aldi.77.05
03.08.23, 11:22
Hej, czytam te forum od czasu do czasu, ale takiego „problemu” jeszcze nie spotkałam. Ja i mój mąż mamy raczej dosyć liberalne poglądy, nasze otoczenie podobnie, w takim duchu wychowywaliśmy tez dzieci. Moja córka od nastoletnich lat zaczęła chodzić do kościoła i żyć tym wszystkim, chociaz generalnie od zawsze miała zupełnie inne spojrzenie na świat niż ja. Obecnie wraz ze swoim chłopakiem planują zamieszkac razem dopiero po ślubie co uważam za absolutnie bezsensowny pomysł, ale ona odrzuca wszystkie argumenty. Dodatkowo planują dużą rodzine a ona siedzenie w domu z dziećmi. Szanuję jej wybór, ale również nie uważam tego za zbyt rozsądne, myśle ze nie muszę tłumaczyć czemu. Dziwnie czuje się z tym ze moja córka jest kimś tak kompletnie innym ode mnie i sama nie wiem czy moje odczucia są normalne? Czuje ze chyba powinnam być bardziej wyrozumiała, bo nie robi nic złego i mamy naprawdę dobrą relację, ale jest mi chwilami niewytłumaczalnie przykro