Dodaj do ulubionych

Coś mi się zalęgło w garażu

16.10.23, 06:45
Robi dziury w kartonach i porywa w całości marchewki z koszyka. Pocięło pieczarki i jabłka. W dzień siedzi cicho, żeruje w nocy. Co to może być? Myszy na pewno nie, żadna mysz nie uniesie w całości dużej marchwi. Szczury? Co robić?
Obserwuj wątek
    • bazia_morska Re: Coś mi się zalęgło w garażu 16.10.23, 07:23
      Kuna?
    • szarmszejk123 Re: Coś mi się zalęgło w garażu 16.10.23, 08:07
      Co robić, to zależy od wielu czynników. Na początek przestań trzymać tam jedzenie, kup większą klatkę łapkę i zobacz czy się złapie. Tylko pamięta żeby ani klatki ani przynęty nie dotykać gołymi rękami, bo wtedy na pewno się nie złapie. W ogóle to pewnie i tak się nie złapie , praktycznie nigdy się nie łapią, więc możesz ten krok pominąć:p

      Inna możliwością jest zadzwonienie do firmy deratyzacyjnej.
      • arthwen Re: Coś mi się zalęgło w garażu 16.10.23, 10:17
        Marchewki dotyka gołymi rękami zapewne, a i tak znikają tongue_out
        • szarmszejk123 Re: Coś mi się zalęgło w garażu 16.10.23, 10:22
          To się magicznie zmienia kiedy marchewka staje się przynętą. Nie wiem jak, nie pytaj 🤷 u mnie też myszy zjadały własnoręcznie przeze mnie dotykane zakupy a do łapki żadna nie wlazła.
          Jedną wygoniłam 🤣 a drugą złapałam do pudełka po płatkach 🤷
          • homohominilupus Re: Coś mi się zalęgło w garażu 16.10.23, 10:48
            Chyba pamiętam że wrzucałaś zdjęcie tej myszy, cudna była.
            • szarmszejk123 Re: Coś mi się zalęgło w garażu 16.10.23, 10:55
              Wrzucałam mysz która złapała się sama przyklejając się za doope do pianki poliuretanowej:p
    • heca7 Re: Coś mi się zalęgło w garażu 16.10.23, 08:51
      Zabierz żywność z garażu. Na zimę zwierzęta podchodzą bliżej miejsc gdzie mogą się najeść. Myszy chętniej wchodzą do piwnic i garaży. Szczególnie jeśli garaż zostawia się na dłuższą chwilę otwarty. Dopóki nie miałam kotów to jesienią miałam myszy wchodzące do garażu pod domem.
      Stawiam, że to kuna. Domowa lub leśna. U mnie chodzą leśne, bez żenady około 22.00 zaczynają chodzić po osiedlu jak koty, środkiem asfaltowej ulicy.
      • berdebul Re: Coś mi się zalęgło w garażu 16.10.23, 09:20
        Kuny są bardzo mądre, jak wiedzą ze nie ma zagrozenia, to można się z nimi spokojnie mijać. Spacery psiej staruszki nakładały nam się na kuni rewir, ani kuna, ani staruszka nie były sobą zainteresowane i każda szła lewą stroną drogi wink
    • juzjesien1992 Re: Coś mi się zalęgło w garażu 16.10.23, 10:09
      Dzięki, na początek opróżnię garaż ze wszystkiego, co się da.
    • tilijka123 Re: Coś mi się zalęgło w garażu 16.10.23, 10:59
      Może szczury? Miałam inwazję w starym domu. Czego nie zjadły przerabiały na miazgę. Zniszczyły mnóstwo rzeczy. Wyskakiwały ze śmietnika, kiedy podniosło się klapę.
      U mnie pomogły trutki (wybierz taką, która powoduje mumifikację, wtedy martwe się zasuszą, zamiast rozkładać)
    • purchawka2020 Re: Coś mi się zalęgło w garażu 16.10.23, 11:17
      Może bóbr?
      www.facebook.com/watch?v=682457163755858

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka