13.03.23, 19:42
            Na wszelkie sosy lepszy zwykły słoik
    • kokokoko_euro_spoko Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:03
      No i oczywiście ja mam odwrotnie to ja przywożę mojej mamuleczce i tatuleczkowi i to oni mają mi oddawać pojemniki ponieważ tego nie robili zastosowałam Live Hack jak powyżej. Nie chce mi się interpunkcji piszę z dyktafonu.
    • alpepe Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:26
      To samo, w sensie, że jest jak jej mama, powiedziała mi ostatnio moja starsza córka, to jest dopiero creepy.
      • milva24 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 22:01
        W sensie, że córka stwierdziła, że jest jak Ty?
        • alpepe Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 11:15
          Tak.
          • milva24 Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 12:40
            Eee... Mnie się to nie wydaje creepy ale urocze.
    • krolewska.asma Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 20:29
      Jejku po co się tak dręczycie

      Awantura o jakieś resztki jedzenia
      • iwles Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 21:55

        Asma, ty zjadasz plastikowe pojemniki???
    • eriu Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 21:07
      Ja bym zrobiła tak: przestaję dawać jedzenie na wynos, bo mówię że nie mam pojemników, bo mi ich nie zwracają. Nie dbają by mi zwrócić pojemniki, to nie muszę dbać by mieli dodatkowy posiłek. Wzajemność jest ważna w relacjach.

      Koszmarnie mnie denerwuje jak mi ktoś nie zwraca pojemników. Jakby nie rozumiał, że nie dostaję rzeczy za darmo,
      • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 21:48
        Ja tego tak poważnie nie traktuję.
        • hanusinamama Re: Staję się moją mamą 13.03.23, 19:42
          Ale to są ich rzeczy. Czemu nie szanujesz ich rzeczy?
          • extereso Re: Staję się moją mamą 13.03.23, 19:49
            Mam na myśli, że powaznie nie traktuję losu moich pudełek.
      • mikams75 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 23:08
        Gorzej jak celowo przestaną zwracać pojemniki...
        • extereso Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 06:04
          Nie, to nie oni
      • shmu Re: Staję się moją mamą 13.03.23, 20:18
        Weźcie pod uwagę, że branie jedzenia od rodziców czy dziadków to jest układ symbiotyczny. Oni CHCĄ dawać (co nie zmienia faktu, że ja chętnie biorę) smile
    • ophelia78 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 21:09
      Eeęe.... To jest Kochana lajcik.
      Ja w głosie mojego nastoletniego syna słyszę teksty mojego byłego męża.
      Sztuka opanowywania wkurwu level master jest już w zasadzie w moim zasiegu
      • extereso Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 21:48
        🤪 to rzeczywiście wyższy level.
    • milva24 Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 22:05
      Też czasami słyszę u siebie matkę. Dziwne trochę tym bardziej że też jeszcze niedawno (no że dwadzieścia lat temubig_grin) mnie samą te teksty wkurzały.
    • ga-ti Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 22:20
      Ech, zazdroszczę tych obiadków na wynos. Kiedyś, gdy coś tam wywoziłam z domu zwykle dostawałam w pudełku po lodach, pudełko wyrzucałam.
      Za to mamy taką starszą ciotkę, która zawsze coś pakuje na drogę w fajne pudełka i celowo nie chce ich zwrotu, mają zostać u nas i nam służyć. Albo daje nam coś (np. książki, czy tematyczne gazety dla dzieci) w fajnych torbach i też te torby traktuje jako dodatkowy 'prezent'. Szkoda, że tak rzadko do niej jeździmy wink
      • extereso Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 18:09
        😁 dziś wpadłam spontanicznie na chwilę, widziałam że słoikiem żurku.
    • homohominilupus Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 22:43
      O, moja tesciowa też przypomina o pojemnikach, żeby jej zwrócić 😊
    • bi_scotti Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 22:56
      Moje dzieci dostaja czasem ode mnie "na odchodnym/odjezdnym/odlatujacym" gift cards do kawowo-jedzeniowo-restauracyjnych miejsc, ktore sobie lubia - no problem jesli chodzi o pojemniki big_grin
      Ale gdy patrze w lustro, widze czasem moja matke ... spojrzeniem, slowem, gestem ... dopoki jestem ... I gdy odwiedzam PL i czasem spotkam sie z jakas znajoma, ktorej matke znalam gdy byla w wieku, w ktorym my teraz jestesmy, to OMG - prawie zawsze widze "te matki" - so crazy - inne fashion, inne wlosy, inne "dekoracje", different world a lapie sie na tym, co mowi do mnie Pani Nowak czy Pani Zielinska - definitely przeciez nie jej corka big_grin Cheers.
    • 35wcieniu Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 23:04
      Moja pakuje w słoiki i inne takie, po lodach itd. ale i tak jej to oddaję. Plastikowe tym bardziej, po co mam to trzymać u siebie?
      W ogóle dawanie jedzenia na wynos jest w pierwszej trójce najbardziej podnoszących mi ciśnienie rzeczy na świecie, walczę z tym ale ona nie rozumie prostego komunikatu "nie chcę".
      • extereso Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 06:05
        A, to u mnie inaczej. Ja chcę tego jedzenia od mamy, a moi młodzi tak samo.
    • zuzanna_a Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 23:38
      Oo to jak moja babcia.
      Ostatnio dostalam zupe w worku. Takim z ikei z suwaczkiem. I to wpakowane w drugi worek. I jeszcze w foliowy. I to w pudelko kartonowe zeby sie nie wylalo.

      Zanim moje brwi zgrabnie ulozyly sie w napis WTF babunia mnie uprzedzila:
      - No nie patrz takim wzrokiem, tak dostałaś bo nigdy nie oddajesz pojemnikow.
    • bywalec.hoteli Re: Staję się moją mamą 11.03.23, 23:41
      Jak twoja mama dawała Wam papu to juz były plastikowe pojemniki?

      Dam hint: opisz pojemniki markerem permanentnym albo zrób naklejki żeby było wiadomo ze to mamy. Ja nie pamietam które pojemniki były od mamy.
      • extereso Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 06:10
        Mama ma tupperware, oczywiście któreś ich pokolenie, od lat 90 tych
        • pepsi.only Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 11:02
          Bywalec liczyć nie potrafi, może bezmyślnie ale był złośliwy

          Właśnie te pierwsze pudełka jakie sie pojawiły, to były praktyczne rzeczy, i na lata, a to co teraz, nowe,to jest na chwilę. Jak byłam dzieckiem /wczesna nastolatką mama kupiła w Amway pudełka, są niezniszczalne i cały czas w użytku. Te pierwsze z Tupperware też ma.
          Może przypomnę że Amway wszedł do Polski na pocz lat 90tych, to jakieś 30 lat temu.
          • bywalec.hoteli Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 11:11
            Bywalec nie był złośliwy. Tylko zapytał. Moja babcia raczej nie miała takich pojemników do dyspozycji.
    • pepsi.only Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 10:39
      Byłam córeczką tatusia, w wielu aspektach do niego bardzo podobna, aż pewnego dnia zobaczyłam że coraz mocniej upodabniam się do mamy.( Wizualnie też)
      Zachowanie jest poza moja świadomością, najbardziej chodzi o sytuacje niecodzienne, pod wpływem emocji czy podczas nerwówki, wtedy reaguję, czy mówię jak mama. Od razu stopuję się, lub mąż mnie stopuje, bo on nawet bardziej to widzi. Bo to wkurza. Nie była złą mamą jak byłam dzieckiem, czy jak dorastałam, za to zupełnie straciłyśmy dobrą relację w mojej dorosłości.

      Co do jedzenia, nie lubię przyjmować. Mama ostatnio jak mi dała, to swiezutko upieczone gorące pączki po prostu na talerzu. Talerz oczywiście od razu oddałam.
      Ale gotowe danie , zupy, czy nie daj bosze resztki ze stołu, czy po imprezie... - nie chcę, tego nigdy nie przyjmę! Dlatego jedzenie w pudełkach po rodzinie nie krąży. ( Hehe, zobaczymy jak to będzie, jak moje potomstwo pójdzie na swoje wink )

      Mały wyjątek dzielenia się jedzeniem to szwagrostwo, z którymi to my dzielimy się ale plonami z ogródka, i wygląda to tak, że wrzucamy im luzem do bagażnika nadmiarowe dynie, cukinie, czy pomidorki w kartoniku, i niech sobie przetwarzają.


      Co do pudełek - mam pudełka plastikowe zamykane , 2, różne kompleciki. Mieszczą się w 1 koszyczku.
      Oraz recykling: plastikowe pudełka po pieczarkach oraz wiadereczka po twarogu. Koniec.
      Mam to pod reką, wręcz pedantycznie 😛, i nie mam problemu z przechowaniem jedzenia, czy do lodówki, zamrażarki, na wynos/ale do pracy jeszcze mam termosik.
      Gdybym pudełek miała więcej, albo różne i z różnych parafii/ , to na 100% przestałbym to ogarniać.
    • damartyn Re: Staję się moją mamą 12.03.23, 11:41
      😂👍 to jest świetne! Ostatnio pytam o tortownicę w której zabrali ciasto.
      Zawsze uważałam, ze nie jestem podobna do mamy. Teraz w lustrze widzę jej twarz, jej oczy. Mam mnóstwo takich samych gestów no i taki sam głos.
      Geny są jednak bezlitosne.😉
    • angazetka Re: Staję się moją mamą 13.03.23, 19:35
      Pudełka to poważna sprawa jest!!!
      Moja też się upomina i co spotkanie następuje rytualna wymiana dóbr.
    • bene_gesserit Re: Staję się moją mamą 13.03.23, 19:41
      Na marginesie: a nie możesz, jak każda normalna matka, pakować w słoiki?
      • extereso Re: Staję się moją mamą 13.03.23, 19:51
        Słoików mam pełno, ale wieczka...
Pełna wersja