Dodaj do ulubionych

Popularność

26.05.23, 03:20
Czy zdawałyscie sobie sprawę z tego jak jesteście popularne w czasach szoły postawowej, sredniej, studiów i jak to na was wplynelo? Byłam osobą bardzo zakompleksioną dzięki mojej mamie i o bardzo niskiej samoocenie przez cały okres dojrzewania. Po wielu latach gdy pękło już wiele barier ze zdziwieniem dowiedziałam się że byłam osobą bardzo popularna, wręcz podziwianą , które wiele osób chciał i naśladować a chłopcy już bywało, ze zonaci przyznawał i, ze zakochani byli po uszy. Kurna chata szkoda, ze tego nie zauwazywazyłam wtedy. Do mamy mam żal że mnie tak informowała, może moje życie ułożyło by się inaczej, nawet lepiej ale niech już spoczywa w spokoju. Zastanawiam się tylko czy tylko ja byłam taka ślepa, ze wcale nie jestem taka do niczego czy inne osoby też po czasie dowiedziały się że otoczenie odbierali je zupełnie inaczej i dużo wyżej niż same się oceniamy
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 06:23
      Nie, nie mam problemów z oceną rzeczywistości, nie byłam "popularna".
      A ludzie wyznający po dekadach jak to byli zakochani to kategoria podobna do rzucanych na klasowych spotkaniach po latach zdań w rodzaju "wiesz że zawsze cię lubiłam", kierowanych do ludzi, których się ledwo kojarzy.
      • hanusinamama Re: Popularność 26.05.23, 09:27
        Ledwo kojarzysz kolegów i koleżanki z klasy?
        • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 09:49
          Ledwo czytasz, hanusina.
          • m_incubo Re: Popularność 26.05.23, 09:58
            🤭
          • hanusinamama Re: Popularność 26.05.23, 14:48
            Możliwe ale za to pamiętam całą klasę zarówno z podstawówki jak i LO. Przykro mi, że ciebie dopada już demencja.
            • obrus_w_paski Re: Popularność 26.05.23, 15:43
              Naprawdę pamiętasz ~60 (30 z podstawówki i 30 ze szkoły średniej) ludzi, których nie widziałaś ani razu przez 20 czy 30 ostatnich lat? Podziwiam. Ja nie pamietam ludzi z pracy sprzed 5 lat
              • wapaha Re: Popularność 26.05.23, 16:42
                obrus_w_paski napisała:

                > Naprawdę pamiętasz ~60 (30 z podstawówki i 30 ze szkoły średniej) ludzi, któryc
                > h nie widziałaś ani razu przez 20 czy 30 ostatnich lat? Podziwiam. Ja nie pami
                > etam ludzi z pracy sprzed 5 lat

                Pamiętam. I tak 3/4 z przedszkola
                • obrus_w_paski Re: Popularność 26.05.23, 16:44
                  Podziwiamsmile
                  • simply_z Re: Popularność 26.05.23, 19:47
                    Nie mieszkasz w Polsce, wiec troche ci sie rozmyla perspektywa
                • sol_13 Re: Popularność 26.05.23, 17:35
                  Też pamiętam wszystkich. W podstawówce jest się 8 lat z tymi samymi ludźmi, potem liceum-bylismy bardzo zżyci, z częścią nadal się spotykamy.
              • hosta_73 Re: Popularność 26.05.23, 17:03
                Ja pamiętam chyba wszystkich 🙂. I całkiem sporo z równoległych klas.
                • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 17:19
                  Ze swojego rocznika pamiętam wszystkich, sporo osób ze starszych roczników, z roku niżej ze 20% A 2-3 lata niżej to już tylko jednostki . Szczerze mówiąc gdy byłam w maturalnej to chyba żadnego pierwszaka nie zauważyłam , może taki był rocznik
              • angazetka Re: Popularność 26.05.23, 19:37
                Pamiętam daty urodzin większości klasy licealnej...
              • arthwen Re: Popularność 26.05.23, 19:48
                Tak, pamiętam, z imieniem i nazwiskiem włącznie, z podstawówki również z tym, gdzie kto mieszkał (z LO to tylko tych u których się spotykaliśmy w domu).
            • ga-ti Re: Popularność 26.05.23, 21:50
              A ja im bliższa przeszłość, tym mniej pamiętam, to się chyba starość nazywa wink
              Pamiętam ludzi z podstawówki, potrafię całą klasę wymienić w kolejności alfabetycznej (z przedszkola tez pamiętam, bo to prawie te same dzieciaki), z liceum pamiętam, ale żeby wszystkich to nie, są ludzie, którzy "zaginęli" w mej pamięci. Za to grupy ze studiów prawie nie pamiętam, kilka osób się majaczy, z imionami problem.
        • obrus_w_paski Re: Popularność 26.05.23, 15:41
          jak zobaczyłam zdjęcia z 20 lecia matury to mimo ze ludzie za bardzo się nie zmienili (oprócz kilku zdziadizalyh facetów) to miałam wielki problem z przypomnieniem sobie imion czy nazwisk 5-6 osób z klasy. W ogóle zapomniałam o ich istnieniu i gdybym spotkała na ulicy to bym s ogóle się nie zorientowała kto to jest
          • rosapulchra-0 Re: Popularność 27.05.23, 00:54
            obrus_w_paski napisała:

            > jak zobaczyłam zdjęcia z 20 lecia matury to mimo ze ludzie za bardzo się nie zm
            > ienili (oprócz kilku zdziadizalyh facetów) to miałam wielki problem z przypomni
            > eniem sobie imion czy nazwisk 5-6 osób z klasy. W ogóle zapomniałam o ich istni
            > eniu i gdybym spotkała na ulicy to bym s ogóle się nie zorientowała kto to jest
            >
            U mnie jest dokładnie tak samo.
      • hosta_73 Re: Popularność 26.05.23, 10:03
        "A ludzie wyznający po dekadach jak to byli zakochani to kategoria podobna do rzucanych na klasowych spotkaniach po latach zdań w rodzaju "wiesz że zawsze cię lubiłam", kierowanych do ludzi, których się ledwo kojarzy. "

        Właśnie. Takie wyznania mają mile połechtać i tyle.
        • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 11:49
          Dla mnie to czasem nie było do końca niespodzianką i aż tak bardzo nie było miłe bo ludzie byli juz od jakiegoś czasu w szczesliwych zwiazkach. Z drugiej strony moze dlatego mieli juz tyle odwagi by mi to powiedziec po latach bez podtekstów i obaw ze moze to byc dla nas klopotliwr bo ja rowniez bylam mezatka od dawna.. ot takie sobie wspominanie w czasie wspolnego tanca na weselu naszych wspolnych dobrych znajomych: " wiesz M jaki ja bylem wtedy zabujany w tobie.."
          • miss_fahrenheit Re: Popularność 26.05.23, 11:52
            Jak by to delikatnie ująć... Przyjmować takie wyznania na poważnie to podobny kaliber, jak ufanie, że pijany mężczyzna na imprezie podrywa cię, bo jest zauroczony twoim intelektem.
            • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 12:04
              No akurat wyznanie tego faceta mnie jak pisałam wyżej nie bardzo zdziwiło bo podejrzewałam to wcześniej i nie byłam zainteresowana, chodziłam z jego kumplem. Bardziej zdziwily mnie inne , czasem powiedziane, napisane osogoście czasem wyjawione przez ich kolegów. Nie powiem bywało to przydatne w czasach zawodowych bo wielu stawało się moimi klientami
          • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 11:55
            Berga bis.
            • maleficent6 Re: Popularność 26.05.23, 13:04
              😂😂😂
            • kotejka Re: Popularność 26.05.23, 13:06
              gryzelda71 napisała:

              > Berga bis.

              big_grinbig_grinbig_grin
              jak to lecialo?
              najpiekniejsza w klasie, bez dwoch zdan
              na przerwach biles o nia sie nie raz
              Jej obraz, choć zamglony, w sercu masz
              I nie zapomnisz nie, nie, nie, nie, nie!

