Dodaj do ulubionych

eMatka i kalorie

07.11.23, 18:10
W nawiązaniu do wątku o bezczynnych kaloriach mam pytanie, czy eMatka jeździ samochodem po bułki, do piekarni odległej kilkaset metrów, kilometr, od Jej domu?
U mnie we wiosce niewielki parking przed piekarnią i mięsnym jest stale pełny, oraz pobocza sąsiednich uliczek.
Poza tym nie pamiętam, żebym na drugą stronę najdalszej uliczki przeszedł, żebym nie musiał przepuścić samochodu, ewentualnie zaraz przed lub za nim.
Obserwuj wątek
    • szara.myszka.555 Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:12
      Wszędzie zapomykam z buta. Samochodem tylko po wielkie zakupy.
    • grruu.u Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:12
      Moja osoba ematkowa w ogóle nie jeździ samochodem
    • daniela34 Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:12
      Ematka nie chodzi do piekarni. Ematce chleb przynosi niewolnik.
      • krwawy.lolo Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:17
        Ja wiem, ten słynny fellach uprawiający krakowskie Blanty.
        • daniela34 Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:23
          Onże!
      • ichi51e Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:22
        Przyznam się ze odkąd odkryłam apke Jush rzadko się pojawiam w sklepie…
      • daniela34 Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:24
        A już poza niewolnikiem - nie, nie podjeżdżam samochodem, wręcz przeciwnie, chodzę do sklepu, do piekarni, do kwiaciarni po roślinność balkonową (i potem to niosę ), wszędzie gdzie się da. A jak się nie da to wybieram raczej tramwaj albo autobus. Nie mam cierpliwości do krakowskich korków.
      • septembra Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:03
        daniela34 napisała:

        > Ematka nie chodzi do piekarni. Ematce chleb przynosi niewolnik.

        Niewolnik przywozi 4 litrowym suvem
        • daniela34 Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:18
          Moj nie. Mój wychodzi za ogrodzenie bloku u jest e piekarni 😃
          • septembra Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 20:55
            W bloku?? Mon dieu!
            • daniela34 Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 21:04
              Ano w bloku. Ja jestem dziecko blokowiska, ja się do willi nie nadaję 😃
    • szarmszejk123 Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:13
      Nie, ostatnio w ogóle nie jeżdżę bo oddałam samochód służbowy, który mi zszargał nerwy i jeszcze nie kupiłam, bo nic mnie nie zachwyciło.
      Ogólnie dużo chodzę, lubię. I chodzę szybko, bo wolno jest nudno :p
    • angazetka Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:17
      Ematka Angazetka nie ma samochodu.
      • krwawy.lolo Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:21
        Na marginesie, Ty jesteś od przecinków? Bo mi się w pierwszym zdaniu coś gryzie.
        • angazetka Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:25
          Tak, "Jej" wielką literą wink
          • krwawy.lolo Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:28
            tongue_out
    • geez_louise Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:23
      Mam dudę przyrośniętą do fotela w aucie, wszędzie jeżdżę. Każda pracę mam daleko i wszystko inne załatwiam „po drodze”. Średnio przejeżdżam w dzień roboczy niemal 100 km. Na siłkę, na bieganie i na spacer tez dojeżdżam samochodem. To chociaż buł nie jadam, bo już bym do normalnej osobówki się nie mieściła.
    • default Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:27
      Nie mam piekarni kilkaset metrów od domu. Zresztą żadnego sklepu. Najbliższy spożywczy jest 4 km ode mnie - i tak, jeżdżę tam samochodem.
      • krwawy.lolo Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:33
        A ja, tak średnio dwa razy w miesiącu, robię zakupy w jednej, bądź drugiej, sąsiedniej wiosce, odległej o ok. 3 km. Idziemy z plecakami. Dodam, że to dyskonty tej samej sieci, co w mojej wsi.
        • default Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:07
          Dla mnie to byłaby bezsensowna strata czasu - piesza wyprawa do sklepu i z powrotem zajęłaby mi ok. 2 godzin lub więcej, a samochodem - góra pół godziny.
          • krwawy.lolo Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:19
            Nam, z przerwą na piwo po drodze, zajmuje nawet do trzech godzin. Dodam, że dwa razy w miesiącu jest średnią roczną. Jak jest ciepło, chodzimy częściej.
            • default Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 20:25
              No jeśli traktujesz to jako spacer czy wycieczkę - to ma sens. Ja na spacery chodzę z psami do lasu, więc na spacery do sklepu nie mam ani czasu ani ochoty 🙂
              • krwawy.lolo Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 20:33
                A jak mam to inaczej traktować? W dzisiejszych czasach mógłbym sobie wszystko zamówić z dostawą do domu. Mógłbym zostawiać otwarte drzwi i prosić kuriera, żeby mi wszystko wniósł do kuchni.
                • krwawy.lolo Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 20:34
                  Samemu leżąc oczywiście w barłogu.
        • piataziuta Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:39
          krwawy.lolo napisał:

