triss_merigold6
13.03.23, 09:23
W nawiązaniu do wątków o przemocy rówieśniczej, tu mamy małą klasę, agresywnego siedmiolatka i działanie szkoły wskutek skarg rodziców. Oczywiście matka i babcia uważają, że z dzieckiem wszystko ok.
www.tygodniksiedlecki.com/t70468-niemojki.uczen.pod.specjalnym.nadzorem.htm
A tu Włodawa i polecam szczególnej uwadze fragment z wypowiedzią jednej z matek o tym, że jej córka była wr
dręczona przez obecnie 16-latka przez kilka lat - od czwartej do ósmej klasy miała wysypywane rzeczy, chowane, była wyzywana etc.
Na takie sytuacje są normalne dzieci skazane przez całe lata, bo z agresorem się "pracuje", z klasą się "pracuje" i nie daje to żadnych efektów poza trzymaniem niedostosowanego w szkole i używaniem innych dzieci w charakterze zabawek terapeutycznych.