eltipko
01.07.23, 10:30
Mam problem z córką. Gdy spędzamy czas razem, obie używamy aplikacji do pomiaru śladu węglowego. Oczywista sprawa dla świadomych ludzi. Odkryłam jednak, że gdy córka spędza czas poza domem nie używa tej aplikacji regularnie. Ma już 15 lat, więc może to czas drugiego buntu nastolatki. Monitoruję jej telefon zdalnie i wiem, że aplikacja nie jest regularnie używana gdy spędza czas beze mnie, co zdarza się coraz częściej. W szkole to samo. Aplikacja nie jest uruchamiana. Jest mi przykro, bo czuję, że ponoszę porażkę wychowawczą. Od najmłodszych lat wyczulałam ją na ważne społecznie kwestie, w tym zmianę klimatu. Od małego razem non stop używałyśmy aplikacji i innych narzędzi do ciągłego monitoringu naszego carbon foot-printa, a tu okazuje się, że najważniejsza rzecz na świecie dla córki ważna nie jest. Co byście doradziły? Czy wasze dzieci też buntowały się przeciwko oczywistością świadomych ludzi?