          > A ja, tak średnio dwa razy w miesiącu, robię zakupy w jednej, bądź drugiej, sąs
          > iedniej wiosce, odległej o ok. 3 km. Idziemy z plecakami. Dodam, że to dyskonty
          > tej samej sieci, co w mojej wsi.

          Bardzo ciekawe rozwiązanie!
          • panna.nasturcja Re: eMatka i kalorie 08.11.23, 02:06
            Tylko szkoda kręgosłupa. Zdecydowanie lepiej zakupy zrobić blisko a wycieczki uskuteczniać bez obciążenia.
    • kozica111 Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:42
      Sporo chodzę, lubię chodzić po mieście szczególnie teraz gdy pojawiają się klimaty świeczkowo-lampionowe, jest ładnie.
    • arthwen Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:51
      Nie jeżdżę, bo to bez sensu ruszać auto na taki krótki kawałek. Chyba, że pierze żabami, a ja koniecznie coś potrzebuję z tego sklepu (bez bułek to bym się akurat obeszła), albo muszę tam zrobić duże i ciężkie zakupy, a nie mam tragarza pod ręką.
    • lilia-anna Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:56
      W ogóle nie jeżdżę autem, bo nie mam prawa jazdy smile Wyłącznie komunikacja i własne nogi. Lubię chodzić i chodzę sporo.
    • bene_gesserit Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 18:57
      Miałam wuja, który jeżdził swoją niemiecką furą nie tylko na targ (zaraz obok bloku), ale i do kiosku ruchu (zaraz obok bloku z drugiej strony).
      Ja nie mam samochodu, więc nie mam problemu. Spacery po mieście lubię niemal tak samo, jak spacery po lesie.
    • septembra Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:05
      Jak idę tylko do sklepu to idę na nogach, ale najczęściej robię zakupy po drodze z pracy a wtedy już autem
    • m_incubo Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:12
      Nie, nie jeżdżę.
    • shellyanna Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:16
      Raczej tak, bo zakupy w piekarni robię przeważnie po odstawieniu dziecka do szkoły. Odstawiam autem. Tym bardziej po większe zakupy jeżdżę autem. Czasami rowerem (ale koszyk mieści raczej drobne zakupy).
      Szkoda mi czasu na przechadzki piechota po bułki, ale zdarza się.
    • malaperspektywa Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:16
      Nawet wysiada przystanek wcześniej jadąc do pracy autobusem, żeby się przejść, zanim zapleśnieje za biurkiem.
    • bei Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:17
      Zakupy robi mąż😉, ma dobre sklepy po drodze. Nie liczę kalorii i nigdy nie miałam nadwagi. Każdego dnia robię najmniej 12 km. Myślę, ze klientki które Ty widujesz również mają dużo ruchu, i nie będą nosić ciężkich zakupów gdy mogą podjechać autem. Dźwiganie zakupów to nie jest sport.
      • m_incubo Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:23
        Trudno się przeciążyć dźwigając bułki.
    • kaki11 Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:33
      Większość zakupów robię po drodze, i wtedy zatrzymuję się samochodem, ale jeśli już muszę się wybrać do pobliskiego sklepu to jak tylko nie pada robię to rowerem smile
    • piataziuta Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:37
      W ogóle nie jeżdżę po bułki. Bułki przywozi firma, która przywozi mi zakupy, lub Mieciu.

