melisananosferatu
10.10.23, 15:41
Ogladam 'the woman in the wall' o pralniach Magdalenek i dziewczynach, ktorym kk odebral i sprzedal dzieci. Ciezki temat, swietna Ruth Wilson, troche horrorowato-gotycko, pan detyktyw do zjedzenia, niezla muzyka i szczypta irlandzkiego poczucia humoru. No i sa plot twisty.
'Ten sie smieje, kto ma zeby' Zyty Rudzkiej - wiadomo, na fali nagrody Nike. Tu mam mieszane uczucia bo choc zgrabnie napisana to niezbyt polubilam glowna bohaterke (mysle, ze jestem bardziej pruderyjna niz myslalam, ze jestem) i jej spojrzenie na swiat. Mimo to mysle, ze warto.
'Czarne slonce' J.Zulczyka: rany, to mi konkretnie ryje mozg, straszne, momentami 'przegadane', glowny bohater odrazajacy, nie polecam wrazliwym bo bardzo tu scen drastycznych. Mam nadz,ze Zulczyk nie okaze sie proorokiem i dystopia, w ktorej w Polsce premierem jest ojciec naczelnik pozostanie literacka fikcja (choc powiesc zaczyna sie od tego, ze naslana przez rzad bojowka nazioli ma 'postraszyc' znanego rezysera...).