              Hulali po polu i pili kakao,
              Hulali po polu i pili kakao


              _____________
              po takich nocnych wunurzeniach mysle ze nie kakao babcia pije, a okowitki do rumianku dolewa big_grin
              • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 21:23
                Niunia, ja jeszcze do rumianku nie dorosła a okowitka.. No wolę rum lub dobry likier, zacnym piwem nie pogardzę, mogę bo nie mam już nikogo pod opieką, mogę robić co mi serce podgotuję i wszystko mieć w odwłoku.. a co Ty możesz?
                • kotejka Re: Popularność 26.05.23, 21:33
                  No ja-niunia nie mogę mieć niczego w odwłoku
                  Za dużo osób się na mnie opiera 😄
                  • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 21:54
                    No to uważaj, jeżeli mogę Ci coś zasugerować, bo ja zauważyłam że też na mnie się wiele osób opierał jak na tyczce, opoce i tak jak niektóre osoby są klasycznym przykładem ofiary tak ja byłam klasycznym przykładem osoby która była do wspierania, ratowania, załatwiania problemów wszelakich przez wiele lat. Wyluzuj bo gdy cos Ciebie trafi nikt nie uwierzy że teraz tu jesteś w potrzebie i to ciebie trzeba teraz podeprzeć. Nie pisze tego złośliwie tylko z doświadczenia. Twarde osoby ciężko jest postrzeć jako te ktore potrzebują pomocy gdy pół roku wcześniej smigaly pod sufitem i były zdolne góry przenosić aż im się urwało i sufit spadł na łeb. To nie groźba to doświadczenie . Wiele osób wiesza się na takiej osobie A potem dziwi się że wieszak wziął i upadł
                    • kotejka Re: Popularność 26.05.23, 22:00
                      Ciekawy przykład forumowego urojenia. Na forum wszyscy jesteśmy równi, nie szukam rady ani mentorki
                      Wątek jest twój
                      Zejdź wreszcie z wyżyn objawiania i pouczania, bo to nieznośne
                      • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 22:58
                        Nie ogarniasz drzewka? Nie pisałam do Ciebie poza tym wpisem , miłego wieczoru
                        • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 23:02
                          UPS przepraszam nie skojarzylam nicku bo czytałam i odpisywałem w innym układzie ale skoro sama wyskoczyła z byciem opieką to ci napisałam co o tym sądzę. Jak to pisał Gałczyński? Chcecie to macie, skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie
                          • kotejka Re: Popularność 26.05.23, 23:27
                            Dziękuję pani babciu za naukę
    • taniarada Re: Popularność 26.05.23, 06:44
      Niska ocena ,a później euforia .Nie starzejemy się przypadkiem ? Najlepsze co zostaje to wspomnienia .
      • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 22:07
        Euforii brak, bo ja już jestem za duża dziewczynka by to cokolwiek zmieniło w moim życiu, zdziwienie odnotowałam, wiele objawów było na przestrzeni ostatnich 20 lat ale nie miało to znaczenia z powodów jak wyżej
    • aqua48 Re: Popularność 26.05.23, 09:10
      Zawsze mnie niezmiernie dziwiła ta szkolna "popularność" i chęć dążenia do jej zdobycia. Czytałam o niej jedynie w angielskich książkach.dla dziewcząt. W moich szkołach raczej nikt nie gwiazdorzył, albo ja nie zwracałam na to kompletnie uwagi.
    • heca7 Re: Popularność 26.05.23, 09:13
      Popularna to ostatnie słowo na świecie jakim można by mnie opisać big_grin
    • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 09:15
      A kto ci to wciska, że byłaś gwiazda i że żonaci chlopcy byli zakochani po uszy?
      Uwierz, gdyby tak bylo wiedziałabyś o tym.
      • m_incubo Re: Popularność 26.05.23, 09:57
        Przypuszczam, że przy okazji wspominek, jaka była zakompleksiona, cicha itp i jaki ma z tego powodu żal, ludzie z grzeczności gorąco zaprzeczają.
        • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 11:57
          Cicha to ja nie byłam, ze widoczną to wiem i wiedziałam wtedy ale na przestrzeni ostatnich 20 lat tak mi się nazbierało różnych reakcji ze strony ludzi ze zdziwiłam się jak mnie odbierali gdy ja sądziłam że wchodzę za wredną zołzę z trudem tolerowaną bo omówiono mi że jako młoda kobieta, z moją asertywnoscią i umiejętnością stawiania jasno co mi się nie podoba nie trzymam wzorca miłej panienki i w zwiazku z tym nikt nie nie lubi, nikt mnie nie kocha i wogóle to najlepiej wziąć łopatke i pójść się zakopać . Stara dobra spiewka wobec kobiety .. Ale to wiem teraz wtedy niestety w to uwierzyłam
          • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 12:02
            Byłam osobą bardzo zakompleksioną dzięki mojej mamie i o bardzo niskiej samoocenie przez cały okres dojrzewania.
            A kilka postów dalej
            jako młoda kobieta, z moją asertywnoscią i umiejętnością stawiania jasno co mi się nie podoba
            Blyskawiczna pr,emiana.
            • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 12:06
              Też zwróciłam na to uwagę ale w sumie co tu komentować. Wspomnienia pewnie dotyczą okresu sprzed paru dekad, trudno oczekiwać obiektywnego spojrzenia i realnego przedstawienia sytuacji bo po takim czasie ma to wszystko prawo być zatarte i przetwarzane przez obecne wyobrażenia.
            • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 12:11
              Jedno drugiego nie wyklucza wbrew pozorom. Moja mama moją asertywność uważała za poważną wadę u młodej panienki bo najlepsza postawa dla niej to rączki w małdrzyk i buzia w ciup. Nie byłam w stanie powstrzymać swojej natury i sądziłam że zgodnie z sugestią mamy wszyscy we mnie widzą złożę.. A tu po latach zdziwienie choć wcześniej miewalam już sygnały ale nauczyłam się z moim przekonaniem po prostu żyć i akceptować siebie skoro akceptuje mnie taką najbliższa rodzina czyli mąż, dzieci i tato, który akceptowal mnie zawsze ale był przez długi czas mało obecny z powodów zawodowych i byłam żadna niestety tylko na mamę
              • rosapulchra-0 Re: Popularność 26.05.23, 13:05
                Złożę? Żadna niestety tylko na mamę?? Stara, o czym ty piszesz???
                • georgia.guidestones Re: Popularność 26.05.23, 15:37
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Złożę? Żadna niestety tylko na mamę?? Stara, o czym ty piszesz???
                  >
                  Rosa, automatyczne podpowiedzi wyrazów u starszej pani, co dorwala sie do pierwszego w zyciu smartfona i nie umie wyłączyć tych podpowiedzi. Nie każdy jak widać umie się domyślić wyrazu z kontekstu, a nie podejrzewałam Ciebie o to w ogole
                  • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 15:47
                    Nie wyłączam podpowiedzi bo niestety mialam powiklanis po covidzie i one bardzo mi ulatwialy zycie gdy zapominalam podstawowych słów. Teraz mi utrudnia bo gdy cos pusze szybko i spora czesc teksu mi znika w malej formatce lub po prostu zawodzi orientacja przesttzenba, zapominam w fwrworze dyskusji sprawdzic co wysyłam lub chociaz co wysłalam to wychodzą bzdury. Wiem, po raz kolejny ciężko przepraszam ale alternatywa jest nie odżywianie się wogóle. Można moich postów nie czytać lub potraktować je jak dodatkową bezpłatną rozrywkę na zasadzie co poeta miał na myśli lub rozwiązywane przeze mnie w ramach terapii jolki
                    • maleficent6 Re: Popularność 26.05.23, 17:30
                      ale alternatywa jest nie odżywianie się wogóle

                      No nie! Nie rób nam tego.
                      • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 21:25
                        Doooobra, będę się odżywiać, masz to u mnie
                  • rosapulchra-0 Re: Popularność 27.05.23, 01:04
                    Ależ ja się domyślam. Tylko że babcia pisze w ten sposób odkąd się pojawiła na forum. Naprawdę tak ciężko przeczytać tekst przed wysłaniem? - to do babci pytanie.
                • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 15:52
                  Zołzę, może być? Nie zlapałaś z kontekstu? Zwoje ci się zapętliły? Miałam cię za osobę inteligentna bo ,o ile pamiętam, od dawna jesteś na tym forum i chyba nie taka mlódka?
            • rosapulchra-0 Re: Popularność 26.05.23, 13:03
              Oj tam, oj tam. Czepiasz się gryzka suspicious Nie wiesz, co to jest wyparcie? uncertain

              wink
      • obrus_w_paski Re: Popularność 26.05.23, 15:47
        O gwiazdorzeniu sie nie wypowiem, ale takie wspominki rozumiem. Ktos zorganizował spotkanie z okazji zakończenia podstawówki (!) jakimś cudem świata byłam akurat w mieście i poszłam- kolega mi mówił jak bardzo był we mnie zakochany jako 14 latek, a 3 min później pokazywaliśmy sobie zdjęcia dzieci. Przecież takie wspomnienie nie ma żadnego znaczenia. Zreszta wszyscy siedzieliśmy przy stole i mówiliśmy kto się w kim zakochiwał i wyglądało na to ze wszyscy we wszytkich, pośmialiśmy sie …jakie to ma znaczenie po x latach
        • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 16:13
          No właśnie ot miły akcent na zasadzie M nawet nie wiesz jaki byłem wtedy w tobię zabujany..
    • abidja Re: Popularność 26.05.23, 09:19
      A twoj ojciec? Jaki mial wplyw na ciebie?
      • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 13:00
        Ojciec we mnie ta asertywność i niezależność pielegnował, zawsze mnie akceptował nawet specjalnie brak nadgodziny by móc zaspokoić moje marzenia, potrzeby, pasje i tylko w tym potrafił się postawić mojej mamie. Bardzo ją kochał i zawsze szanował za co ja to szanuję ale przez długi czas był poza domem z powodów zawodowych, nie mógł mnie ochronić przed jej wpływem A potem było już za późno bo zdążyła mi zrobić wodę z mózgu i oczywiście nawet sama przed sobą nie potrafilam wtedy określić co mi zrobiła bo pewnie nie siedziało by mi to w głowie jako przekonanie ze jestem kimś kim nie jestem
        • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 13:03
          nie siedziało by mi to w głowie jako przekonanie ze jestem kimś kim nie jestem

          Za to teraz ci siedzi ostro.
          • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 13:16
            🤣🤣🤣🤣
            • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 14:35
              No też ośmielam się jak norka. Tak mi siedzi ze normalnie siedzieć nie mogę. Ktoś mi tu kiedyś różne rzeczy wytykal a może tak odrobina dystansu i zastanowienia? Ja sobie mogę na to wszystko popatrzeć z perspektywy życia w którym przeżyłam i zrobiłam już wszystko i ewentualnie oglądam tego owoce. Jak historyk, wy jeszcze jesteście na statusie proroka który może mieć nadzieję A co zbierzecie okaże się gdy będziecie na moim miejscu. Zvdrugiej strony moja pozycja jest fajna bo nic już nie muszę a jeszcze wiele mogę 😋
              • baatexja Re: Popularność 26.05.23, 15:06
                Jesteś 47 rocznik?
                • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 16:27
                  Niej ale jestem po powiklaniach covidowych i musialam na nowo nauczyc sie pisać , sorki jeżeli nie ogarniam tez przestrzennie czasem tekstu, czasem faktycznie się czuje jak rocznik 47. Byłam tu w pierwszej dekadzie tego wieku potem miałam dłuższą przerwę. Sporo nicków kojarzę nie tylko z nazwy . Gdy miałam blisko 47 lat logowalam się na gw i stąd ten numer wtedy dowiedziałam się że zostanę babcią a mój ulubiony nick był zajęty. Telefon którym sievposlugujevpo kimś odziefziczyłam i miewa bardzo durne podpowiedzi a ja czasem w ferworze pisania nie zauważam ze prawidłowo wpisane słowo po wciśnięciu spacji zostaje glupio zamienione
                  • konsta-is-me Re: Popularność 27.05.23, 02:19
                    Podpowiedzi w telefonie można wyłączyć.
              • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 15:07
                Nie wiem czy tak wiele. Zdolności poznawcze zdajesz się tracić, z najwyższą trudnością posługujesz się słowem pisanym... Nie jest dobrze.
                Ale o dystansie masz rację, przyda się, tego życzę.
                • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 18:39
                  Uważaj co piszesz bo może ci to byc zapamietane i wyciagnięte. W internecie nic nie ginie
              • maleficent6 Re: Popularność 26.05.23, 17:34
                Ja sobie mogę na to wszystko popatrzeć z perspektywy życia w którym przeżyłam i zrobiłam już wszystko i ewentualnie oglądam tego owoce. Jak historyk, wy jeszcze jesteście na statusie proroka

                Powtarzasz się, kolejny raz pisząc z cyniczną wyższością.
                Wydaje ci się, że my tu wszystkie mamy po 20lat?
                • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 18:34
                  No nie pisz, ze nie masz. Inaczej też byś na to patrzyła z dystansem. Mam prawo mieć dużo rzeczy w odwłoku i przyglądać się światu z pewnej odległości A nawet uważać, ze trochę spraw mnie już nie dotknie i mogę się przyglądać jak i co z tym zrobi młodsze pokolenie. Może mnie gdzieś tam niepokój zakłuć gdy pomyślę że tcoś tam dotyczy przyszłości moich wnuków ale zaraz potem rozsądek podpowiada, ze mają rodziców i to oni głównie o to powinni zadbać A ja postaram się nie dokładać im roboty.
          • jolie Re: Popularność 26.05.23, 15:26
            35wcieniu napisał(a):

            > nie siedziało by mi to w głowie jako przekonanie ze jestem kimś kim nie jest
            > em

            >
            > Za to teraz ci siedzi ostro.
            >

            🤣🤣🤣
    • miss_fahrenheit Re: Popularność 26.05.23, 09:24
      babcia47 napisała:

      > Po wielu latach gdy pękło już wiele barier ze zdziwieniem dowiedziałam się że byłam osobą bardzo popularna,

      Nie byłaś, gdybyś była, wiedziałabyś to. Nie ma się czym przejmować.
      • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 12:19
        Nie wiedziałam, nie zabiegałam o to i nie wiedziałam jak jestem odbierana poza sporą w sumie grupa osób z którymi bywała na codzień. Szczytem było gdy na NK kiedyś wysłałam zaproszenie do grona znajomych facetowi który kończył po gdy ja byłam w pierwszej klasie i byłam moim zdaniem jeszcze cicha i bardzo grzeczna, nie wynikająca się z tłumu pod żadnym względem. Wysłałam też powitalny post w stylu na pewno mnie nie pamiętasz ale chodziliśmy do tej samej szkoły.. i dostałam odpowiedź jak to Cię nie pamiętam? Przecież w lo wszyscy wiedzieli kto to jest M 🙄, no zdziwko mnie złapało bo będąc w klasie maturalnej pierwszakow praktycznie nie znałam
        • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 12:21
          Kobieto....nie brnij.
          • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 12:35
            Nie brnę, do dziś gdzieś tam pod biurkiem wala się moja szczęka która mi opadła po przeczytaniu jego odpowiedzi . Z w liceum znałam ludzi ze starszych klas, niektórych z roku niżej w maturalnej na pierwszaki w zasadzie nie zwracalo sie uwagi.
            • miss_fahrenheit Re: Popularność 26.05.23, 12:40
              Ech, czyli jednak troll.
            • snakelilith Re: Popularność 26.05.23, 12:42
              Coś ci się kićka dziewczyno. Gdybyś była popularna, to byś o tym wiedziała. Gwarantowanie. A to, że nie byłaś aż tak niewidzialna, jak w swoich nieprzepracowanych traumach i ogromnych kompleksach z dzieciństwa cię się wydaje, to jeszcze długo nie popularność. Znowu robisz ten sam błąd co wcześniej, czyli z jednej ekstremy fałszywej percepcji wpadasz w drugą. Więc zgoda, istniałaś i ktoś sobie o tobie przypomina. Tak mają wszyscy ludzie. Ale popularność, to zupełnie inny kaliber.
              • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 13:11
                Może użyłam nieodpowiedniego słowa bo temat dotyczy drugiej połowy lat 70tych i początku 80tych ale starałam się dopasowywać do czasów bieżących. Nie twierdzę, że byłam niewidzialna , szczegolnie od 3 klasy lo, bo wtedy już ostro eksperymentowalam ze swoim życiem ale wpadłam na cztery łapki dzięki odpowiedniemu wychowaniu choć wtedy myślałam, że miałam szczęście. We wcześniejszych latach sądziłam że faktycznie nikt mnie nie widzi A potem dlatego że bywała problematyczne i w obu przypadkach byłam przekonana że większość mnie wręcz potępia A napewno nie lubi
                • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 13:12
                  Pisząc o odpowiednim wychowaniu mam na myśli ojca, nie mamę bo dla niej zawsze najważniejsze były pozory
        • kk345 Re: Popularność 26.05.23, 19:27
          >gdy na NK kiedyś wysłałam zaproszenie do grona znajomych facetowi

          Musi się tak bardzo nic nie dziać w twoim życiu, skoro rozpamiętujesz zwykłą wymianę zdań sprzed jakichś 15 lat- bo wtedy hulała Nasza Klasa...
          • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 21:39
            Ale osso chodzi? O to że opisuje sprzed kilku lat po tym gdy faceta nie widziałam przez jakies 35? A co mam ci opisac? Jak 18 lat mlodsza dziewczyna byla zazdrosna o 12 lat ode mnie mlodszego faceta choc byla sliczna jak modelka? No to piszę. Kurna to tez mnie rozlozylo gdy sama mi o tym powiedziała bez agresji tylko jako stwierdzenie faktu , została zresztą wtedy moja klientką
            • klaramara33 Re: Popularność 26.05.23, 21:55
              Co babcia tak tym się jarasz? Może byłaś popularna, może nie. Uważam,że nie jesteś w stanie tego obiektywnie teraz ocenić z różnych względów . Dziwi mnie ,że osoba w dojrzałym (jak przypusczczam)wieku tak się tym jara.
            • kk345 Re: Popularność 26.05.23, 23:23
              >Ale osso chodzi? O to że opisuje sprzed kilku lat
              O to, że w ogóle pamiętasz i przywiązujesz wagę do tego, co ktoś ci kurtuazyjnie napisał lata temu
    • szaraiwka Re: Popularność 26.05.23, 09:39
      Nie bylam popularna. Bylam cicha szara myszka z jedna kolezanka podobnej natury jak moja. NIgdy nie wygralam np na zadnym balu przebierancow a z perspektywy widze, ze moja mama robila cudne kostiumy (np mega japonskie kimono ). No ale to byl plebiscyt popularnosci a nie konkurs na kostium wiec nigdy nie wygralam wink

      Teraz mam dokladnie gdzies czy bylam wtedy popularna czy nie i z perspektywy czasu sadze ze moje zycie potoczylo sie lepiej niz niejednej popularnej smile na dodatek moje ziecko tez nie jest popularne. I mam nadzieje ze rowniez i w jego przypadku to nie stanowi o dalszych losach. Natomiast wtedy troche mi bylo smutno ze jestem taka nieistotna wink
      • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 12:23
        No więc ja też myślałam że w sumie jestem taka nieistotna a nawet nielubiana. I stąd moje zdziwienie ze wbrew temu co mi wmowiono było zupełnie inaczej.
        • georgia.guidestones Re: Popularność 27.05.23, 00:20
          babcia47 napisała:

          > No więc ja też myślałam że w sumie jestem taka nieistotna a nawet nielubiana. I
          > stąd moje zdziwienie ze wbrew temu co mi wmowiono było zupełnie inaczej.
          >
          Nie, to tylko wpływ Twojej matki na samoocenę, i to Ci przysłaniało wtedy odbiór przez np. grupy rowiesnicze. Miałam poniekąd podobnie przez pewien czas jako nastolatka, a watasek jest typu "Marceli Szpak dziwi się światu". Fajnie że dzielisz się takim odkryciem, na które po latach wpadłaś, ale to raczej oczywistość, nawet dla osób (ile masz lat - około 60-65 max?) nawet i 30 lat młodszych.
          • simply_z Re: Popularność 27.05.23, 02:23
            47 to jej rocznik, pani jest po 70-tce.
            • m_incubo Re: Popularność 27.05.23, 03:43
              Pisała wyraźnie, że to nie jest jej rocznik.
              • simply_z Re: Popularność 27.05.23, 13:12
                Pisala tez o latach 70-tych, gwiazdach z tamtych czasow itd. Zakladajac,ze ma jyz calkiem spore dzieci jak najbardziej moze miec te 70 lat.
                • georgia.guidestones Re: Popularność 27.05.23, 15:27
                  simply_z napisała:

                  > Pisala tez o latach 70-tych, gwiazdach z tamtych czasow itd. Zakladajac,ze ma j
                  > yz calkiem spore dzieci jak najbardziej moze miec te 70 lat.
                  >
                  Młoda matka (21) i babcia (47l.) to już wtedy by była e-prababcią z 50-letnim najstarszym synem. A nie chwali sie prawnuczetami.
                  Mam 38l. i też pamietam gwiazdy z lat '80, czyli w/g tej logiki powinnam mieć 20 wiecej big_grin
                  • simply_z Re: Popularność 27.05.23, 15:29
                    Ale ona pisala (o ile oczywiscie dobrze kojarze), o sobie jako 20-latce w tamtych czasach. Jak nic moze te 70 lub wiecej lat miec.
    • is-laura Re: Popularność 26.05.23, 09:46
      Babciu, nie przywiązuj się do tych komplementów, bo one są wyłącznie grzecznościowe.
      • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 09:53
        Dokładnie tak.
      • simply_z Re: Popularność 26.05.23, 09:53
        Pozwol marzyc...
        • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 12:29
          Za duża jestem by mieć takie marzenia, mam raczej pewien problem z oceną przeszłości A przy tym ciekawe studium co można zrobić swojemu dorastającemu dziecku wykorzystując status rodzica, jego autorytet i pozory życzliwości, miłości. Mając dobre intencje można nawet tak asertywnego osobnika jak ja spędzić w kompleksy. Nie zabiegałam o popularność, zdziwiło mnie że ją miałam choć myślałam że nie mam.
          • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 12:35
            Gdybyś miała to byś o tym wiedziała. To nie jest coś co się da przeoczyć. Popularność bezobjawowa nie ma sensu.
            • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 12:42
              Przez wiele lat zdarzało mi się że ludzie zaczepiali mnie jak stara znajomą bywało ze wręcz się rzucali w ramiona, hmm, opowiadali , bywało całe swoje życie dorosłe byli w tym tez panowie A ja ni diabła nie wiedziałam kto to jest, co nie zmienia faktu że było to generalnie miłe. Bywało, ze gdy byłam już faktyczna babcią ktoś się że mną witał i pytał M a jak Ty właściwie masz na imię ? Bo byłam ogólnie znana pod szkolnym pseudo
              • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 12:44
                Z czasem zaczęłam doceniać ze jeżdżę samochodem bo jeszcze byłam za młoda by udawać demencję tj ze nie pamiętam człowieka z racji wieku
                • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 12:49
                  Powiadasz, że nie szło przejść ulica bez wiwatów?
                  • kk345 Re: Popularność 26.05.23, 19:29
                    Berga 20 lat później, wypisz wymaluj
                • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 12:57
                  Hahahahaha. No gwiazda po prostu. A co zaszło że tacy wylewni na ulicy po latach, a tacy nieskorzy do okazywania zainteresowania w szkole, że tak spytam?

                  Ja pierdziele. Mam nadzieję że jaja albo trolling, w przeciwnym wypadku starość jest gorsza niż myślałam.
                  • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 12:58
                    🤣
                    • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 13:28
                      Nie kochanie po prostu przestałam miewać takie sytuacje i było to jeszcze przed 40tką więc mogę Cię tym trochę przestraszyć ze u Ciebie może to już za chwileczkę, już za momencik. Gorzej bo mi się to tez zdarzyło pod własnym domem gdy jakaś kobieta mnie zaczepila idąc do sąsiadki krawcowej. Sytuacja gdy z kimś rozmawiasz, zadaje ci pytania, sugerujące ze jesteś jej znanś osobą nie są niczym nadzwyczajnym. To że ktoś na tyle się zmienił ze nie poznajesz to po latach też nie jest niczym nadzwyczajnym,bramę tego doswiadczycie.. Ale co za dużo.. tym bardziej zęba którymś momencie obiecałam się w grupie osób które pamiętam i rozpoznaje do dziś na na mnie rzucamy się osoby co do których nie miałam zielonego pojęcia skąd je znam. Sprawę komplikuje tez fakt ze od.6 klasy podstawówki mieszkam w stosunkowo niedużej miejscowości, przynajmniej jak na warszawkę gdzie pewnie bez problemu bym zginęła w tlumie, tutaj nawet w hurtowni gdzie robiłam zakupy dla firmy, na stacji benzynowej czy na pobliskiej wiosce gdzie zamówiłam towar spotykałem ludzi którzy mi streszczali swój życiorys i musiałam tak manewrowac rozmowa by nie trzeba było użyć imienia lub nie zadać pytanie które by objawilo ze ni chusteczki nie wiem z kim rozmawiam
                      • maleficent6 Re: Popularność 26.05.23, 13:55
                        manewrowac rozmowa by nie trzeba było użyć imienia lub nie zadać pytanie które by objawilo ze ni chusteczki nie wiem z kim rozmawiam

                        Zawsze można po prostu zapytać.
                        • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 14:44
                          No kurcze glupio gdy ktoś zachowuje się tak jakbym powinna go znać i pamiętać. Myślę, że bym po prostu zrobiła tej osobie przykrość A po co? Skoro się cieszy z naszego spotkania i czuje potrzebę wyrażania.. Dla mnie to również było miłe spotkanie i miła rozmowa, miło, ze ktos uznał że może mi opowiedzieć o sobie czasem rzeczy których by pewnie nie powiedział komuś nieznajomemu. Moje ego było polechtane po sam czubek głowy i tym bardziej starałam się nie sprawiać temu komuś przykrości. I w sumie wtedy stawał się moim znajomym nawet gdy do dziś nie wiem kto to jest
                      • conena Re: Popularność 26.05.23, 17:28
                        tym bardziej zęba którymś momencie obiecałam się w grupie osób które pamiętam i rozpoznaje do dziś na na mnie rzucamy się osoby co do których nie miałam zielonego pojęcia skąd je znam.

                        Czy tylko mnie fascynują te wypowiedzi? Bo trudno to zdaniem nazwać.
                        • maleficent6 Re: Popularność 26.05.23, 17:37
                          Ja również jestem fanką twórczości babci, jej bardzo wykształconych synów, którzy czytali Pana Tadeusza w wieku 3 lat, wnuka który szybko nadrobił mowę jako niemowlę i przede wszystkim jej mądrości życiowych.
                          • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 18:22
                            Dziekuje bardzo za mile slowa ale spieszę sprostowac ze akurat Pana Tadeusza zadne moje dziecię nie trawiło aż tak nawet w późniejszym wieku, co mnie szczerze smuciło ale gdy starszy miał szóste urodziny od mojego ojca dostał jakiś taki zbiór książek Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego bo mój zestaw był już zaczytany prawie na śmierć. Nie dam głowy czy wcześniej już któregoś tomu nie czytał bo nie śledziłem aż tak lektur mojego dzieciecia A jak policzyłem z ciekawości przy okazji remontu jego pokoju( temu ręcamybrobionego)to tylko u niego było 5 tysięcy książe, pokłosie tego, ze gdy wszystko było na kartki to nawet bardzo ciekawe publikacje, wtedy dotowane wysoko, były za psie pieniądze i często wracaliśmy z reklamowką książek do domu ze spaceru ale bez oleju .
                            • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 18:49
                              Ps. Sama z przyjemnoscia przeczytałam Pana Tadeusza będąc już matką dzieciom choć z romantyzmu pisałam maturę i podpisałem się tym wpisem, prace semestralną, i parę innych. Uprzedzam pytanie, nie czytałam Nad Niemnem choć m8alam z niego też pozytywną ocenę i to w czasach gdy nie było netu czyli możliwości przeczytania jakiegoś streszczenia. Do dziś tej książki nie przeczytałam i nie zamierzam, bo tak
                              • po_godzinach_11 Re: Popularność 26.05.23, 19:42
                                babcia47 napisała:

                                > Ps. Sama z przyjemnoscia przeczytałam Pana Tadeusza będąc już matką dzieciom ch
                                > oć z romantyzmu pisałam maturę i podpisałem się tym wpisem, prace semestralną,
                                > i parę innych. Uprzedzam pytanie, nie czytałam Nad Niemnem choć m8alam z niego
                                > też pozytywną ocenę i to w czasach gdy nie było netu czyli możliwości przeczyta
                                > nia jakiegoś streszczenia. Do dziś tej książki nie przeczytałam i nie zamierzam
                                > , bo tak
                                >

                                Napisz jakich jeszcze książek nie zamierzasz przeczytać, proszę.
                            • mdro Re: Popularność 26.05.23, 21:48
                              Jakiej wielkości był ten pokój syna z 5 tysiącami książek?

                              I nie opowiadaj rzewnych historyjek, co ciekawsze książki w latach 80. wcale nie były łatwe do kupienia.
                              • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 22:23
                                Dwie ściany w regułach A ja miałam połapane z paniami z empiku które zachowywały dla mnie dużo ciekawych pozycji pod ladą ale i tych normalnie dostępnych było dużo. Podobnie jak teraz wielu ludzi miało ciekawsze wydatki niż książki. W tajemnicy ci jeszcze napiszę, ze w pokoju drugiego syna a właśnie po nim co dotyczy też pierwsze co też jest regał z książkami na całą ścianę A książki pozatym mam praktycznie wszędzie łącznie z łazienką gdzie są umilajace kąpiel czytadła i kuchnią gdzie jeszcze są różne z czasów gdy nie mozna bylo zajrzeć do Internetu oraz ogrodnicze. W tzw saloniegdzie akurat mam od odpowiedni mebel mieszkają sobie encyklopedie, leksykony ,albumy malarstwa, architektury która kazała mnie przez jakiś czas klasyka literatury od starożytności zaczynając. Najciekawsze pozycje zajumali mi starszy syn i synowa gdy studiowali filozofię ale po to są książki by z nich korzystać.
                                • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 22:30
                                  Architektura jarała mnie przez jakiś czas. Praktycznie poza pralnia nie mam pomieszczenia bez książek bo ostatnio kilkanaście znalazłam w garażu z warsztatem. Nie wiem po co były tam zmarłemu mężowi bo to było jego krolestwo, większość to różnego rodzaju dowcipy i teksty kabaretowe może chłopaki się bawili gdy robili imprezy w gazu? Bywało
                                • mdro Re: Popularność 26.05.23, 22:50
                                  No to jakiej wielkości ten pokój był? I wysokości?

                                  I naprawdę, bajeczki o bajecznie tanich i łatwo dostępnych w PRL znakomitych książkach to możesz snuć osobom, które nie mają pojęcia o ówczesnych realiach wydawniczo-księgarskich. W tym o tym, że "panie z Empiku" to na piękne oczy nowości książkowych nie odkładały, bo za wielu klientów byłoby chętnych (tak, oczywiście, wrodzony wdzięk i ta popularność sprawiły, że akurat tobie odkładały).
                                  • sza.aliczek Re: Popularność 27.05.23, 10:34
                                    mdro napisała:

                                    > No to jakiej wielkości ten pokój był? I wysokości?
                                    >
                                    > I naprawdę, bajeczki o bajecznie tanich i łatwo dostępnych w PRL znakomitych ks
                                    > iążkach to możesz snuć osobom, które nie mają pojęcia o ówczesnych realiach wyd
                                    > awniczo-księgarskich. W tym o tym, że "panie z Empiku" to na piękne oczy nowośc
                                    > i książkowych nie odkładały, bo za wielu klientów byłoby chętnych (tak, oczywiś
                                    > cie, wrodzony wdzięk i ta popularność sprawiły, że akurat tobie odkładały).
                                    >
                                    ----------------
                                    Ja bym lekko polemizowała. Otóż można było w Prl-u uzbierać naprawdę duże ilości książek. Moja mama ( rocznik wojenny), kupowała książki całe swoje życie. Z dzieciństwa pamiętam kawy, czekolady, a nawet płyny do płukania tkanin czy inne mydełka Fa, dawane pod ladą pracującym w księgarni paniom. Tym sposobem trafiły do domu liczne wydawnicze rarytasy. Tych książek mama uzbierała ponad 2 tys. sztuk.
                                    Nie twierdzę, ze proceder szedł w każdej księgarni, ale szedł.
                                    • m_incubo Re: Popularność 27.05.23, 12:27
                                      Oczywiście, że można było.
                                      Mam setki książek kupowanych właśnie w PRL-u.
                                    • mdro Re: Popularność 27.05.23, 12:37
                                      No właśnie piszę, że za darmo "panie z Empiku" książek pod ladą nie zostawiały.
                                      I dwa tysiące (czy "kilka setek") to całkiem wiarygodna liczba, moi rodzice "za PRL" zgromadzili podobną ilość. Dlatego wiem, ile miejsca zajmowały wink i że "5 tysięcy w jednym pokoju", w dodatku należące wyłącznie do młodzieńca to bajeczki.
                                      • sza.aliczek Re: Popularność 27.05.23, 13:40
                                        mdro napisała:

                                        > No właśnie piszę, że za darmo "panie z Empiku" książek pod ladą nie zostawiały.
                                        >
                                        > I dwa tysiące (czy "kilka setek") to całkiem wiarygodna liczba, moi rodzice "za
                                        > PRL" zgromadzili podobną ilość. Dlatego wiem, ile miejsca zajmowały wink i że "
                                        > 5 tysięcy w jednym pokoju", w dodatku należące wyłącznie do młodzieńca to bajec
                                        > zki.
                                        >
                                        -----------
                                        Bo to tak z emfazą napisano : )
                                        Ja Babcię rozumiem, bo kiedy dużo forumowałam to bardzo często grzeszyłam egzaltacją : )
                                        Taki normalny, forumowy stan u niektórych. : )
                                        • simply_z Re: Popularność 27.05.23, 14:01
                                          Sklerotyczny....
                                    • figa_z_makiem99 Re: Popularność 27.05.23, 12:55
                                      Zgadzam się, że można było uzbierać, w moim domu rodzinnym była duża biblioteczka.
                        • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 18:25
                          Potraktuj to jak darmową łamigłowkę, zestaw dobrych teraz sporo kosztuje a tu masz za friko, dobra, może nie są akurat dobre ale zawsze jakieś no i dla inteligentnej osoby raczej nie powinien to być problem?
                          • paszczakowna1 Re: Popularność 27.05.23, 13:10
                            To nie jest "łamigłówka", tylko proste rachunki. Zainteresowało mnie i przeliczyłam.

                            Na regale u mnie w sypialni (80 cm, to jest standardowa szerokość, są też krótsze 60 cm) stoi na całkowicie wypełnionej półce od 24 do 45 książek. Regał ma 6 półek. Zakładając życzliwie, że chodzi wyłącznie o książki wymiarów kryminałów Agathy Christie (to jest ta większa liczba), jeden regał mieści w pojedynczej warstwie 270 książek, 540 w podwójnej (podwójna oznacza ponadstandardową głębokość regału, u mnie 33 cm).

                            Naprawdę zamierzasz nas przekonywać, że w pokoju twojego syna stało minimum 10 regałów o szerokości 80 cm (8 metrów regałów) i głębokości 33 cm, całkowicie wypełnionych, podwójną warstwą, książkami? (Minimum, bo większe książki, np PRLowskie wydanie klasyków, wymagałyby raczej 20 regałów, i to ciągle zakładając podwójną warstwę). Może jednak zejdziesz do jakiejś realistycznej liczby, powiedzmy 1000 książek?
    • alpepe Re: Popularność 26.05.23, 09:47
      Ja bym przede wszystkim przestała się przejmować, że ktoś mnie nie lubi, bo jest zazdrosny o moją urodę, moją aurę ogólnie i moje osiągnięcia. A tak, to nie rozumiałam, dlaczego niektórzy byli bezinteresownie podli do mnie, jak nic absolutnie im nie zrobiłam. Gdyby wtedy ktoś mi to wytłumaczył, byłoby mi lżej.
      • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 09:50
        big_grin
        • alpepe Re: Popularność 26.05.23, 10:30
          Naprawdę cię to śmieszy? Bo mnie nie. Nikomu nic nie zrobiłam, a nie rozumiałam, że jak się przemykam z nieśmiałości pod ścianami, to mnie będą wołać: O Miss Polonia idzie i patrzcie, jaka zarozumiała.. Gdybym wtedy wiedziała, inaczej bym się zachowała.
          • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 10:54
            Ale żeś z frakacji zazdrościli mi urody?
            • alpepe Re: Popularność 26.05.23, 10:59
              Urody, ocen.Ja do kogoś z sercem, a ten ktoś z kamieniem, tylko nie wiedziałam, dlaczego, nie wiedziałam, że to nie ja mam problem, tylko ten ktoś miał ze mną problem.
              • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 11:01
                Wybacz, nie wierze, żeś pomocna, mila była a każdy na ciebie warczał.
                • alpepe Re: Popularność 26.05.23, 11:05
                  Nie każdy. Wpisałam się w wątku babci, bo wiem, co chciała przekazać. Mnie też się nagle zdarzały wyznania po latach, w dziwnych miejscach od obcych chłopaków/mężczyzn, bo chodziłam do bardzo dużej szkoły i klas równoległych było dużo.
                  • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 11:11
                    To co chciała przekazać? Bo napisała, że po latach wyszło, że była popularna, podziwiana, wzorem dla innych, kochało się w niej mnóstwo chłopaków, a ona nie miała pojecia.
                    Jak można nie zauważyć, że się jest popularnym??

                • m_incubo Re: Popularność 26.05.23, 11:57
                  Zapewne tak miła i pomocna, jak i tutaj wink
            • figa_z_makiem99 Re: Popularność 26.05.23, 11:05
              Alpepe to Petarda bis 🙂
              • alpepe Re: Popularność 26.05.23, 11:06
                A figunia jak zwykle ma problem. Może go przepracuj, co?
          • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 10:58
            Tak, naprawdę. To jest najbardziej prymitywne wyjaśnienie, niewymagające refleksji i spotykane niestety nad wyraz powszechnie. Jak nie lubisz, krytykujesz, albo masz negatywne emocje to na bank zazdrościsz. Mhm. Ostatnio na fejsie widziałam filmik z dziewczyną, która ledwo mówiła przez usta wielkości pontonów. Na szczęście były napisy. Mówiła o tym że ludzie jej dają do zrozumienia że uważają ją za dziwną, ale ona dobrze wie że oni jej zazdroszczą.
            No totalnie.
            Tak jak wszystkie tutaj berdze zazdrościmy wszystkiego, co już dawno zostało ustalone. big_grin
            • alpepe Re: Popularność 26.05.23, 11:03
              Najbardziej prymitywne jest właśnie to, jak ty teraz oceniłaś. Teraz z perspektywy czasu wiem, że jak się gruba starsza dwa lata dziewczynka, z którą nie zamieniłam ani słowa, bo byłam nieśmiała, pastwiła i próbowała nastawić przeciwko mnie, to nie dlatego, że to ze mną było coś nie tak, tylko ona była, gruba, brzydka, z rodziny patologicznej i cały jej świat, gdzie coś znaczyła, to była właśnie ta klatka schodowa. Albo jak druga, córka nauczycielki, odciągała ode mnie dzieci, które się ze mną bawiły, mówiac, zostaw ją, ona jest głupia, to nie dlatego, że ja byłam głupia, tylko to jej pewnie jej matka nauczycielka to stale powtarzała, a ta musiała sobie coś zrekompensować.
              • miss_fahrenheit Re: Popularność 26.05.23, 11:11
                Ona Ci dokuczała, bo była wredna, a nie zazdrosna.
                • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 11:20
                  Otóż to. Tak jak przez długie lata grupą, nad ktorą się postawiono najbardziej były grube dzieci. Nie z zazdrości jak sądzę.
                  • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 11:23
                    pastwiono*
                • hosta_73 Re: Popularność 26.05.23, 11:37
                  Nie wiadomo. Dzieci dokuczają z różnych powodów. Z zazdrości też i dlatego są wredne.
                  • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 11:46
                    Ludzie dokuczają, bo.doroslym te, się zdar,a z różnych powodów, a i bez tez. Ale przyznaj, lepiej brzmi bo mi zazdrościli czegokolwiek, od urody, po bogatego wujka, a nie, że byli najnormalniej wredni i to była ich ulubiony punkt dnia, dokuczyć komuś.
                  • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 13:44
                    Ja byłam ze tak powiem urody dziecinnej co wiem teraz, gdy już miałem dwoje dzieci nie raz wymagano ode mnie dowodu. Wtedy wręcz uważałam ze jestem brzydka i nijaka, taka mała drobna do niczego nie podobna . Gdy teraz patrzę na swoje zdjęcie z tamtego czasu to przychodzi mi na myśl że musiałam być naprawdę nieźle zakompleksioną
                    • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 13:52
                      Ps. Grałem w pierwszej piątce reprezentacji szkoły.. w koszykówce i miałam najwięcej asyst bo snajperem nie byłam. Miałyśmy mistrzostwo młodzików w województwie ale okazjonalnie trenował nas człowiek który wychował 3 reprezentantów kraju
                      • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 14:10
                        Co.ci się dziś stało?
                        • m_incubo Re: Popularność 26.05.23, 14:24
                          Nie wiem, ale zaczyna to wyglądać groźnie.
                        • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 14:49
                          A co? Nie wolno mi? Gadała ja jestem od urodzenia, jeszcze nie zauwazyłas? A przed chwila na dzien mamy dostalam od syna telefon to moze przestanę wreszcie robić takie koszmarne błędy, o to jest marzenie.. A od jego pani piękna czerwona róże..idę podziękować
                          • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 14:51
                            Już
                            • kk345 Re: Popularność 26.05.23, 19:52
                              Cale dwie minuty na podziękowania i rozmowę z dziećmi big_grin Faktycznie, niewiele już w życiu musisz big_grin
                • alex_vause35 Re: Popularność 26.05.23, 13:03
                  Otóż to, dzieci dokuczają z wredoty.
                  Najczęściej chcą trzymać z tym, komu zazdroszczą, taki owczy pęd
      • figa_z_makiem99 Re: Popularność 26.05.23, 11:02
        🤣
      • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 12:52
        Problem w tym że wiele osób mnie właśnie lubili ale ja tego nie widziałam bo mamusia mi mawiała ze jeżeli ktoś jest dla Ciebie miły to pewnie czegoś od Ciebie chce. To wywoływały u mnie dystans i nieufność wobec takich osób A potem zamknęłam się w grupie której ufalam nie zdając sobie sprawy z tego że mam wokół dużo więcej życzliwych bezinteresownie osób i nie umieją docenić tego faktu oraz siebie jako osoby która jednak można lubić i o zgrozo dla wielu tu foremek nawet podziwiać, bo właśnie taki tekst usłyszałam od jednej z koleżanek która uważałam za niezyczliwa w tamtym czasie.. zonk.. mnie, ale za co? Okazało się zevwlasnie za asertywność i niezależność która mi wmowiono jako moja podstawową wadę
    • m_incubo Re: Popularność 26.05.23, 09:54
      Może cię zaskoczę, ale w żaden sposób nie da się przeoczyć, że jest się osobą bardzo popularną, lubianą i podziwianą, zwłaszcza w wieku nastoletnim.
      • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 16:42
        Chyba cię zaskoczę ale się da gdy człowiek się nie rozgląda myśląc że nie ma za czym bo kim ja jestem tak wogóle. Pisałam tu już kilka razy ze ja użyłam określenia popularni raczej chyba nie znając obecnego znaczenia tego słowa. Dla mnie popularny to ktoś rozpoznawalny, którego wszyscy znają, wiedza kim jest, co robi, obserwują, oceniają żel lub dobrze.. Ja sądziłam że jestem osobą nierozpoznawalną, lub znana z widzenia, na część i tyle, nikt poza grupą znajomych nie wie o moim istnieniu, nikt na mnie nie zwraca uwag, nie plotkuje i wogóle nie jestem osobą godna zainteresowania poza wybraną grupa osób nawet gdy ta grupa była dość spora i się rozrastała z czasem ale w zyciu bym nie radziła ze aż tak
        • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 16:47
          Oceniali źle lub dobrze i nie sądziłam że aż tak się mną interesowano by mnie zapamiętać na dziesięciolecia. To korekta dla tych którzy mają problem z czytaniem moich koślawo zagadkowych postów
          • konsta-is-me Re: Popularność 26.05.23, 19:32
            Ja pamiętam wszystkich z przedszkola,podstawówki i kilku szkol ,bo chodziłam potem do różnych.
            To nie znaczy że ich uwielbialam, podziwiałam, kochałam się w lub w ogóle mieli dla mnie znaczenie.
            Ale ich wszystkich pamiętam a nawet zaglądam czasem na FB, jak teraz wyglądają albo jak sobie żyją .
            I nie byłam popularna, raczej typ nieśmiałej myszki z fobia społeczna itd.niemniej ,jeśli ktoś z dawnych kolegów/ koleżanek spotka mnie na ulicy ,również zaczynają rozmowę i pytają jak się życie ułożyło.To nie jest oznaka popularności ani nic szczególnego , to jest normalne zachowanie.
            Naprawdę brzmisz jak ,jakby to...lekko zwichrowaną babcia z początkiem demencji, której coś się pomylilo.
            Albo wpadasz w jakąś manie pt."jestem gwiazdą i wszyscy mnie podziwiają".
    • rosapulchra-0 Re: Popularność 26.05.23, 09:56
      Smutne to co piszesz, ale wcale nierzadkie zjawisko. Kiedyś rodzice inaczej patrzyli na swoje dzieci i czego innego od nich oczekiwali. Różnie się to kończyło ofkors. Moja osobista matka, gdy miałam niespełna 16 lat powiedziała do mnie "wiesz, ty nawet całkiem ładna jesteś". Zabolało. Czy byłam popularna towarzysko? Tak. Ale miłości życia tam nie spotkałam.
      • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 16:52
        No pacz pani rano miałaś dla mnie więcej wyrozumiałości 😘, też miłości nie spotkałam bo myślałam że jestem do kitu A okazało się że spora ilość potencjalnie ciekawych obiektów uważała, ze dla nich za wysokie progi A ja wtedy nie wiedziałam o ich efektach bo może bym tego czy tamtego zachęciła. Ot, jak się okazuje paskudne skutki uboczne bycia znanym czy jak ponoć głupio użyłam w pierwotnym wątku, popularnym
        • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 16:53
          UPS afektach
    • hrabina_niczyja Re: Popularność 26.05.23, 10:10
      Tym wątkiem potwierdzasz,, że nadal masz niska samoocenę. A co do twojego życia... Przecież w wątku obok jesteś z niego dumna, więc o co chodzi, jakie lepiej poukladalo?
      • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 14:03
        To nie niska samoocena tylko temat do przemyśleń nad własną przeszłością, tym co nas ukształtował, co przegapilysmy, co nam wmowiono. Tak jestem pid wieloma wzgledami zadowolona ze swojego zycia i siedze sobie teraz na kanapie w poczuciu dobtze spełnionego obowiazku ale mam z drugiej strony wrazenie ze wiele spraw mi umknelo i takie starcze myslenie co by bylo gdyby.. a wogole ze gdy mi sie garbily ramiona pod ciezarem kompleksow moze powinnam chodzicbzvusmiechem na twarzy i podniesiona glowa i dlaczego mi to robila? Wiem ze z tzw dobrych checi ale nimi pieklo wybrukowane i na dlugi czas wepchnęła mnie do tego piekła. No i moze kogos to zastanowi w kontaktach z wlasną, małą kobietką? Pokukladanie sporo mnie kosztowało a czy musiało?
        • kk345 Re: Popularność 26.05.23, 19:57
          Jeśli po ponad 40 latach potrzebne są ci do czegokolwiek te kurtuazyjne zapewnienia o podkochiwaniu się, podziwianiu itp to tak, zdecydowanie masz niską samoocenę. No i w twoim wieku już zdecydowanie nie wypada zrzucać winy na matkę, miałaś jakieś 50 lat, by swoje traumy przepracować i żyć własnym życiem, nie odbiciem w oczach matki.
    • leosia-wspaniala Re: Popularność 26.05.23, 10:11
      Przecież to takie grzecznościowe small talki: "O, Kasia, no nic się nie zmieniłaś, zawsze taka uśmiechnięta, ja się w tobie podkochiwałem w piątej klasie".

