Dodaj do ulubionych

Podejście do klienta na prowincji.

14.06.23, 15:44
Nie macie wrażenia, że jest jednak gorsze niż w dużych miastach? Wyjeżdzam niebawem na wakacje w warmińsko-mazurskie na długo, więc wymyśliłam, że tam i podetnę sobie włosy i wymienię hybrydy. Piszę więc ( stron ani cenników nie uświadczysz) do kilku salonów paznokci z pytaniem po ile u nich hybryda na stopy i jak długo z terminami? Zero odpowiedzi od żadnego, choć wiadomości zostały rozczytane. Tak samo z fryzjerem- od jednego na pięć salonów dostaję odpowiedź - " Przykro nam, ale nie mamy miejsc, dopiero we wrześniu zapraszamy" ( aha już w to wierzę). Miasteczko 30 tys osób. Czy oni się boją obsługiwać ludzi z Warszawy i większych miast, czy zwyczajnie mają w dooopie klientów? Skąd to się bierze?
Obserwuj wątek
    • niemcyy Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 15:54
      Tak, taaaak, boja sie, bo jestes warszawianka.

      Nie chce im sie z toba gadac, bo odpisanie x takim paniusiom, ktore nie rokuja (i tak przyjda najwyzej raz) zajmuje czas, w ktorym mozna zarabiac na stalych klientkach.

      A nawet-uwaga!- mozliwe, ze na tej prowincji maja urlop i nie beda wtedy wcale pracowac.
      • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:06
        niemcyy napisał(a):

        > Tak, taaaak, boja sie, bo jestes warszawianka.
        >
        > Nie chce im sie z toba gadac, bo odpisanie x takim paniusiom, ktore nie rokuja
        > (i tak przyjda najwyzej raz) zajmuje czas, w ktorym mozna zarabiac na stalych k
        > lientkach.
        >
        > A nawet-uwaga!- mozliwe, ze na tej prowincji maja urlop i nie beda wtedy wcale
        > pracowac.

        Podleczyłaś kompleksy?
        To jak nie masz pojęcia o PR i stosunku do klienta lepiej nie zabieraj głosu.
        • niemcyy Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:42
          Jakie kompleksy? To ty wyjezdzasz z Warszawą.
          Jesli klient nie wierzy, ze nie maja wolnych terminow, to i stosunek nie pomoze.
          • mallard Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:15
            niemcyy napisał(a):

            > stosunek nie pomoze

            Jesteś pewien(wna)?
            • niemcyy Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:20
              Nie o takim typie klienta mowa tongue_out
      • muireade Re: Podejście do klienta na prowincji. 19.06.23, 16:27
        niemcyy napisał(a):

        > A nawet-uwaga!- mozliwe, ze na tej prowincji maja urlop i nie beda wtedy wcale
        > pracowac.

        Urlop? Na prowincji? Nie, wieśniaki nie wiedzo, co to urlopy...
    • homohominilupus Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 15:56
      clara.burgund napisała:

      > Nie macie wrażenia, że jest jednak gorsze niż w dużych miastach? Wyjeżdzam nieb
      > awem na wakacje w warmińsko-mazurskie na długo, więc wymyśliłam, że tam i podet
      > nę sobie włosy i wymienię hybrydy. Piszę więc ( stron ani cenników nie uświadcz
      > ysz) do kilku salonów paznokci z pytaniem po ile u nich hybryda na stopy i jak
      > długo z terminami? Zero odpowiedzi od żadnego, choć wiadomości zostały rozczyta
      > ne. Tak samo z fryzjerem- od jednego na pięć salonów dostaję odpowiedź - " Przy
      > kro nam, ale nie mamy miejsc, dopiero we wrześniu zapraszamy" ( aha już w to wi
      > erzę). Miasteczko 30 tys osób. Czy oni się boją obsługiwać ludzi z Warszawy i w
      > iększych miast,

      Padalec, to ty? 😁
    • damartyn Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:05
      A to piszesz im we wstępie , ze jesteś z Warszawy?
      • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:07
        damartyn napisał(a):

        > A to piszesz im we wstępie , ze jesteś z Warszawy?

        No skąd. Piszę przez fb, a tam mam miejsce zamieszkania Warszawa.
        • alpepe Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:10
          Niestety, staromodna metoda telefonu działa, z wiadomościami jest ciężko, poza tym coś kręcisz, bo jak ktoś dostaje wiadomość od ciebie, to dopóki nie odpisze, nie widzisz, czy wiadomość doszła, chyba, że masz kogoś w znajomych albo już wymieniałaś z kimś wiadomości.
          • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:13
            alpepe napisała:

            > Niestety, staromodna metoda telefonu działa, z wiadomościami jest ciężko, poza
            > tym coś kręcisz, bo jak ktoś dostaje wiadomość od ciebie, to dopóki nie odpisze
            > , nie widzisz, czy wiadomość doszła, chyba, że masz kogoś w znajomych albo już
            > wymieniałaś z kimś wiadomości.

            Co Ty opowiadasz, jak piszesz nie do " osoby" tylko do " strony z polubieniami" od razu widać, kiedy wiadomość została odczytana, pokazuje się ikonka. Najpierw sprawdź, a potem posądzaj innych o krętactwa.
            • alpepe Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:17
              Ano, jak piszesz do strony, to mnie nie dziwi ich podejście, ale i zwracam honor, ja fb nie używam do takich celów.
            • szmytka1 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:17
              To xie oświecę, u mnie strony nie odpisują, są tylko informacyjnie, a terminy na booksy są do ogarnięcia cY tam w innej apce. Takin postep na mojej prowincji, moE tam też?
              • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:23
                szmytka1 napisała:

                > To xie oświecę, u mnie strony nie odpisują, są tylko informacyjnie, a terminy n
                > a booksy są do ogarnięcia cY tam w innej apce. Takin postep na mojej prowincji,
                > moE tam też?

                Niestety booksy nie mają. Przynamniej te salony, ktore sprawdziłam.
                • arwena_111 Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 12:50
                  Może mają saloonera czy jak to się tam pisze
                  • georgia.guidestones Re: Podejście do klienta na prowincji. 19.06.23, 16:38
                    arwena_111 napisała:

                    > Może mają saloonera czy jak to się tam pisze
                    Na pewno wszyscy mają płatne apki z rezerwacjami a nawet własnych programistow takich apek. saloner w sklepach z aplikacjami ma mnóstwo niskich ocen i srednia wychodzi mu najgorsza.
        • szmytka1 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:16
          Tak i lecą sprawdzić twój profil, czy aby warszawa czy nie 😆😆😆😅 fajne teololo
        • damartyn Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:35
          A zadzwonić się tam nie da?
          • yannefer Re: Podejście do klienta na prowincji. 15.06.23, 08:07
            Niby warszawianka a dzwonić nie umie 😅
    • kk345 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:08
      A skąd one wiedzą, ze jesteś z Warszawy?
      • lilia.z.doliny Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:04
        Z aureoli, która z automatu wyświetla się nad takim profilem
        • melisananosferatu Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 20:30
          😀
    • turbinkamalinka Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:08
      U mnie na wszystkich drzwiach sklepów, zakładów usługowych, Urzędzie Gminy, nawet Pepco i Biedra mają napis "warszawko wypad" tongue_out
      • damartyn Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:21
        Padłam😂
      • bywalec2023 Re: Podejście do klienta na prowincji. 15.06.23, 23:10
        😂😂😂
    • gryzelda71 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:11
      Podetnij przed wyjazdem. U sprawdzonego fryzjera. Przy tez zrob tam gdzie robisz do tej pory.
      • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:14
        gryzelda71 napisała:

        > Podetnij przed wyjazdem. U sprawdzonego fryzjera. Przy tez zrob tam gdzie robi
        > sz do tej pory.

        Włosy mogę podciąć, ale pazów nie przetrzymam przez 2 miechy.
        • gryzelda71 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:21
          Jak już będziesz na miejscu zajdzie do jakiegoś salonu. Nie sądzę, że wygonią i będą pytac skad pani przyjechała.
          Nie ma żadnego miejscowego salonu na booksy?
    • iwles Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:15

      Nie chcą takiej klientki, która może nie zdążyć dojechać z Warszawy na umówiona godzinę.
      • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:25
        iwles napisała:

        >
        > Nie chcą takiej klientki, która może nie zdążyć dojechać z Warszawy na umówiona
        > godzinę.

        Hahaha, ty serio? Przecież ja tam będę siedzieć na miejscu.
        • iwles Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:43
          clara.burgund napisała:


          > Hahaha, ty serio? Przecież ja tam będę siedzieć na miejscu.


          Haha
          Ale ich o tym nie poinformowałaś!
    • georgia.guidestones Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:16
      Nie mogłaś zadzwonić? Nie wszędzie Booksy dotarło i jest faktycznym standardem. A na fb/messengerze to nawet z niektórych high-endowych warszawskich salonów nie wszyscy odpisują w trymiga.
    • triismegistos Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:18
      Nie znacie w tej Warszawie booksy?
      • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:24
        triismegistos napisała:

        > Nie znacie w tej Warszawie booksy?

        Ależ znamy. I to świetnie. Problem w tym, że chyba salony w tym mieście do którego jadę nie znają, bo żadnego tam nie ma.
      • georgia.guidestones Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:26
        triismegistos napisała:

        > Nie znacie w tej Warszawie booksy?
        >
        Ale jeśli watkodajka jedzie na urlop np do Hajnówki, lub jeszcze mniejszej miejscowości to tam mogą nie znać. Sprawdzilam: stamtad na booksy jest okrągłe zero salonów fryzjerskich.
        • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:34
          georgia.guidestones napisała:

          > triismegistos napisała:
          >
          > > Nie znacie w tej Warszawie booksy?
          > >
          > Ale jeśli watkodajka jedzie na urlop np do Hajnówki, lub jeszcze mniejszej miej
          > scowości to tam mogą nie znać. Sprawdzilam: stamtad na booksy jest okrągłe zero
          > salonów fryzjerskich.

          Dokładnie tak. To pipidówka pod rosyjską granicą. Na wakacje- super, ale jeśli chodzi o usługi dramat. I tak- nic stamtąd na booksy nie istnieje.
          • georgia.guidestones Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:37
            clara.burgund napisała:

            > georgia.guidestones napisała:
            >
            > > triismegistos napisała:
            > >
            > > > Nie znacie w tej Warszawie booksy?
            > > >
            > > Ale jeśli watkodajka jedzie na urlop np do Hajnówki, lub jeszcze mniejsze
            > j miej
            > > scowości to tam mogą nie znać. Sprawdzilam: stamtad na booksy jest okrągł
            > e zero
            > > salonów fryzjerskich.
            >
            > Dokładnie tak. To pipidówka pod rosyjską granicą. Na wakacje- super, ale jeśli
            > chodzi o usługi dramat. I tak- nic stamtąd na booksy nie istnieje.
            Najprościej jest po prostu zadzwonić. Jak już pisałam, nawet w Warszawie nie wszystkie salony odpiszą ci namessengerze.
          • malia Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:48
            to może ta forumka z Hajnówki zadzwoni i cię umówi, na pewno "swoją" umówią, a potem ty wejdziesz i powiesz - ha ha i co? a ja z Warszawy
            • georgia.guidestones Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:53
              malia napisała:

              > to może ta forumka z Hajnówki zadzwoni i cię umówi, na pewno "swoją" umówią, a
              > potem ty wejdziesz i powiesz - ha ha i co? a ja z Warszawy
              Ja nie jestem z Hajnówki, sprawdzałam z czystej ciekawości big_grin
          • iwles Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:08
            A dokladnie jaka to miejscowość, bo Hajnówka to woj. podlaskie.
          • abidja Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:19
            clara.burgund napisała:

            > Dokładnie tak. To pipidówka pod rosyjską granicą. Na wakacje- super, ale jeśli
            > chodzi o usługi dramat. I tak- nic stamtąd na booksy nie istnieje.

            Nie pod rosyjska.
            Ogarnij geografie Polski.
            • heca7 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:01
              abidja napisała:

              > clara.burgund napisała:
              >
              > > Dokładnie tak. To pipidówka pod rosyjską granicą. Na wakacje- super, ale
              > jeśli
              > > chodzi o usługi dramat. I tak- nic stamtąd na booksy nie istnieje.
              >
              > Nie pod rosyjska.
              > Ogarnij geografie Polski.

              Pewnie chodzi o granicę z Obwodem Kaliningradzkim. Biorąc pod uwagę podaną wyżej ludność (30tys) to zbliża się do tego tylko Braniewo.
              • heca7 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:15
                Tfu! Bartoszyce! Nie Braniewo wink I rzeczywiście jeśli chodzi o booksy to znalazłam tylko paznokcie najbliżej w Górowie.
              • abidja Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 23:33
                Hajnowka nie graniczy z Rosja tylko z Białorusia.
                To mala miejscowosc na trasie do Bialowiezy. Zupelnie inny kierunek niz obwod kalingradzki.
                • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 23:36
                  abidja napisała:

                  > Hajnowka nie graniczy z Rosja tylko z Białorusia.
                  > To mala miejscowosc na trasie do Bialowiezy. Zupelnie inny kierunek niz obwod k
                  > alingradzki.

                  Ale ja nie piszę o żadnej Hajnowce, tylko o miejscowości w warminsko-mazurskim. Ktoś podał Hajnówkę, jako przykład, a Ty źle zrozumiałaś.
                  • iwles Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 23:44

                    No to o jakim mieście piszesz!
                    • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 15.06.23, 00:12
                      iwles napisała:

                      >
                      > No to o jakim mieście piszesz!

                      Przecież jest w poście startowym jak byk. Województwo warmińsko-mazurskie. Ktoś tę Hajnówkę podał przykładowo.
                      • iwles Re: Podejście do klienta na prowincji. 15.06.23, 06:49

                        Nie możesz podać nazwy?
                        • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 11:18
                          iwles napisała:

                          >
                          > Nie możesz podać nazwy?

                          A po co Ci? Chcesz mnie tam odwiedzić czy jak, że tak dopytujesz?
                          • iwles Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 12:21

                            Chce wiedzieć, które miasta omijać, skoro tam tak bidnie z obsługą.
                        • szmytka1 Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 12:12
                          No to sprawdziłam w Googlach, będzie w jednym z tych miast, nic więcej w okolicy 30 tys w warminsko-mazurskim nie ma "Ostróda (33 248) • Iława (33 108) • Giżycko (29 642) • Kętrzyn (27 493) "
                • heca7 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 23:38
                  abidja napisała:

                  > Hajnowka nie graniczy z Rosja tylko z Białorusia.
                  > To mala miejscowosc na trasie do Bialowiezy. Zupelnie inny kierunek niz obwod k
                  > alingradzki.


                  Ta Hajnówka to był jakiś przykład małej miejscowości. Nikt nie pisał, że leży przy granicy z Rosją wink
            • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:53
              abidja napisała:


              >
              > Nie pod rosyjska.
              > Ogarnij geografie Polski.

              Dziecko to może Ty najpierw ogarnij geografię, a potem pisz, zamiast się kompromitować swoją ignorancją w tej dziedzinie. No z kim graniczy Polska od północy, oprócz morza Bałtyckiego? Sprawdź sobie w atlasiebig_grin
        • heca7 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 18:58
          Hajnówka odpada. Po pierwsze jest w woj. podlaskim a po drugie ma 20 tys. A wątkodajka napisała, że miasteczka ma 30 tys.
    • marta.graca Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:39
      Ja mieszkając na prowincji zwykle na takie usługi umawiałam się telefonicznie. Od razu pani miała możliwość spojrzenia w grafik i zapisania mnie. W życiu się nie spotkałam z umawianiem na pazy przez Messengera.
      • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:53
        marta.graca napisała:

        > Ja mieszkając na prowincji zwykle na takie usługi umawiałam się telefonicznie.
        > Od razu pani miała możliwość spojrzenia w grafik i zapisania mnie. W życiu się
        > nie spotkałam z umawianiem na pazy przez Messengera.

        Ja się nie chciałąm umówić na konkretny dzień i godzinę, tylko spytałam o cenę i czy długie są terminy.
        • chicarica Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:57
          Strata czasu na takie pierdololo.
        • marta.graca Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:39
          No to tak samo można było zadzwonić z zapytaniem. Fryzjerka czy kosmetyczka będąc w pracy raczej nie wisi na Fejsie .
        • hanusinamama Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:23
          Nie wpadłaś na pomysł, ze to jest okres urlopowy i zwyczajnie moga byc na urlopie, a na pozostałe terminy mają już ustawione klientki?
          Ja hybrydy nie robię ale wiem, że moja mama ma już ustawione termirny do paździenika u kosmetyczki. Faktycznie kosmetyczka moze nie mieć temrinów dla ludzi "z ulicy" choćby nawet byli z Warszawy
    • midge_m Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:52
      Naprawdę mogą mieć obłożenie plus wakacje, w sensie personelu. Ja ostatnio też byłam u fryzjera "na prowincji" i powiem, że oprócz tego iż fryzjerka mnie na wstępie ochrzaniła, to usługa była naprawdę świetna. O cenie nawet nie wspomnę.
    • chicarica Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 16:56
      Jak zaczęłaś od "jestem z Warszawy" to nic dziwnego wink
      • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:04
        chicarica napisała:

        > Jak zaczęłaś od "jestem z Warszawy" to nic dziwnego wink
        >
        A może najpierw przeczytaj ze zrozumieniem CAŁY wątek, to się dowiesz skąd panie wiedziały, że jestem z Wawy. Bo nic takiego o czym piszesz, nie zaistniało.
        • 152kk Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:42
          No ale nawet jeśli była możliwość ustalenia, że jesteś z Warszawy (jak się sprawdziło na Twoim profilu), to skąd ci przyszło do głowy, że fryzjerkom/manikiurzystkom chciało się wchodzić na Twój profil i że właśnie to, że jesteś z Warszawy spowodowało z ich strony strach przed Twoimi wlosami/pazurami? To jakaś paranoja? Bo serio - mieszkałam wiele lat w Warszawie i nigdy nie spotkałam się " na wyjeździe" z odmowa usługi/gorszą obsługą z tego powodu.
        • hanusinamama Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:21
          Ciężko cię czytać bo piszesz nie po polsku.
    • lilia.z.doliny Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:07
      Czy oni się boją obsługiwać ludzi z Warszawy
      Musi tak jest.
      Prowincjonalna baba to wiadomo- nawet jak jej popyerdolisz balejaz z pasemkami to i tak nie ma rozeznania. Co innego wystartować światowo. No strach jest...
      • najbrzydszebutyswiata Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:53
        Toteż właśnie.
        Ja może podpowiem, bo dyskusja zmierza niewątpliwie w niewłaściwą stronę.
        Otóż na prowincji lokalsi posługują się jeszcze za pomocą malarstwa naskalnego oraz znaków dymnych. Cennik uzyskasz na miejscu od wodza klanu, metodą Cejrowskiego "rąsia-rąsia"...
        • klaramara33 Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 12:23
          Jak widać trop dobry i oraz coraz bardziej popularny wśród Wawiaków,już tam wielu wie z czym się wiąże próba umówienia się na prowincji na pazy czy fryz, mając wpisane Wawka w profilu więc co poniektórzy wykasowują z profilu nazwę ich iasta, i jak wiadomo prowincjonalna fryzjerka czy też kosmetyczka natychmiastowo odpowiada, gdyż jak wiadomo czas spędza na mes z sitem w ręku.
    • leosia-wspaniala Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:46
      > " Przykro nam, ale nie mamy miejsc, dopiero we wrześniu zapraszamy" ( aha już w to wierzę).

      Znaczy myślisz, że specjalnie odmówili, chociaż mają miejsce big_grin ?

      > Czy oni się boją obsługiwać ludzi z Warszawy i większych miast

      Bardzo.
      • kubek0802 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:58
        A co mieliby odpisać na durnowarlte pytanie o terminy. Jak ci pasuje w czwartek o 12 to masz od ręki bo może jest okienko. Jak chcesz wyłącznie środę o 17 to może dopiero za miesiąc.
        • atenette Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 08:05
          Wiesz przestraszyły się, że pani z warszawy przyjeżdża, to gdzie one tam z prowincji takich wielkomiejskich włosów robić nie potrafią. Wielki strach padł na wszystkie zakłady fryzjerskie i kosmetyczne, muszą szybko się doszkalać z warszawskich włosów.
    • koko8 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 17:53
      clara.burgund napisała:
      Piszę więc do kilku salonów paznokci z pytaniem po ile u nich hybryda na stopy i jak
      > długo z terminami?

      Może spróbuj napisać po polsku?
    • malia Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 18:43
      Może ta kobieta odpisuje, ale tylko na wiadomości typu: o której ma pani wolne w środę, bo chciałam się zapisać, albo chcę się zapisać na najbliższy wolny termin ale po 15.
      A nie na zapytania - a jakie u was ceny i jak długo się czeka. Zresztą, na drugą część pytania nie da się odpowiedzieć, bo może dzisiaj czeka się tydzień, a jutro dwa dni, bo pani Zosia odwoła wizytę, a w wakacje oni nie pracują
    • heca7 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 18:54
      Naprawdę zaczęłaś maila od -jestem z Warszawy?! big_grin
      Tak, boją się. Jak się przejeżdża przez Warmię to rzucają w auta ze stołeczną rejestracją kamieniami tongue_out
      • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:45
        heca7 napisała:

        > Naprawdę zaczęłaś maila od -jestem z Warszawy?! big_grin
        > Tak, boją się. Jak się przejeżdża przez Warmię to rzucają w auta ze stołeczną r
        > ejestracją kamieniami tongue_out

        Naprawdę to Ty przeczytaj CAŁY wątek dokładnie i ze zrozumieniem, to się dowiesz, skąd mogły wiedzieć, że ja z Wawy.
        • heca7 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:54
          No ale gdzie znalazłaś miasteczko 30 tys. Na Warmii budujemy dom letni właśnie pod rosyjską granicą, niedaleko stacji nasłuchowej amerykańskiej ABN i ni cholery nie ma tam takich dużych miasteczek...Bartoszyce mają trochę zabytków (oprócz spieprzonego rynku) ale żeby tam być długo?!
          Rada- weź dużo ciepłych ciuchów. Wieczory są tam zimne, często pada a komary są wielkości wróbli wink
          • szmytka1 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 21:12
            Bartoszyce leżą w woj. Warminsko mazurskim, ale nie na Warmii. Najbliżej Bartoszyc na wamrii to będzie Reszel i lidzbark. Nie wiem gdzie budujesz ten dom, ale radzę zapoznać się z granicami Warmii, budusze może w warminsko mazurskie, niekoniecznie na warmii
            • szmytka1 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 21:12
              Budujesz może... tak miało byc
            • heca7 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 21:27
              Przecież w poście startowym autorka napisała, że cytuję: Wyjeżdżam niebawem na wakacje w warmińsko-mazurskie ... I do tego się odnosiłam. Bartoszyce leżą na tym terenie właśnie! I są jedynym miastem, które zbliża się do 30 tys mieszkańców (nooo 23 tys), o których pisała w innym poście wink
              A moja wzmianka o Warmii była rodzajem skrótu myślowego- po prostu znam te okolice od lat i, powtórzę nie ma tam dużych miast w okolicy bliższej i dalszej. Przy granicy...Ale mogę napisać ściślej- wieś gdzie się budujemy leży na obszarze Wzniesień Górowskich. 90% osób, z którymi rozmawiamy w życiu nie słyszało tej nazwy i nie kojarzą gdzie to jest. A Warmia to Warmia, gdzieś obok Mazur tongue_out
              • szmytka1 Re: Podejście do klienta na prowincji. 15.06.23, 12:45
                Wzniesienia gorowskie nie leżą na warmii 😁. Jak powiesz, ze w warminsko mazurskim, to tez beda wiedziec. Powiedz im o Barcji, niech sie edukują.
                • heca7 Re: Podejście do klienta na prowincji. 15.06.23, 23:29
                  Wiem gdzie leżą Wzniesienia wink Ale weź powiedz przypadkowemu znajomemu. Będzie myślał, że to gdzieś w górach smile A już Barcja to pojęcie jak z Władcy Pierścieni big_grin Mogę ewentualnie sprzedawać historię Herkusa Monte- to był dobry agregat. Mickiewicz oparł na nim postać Konrada Wallenroda...
                • komorka25 Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 00:17
                  I jeszcze o Natangii. Albo Galindii. O Sambii może nie, bo można wywołać wojnę o terytorium.
                  • heca7 Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 07:18
                    O Natangii to wiadomo, przy okazji Herkusa Monte wink
      • nelamela Re: Podejście do klienta na prowincji. 17.06.23, 10:49
        heca7 napisała:

        > Naprawdę zaczęłaś maila od -jestem z Warszawy?! big_grin
        > Tak, boją się. Jak się przejeżdża przez Warmię to rzucają w auta ze stołeczną r
        > ejestracją kamieniami tongue_out
        >


        100/100.
    • princesswhitewolf Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 18:56
      Absolutnie nie. Miasteczko 20 tys w zach Polsce.Jak przyjezdzam raz na ruski rok razy trzy to czuje sie jak w serialu "Dom" bo gdy ide po ulicy to wybiegaja za mna ekspedientki wolajac" Pani Kociolkoowa!No wejdz Pani do mnie na herbate, ciasto upieklam, no co tam u Pani, co w dalekim świecie, tyle czasu sie nie widzielismy. A piekny syn na Facebooku widzialam, widzialam".

      Ja na paluszkach czasem smigam by mnie nie rozpoznaly. Z ta do klasy chodzilam, z tamta w piaskownicy, tamta to matka do zdrowia przywrocila... itp itd

      Wszyscy mili, wylewni z lekkim ale leciutkim wyrzutem ze tak dawno mnie nie bylo.
      • clara.burgund Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:47
        princesswhitewolf napisała:

        > Absolutnie nie. Miasteczko 20 tys w zach Polsce.Jak przyjezdzam raz na ruski r
        > ok razy trzy to czuje sie jak w serialu "Dom" bo gdy ide po ulicy to wybiegaja
        > za mna ekspedientki wolajac" Pani Kociolkoowa!No wejdz Pani do mnie na herbate,
        > ciasto upieklam, no co tam u Pani, co w dalekim świecie, tyle czasu sie nie wi
        > dzielismy. A piekny syn na Facebooku widzialam, widzialam".
        >
        > Ja na paluszkach czasem smigam by mnie nie rozpoznaly. Z ta do klasy chodzilam,
        > z tamta w piaskownicy, tamta to matka do zdrowia przywrocila... itp itd
        >
        > Wszyscy mili, wylewni z lekkim ale leciutkim wyrzutem ze tak dawno mnie nie by
        > lo.

        No tak, ale Ty stamtąd pochodzisz, Ciebie znają, pamiętają z dawnych lat. A ja tam jestem zupełnie obca, wynajęłam domek na wakacje i już. To zupełnie coś innego.
        • iwles Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 20:51

          Myślisz, że fryzjerka zna wszystkich mieszkańców 30-tysiecznego miasta?

          (No weź, napisz, gdzie jedziesz, znam te tereny i nie potrafię zlokalizować 30-tysięcznego miasta pod rosyjski granicą).
          • klaramara33 Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 15:02
            Olecko?
            • iwles Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 15:19

              Olecko ma 16 tysięcy. Za małe big_grin
      • kozaki_za_kolano Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 20:26
        Litości princess, jaka Kociołkowa? Popiołkowa...
        • niemcyy Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 20:37
          big_grin
        • princesswhitewolf Re: Podejście do klienta na prowincji. 15.06.23, 12:54
          Widzialam to 30 lat temu. Nowszej wersji w ogole nie widzialam. Nie drecz starej kobiety szczegółami
      • bywalec2023 Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 08:54
        Princess, Świebodzin, Międzyrzecz? smile
    • hanusinamama Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:20
      Czy to ta co nie chciała iśc na impreze klasową, bo będzie w przaśnym lokalu z bigosem?
    • vivi86 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 19:50
      A skąd mieliby wiedzieć z jakiego miasta jesteś?
    • kozaki_za_kolano Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 20:25
      Szczerze przyznam, że rzadko podzielam twoje obserwacje, ale tym razem całkowicie się zgadzam z tym, że poziom obsługi na tzw."prowincji" jest zdecydowanie gorszy niż w dużych miastach.

      Wiem, że to niesprawiedliwe wobec usługodawców z mniejszych miejscowości, bo nie wszyscy i nie zawsze, ale często niestety....

      Pracuję z dziewczyną z Podlasia, boszzz, co za historie ona opowiada! Znajomości, znajomości, znajomości, nepotyzm, korupcja. I tak na każdym kroku. Klienta traktują jak intruza, którego trzeba "ustawić". A klient ma być pokorny i się kłaniać. Najlepszymi klientkami kosmetyczek i fryzjerek są ich znajome lub przyjaciółki, a obca osoba próbująca cokolwiek załatwić (kupić usługę) jest przyjmowana podejrzliwie, czasem wręcz wrogo. W urzędach trzeba być znajomym albo rodziną, bo jak nie, to z buta.

      Wszystko, co ona opowiada, brzmiało dla mnie niewiarygodnie do czasu, kiedy sama musiałam coś załatwić daleko od domu, w małym mieście. O raju, co za podejrzliwość wobec obcego..... to nie było miłe doświadczenie.

      Takie rzeczy były trochę zobrazowane w serialu "Ranczo".

      Więc jeśli mam wybierać, to wolę sztuczną uprzejmość i zawodową uczynność w dużym mieście, niż swojską wrogość na prowincji.
      • kk345 Re: Podejście do klienta na prowincji. 16.06.23, 01:06
        >Pracuję z dziewczyną z Podlasia, boszzz, co za historie ona opowiada! Znajomości, znajomości, znajomości, nepotyzm, korupcja. I tak na każdym kroku. Klienta traktują jak intruza, którego trzeba "ustawić". A klient ma być pokorny i się kłaniać. Najlepszymi klientkami kosmetyczek i fryzjerek są ich znajome lub przyjaciółki, a obca osoba próbująca cokolwiek załatwić (kupić usługę) jest przyjmowana podejrzliwie, czasem wręcz wrogo. W urzędach trzeba być znajomym albo rodziną, bo jak nie, to z buta.

        Gdybyś nie napisała o pracy, to jak ulał pasowałaby do tego opisu nasza forumowa renciarka big_grin
    • zaczarowanyogrod Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 20:26
      W małych miejscowościach to się do fryzjera idzie od tak z ulicy i dowiaduje na miejscu ile co kosztuje i przyjmuje tego samego dnia to może nie mieli Ci co napisać. A jeśli nie to może nie mają czasu bo jest ich mało, albo tylko właścicielka co robi wszystko. A jak to małe miasto to i salonów mniej a wakacje to czas wesel, a może ten jest najlepszy w mieście.

      • demono2004 Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 23:44
        Nieprawda. Trzeba sie zapisywać na wizyty. Wiem to, bo mam rodzinę na prowincji.
        • zaczarowanyogrod Re: Podejście do klienta na prowincji. 15.06.23, 06:48
          A ja mieszkam w małej wsi niedaleko mam małe miasteczko, wieś większą gdzie są właśnie tacy fryzjerzy co nie trzeba rodzina tam chodzi. A mama tak chodzi w naszym mieście powiatowym bez zapisywania jak akurat tam jest.
          Są fryzjerzy gdzie trzeba się zapisywać ale o nich też tu pisałam.
          • little_fish Re: Podejście do klienta na prowincji. 15.06.23, 07:01
            A ja mieszkam w małym miasteczku i do fryzjera się zapisuję, z ulicy nie ma szans wejść. Do kosmetyczki tym bardziej...
    • alchemy_alice Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 21:28
      Tak, jest okropne, straszne i paskudne. Nie przyjeżdżaj do nas na prowincję, zostań w Warszawie już na zawsze
    • renciarka Re: Podejście do klienta na prowincji. 14.06.23, 22:16
      Przestań, jematki na okrągło myślą, że moje miasto w woj. podlaskim leży gdzieś w środku Syberii i w ogóle że to jakiś kres cywilizacji. Będąc w warmińsko-mazurskiem to dopiero się zdziwiłam, że trzeba tam machać do kierowcy autobusu, żeby Cię podwiózł (lokalni mi wytlumaczyli), choć Ty jesteś na przystanku od 15 min (a jak jest wredny, to i tak Cię nie podwiezie, dla zasady). W dodatku, jeszcze parę lat temu nawet młode dziewczyny śmigały tam w bojówkach pogryzionych przez szczury, gdy u mnie już dawno były 2 minigalerie i morze ciucholandów oraz rewia mody na każdym szkolnym korytarzu. Aha, w podróż nie wolno było wybierać się w spódnicy, ani w sukience, nawet bardzo zachowawczej i w czasie upału. Kto tak wyglądał, ten dziwoląg 😜 Do kościoła nie wolno było zaś zakładać bluzki z dekoltem, bo jeszcze ksiądz wyzwałby daną osobę z ambony od ladacznic (nawet, jeśli jej nie zna i po raz pierwszy widzi na oczy). U mnie można iść do kościoła z gołą dudą i serio nikt Ci nic nie powie.

      Czyli - klimaty i zabobony o wiele gorsze, niż na tym moim Podlasiu, gdzie naprawdę sporo ludzi jest "bohatych" z pokolenia na pokolenie. Nikt nie testował tu nawet dochodu podstawowego, jak to na Warmii niedawno bywało, bo jesteśmy naprawdę samowystarczalni.
      • szmytka1 Re: Podejście do klienta na prowincji. 15.06.23, 12:39
        Na warmii też nikt nie testował dochodu podstawowego, bo miał być on wprowadzony w przygranicznyxh gminach powiatu bartoszyckiego, czyli nie na warmii, ale tam nawet na planach zdaje się poprzestali i nie ruszyło to jeszcze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka