jak to wygląda z punktu widzenia kobiety?
nie myślę o wycieczkach objazdowych, ale o samodzielnej organizacji. podróżowałam jako nastolatka ostatni raz sama, potem trochę na studiach, ale minęło dwadzieścia lat, no i nie znam wszystkich kierunków. tam gdzie jeździłam, znałam cel i zwykle język.
mówię o wyjazdach zagranicznych, polskę mam opanowaną.
czy spotkałyście się z sytuacjami niebezpiecznymi, na które kierunki trzeba uważać? południe, zachód europy będzie ok? czy samotność mocno ogranicza wam spacery? nocne powroty do hotelu? komunikacja publiczna.
ps. może któraś się przyłączy