      Jakbyś była popularna i podziwiana, to byś o tym wiedziała, a jakby cię chcieli naśladować, to by cię naśladowali. I to nie znaczy, że byłaś i jesteś do niczego.
      • kachaa17 Re: Popularność 26.05.23, 22:27
        W życiu grzecznościowo bym tak do kogoś nie powiedziała. Jaki jest tego sens?
        • konsta-is-me Re: Popularność 27.05.23, 02:21
          Sens jest taki, żeby kogoś pocieszyć.
    • marta.graca Re: Popularność 26.05.23, 10:17
      Nie wyobrażam sobie nie zauważyć bycia popularnym, podziwianym i mającym powodzenie. Ja nie miałam i doskonale sobie zdawałam z tego sprawę. W podstawówce może nad tym trochę ubolewałam, ale później już nie. Zawsze miałam swoje grono przyjaciół i to mi wystarczało, nie miałam aspiracji bycia "popular" jak w amerykańskich filmach.
      • m_incubo Re: Popularność 26.05.23, 10:24
        No bo nie ma opcji, żeby nie zauważyć.
        Jak nie zauważasz bycia popularną, to znaczy, że nie jesteś popularna.
      • aandzia43 Re: Popularność 26.05.23, 11:01
        Można nie zbierać do kupy i nie utrwalać w pamięci sygnałów sympatii czy uznania. Jak się ma zrąbaną samoocenę. Wielkiej popularności i laurów nie przeoczysz, spokojnie objawiany szacun już tak. Może Babcia ma na myśli właśnie o to drugie.
    • hukers Re: Popularność 26.05.23, 10:38
      Byłem popularny w podstawówce, w średniej i na studiach.
      Wpłynęło to na mnie tak, że nadal (czyli do dziś dzień, na dzień dzisiejszy) jestem popularny.
      Mam nadzieję, że pomogłem.
      • frntta666 Re: Popularność 26.05.23, 16:26
        Kotek. Jak chcesz zrobić wrażenie na ematkach, to pokaz jaki masz szesciopak na brzuchu. Akurat popularnoscia i kasa tutejsze laski cię na głowę bija, wiec rozumiesz...
        P.s. Dlaczego ja dostałam bana za przekleństwa a ty nie? Nie mogę się z tym pogodzic! sad
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Popularność 26.05.23, 10:53
      Za moich czasów szkolnych, w mojej szkole żadnej popularności nie było w modzie, na szczęście.
      Jedni się lubili bardziej, drudzy mniej, były grupy i pary, które się razem bardziej trzymały, ale generalnie klasa była bardzo zgrana i fajna, żadnych odpałów z popularnością, czy gnębieniem nie było. Było nas 39, więc sporo. Jeden chłopak był sam, ale on był baaardzo dziwny, nikt mu nie dokuczał, ale był jednak tylko tolerowany, przyjaciół nie miał. Na klasowe dyskoteki, które robiliśmy dość często, nigdy nie przychodził, na wycieczki nie jeździł.
    • triss_merigold6 Re: Popularność 26.05.23, 10:54
      Nie da się przeoczyć bycia popularną i adorowaną więc potraktuj te wyznania jako uprzejmy small talk.
      • klaramara33 Re: Popularność 26.05.23, 11:10
        Cichych adoratorów i wielbicieli się da.
        • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 11:13
          Zentez po latach mają odwagę przyznać się....
          • simply_z Re: Popularność 26.05.23, 11:32
            Nie rozumiecie, to jest zjawisko, ktore pojawia sie z wiekiem. U mojej babci 80 plus liczba adoratorow z mlodosci i we wspomnieniach podwajala sie z kazdym rokiem. Pozwolcie bajac starszej pani.
            • gryzelda71 Re: Popularność 26.05.23, 11:47
              Bosze i mnie to czeka.......
              • simply_z Re: Popularność 26.05.23, 11:51
                Wlasnie mnie tez przeraza ten aspekt...z drugie strony moja mama kolo wieku zalozycielki watku (zgaduje) ma umysl ostry jak brzytwa i zadnych glupot nie wymysla, a byla naprawde piekna kobieta.
                • m_incubo Re: Popularność 26.05.23, 12:00
                  Nie wymyśla, bo nie musi.
          • alex_vause35 Re: Popularność 26.05.23, 13:05
            Kolega, który niebywale podobał mi się na studiach, przyznał, że też był mną zainteresowany przez dłuższy czas. Tyle, że zrobił to pod koniec studiów, kiedy się żenił. Niemal szlag mnie wtedy trafił. Nic nie wiedziałam.
            • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 15:01
              No mnie w niektórzy przypadkach też trafiał. Zdarzyło mi się ale wcześniej ze dowiedziałam się że byłam czyjąś dziewczyną 🤔, szkoda, ze nie wiedziałam bo facet był wart grzechu ale dowiedziałam się gdy strzelił focha i postanowił odejść z godnością bo coś tam. To akurat wiedziałam już wtedy ale do dziś budzi moje rozbawione zdziwienie. Do niedawna miewalismy zresztą dość regularne kontakty na stopie zawodowej i nasze " chodzenie?" bardzo to ułatwiło
              • simply_z Re: Popularność 26.05.23, 19:44
                Wybacz ale to sa niestety bajania starszej Pani, u mojej ciotki niestety te glupoty przerodzily sie w Alzheimera. Zaczelo sie jakos po 70-tce.
    • andaba Re: Popularność 26.05.23, 11:03
      Nie wiem, czy to ma wpływ.
      Kompleksów chyba nie miałam, mam dość realistyczne podejście do siebie, ale kompleksami bym tego nie nazwała.
      Popularna byłam o tyle, że było grono, które mnie bardzo lubiło i było takie, które mnie nie znosiło.
      Chyba nadal tak jest smile
      Rzadko bywałam obojętna, zwłaszcza dziewczynom, chłopakom prędzej, albo mnie lubili, albo mnie zlewali, ale negatywnie mnie żaden raczej nie odbierał, natomiast dziewczyny niektóre mnie nie cierpiały. I niektóre uwielbiały bardziej niż na to kiedykolwiek zasługiwałam...

    • palacinka2020 Re: Popularność 26.05.23, 11:06
      Nie bylam. Mialam krzywe zeby, stare i za duze ubrania, niewygodne buty, fryzure na chlopca (nie wiem co mojej mamie strzelilo do glowy, fryzjerka byla chyba najgorsza w miescie).
    • snakelilith Re: Popularność 26.05.23, 11:11
      Osoba, która była popularna, to była popularna, a to trudno przeoczyć. Sorry, Vinnetou, ale ktoś ci ściemę wciska, albo tak jak berga zaczynasz cierpieć na mistyfikację przeszłości.

      Ja osobiście byłam w liceum w paczce, która była popularna. Ale nie byłam w niej największą gwiazdą, tylko moja przyjaciółka, laska o aparycji i sposobie bycia młodej Joan Collins. Oraz chłopak z gitarą, w którym kochało się pół szkoły. Kto na nich wisiał, dostawał coś z ich blasku.
      Dla informacji mogę dodać, że Joan Collins się ustatkowała i stała przykładną żoną i matką, choć popularna jest, tam gdzie jest do dzisiaj, ale dziś tak bardziej Hillary Clinton.
      A chłopak z gitarą pałętał się po prowincjalnych mediach, rola jako Ronald Reagan mu nie wyszła i na koniec zdziadział, bo pił za dużo. Czasem mam mocne wrażenie, że to kumpel rickiego. big_grin
      Ale dzięki za przypomnienie tego czasu, to było fajne i ja bardzo lubiłam chodzić do szkoły. smile
      • babcia47 Re: Popularność 26.05.23, 15:12
        Miałam spore grono osób z którymi zazwyczaj bywałem i które nie ukrywamy stosunku do mnie choć z czasem oknazywało się że był diametralnie inny tj facet który po mnie jeździł bez żenady okazał się moim największym i największym fanem ale to Inna bajka. Pozostałe osoby omijalam i raczej traktowała jako niezyczliwa i potepiające a tu zonk, po latach okazało się że mnie lubili i nawet okazjonalny jak safzevkontakt potraktowali jako bliskie społeczeństwo. Mój błąd alevwynikajacy z własnej niskiej wówczas samooceny, kimże ja jestem by zasłużyć na tak dobre uczucia z czyjejś strony.. Ale być może w tamtej chwili ten ktoś nie potrafiła mi okazać że ten kontakt był dla niego cenny bo wtedy bym tego tak nie zostawiła
        • kotejka Re: Popularność 26.05.23, 15:18
          babcia47 napisała:

          > Miałam spore grono osób z którymi zazwyczaj bywałem i które nie ukrywamy stosun
          > ku do mnie choć z czasem oknazywało się że był diametralnie inny tj facet któr
          > y po mnie jeździł bez żenady okazał się moim największym i największym fanem al
          > e to Inna bajka.


          To ciekawe - jak się okazal?

          Pozostałe osoby omijalam i raczej traktowała jako niezyczliwa
          > i potepiające a tu zonk, po latach okazało się że mnie lubili i nawet okazjonal
          > ny jak safzevkontakt potraktowali jako bliskie społeczeństwo. Mój błąd alevwyni
          > kajacy z własnej niskiej wówczas samooceny, kimże ja jestem by zasłużyć na tak
          > dobre uczucia z czyjejś strony.. Ale być może w tamtej chwili ten ktoś nie potr
          > afiła mi okazać że ten kontakt był dla niego cenny bo wtedy bym tego tak nie zo
          > stawiła
          >
        • 35wcieniu Re: Popularność 26.05.23, 15:32
          Całkiem serio- czy nie rozważałaś wizyty u neurologa?
          • simply_z Re: Popularność 26.05.23, 19:46
            Mysle, ze to moga byc objawy sklerotyczne.
    • andallthat_jazz Re: Popularność 26.05.23, 11:21
      W podstawowce bylam mega kujonem. 🤓 Wtedy byla "moda", by sadzac wzorowych uczniow z najslabszymi. Dawalam sciagac, udawalam, ze nie widze jak kolega obok (uposledzony lekko) na lekcji sie masturbowal, ze lawka prawie latala. Nie, nie ze wzgledu na mnie. On to robil niemal caly czas. 🙄 Ja bylam nazywana pasztetem przez "popularnych" a trzymalam sztame z chuliganami (nie, nie z tym, co sobie trzepal). Podstawowka to bylo dno. W liceum odzylam. Oceny poszly w dol, samoocena w gore. Od poczatku zwiazalam sie z grupa teatralna i jezdzilismy na rozne teatralne konkursy. Czy bylismy podziwiani? Yess. Byla gandzia, sikacze, nocne rozmowy i masa nirvany oraz roznych ekscesow. 🥸🤓 Studia. Wtedy juz pracowalam i mialam indywidualny tok, ale pojawialam sie od czasu do czasu na uczelni. Znow wlasna paczka, bo zaprzyjaznilam sie a pozniej zwiazalam na chwile z kolega ze studiow (jedyny mlodszy partner w karierze zwiazkowej). Czy bylam popularna? Nope. Raczej budzilam zaciekawienie, bo zadko sie pojawialam. Do dzis pamietam jak z Krzyskiem wpadlismy rozgoglani w polowie wykladu na sale i dostalismy od kolegow brawa (jego kumpel sie wygadal chyba, ze u Krzyska chata wolna, wiec sie pewnie spoznimy) 😂. Mialam zawsze "swoich ludzi", uwaga innych mnie srednio interesowala. Nikt nie mdlal na moj widok chyba, bo bym zauwazyla. Od poczatku bylam w trudnej do zdefiniowania kontrze do reszty swiata. Niby kujon, ale pierwsza do zadymy. I tak mi zostalo. 😂🙂
      • kk345 Re: Popularność 26.05.23, 20:01
        >wpadlismy rozgoglani w polowie wykladu
        Jacy???
    • konsta-is-me Re: Popularność 26.05.23, 12:38
      Coz,wiele rzeczy się mówi tak "z grzeczności"...
      Albo współczucia.
      Nie ma takiej opcji żeby ktoś był zakompleksiony na maksa i jednocześnie podziwany i w dodatku tego nie zauważył.
      Także doceń uprzejmość, ale ...to wszystko nieprawda.
      To tylko takie pocieszenia ,żeby ci było miło.
    • agatha.trixie Re: Popularność 26.05.23, 13:11
      Matki gorąco współczuję, ale to, że ludzie ze szkoły cię znali czy kojarzyli, wcale nie oznacza popularności. Litości! Tak samo te gadki o podkochiwaniu się. Ludzie chcą być zwyczajnie mili i często prawią takie komplementy. Na pewno byłaś fajną dziewczyną, ale nie ma opcji żebyś przegapiła bycie popularną 🤷‍♀️

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka