Mężowie i motory

06.04.23, 14:53
Mój mąż Stary Borsuk znowu zaczął popierdywać o zakupie motocykla. Znowu, bo temat już był grany jakieś pięć lat temu tylko z różnych przyczyn umarł śmiercią naturalną.
Niestety powrócił jak bumerang z większym nasileniem.
Nie ukrywam, że wcale mi się to nie podoba i najchętniej zdusiłabym pomysł w zarodku, ale nie bardzo wiem jak? 😒
Jakieś sugestie? A może nie męczyć buły i niech sobie kupuje? 🙄
    • szarmszejk123 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 14:57
      Nie wiem, mój też okresowo popierduje, ale ja nigdy nie podejmuję tematu, NAWET JEDNYM SŁOWEM, bo u niego moje zainteresowanie tematem podkręca jego zainteresowanie, i jakoś zawsze umiera:p
      • szarmszejk123 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:59
        A, żeby nie było, to ja chłopu nie bronię, ale też nie zachęcam:p gdyby to było takie wielkie marzenie to by sobie ten motor kupił i tyle. Dla mnie temat nie istnieje, nie jestem zainteresowana,nie lubię, jako pasażer jestem tragiczna, bo siedzę sztywna jak z kijem w doopie :p
    • magdallenac Re: Mężowie i motory 06.04.23, 14:58
      Ale że niebezpiecznie, czy że fanaberia?
      • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:03
        Jedno i drugie 🙄
        • magdallenac Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:19
          A no to nie wiem, bo ja niebezpiecznie nie lubię, a fanaberię lubię.🤷🏻‍♀️
          • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:22
            Też lubię fanaberie, ale może nie tak dużego kalibru 😅
          • banicazarbuzem Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:48
            Nie powiem, żebyś mu odradzała bo go rozumiem.
            W pracy zdarzało mi się śmigać na motorku i podobało mi się to bardzo 😄teraz czasem mi tego brakuje ale nie mój dział i mogę sobie popatrzeć na pracowym paragonu 😟
        • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 15:59
          Fanaberia rzecz ludzka. Tu bym sie nie czepiała (szczególnie przy moich fanaberiach).
          Ale motorów nie trawię organicznie, ze względu na niebezpieczeństwo.
          • magdallenac Re: Mężowie i motory 07.04.23, 21:29
            Ja też. Moja siostra najbardziej ogarnięta i racjonalna osoba jaką znam, jeździ na ścigaczu🤦🏻‍♀️Z eleganckich, biurowych ciuszków wskakuje w skórę od stóp do głów, łącznie z tymi ciężkimi butami i tak całe lato do pracy jeździ. A rodzina przeżywa katusze.
    • virtualnie Re: Mężowie i motory 06.04.23, 14:59
      Motocykl po moim trupie. Brat teściowej zginał na motocyklu. Moja koleżanka ze studiów po wypadku spędziła 5 lat na operacjach i rehabilitacjach , do dzisiaj ma krótszą nogę.

      Rozumiem, że chodzi o choppera, takiego dla starszych panów z brzuszkiem,, aby sobie mogli założyć skóry i dżinsy, pojeździć weekendowo, wieczorem na noclegu popić i oblukać dziewczynki w nadziei a nuż któraś będzie chętna?
      • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:28
        Cześć Stavros jak tam życie leci? 🙄
        • virtualnie Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:15
          Jaki stawros?
      • better.call.kim Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:45
        Syn sąsiadów moich rodziców zginął w wypadku na motocyklu. Tydzień przez maturą.

        Kolega z byłej pracy zderzył się z ciężarówką, która wymusiła na nim pierwszeństwo, skończył na wózku.
        • taniarada Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:37
          Trzeba w ogóle z domu nie wychodzić .Tu rady dla Borsuka jak zaliczy glebę . www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://dobresklepymotocyklowe.pl/wiedza/post/gleba-na-motocyklu-7-wskazowek-ktore-pozwola-jej-uniknac&ved=2ahUKEwiAksK4vJX-AhUjl4sKHd2QAuEQFnoECA4QBQ&usg=AOvVaw2FP_DzVKSVGYCCWqKvez0c
      • banicazarbuzem Re: Mężowie i motory 07.04.23, 15:18
        Niestety, na motorze trzeba umieć jeździć.
        Kilka lat temu trzech moich kolegów miało wypadek.
        Jeden będzie na wózku do końca życia.
        Żyje i umysłowo jest sprawny dzięki ogromnej determinacji jego żony i przyjaciół, którzy wspierali ich finansowo.
        Najmniej ucierpiał chłopak, który miał doświadczenie, uczy innych motocyklistów i wie jak prawidłowo zareagować i zgiąć nogi w momencie zderzenia z samochodem.
        Niestety, większość motocyklistów uważa, że wystarczy samo prawko i hulaj dusza...
      • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:02
        Moj kolega sie zabił. Kupiła sobie na 35 urodziny crossowy. Bo on nic z zycia nie ma. miesiąc póżniej już nic nie miał, wyjezdzając z lasu wjechał pod ciężarówkę
        • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:13
          Czyli nie zachowując ostrożności wyjechał z podporządkowanej i usiłował wymusić pierwszeństwo. Gratulacje, ale to nie motocykl był winny jego brawurowej głupocie.
          • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 19:19
            Zgadza się. Pisałam też niżej, ze w przypadku gdy wina nie jest motocyklisty (tak zginął kolega mojego męża), ma on duzo mniejsze szanse niz kierowca samochodu ( nie ejst chroniony przez karoserię, poduszki ani pasy).
            • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 07.04.23, 19:36
              Przepraszam, ale czy Ty mi coś objaśniasz
    • gr.ruuu Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:00
      A dlaczego nie?
      • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:04
        Nie widzę żadnego sensu i pozytywów 🤷‍♀️
        • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:08
          Faceta to bawi, przynajmniej mojego. Mój jeździł od 16.roku życia, potem jak dzieci były małe miał przerwę, kilka lat temu kupił motocykl i w sezonie jeździ. Ot, parę razy na jakieś imprezy/zloty, ze dwa krótkie rajdy, kilka całodniowych wypadów.
          • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:14
            No właśnie twój ma doświadczenie to jeszcze bym mogła zrozumieć. A mój tylko za młodu zrobił sobie kategorię A i teraz z doopy wymyśla takie pierdy 🤦‍♀️
            • turbinkamalinka Re: Mężowie i motory 06.04.23, 23:24
              borsuczyca.klusek napisała:

              > No właśnie twój ma doświadczenie to jeszcze bym mogła zrozumieć. A mój tylko za
              > młodu zrobił sobie kategorię A i teraz z doopy wymyśla takie pierdy 🤦‍♀️

              Moj też wymyśla. Jak się zapytałam na jakiego wuja mu motor, to stwierdził że na ryby będzie jeździł tongue_out i motoru na podwórko nie musiałby wprowadzać a samochód musi. Kuźwa jakby otwarcie i zamkniecie bramy było wysiłkiem ponad miarę.
              A pomysł w padł mu spontanicznie, bo sasiad swój motor sprzedaje smile Nogi z du... chciałam im obu wyrwać. Sąsiadowi bo delikatnie namawiał, a mojemu za durne pomysły.
              • paskudek1 Re: Mężowie i motory 08.04.23, 08:19
                Motorem? Na ryby? Jakiś dziwny ten wędkarz 🤣. Wszyscy znani mi wiozą ze sobą tyle różnego chłamu że ciężko to zabrać motocyklem 🤣
        • gr.ruuu Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:12
          Ale on zapewne widzi.
        • kaki11 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:15
          A to, że facet będzie miał radość i że spełni jakieś tam swoje marzenie (bo skoro temat wraca to jednak gdzieś w nim ono siedzi) to nie jest dla ciebie pozytyw?
          • inny.kwiatek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:10
            Kosztem, być może zdrowia i życia? Nie, nie jest.
            Statystyki są bezlitosne.
            • kaki11 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 20:54
              Życie jest ryzykowne, chodząc po domu też można sobie zrobić krzywdę kosztem zdrowia, jadąc samochodem, pracując, jeżdżąc na nartach. Dla mnie jednak przyjemność i frajda z życia jest ważna, przyjemność mojego faceta też, za ważna żebym kupiła rezygnowanie ze wszystkiego co potencjalnie może być niebezpieczne, no ale jak kto lubi
              • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:04
                No jednak jazda na motorze jest ryzykowna jakby bardziej niż zycie. Ja znałam chłopaka który sie zabił na motorze (35 latek), moj mąż 2 takich. Jeden z jego rodziny po kupie wydanej kasy i cięzkiej rehabilitacji chodzi (jak 90 latek ale chodzi).
          • semihora Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:03
            kaki11 napisał(a):

            > A to, że facet będzie miał radość i że spełni jakieś tam swoje marzenie (bo sko
            > ro temat wraca to jednak gdzieś w nim ono siedzi) to nie jest dla ciebie pozyty
            > w?


            W tej kwestii to akurat niespecjalny pozytyw... Chyba że koleś chce kupić i w garażu trzymać tongue_out
      • majenkirr Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:07
        Spytaj pierwszego lepszego pracownika pogotowia wink.
        • gr.ruuu Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:12
          Do samochodu wsiadasz?
          • majenkirr Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:23
            Nie widzisz różnicy między samochodem a motorem czy tak się tylko droczysz?
            • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:25
              No, ja widzę i nie mam nic przeciwko korzystaniu z motocykli, jeździłam wielokrotnie jako pasażer i lubię.
              • majenkirr Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:52
                Alez ja to rozumiem. Miałam chłopaka z motorem i często z nim jeździłam. To jest naprawdę fajne smile. Ale w razie czego ryzyko ogromne.
            • gr.ruuu Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:25
              Widzę różnicę, co nie zmienia faktu, że jest mnóstwo wypadków samochodowych
          • inny.kwiatek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:11
            Nie widzisz różnicy? Pracownicy karetek widzą.
          • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:05
            Widziałaś statystyki?
    • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:04
      Zależy czego oczekujesz.
      Chcesz zostać szybko wdową - doradź panu dojrzalemu w kryzysie wieku średniego, żeby kupił suzuki hayabusa, kawasaki H1, kawasaki ninja czy hondę blackbird.

      Pan chce spokojnie się pouczyć jeździć- zaczyna od małych turystykow o niewielkich pojemnościach.
      • majenkirr Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:08
        I duże ubezpieczenie na życie, które niestety dla posiadacza motora będzie drogie.
        • jednoraz0w0 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:22
          I takie które będzie pokrywać leczenie jeśli pan skończy „tylko” jako warzywo.
          • heca7 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:41
            jednoraz0w0 napisał(a):

            > I takie które będzie pokrywać leczenie jeśli pan skończy „tylko” jako warzywo.

            Chyba, że jest się mężem Witek tongue_out
            • majenkirr Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:03
              heca7 napisała:
              > Chyba, że jest się mężem Witek tongue_out


              Można się śmiać czy nie wypada? 😅
    • berdebul Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:06
      Podobno organy po wypadku są tak zniszczone, ze nie można zostać dawcą.
      • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:06
        Miazga. Tylko rogówka się nadaje do przeszczepu
    • n-ell Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:11
      Mojemu kupiłam ja, bo wiedziałam, że to jego największe marzenie. Przy czym wiedziałam, że on jest świetny w te klocki. Od 7 rż jeździł na motorynce, potem na motocyklach. Dzieci się wkręciły 🙈. Na razie staram się spokojnie oddychać, dbać o porządne ochraniacze i ubezpieczenie na życie 😅
      • kamin Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:20
        I tego bałabym się najbardziej. Że dzieciom się spodoba
        • virtualnie Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:47
          Ładny prezent za kilkadziesiąt tysięcy.
          • n-ell Re: Mężowie i motory 07.04.23, 21:37
            Na wdzięczności jadę do dziś 😜
    • kaki11 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:12
      Motocyklowo jestem nieobiektywna, bo sama lubię i ten, którym jeździmy teraz jest tak naprawdę mój, jeszcze z czasów panieńskich, drugi mąż kupił sobie do renowacji, więc jak mogłabym być przeciw? ale, prawdę mówiąc, o ile finansowo i czasowo jesteśmy sobie wstanie na coś pozwolić, to dla mnie takie zabranianie sobie czy wstawanie naprzeciw jakimś nowym aktywnością, które drugą stronę jakoś kręcą i dawały by mu frajdę mnie jakoś zgrzyta.
    • inny.kwiatek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:18
      Dla mnie nie do przejścia.
      Mój nie ma takiego pomysłu, ale zasadniczo to by chyba było: motor albo ja.
      • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:23
        Zależy czy to chwilowe idee fixe starszego pana czy związałas się z gościem, który jeździł od zawsze. W drugim wypadku widziały gały co brały.
        • inny.kwiatek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:07
          Ale, że ja? Ja bym się w życiu z facetem, który jeżdzi na motorze nie związała.
          Nie mam też za męża „starszego pana”.
          • taniarada Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:11
            Zawsze się jakaś chętna znajdzie na tył motocykla .Nie bój żaby 😊
    • extereso Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:32
      Mój mąż szczęście wyżył się motorowo zaś młodu, więc teraz mu już nie wali. Współczuję
    • b-b1 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:37
      Im szybciej kupi, tym szybciej mu przejdzie🤣. Mój ma od kilkunastu lat( było ich kilka ) i już od dwóch lat nietknięty stoi( podobno motocykl się rocznikowo nie starzeje, więc sprzedawać nie trzeba🤣). Były jazdy na torze, jazdy za granicą na specjalnych serpentynowych trasach( dojazd -motocykle na przyczepkach, ekipa samochodami), mało na naszych drogach i ...koniec.( mam nadzieję że tak zostanie).
      Wydawało się że do pracy będzie dojeżdżał- ale- jak deszcz pada bez sensu, droga dziurawa więc frajdy nie ma, a potem remontowali, więc piasek się unosił i też do bani, 🙄 . Radocha to dobre drogi, a to już dłuższy wyjazd i trzeba mieć więcej czasu.
      Jeśli Borsuk czasem dysponuje- to fascynacja dłużej potrwa.
    • bergamotka77 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:38
      U mnie motocykl to opcja po moim trupie. Za to mąż chciałby kupić szybowiec 🙈
      • heca7 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:41
        Hmmm, niedawno znajoma została wdową. Jej mąż, instruktor szybowcowy spadł wraz z uczniem i obaj się zabili.
    • bazia_morska Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:43
      Motor to silnik. Motocykl to pojazd jak inny, można używać go z głową lub bez.
      • taniarada Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:44
        Na ból głowy to nie motocykl😃
      • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:08
        Mozna tez mieć wypadek bez swojej winy. Niby jak w samochodzie...ale w samochdozie chroni cie karoseria, poduszki i pasu a tu nic. Bo ta szybka to tylko przed komarami chroni
    • taniarada Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:43
      Koniecznie Yamaha – XTZ700 Ténéré wiatr w oczach ,4,5 litra /100 km .Przy dodaniu gazu podnosi przednie koło zaje.
    • la_mujer75 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:50
      Duzo róznych złych rzeczy bym mogła mowić o moim (o jego durnych pomysłach, które mu wybijałam z głowy), ale na szczęście akurat nie palił się do motoru, chociaż jako młody chłopak jeździł. I chyba kilka ryzykownych akcji jakoś mu ostudziło chęć. I np. powiedział, że nigdy w życiu żadnemu z naszych synow nie kupi i nie da kasy na prawko na motor.
      P.S. znajomi obracali się w motorowym towarzystwie i mówili, że był taki okres, iz co roku ktoś z ich towarzystwa ginął. Znajomy jeździ nadal. Mimo 3 dzieci, ale ponoć ma dobre ubezpieczenie wykupione. No, mnie by kasa nie cieszyła...
    • stephanie.plum Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:15
      wiem, że nie na temat, ale mój sobie perkusję zafundował w ramach szaleństw wieku średniego. i zaczął się uczyć.

      bezpieczniejsze, a też można dać czadu, może przekieruj swojego Borsuka...
      • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:43
        Perkusja przynajmniej nie jest banalna 🙄
      • extereso Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:27
        U nas stoi w tej chwili, więc racja, przekieruję mojego męża👍
    • quendi Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:41
      Ty poważnie pytasz? Przecież to dorosły facet, czego mu jeszcze zabraniasz? Mój mąż ma motor od lat, żyje, a ja sobie nie wyobrażam, że mogłabym mu tego zabronić. Równie dobrze on mógłby zabronić mi jazdy na rowerze po ulicy, bo to niebezpieczne i można zginąć. W samochodzie też można.
    • figa_z_makiem99 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:42
      Miałam kiedyś kolegę motocyklistę, po moim trupie. Nie trawiłabym też fana piłki nożnej.
    • abecadlowa1 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:47
      Niech sobie kupuje, a potem jak Tobie też się spodoba ta zabawa, to niech Ci też kupi.
    • primula.alpicola Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:47
      Niech kupuje.
    • nanuk24.0 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:05
      Mojego męża cała rodzina jest motorowa, teściowa też. Teraz już, z racji na stan zdrowia nie jeździ (czasem poprosi zięcia żeby ja przewiózł). Jednie mojego męża na stare lata nie ciągnie. Wyjeździł się za młodu i już mu się nie chce inwestować w motor. Ja mam dzięki temu święty spokój, bo motorowa nie jestem.
    • princesswhitewolf Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:08
      O boze szumiacy. Maz mojej siostry swego ma fazy na jakis dywan turecki na scianie a na nim noze wiszace
      z uchwytami z kosci 🤦‍♀️

      Moja siostra ignoruje temat i szybko podejmuje temat wydatkow i pomocy dzieciom by sie ustawily życiowo i temat zamiera.

      Bron boze nie podejmuj tematu. Podrzucaj gazety tu i tam z artykulami o śmiertelności motorzystów
    • kasiaabing Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:18
      Mój mąż kilka lat temu sobie kupił. Całe życie marzył o motocyklu. Nie widzę powodu czemu miałabym zabraniać? Jest dorosły, sam na niego zapracował. Nie jest to ścigacz, tylko jakis turystyczny. Nawet nie znam marki i modelu bo motocykle to nie moja bajka. Ale niech jeździ jeśli sprawia mu to przyjemność, w sumie, czemu nie?
    • sueellen Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:29
      Niech kupuje. Wszystkie moje chłopy to byli 🏍️ i nikt dotychczas nie umarł. Sama bardzo lubię choć na starość robię się wygodna i wolę wozić dupiszcze autem. Najbardziej w motocyklach nie lubię zapinania się w te wszystkie ciężkie twarde zbroje. Potem łazi w tym człowiek jak kaczka.
      • virtualnie Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:17
        Zbroje to w szlifierkach, harleyowcy to dżins i skóra.
        • n-ell Re: Mężowie i motory 07.04.23, 21:42
          Ee te jeansy tez kevlarem wzmocnione i z ochraniaczami. Tak samo niewygodne ustrojstwo.
          • bovirag Re: Mężowie i motory 08.04.23, 16:32
            Moj kupił z okazji dostania pierdolca na 40 urodziny. Powiem tak od tych iluś tam lat widzę go ciągle zadowolonego, jeżdżącego na tym swoim moto ( wciągnął w to nasza najmłodsza i ona z nim popyla). Jezdza na zjazdy, weekendy. Bierze udział w jakiś tam challenges.
            Tak, boje się o niego czasami, szczególnie jak do durnego łba sobie wbije ze musi pokonać jakiś tam dystans ( czesto dlugi) w określonym czasie. Powaliło chłopa, ale go to jara a jak już w chałupie jest to zdecydowanie z niego więcej pozytku teraz niż dawniej!
            Niech kupuje!
Pełna wersja