      Co to ma wspólnego z kaloriami?
      • krwawy.lolo Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:44
        To, że kalorie można spalać nie tylko w sposób wymuszony, a także naturalny. Znaczy jeśli nie ma się problemów zdrowotnych, nie trzeba używać kalkulatorów, liczących ile można zjeść, żeby schudnąć, ewentualnie nie przytyć.
        • piataziuta Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 20:58
          krwawy.lolo napisał:

          > To, że kalorie można spalać nie tylko w sposób wymuszony, a także naturalny. Zn
          > aczy jeśli nie ma się problemów zdrowotnych, nie trzeba używać kalkulatorów, li
          > czących ile można zjeść, żeby schudnąć, ewentualnie nie przytyć.

          Wiemy to od dawna.
          Niemniej, przyjemniejszy jest wspólny spacer po lesie, wspólny trening na basenie/siłowni, wspólne pływanie na kajcie od wspólnego robienia zakupów, czy wspólnego sprzątania.

          Zakupy to piekło, a wspólne, to piekło podwójne. Wysłuchiwanie, jak inna para robi głośno zakupy "Józek! Wziąć to!? Nie!?? ILE TO KOSZTUJE!??? Może wolisz to!??? O zobacz! X po pińć pińdziesiąt! A dżem!? Mamy jeszcze dżem!? To może jednak weźmiemy tamto!?" To piekło stukrotne - piekło W WOLNYM CZASIE.

          Więc chodź se na te wprawy zakupowe - to fajny cel, jeśli nie chce się podjąć innej aktywności. Ale niech ci się nie wydaje, że to coś lepszego od tego, co my robimy.

          • krwawy.lolo Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 21:00
            Ziuciu, piłem jedynie do siłki. Musisz mi wybaczyć. No, musisz. smile
    • chococaffe Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:38
      U mnie decyzja czy na piechotę czy samochodem (nie swoim, nie mam prawa jazdy) zależy od ciężarów nie od odległosci.

      p.s. "Bułeczki" mam pod nosem
    • dwa_kubki_herbaty Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:57
      Jeżdżę do sklepu 800 m od domu, bo wówczas zakupy zajmują mi okolo 7 min. Od wyjscia/wejścia do domu.
      Z buta to 10 min tam, 10 z powrotem i 2 min na kupienie bulek i jajek = 22 min.

    • b-b1 Re: eMatka i kalorie 07.11.23, 19:59
      Piechotą w sklepie byłam 4 razy(?)-zimą, jak odśnieżać podjazdu mi się nie chciało. Mam sklep 750m pod górę😂. Zakupy robię po drodze, pieczywo chleb/bułki piekę sama😂
    • mrs.solis Re: eMatka i kalorie 08.11.23, 03:49
      Do najblizszego sklepu mam kilometr i jezdze samochodem. Do domu musialabym wracac ostro pod gore i nie mam ochoty tego robic obladowana siatami, a po same bulki do sklepu nie jezdze. Spacer wzdluz ruchliwej ulicy tez wg. mnie do przyjemnych nie nalezy, wole spacerowac w innych miejscach.
      • raczek47 Re: eMatka i kalorie 08.11.23, 04:37
        W ogóle nie jem bułek ani żadnego pieczywa ,więc do piekarnl nie jeżdżę,ale wszędzie indziej tak,wożę dupsko samochodem wszędzie,gdzie to możliwe.
        Kalorie tracę inaczej.
    • anorektycznazdzira Re: eMatka i kalorie 08.11.23, 05:13
      To zależy. Jeśli właśnie wyjeżdżam z osiedla np. do roboty i tylko przystaję, to tak. Jeśli wychodzę z domu tylko do piekarni to nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka