clara.burgund
14.06.23, 15:44
Nie macie wrażenia, że jest jednak gorsze niż w dużych miastach? Wyjeżdzam niebawem na wakacje w warmińsko-mazurskie na długo, więc wymyśliłam, że tam i podetnę sobie włosy i wymienię hybrydy. Piszę więc ( stron ani cenników nie uświadczysz) do kilku salonów paznokci z pytaniem po ile u nich hybryda na stopy i jak długo z terminami? Zero odpowiedzi od żadnego, choć wiadomości zostały rozczytane. Tak samo z fryzjerem- od jednego na pięć salonów dostaję odpowiedź - " Przykro nam, ale nie mamy miejsc, dopiero we wrześniu zapraszamy" ( aha już w to wierzę). Miasteczko 30 tys osób. Czy oni się boją obsługiwać ludzi z Warszawy i większych miast, czy zwyczajnie mają w dooopie klientów? Skąd to się bierze?