Dodaj do ulubionych

spadek dla adoptowanego dziecka

05.04.23, 10:31
Trochę na podstawie spadkowej historii Sienkiewiczów.
Wiadomo, że takie dzieci mają zwykle jakieś swoje niepokonane demony, nie są to zwykle "dzieci idealne". Znajoma znajomych "wydziedziczyła" adoptowaną córkę (w cudzysłowie, bo nie było podstaw do prawdziwego wydziedziczenia, wyprowadziła majątek inaczej). Krystyna Sienkiewicz też wolała wesprzeć swojego krewnego niż nieidealną adoptowaną córkę.
Znacie kogoś, kto zapisał swój majątek adoptowanemu dziecku? Bardzo to jest smutne, bo w sumie jest to dla tych dzieci przekaz, że jednak nie były tak do końca swojesad
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 10:35
      Jak dotąd wszyscy adoptujący których znałam umarli bez testamentu i adoptowane dzieci dziedziczyły normalnie jako spadkobiercy ustawowi.
      • asfiksja Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 10:46
        Większość znanych mi ludzi z adoptowanymi dziećmi ma te dzieci małe i ani myśli na razie umierać. Więc oby tak było w ich przypadku (a niektóre dzieci sprawiają spore problemy).
        • daniela34 Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 10:57
          Tak, bywa że dzieci adoptowane sprawiają spore problemy, bo to są czasem dzieci obciążone (jeśli nie genetycznie to obciążone tym, jak traktowali je rodzice biologiczni w tym pierwszym okresie). Znam ludzi, którzy adoptowali czwórkę i każde z tych dzieci jest w taki bądź inny sposób problemowe. Oczywiście, nie wiem jak historia potoczy się dalej, bo najstarszy na razie ma jakieś 15 lat, ale na ten moment jestem dla nich pełna podziwu, jak dużo pracy i pieniędzy wkładają w to, żeby ich dzieci miały możliwie jak najlepsze życie, z jaką cierpliwością (i poczuciem humoru!!!) podchodzą do tych trudności z jakimi się spotykają. I temat adopcji pojawia się tylko tam, gdzie to jest absolutnie niezbędne żeby dziecku pomóc i zrozumieć.
      • 35wcieniu Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 11:00
        Ja podobnie. Znałam też rodzinę, w której adoptowany syn zaczął sprawiać hiperproblemy jakoś w okresie dojrzewania/jako nastolatek, i faktycznie zanosiło się na podjęcie pewnych kroków, ale matce się zmarło a ojciec niestety olał temat.
    • alpepe Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 10:41
      No, akurat ta rzeczona córunia to chciała mamusię zabić, przypomnijmy, poza tym systematycznie mamunię okradała, więc sama nie była do końca 'swoja'.
      • asfiksja Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 10:45
        Nie znam zupełnie tej historii, ale skoro tak było to co innego.
    • stephanie.plum Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 10:50
      piszesz o dwóch przypadkach, to jeszcze nie żadna reguła.
      • asfiksja Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 11:01
        Dlatego chciałabym usłyszeć pozytywne historie. Sama znam rodzinę z adoptowaną córką, która jest jedną z najbardziej lubianych i zdolnych dzieci w klasie, więc tak też bywasmile
    • thank_you Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 10:59
      Czyli dzieci bio sie nie wydziedzicza? 😒
      • asfiksja Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 11:02
        Też się wydziedziczasad Szczególnie "byłe dzieci". To też jest smutne.
        • daniela34 Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 11:11
          Ile ludzi tyle historii, naprawdę różne są te wydziedziczenia i "wydziedziczenia" (przez to ostatnie rozumiem brak wydziedziczenia kodeksowego ale takie dyspozycje majątkiem, które powodują, że spadkobierca ustawowy nie dostaje tego, co by mu z ustawy przypadało) i różne motywacje za nimi stoją. Nawet ostatnio był tu wątek, w którym matka napisała "wydziedziczenie" dzieci, bo nie chciała, by ich ojciec po jej śmierci dysponował spadkiem (oczywiście powinna to była inaczej zrobić ale to tylko pokazuje, że za tymi "smutnymi" decyzjami stoją bardzo różne okoliczności.
      • daniela34 Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 11:02
        Hehehehehehe
    • aqua48 Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 17:39
      asfiksja napisał:

      > Krystyna Sienkiewicz też wolała wesprzeć swojego krewnego niż nieidealną adoptowaną córkę.

      Akurat Krystyna Sienkiewicz latami wspierała swoją adoptowaną córkę jak mogła, materialnie i niematerialnie spotykając się z nienawiścią z jej strony. Dziewczyna najprawdopodobniej nie jest "nieidealna", tylko ma FAS albo coś w tym rodzaju. A w czasie gdy pani Sienkiewicz ciężko zachorowała opiekował się nią Kuba Sienkiewicz. Nie córka.
    • cegehana Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 17:51
      Znam mnóstwo przypadków niesprawiedliwego podziału spadku w biologicznych rodzinach, nawet na ematce pełno takich historii, więc to raczej nie to.
    • heca7 Re: spadek dla adoptowanego dziecka 05.04.23, 17:59
      Kuzyn mojego męża. Ma przepisany dom, w którym mieszka z żoną i dziećmi przez swoich adopcyjnych rodziców. Rodzice nadal żyją i mieszkają obok. Facet bez traum (może dlatego, że prosto ze szpitala trafił do rodziny), wykształcony, doktorat. Uzdolniony muzycznie, bez nałogów, bardzo błyskotliwy, miły, kulturalny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka