szarmszejk123 22.06.23, 17:34 Ktoś mi może wyjaśnić, dlaczego mój kot jak go najdzie na przytulasy najpierw mi wącha twarz ( jakiś punkt na twarzy, raz nos, raz oko itp) a potem zaczyna mlaskać? Po czym przyjmuje pozycję "glaskaj" :p Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szarmszejk123 Re: Do znających koci język 22.06.23, 17:38 A bo ja wiem czym może mi pachnieć oko? raczej niczym jadalnym :p Odpowiedz Link Zgłoś
frytulek Re: Do znających koci język 22.06.23, 17:46 Jedna z moich tez tak robi. Wacha mi któreś miejsce na twarzy, w tym powiekę/oko; po czym się oblizuje z mlaskaniem. Smaczna jesteś 🤷♀️. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Do znających koci język 22.06.23, 17:57 Bo dla kota jest Koty nie liżą ludzi z miłości do ludzi, tylko do soli zawartej w ich pocie, (żeby nie było, mam dwa kochane sierściuchy, ale nie mam wątpliwości, że to małpy cynicznie mnie wykorzystujące ) Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Do znających koci język 22.06.23, 18:07 Tyle, że on mnie nie liże, właściwie nigdy, tylko wącha a potem mlaska :p Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Do znających koci język 22.06.23, 19:02 Chyba czyta ematke bo właśnie przyszedł i polizał mnie w nos 😂 Nigdy nie chciałam mieć kota, ale tego drania trudno nie kochać:p Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Do znających koci język 22.06.23, 17:59 Musi sprawdzić czy bardziej opłaca się poprzytulać czy cię zjeść 🤷 Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Do znających koci język 22.06.23, 18:27 To akt miłości, oczywiście. Kccica bardzo często wącha swoje kocięta (sieroty-podrzutki też). Zapamiętuje w ten sposób ich zapach i sprawdza, czy wszystko z nimi ok (chory kot pachnie inaczej niż zdrowy i najedzony). Poza tym wąchanie czegoś przyjaznego i znanego to dla kota relaks. Tak się rozluźniają. Zupełnie jak ludzie, moim zdaniem. A mlaskanie pewnie ma przenieść głębiej twój zapach, do takiego organu, który nie pamiętam jak się nazywa, ale - a, właśnie sprawdziłam w Wiki! - narządu przylemieszowego, który jest odpowiedzialny - generalne - za analize chemiczną wdychanych substancji i - cytuję za Wiki - Substancje docierające do narządu Jacobsona wpływają na zachowania związane z kojarzeniem oraz na zachowania społeczne U kota (chyba) ten narząd jest na górnym podniebieniu, za zębami- chociaż to nei jest typowe zachowanie, mlaskanie pewnie pomaga mu wtłoczyć więcej natlenionego powietrza do tego narządu i budować z tobą więż społeczną Wiele kotów, które znałam, nie mlaskało, ale przy bliższym kontakcie tego typu robiło np głupie miny - pewnie chodziło o to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: Do znających koci język 22.06.23, 21:10 on sprawdza, czy to na pewno ty taki rytuał powitalno-umacniający więzy w stadzie, koty mają circa about pod oczami gruczoły feromonowe, tam trzeba obwąchać czule kumpla albo rodzinę i się powcierać, żeby i siebie, i jego swojskim zapachem naznaczyć. jako dobrze wychowana kocica może niekoniecznie powinnaś go obwąchiwać po kociej buźce, ale mogłabyś się poocierać policzkiem o policzek moje koty entuzjastycznie odnoszą się do tych objawów mojego dobrego wychowania Odpowiedz Link Zgłoś
bazia_morska Re: Do znających koci język 28.06.23, 21:21 Moj żąda całowania w czoło, czy to też objaw miłości? (Do jaśnie wielmożnego pana i władcy). Odpowiedz Link Zgłoś