Dodaj do ulubionych

Wakacje - zdeptane sandały

18.07.23, 21:46
Wyobraźcie sobie, że kupilyscie sobie właśnie brand new sandały, skórzane, idealne, warte kilkaset złotych.

Idziecie chodnikiem i nagle czujecie, że ktoś idący za wami skrobnął wam marchewkę i w rezultacie sandał został rozerwany tak, że raczej nie ma sensu naprawiać i jest do wyrzucenia.

Co robi ematka? Ząda zwrotu/ rekompensaty, olewa i idzie dalej w rozerwanym sandale, robi awanturę, coś jeszcze innego?
Obserwuj wątek
    • midge_m Re: Wakacje - zdeptane sandały 18.07.23, 21:48
      Kupuje po taniości coś w czym może dojść do domu. Reklamuje kilkuset złotowe sandały w sklepie.
    • eliszka25 Re: Wakacje - zdeptane sandały 18.07.23, 22:02
      Jeśli sandały rozdarty się od czegoś takiego, to hmmm, poszłabym z reklamacją.
    • kachaa17 Re: Wakacje - zdeptane sandały 18.07.23, 22:08
      Nie wiem co bym zrobila ale takie wyrażenie jak skrobnąć marchewkę to słyszałam ostatni raz chyba w dzieciństwie 😀
    • liliawodna222 Re: Wakacje - zdeptane sandały 18.07.23, 22:08
      Kupowanie wakacyjnych sandałów za kilka stów - nie w moim stylu. Awantura - tym bardziej.
      Wliczyłabym w koszty, a nie ośmieszała żądaniem zapłaty od obcych ludzi.
      Reklamacja - jestem zbyt leniwa na to, poza tym chyba jest bezzasadna jednak w tym przypadku.
      • gaskama Re: Wakacje - zdeptane sandały 18.07.23, 22:24
        100% racji.
    • galaxyhitchhiker Re: Wakacje - zdeptane sandały 18.07.23, 22:12
      Nie stać mnie na wywalanie pieniędzy, więc oczywiście, że żądam rekompensaty (bo producent reklamacji nie przyjmie). I w idealnym świecie ten kto popsuł naprawia szkodę bez mrugnięcia okiem. Niestety, ponieważ nie żyję w idealnym świecie, to szanse na tę rekompensatę są żadne, więc robię zadymę, że złodziej, bo jak ktoś podchodzi tak blisko, żeby mi skrobnąć marchewkę, to raczej nie przez przypadek.
    • nenia1 Re: Wakacje - zdeptane sandały 18.07.23, 22:28
      nigdy nie miałam tak kiepskich butów żeby rozerwały się bo ktoś mnie przydepnął.
    • mikams75 Re: Wakacje - zdeptane sandały 19.07.23, 20:38
      zastanawiam sie jak sandal musialby sie rozerwac, zeby sie nie nadawal juz do naprawy.
      Moze bym cos powiedziala temu co mnie przydeptal, ale nie spodziewam sie, ze by mi cokolwiek zaplacil. Sandaly zanioslabym do szewca.
    • panna_lila Re: Wakacje - zdeptane sandały 19.07.23, 21:47
      jak muszą wyglądać te sandały i jak blisko musi podejść ten ktoś, zeby tak "skrobnąć marchewkę" żeby rozerwać sandał? Prędzej chyba rozwaliłby piętę?

      w sumie jak ktoś wjedzie i uszkodzi nam samochód to płaci, więc może przy sandałach jest tak samosmile
    • eriu Re: Wakacje - zdeptane sandały 19.07.23, 22:54
      Jakby zbił okno to by musiał pokryć szkodę, więc za sandały niech zapłaci. Takie życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka