Emamy - rzadko piszę, choć często was czytam, a że wy wiecie wszystko, to pomóżcie proszę zrozumieć zawiłości podatkowe.
W styczniu tego roku zaczęłam nową pracę, moje zarobki roczne przekroczą pierwszy próg podatkowy, więc złożyłam deklarację wspólnego rozliczenia z małżonkiem (mąż nie pracował). W połowie roku mąż znalazł pracę. Po zsumowaniu nasze zarobki przekroczą 2x120 000. Czy w rozliczeniu za rok 2023 wyjdzie nam po prostu niedopłata podatku? Zapłacimy i sprawa załatwiona? Czy są jakieś jeszcze dodatkowe konsekwencje? Przepraszam za głupie pytania, ale pierwszy raz jesteśmy "aż tak bogaci" (sarkazm - jakby co..), więc nie do końca to ogarniam...
Czy w styczniu 2024 powinnam odwołać jakimś wnioskiem to wspólne rozliczenie, tak żeby pracodawca od razu po przekroczeniu przeze mnie drugiego progu odciągał wyższy podatek? Czy wtedy i tak będziemy mogli rozliczyć się wspólnie za 2024 (ale unikniemy niedoplaty)? Z góry dzięki za pomoc