szarmszejk123 24.10.23, 11:50 ... właśnie lata oszalała sikorka. Nie wiem skąd i jak, okna pozamykane. Co do uja 🤷🙄 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
matacznik Re: W mojej łazience... 24.10.23, 11:55 Dopiero co moja żona miała identyczną przygodę. U nas prawdopodobnie weszła przez komin. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 12:00 Jest kratka w stanie nienaruszonym, raczej by się nie zmieściła. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: W mojej łazience... 24.10.23, 12:24 E tam sikorka. Wystarczy otworzyć parę drzwi i okien i wyleci. Sprawdź kanały wentylacyjne, może szukała zacisznego miejsca na zimę. U znajomych z muszli klozetowej wyszedł wielki, podobno nader zębaty piżmak. Na szczęście ledwo żywy, więc jakoś się go pozbyli. Kiedy byłyśmy nastolatkami, u mojej przyjaciółki zmaterializował się w mieszkaniu, na trzecim piętrze w bloku, wielki czarny pies. Tydzień po tym, jak w kinie studyjnym oglądałyśmy "Egzorcystę". Koleżanka dostała histerii i przez prawie rok miała manię religijną. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: W mojej łazience... 24.10.23, 12:27 Znakomite, i co, przygarnęła, wywaliła? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: W mojej łazience... 24.10.23, 12:54 Otworzyła drzwi na oścież, zabarykadowała się w łazience i prze kratkę w drzwiach - naprzeciw wyjścia patrzyła, czy wychodzi. Wyszedł po godzinie i nigdy więcej się nie pojawił. Na naszym osiedlu nikt takiego psa nie miał. Sprawa do dziś nie jest wyjaśniona. Musi to jednak był szatan we własnej osobie, który przyszedł po jej duszę, ale drzwi łazienki ja obroniły. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 12:57 Kurde, głupia, a moglamiec szatana na służbie. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: W mojej łazience... 24.10.23, 13:08 Trochę upierdliwe modlić się do drzwi łazienkowych, ale szacun. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 12:42 I co z tym psem sie stało? Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:32 Hehe. W 8 klasie podstawówki, miałam juz wychodzic do szkoły. Otworzyłam drzwi od mieszkania a na wycieraczce lezał czarny pudel królewski. Trochę brudny i chudy ale cudny. Nie musze mówić że w tym tygodniu miałam ważniejsze sprawy na głowie niż szkoła. Mieszkałam już z babcią która mówiła "absolutnie żadnego psa w moim domu." Byłam bardzo zdeterminowana na szukanie właściciela starego lub nowego. Miałam wrażenie że mieszkam z tym psem w autobusach. Jeszcze jak na złość mojego ojca nie było w pobliżu.Internetu wtedu brak a ja jak kretyn zaliczyłam chyba wszystkie schroniska i przytuliska w okolicach Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
bazia_morska Re: W mojej łazience... 24.10.23, 17:36 Do mojej ciotki w noc sylwestrową zaskrobala czarna dobermanica, w ciąży. Blok, 2 pietro. Przygarnęła Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 17:36 Biedna, pewnie była przerażona. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: W mojej łazience... 24.10.23, 12:33 Ciesz się, ze żyje i wypuść- ja na strychu latem znalazlam martwą, myslę ze umarla w męczarnaich z pragnienia, za cholere nie wiem, jak wlazla, obszukiwanie wentylacji, kominów itd nie dalo zadnych efektow chyba musiala wlecieć niepostrzezenie, gdy ktoś wchodził/wychodził 🙁 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 12:43 Wypuscilam oczywiście, choć było to dość trudne, bo latała w amoku wszędzie, tylko nie do okna. No ale w końcu poleciała. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 15:53 U mnie kilka dni temu wleciała na osiatkowany balkon. Też latała jak oszalała, ale zaraz przyleciał po nią kumpel sikor i pokazał jej w którym miejscu siatka ma większą dziure. Odpowiedz Link Zgłoś
renovation22whiz Re: W mojej łazience... 24.10.23, 12:45 Może ta sikorka to jakaś super bohaterka i ma magiczne moce, bo jak inaczej wytłumaczyć, że dostała się do twojej łazienki? 🐦🦸 Albo może to jakaś tajemnicza sikorka-włamywaczka? 😅 Co do przypuszczeń, to wydaje mi się, że mogła wlecieć przez komin. Albo może to jakaś tajemnicza sikorka-włamywaczka? 😅 tak mi się przypomniała historia mojej kuzynki. Kiedyś, na wsi, jej kot zaczął się dziwnie zachowywać, skakać po meblach, miauczeć i gonić coś po domu. Okazało się, że w jakimś tajemniczym sposobem do domu dostał się mały wiewiór - tak, mały wiewiór, który wpadł przez okno strychu! To nie do końca jest takie same co sikorka w łazience, ale też dość niesamowite. No i na pewno zaskoczenie było ogromne! 😄 A tak w ogóle, to fajnie, że nikomu nic się nie stało i udało się ją wypuścić. Sikorki to cudowne stworzenia, ale w domu to jednak trochę nie na miejscu. 😅 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 13:11 Hmm..a u moich sąsiadów z ulicy policja chyba szuka trupa w ogrodzie. Rozstawili namiot, reflektory i coś tam kopią. Myślicie, że sikorka jest w to zamieszana? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:06 Ptaka nie pokażę, bo nie zrobiłam zdjęcia, policje i namiocik pstryknełam ukradkiem jak poszłam po śmietnik :p Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:13 O policję i namiocik chodziło! A możesz zakraść się bliżej? To prawie jak skandynawskie seriale w stylu noir! Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:14 Za jakieś pół godziny będę szła psa wysikać to spróbuję:p Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:15 Taśma "miejsce zbrodni" jest! 😳 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:16 Jest jest, wszystko jest. Ciekawe czy trup też jest 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 17:19 Przeszłam się tamtędy ale nic nie widać 🙄 parawan jest i 4 policjantów stoi i zasłania, ale sąsiadka mi powiedziała, że jest trup, a ona jest wścibska. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: W mojej łazience... 24.10.23, 17:43 Kurdę, musisz przeglądać lokalne wiadomości. Normalnie aż mnie ścisnęło. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 17:43 Na razie nic nie ma, już szukałam Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:01 O kurdę, ty to masz przygody, znikające kible i kopiąca w ogródku sąsiada policja. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:08 Ja nie wiem czego oni szukają, tak sobie sama tego trupa wymyśliłam :p Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:26 Poza tym, to zapomniałaś, że w moim ogrodzie też są zwłoki i nawet je chcieli odzyskać, ale zmienili zdanie :p Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:43 W zeszłym roku ex właścicielka mojego domu chciała w moim ogrodzie wykopywać martwego psa. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 17:32 Ale kuwa starych dywanów, starego okna oraz gigantycznej flagi jakoś odzyskać nie chciała Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:36 > Hmm..a u moich sąsiadów z ulicy policja chyba > szuka trupa w ogrodzie. Rozstawili namiot, reflektory > i coś tam kopią. Do moich dalekich powinowatych przyszła kiedyś policja z zamiarem kopania w ogródku. Sąsiedzi uprzejmie donieśli, że kopali w nocy dziurę w ogródku i zakopywali coś dużego, a starsza pani zniknęła. Policjanci obejrzeli miejsce pochówku i przyjęli na wiarę tłumaczenie, że zakopywano psa, a starsza pani wyjechała Co było rzecz jasna prawdą. Obrazilibyście się na takich sąsiadów? Kuzyn z żoną opowiadali o tym z niejaką urazą w głosie. A może po prostu są obrażalscy 🤔 Naszego rozbawienia też nie podzielali. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:45 Pewnie bym się nie obraziła. Ale ciekawa jestem jakby zareagował mój sąsiad. Mam młodego sąsiada za siatką, w dzień on pracuje a po pracy ostatnio buduje sobie jakiś warsztat. Wczoraj akurat koło 21 robili wylewkę. Jego mamę akurat dziś widziałam ale może jakąś babkę kumpla zabetonowali? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:49 Mojej koleżance o 4 nad ranem policja waliła do drzwi bo wisielec na balkonie, sąsiadka zadzwoniła. To była pianka do nurkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:07 Nie wychodził od kilku dni, nawet nosa nie wysciubia szuflady bo leje. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:35 A to jednak ten twój bandzior wychodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:45 Czasem wychodzi, ale coraz rzadziej. Pogoda mu nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: W mojej łazience... 24.10.23, 16:49 Nam kiedyś wleciała do pokoju hotelowego jaskółka - i to nie przez okno, ale z korytarza, do którego dostała się przez otwarte okna dachowe. Odpowiedz Link Zgłoś